Babilon 61 w Radomiu: Telejko obiecuje ogień od pierwszych sekund, Wydra zapowiada weryfikację!

„NIE BĘDZIE WYCZUWANIA, PÓJDZIEMY PIECEM OD POCZĄTKU!” – 18-LETNI TELEJKO RZUCA WYZWANIE WYDRZE. MOCNE ZDERZENIE NA BABILON 61 W RADOMIU

Stanisław Telejko nie zamierza czekać na swoją kolej. Osiemnastolatek, który przebojem wszedł do świata MMA i świetnie odnajduje się w mediach społecznościowych, już w zawodowym debiucie zmierzy się z niebezpiecznym Dominikiem Wydrą. To nie będzie bezpieczne wejście w nowy etap kariery. Po drugiej stronie klatki stanie starszy, doświadczony rywal, który chce udowodnić, że jego rekord nie oddaje rzeczywistych umiejętności. W tle głośna historia z finału Projekt Fighter, zaczepki w internecie i odważne ambicje młodego zawodnika. Telejko zapowiada mocną walkę od pierwszych sekund, Wydra obiecuje zwycięstwo. Kto wyjdzie górą z tego starcia na gali KPS Food & Elmas Babilon 61? Przekonamy się 24 października w hali Enea RCS w Radomiu!

Walka Stanisław Telejko vs Dominik Wydra – MMA, 70 kg, karta główna Babilon 61. Bilety na galę dostępne w serwisie Eventim.pl, transmisja na żywo na kanałach grupy POLSAT.

​„NIE CHCĘ NABIJAĆ REKORDU NA OGÓRKACH”. TELEJKO OD RAZU RZUCA SIĘ NA GŁĘBOKĄ WODĘ

Osiemnaście lat, pierwsza walka zawodowa i od razu rywal, który posiada znacznie większe doświadczenie w sportach walki. Stanisław Telejko mógł wybrać spokojniejszą drogę, stopniowo budować rekord i bezpieczniej dobierać przeciwników na wczesnym etapie zawodowej kariery. Zdecydował jednak inaczej. Po udanych występach semi-pro uznał, że pora na kolejny krok, a Dominik Wydra jest dokładnie takim przeciwnikiem, jakiego potrzebuje.

– Przejście na PRO zacząłem rozkminiać po drugiej walce, krótko przed trzecią. Prawie całe przygotowania zrobiłem z zawodowcami i dobrze sobie radziłem. Wtedy zacząłem o tym rozmawiać z trenerami. Walka poszła dobrze i uznaliśmy, że jestem gotowy. Ciężko było o odpowiedniego rywala w semi-pro, wielu odmawiało walki. Pomyśleliśmy więc, że może to już czas. To była przemyślana decyzja zespołu, menedżera i trenerów – tłumaczy Telejko.

Młody zawodnik nie ukrywa, że od początku miał konkretną wizję swojej kariery. Nie interesuje go kolekcjonowanie zwycięstw nad rywalami, którzy nie będą w stanie postawić mu trudnych warunków. Chce rozwijać się szybko, a do tego potrzebuje mocnych sprawdzianów.

– Rozmawiałem z Arturem Gwoździem, wchodząc do Artnoxa, że nie chcę nabijać rekordu na ogórkach, że taka droga nie sprawi mi satysfakcji. Chciałem mocnych bodźców i zawodników, którzy mi się postawią, żeby lepiej i szybciej się rozwijać. Dominik jest takim przeciwnikiem. To najlepszy rywal, jakiego miałem – podkreśla osiemnastolatek.

To odważna deklaracja przed zawodowym debiutem. Wydra ma więcej doświadczenia, a Telejko nie ma jeszcze za sobą walki na zawodowych zasadach. Sam zainteresowany nie widzi jednak powodu, by odwlekać ten moment.

– Z jednej strony mam czas, a z drugiej po co dalej walczyć w semi-pro, kiedy fizycznie jestem już gotowy i mogę zdobywać doświadczenie w zawodowstwie? – pyta retorycznie.

​WYDRĘ KOJARZĄ Z GŁOŚNĄ AFERĄ. TERAZ CZAS NA SPORTOWĄ ODPOWIEDŹ

Historia tego pojedynku zaczęła się od zamieszania wokół walki Dominika Wydry z Cyprianem Wieczorkiem w programie Projekt Fighter na antenie Canal+. Przerwanie tamtego starcia wywołało gorącą dyskusję w środowisku sportów walki, a kontrowersje szybko przeniosły się do mediów społecznościowych. Telejko zabrał wtedy głos na X, podważając znaczenie całej afery dla wyniku pojedynku, a następnie pojawił się pomysł bezpośredniej konfrontacji.

– Afera aferą, ale po prostu przegrał przed czasem, więc co ten sędzia miał zmienić? Wszyscy podchwycili temat, że to byłaby spoko waleczka – wspomina Telejko.

Ostatecznie internetowa dyskusja przerodziła się w konkretny pojedynek na gali Babilon 61. Sam osiemnastolatek ocenia tamtą sytuację jednoznacznie:

– To było mało profesjonalne, nie wiem, kto do tego dopuścił, ale z mojego punktu widzenia nie było powodu do przerwania. Dominik trafił na wątrobę, ale nie było powodu kończyć walki. Widziałem całą walkę, to nie miało żadnego znaczenia dla przebiegu całości i wyniku – uważa młody zawodnik.

Wydra nie ma zamiaru ponownie rozgrzewać dyskusji na temat wydarzeń z Projekt Fighter. Nie chce wracać do sprawy i zaznacza, że wcześniej przedstawił już swoje stanowisko. Zapytany o kontrowersje, odpowiada krótko:

– Nie będę odpowiadał na to pytanie, bo to odgrzewany kotlet. Mówiłem już, co sądzę, plus mam NDA na nieprzychylne komentarze – ucina temat.

W Radomiu nie będzie już jednak miejsca na kolejne interpretacje wydarzeń z programu. Tym razem obaj zawodnicy dostaną szansę, by bezpośrednio rozstrzygnąć sportową rywalizację.

​CZY MŁODZIEŃCZA BRAWURA ZGUBI TELEJKĘ? WYDRA NIE SKŁADA DEKLARACJI, ALE MA JASNY CEL

Czy osiemnastolatek nie wybrał zbyt trudnego przeciwnika na początek zawodowej kariery? Czy pewność siebie i umiejętność przyciągania uwagi nie wyprzedzają jeszcze jego sportowych możliwości? To pytania, na które odpowiedź przyniesie dopiero pojedynek.

Wydra nie zamierza ani lekceważyć młodego rywala, ani przedwcześnie go oceniać. Nie chce nazywać go wielkim talentem, ale nie zamierza też umniejszać jego umiejętnościom.

– Nie wiem, czy popełnił błąd, czy nie. Dowiemy się w następną sobotę – odpowiada z uśmiechem.

Zapytany o potencjał Telejki i jego dotychczasowe występy semi-pro, również nie daje się wciągnąć w przedwalkowe przepychanki. – Nie będę stawiał go w superlatywach ani go hejtował. Wszystko zweryfikuje walka – podkreśla Wydra.

To rozsądne podejście, ale nie oznacza braku ambicji. Wydra doskonale wie, po co wchodzi do klatki. Ma za sobą nieudany debiut zawodowy, który – jak sam przekonuje – nie pokazał jego rzeczywistych możliwości.

– Mój debiut zawodowy był lekkim potknięciem, ponieważ wchodząc do walki, nie byłem świadomy swoich problemów zdrowotnych, które odbiły się później na moim występie. Następną walką, którą robiłem, była walka semi-pro, na której skończyłem przeciwnika w drugiej rundzie – wyjaśnia.

Wydra przypomina, że ma na koncie wiele zwycięstw przed czasem i nie zamierza pozwolić, by jeden wynik definiował jego karierę.

– Rekord nie walczy, a to, że mam jedynkę z tyłu zamiast z przodu w rekordzie, nic mi nie zmienia. Jestem zmotywowany, żeby to zmienić po tej walce – zapowiada.

W tym zestawieniu obaj mają więc coś do udowodnienia. Telejko chce pokazać, że już na starcie zawodowej drogi może rywalizować z bardziej doświadczonymi przeciwnikami. Wydra chce udowodnić, że jego umiejętności są większe, niż sugeruje zawodowy bilans.

​„LIVER HUNTER” KONTRA WIEDŹMIN. INTERNETOWE ZACZEPKI BEZ PRZEKRACZANIA GRANIC

Telejko potrafi budować zainteresowanie swoimi walkami i nie zamierza rezygnować z tego atutu. W mediach społecznościowych żartował, że niczym Wiedźmin otrzymał od Artura Gwoździa zlecenie na upolowanie Wydry. Do tego doszły drobne zaczepki, w tym relacja z maskotką wydry obserwującą jego trening.

Nie oznacza to jednak, że młody zawodnik chce budować wizerunek na obrażaniu rywali. Wręcz przeciwnie – zależy mu, by promocja walki pozostała zabawna i utrzymana w dobrym smaku.

