Od listopada do marca. Tyle trwała przerwa pomiędzy dwiema kolejnymi galami Profesjonalnej Ligi MMA. Mieszane sztuki walki to sport, gdzie wiele się dzieje. Są zatem zmiany, i to całkiem spore. Czy to dobry ruch – pożyjemy, zobaczymy. Moim zdaniem wpłyną na lepsze funkcjonowanie federacji, czego sobie i wszystkim serdecznie życzę.

PLMMA sfinalizowało niedawno umowę z nowym partnerem telewizyjnym, a do tego zakontraktowanych zostało kilka ciekawych nazwisk, czego próbkę zobaczymy już w sobotę przy okazji PLMMA 72 w podwarszawskich Łomiankach. Trzeba sobie jednak zadać pytanie – czy umowa z telewizją Puls, powrót Pawła „Trybsona” Trybały i debiut Szymona Kołeckiego pozwolą na powrót czasów świetności federacji?

To wszystko może dać niezły efekt, na którym najbardziej skorzystają fani.

Ja jestem tego pewien. Tak, to da sukces. To wszystko może dać niezły efekt, na którym najbardziej skorzystają fani. Plusy odczuwać będziemy już od samego początku. Kontrakt z telewizją Puls niektórzy wyśmiewają, ale dla mnie takie zachowanie to totalna głupota i przykład czystej ignorancji. To bardzo solidny kanał o charakterze rozrywkowym, a na dodatek jest szeroko dostępny. Każda platforma czy kablówka ma go w swojej ofercie i to bez żadnych dodatkowych kosztów. Porównując to z zasięgiem Orange Sport – niebo a ziemia. Poza tym nie jest to stacja, która zbliża się ku upadkowi. Z wytworem Telekomunikacji Polskiej z roku na rok było coraz gorzej, zauważalny był regres. Z Serie A, Ligue 1 i UFC zrobiły się powtórki przeciętnych gal bokserskich czy ekstraklasy futsalu. Przykro się to oglądało, zwłaszcza pod koniec. Zupełnie inne OS, ale to temat na osobny artykuł. Tymczasem telewizja Puls od dawna ambitnie działa na polskim rynku, mając na rynku aż szesnaście lat doświadczenia. Miło wspominam przede wszystkim rok 2008, kiedy to w ramówce pojawili się „Simpsonowie” (tak, miałem dziewięć lat i jakoś to jeszcze pamiętam ;-)). Wówczas stacja należała do Ruperta Murdocha, czyli właściciela amerykańskiego potentata – FOX. Co prawda bogacz stosunkowo szybko się wycofał, ale oferowany przez Puls content był naprawdę bardzo ciekawy. Teraz minęło dziewięć lat i widocznie aktualny zarządca stacji, Dariusz Dąbski, ponownie chce osiągnąć sukces. Plany muszą być ambitne, bo inaczej ruch dotyczący umowy z PLMMA byłby dla mnie nieco niezrozumiały.

Puls to jednak partner profesjonalny, który moim zdaniem liczy na podobne zachowanie ze strony Profesjonalnej Ligi MMA. Trzeba jednak pamiętać o tym, jakim człowiekiem jest Mirosław Okniński. Fakt, że to legenda, pionier i weteran polskiego MMA, ale niektóre zachowania są kuriozalne. Wystarczy tylko przypomnieć, iż jeszcze niedawno założyciel federacji hucznie ogłaszał umowę PLMMA z telewizją Wirtualnej Polski… Członkiem tej redakcji jestem od prawie czterech lat i nigdy o tym nic nie słyszałem. Podobnie jest zresztą z ogłaszaniem walk w federacji, kiedy to zawodnicy często dowiadują się o nich za pośrednictwem Facebooka. Podam paradoksalny przykład – kiedyś sam to przetestowałem. Napisałem maila do PLMMA, w którym jedyną treścią było: „Hej, jestem XYZ, chcę u Was walczyć”. Następnego dnia znalazłem się w zestawieniu z innym debiutantem. Oczywiście bez żadnego zapytania, czy „przystałbym” na tę ofertę. Zapytałem zatem, co z walką. Odpowiedzi nie dostałem, a starcia kolejnego dnia w karcie już nie było. Nieco słabe… A już na pewno nie było to profesjonalne, jak nakazywałby tytuł federacji.

MMA to dobry chwyt marketingowy, co doskonale wykorzystał Polsat.

