Whittaker rozpoczął od kopnięć, szczególnie na nogę Romero. Yoel wyczekiwał na swoją szansę do ataku. Aktualny mistrz pracował lewym prostym oraz cały czas obijał wykroczną nogę przeciwnika. Po kilku minutach Romero wreszcie wystrzelił lewym sierpowym, którym zwrócił na siebie uwagę Whittakera. Bobby Knuckles zagrażał rywalowi kombinacjami. Jedną z nich skończył dobrym wysokim kopnięciem. Romero był na pewno mniej aktywnym zawodnikiem od początku walki.

W drugiej rundzie Kubańczyk był zdecydowanie bardziej agresywny. To nadal Whittaker częściej atakował, lecz Romero zwiększył swoją aktywność, szczególnie w stójce. Bobby Knuckles kontynuował realizowanie swojej strategii, obijając nogę Romero oraz atakując ciosami prostymi. Żaden z zawodników nawet nie myślał o pójściu po obalenie. Jednym z ciosów Whittaker porządnie rozbił prawe oko Romero, które praktycznie od razu zamknęło się od opuchlizny.

W trzeciej części walki zawodnicy poszli na otwartą wymianę, co oczywiście spodobało się fanom zgromadzonym w Chicago. Żaden z nich nie odpuszczał, cały czas atakując oraz zagrażając ciosami rywalowi. Romero rzucił się do odważnych akcji, zasypując rywala gradem uderzeń pod siatką. Whittaker odpowiedział potężnym wysokim kopnięciem, którym Yoel wcale się nie przejął, dalej idąc do przodu.

Robert bardzo często wykorzystywał lewe, wysokie kopnięcie, które co rusz trafiało Romero. Oczywiście spowodowane było to spuchnięciem na prawym oku Yoela, które z pewnością ograniczało mu widoczność z tej strony. Cały czas młodszy zawodnik korzystał również z kopnięć na kolano Romero, co spowalniało Kubańczyka. Pod koniec czwartej rundy Yoel podłączył aktualnego mistrza mocnymi ciosami, lecz ten dotrwał do gongu.

Wydawało się jakby Romero zostawił sobie końcówkę sił na ostatnie rundy tego pojedynku. Yoel próbował obrotowych ciosów oraz kopnięć. Whittaker dobrze pracował lewym prostym, którymi stopował przeciwnika. Jednym z lewych sierpowych Romero trafił Roberta, po czym ten padł na matę. Tam Kubańczyk chciał skończyć walkę ciosami, lecz Whittaker nie zamierzał się poddawać. Rzucił się po nogi przeciwnika, próbując go obalić. To jednak Romero znalazł się w dominującej pozycji, samemu starając się sprowadzić Roberta. Mistrz przetrwał ataki Żołnierza Boga do ostatniego gongu.

Niejednogłośnie 48-47, 47-48, 48-47 ostatecznie zwyciężył Robert Whittaker.

84 KOMENTARZE

  1. Jak on mógł tego nie skończyć. No kurwa mać! Imo remis powinien być za 5 rundę (10-8) i trylogia bo walka świetna.

    Szkoda w chuj Romero. Żeby wykończył to co zaczął w 3 i 5 rundzie :arielcry:

    Robert ładnie zebrał od 41 latka :razz:jelen: a taki miał być wpierdol na kubańczyku :gsp:

  2. Świetna walka, wielkie serce Romero. Robert mnie mimo wszystko trochę zawiódł, był nieuważny i nie najlepiej z kondycja. Werdykt w sumie spraweidlwys, chociaż bardziej skłaniałbym się do 10-8 w ostatniej i remis.

  3. Czyli teraz pewnie Whittaker vs Gastelum a Romero nie ma z kim zestawić… Może emerytura albo nie wiem. Tak czy siak walka nie była o pas więc chuj Yoelowi byłoby z wygranej

  4. Świetna walka, wielkie serce Romero. Robert mnie mimo wszystko trochę zawiódł, był nieuważny i nie najlepiej z kondycja. Werdykt w sumie spraweidlwys, chociaż bardziej skłaniałbym się do 10-8 w ostatniej i remis.

    nie najlepiej z kondycja? mysla, ze calkiem dobra, jakbys przyjal takie bomby co robert w 3 rundzie to tez bys mogl byc zmeczony.

  5. Mega walka takie powinny być właśnie me ufc!!! Szacunek dla obu za kolejną wojnę i zostawione serce w oktagonie

  6. Czyli teraz pewnie Whittaker vs Gastelum a Romero nie ma z kim zestawić… Może emerytura albo nie wiem. Tak czy siak walka nie była o pas więc chuj Yoelowi byłoby z wygranej

    Romero może dać rewanż Jacare.