– Nie znam się z Dominikiem, wydaje się, że to jest bardzo w porządku gość. Ja też chciałbym być w porządku, nie chcę przekraczać granic. Uważam, że to jest zabawne i zrobione ze smakiem. To są takie małe żarciki, pstryczki. Może coś przygotuję na ważenie, ale nic chamskiego. Chcę, żeby to było zabawne i ze smakiem – żeby nawet Dominik się zaśmiał – deklaruje Telejko.

Odpowiedź Wydry na wiedźmińskie zlecenie jest jeszcze krótsza niż jego komentarze dotyczące Projekt Fighter:

– Nic mu nie chcę przekazać. Chyba robię się na to za stary – odpowiada z uśmiechem.

Sam przydomek „Liver Hunter” również może budzić skojarzenia z głośnym pojedynkiem Wydry z Wieczorkiem, w którym kluczowym elementem była sytuacja związana z uderzeniem na wątrobę. Zawodnik nie wyjaśnił jednak, czy właśnie stąd wzięła się ta ksywka.

Na razie Telejko ma więc swoją narrację, Wydra zachowuje spokój, a kibice mogą liczyć na dodatkowe emocje podczas spotkań medialnych i ważenia. Najważniejsze pozostaje jednak to, co wydarzy się po zamknięciu klatki.

​TELEJKO OBIECUJE MOCNE TEMPO OD PIERWSZYCH SEKUND

Młody zawodnik nie zamierza ukrywać, czego kibice mogą spodziewać się po jego debiucie. Nie zapowiada spokojnego rozpoznania przeciwnika ani długiego badania dystansu. Chce od razu narzucić intensywne tempo.

– Oglądajcie od początku, bo od początku będzie grubo. Wystarczy sobie obejrzeć moje walki i Dominika, tu nie będzie żadnego wyczuwania. Pójdziemy piecem od początku i obiecuję, że nie będziecie się nudzić! – zapowiada Telejko.

Osiemnastolatek nie odczuwa przy tym szczególnego stresu związanego z wejściem na zawodowy poziom. Zamiast nerwów pojawia się adrenalina, a przygotowania miały go oswoić z najważniejszymi różnicami między formułami.

– Nie robię sobie dodatkowej presji. Największa różnica to rundy pięciominutowe, jestem na to przygotowany. Robię je już długo na treningach, przed walkami semi-pro już trenowałem w ten sposób. Dołożyliśmy treningi kondycyjne i biegowe, o tlen się nie martwię – przekonuje.

Wydra również nie pozostawia wątpliwości co do swojego celu. Nie obiecuje konkretnego sposobu zakończenia walki, ale deklaruje, że chce dać kibicom widowisko i opuścić klatkę jako zwycięzca.

– Kibicom mogę obiecać świetny pojedynek, z którego zamierzam wyjść zwycięsko – mówi.

​MEDIA SPOŁECZNOŚCIOWE TO ZA MAŁO. TELEJKO CHCE ZA ROK WALCZYĆ O WIELE WIĘCEJ

Telejko już teraz nie ukrywa swoich ambicji. Zawodowy debiut na karcie głównej dużej gali traktuje jako potwierdzenie, że jego medialna aktywność przekłada się na zainteresowanie organizatorów i kibiców.

– Nieskromnie mówiąc, robiłem bardzo duże zamieszanie jako zawodnik semi-pro. Było głośno o galach, na których walczyłem. Teraz mam pierwszą walkę zawodową i jesteśmy wysoko na karcie. Po części ze względu na mnie, po części ze względu na Dominika, bo też jest rozpoznawalny – zauważa.

Młody zawodnik zdaje sobie sprawę, że polaryzowanie kibiców i budowanie zasięgów może pomóc w karierze, ale sam rozgłos nie wystarczy. Dlatego już teraz stawia sobie ambitne cele sportowe.

– Mam zamiar wygrywać, mam zamiar dawać mocne walki i bić się z mocnymi rywalami. Mam nadzieję, że za rok będę w walce wieczoru albo blisko walki wieczoru. Nie mam pewności, ale bardzo w to wierzę i bardzo chciałbym, żeby to się spełniło! – podkreśla.

Najpierw jednak musi przejść próbę, która może wiele powiedzieć o jego dalszej drodze. Zwycięstwo nad Wydrą byłoby mocnym otwarciem zawodowej kariery. Porażka nie przekreśli przyszłości osiemnastolatka, ale przypomni, że w MMA ambicje trzeba potwierdzać w klatce.

Dla Wydry to z kolei szansa na odbudowanie zawodowego bilansu i pokazanie, że potrafi zatrzymać rywala napędzanego młodością, pewnością siebie i medialnym szumem.

​KPS FOOD & ELMAS BABILON 61. RADOM SZYKUJE SIĘ NA MOCNE EMOCJE

Starcie Telejki z Wydrą to jeden z pojedynków karty głównej gali KPS Food & Elmas Babilon 61, która odbędzie się w sobotę 24 października w hali Enea RCS w Radomiu.

W walce wieczoru Krzysztof „Diablo” Włodarczyk, były mistrz świata federacji WBC i IBF w wadze junior ciężkiej, zmierzy się z potężnym Marcinem „Thanosem” Sianosem. To wyjątkowe zestawienie doświadczonego pięściarza z zawodnikiem MMA, który słynie z imponujących warunków fizycznych.

Na karcie głównej nie zabraknie również innych mocnych nazwisk i zestawień: Piotr Kacprzak zmierzy się z Isai Ramosem, Mateusz Gola z Evasio D’Onofrio, w pojedynku K-1 Konrad Delekta podejmie Kamila „Wikinga” Tworka, a Daria Brzozowska stanie naprzeciw Giulii Chinello.

W takim towarzystwie zawodowy debiut Telejki będzie kolejnym ważnym sprawdzianem młodego pokolenia polskich zawodników. Naprzeciw niego stanie Wydra, który nie zamierza być jedynie tłem dla medialnej historii osiemnastolatka.

Stanisław Telejko kontra Dominik Wydra – młodość i bezkompromisowe ambicje przeciwko doświadczeniu i chęci udowodnienia swojej wartości. Internetowa historia doprowadziła ich do klatki, ale o wyniku zdecydują sportowe umiejętności. 24 października w Radomiu przekonamy się, czy debiutant rzeczywiście jest gotowy na tak mocny krok, czy też Wydra skutecznie zatrzyma jego marsz po zawodowe zwycięstwo.

​Karta walk KPS Food & Elmas Babilon 61 w Radomiu

Walka wieczoru:

  • Krzysztof „Diablo” Włodarczyk (boks 66-4-1) vs Marcin „Thanos” Sianos (MMA 9-9)

Karta główna – walki PRO:

  • Piotr Kacprzak (14-6) vs Isai Ramos (9-4) – MMA, 70 kg
  • Mateusz Gola (6-7) vs Evasio D’Onofrio (12-12) – MMA, 86 kg
  • Stanisław Telejko vs Dominik Wydra – MMA, 70 kg
  • Bartosz Wieczorek vs Mateusz Ciałowicz – MMA, 77 kg
  • Konrad Delekta (9-1) vs Kamil Tworek (6-4-2) – K-1, 91 kg
  • Daria Brzozowska (1-0) vs Giulia Chinello (4-8) – MMA, 57 kg
  • Mateusz Głuch vs Amadeusz Mućka – K-1, 90 kg
  • Nazarii Yuriv (1-0) vs Vladislav Pererva (2-0) – MMA, 61 kg

Karta wstępna – semi-pro:

  • Jakub Francuzik (1-0) vs Bartosz Wdowiński (4-3) – MMA, 84 kg
  • Aleksander Grzegorzewski (2-0) vs Paweł Rybski (16-8-1) – MMA, 70 kg

Gala KPS Food & Elmas Babilon MMA 61 odbędzie się w sobotę 24 października w hali Enea RCS w Radomiu. Bilety są dostępne w serwisie Eventim.pl. Transmisja na żywo: Super Polsat, Polsat Sport Fight oraz Polsat Box Go.

„Zróbmy superwalkę”. Volkanovski z pomysłem na zakończenie kariery

Alexander Volkanovski jest blisko końca sportowej kariery. W ostatnim pojedynku chętnie zmierzyłby się z Justinem Gaethje w walce o pas kategorii lekkiej.

Alexander Volkanovski od dawna mówi, że zbliża się do zakończenia kariery. Aktualnie szykuje się do obrony pasa, ale ma też pomysł na walkę, po której mógłby odejść na sportową emeryturę.

Będąc gościem programu Who The Fook Pod Volkanovski powiedział:

Zróbmy superwalkę z Justinem Gaethje, połóżmy na szali pas wagi lekkiej, a potem obaj możemy zakończyć kariery. Zaraz po tym niech reszta kategorii sama zdecyduje, co dalej. Zróbmy to.

Podczas gali UFC 333, która odbędzie się 24 października, Alexander Volkanovski stanie do obrony pasa przeciwko niepokonanemu Movsarowi Evloevowi.

Justin Gaethje po zdobyciu pasa wagi lekkiej, co wydarzyło się w czerwcu podczas gali przed Białym Domem, zapowiedział, że w tym roku nie wróci już do klatki.