MMA to dobry chwyt marketingowy, co doskonale wykorzystał Polsat za pomocą strongmana Mariusza Pudzianowskiego w Konfrontacji Sztuk Walki czy kulturysty Roberta Burneiki w MMA Attack. Słupki z wynikami wywindowały do góry i zapewne gotówka za reklamy też się zgadzała. W międzyczasie pojawił się u nas płatny system pay per view, który początkowo dla odbiorcy był pomysłem kontrowersyjnym, a dziś jest to całkowita normalność. Ze sportami walki swoich sił spróbuje teraz telewizja Puls.

PLMMA natomiast sprawdzi popularność Pawła Trybały i Szymona Kołeckiego, którzy w roli głównych bohaterów eventu przy telewizyjnej promocji powinni dać radę. Co prawda dawna Telewizja Niepokalanów w pokazywaniu sportu nie ma zbyt wielkiego doświadczenia, ale, z tego co pamiętam, emitowano już bodajże programy z wybranymi walkami UFC i coś z WWE. To już pewna namiastka – teraz będzie tylko lepiej. Ciekawi mnie tylko, jak zaprezentuje się realizacja ze strony technicznej, bo emisje „na żywo” to kompletna nowość. Czas pokaże. Jestem jednak dobrej myśli, choć początkowo powinniśmy podchodzić do transmisji z pewnym dystansem. Bo przecież nie od razu Kraków zbudowano.

Niemniej hejtować i krytykować organizacji Oknińskiego nie zamierzam, a przynajmniej nie w tym artykule. Być może za czasów nowego partnera, czyli telewizji Puls, nieco to wszystko się unormuje, a błędów będzie coraz mniej. Oby. Patrząc na to, kto w sobotę wyjdzie do oktagonu można być zadowolonym. A weźmy pod uwagę fakt, że to dopiero początek nowej, miejmy nadzieję, że i owocnej, współpracy. W przypadku kryzysu Fight Exclusive Night miło byłoby, gdyby powróciły czasy świetności federacji założyciela Poland Top Team. Co prawda mamy jeszcze nad Wisłą inne federacje – dajmy tu na przykład Spartan Fight, ale sądzę, iż strategie są zupełnie odmienne. PLMMA czasami mocno zawodzi, ale potrafi również miło zaskoczyć. Przecież niektóre imprezy czy gale śmiało można było nominować w plebiscytach typu Heraklesy. Rozpiska jutrzejszej gali może i na kolana nie powala, ale porównując z tym, co widywaliśmy ostatnio, można zauważyć pewien progres.

Pozwolę sobie zresztą przypomnieć, kogo zobaczymy w klatce, a właściwie skupię się na kluczowych komponentach i głównych bohaterach. Mówiąc pół żartem, pół serio – żadne zmiany poza wycofaniem się Jasona Millera chyba nie zaszły. Inne pewnie dostałyby nagrody z cyklu „Złote maliny”… Niestety, taka już jest chimeryczność Profesjonalnej Ligi MMA, którą dzięki telewizji Puls może uda się zwalczyć.

Szymon Kołecki, Marcin Naruszczka, Paweł Trybała, Mateusz Piskorz, Matt Horwich, Marian Ziółkowski to nazwiska doskonale znane każdemu sympatykowi sportów walki. Nawet dziwi mnie trochę, że sobotnie wydarzenie odbywa się w Łomiankach – wszak w wielu innych miastach ci fighterzy mogliby wyprzedać halę. Ich angażu nie powstydziłyby się wspomniane wcześniej przeze mnie Fight Exclusive Night czy Spartan Fight, a w niektórych sytuacjach być może i samo KSW.

Jeśli mam być szczery, to spośród całego fightcardu najbardziej ciekawi mnie, jak zaprezentuje się w swoim debiucie w oktagonie Kołecki. Sportowiec wspaniały, ale czy bić się potrafi? Tego jeszcze nie wiemy. Z pewnością jest człowiekiem ambitnym, bo treningi wziął jak najbardziej na poważnie, a i na sparingpartnerów u Mirosława Oknińskiego i Pawła Nastuli powinien nie narzekać. Jego atrybutem powinna być ogromna siła – w końcu to mistrz olimpijski w podnoszeniu ciężarów. Rywala na debiut dostał niby słabiutkiego, bo Dariusz Kaźmierczuk z pięcioma porażkami na koncie na wirtuoza nie wygląda, ale nawet Janusz Dylewski z rekordem 0-7 potrafił obić Józefa Warchoła. Z chęcią to obejrzę. Liczę, że nasz medalista zaprezentuje się dobrze i efektownie, bo w przypadku takiego zwycięstwa, może stać się o nim naprawdę głośno. O nim i o PLMMA. A taki rozgłos zawsze w cenie.

