Jędrzejczyk rozpoczęła walkę od lewych prostych. Polka dobrze wykorzystywała również niskie kopnięcia. Rose kontrolowała dystans czekając na swoją okazję do ataku. Obie zawodniczki były cierpliwe w swoich poczynaniach. Namajunas kombinacjami trafiała Polkę – na jedną z nich Asia zareagowała jedynie uśmiechem. Pod koniec pierwszej rundy Rose odważniej zaatakowała w stójce trafiając Jędrzejczyk. Amerykanka dobrze ruszała się na nogach cały czas unikając ataków Polki.

Rose od samego początku drugiej części starcia znowu trafiła rywalkę mocnym lewym. Jędrzejczyk atakowała lewym prostym, jednakże spora część prób Polki nie była skuteczna – Namajunas dobrze ruszała się na nogach. Zawodniczki szły na otwarte wymiany, w których to Rose była górą. Jeden z ciosów Namajunas naruszył oko Polki – chciała ona, aby sędzia przerwał na chwilę walkę, jednakże ten nie zdecydował się na taki ruch. Amerykanka cały czas straszyła Jędrzejczyk lewym sierpowym, którym zakończyła pierwszą walkę z Polką.

Trzecią rundę zawodniczki prowadziły w wysokim tempie. Jędrzejczyk cały czas starała się pracować lewym prostym, kiedy to Namajunas polowała na mocny cios. Polka zaczęła częściej wykorzystywać niskie kopnięcia. Joanna wyglądała na bardziej świeżą zawodniczkę w tej części walki. Reprezentantka ATT próbowała także wysokich kopnięć, które dawały do myślenia Namajunas.

Czwartą część starcia Polka rozpoczęła znowu od niskich kopnięć, które sprawiały problemy aktualnej mistrzyni. Jędrzejczyk obijała lewą nogę Namajunas, przez co nie ruszała się ona tak dobrze jak w pierwszej rundzie pojedynku. Amerykanka wyraźnie zwolniła. Joanna częściej trafiała ciosami prostymi właśnie przez obrażenia, które spowodowała niskimi kopnięciami. Na próby ataków Namajunas Jędrzejczyk zareagowała jedynie uśmiechem.

Prawe oko Polki przed ostatnią rundą nie wyglądało zbyt dobrze – lewy sierpowy Namajunas dochodził do celu przez całą walkę. Amerykanka w piątej rundzie wyszła z agresywnym nastawieniem. Rose w każdy cios wkładała ogromny nakład siły. Jednym z uderzeń rozbiła ona nos Jędrzejczyk. Pod koniec walki Namajunas zdołała jeszcze obalić byłą mistrzynię. Po bliskiej walce sędziowie orzekli wygraną aktualnej posiadaczki tytułu przez jednogłośną decyzję sędziowską (49-46×3).

Jędrzejczyk (14-2 MMA) na UFC 217 odniosła pierwszą porażkę w swojej zawodowej karierze MMA. Utalentowana stójkowiczka zdobyła pas mistrzowski w 2015 roku w pojedynku z Carlą Esparzą. Do czasu przegranej z Rose Namajunas Polka obroniła tytuł 5 razy.

Namajunas (8-3 MMA) dopiero przy drugiej próbie zdobycia pasa mistrzowskiego wykorzystała daną jej okazję. W pierwszej walce, której stawką był tytuł, została ona poddana przez Carlę Esparzę. Na UFC 217 Rose sprawiła ogromną niespodziankę nokautując Jędrzejczyk w pierwszej rundzie pojedynku.

142 KOMENTARZE

  1. Niestety zbyt mało zrobiła Joanna. Szkoda, że Aśka nie pociągnęła dalej okopywanie tej wykrocznej nogi. Czy to Rose tak mocno się rozwinęła? To na pewno. Czy Aśka zaliczyła aż taki regres? Jest w tym dużo prawdy. Jest po walce. Aśka idzie wagę wyżej, a Rose zostaje, ciekaw jestem czy na tle innych zawodniczek też będzie prezentować się tak samo pewnie. Szkoda, że ten etap dla Aśki kończy się w ten sposób,z taką rozbitą twarzą. Dzięki za wszystko Asiu.