„Nigdy wcześniej nie trenowałem z ciężarami”. Lopes szykuje się do walki z Oliveirą

Diego Lopes szykuje się do walki w kategorii lekkiej. Jego starcie z Charlesem Oliveirą ma być testem, który pokaże, czy Lopes ma na stałe zmienić wagę.

Podczas gali UFC 335, która odbędzie się 12 grudnia w Las Vegas, Diego Lopes zmierzy się z Charlesem Oliveirą w walce o pas BMF. Starcie zostanie stoczone w wadze lekkiej.

W rozmowie dla Hablemos MMA Lopes przedstawił swoje spojrzenie na zmianę kategorii wagowej.

Zobaczymy, co się wydarzy. Chcę sprawdzić, jak mój organizm zareaguje na funkcjonowanie w 155 funtach i jak się do tego przystosuję.

Lopes dodał również:

To pierwszy raz, kiedy przygotowuję się do walki w tej kategorii wagowej. Jestem cięższy i wykonuję więcej pracy. Nigdy wcześniej nie trenowałem z ciężarami, a teraz robię to dwa razy w tygodniu. Stosuję też suplementy, m.in. kreatynę, dzięki czemu moja waga wzrosła. Zobaczymy więc, jak zareaguje mój organizm. Uważam, że Charles to idealny sprawdzian, by ocenić, czy rzeczywiście pasuję do kategorii lekkiej.

Diego Lopes zawodowo rywalizuje od roku 2012. Stoczył 36 pojedynków i 28 z nich wygrał. Dla UFC walczy od roku 2023. Ostatni raz rywalizował w czerwcu, gdy rozbił przed czasem Steve’a Garcię.

„Wrócił do swojej szczytowej formy”. Szef Oktagonu o przyszłości Narkuna

Tomasz Narkun wygrał pierwszą walkę w organizacji Oktagon. Szef czesko-słowackiej marki liczy na to, że Polak będzie chciał szybko stoczyć kolejny pojedynek w klatce.

Podczas gali organizacji Oktagon, która odbyła się 17 października, do klatki powrócił Tomasz Narkun. Polak zmierzył się z Danielem Skvorem i poddał go już w pierwszej rundzie pojedynku.

Po walce Ondrej Novotny, szef organizacji Oktagon, powiedział w rozmowie dla Kanału Sportowego:

Myślę, że Tomek wrócił do swojej szczytowej formy. Wyglądał naprawdę dobrze.

Zapytany o kolejne starcia Narkuna, Novotny odpowiedział:

To też zależy od niego. Pytałem go, co chce robić dalej. Może trochę odpocząć, bo teraz musi nieco poświętować, więc dałem mu kilka dni, a potem może do tego wrócimy, bo mamy mnóstwo turniejów do końca roku i na początku kolejnego.

Novotny został też zapytany o potencjalne starcie Narkuna z Makhmudem Muradovem w wadze półciężkiej.

Myślę, że to nie jest możliwe, bo Muradov będzie walczył z Jotko pod koniec grudnia, więc potem musiałby czekać na niego jeszcze pewni z pół roku. Teraz Tomek wygrał szybko i wierzę, że taki zawodnik chce szybko wrócić do rywalizacji. Nie wydaje mi się więc, aby chciał czekać na Muradova.

Ostatnie starcie było dla Tomasza Narkuna drugim pojedynkiem stoczonym pod skrzydłami organizacji Oktagon. Polak w kwietniu tego roku zadebiutował w czesko-słowackiej organizacji. Podczas gali w Szczecinie rywalem Narkuna był Alexander Poppeck, który wygrał starcie na punkty.

„Może nie powinienem tego mówić publicznie”. Szpilka z przestrogą dla Soldaeva

Artur Szpilka jest zdania, że Adam Soldaev jest bardzo utalentowanym zawodnikiem. Zwraca uwagę jednak na to, że na najwyższym poziomie Soldaev musi zacząć dbać o różne detale w przygotowaniach do walki.

Podczas gali XTB KSW 122 Adam Soldaev pokonał Mateusza Makarowskiego. Walka była zestawiona w kategorii lekkiej, ale Soldaev, który do tej pory rywalizował w kategorii piórkowej, nie zrobił wymaganego limitu. Nie była to pierwszy sytuacja, w której Soldaev miał problem ze zrobieniem wagi.

W programie Klatka po klatce Artur Szpilka wypowiedział się na temat Adama Soldaeva, który jest jego kolegą z maty Warszawskiego Centrum Atletyki.

Adaś ma kowadło i jest młodym zawodnikiem. Może nie powinienem tego mówić publicznie, ale powiem, żeby franca przesłuchała i zobaczyła. Adaś przede wszystkim powinien zdać sobie sprawę z tego, że ma talent, że ma wszystko, ale musi zadbać też o swoje żywienie, bo czasami widzę, jak je takie gówniane rzeczy i po prostu ja wiem, jakie to jest ważne, bo już dawno stamtąd wracam. Wszystkie kontuzje to jest wynik tego jedzenia. Odpoczynek, to też jest ważne, bo Adaś czasami przychodzi zaspany na pierwszy trening.

Szpilka dodał, że Soldaev walczy dziś na wysokim poziomie i jeśli nie skupi się na detalach, może mu to utrudnić wejście jeszcze wyżej.

Na tym najwyższym poziomie właśnie te małe detale będą decydowały, a Adaś jest na tym najwyższym poziomie.

W przedostatnim pojedynku Adam Soldaev zmierzył się z Patrykiem Kaczmarczykiem w pojedynku o tymczasowy pas mistrzowski kategorii piórkowej i został przez niego poddany.

„To byłoby coś mega wielkiego” – Błachowicz o walce z Khalidovem

Jan Błachowicz nie zamyka drzwi do potencjalnej walki z Mamedem Khalidovem. Na razie jednak jest związany kontraktem z organizacją UFC, co uniemożliwia mu takie starcie.

Jan Błachowicz rywalizuje pod skrzydłami organizacji UFC, a Mamed Khalidov jest związany z KSW. Od dawna jednak mówi się o tym, że na zakończenie kariery panowie mogliby się z sobą zmierzyć.

➡️ „Pojawiły się wstępne propozycje”. Błachowicz wyjawił plan na powrót do UFC

W programie Rymanowski Live Błachowicz został zapytany o taki potencjalny pojedynek.

Są takie głosy, żeby zrobić taką walkę na koniec, czy to w boksie, czy w MMA. Na pewno, jeśli chodzi o rynek polski, to byłoby coś mega wielkiego. Na przeszkodzie stoi jednak przede wszystkim mój kontrakt z UFC i to, że cały czas jestem czynnym zawodnikiem UFC i na razie nie chcę tego zmieniać.

Błachowicz przyznał, że ma w swoim kontrakcie jeszcze trzy pojedynki do stoczenia. Odnosząc się natomiast do postaci Mameda, dodał:

Znamy się bardzo dobrze, ale jako sportowcy wiemy, że weszlibyśmy do ringu, czy do oktagonu jako sportowcy, a wyszlibyśmy jako koledzy, tak, jak jesteśmy teraz.

Jan Błachowicz chce wrócić do klatki UFC na początku przyszłego roku. Na razie nie wiadomo, kiedy w KSW pojawi się Mamed Khalidov, ale mówi się o tym, że trwają prace nad jego walką na gali XTB KSW 124, która odbędzie się z grudniu.

➡️ Mamed skazany. Półtora roku więzienia za paserstwo ➡️ Mamed będzie się odwoływał od wyroku „Rozstrzygnięcie, z którym nie mogę się zgodzić”

„To nie jest łatwa sytuacja” – szef Oktagonu o powrocie Michała Materli

Michał Materla czeka na możliwość stoczenia kolejnej walki. Szef organizacji Oktagon przyznaje, że próba zestawienia starcia dla Polaka nie jest łatwa.

Michał Materla walczył ostatni raz 11 kwietnia podczas gali Oktagon MMA w Szczecinie. Polak zmierzył się z Christianem Jungwirthem w pięściarskim pojedynku w małych rękawicach i wygrał.

W rozmowie dla serwisu Sport.fakt.pl Ondrej Novotny, szef organizacji Oktagon, został zapytany o to, czy Materla zawalczy ponownie dla czeskiej marki.

Wierzę, że tak. To nie jest łatwa sytuacja, bo Michał jest bardzo mocny w stójce. Niewielu zawodników chce się z nim mierzyć. Do tego dochodzą kwestie finansowe, bo oczekuje wysokiej gaży. Byliśmy blisko dopięcia jego występu we Frankfurcie. Ostatecznie się nie udało, więc musimy poczekać na kolejną okazję.

Michał Materla jest byłym mistrzem organizacji KSW. Po rozstaniu z polską marką Materla zawalczył w pięściarskim pojedynku pod szyldem Fame, a następnie związał się z Oktagonem. Ze względów zdrowotnych Materla nie może rywalizować już w MMA, ale cały czas nie zamierza jeszcze odwieszać rękawic na kołku.

Pierwsze słowa Joaquina Buckleya po przegranej przez brutalny nokaut z Mikiem Malottem

Joaquin Buckley zareagował na brutalną przegraną z Mikiem Malottem na gali UFC w Kanadzie. Zawodnik nie zamierza się poddawać i dalej ma motywację na występy w klatce MMA.

