Sylwetka Roya Nelsona jako zawodnika MMA od zawsze budzi zainteresowanie oraz kontrowersje. Dieta Amerykanina pozostawia wiele do życzenia – Big Country uwielbia fast foods, które jak wiemy nie są często zdrowymi potrawami. Jego poprzedni pracodawca UFC nigdy nie starał się promować Nelsona w ten sposób, co zresztą zawodnik wytykał organizacji w wielu wywiadach. Teraz, po przejściu do federacji prowadzonej przez Scotta Cokera, Bellator MMA, Roy jest promowany tak jak zawsze tego chciał – jako miłośnik jedzenia.

Nelson zawalczy z Javy Ayalą na gali Bellator 183 w San Jose w Kalifornii.

8 KOMENTARZE

  1. Roy Nelson to spełnienie redneckowych mokrych snów o napierdalaniu mięśniaków (czarnych, czerwonych) żrąc burgery, wyglądając jak poduszka powietrzna i leżąc przed telewizorem nic nie robiąc.

  2. Ciekaw jestem ile potencjału stracił przez swoje łakomstwo. Na pewno pary ma trochę w łapach, o czym nie jeden ciężki się przekonał, a i z kondycją nie było źle, patrząc na to ile zbędnego balastu na sobie miał. Najlepsze lata ma już zdecydowanie za sobą, ale tak czy siak miło było patrzeć jak całego TUFa przeszedł jak burza.

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.