  2. Będzie że przesadzam, ale kompletnie mnie nie zdziwi jak pewna Łodzianka powtórzy swój sukces i na tronie ponownie zasiądzie Polka.

  3. No nic, chujówka, ale i tak Aśkę zawsze będę szanował i jej kibicował. Dzięki za wszystko Asiu!

  4. Split powinien być to byłoby najsprawiedliwsze.

    1,2 Róża

    3 – runda dyskusyjna

    4,5 Aśka

    5 easy dla Rose, przypieczetowana obaleniem

  5. Nie wiem jak to mozliwe ale Asia nie uzywala swoich standardowych technik. Zero lokci w klinczu i w rozrywaniu. Jebac ATT

  6. Rose "Thug Kryptonite" Namajunas.

    Szkoda, gratulacje dla mistrzyni. Nie wiem gdzie ludzie widzieli zwycięstwo Aśki, ja bym dał 50-45 dla Rose.

  7. 3 walka teraz?:razz:jelen: kurwa Aski twarz to wygladala jakby walczyla z Nganou a nie z drobniutka Rose… stojka Aski wygladala jak jakies amatorki a nie mistrzyni MT… Tragedia ogolnie i jestem ciekaw co teraz zrobi- zmiana gymu? Zmiana kategorii od razu?

  8. idealnie rozpracowali styl Aśki,Rose to kryptonit.smutny to był widok,gdzie kopnięcia?klincz??co za idiotyczny gameplan.co Asia chciała udowodnić tym ciągłym boksowaniem i nadziewaniem sie na kontry?chwiała sie o każdym ciosie a wsześniej Andrade i Gadela walily jak w bęben i nic.Tylko arrachion ratuje sytuacje.

    Ja i tak za Aśką na 100%bedzie dobrze!!

  9. Gdzie łokcie, gdzie kolana?? JJ bazowała tylko na low kicku i lewy prosty. 

    Pruła w powietrze jak jebnieta, to  nie ta sama JJ co w walkach z Gadelha. Regres na tej Florydzie w chuj

    Idź pan w chuj

  10. Bonkowski i Derlacz ją najlepiej czuli i byli genialni taktycznie. No nic, bardzo mi przykro, szkoda, ale Aśka i tak osiągnęła tyle, że ma mój szacunek na zawsze. Jebać chorągiewy.

  11. W sumie to Aśka dała jej taką walkę jaką Rose chciała, jej trenerzy nie wymyślili niczego, Zabor bardziej pomógł by JJ… Taktyka do dupy. to i wynik do dupy.

  12. Ja mysle ze rurze najebie wiekszosc dywizji, po prostu stylowo asce nie po drodze, widze nadal przepasc miedzy jj a reszta dywizji, no i karolina #andnew

  13. Jak dla mnie 3-2 dla Rose, ale czy to coś zmienia? Nic. Rose naprawdę przepięknie poruszała się na nogach. Asia po przejściu do att zrobiła się jakaś taka nieswoja. Cholera szkoda że to tak się skończyło. Na rewanż nie ma co szybko liczyć. Pozostaje tylko przejście wyżej.

    Aśka nie poddawaj się!

  14. Umówmy się, to Rose była mistrzynią i Asia przejęła inicjatywę w 3 i 4 rundzie, reszta była blisko lub dla Rose.

    Asia odkąd wyjechała do USA, jak dla mnie zaliczyła regres, to kurwa skakanie na jednej nodze na treningach, rzucanie piłki pod kątem 45 stopni trzymając palec na nosie i inne wymyślne ćwiczenia, zrobiły z niej umięśnioną babkę, która straciła szybkość i tą dzikość. Jak Asia robiła tarcza w Arrachionie,to nie było wiadomo skąd lecą łokcie, a w tej walce zero pomysłu, jeden dwa, jeden dwa, wejście w wymianę na sierpy z zamkniętymi oczami, jeden dwa, front w powietrze, jeden dwa.