Joaquin Buckley wszedł do walki z Mikiem Malottem na gali UFC w Kanadzie w ten weekend po dwóch przegranych z rzędu. Zawodnik zachowywał się nietypowo przed galą – nie podał na ważeniu ręki szefowi UFC, Danie White oraz odmawiał udzielania wywiadów. 32-letni Buckley nie zaliczy raczej tego weekendu do udanych, bo w oktagonie został brutalnie znokautowany kolanem przez Mike’a Malotta. W swoich mediach społecznościowych, zareagował na trzecią przegraną z rzędu.

Walka nie potoczyła się po mojej myśli. Miałem wiele oczekiwań, wyjść tam i go znokautować. Koniec końców, ludzie otrzymali rozrywkę, podobało im się widowisko i wierzę, że mój występ ściągnął więcej widzów. Niezależnie od tego co ludzie mówią, ja idę do przodu. Nie będę się chował. Pokażę wam co potrafię, co buduję – jestem zawodnikiem, który walczy.

Jest jeszcze kilka rzeczy, kttóre planuje – pomogą mi one w tworzeniu przeze mnie treści. Będę podróżował po różnych miejscach, trenował i pracował. Jednocześnie będę się rozwijał jako zawodnik.

Buckley (21-9 MMA) do walki z Malottem wchodził jako numer 10. rankingu kategorii półśredniej UFC, ale teraz prawdopodobnie ustąpi miejsca rywalowi w zestawieniu. W swojej karierze wygrywał z m.in. Colbym Covingtonem, Stephenem Thompsonem czy Vicente Luque. Aż 15 z 21 wygranych w karierze zdobywał przez KO/TKO. W oktagonie UFC bił się 18 razy, a jego bilans to 11-7.

„To może być fajne zaskoczenie w walkach”. Baraniewski wyjawił, nad czym pracuje

Iwo Baraniewski powrócił do treningów po ostatniej walce. Młody zawodnik przyznaje, że ma teraz czas, aby pracować nad nowymi rzeczami w wachlarzu swoich umiejętności.

W ostatnim pojedynku, do którego doszło 19 września w Los Angeles, Iwo Baraniewski starł się z Alonzo Menifieldem i przegrał konfrontację na punkty. Werdykt sędziowski nie był jednogłośny.

Polak po walce zrobił sobie kilka trzy tygodni roztrenowania. Teraz wrócił już na matę i w najnowszym wideo blogu powiedział, nad czym pracuje.

Nowych rzeczy się uczymy. Trochę kopnięć chcemy wprowadzić do arsenału, żeby było jakieś zaskoczenie w walce. Uczę się, żeby mnie to nie męczyło, a żeby mocna noga była. Ja raczej kopałem nisko, na walkach wyżej nie kopałem, bo nie miałem tego przerobionego tak mocno. No i nie używałem nóg, a fajnie byłoby je dodać, bo to może być fajne zaskoczenie w kolejnych walkach. Jest to jeden z wielu aspektów, na które mogę sobie teraz pozwolić i je rozwijać.

Baraniewski wyjawił też, że w okresie roztrenowania jego waga doszła do 108,6 kg.

Na razie nie wiadomo, kiedy Iwo Baraniewski ponownie pojawi się w oktagonie, ale on sam przyznaje, że chciałby wrócić do rywalizacji na spokojnie w nowym roku.

Fenomenalny Tomasz Narkun! 36-latek szybko poddał Daniela Skvora i wygrał na gali OKTAGON

Tomasz Narkun zwyciężył w walce wieczoru gali OKTAGON 95, która 17 października odbyła się w mieście Karlovy Vary w Czechach. Polak już w pierwszej rundzie poddał Daniela Skvora duszeniem zza pleców.

Skvor zaczął starcie spokojnie, wydawało się, że trafił Narkuna. Polak po chwili spróbował odpowiedzieć kopnięciem z wyskoku i upadł na matę, chcąc tym samym zachęcić rywala do przejścia do parteru. Po chwili znów tego spróbował, ale Skvor nie był tym zainteresowany. Narkun zdecydował się skrócić dystans i przejść do klinczu pod siatką, a z tej pozycji sprowadzić Skvora do parteru. Szybkie skontrolowanie pozycji i przejście do pozycji bocznej. Kolejne ciosy Narkuna. Skvor był już rozcięty, próbował wrócić do stójki, ale oddał Polakowi plecy. Narkun szybko przeszedł do duszenie zza pleców, które po chwili odklepał zawodnik z Czech.

Tomasz Narkun (MMA 21-7-0) po raz drugi wszedł do klatki organizacji OKTAGON – zadebiutował w kwietniu na OKTAGON 86, przegrywając jednogłośną decyzją sędziów z Alexandrem Poppeckiem. Przed tym starciem 36-latek stoczył trzy walki pod szyldem Seaside BattleS MMA, gdzie w pierwszych rundach kończył Antonio Zovaka, Jussiego Halonen i Arkadiusza Jędraczkę. Wcześniej Narkun w KSW, gdzie przez lata był mistrzem kategorii półciężkiej – pokonywał tam miedzy innymi Mameda Khalidova, Przemysława Mysialę czy Ivana Erslana, przegrywał natomiast z Philem De Friesem, Ibragimem Chuzhigaevem i Luisem Henrique da Silvą.

Daniel Skvor (MMA 11-4-0) wszedł do klatki z serią czterech wygranych z rzędu, podczas której kolejno kończył przed czasem Antonio Zovaka, Marca Doussisa, Lucasa Alsinę i Patricka Vespazianiego. Wcześniej zawodnik z Czech pokonywał między innymi Martina Zawadę i Nermina Hajdarpasica, przegrywał natomiast z Jorickiem Montagnaciem czy Willem Fleurym.

Dana White tłumaczy rozstanie UFC z niepokonanym Faridem Basharatem. „Na pewno jest ku temu…”

Dana White, szef UFC, skomentował rozstanie organizacji z niepokonanym Faridem Basharatem. Zawodnik nie otrzymał oferty nowego kontraktu po zakończeniu umowy.

Ostatnio bardzo głośno było o rozstaniu z największą organizacją MMA na świecie niepokonanego Farida Basharata. Zawodnik zdobył 7 wygranych z rzędu w oktagonie UFC i tym samym zakończył współpracę z organizacją. Nie otrzymał on oferty nowej umowy – nie doszło nawet do negocjacji stawki za pojedynki. Basharat rozstał się z UFC jako numer 13. rankingu kategorii koguciej. W rozmowie z dziennikarzami po dzisiejszej gali w Kanadzie, Dana White wyjaśnił tę sytuację.

Przecież to nie jest pierwszy raz, kiedy tak się wydarzyło. Zazwyczaj tak się dzieje, kiedy ktoś nie jest dobry do współpracy z matchmakerami lub oni nie chcą z nim pracować. Mógł odmawiać walk, mogli mieć różne powody. Jeśli masz rekord 16-0 i 7 wygranych w UFC i nie dostajesz nowej umowy to na pewno jest ku temu powód, że nie dajemy ci nowego kontraktu.

Basharat (16-0 MMA) w ostatnim starciu wygrał z Johnem Garzą przez decyzję sędziowską. Na 7 walk w oktagonie UFC, 6 wygrał właśnie przez werdykty sędziowskie i być może to dlatego organizacja nie zaoferowała mu nowego kontraktu. Basharat był numerem 13. rankingu kategorii koguciej UFC. Do organizacji dostał się dzięki wygranej na gali Dana White’s Contender Series w 2022 roku.

Daniel Dubois w spektakularnym stylu rozprawił się z Fabio Wardleyem (WIDEO)

Daniel Dubois w spektakularnym stylu rozprawił się z rewanżu z Fabio Wardleyem. Anglik wygrał z rywalem przez TKO w 2. rundzie pojedynku.

W ten weekend w Londynie w Wielkiej Brytanii odbyła się gala Dubois vs Wardley II: Run it Back, podczas której kibice zobaczyli dwanaście pojedynków. W najważniejszym z nich Daniel Dubois stanął do obrony tytułu mistrzowskiego WBO w kategorii ciężkiej w pojedynku z Fabio Wardley’em. Niezwykle mocno bijący Anglik bardzo szybko rozprawił się z rywalem, którego zdominował w dwie rundy raz po raz trafiając go prosto w szczękę. Trenerzy Wardleya w drugiej rundzie zdecydowali się rzucić ręcznik i przerwać pojedynek. Poniżej możecie zobaczyć najlepsze akcje z tej krótkiej, ale ekscytującej walki:

Dla Duboisa (24-3 BOKS) była to druga wygrana z rzędu z Wardleyem. Zaledwie 29-letni bokser w przeszłości przegrywał tylko z Oleksandrem Usykiem oraz Joe Joycem. Aż 23 z 24 wygranych w karierze zdobywał przez KO/TKO. Teraz jego rywalem będzie prawdopodobnie Filip Hrgović, z którym spotkał się w ringu zaraz po walce. Co ciekawe, obaj panowie bili się już w przeszłości – w 2024 roku Dubois wygrał z rywalem przez TKO.