Drugim głównym punktem wieczoru będzie „Trybson”. Imprezowicz z „Warsaw Shore” potrafi „przyłożyć”, co udowodnił w swoich dwóch zwycięskich walkach. Ten chłopak może i jest kontrowersyjny i ideałem sportowca nie zostanie, ale serio można docenić to, że MMA wziął na poważnie. Niestety w jego przypadku rywal kompletnie nie przypadł mi do gustu. Paweł Bolanowski w zawodowym MMA nie wygrał ani razu i cztery szybkie porażki przed czasem nie świadczą o nim najlepiej. Zabawne jest, że Mirosław Okniński bardziej zachwyca się, iż kielczanin jest profesorem matematyki, a nie fighterem… Maciej Kawulski ogłosił, że pojedynek rzekomo jest ustawiony. Trybała oczywiście od razu się do tego odniósł i stwierdził, że stracił szacunek do właściciela KSW. Według mnie o korupcji w tym starciu mowy nie będzie – po prostu zmierzy się duży, silniejszy i lepszy zawodnik z klasycznym journeymanem.

Jaki będzie efekt projektu Puls – PLMMA? Zobaczymy. Nadzieje są duże, ale wszystko, jak zawsze, zweryfikuje czas. Pierwszą próbą będzie sobotni event w Łomiankach, opisany przed chwilą. Takich ruchów polskich federacji po prostu potrzeba.

62 KOMENTARZE

  1. Hej wszystkim, być może niektórzy mnie kojarzą z forum jako Kees, inni może z myMMA, albo z WP SportoweFakty. Od tej pory staję się też częścią MMARocks, dzień dobry! 🙂

  2. Kontrakt z telewizją Puls niektórzy wyśmiewają, ale dla mnie takie zachowanie to totalna głupota i przykład czystej ignorancji.

    Dokładnie. Lepsza transmisja na Pulsie od 20 niż jakieś dwie walki od 23 na polsacie jak to miało miejsce w przypadku Fen.

    Jutro jak nie zapomnę to z chęcią włączę tv, pierwszy raz od dawna. Niech się bijo w tle.

  3. Nie chciało mi się czytać całości, ale wiem jedno. Obejrzę tę galę na Pulsie i liczę na dobre show. Aby PLMMA rosło w siłę, a zawodnicy dostawali siano na czas.

  4. rok 2008, kiedy to w ramówce pojawili się "Simpsonowie" (tak, miałem dziewięć lat i jakoś to jeszcze pamiętam ;-)).

    To ile ty masz lat?:benny:

  5. Pisałem już wcześniej ale ten deal z TV Puls się po prostu trenerowi należał, mam tylko nadzieję że uda się pójść za ciosem i wyjdzie z tego coś dobrego teraz dla wszystkich w tym zawodników organizacji PLMMA.

  6. Od listopada do marca. Tyle trwała przerwa pomiędzy dwiema kolejnymi galami Profesjonalnej Ligi MMA. Mieszane sztuki walki to sport, gdzie wiele się dzieję. Są zatem zmiany, i to całkiem spore. Czy to dobry ruch – pożyjemy, zobaczymy. Moim zdaniem wpłyną na lepsze funkcjonowanie federacji, czego sobie i wszystkim serdecznie życzę.

    PLMMA sfinalizowało niedawno umowę z nowym partnerem telewizyjnym, a do tego zakontraktowanych zostało kilka ciekawych nazwisk, czego próbkę zobaczymy już w sobotę przy okazji PLMMA 72 w podwarszawskich Łomiankach. Trzeba sobie jednak zadać pytanie – czy umowa z telewizją Puls, powrót Pawła "Trybsona" Trybały i debiut Szymona Kołeckiego pozwolą na powrót czasów świetności federacji?

    To wszystko może dać niezły efekt, na którym najbardziej skorzystają fani.