  7. Robert ma serducho do walki. Świetna walka, a runda 3 kandydat do rundy roku. :tiphatb::deniroclap:

    Całą galę strim pięknie chodził, zacinał tylko podczas 3 rundy :stevecarell::siara::no no::razz:łacz::danaillegal:

  8. Kiedy powtórka na Polsat sport? Nie było transmisji?

    byla na polsat sport extra, na polsat sport leciala liga narodow.

  9. Myślicie, że Romero tak ciężko na nogach stał z powodu formy gorszej/osłabienia po wadze czy taki plan?Zawsze skakał lekko na nogach.

  10. Chciał skończyć tak jak zapowiadał i się wystrzelał, ciekawe co by było jakby jednak podszedł na spokojniej. Trylogia musi być.

  11. A mnie zawiódł Romero. Tak w niego wierzyłem, ale od momentu niezrobienia wagi miałem złe przeczucia. Potem jak zobaczyłem go stojacego za gardą i przyjmującego kopy od Whittakera to już wiedziałem, że nie jest w 100% gotowy. Zrobił co mógł, prawie mu się udało wygrać, ale finalnie uważam, że na tym poziomie spieprzył tą walkę już na etapie cięcia wagi. Potem już nie miał opcji na plan walki, pozostało mu to co próbował zrobić, ale na Whittakera to jest za mało.

    Wynik uważam za sprawiedliwy. Ja bez splita typowałem 28-27 dla Roberta.

  12. Bóg tak chciał :fjedzia:

    Romero może dać rewanż Jacare.

    Najpierw powinien zrobić wagę. Tak na próbę żeby zobaczyć czy jeszcze potrafi zbijać do 185.

  13. Myślicie, że Romero tak ciężko na nogach stał z powodu formy gorszej/osłabienia po wadze czy taki plan?Zawsze skakał lekko na nogach.

    Osłabienie pewnie jakieś było, ale w większości chciał lepiej zachować siły i po prostu kosmiczną szarżą ubić w 3. Sam na to czekałem, ale z czego ten Robert ma zrobiony łeb to ja nie wiem. Potem jeszcze ten rozpierdol w 5 rundzie… i też przetrwał.

  14. 1. 10-9 Whitakker

    2. 10-9 Whittaker

    3. 10-8 Romero

    4. 10-10 Remis

    5. 10-8 Romero

    48-46 dla Romero moim zdaniem. Whittaker to przegrał. Jeżeli nawet czwartą rundę liczyć jako 10-9 dla Roberta, to Yoel i tak prowadzi jednym punktem. Co najwyżej to powinien być remis, a nie wygrana Whittakera.

  15. 1. 10-9 Whitakker

    2. 10-9 Whittaker

    3. 10-8 Romero

    4. 10-10 Remis

    5. 10-8 Romero

    48-46 dla Romero moim zdaniem. Whittaker to przegrał. Co najwyżej to powinien być remis.

    Oczywiście. Cały czas jestem wkurwiony jak mogli tak wyjebać Romero. Dla mnie to GOAT średniej i chuj. Taki wpierdol spuścić młodszemu o 14 lat typowi, a sam dzień przed ledwo chodził od zbijania wagi. Robert nie ma żadnych powodów żeby cokolwiek świętować. Romero król i chuj.

  16. Stosujac punktacje 10-9 Whittaker wygrał. nie zmienia to faktu, ze to on zebrał wpierdol w tej walce. trzy wygrane rundy sobie wypunktował, ale w przegranych miał ostry wycisk. swietna walka swoją drogą

  17. Co wy macie z tym Romero. Po walce wyglądał jak młodszy brat George'a Foremana i nie miał sił, żeby składnie wypowiedzieć się po angielsku. Whittaker widać, że dostał bomby, ale normalnie artykulował, więc bez przesady, jakby miał jakieś CTE to by miał problem z mówieniem.

    Trzej sędziowie dali 3 i 5 rundę Romero po 10-9. I da się to zrozumieć, bo Robert wyciągał w końcówkach tych rund, co musiało zrobić jakiś efekt na sędziach. Walka skończyła się nokdaunem na Romero, po kopnięciu w korpus…

    Romero nie mógł skończyć Roba, a Rob przeczekał burzę i jeszcze się odgryzł na koniec każdej z tych rund.

    To jest klasyczny przykład, że te tzw. "obrażenia", które widać nie powinny mieć wpływu na to jak postrzegana jest walka. Jeden zawodnik biały jak ściana,widać każdego siniaka i zadraśnięcie, krew. Drugi czarny jak smoła i nic nie widać tylko spływający pot. Kolba przyszedł na konferencję w okularach i takie same wnioski można postawić, tym bardziej, że nie było większych kontrowersji po jego walce.