Rekordowa gala UFC, aż 12 skończeń przed czasem jednego wieczoru! Zobacz najciekawsze akcje (WIDEO)

ufc cristian perez win

Gala UFC Fight Night 291, która odbyła się 17 października w Edmonton, okazała się niezwykle udanym wydarzeniem. Spośród trzynastu pojedynków, aż dwanaście z nich zakończyło się przed czasem. Wspólnie z UFC Fight Night 283 jest to rekord amerykańskiej organizacji. Żadna inna gala w historii nie może pochwalić się większą liczbą skończeń podczas jednego wieczoru.

Do perfekcyjnego wyniku 100% skończeń przed czasem zabrakło jedynie nokautu lub poddania w starciu kobiet, w którym Jasmine Jasudavicius wypunktowała Erin Blanchfield. W walce wieczoru kapitalnym kolanem na głowę popisał się Mike Malott, który znokautował Joaquina Buckleya.

Zobacz więcej: Ciężki nokaut kolanem w walce wieczoru UFC! Mike Malott pokonał Joaquina Buckleya (WIDEO)

Łącznie podczas gali w Edmonton kibice zobaczyli siedem nokautów oraz pięć poddań. Najszybsze zwycięstwo należy do Cristiana Pereza. Meksykanin potrzebował zaledwie 27 sekund na pokonanie Kyle’a Nelsona.

Poniżej można znaleźć zestawienie kilku nokautów i poddań z minionej gali.

61,2 kg: Timmy Cuamba pok. Louisa Jourdaina przez poddanie (neck crank), runda 2, 2:48

70,3 kg: Mandel Nallo pok. Nate’a Landwehra przez TKO, runda 2, 0:47

83.9 kg: Marc-André Barriault pok. Kyle’a Daukausa przez TKO, runda 2, 4:28

120,2 kg: Joel Faglier pok. Javada Mahjouba przez TKO, runda 2, 2:11

56,7 kg: Katlyn Cerminara pok. Mackenzie Stiller przez TKO, runda 1, 4:46

61,2 kg: Chelsea Chandler pok. Melissę Croden przez poddanie (kimura), runda 1, 4:52

Zobacz więcej: Pełne wyniki gali UFC Fight Night 291 w Edmonton 

Ciężki nokaut kolanem w walce wieczoru UFC! Mike Malott pokonał Joaquina Buckleya (WIDEO)

ufc malott vs buckley

Mike Malott popisał się znakomitym skończeniem w walce wieczoru gali UFC Fight Night 291. Kanadyjczyk znokautował Joaquina Buckleya w drugiej rundzie za pomocą kolana na głowę. Wydarzenie odbyło się 17 października w Edmonton.

Pojedynek rozpoczął się spokojnie. Zawodnicy czekali na ruch rywala i nie wyprowadzali wielu uderzeń w pierwszej minucie starcia. Z biegiem czasu coraz śmielej inicjowali kolejne ataki. Buckley polował na mocne ciosy bokserskie, natomiast Kanadyjczyk chętnie korzystał z kopnięć. Joaquin wywierał coraz większą presję. Malott jednak aktywnie pracował na nogach i nie dawał się zamykać pod siatką.

Od razu po rozpoczęciu drugiej odsłony Joaquin skrócił dystans i przeszedł do klinczu. Malott odwrócił pozycję pod siatką i teraz to on znajdował się w lepszym położeniu. Mike dociskał Amerykanina przez ponad minutę, ale w końcu zwarcie zostało zerwane. Po chwili w stójce Malott wystrzelił kapitalnym kolanem na głowę, po którym Buckley padł ciężko znokautowany na matę.

77.1 kg: Mike Malott pok. Joaquina Buckleya przez KO, runda 2, 2:32

Pełne wyniki gali UFC Fight Night 291

Patryk Akinyeye zwycięzcą turnieju! „Scarface” trafiony w oko, przegrywa techniczną decyzją sędziów

Patryk Akinyeye wygrał w finale turnieju na gali FAME 33, która 17 października odbyła się w Warszawie. „Black Panther” wygrał z Sebastianem Skiermańskim techniczną decyzją sędziów po przypadkowym włożeniu palca w oko rywala.

Akinyeye zaczął od kopnięcia, Skiermański od uderzenia. Dobrym sierpowym trafił „Scarface” po minucie. „Black Panther” był bardzo spokojny. Dużo badania się. Skiermański zaczął w pewnym momencie atakować nawet niskimi kopnięciami.

Zaczął mocno w drugiej rundzie Sebastian Skiermański. Szybko zaczął spychać rywala pod siatkę i tam atakował go raz na jakiś czas krótkimi akcjami. Akinyeye nie był w stanie znaleźć odpowiedzi na ofensywę przeciwnika. Na minutę przed końce odsłony Akinyeye trafił świetną kontrą, po którym Skiermański osunął się na matę i był liczony po raz pierwszy. Wznowienie akcji i „Black Panther” ruszył do przodu, celna akcja i Skiermański liczony po raz drugi.

Spokojny początek, bardzo skupiony był Skiermański, a Akinyeye zachowywał duży spokój. Po minucie trzeciej rundy „Scarface” został trafiony palcem w oko. Skiermański nie był w stanie kontynuować pojedynku. Techniczną decyzją pojedynek zwyciężył Patryk Akinyeye.

Sebastian Skiermański w drodze do finału pokonał przed czasem Alberto Simao w ćwierćfinale oraz Pawła Tyburskiego w półfinale. Ostatnie lata walczył na gołe pięści wyłącznie w organizacji GROMDA. Pokonywał tam między innymi Volodymyra Skurtu, Ronny’ego Zesnę, Damiana Gójskiego czy Zdravko Tarnadzhieva, przegrywał natomiast z Jakubem Szmajdą, Patrykiem Chacią i Fifenem Aramim Gbeyim.

Patryk Akinyeye wygrał z Bogusławem Zielińskim przez nokautem w walce rezerwowej turnieju i zastąpił kontuzjowanego Dawida Załęckiego. W półfinale przegrał z Michałem Pasternakiem na punkty, ale ze względu na kontuzję „Wampira” zastąpił go w walce finałowej. Wcześniej Akinyeye walczył między innymi na galach Hybrid MMA, Silesian MMA czy PRIME SHOW MMA, gdzie wygrywał z Krzysztofem Ferencem, Jarosławem Sobonkiewiczem czy Krystianem Targoszem, przegrywał natomiast z Patrykiem Proszkiem i Gabrielem Al-Sulwim.

Gala FAME 33: Grand Freaks odbyła się 17 października w Warszawie. Podczas wydarzenia doszło do ośmioosobowego turnieju, w którym udział wzięli między innymi Erko Jun, Michał Pasternak, Sebastian Skiermański czy Marcin Wrzosek. Oprócz tego doszło między innymi do starcia Julia Stasiuk vs Marta Linkiewicz.

Świetna walka, pełno wymian! Julia Stasiuk wypunktowała Martę Linkiewicz na pełnym dystansie!

Julia Stasiuk pokonała Martę Linkiewicz w starciu na zasadach boksu. 23-letnia zawodniczka po trzech rundach wygrała jednogłośną decyzją sędziów w jednej z głównych walk gali FAME 33, która 17 października odbyła się w Warszawie.

Częściej trafiała Marta Linkiewicz na początku rundy, ale miała też swoje momenty Julia Stasiuk. Nie widzieliśmy tu większych wymian, a od czasu do czasu zawodniczki skracały dystans i szybkimi ciosami. Pierwsza runda była dość wyrównana i żadna z zawodniczek nie zdobyła zdecydowanej przewagi.

Dobra kombinacja Stasiuk na rozpoczęcie rundy. Po chwili świetna kontra w tempo i Linkiewicz była po raz pierwszy liczona. Marta Linkiewicz bez problemów wróciła do starcia i od razu zaczęła narzucać presję, spychając rywalkę na siatkę. Julia Stasiuk dobrze walczyła jednak z kontry i w dobrych momentach zatrzymywała rywalkę mocnymi prostymi. Kolejna dobra kombinacja Stasiuk na koniec rundy, po której Linkiewicz lekko się zachwiała.

Próby kombinacji Linkiewicz na początek trzeciej rundy, ale Stasiuk dobrze pracowała w defensywie, unikając tych ciosów. Linkiewicz cały czas starała się być aktywniejsza, zdecydowanie przyspieszyła i Stasiuk zaczynała mieć z tym drobne problemy.

Julia Stasiuk to zawodniczka z mocną bazą w sportach stójkowych. W ostatnich walkach, które toczyła w organizacji Karate Combat, przegrywała przez nokauty z Larissą Pacheco i Deborą Evorą. Wcześniej stoczyła pojedynek na gali DWM 8, gdzie rozbiła i znokautowała w drugiej rundzie Paulinę Jagiełło. Była to druga walka Stasiuk w półzawodowym MMA – w pierwszej przegrała z Nini Tskvitarią z Gruzji, ale starcie to miało miejsce niecałe półtorej roku temu.