    Ja jestem tego pewien. Tak, to da sukces. To wszystko może dać niezły efekt, na którym najbardziej skorzystają fani. Plusy odczuwać będziemy już od samego początku. Kontrakt z telewizją Puls niektórzy wyśmiewają, ale dla mnie takie zachowanie to totalna głupota i przykład czystej ignorancji. To bardzo solidny kanał o charakterze rozrywkowym, a na dodatek jest szeroko dostępny. Każda platforma czy kablówka ma go w swojej ofercie i to bez żadnych dodatkowych kosztów. Porównując to z zasięgiem Orange Sport – niebo a ziemia. Poza tym nie jest to stacja, która zbliża się ku upadkowi. Z wytworem Telekomunikacji Polskiej z roku na rok było coraz gorzej, zauważalny był regres. Z Serie A, Ligue 1 i UFC zrobiły się powtórki przeciętnych gal bokserskich czy ekstraklasy futsalu. Przykro się to oglądało, zwłaszcza pod koniec. Zupełnie inne OS, ale to temat na osobny artykuł. Tymczasem telewizja Puls od dawna ambitnie działa na polskim rynku, mając na rynku aż szesnaście lat doświadczenia. Miło wspominam przede wszystkim rok 2008, kiedy to w ramówce pojawili się "Simpsonowie" (tak, miałem dziewięć lat i jakoś to jeszcze pamiętam ;-)). Wówczas stacja należała do Ruperta Murdocha, czyli właściciela amerykańskiego potentata – FOX. Co prawda bogacz stosunkowo szybko się wycofał, ale oferowany przez Puls content był naprawdę bardzo ciekawy. Teraz minęło dziewięć lat i widocznie aktualny zarządca stacji, Dariusz Dąbski, ponownie chce osiągnąć sukces. Plany muszą być ambitne, bo inaczej ruch dotyczący umowy z PLMMA byłby dla mnie nieco niezrozumiały.

    Puls to jednak partner profesjonalny, który moim zdaniem liczy na podobne zachowanie ze strony Profesjonalnej Ligi MMA. Trzeba jednak pamiętać o tym, jakim człowiekiem jest Mirosław Okniński. Fakt, że to legenda, pionier i weteran polskiego MMA, ale niektóre zachowania są kuriozalne. Wystarczy tylko przypomnieć, iż jeszcze niedawno założyciel federacji hucznie ogłaszał umowę PLMMA z telewizją Wirtualnej Polski… Członkiem tej redakcji jestem od prawie czterech lat i nigdy o tym nic nie słyszałem. Podobnie jest zresztą z ogłaszaniem walk w federacji, kiedy to zawodnicy często dowiadują się o nich za pośrednictwem Facebooka. Podam paradoksalny przykład – kiedyś sam to przetestowałem. Napisałem maila do PLMMA, w którym jedyną treścią było: "Hej, jestem XYZ, chcę u Was walczyć". Następnego dnia znalazłem się w zestawieniu z innym debiutantem. Oczywiście bez żadnego zapytania, czy "przystałbym" na tę ofertę. Zapytałem zatem, co z walką. Odpowiedzi nie dostałem, a starcia kolejnego dnia w karcie już nie było. Nieco słabe… a juz na pewno nie było to profesjonalne, jak nakazywałby tytuł federacji.

    MMA to dobry chwyt marketingowy, co doskonale wykorzystał Polsat

    MMA to dobry chwyt marketingowy, co doskonale wykorzystał Polsat za pomocą strongmana Mariusza Pudzianowskiego w Konfrontacji Sztuk Walki czy kulturysty Roberta Burneiki w MMA Attack. Słupki z wynikami wywindowały do góry i zapewne gotówka za reklamy też się zgadzała. W międzyczasie pojawił się u nas płatny system pay per view, który początkowo dla odbiorcy był pomysłem kontrowersyjnym, a dziś jest to całkowita normalność. Ze sportami walki swoich sił spróbuje teraz telewizja Puls, PLMMA natomiast sprawdzi popularność Pawła Trybały i Szymona Kołeckiego, którzy w roli głównych bohaterów eventu przy telewizyjnej promocji powinni dać radę. Co prawda dawna Telewizja Niepokalanów w pokazywaniu sportu nie ma zbyt wielkiego doświadczenia, ale, z tego co pamiętam, emitowano już bodajże programy z wybranymi walkami UFC i coś z WWE. To już pewna namiastka – teraz będzie tylko lepiej. Ciekawi mnie tylko, jak zaprezentuje się realizacja ze strony technicznej, bo emisje "na żywo" to kompletna nowość. Czas pokaże. Jestem jednak dobrej myśli, choć początkowo powinniśmy podchodzić do transmisji z pewnym dystansem. Bo przecież nie od razu Kraków zbudowano.