  18. To jest klasyczny przykład, że te tzw. "obrażenia", które widać nie powinny mieć wpływu na to jak postrzegana jest walka. Jeden zawodnik biały jak ściana,widać każdego siniaka i zadraśnięcie, krew. Drugi czarny jak smoła i nic nie widać tylko spływający pot. Kolba przyszedł na konferencję w okularach i takie same wnioski można postawić, tym bardziej, że nie było większych kontrowersji po jego walce.

    No bez przesady akurat Robert źle nie wyglądał, a Romero jak na czarnego był konkretnie obity.

    IMO przebieg 5 rundy mógłby ją nawet klasyfikować na 10-8. Ale sądzę, że w punktacji zaważyło jednak to, że to ostatnia runda. Szkoda było ją dawać 10-8 i robić rozpierdol w tej kategorii.

    Teraz czekam na walkę z Kelvinem fajna bitka będzie. Później chętnie zobaczę jak Weidmann wpierdol dostaje.

  19. No bez przesady akurat Robert źle nie wyglądał, a Romero jak na czarnego był konkretnie obity.

    IMO przebieg 5 rundy mógłby ją nawet klasyfikować na 10-8. Ale sądzę, że w punktacji zaważyło jednak to, że to ostatnia runda. Szkoda było ją dawać 10-8 i robić rozpierdol w tej kategorii.

    Teraz czekam na walkę z Kelvinem fajna bitka będzie. Później chętnie zobaczę jak Weidmann wpierdol dostaje.

    Bardzo dobrze, że sędziowie dali taką decyzję, dosyć już było rozpierdolu w tej dywizji, oby Robert szybko wrócił do zdrowia, to złamanie ręki to tylko kciuk więc nie powinno być tak tragicznie.

  20. Bardzo dobrze, że sędziowie dali taką decyzję, dosyć już było rozpierdolu w tej dywizji, oby Robert szybko wrócił do zdrowia, to złamanie ręki to tylko kciuk więc nie powinno być tak tragicznie.

    No ja też tak myślę. Całe to zamieszanie z wagą (+ Polsat, który przeniósł transmisję na PSExtra – którego nie mam) skutecznie zniechęciły mnie do wstawania i szukania streama, więc nadrobiłem na spokojnie znając już werdykt. Świetna walka, a rundy 3 i 5 znakomite. I mimo iż kibicowałem Yoelowi i uważam, że na przykładzie tej walki można dostrzec pewien dysonans wynikający z "10-9 must" stosowanego od lat zamiast "10 point must" (bo runda 10-9 rundzie 10-9 nie równa, co można zaobserwować na przykładzie 3 i 5 a np. 1 i 2), to jednak dobrze się stało że Whittaker wygrał. Walka bliska a w werdykcie nie ma kontrowersji. Prawda jest niestety taka, że Romero sam jest sobie winien, bo (co by nie mówić o tym chujku z komisji, który przerwał ścinanie), że po raz kolejny nie wyrobił się z wagą. Z tego powodu jest mi go obecnie mniej szkoda, niż było mi go szkoda wcześniej, kiedy uważałem że przez politykę UFC gość nigdy nie zdobędzie pasa, który w idealnym świecie należałby do niego. Ot, nie należałby: nie przez politykę UFC, nie przez sędziów punktowych, a przez swój błąd i (dwukrotny) brak profesjonalizmu, przez co ani pierwsza ani druga walka z Nowozelandczykiem nie była w jego przypadku walką mistrzowską. Kropka. A Whittaker kot, nie wiem jak przeżył te dwie bomby.

  21. Świetna walka. Obaj zaliczają się do top10pvp. Wynik jak dla mnie sprawiedliwy.

    Romero jak ma problem z waga niech idzie do LHW, która obecnie jest w tak fatalnym stanie, że może tam zdobyć pas. Z resztą będzie miał bardzo ciężko teraz dostać kolejną walkę z Robertem, a ten szybko nie przegra, bo nie ma z kim.

  22. Walka zajebista ale moim zdaniem po pierwsze Romero wyszedł zmasakrowany robieniem wagi a po drugie sędziowie polecieli sobie w chuja.

  23. Co wy macie z tym Romero. Po walce wyglądał jak młodszy brat George'a Foremana i nie miał sił, żeby składnie wypowiedzieć się po angielsku. Whittaker widać, że dostał bomby, ale normalnie artykulował, więc bez przesady, jakby miał jakieś CTE to by miał problem z mówieniem.

    A co to w ogóle ma do rzeczy? W ocenie walki liczy się jak kto wygląda i zachowuje się w wywiadzie po niej? Pojebało?