Mistrzyni Świata K-1 WAKO, dwukrotna mistrzyni Europy, piętnastokrotna mistrzyni Polski to tylko niektóre z tytułów, które przez ostatnie lata zdobywała Julia Stasiuk. Jeden z ostatnich tytułów, które zdobyła, to mistrzostwo świata w kickboxingu podczas Mistrzostw Świata WAKO 2025, które odbyły się w Abu Dhabi.

Marta Linkiewicz z organizacją FAME związana jest od marca 2019 roku, kiedy to zadebiutowała na gali FAME 3, rozbijając ciosami w pierwszej rundzie Monikę Godlewską. W kolejnych starciach Linkiewicz wygrywała między innymi z Kamilą Smogulecką, Martą Rentel, Kamilą Wybrańczyk czy Karoliną Brzuszczyńską, przegrywała natomiast z Anielą Bogusz i Ewą Brodnicką.

Walki w ostatnich latach Linkiewicz toczyła także na takich galach, jak CLOUT MMA 4 czy Uniq Fight Night. Aktualnie kontynuuje serię czterech wygranych z rzędu, podczas której kolejno wygrywała z Lexy Chaplin, Karoliną Owczarz, Karoliną Knap i Izabelą Badurek.

Gala FAME 33: Grand Freaks odbyła się 17 października w Warszawie. Podczas wydarzenia doszło do ośmioosobowego turnieju, w którym udział wzięli między innymi Erko Jun, Michał Pasternak, Sebastian Skiermański czy Marcin Wrzosek. Oprócz tego doszło między innymi do starcia Julia Stasiuk vs Marta Linkiewicz.

Michał Pasternak w finale turnieju! „Wampir” pokonał Patryka Akinyeye po świetnej walce i dogrywce!

Michał Pasternak zanotował udany występ w półfinale turnieju na gali FAME 33, która 17 października odbyła się w Warszawie. „Wampir” pokonał decyzją sędziów po dogrywce Patryka Akinyeye.

Próby mocnych akcji ze strony Akinyeye na początku pierwszej rundy. Pasternak ze spokojem jednak czekał na odpowiedni moment i wtedy atakował rywala. Dobre wysokie kopnięcie w połowie rundy. „Black Panther” cały czas był niebezpieczny w swoich akcjach i raz na jakiś czas ruszał z szarżą na przeciwnika. Pasternak w dalszym ciągu ze spokojem starał się utrzymywać tempo walki.

Coraz mocniejsze próby wymian od początku drugiej rundy. Akinyeye cały czas był bardzo eksplozywny i swoją aktywnością kontrolował przebieg tego starcia. Pasternak zaczął mieć pewne problemy i dwukrotnie starał się sklinczować z rywalem, uspokajając pojedynek. Dobrze trafił „Black Panther” w ostatniej minucie, „Wampir” się odwrócił, ale Akinyeye tego nie wykorzystał. Mocna wymiana na sam koniec drugiej rundy.

Sędziowie po dwóch rundach wskazali remis i dogrywkę. Mocna szarża Akinyeye na początku dodatkowej rundy. Pasternak przyjmował coraz więcej ciosów, a sam skupiał się głównie na kopnięciach, zarówno niskich, jak i na korpus, ale czasami też wysokich. Akinyeye w końcówce był bardzo zmęczony. Pasternak przyspieszył. Mocna akcja pod siatką, seria ciosów „Wampira”, którą chciał zaznaczyć przewagę w dogrywce.

Michał Pasternak w ćwierćfinale pokonał większościową decyzją sędziów Erko Juna. W ostatnich latach walczył głównie pod szyldem FAME, gdzie pokonywał między innymi Kamila Mataczyńskiego, Kamila Mindę, Dawida Załęckiego czy Denisa Labrygę, przegrywał natomiast z Normanem Parke’iem i Michałem Królikiem.

Patryk Akinyeye wygrał z Bogusławem Zielińskim przez nokautem w walce rezerwowej turnieju i zastąpił kontuzjowanego Dawida Załęckiego. Wcześniej Akinyeye walczył między innymi na galach Hybrid MMA, Silesian MMA czy PRIME SHOW MMA, gdzie wygrywał z Krzysztofem Ferencem, Jarosławem Sobonkiewiczem czy Krystianem Targoszem, przegrywał natomiast z Patrykiem Proszkiem i Gabrielem Al-Sulwim.

Gala FAME 33: Grand Freaks odbyła się 17 października w Warszawie. Podczas wydarzenia doszło do ośmioosobowego turnieju, w którym udział wzięli między innymi Erko Jun, Michał Pasternak, Sebastian Skiermański czy Marcin Wrzosek. Oprócz tego doszło między innymi do starcia Julia Stasiuk vs Marta Linkiewicz.

Marcin Wrzosek odpada z turnieju! Paweł Tyburski pokonał byłego mistrza KSW po dogrywce!

Paweł Tyburski zanotował udaną walkę w ćwierćfinale turnieju na gali FAME 33: Grand Freaks, która 17 października odbyła się w Warszawie. „Tybori” po rundzie dogrywkowej pokonał decyzją sędziów Marcina Wrzoska.

Od mocnego niskiego kopnięcia rozpoczął Tyburski. Po chwili ponowienie. „Tybori” miał sporą przewagę zasięgu i cały czas utrzymywał dystans kolejnymi niskimi kopnięciami. Wrzosek skupiał się głównie na akcjach bokserskich, próbując od czasu do czasu doskakiwać do rywala z pojedynczymi akcjami. Coraz lepiej radził sobie Wrzosek w kolejnych wymianach, sprawnie skracając dystans i trafiając szybkimi ciosami.

Wrzosek w dalszym ciągu kontynuował swoją taktykę, skracając dystans i wchodząc z kolejnymi akcjami bokserskimi. Tyburski skupiał się wyłącznie na kopnięciach i nie chciał wchodzić w wymiany z przeciwnikiem.

Po dwóch rundach sędziowie wskazali remis i doszło do dwuminutowej dogrywki. Zawodnicy od razu ruszyli na siebie. Mocna wymiana na początek. Tyburski z niskim kopnięciem. Co chwilę kolejne wymiany, Wrzosek nieco zwolnił. Tyburski cały czas jednak był aktywny i atakował co chwilę.

Marcin Wrzosek w lutym 2025 roku poniósł kontuzję na gali FAME 24, gdzie najpierw pokonał Pawła Tyburskiego, a następnie Piotr Tyburski rzucił nim o matę powodując uraz nogi. Do klatki Wrzosek wrócił dziewięć miesięcy później, przegrywając z Pawłem Tyburskim w walce bokserskiej na siedząco. Kolejne starcie Wrzosek stoczył na PRIME SHOW MMA 17, gdzie w boksie wygrał na punkty z Krzysztofem Rytą.

Paweł Tyburski ostatnie dwie walki wygrywał – najpierw z Marcinem Wrzoskiem w walce bokserskiej na krzesłach, a następnie z Kamilem Mataczyńskim na zasadach MMA. Wcześniej wygrywał on między innymi z Alberto Simao i Kasjuszem Życińskim, przegrywał natomiast z Michałem Pasternakiem i Normanem Parke’iem.

Gala FAME 33: Grand Freaks odbyła się 17 października w Warszawie. Podczas wydarzenia doszło do ośmioosobowego turnieju, w którym udział wzięli między innymi Erko Jun, Michał Pasternak, Sebastian Skiermański czy Marcin Wrzosek. Oprócz tego doszło między innymi do starcia Julia Stasiuk vs Marta Linkiewicz.

„Scarface” w półfinale turnieju! Sześciokrotnie posyłał Alberto Simao na deski, rzucony ręcznik!

Sebastian Skiermański zanotował zwycięstwo w ćwierćfinale turnieju na gali FAME 33: Grand Freaks, która 17 października odbyła się w Warszawie. „Scarface” pokonał w drugiej rundzie Alberto Simao przez przerwanie narożnika, wcześniej w pierwszej odsłonie posyłając rywala sześciokrotnie rywala na deski.

Skiermański szybko zaczął narzucać presję na rywala, starając się spychać go pod siatkę. „Scarface” z mocnymi ciosami, co chwilę kolejne uderzenia i kolejne serie. Simao miał problemy z presją rywala i po pierwszej minucie był już liczony. Sebastian Skiermański nie przestawał i ruszał z kolejnymi szarżami. Simao widocznie nie miał już ochoty na dalszą walkę, bo po każdej z akcji rywala cofał się na siatkę i osuwał się na matę. Do samego końca rundy liczony był już sześciokrotnie. Alberto Simao za każdym razem jednak wstawał i kontynuował starcie. Jak wspomnieli komentatorzy, zawodnicy w pierwszej rundzie umówili się wyłącznie na boks, wobec czego Simao nie korzystał w ogóle z kopnięć.

Druga runda trwała dosłownie sekundę. Narożnik Simao zdecydował się rzucić ręcznik, przerywając starcie.

Sebastian Skiermański ostatnie lata walczył na gołe pięści wyłącznie w organizacji GROMDA. Pokonywał tam między innymi Volodymyra Skurtu, Ronny’ego Zesnę, Damiana Gójskiego czy Zdravko Tarnadzhieva, przegrywał natomiast z Jakubem Szmajdą, Patrykiem Chacią i Fifenem Aramim Gbeyim.