    Niemniej hejtować i krytykować organizacji Oknińskiego nie zamierzam, a przynajmniej nie w tym artykule. Być może za czasów nowego partnera, czyli telewizji Puls, nieco to wszystko się unormuje, a błędów będzie coraz mniej. Oby. Patrząc na to, kto w sobotę wyjdzie do oktagonu można być zadowolonym. A weźmy pod uwagę fakt, że to dopiero początek nowej, miejmy nadzieję, że i owocnej, współpracy. W przypadku kryzysu Fight Exclusive Night miło byłoby, gdyby powróciły czasy świetności federacji założyciela Poland Top Team. Co prawda mamy jeszcze nad Wisłą inne federacje – dajmy tu na przykład Spartan Fight, ale sądzę, iż strategie są zupełnie odmienne. PLMMA czasami mocno zawodzi, ale potrafi również miło zaskoczyć. Przecież niektóre imprezy czy gale śmiało można było nominować w plebiscytach typu Heraklesy. Rozpiska jutrzejszej gali może i na kolana nie powala, ale porównując z tym, co widywaliśmy ostatnio, można zauważyć pewien progres.

    Pozwolę sobie zresztą przypomnieć, kogo zobaczymy w klatce, a właściwie skupię się na kluczowych komponentach i głównych bohaterach. Mówiąc pół żartem, pół serio – żadne zmiany poza wycofaniem się Jasona Millera chyba nie zaszły.Inne pewnie dostałyby nagrody z cyklu "Złote maliny"… Niestety, taka już jest chimeryczność Profesjonalnej Ligi MMA, którą dzięki telewizji Puls może uda się zwalczyć.

    Szymon Kołecki, Marcin Naruszczka, Paweł Trybała, Mateusz Piskorz, Matt Horwich, Marian Ziółkowski to nazwiska doskonale znane każdemu sympatykowi sportów walki. Nawet dziwi mnie trochę, że sobotnie wydarzenie odbywa się w Łomiankach – wszak w wielu innych miastach ci fighterzy mogliby wyprzedać halę. Ich angażu nie powstydziłyby się wspomniane wcześniej przeze mnie Fight Exclusive Night czy Spartan Fight, a w niektórych sytuacjach być może i samo KSW.

    Jeśli mam być szczery, to spośród całego fightcardu najbardziej ciekawi mnie, jak zaprezentuje się w swoim debiucie w oktagonie Kołecki. Sportowiec wspaniały, ale czy bić się potrafi? Tego jeszcze nie wiemy. Z pewnością jest człowiekiem ambitnym, bo treningi wziął jak najbardziej na poważnie, a i na sparingpartnerów u Mirosława Oknińskiego i Pawła Nastuli powinien nie narzekać. Jego atrybutem powinna być ogromna siła – w końcu to mistrz olimpijski w podnoszeniu ciężarów. Rywala na debiut dostał niby słabiutkiego, bo Dariusz Kaźmierczuk z pięcioma porażkami na koncie na wirtuoza nie wygląda, ale nawet Janusz Dylewski z rekordem 0-7 potrafił obić Józefa Warchoła. Z chęcią to obejrzę. Liczę, że nasz medalista zaprezentuje się dobrze i efektownie, bo w przypadku takiego zwycięstwa, może stać się o nim naprawdę głośno. O nim i o PLMMA. A taki rozgłos zawsze w cenie.

    Drugim głównym punktem wieczoru będzie "Trybson". Imprezowicz z "Warsaw Shore" potrafi "przyłożyć", co udowodnił w swoich dwóch zwycięskich walkach. Ten chłopak może i jest kontrowersyjny i ideałem sportowca nie jest, ale serio można docenić to, że MMA wziął na poważnie. Niestety w jego przypadku rywal kompletnie nie przypadł mi do gustu. Paweł Bolanowski w zawodowym MMA nie wygrał ani razu i cztery szybkie porażki przed czasem nie świadczą o nim najlepiej. Zabawne jest, że Mirosław Okniński bardziej zachwyca się, iż kielczanin jest profesorem matematyki, a nie fighterem… Maciej Kawulski ogłosił, że pojedynek rzekomo jest ustawiony. Trybała oczywiście od razu się do tego odniósł i stwierdził, że stracił szacunek do właściciela KSW. Według mnie o korupcji w tym starciu mowy nie będzie – po prostu zmierzy się duży, silniejszy i lepszy zawodnik z klasycznym journeymanem.

    Jaki będzie efekt projektu Puls – PLMMA? Zobaczymy. Nadzieje są duże, ale wszystko, jak zawsze, zweryfikuje czas. Pierwszą próbą będzie sobotni event w Łomiankach, opisany przed chwilą. Takich ruchów polskich federacji po prostu potrzeba.