    Trzej sędziowie dali 3 i 5 rundę Romero po 10-9. I da się to zrozumieć

    Nie da się. Jeżeli to nie były rundy 10-8, to w tym sporcie nie ma rund 10-8. W walce CM Punka ci sami sędziowie dali rundzie punktację 10-8, ale w walce Romero już nie. To jest zwykła kpina i niekompetencja sędziowska i żadne tłumaczenie tego nie zmieni.

    bo Robert wyciągał w końcówkach tych rund, co musiało zrobić jakiś efekt na sędziach.

    To sędziowie do zwolnienia albo na ponowne przeszkolenie, jeżeli takie rzeczy zaburzają im ocenę walki.

    To jest klasyczny przykład, że te tzw. "obrażenia", które widać nie powinny mieć wpływu na to jak postrzegana jest walka.

    Ale to, że nie mają siły się wypowiedzieć po walce już mieć wpływ powinno? A tak w ogóle to nikt tutaj nie argumentuje, że ryj Whittakera wyglądał na bardziej zmasakrowany, dlatego powinien przegrać, lol. Wszyscy powołują się na sam przebieg walki.

  24. Oczywiście. Cały czas jestem wkurwiony jak mogli tak wyjebać Romero. Dla mnie to GOAT średniej i chuj. Taki wpierdol spuścić młodszemu o 14 lat typowi, a sam dzień przed ledwo chodził od zbijania wagi. Robert nie ma żadnych powodów żeby cokolwiek świętować. Romero król i chuj.

    Gówno, nie goat.Whittaker wygrał z nim mając rozjebane kolano, gdzie obaj byli w lepszej dyspozycji niż dzisiaj.Druga walka to w najlepszym wypadku dla Romero remis.Jak według ciebie wałek, to przypomnij sobie walkę Romero z Jacare.Whittaker jeszcze się rozwinie i będzie goatem, Romero nie

  25. Gówno, nie goat.Whittaker wygrał z nim mając rozjebane kolano, gdzie obaj byli w lepszej dyspozycji niż dzisiaj.Druga walka to w najlepszym wypadku dla Romero remis.Jak według ciebie wałek, to przypomnij sobie walkę Romero z Jacare.Whittaker jeszcze się rozwinie i będzie goatem, Romero nie

    To przez Yoela miał rozjebane kolano, a dziś rękę. A Roberta za kilka miechów zgasi Mini Cain.

  26. To przez Yoela miał rozjebane kolano, a dziś rękę. A Roberta za kilka miechów zgasi Mini Cain.

    Z kolane było coś nie tak już na ważeniu, zesra się nie zgasi

  27. A co to w ogóle ma do rzeczy? W ocenie walki liczy się jak kto wygląda i zachowuje się w wywiadzie po niej? Pojebało?

    Nie da się. Jeżeli to nie były rundy 10-8, to w tym sporcie nie ma rund 10-8. W walce CM Punka ci sami sędziowie dali rundzie punktację 10-8, ale w walce Romero już nie. To jest zwykła kpina i niekompetencja sędziowska i żadne tłumaczenie tego nie zmieni.

    To sędziowie do zwolnienia albo na ponowne przeszkolenie, jeżeli takie rzeczy zaburzają im ocenę walki.

    Ale to, że nie mają siły się wypowiedzieć po walce już mieć wpływ powinno? A tak w ogóle to nikt tutaj nie argumentuje, że ryj Whittakera wyglądał na bardziej zmasakrowany, dlatego powinien przegrać, lol. Wszyscy powołują się na sam przebieg walki.

    Da się to wytłumaczyć, jeden czy dwa momenty nie wygrywają walki. Robert przejął inicjatywę w końcówkach tych rund. To musiało mieć wpływ na sędziów, jak ocenili te rundy. Whittaker "wrócił" w każdej z tych rund, na dodatek Romero padł jeszcze na deski na sam koniec walki…

    Nie mam problemów z wynikiem, a Romero wyglądał na jeszcze większego niż przeciwko Rockholdowi, na dodatek nie zrobił wagi, kij mu w oko. Powinien walczyć z półciężkiej z Rumble a nie tłuc się Robertem, który wyglądał przy nim jak nastolatek.

    Romero został pierwszym skośnookim Kubańczykiem po tej walce.

  28. Zesra się jak po zdobyciu pasa nawpierdala się meksykańskiego żarcia. To na pewno.

    Niby co ma Gastelum czego nie ma Romero

  29. Niby co ma Gastelum czego nie ma Romero

    Cardio. Czy to wystarczy?? Nie. Gość toczył w stójce wyrównany bój z wypompowanym Jacare na zombie mod, gdzie nie było widać w ogóle jego przewagi i wygrał kontrowersyjnym splitem. Tylko jakiś potężny cios może dać mu pas, problem w tym, że Robert jest w chuj twardy co pokazał we wczorajszej walce.