    Bogu dzięki doszły te kopnięcia później, ale to już nic nie zmieniło, niestety.

    Gratulacje dla Rose, ma jeszcze miejsce na rozwój, a już pięknie się porusza i uderza fajne kombinacje, celowane. Myślę, że jeśli będzie się rozwijać tak szybko, to zajmie miejsce Asi na dłużej i żadna siłowa fighterka tak łatwo jej nie usadzi, bo zostaje jej jeszcze parter.

    Najciekawsze jest to, że Asia nie dostałaby teraz szybko walki o tytuł i robi się okienko i szansa na tytuł dla Karoli, być może będzie nawet następna w kolejce po dzisiejszym występie.

  15. to co w sumie napisałem w w temacie po walce:

    praktycznie każda wymiana na pięści szła dla Rose, kilka mocnych uderzeń się znalazło. Asia jechała lowkingami, ale wg sędziów góra > dół. nie było co się oszukiwać, wynik sprawiedliwy, może 2 rundy dla Polki powinny isć. co nie zmienia faktu, że wymiana sztabu trenerskiego na minus, widać to nie tylko w tej walce. szkoda, że sprawy pozasportowe zdecydowały o rozstaniu z Olsztynem, bo już pewnie tam nie ma powrotu

  16. To niestety będzie koniec Aśki… Dwie porażki z rzędu no nie wróżą dobrze zwłaszcza psychicznie przed dalszą karierą.

  17. ''left , left and right '' caly ogien zabrali Joannie amerykanie , bardzo schematycznie walczy  , te serie juz kazdy zna na pamiec . Wracaj Asia do domu .

  18. Asia odkąd wyjechała do USA, jak dla mnie zaliczyła regres, to kurwa skakanie na jednej nodze na treningach, rzucanie piłki pod kątem 45 stopni trzymając palec na nosie i inne wymyślne ćwiczenia, zrobiły z niej umięśnioną babkę, która straciła szybkość i tą dzikość. Jak Asia robiła tarcza w Arrachionie,to nie było wiadomo skąd lecą łokcie, a w tej walce zero pomysłu, jeden dwa, jeden dwa, wejście w wymianę na sierpy z zamkniętymi oczami, jeden dwa, front w powietrze, jeden dwa.

    Bogu dzięki doszły te kopnięcia później, ale to już nic nie zmieniło, niestety.

    Dokładnie, Aśka biła lewy prosty i nic, gdzie łokieć na odejście? Regres jak chuj, to nie Rose jest taka dobra, tylko to jest taka słaba wersja Jędrzejczyk

  19. nie da się ukryć że taktyka średnia

    fajne low kicki które wyłączyły zupełnie mobilność Rose w 4 i 5, a poza tym tylko dużo niecelnych ciosów

    gdzie klincz? tam wchodziły te KO LA NA jak w masełko, ale ile tego klinczu było? 20 sekund w całej walce i to z inicjatywy Rose na końcówkach rund

    no ale kurwa punktacja 49-46 to żart

  20. Dokładnie, Aśka biła lewy prosty i nic, gdzie łokieć na odejście? Regres jak chuj, to nie Rose jest taka dobra, tylko to jest taka słaba wersja Jędrzejczyk

    Nom, Stipe tez słaby

  21. ''left , left and right '' caly ogien zabrali Joannie amerykanie , bardzo schematycznie walczy  , te serie juz kazdy zna na pamiec …

    To jest kluczowa sprawa, schemat…

  22. Co do opcji z przejściem wyżej niezbyt to widzę, Valentina pewnie też pójdzie do tej muszej, a wątpię aby JJ chciało się walczyć ciągle jako numer 2.Co osiągnęła, to jej nikt nie zabierze, niech się powodzi

  23. Brawo dla Rose, świetna postawa, ale Andrade 8 tak ją okrutnie zmieli.

    Będzie że przesadzam, ale kompletnie mnie nie zdziwi jak pewna Łodzianka powtórzy swój sukces i na tronie ponownie zasiądzie Polka.