    Za długie :fjedzia:

  7. Transmisje w Pulsie to dla PLMMA fantastyczna sprawa. Wiadomo, że nigdy ani ta telewizja ani federacja Mirka nie będzie najlepsza w Polsce, ale obie strony w swoich branżach są ciekawą alternatywą i uzupełnieniem rynku.

  8. Pisałem już wcześniej ale ten deal z TV Puls się po prostu trenerowi należał, mam tylko nadzieję że uda się pójść za ciosem i wyjdzie z tego coś dobrego teraz dla wszystkich w tym zawodników organizacji PLMMA.

    Tak z czystej ciekawosci. Slynny cytat Trenera usunales z sygnatury specjalnie z tej okazji czy juz wczesniej, a ja przeoczylem 😉 ?

  9. 18 w czerwcu skoncze. Rocznik 99. Dziennikarz WP od 2013, czyli mialem 14. Mozna? Mozna ;p

    Sami widzicie jakie młode talenty Nam rosną! @Maciej Szumowski Bardzo przyjemny tekst! Dzięki ogromne! Nie jest wcale za długi. Jest ok. Więcej takich młodych osób w Redakcji! A mi przyszedł do głowy taki przytyk wiekowy 😉 Hehehe… taki młody, że na upartego mógłby być moim synem 😉 W sumie ja nie czuję się jakoś staro. Ciekawe ile osób jest na Forum urodzonych niżej niż 85', a ile po 00'? 😉

  10. Cieszy bardzo taki ruch w PLMMA. Choć zawsze do organizacji Mirka podchodziłem z dystansem, to bywało tak, że na zmianie na piecu oglądaliśmy jak była chwilka jego gale na żywo. TV Puls to jest to. PLMMA zapełniło tam pewną lukę, chciałbym żeby ta współpraca rozwinęła się bardziej i pomogła stworzyć odpowiednie zaplecze medialne i finansowe dla organizacji, jej zawodników. Trailery autorstwa Mirka są wieśniackie, ale takie mają być! Idealnie wdrażają się w polski klimat. Jak już gdzieś kiedyś pisałem klasykiem – "tu nie Ameryka, tutaj jest Polska, tu nie hamburger, a kiełbasa swojska!" Trudno powiedzieć, że mi się bardzo podobają, o trochę inaczej – są po prostu śmieszne, tandetne, ale zrobione w ten sposób jakoś do mnie trafiają 😉

  11. Cześć Maćku, pamiętam Cię z czasów Twojej młodości na Cohones. Fajnie, że jesteś z nami!

    a ja pamietam jak mu playstation ukradli

  12. Dokładnie. Lepsza transmisja na Pulsie od 20 niż jakieś dwie walki od 23 na polsacie jak to miało miejsce w przypadku Fen.

    Jutro jak nie zapomnę to z chęcią włączę tv, pierwszy raz od dawna. Niech się bijo w tle.

    Zdecydowanie się zgadzam , w dzisiejszych czasach gdzie wiele osób ma telewizje naziemną będzie to praktycznie jedyny event mma ogólnodostępny w tv i jest to zdecydowanie dobry ruch, myślę że wiele osób to obejrzy a kilka może nawet złapie bakcyla i  pozostanie przy tym sporcie a o to właśnie w tym chodzi.

  13. Fajnie, że jesteś z nami!

    Ciekawe czy mnie byś przywitał takimi miłymi słowami gdybym dołączył do ekipy :jon:

  14. Kurwa jakie dlugie

    A ja właśnie lubię trochę się oswoić z dłuższym tekstem i go przetrawić, teraz w dobie tych wszystkich skondensowanych kawałeczków informacyjnych, typu tweet, post, mem, taki miło skonstruowany, przyjemnie czytający się bardziej rozwinięty tekst to sama przyjemność 🙂 @Olos  tu ukłony w Twoją stornę za serię PRIDE 🙂

    @Maciej Szumowski świetna robota, oby tak dalej!

  15. 18 w czerwcu skoncze. Rocznik 99. Dziennikarz WP od 2013, czyli mialem 14. Mozna? Mozna ;p

    Czyli jednak moje podejrzenia, że teksty na polskich portalach typu onet, wp, gazeta itp. pisze gimbaza okazały się prawdą. Napraw klawiaturę, bo się alt zawiesił i polskie znaki diakrytyczne się nie wklepują Panie Dziennikarzu.

  16. A ja właśnie lubię trochę się oswoić z dłuższym tekstem i go przetrawić, teraz w dobie tych wszystkich skondensowanych kawałeczków informacyjnych, typu tweet, post, mem, taki miło skonstruowany, przyjemnie czytający się bardziej rozwinięty tekst to sama przyjemność 🙂 @Olos  tu ukłony w Twoją stornę za serię PRIDE 🙂

    @Maciej Szumowski świetna robota, oby tak dalej!