  30. Cardio. Czy to wystarczy?? Nie. Gość toczył w stójce wyrównany bój z wypompowanym Jacare na zombie mod, gdzie nie było widać w ogóle jego przewagi i wygrał kontrowersyjnym splitem. Tylko jakiś potężny cios może dać mu pas, problem w tym, że Robert jest w chuj twardy co pokazał we wczorajszej walce.

    I należy dodać, że petarda Romero to wyższy poziom mocy niż petarda Gasteluma, w dodatku zapasy Romero które pozwalają na mniejszą swobodę w stójce

  31. Miałem nic nie pisać  bo w sumie nie ma potrzeby, wszystko już zostało powiedziane i z jednej i z drugiej strony, ale to muszę:

    Ja bez splita typowałem 28-27 dla Roberta.

    :waldeklaugh:

    1. 10-9 Whitakker

    2. 10-9 Whittaker

    3. 10-8 Romero

    4. 10-10 Remis

    5. 10-8 Romero

    :mjsmile:

    Dobrze Panowie, że nie sędziujecie walk.

  32. Gastelum? Kto wie, przyłożyć ma czym, więc jak trafi w tempo jakąś kombinacją..Mimo to gość nie specjalnie radził sobie z wypompowanym Jacare, którego Robert zdeklasował, więc średnio to widzę.

  33. Ludzie są ostro przyjebani, wystarczy że typ "nie zrobi wagi" i zupełnie inaczej patrzą na to, co się dzieje w oktagonie. Inny bliźniaczy przypadek – Colby Covington. bo ich wkurwia swoim sposobem na promocje, to będą gadać, że RDA miał coś do powiedzenia w ich walce. Prawda jest taka, że zarówno Yoel jak i Colby pojechali ze swoimi przeciwnikami jak z gównem, ale emocjonalnego hejtera nie przekonasz. #yebać

    Nowe wytyczne mówią jasno: rundy bliskie oceniać 10-9, rundy z wyraźną przewagą jednego zawodnika 10-8. Yoel miał 2 rundy, gdzie sprawił że Whittaker był bliski utraty przytomności. Whittaker za to czymś takim się nie może pochwalić w tej walce.

  34. Ludzie są ostro przyjebani, wystarczy że typ "nie zrobi wagi" i zupełnie inaczej patrzą na to, co się dzieje w oktagonie. Inny bliźniaczy przypadek – Colby Covington. bo ich wkurwia swoim sposobem na promocje, to będą gadać, że RDA miał coś do powiedzenia w ich walce. Prawda jest taka, że zarówno Yoel jak i Colby pojechali ze swoimi przeciwnikami jak z gównem, ale emocjonalnego hejtera nie przekonasz. #yebać

    Nowe wytyczne mówią jasno: rundy bliskie oceniać 10-9, rundy z wyraźną przewagą jednego zawodnika 10-8. Yoel miał 2 rundy, gdzie sprawił że Whittaker był bliski utraty przytomności. Whittaker za to czymś takim się nie może pochwalić w tej walce.

    To 1 i 2 były bliskie? Przecież Robert robił co chciał, tam była dominacja szczególnie w pierwszej.

  35. Ludzie są ostro przyjebani, wystarczy że typ "nie zrobi wagi" i zupełnie inaczej patrzą na to, co się dzieje w oktagonie. Inny bliźniaczy przypadek – Colby Covington. bo ich wkurwia swoim sposobem na promocje, to będą gadać, że RDA miał coś do powiedzenia w ich walce. Prawda jest taka, że zarówno Yoel jak i Colby pojechali ze swoimi przeciwnikami jak z gównem, ale emocjonalnego hejtera nie przekonasz. #yebać

    Nowe wytyczne mówią jasno: rundy bliskie oceniać 10-9, rundy z wyraźną przewagą jednego zawodnika 10-8. Yoel miał 2 rundy, gdzie sprawił że Whittaker był bliski utraty przytomności. Whittaker za to czymś takim się nie może pochwalić w tej walce.

    Romero nic nie zrobił przez 2 rundy.W walce dostał raz highkicka który nim zachwiał. Whittaker przestał strzelać kombinacjami od momentu kontuzji, nawet nie był w stanie stosować brudnego boksu, i walił Yoela łokciami (z sukcesem). Yoel przegrał dwa razy z Robertem, raz Robert miał rozwalone kolano, raz rozwaloną rękę. Robert jak był w opałach klinczował. Yoel trafił go dwoma czystymi bombami i nie mógł go skończyć.