    Wciąż twierdzę, że Andrade porobi Rose. Mały, brazylijski czołg z wackiem, to kryptonit na łysolkę.

    łudzicie się, na tronie zasiadła nowa mistrzyni i długo tego tronu nie opuści.

  24. Joanna wyglądała znacznie lepiej niż w ostatniej walce i od razu starała się narzucić presję. Lepiej weszła w walkę, lepiej znosiła ciosy. Co najgorsze, to ciągłe jej prucie powietrza, każda bliska akcja to przestrzelone ciosy, gdzie Rose prawie zawsze coś przymierzyła. Brakło też chyba klinczu, więcej kolan i łokci. Cóż teraz nie ma żadnych wymówek, Joanna nie ma podejścia do Rose, a dystans może się tylko zwiększać.

    Aczkolwiek powiedzmy sobie szczerze, że praca na nogach, dynamika, refleks takiej Rose, a Andrade czy Gadheli to zupełnie inny poziom. Myślę, że Joasia wciąż bez problemu porobiła by jedną i drugą, musiałaby tylko bronić obaleń, co ma wciąż na bdb poziomie.

  25. Joanna wyglądała znacznie lepiej niż w ostatniej walce i od razu starała się narzucić presję. Lepiej weszła w walkę, lepiej znosiła ciosy. Co najgorsze, to ciągłe jej prucie powietrza, każda bliska akcja to przestrzelone ciosy, gdzie Rose prawie zawsze coś przymierzyła. Brakło też chyba klinczu, więcej kolan i łokci. Cóż teraz nie ma żadnych wymówek, Joanna nie ma podejścia do Rose, a dystans może się tylko zwiększać.

    Aczkolwiek powiedzmy sobie szczerze, że praca na nogach, dynamika, refleks takiej Rose, a Andrade czy Gadheli to zupełnie inny poziom. Myślę, że Joasia wciąż bez problemu porobiła by jedną i drugą, musiałaby tylko bronić obaleń, co ma wciąż na bdb poziomie.

    W ostatniej walce to wogole nie wygladala…

  26. znów się pas przechodzni zrobi, bo może i Karolina da rade Rose, ale je obie zgwałcą fizolskie brazylijki :gabi_much_love:

  27. Coś we mnie pękło 🙁 Aśka totalnie rozpracowana, jakby bez ikry. Tam trzeba było ładować przez trzy ostatnie rundy ze setkę tych low kicków, bo Róża była zbyt mobilna. Aśki w 125 nie widzę, tam będzie jeszcze większe zniszczenie. A Róża w pierwszej walce z Adrade czy Gadelhą straci pas, bo te fizolki ją zamęczą.

  28. Nom, Stipe tez słaby

    Stipe trafia i ma siłę. Aśka w prime jest fantastycznym strikerem, ale nie ma typowo kończącego ciosu.

  29. Stipe trafia i ma siłę. Aśka w prime jest fantastycznym strikerem, ale nie ma typowo kończącego ciosu.

    Nawiazalem do tego, ze ludzie dyskredytuja Rose i pisza, ze to Jedrzejczyk byla w slabszej formie, a nie zw Rose dobra. Dokladnie jak to pisza o Stipe.

  30. "Ja wiedziałem, że tak będzie".

    Ciekawe kto teraz winien? Pan otwierający saunę? Pucybut?

    Jeżeli jej ego to udźwignie i wróci do naszych to moooooże…

  31. Tak jak się spodziewałem. To nie JJ zaliczyła mocny regres, problemem nie było też ścinanie wagi. Po prostu Rose stylistycznie zupełnie Aśce nie pasuje. Praca na nogach, boks… Kowalkiewicz wygrała z Rose, bo zneutralizowała jej movement typowym dla siebie chaosem, Jędrzejczyk próbowała chyba celowo udowodnić jaka to z niej wybitna uderzaczka.

    Co teraz? Koniec kariery czy wpierdol od Valentiny?