    Ja tez.

    O ile to nie tekst Borna (no offence).

  17. Czyli jednak moje podejrzenia, że teksty na polskich portalach typu onet, wp, gazeta itp. pisze gimbaza okazały się prawdą. Napraw klawiaturę, bo się alt zawiesił i polskie znaki diakrytyczne się nie wklepują Panie Dziennikarzu.

    :mjsmile:

  18. 18 w czerwcu skoncze. Rocznik 99. Dziennikarz WP od 2013, czyli mialem 14. Mozna? Mozna ;p

    Lekcje na przyrkę same się nie odrobią. W poniedziałek facetka sprawdzi zeszyt i będzie lipa.

  19. Lekcje na przyrkę same się nie odrobią. W poniedziałek facetka sprawdzi zeszyt i będzie lipa.

    Mam Cie na oku,bracie

    :deniro:

  20. Lekcje na przyrkę same się nie odrobią. W poniedziałek facetka sprawdzi zeszyt i będzie lipa.

    Urpzedzam od razu wszystkim smieszkom i innym – jakos mnie takie teksty ruszac nie beda, bo ni to smieszne, ani zabawne. Zachowajcie je lepiej dla siebie, pozdrawiam 🙂

  21. Ja tylko przypominam, że jak TV Puls nadawał WWE Superstars to donieśli na nich za zbyt dużą brutalność na kanale przed godz. 22:00.

    A PLMMA jest od godz. 20:00. Żeby jaj nie było. Takie coś skrobnął Paweł Borkowski po tej aferze:

    Gdyby wydawało się, że Polska normalnieje, ponieważ każdy może mieć dostęp do swojej rozrywki (na przykład wrestlingu) uświadamiamy, że tak nie jest.

    Niejednokrotnie pojawia się temat, że obecne programy World Wrestling Entertainment są za bardzo wyzbyte dawnej brutalności i przeznaczone dla dzieci. Mimo, że 70% widzów to widownia powyżej 18 roku życia, WWE robi wszystko, aby uniknać problemów z różnego rodzaju komisjami, radami i innymi decydentami, którzy blokują emisję ich programów.

    Wierzyć lub nie, do Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji została wniesiona skarga na WWE Superstars nadawane w TV Puls, że program jest ZBYT BRUTALNY!

    Ręce co prawda opadają, jednak na w/w zgłoszenie wszyscy muszę zareagować. Najpierw KRRiT, następnie TV Puls, która musiała tłumaczyć dlaczego WWE Superstars nadawane jest przed godziną 22:00.

    Tak więc, jeśli ktoś jeszcze uważa, że wszystko jest ok, może być pewny, że są jeszcze jednostki, które zrobią wszystko, aby odebrać Wam możliwość oglądania swojej ulubionej dyscypliny, albo co najmniej zmusić, abyście czekali do 22:00 bądźże 23:00 na "brutalne", "pełne przemocy" programy WWE.

    Komentarz pozostawię Wam.

    Od siebie jednak dodam, że to jak "zły" wpływ wrestling ma na młodego człowieka widać było w Radomiu, gdzie po trzygodzinnej, "brutalnej" gali Total Blast Wrestling wyszło kilkaset uśmiechniętych fanów, a z ekskluzywnego lokalu ze świecami na stołach, mieszczącego się nieopodal, kilkunastu ludzi pod krawatem oraz pań w mini, pomiędzy którymi trwało istne Inter Gender Battle Royal. Szanse, że oglądali wcześniej wrestling są równe zeru.

    Autor: Paweł Borkowski

  22. Zdecydowanie się zgadzam , w dzisiejszych czasach gdzie wiele osób ma telewizje naziemną będzie to praktycznie jedyny event mma ogólnodostępny w tv i jest to zdecydowanie dobry ruch, myślę że wiele osób to obejrzy a kilka może nawet złapie bakcyla i  pozostanie przy tym sporcie a o to właśnie w tym chodzi.

    Dlatego dobrze, że nie wszystko trafia do Polsatu, gdzie takie gale wrzucone by były do tego nieszczęsnego PSfight.

  23. jakos mnie takie teksty ruszac nie beda, bo ni to smieszne, ani zabawne.

    Były śmieszne, jesteś nieobiektywny.