  36. Miałem nic nie pisać  bo w sumie nie ma potrzeby, wszystko już zostało powiedziane i z jednej i z drugiej strony, ale to muszę:

    :waldeklaugh:

    :mjsmile:

    Dobrze Panowie, że nie sędziujecie walk.

    No popierdzieliłem punktację to fakt. Oczywiście miałem na myśli 10-9, 1,2,4 dla Roberta i 3,5 dla Yoela. Nawet widziałem mój błąd, ale nie edytowałem, bo myślałem że sens posta jest jasny.

  37. Przecież Robert robił co chciał, tam była dominacja szczególnie w pierwszej.

    :mjsmile:

    Nie wiem jak to skomentować… Jeżeli to była dominacja Whittakera (Romero ewidentnie ropadopował), to ja nie wiem jak nazwać rudny 3 i 5 dla Yoela. Masakrą? No i jak dla ciebie te dwie pierwsze rundy nie były wcale bliskie, to pewnie oceniłeś je na 10-8 dla Whittakera, czy nie?

    W walce dostał raz highkicka który nim zachwiał

    Tobie zachwiało chyba telewizorem. Whittaker był dwa razy na deskach i raz na wrotkach (pod koniec czwartej). Yoel zjadł wszystko, czym trafił go Whittaker.

  38. To przez Yoela miał rozjebane kolano, a dziś rękę. A Roberta za kilka miechów zgasi Mini Cain.

    Bardziej bym się skłaniał że to Waidman może odebrać pas Robertowi, tylko pasowało by żeby wcześniej wygrał z kimś jeszcze

  39. Bardziej bym się skłaniał że to Waidman może odebrać pas Robertowi, tylko pasowało by żeby wcześniej wygrał z kimś jeszcze

    Roberta nie idzie obalić co pokazały walki z Romero, a w stójce Chris nigdy nie był kozakiem.

  40. Tobie zachwiało chyba telewizorem. Whittaker był dwa razy na deskach i raz na wrotkach (pod koniec czwartej). Yoel zjadł wszystko, czym trafił go Whittaker.

    No i co w związku z tym, że był na wrotkach? To nie boks, że rundy są po 3 minuty i nokdaun daje 10-8, nie mówiąc już o chicken dance.

    W 4 rundzie Yoel dostał wysokie kopnięcie które nim zamroczyło. W 5 rundzie wylądował na deskach po kopnięciu w korpus. Rozumiem, że 2 minuty w których Robert dyktował walkę w ciągu tej rundy się nie liczą? I trzeba dać 10-8 za nokdaun i za lnp w wykonaniu Yoela…Yoel nie mógł skończyć kontuzjowanego przeciwnika, który złamał sobie rękę od ilości ciosów jakie wyprowadził. Walka trwa 5 rund, mógł coś robić w dwóch pierwszych a nie zgrywać pajaca.

  41. Roberta nie idzie obalić co pokazały walki z Romero, a w stójce Chris nigdy nie był kozakiem.

    Chris ma całkiem dobrą i poukładaną stójkę, pokazał to już w walce z Silvą. W dodatku ma bardzo dobry zasięg jak na średnią, ja stójki Gasteluma nie przedkładał bym nad stójkę Chrisa

  42. W 4 rundzie Yoel dostał wysokie kopnięcie które nim zamroczyło. W 5 rundzie wylądował na deskach po kopnięciu w korpus.

    O kurwa, jaki troll. Dobra kończę.

  43. Weidmann nie obali Robera. Skoro nie zrobił tego Souza czy Yoel nie to tym bardziej Chris. Stójkę i ma może poukładaną ale nie ma już szczęki a skoro nawet połowę mniejszy Gastelum go usadził to Robert mu zrobi dziecko.

  44. No i co w związku z tym, że był na wrotkach? To nie boks, że rundy są po 3 minuty i nokdaun daje 10-8, nie mówiąc już o chicken dance.

    W 4 rundzie Yoel dostał wysokie kopnięcie które nim zamroczyło. W 5 rundzie wylądował na deskach po kopnięciu w korpus. Rozumiem, że 2 minuty w których Robert dyktował walkę w ciągu tej rundy się nie liczą? I trzeba dać 10-8 za nokdaun i za lnp w wykonaniu Yoela…Yoel nie mógł skończyć kontuzjowanego przeciwnika, który złamał sobie rękę od ilości ciosów jakie wyprowadził. Walka trwa 5 rund, mógł coś robić w dwóch pierwszych a nie zgrywać pajaca.

    Wylądował na deskach w 5 rundzie… może jeszcze zaliczysz to jako knockdown? Robił obrotówkę i w trakcie dostał cios i się wywalił na moment od razu wstając. Weź zobacz to jeszcze raz. Chwilowa utrata równowagi.