Alberto Simao ostatnią walkę stoczył na gali FAME 30, gdzie wypunktował Maksymiliana Wiewiórkę i zdobył pas FAME w wadze półciężkiej. Wcześniej Simao walczył głównie w turniejach – wygrał na FAME 24 nokautując w pierwszych minutach Krzysztofa Maliszewskiego, Oskara Wierzejskiego i Gracjana Szadzińskiego, na FAME 26 wygrał z Normanem Parke’iem i przegrał z Denisem Labrygą, a na FAME 29 wypunktował Mateusza Szmyda, a został znokautowany przez Izuagbe Ugonoha.

Gala FAME 33: Grand Freaks odbyła się 17 października w Warszawie. Podczas wydarzenia doszło do ośmioosobowego turnieju, w którym udział wzięli między innymi Erko Jun, Michał Pasternak, Sebastian Skiermański czy Marcin Wrzosek. Oprócz tego doszło między innymi do starcia Julia Stasiuk vs Marta Linkiewicz.

Michał Pasternak wypunktował Erko Juna! „Wampir” w półfinale ośmioosobowego turnieju!

Michał Pasternak pokonał Erko Juna w ćwierćfinale turnieju na gali FAME 33: Grand Freaks, która 17 października odbyła się w Warszawie. „Wampir” wygrał większościową decyzją sędziów.

Jun zaczął od pierwszych sekund spychać rywala pod siatkę. Duży spokój w pierwszej minucie. Podobnie w drugiej minucie. Kilka akcji próbował Pasternak, ale były to pojedyncze uderzenia i żaden z zawodników nie chciał wchodzić w wymiany. Dobrym prawym trafił Michał Pasternak na sam koniec rundy, który zachwiał przeciwnikiem.

Aktywniej zaczęli obaj w drugiej rundzie. Pasternak nie dawał się już spychać pod siatkę. Jun dobrze atakował kopnięciami na tułów. Nieco przyspieszył Erko Jun na koniec rundy, ale nic nie wynikło z jego akcji. Dobra próba uderzenia z obrotu, ale Pasternak to przyjął na gardę. Nieco aktywniejszym zawodnikiem w drugiej odsłonie był jednak Jun.

Po dwóch rundach sędziowie większościową decyzją sędziów wskazali wygraną Michała Pasternaka.

Erko Jun przegrał poprzednie trzy starcia – najpierw został znokautowany przez Mohammada Fakhreddine’a i stracił pas BRAVE CF w wadze średniej, następnie został znokautowany przez Monte Deona Ogbonnę-Morrisona na Karate Combat, a później stracił został rozbity przez Mohameda Saida Maalema, tracąc tym samym pas BRAVE CF w wadze półciężkiej.

Michał Pasternak w ostatnich latach walczył głównie pod szyldem FAME, gdzie pokonywał między innymi Kamila Mataczyńskiego, Kamila Mindę, Dawida Załęckiego czy Denisa Labrygę, przegrywał natomiast z Normanem Parke’iem i Michałem Królikiem.

Gala FAME 33: Grand Freaks odbyła się 17 października w Warszawie. Podczas wydarzenia doszło do ośmioosobowego turnieju, w którym udział wzięli między innymi Erko Jun, Michał Pasternak, Sebastian Skiermański czy Marcin Wrzosek. Oprócz tego doszło między innymi do starcia Julia Stasiuk vs Marta Linkiewicz.

UFC Fight Night 291: Buckley vs Malott – wyniki gali

ufc fight night 291 buckley vs malott wyniki gali

Wyniki gali UFC Fight Night 291, która odbyła się 17 października w kanadyjskim Edmonton. Spośród trzynastu pojedynków, aż dwanaście zakończyło się przed czasem. W walce wieczoru tego wydarzenia wystąpili Joaquin Buckley oraz Mike Malott. Reprezentant gospodarzy triumfował przez nokaut. W drugim najważniejszym starciu minionej gali Jasmine Jasudavicius wypunktowała Erin Blanchfield.

Wyniki gali UFC Fight Night 291: Buckley vs Malott.

Walka wieczoru

77.1 kg: Mike Malott pok. Joaquina Buckleya przez KO, runda 2, 2:32

Karta główna

56.7 kg: Jasmine Jasudavicius pok. Erin Blanchfield przez jednogłośną decyzję (29-28, 29-28, 29-28) 70.3 kg: Cristian Perez pok. Kyle’a Nelsona przez KO, runda 1, 0:27 83.9 kg: Marc-André Barriault pok. Kyle’a Daukausa przez TKO, runda 2, 4:28 61,2 kg: Timmy Cuamba pok. Louisa Jourdaina przez poddanie (neck crank), runda 2, 2:48 70,3 kg: Mandel Nallo pok. Nate’a Landwehra przez TKO, runda 2, 0:47

Karta wstępna

120,2 kg: Tanner Boser pok. Jhonatę Diniza przez TKO, runda 3, 4:26 83,9 kg: Nick Galanti pok. Juliena Leblanca przez poddanie (face crank), runda 1, 1:26 120,2 kg: Joel Faglier pok. Javada Mahjouba przez TKO, runda 2, 2:11 56,7 kg: Katlyn Cerminara pok. Mackenzie Stiller przez TKO, runda 1, 4:46 61,2 kg: Steven Koslow pok. Chada Anheligera przez poddanie (duszenie zza pleców), runda 3, 4:31 61,2 kg: Chelsea Chandler pok. Melissę Croden przez poddanie (kimura), runda 1, 4:52 61,2 kg: Su Young You pok. Cody’ego Chovanceka przez poddanie (kimura), runda 3, 4:19

Więcej informacji o galach UFC

Gdzie i o której oglądać galę boksu z walką Daniel Dubois vs Fabio Wardley? Transmisja i szczegóły

17 października w Londynie w Wielkiej Brytanii odbędzie się gala Dubois vs Wardley II: Run it Back, podczas której kibice zobaczą dwanaście pojedynków. W najważniejszym z nich Daniel Dubois stanie do obrony tytułu mistrzowskiego WBO w kategorii ciężkiej w pojedynku z Fabio Wardley’em. Sprawdź, gdzie obejrzeć galę z Londynu.

Gdzie sprawdzić wyniki z gali boksu z Londynu z walką Daniel Dubois vs Fabio Wardley?

Wyniki z gali będą na bieżąco aktualizowane w relacji na żywo na MMARocks.pl. Możesz sprawdzić wyniki po kliknięciu TUTAJ.

Gdzie transmisja z gali boksu z Londynu z walką Daniel Dubois vs Fabio Wardley?

Gala dostępna jest w cenie 72,99 złotych za pośrednictwem platformy DAZN (w pakiecie dostęp do gali oraz 8 dni dostępu do DAZN Standard), a także w cenie 59,99 złotych za miesiąc przy umowie na 12 miesięcy.

Szczegółowa rozpiska transmisji

Karta wstępna wydarzenia rozpocznie się o godzinie 17:00, podczas gdy karta główna wystartuje o godzinie 20:00.

Walka wieczoru Daniel Dubois vs Fabio Wardley zaplanowana jest na godzinę 23:30.

Karta walk gali boksu z Londynu z walką Daniel Dubois vs Fabio Wardley

Walka wieczoru:

Pojedynek o mistrzostwo świata organizacji WBO w kategorii ciężkiej [Waga ciężka, 12 rund]: Daniel Dubois (23-3-0) vs Fabio Wardley (20-1-1)

Karta główna:

Pojedynek o mistrzostwa British & Commonwealth w kategorii lekkiej [135 lb, 12 rund]: Louie O’Doherty (12-0-0) vs Michael Gomez Jr (23-2-0)

[Waga ciężka, 4 rundy]: Adam Olaniyan (4-0-0) vs Dan Garber (14-9-0) [Waga ciężka, 10 rund]: Bakhodir Jalolov (17-0-0) vs Solomon Dacres (10-1-0) [135 lb, 10 rund]: Nelson Birchall (12-0-0) vs Levi Giles (17-3-1)

Karta wstępna:

Pojedynek o mistrzostwo Commonwealth International w kategorii supermuszej [115 lb, 8 rund]: Tony Curtis (14-1-0) vs Kerim Agius (6-1-2)

[135 lb, 6 rund]: Fawas Aborode (2-0-0) vs Rashid Omar (8-9-0) [126 lb, 4 rundy]: Manny Safari (0-0-0) vs Jake Pollard (1-120-1) [130 lb, 4 rundy]: Zayn Ahmed (3-0-0) vs Kasey Bradnum (1-49-0) [160 lb, 4 rundy]: Issiah Hamilton-Allen (3-0-0) vs Jensen Irving (6-40-2) [126 lb, 6 rund]: Leighton Birchall (5-0-0) vs Alejandro Chazaro (9-8-2) [130 lb, 4 rundy]: Aaron Noriega (1-0-0) vs Leonardo Baez (5-20-0)

Gdzie i o której oglądać galę FAME 33? Transmisja i szczegóły

17 października w ATM Studio w Warszawie odbędzie się gala FAME 33: Grand Freaks, podczas której kibice zobaczą jedenaście pojedynków. Podczas gali dojdzie do ośmioosobowego turnieju na zasadach K-1, w którym udział wezmą między innymi Marcin Wrzosek, Michał Pasternak czy Erko Jun. Oprócz tego odbędzie się także między innymi starcie Julia Stasiuk vs Marta Linkiewicz. Sprawdź, gdzie obejrzeć galę z Warszawy.