  24. Niestety jestem zdania ze TV PULS chce promować disco polo a nie MMA

    Bardziej szeroko pojęty "pustostan umysłowy", w którym disco polo świetnie się odnajduje. Niestety. Realizacja tego eventu przez TV Puls pozostawia wiele do życzenia. Pisałem w temacie z wynikami, ale Bielenik to się nadawał do prowadzenia zawodów strongman 15 lat temu jak TVN raczkował. Nie wiem jak ten gość się utrzymuje na powierzchni. Jego blond partnerka od wywiadów wśród publiki też żenada. Pół-celebryci na trybunach to też raczej wymysł stacji, niepotrzebnie wydane pieniadze moim zdaniem. Ale oni nie robią tego dla hejterów z Cohones, tylko dla masy Sebów i Karyn, którzy Trybsona i Elizkę kojarzą z majstersztyku pt. "Warsaw Shore". Mam tylko nadzieję, ze w tym bałaganie Miras zyska.

  25. Chłopaki, jak się uda to jeszcze w nocy podsumowanie PLMMA. Tam opiszę swoje spostrzeżenia:)

    :mjsmile: idź spać chłopaku lepiej:lol:

  26. Tak na trzeźwo naprawdę żartem i kpiną z ludzi  jest nie pokazać karty głównej . Ewenement na skalę światową :applause:

  27. TV Puls HD jak na debiut wielki plus !

    Ale jaja z tym Ziółkowskim na minus .. o 45 min dluzej musial czekac na wyjscie do klatki + nie zostal pokazany w telewizji juz z tego co slyszalem w wywiadzie

  28. Za długie :fjedzia:

    Problemem według mnie nie jest długość, tylko mdłość tekstu. I nie chodzi mi tutaj o wielokrotnie bardzo dziwne konstrukcje stylistyczne, chociaż one na pewno nie pomagają. Jakoś brak mu polotu, nie potrafi zainteresować czytelnika – musiałem się autentycznie zmuszać do jego przeczytania i zrobiłem to na 3 tury. A jestem w grupie najbardziej zainteresowanych odbiorców, to co dopiero inni…

    Hej wszystkim, być może niektórzy mnie kojarzą z forum jako Kees

    Nie

    inni może z myMMA

    Nie

    albo z WP SportoweFakty

    Też nie

    Dziennikarz WP od 2013, czyli mialem 14

    Zawsze mnie zastanawiało, skąd brał się taki tragiczny poziom na WP i innych onetach, ale jeśli teksty piszą tam gimnazjaliści, to w sumie wszystko tłumaczy.

    Nie chcę być złośliwy ani nic do nowego redaktora nie mam, rozumiem postawienie na dopływ świeżej krwi…ale takie ogólne spostrzeżenie – moglibyście przynajmniej brać ludzi po maturze, aby było wiadomo, że z wypracowaniami sobie w życiu radzili.

  29. Stanowski pisał do Przeglądu Sportowego też jak miał 14 lat. Albo ktoś ma do tego dryg albo nie, a matura to bzdura.

  30. Problemem według mnie nie jest długość, tylko mdłość tekstu. I nie chodzi mi tutaj o wielokrotnie bardzo dziwne konstrukcje stylistyczne, chociaż one na pewno nie pomagają. Jakoś brak mu polotu, nie potrafi zainteresować czytelnika – musiałem się autentycznie zmuszać do jego przeczytania i zrobiłem to na 3 tury. A jestem w grupie najbardziej zainteresowanych odbiorców, to co dopiero inni…

     Nie  Nie  Też nie

    Zawsze mnie zastanawiało, skąd brał się taki tragiczny poziom na WP i innych onetach, ale jeśli teksty piszą tam gimnazjaliści, to w sumie wszystko tłumaczy.

    Nie chcę być złośliwy ani nic do nowego redaktora nie mam, rozumiem postawienie na dopływ świeżej krwi…ale takie ogólne spostrzeżenie – moglibyście przynajmniej brać ludzi po maturze, aby było wiadomo, że z wypracowaniami sobie w życiu radzili.

    Ogólnie wp.pl od jakiegoś czasu to największe ścierwo z informacyjnych portali , chyba przebili nawet onet. A teksty sportowe naprawdę słabiutkie (nie piję do wieku autora).

    Stanowski pisał do Przeglądu Sportowego też jak miał 14 lat. Albo ktoś ma do tego dryg albo nie, a matura to bzdura.

    Heh Stanowski to jeden z największych zadufanych cymbałów 🙂 , jedyny plus dla niego za zbiórki kasy dla potrzebujących.

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.