    A co do ew. porażki Namajunas z chłopami z Brazylii to przypominam tylko, że Rose miała zostać rozjebana w pierwszej walce z Aśką, miała sobie nie radzić na pełnym dystansie itd. Poczekajmy na walkę. Jeżeli JJ pokonała Andrade pracą na nogach to tym bardziej Rose może zrobić to samo.

  32. Namajunas – baba sebix :matt:

    Ale czemu? Bo ścięła włosy ? Swoją drogą logiczny ruch jak dla mnie, ma zawsze trochę mniej do zbijania, tyle włosów musi trochę ważyć.

    Bardziej z Sebixem to mi się kojarzy Joanna właśnie, nieraz zachowywała się jak typowa Karyna … Bądźmy szczerzy

    Kibicowałem Rose, ale byłem przekonany, że znowu będzie TKO, ale widzę że Jędrzejczyk trochę racji z tym zbijaniem wagi miała – jednak dalej nie ma podjazdu do Najamus. No może ewentualnie jej stara wersja, z Arrachnionu, zgadzam się z tymi co mówią, że w ATT akurat Joannę trafił regres, nie pasuje jej ten klub

  33. Jeżeli jej ego to udźwignie i wróci do naszych

    nie uniesie i nie wroci, zakaz wjazdu :jjsmile:

    teraz kategoria wyzej, albo tak jak juz bugiłumen wspominala dziecko i biznesy

    :kis:

  34. Ale czemu? Bo ścięła włosy ? Swoją drogą logiczny ruch jak dla mnie, ma zawsze trochę mniej do zbijania, tyle włosów musi trochę ważyć.

    Bardziej z Sebixem to mi się kojarzy Joanna właśnie, nieraz zachowywała się jak typowa Karyna … Bądźmy szczerzy

    Kibicowałem Rose, ale byłem przekonany, że znowu będzie TKO, ale widzę że Jędrzejczyk trochę racji z tym zbijaniem wagi miała – jednak dalej nie ma podjazdu do Najamus. No może ewentualnie jej stara wersja, z Arrachnionu, zgadzam się z tymi co mówią, że w ATT akurat Joannę trafił regres, nie pasuje jej ten klub

    Wygląda jak sebix

  35. Chętnie bym zobaczył statystyki walki, bo to 49-46 to trochę na wyrost. IMO 48-47 Rose, ale co to zmienia?? :fjedzia:

    Obserwujemy właśnie wymianę na szczycie- Rose za Aśke, Andrade za Gadelhe.

    Dzieki Aśka za wszystkie twoje walki i emocje, które nam dostarczyłaś. Nadal pozostaje twoim fanem. Liczę, że spróbuje jeszcze w muszej. Może akurat się uda, chuj wi. Jeśli nie, to i tak osiągnęła w swojej karierze najwięcej ze wszystkich Polaków, swoimi obronami ustawiła poprzeczkę bardzo wysoko i ciężko będzie jej dorównać.

    Rose należą się gratulacje. Rozwinęła się w niesamowicie szybkim tempie i udowodniła, że zdobycie pasa to nie był przypadek. Jestem ciekaw jej walki z Andrade, bo Karoliny raczej nie dostanie.

    Podzielam również opinie wielu, że w ATT Aśka zaliczyła regres. Ten gameplan był fatalny. Oczywiście nie zwalam całej winy na ten element. :neildegrassewhoa:

  36. Nie wiem jak to mozliwe ale Asia nie uzywala swoich standardowych technik. Zero lokci w klinczu i w rozrywaniu. Jebac ATT

    To nie do Ciebie … ale jak dzisiaj pamietam jak krytykowalem jej przejscie do ATT (nie tylko ja) i uderzyla mnie fala hejtu … ze to najlepsze co mogla zrobic … tam się rozwinie mowili … "mieszkalem w canadzie, inny swiat … zasciankowa polsza " … hahahahaha … jak dla mnie po tej walce to sie cofnela w chuj … jebac ATT.

