plmma29-pas

Wyniki i relacja z Legionowa.

Tylko dwa tygodnie po porażce z Wendresem Carlosem Bartosz Fabiński (MMA 8-2) powrócił na drogę zwycięstw, demolując Michała Szulińskiego (MMA 9-4-1) i odbierając mu pas PLMMA w wadze średniej na gali w Legionowie. Zawodnik S4 Fight Club wygrał w charakterystycznym dla siebie stylu. Skuteczne obalenie już na początku pojedynku otworzyło mu drogę do kontroli walki w parterze, skąd długo pracował nad przejściem gardy reprezentanta Arrachionu. Wygraną przed czasem podopiecznego Roberta Jocza zapoczątkował próba kimury w wykonaniu olsztynianina. Fabiński, kontrując tę technikę, zdobył lepszą pozycję, z której zaaplikował Szulińskiemu grad łokci, zapewniając sobie wygraną przez techniczny nokaut.

Doświadczony krakowianin Łukasz Chlewicki (MMA 11-3-1) pewnie wypunktował Vaso Bakocevica (MMA 13-6) w jednej z głównych walk gali PLMMA 29 w Legionowie. Popularny „Saszka” nie oddał żadnej rundy rywalowi z Czarnogóry. W pierwszej, najbardziej wyrównanej odsłonie, lider Grapplingu Kraków nieznanie wygrał walcząc w stójce. W dwóch kolejnych Chlewicki potrafił odwracać obalenia przeciwnika i kontrolować rywala z góry. O ile jeszcze w drugich pięciu minutach Bakocevic nie dał sobie zrobić większej krzywdy, to w ostatnich Polak był już naprawdę bliski skończenia walki przed czasem. Ostatecznie walka wymagała jednak decyzji sędziów, którzy nie mieli wątpliwości, że lepszy był nasz zawodnik. Tym samym 35-latek z Krakowa zapisał do swojego rekordu zwycięski debiut w kategorii lekkiej.

Lena Tkhorevska (MMA 3-1) została pierwszą kobiecą mistrzynią PLMMA, szybko poddając Annę Moldavchuk (MMA 1-2). Zawodniczka Poland Top Team prawie równo z gongiem wpadła w rywalkę, przenosząc walkę na ziemię. W parterze zajęcie pozycji za plecami zajęło jej dosłownie kilka sekund, a chwilę później Ukrainka musiała już klepać z powodu zapiętego na jej szyi duszenia. Tym samym pas mistrzowski w wadze atomowej pojedzie do Białej Podlaskiej.

Czwarty reprezentant klanu Rajewskich zadebiutował w ostatnich miesiącach w MMA i czwarty zanotował wygraną. Sebastian Rajewski (MMA 1-0) był w sporych opałach na początku pojedynku z Damianem Matwiejczukiem (MMA 1-3) z S4 Fight Club, kiedy dwukrotnie był przewracany na ziemię, gdzie zawodnik z Warszawy zasypywał go ciosami. Płocczanin dał się jednak rywalowi wystrzelać i w końcówce pierwszej rundy najpierw zaatakował serią ciosów pod siatką, następnie świetnie skontrował obalenie podopiecznego Roberta Jocza i kawalkadą uderzeń w parterze zapracował na debiutancką wygraną.

W starciu w kategorii średniej Adam Kowalski (MMA 4-2) zafundował kolejną porażkę Arkadiuszowi Jędraczce (MMA 4-10) wysoko wygrywając na punkty. Po kilku dobrych momentach na początku starcia Jędraczki, w późniejszej fazie głównie dominował już zawodnik z Olsztyna, głównie dzięki znacznej przewadze umiejętności w parterze. W ostatniej rundzie obaj zawodnicy byli już mocno zmęczeni i pojedynek nie był najlepszym pokazem MMA. Ostatecznie po piętnastu minutach nie było wątpliwości, że sędzia podniesie w górę rękę reprezentanta Arrachionu.

Zwycięzca amatorskiego pucharu KSW Daniel Rajca (MMA 1-0) z Criminal 13 Fighting Division dość nieoczekiwanie zastopował Pawła Celińskiego (MMA 2-3) z Arrachionu Olsztyn. Młodszy brat Karola Celińskiego od początku starcia starał się sprowadzać słabszego fizycznie rywala, ale Rajca skutecznie się bronił. Gdy Celiński wreszcie przeniósł walkę na ziemię, zawodnik z Bydgoszczy wstając po siatce został trafiony niedozwolonym kolanem w parterze. Sędzia Michalak odjął olsztynianinowi punkt i walka wróciła do stójki. Tam wychowanek Łukasza Zaborowskiego uderzył rywala świetnym kolanem w klinczu, poprawił sierpem i serią uderzeń zakończył walkę tuż przed gongiem kończącym pierwszą rundę.

Już trzema zawodowym wygranymi może pochwalić się lekki z Arrachionu Olsztyn Paweł Kiełek (MMA 3-0). Podopieczny Szymona Bońkowskiego i Pawła Derlacza potrzebował dokładnie 59 sekund na znokautowanie lewym sierpowym Tomasza Jakubca (MMA 1-1) z Bastionu Tychy i w wieku jedynie 18 lat wyrasta na jednego z najciekawszych zawodników młodego pokolenia w polskim MMA.

Szybkim zwycięstwem Lamberta Akhiadova (MMA 2-1) z Poland Top Team zakończyła się pierwsza walki gali w Legionowie. Czeczen dość szybko naruszył Aleksandra Mosiniewicza (MMA 1-2) z Rio Grappling Wrocław ciosami w stójce i gdy ten próbował obalać, podopieczny Mirka Oknińskiego złapał go w gilotynę. Akhiadov dość długo pracował nad zmuszeniem rywala do odklepania, ale walka zakończyła się dopiero wtedy, kiedy jego rywal na moment odpłynął i sędzia Piotr Michalak przerwał starcie.

Walka wieczoru:

Pojedynek o pas mistrza PLMMA w wadze średniej
84 kg: Bartosz Fabiński pok. Michała Szulińskiego przez TKO (łokcie w parterze), 1. runda, 4:10.

Pozostałe:

70 kg: Łukasz Chlewicki pok. Vaso Bakocevica przez jednogłośną decyzję.

Pojedynek o pas mistrzyni PLMMA w wadze atomowej
48 kg: Lena Tkhorevska pok. Annę Moldavchuk przez poddanie (duszenie zza pleców), 1. runda, 0:39.

70 kg: Sebastian Rajewski pok. Damiana Matwiejczuka przez TKO (uderzenia w parterze), 1. runda, 4:44.
84 kg: Adam Kowalski pok. Arkadiusza Jędraczkę przez jednogłośną decyzję.
77 kg: Daniel Rajca pok. Pawła Celińskiego przez TKO (kolano na korpus i uderzenia), 1. runda, 4:59.
70 kg: Paweł Kiełek pok. Tomasza Jakubca przez KO (lewy sierpowy), 1. runda, 0:59
73 kg: Lamberd Akhiadov pok. Aleksandra Mosingiewicza przez techniczne poddanie (gilotyna), 1. runda, 1:15.

1 KOMENTARZ

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.