  45. Wylądował na deskach w 5 rundzie… może jeszcze zaliczysz to jako knockdown? Robił obrotówkę i w trakcie dostał cios i się wywalił na moment od razu wstając. Weź zobacz to jeszcze raz. Chwilowa utrata równowagi.

    "stracił równowagę" po ciosie? stracił. knockdown jak dla mnie

  46. "stracił równowagę" po ciosie? stracił. knockdown jak dla mnie

    Szkoda, że nigdzie tego nie odnotowali jako knockdown. Ani na stronie ufc, ani na fightmetric.

    To jest knockdown

  47. Szkoda, że nigdzie tego nie odnotowali jako knockdown. Ani na stronie ufc, ani na fightmetric.

    To jest knockdown

    Sig bet o następną walkę, jeżeli do takiej dojdzie?

  48. Szkoda, że nigdzie tego nie odnotowali jako knockdown. Ani na stronie ufc, ani na fightmetric.

    To jest knockdown

    Jakie to ma znaczenie? Sędziowie na pewno to odnotowali, dlatego wszyscy dali 10-9. Jak mogą dać 10-8, jak Whittaker swieżynka pod koniec rundy i jeszcze stawarza zagrożenie dla Romero?

    Poza tym pierwszy gif…to nie był pełny knockdown, Robert podtrzymał się ręką, na moje wyglądało, że stracił zwyczajnie równowagę.

  49. "stracił równowagę" po ciosie? stracił. knockdown jak dla mnie

    vs

    Poza tym pierwszy gif…to nie był pełny knockdown, Robert podtrzymał się ręką, na moje wyglądało, że stracił zwyczajnie równowagę.

    :mjsmile:

    Pijany albo niespełna rozumu :DC:

  50. vs

    :mjsmile:

    Pijany albo niespełna rozumu :DC:

    no przecież nie poleciał na parter o to mi chodziło, a Romero zaliczył upadek w pełnym wyamiarze, jeżeli ten pierwszy nokdaun wygrał mu rundę na 10-8 to nie mam więcej pytań

    hajkik Roberta o którym wspominałem

  51. Z tobą już nie gadam, bo nie masz pojęcia o czym piszesz.

    Zostawię to tylko tutaj:

    "Judges must CONSIDER giving the score of 10 – 8 when a fighter IMPACTS their opponent significantly in a round even though they do not dominate the action. Effectiveness in striking or grappling which leads to a diminishing of a fighter’s energy, confidence, abilities and spirit. All of these come as a direct result of negative impact. When a fighter is hurt with strikes, showing a lack of control or ability, these can be defining moments in the fight. If a judge sees that a fighter has been significantly damaged in the round the judge should CONSIDER the score of 10 – 8."


    http://www.mmareferee.com/?q=unifiedrules

    Polecam przeczytać jak się ocenia walki w nowym systemie.

  52. Wynik prawidłowy, choć remis dałoby się obronić.

    Robert dobrze się czuł, kiedy Romero pracował w trybie slow-motion movement, jednak gdy Kubańczyk atakował, to się gubił

    czy tylko ja miałem takie wrażenie, że whittaker po walce nie czuł się za bardzo zwycięzcą?

    Myślę, że nie był zadowolony z własnej postawy i słusznie.

  53. 5 rundzie wylądował na deskach po kopnięciu w korpus.

    Piszesz to ktorys raz z rzedu. Upadl owszem ale to nie byl nokdaun

  54. Wynik prawidłowy, choć remis dałoby się obronić.

    Robert dobrze się czuł, kiedy Romero pracował w trybie slow-motion movement, jednak gdy Kubańczyk atakował, to się gubił

    .

    Z pewnością złamana prawa ręka nie ułatwiała mu obrony…

  55. No i co w związku z tym, że był na wrotkach? To nie boks, że rundy są po 3 minuty i nokdaun daje 10-8, nie mówiąc już o chicken dance.

    W 4 rundzie Yoel dostał wysokie kopnięcie które nim zamroczyło. W 5 rundzie wylądował na deskach po kopnięciu w korpus. Rozumiem, że 2 minuty w których Robert dyktował walkę w ciągu tej rundy się nie liczą? I trzeba dać 10-8 za nokdaun i za lnp w wykonaniu Yoela…

    Zgadzam się całkowicie. Ludzie czasem punktują tak, że w przypadku jednej super akcji jedengo zawodnika natychmiast zapominają całą rundę i że to np. jego przeciwnik miał przewagę. W 3 rundzie Robert też swoje zasadził Romero, nie ma mowy o 10-8. W 4 o ile pamiętam dostał troszkę pod koniec, ale zdecydowanie wygrywał całą rundę, nie ma mowy o remisie, czy o jakimś 10-9 dla Romero. Ludzie, nie reszty rundy po jednej dobrej akcji.