  37. Dzięki Joanna na za wszystkie emocje w UFC , jest to naprawdę wielka kariera i czapki z głów :applause:. Liczę na porządną walkę(i) wagę wyżej ! Wszystkiego dobrego ! :friends:

  38. Stara zasada, że zwycięskiego składu się nie zmienia jest nadal święta, rozumiem gdyby zaczęła przegrywać walki itp, to wtedy szuka się zmian, a nie gdy jest się na fali. Wielcy mistrzowie mają dziwny zwyczaj, że jak wszystko wygrywają i idzie im dobrze to sami zaczynają kombinować i niepotrzebnie coś ulepszać twierdząc, że tu się już nie rozwijają, a to właśnie atmosfera i proste środki są kluczem do zwycięstwa. To tak samo jak ktoś jest zupełnie zdrowy i sam na siłę chodzi do lekarza myśląc, że ciągle mu coś jest.

  39. Ja pierdolę, słucham jej konferencji i to jest żenada.

    "Other female fighters can't compare to me, they are jealous, I'm telling to them – bow down, bow down, I'm the queen"

    :siara::siara::siara:

  40. Nie mogę sie oprzeć wrażeniu, że filozofia ATT nie sluzy Asi, ale jak to mówi Pudzian nie mnie to oceniac. Przegrała dwie walki i trzeciej prędko nie będzie.

  41. "Other female fighter can't compare to me, they are jealous, I'm telling to them – bow down, bow down, I'm the queen"

    :homer:rece opadaja

  42. Brawa dla Rose. Namajunas jest kryptonitem dla JJ. Bardzo wyrównana walka, ja dawałem 1 i 2 dla Rose, 3, 4 i 5 dla JJ, ale prawdopodobnie obalenie pod koniec dało wygraną Rose.

    Aśka po tym nokaucie strasznie bała się zaatakować i miałem wrażenie, że bardziej niż wygrac to starała się nie przegrać.

    Trudno, stało się. Trzeba chwilę odpocząć i lecieć dalej z tematem!

  43. znów się pas przechodzni zrobi, bo może i Karolina da rade Rose, ale je obie zgwałcą fizolskie brazylijki :gabi_much_love:

    Nakoksowane czołgi < USADA

    Wierzę

  44. Najebalo prądu w kite i blazenada po raz 2.

    Ale sie zblaznila hehehe

    "Pas jest moj,nalezy do mnie"

    Taki CHUJ

    Jeszcze tak pomyslalem..fajnie gdyby nabrala teraz pokory,jakos normalnie sie odnosila z szacunkiem do wszystkiego,natimiast znajac jej butnosc zaraz bedzie ujadac i szczekac ze chce Kowalkiewicz po raz drugi,zapominajac o tym ze Karola jest po 2 winningsach a ona po dwoch wpierdolach.Na miejscu Karoli bym jej powiedzial TAKI CHUJx2

  45. znów nam amerykańce zawodnika zniszczyli, Adamka też zniszczyli :jon:

    Weźcie mi pokażcie jednego polskiego zawodnika, któremu przeprowadzka i rozpoczęcie treningów na stałe w Stanach wyszło na dobre?

    Szkoda Asi, ale szczerze to nie spodziewałem się niczego innego.

    Barierą była głowa.

    Za szybki ten rewanż.

    Ambicja wzięła górę nad rozsądkiem.

  46. Kto widzi wałek w tej decyzji ten Janusz MMA.

    Karty sędziowskie pokazują tylko, że walka była dość bliska i trudna do oceny na żywo.

    Chyba najczęstszą punktacją jest

    1,2,5 dla Róży

    3,4 dla Asi.

  47. Kto widzi wałek w tej decyzji ten Janusz MMA.

    wałkiem jest punktacja nie rezultat

    to też trzeba piętnować bo w innej walce takie chujowe sędziowanie gdzie 3 sędziów daje 3 inne rundy innemu zawodnikowi wypaczy wynik

  48. Cóż wynik sprawiedliwy,  Aśka była gorsza i tyle. W Att zrobiła regres i powinna coś z tym zrobić albo odejść z MMA i iść jak jej kumpela do WWE.