Gdzie sprawdzić wyniki z gali FAME 33: Grand Freaks?

Wyniki z gali będą na bieżąco aktualizowane w relacji na żywo na MMARocks.pl. Możesz sprawdzić wyniki po kliknięciu TUTAJ.

Gdzie transmisja z gali FAME 33: Grand Freaks?

Gala transmitowana będzie w systemie PPV za pośrednictwem strony famemma.tv. Dostępne są dwa pakiety – BASIC za 49,99 złotych (LIVE 720p + 48h VOD) oraz PREMIUM za 59,99 złotych (LIVE 1080p + 7D VOD).

Szczegółowa rozpiska transmisji

Poniżej zamieszczamy szczegółową rozpiskę transmisji gali FAME 33: Grand Freaks z Warszawy.

  • 19:30 – początek transmisji gali FAME 33 i studia przed galą
  • 20:00 – pierwszy pojedynek gali FAME 33 i darmowa transmisja za pośrednictwem kanału FAME na YouTube
  • 23:30 – przybliżona godzina rozpoczęcia walki wieczoru i finału turnieju

Karta walk gali FAME 33: Grand Freaks

Walka wieczoru:

Finał turnieju [K-1, małe rękawice] Open: Wrzosek / Tyburski / Simao / Skiermański vs Pasternak / Jun / Załęcki / Musiał

Karta główna:

[Boks, małe rękawice] Open: Piotr „Bestia” Piechowiak vs Aleksander „Klon” Ptaszyński i Kacper „Anglik” Kołakowski [Boks, małe rękawice] 61,2 kg: Marta „Linkimaster” Linkiewicz vs Julia Stasiuk

Półfinały turnieju [K-1, małe rękawice] Open: Wrzosek / Tyburski vs Simao / Skiermański [K-1, małe rękawice] Open: Pasternak / Jun vs Załęcki / Musiał

[MMA, małe rękawice] Open: Kamil „Lequ” Rosik vs Marek „Bad Boy Jr” Franek [K-1, małe rękawice] 85,0 kg: Karol Rybka vs Marcin „Blendusiak” Jędrusiak

Ćwierćfinały turnieju [K-1, małe rękawice] Open: Paweł „Tybori” Tyburski vs Marcin „Polish Zombie” Wrzosek [K-1, małe rękawice] Open: Alberto „Afrykańska Maczeta” Simao vs Sebastian „Mr Scarface” Skiermański [K-1, małe rękawice] Open: Michał „Wampir” Pasternak vs Erko Jun [K-1, małe rękawice] Open: Dawid „Crazy” Załęcki vs Kacper „Legionista” Musiał

Walka rezerwowa turnieju [K-1, małe rękawice] Open: Bogusław „Polish Heavy Duty” Zieliński vs Patryk „Black Panther” Akinyeye

Gdzie i o której oglądać galę OKTAGON 95 z walką Tomasz Narkun vs Daniel Skvor? Transmisja i szczegóły

17 października w mieście Karlovy Vary w Czechach odbędzie się gala OKTAGON 95: Narkun vs Skvor, podczas której kibice zobaczą dziesięć pojedynków. W najważniejszym z nich Tomasz Narkun, zmierzy się z Danielem Skvorem. Sprawdź, gdzie obejrzeć galę z Czech.

Gdzie sprawdzić wyniki z gali OKTAGON 95: Narkun vs Skvor?

Wyniki z gali będą na bieżąco aktualizowane w relacji na żywo na MMARocks.pl. Możesz sprawdzić wyniki po kliknięciu TUTAJ.

Gdzie transmisja z gali OKTAGON 95: Narkun vs Skvor?

Gala dostępna będzie za pośrednictwem sport.tvp.pl od godziny 18:00. Wydarzenie dostępne będzie także za pośrednictwem kanału TVP Sport na YouTube.

Szczegółowa rozpiska transmisji

Poniżej zamieszczamy szczegółową rozpiskę transmisji gali OKTAGON 95: Narkun vs Skvor w Czechach.

  • 18:00 – początek transmisji gali OKTAGON 95
  • 21:00 – przybliżony początek karty głównej gali OKTAGON 95
  • 23:00 – przybliżona godzina rozpoczęcia walki wieczoru Tomasz Narkun vs Daniel Skvor

Karta walk gali OKTAGON 95: Narkun vs Skvor

Walka wieczoru:

205 lb: Daniel Skvor (MMA 11-4-0, OKTAGON 10-4-0) vs Tomasz Narkun (MMA 21-7-0, OKTAGON 0-1-0)

Karta główna:

185 lb: Matus Juracek (MMA 13-6-0, OKTAGON 5-1-0) vs Jozef Wittner (MMA 16-7-0, OKTAGON 3-3-0) 125 lb: David Dvorak (MMA 22-7-0, OKTAGON 2-1-0) vs Aaron Aby (MMA 19-11-1, OKTAGON 2-4-0) 205 lb: Zdenek Polivka (MMA 10-8-0, OKTAGON 7-4-0) vs Timo Feucht (MMA 8-2-0, OKTAGON 1-1-0) 152 lb: Vaclav Stepan (MMA 5-0-0, OKTAGON 2-0-0) vs Aria Azarnoosh (MMA 3-3-0, OKTAGON 0-0-0)

Karta wstępna:

205 lb [Boks]: Robin Fosum vs Tomas Klabik 145 lb: Marco Novak (MMA 7-3-0, OKTAGON 4-3-0) vs Anatolij Baal (MMA 10-4-1, OKTAGON 0-0-0) 170 lb: Viktor Cervinsky (MMA 5-3-0, OKTAGON 0-0-0) vs Daniel Hromek (MMA 6-5-0, OKTAGON 3-3-0) 159 lb: Husein Kadimagomaev (MMA 14-2-0, OKTAGON 0-0-0) vs Marco Elpidio (MMA 25-13-2, OKTAGON 0-2-0) 155 lb [Walka półzawodowa]: Patrik Pikes (OKTAGON 0-0-0) vs Rakhim Iliskhanov (OKTAGON 0-0-0)

OKTAGON 95: Narkun vs Skvor – wyniki gali

17 października w mieście Karlovy Vary w Czechach odbyła się gala OKTAGON 95: Kincl vs Humburger, podczas której kibice zobaczyli dziesięć pojedynków. W najważniejszym z nich Tomasz Narkun, zmierzył się z Danielem Skvorem.

Wyniki gali:

Walka wieczoru:

205 lb: Tomasz Narkun (MMA 22-7-0, OKTAGON 1-1-0) pokonał Daniela Skvora (MMA 11-5-0, OKTAGON 10-5-0) przez poddanie (duszenie zza pleców) w rundzie pierwszej (2:29) (RELACJA Z WALKI I WIDEO ZE SKOŃCZENIA)

Karta główna:

185 lb: Matus Juracek (MMA 14-6-0, OKTAGON 6-1-0) pokonał Jozefa Wittnera (MMA 16-8-0, OKTAGON 3-4-0) przez techniczny nokaut (uderzenia w parterze) w rundzie trzeciej (3:17) 125 lb: Aaron Aby (MMA 20-11-1, OKTAGON 3-4-0) pokonał Davida Dvoraka (MMA 22-8-0, OKTAGON 2-2-0) niejednogłośną decyzją sędziów 205 lb: Timo Feucht (MMA 9-2-0, OKTAGON 2-1-0) pokonał Zdenka Polivkę (MMA 10-9-0, OKTAGON 7-5-0) przez techniczny nokaut (uderzenia w parterze) w rundzie pierwszej (0:13) 152 lb: Vaclav Stepan (MMA 6-0-0, OKTAGON 3-0-0) pokonał Arię Azarnoosha (MMA 3-4-0, OKTAGON 0-1-0) jednogłośną decyzją sędziów

Karta wstępna:

205 lb [Boks]: Robin Fosum pokonał Tomasa Klabika jednogłośną decyzją sędziów 145 lb: Marco Novak (MMA 8-3-0, OKTAGON 5-3-0) pokonał Anatolija Baala (MMA 10-5-1, OKTAGON 0-1-0) przez techniczny nokaut (wysokie kopnięcie i uderzenia) w rundzie drugiej (0:57) 170 lb: Viktor Cervinsky (MMA 6-3-0, OKTAGON 1-0-0) pokonał Daniela Hromeka (MMA 6-6-0, OKTAGON 3-4-0) jednogłośną decyzją sędziów 159 lb: Husein Kadimagomaev (MMA 15-2-0, OKTAGON 1-0-0) pokonał Marco Elpidio (MMA 25-14-2, OKTAGON 0-3-0) jednogłośną decyzją sędziów 155 lb [Walka półzawodowa]: Rakhim Iliskhanov (OKTAGON 1-0-0) pokonał Patrika Pikesa (OKTAGON 0-1-0) niejednogłośną decyzją sędziów