  56. Bardzo fajne widowisko, szkoda mi yoela bo w rundach, ktore wygrywał mogl skończyc te walke kilka razy. Troche liczylem na werdykt dla żołnierza boga, ale zrozumiaal jest punktacja sędziów, choc wierzylem ze jednak dadza mu te zwyciestwo.

    Ehh dawac trzecie starcie

  57. Zostawię to tylko tutaj:

    "Judges must CONSIDER giving the score of 10 – 8 when a fighter IMPACTS their opponent significantly in a round even though they do not dominate the action. Effectiveness in striking or grappling which leads to a diminishing of a fighter’s energy, confidence, abilities and spirit. All of these come as a direct result of negative impact. When a fighter is hurt with strikes, showing a lack of control or ability, these can be defining moments in the fight. If a judge sees that a fighter has been significantly damaged in the round the judge should CONSIDER the score of 10 – 8."


    http://www.mmareferee.com/?q=unifiedrules

    Polecam przeczytać jak się ocenia walki w nowym systemie.

    Ty się upierasz, liczy się cała runda, a nie kto pierwszy zatańczył. W 5 rundzie, Yoel trafił Roberta ten był w superopłach, mozna powiedzieć, że spanikował i zaczął uprawiać zapasy. Co zrobił Yoel jak na nim leżał przez minutę czy dwie? Nic i sędzia ich rozdzielił. Whittaker miał inicjatywę przez pierwsze 2 minuty rundy, był w opałach, wyszedł z nich, potem pokazał aktywność pod koniec rundy…Jak sędziowie mieli dać 10-8 dla Romero, tak mogli a ale nie musieli i tego nie zrobili.

    "Effectiveness in striking or grappling which leads to a diminishing of a fighter’s energy, confidence, abilities and spirit."

    I gdzie był ten dimnishing jak Robert żwawy był jak nastolatek pod koniec rundy i jeszcze sprzedał kopnięcie Romero tak, że ten zaliczył glebę? Nie był to nokdaun jako taki, ale Rob pokazał, że ta bomba nie miała wpływu na niego pod koniec rundy. Nie stracił wigoru itd. też się zastanawiałem co on taki żwawy ale widocznie zna zasady i wiedział, że to pomoże w punktacji.

  58. Dopiero nadrobilem walke. Kurwa te 2 ich walki przejda do historii. Za to kocham MMA i UFC:wink: pieprzona kwintesencja tego pieknego sportu. Romero gdyby choc troche zmienil taktyke w 1 dwoch rundach to bylby wygranym. Wiecej takich walk o mistrzowskie pasy!

  59. Niby co ma Gastelum czego nie ma Romero

    Poza cardio (co oczywiste) ma też lepszy boks. Nie jest taki eksplozywny i nie napierdala jak ciężarówka, ale zadaje znacznie więcej ciosów i ma spore szanse wygrywać dzięki temu rundy, nawet z Robem. Z Jacare to była moim zdaniem najgorsza jego walka w ostatnim czasie, ale jednak wygrał. Splitem bo splitem, chuj z tym, Romero też pokonał Jacere splitem i to bardziej kontrowersyjnym.

    Stylistycznie, zestawienie Gastelum vs Whittaker jest dla mnie przeciekawe i nie skreślałbym grubaska, bo z całej czołówki to właśnie Rob jest jedynym zawodnikiem, który nie będzie nawet próbował zdominować go fizycznie, tylko po prostu pójdzie na stójkową wojnę. Kelvin, ze swoimi szybkimi łapami i w chuj żelaznym łbem może sprawić niespodziankę.

  60. Poza cardio (co oczywiste) ma też lepszy boks. Nie jest taki eksplozywny i nie napierdala jak ciężarówka, ale zadaje znacznie więcej ciosów i ma spore szanse wygrywać dzięki temu rundy, nawet z Robem. Z Jacare to była moim zdaniem najgorsza jego walka w ostatnim czasie, ale jednak wygrał. Splitem bo splitem, chuj z tym, Romero też pokonał Jacere splitem i to bardziej kontrowersyjnym.

    Stylistycznie, zestawienie Gastelum vs Whittaker jest dla mnie przeciekawe i nie skreślałbym grubaska, bo z całej czołówki to właśnie Rob jest jedynym zawodnikiem, który nie będzie nawet próbował zdominować go fizycznie, tylko po prostu pójdzie na stójkową wojnę. Kelvin, ze swoimi szybkimi łapami i w chuj żelaznym łbem może sprawić niespodziankę.

    robert go spacyfikuje.

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.