  49. Kto pisze w ten sposób to Janusz dziennikarstwa.

    Czasy sie zmieniaja,  kiedys jak dziennikarz pisal prawde to go chwalono, a dzisiaj sie go wyzywa od Januszow

  50. Rose ma patent na Joanne i trzeba sie z tym pogodzic i mimo ze dla widza (zwlaszcza z Polskim sercem) walka byla bliska sedziowie nie mieli watpliwosci. Ciekawe czy Jedrzejczyk zostanie w tej kategorii czy pojdzie wyzej

  51. Trzeba było nie zdradzać swoich trenerów z Olsztyna , widać regres , Brawo dla Namajunas , udowodniła że jest lepsza

  52. JJ: "Numbers dont lie"

    Sędziowie to zupełni Janusze, na oko było widać, że rundy 3 i 4 były jednostronne. A najlepszy ten dzban, co dał Asi R2, a pozostałe Rose…

  53. Sędziowie to zupełni Janusze, na oko było widać, że rundy 3 i 4 były jednostronne. A najlepszy ten dzban, co dał Asi R2, a pozostałe Rose…

    Sęk w tym, że 80% znaczących ciosów Rose wyprowadziła na głowę, co przy 44% JJ wygląda znacznie lepiej…

  54. Ja tam się tylko cieszę że już nie ma wymówek odnośnie wagi itp dostala wpierdol drugi raz i tyle. Wygrała lepsza ,brawa dla Rose.

  55. 1sza walka z Att, z Kowalkiewicz coś nie tak było, kiedyś combosy szybkie i długie jak w tekkenie, tam wolniejsza, ale 1szy camp w att ok

    Andrade – tutaj dużo lepsza grapplerka, z mocą w łapach, combosy mogły nie być dobrą opcją

    Namajunas 1 nie trzeba pisać

    Namajunas 2- cóż finalne potwierdzenie, że Att Aśce nie służy

  56. Jak dla mnie

    3,4 JJ

    1,2,5 Rose

    Ciekawe czy będzie teraz walka JJ vs KK. Jeśli byłaby gala w PL na horyzoncie to na pewno.

  57. Pisałem po pierwszej walce, napiszę znowu- pani Jędrzejczyk się skończyła. Teraz pozostaje już powrót do Olsztyna i zanudzanie dziennikarzy, że wciąż jest najlepsza. W potencjalnym rewanżu z panią Kowalkiewicz również dostaje baty, bo jej psychika jest zdewastowana.

  58. Pisałem po pierwszej walce, napiszę znowu- pani Jędrzejczyk się skończyła. Teraz pozostaje już powrót do Olsztyna i zanudzanie dziennikarzy, że wciąż jest najlepsza. W potencjalnym rewanżu z panią Kowalkiewicz również dostaje baty, bo jej psychika jest zdewastowana.

    Jakby dziś walczyły KK znów by dostała oklep

  59. Rose też miała dostać oklep. Dwa razy.

    Rose mocny progres zrobiła od walki z KK chyba tego nie muszę tłumaczyć

  60. Sęk w tym, że 80% znaczących ciosów Rose wyprowadziła na głowę, co przy 44% JJ wygląda znacznie lepiej…

    Dlatego też Asia przegrała 3 z 5 rund, i nie ma o czym dyskutować. Ale co najlepsze..  decyzja 48-47 dla Asi też mogłaby się obronić, choć to można byłoby nazwać wałkiem.

  61. Rose też miała dostać oklep. Dwa razy.

    Mi wystarczy, że Buldupkiewicz dostała dwa piękne czerwone prostokąty od Asi na Sherdogu.

  62. Walka była wyrównana. Obrażenia na twarzy JJ o niczym nie świadczą. Pamiętacie jak GSP wyglądał po zdecydowanej wygranej na punkty z Conditem? Dla mnie to było 48-47 dla JJ. Bo mimo wszystko cżęściej trafiała co pokazały statystyki. Widać było, że JJ ma w pamięci poprzednią porażkę. Nie była tak rozluźniona jak w innych walkach. Szkoda. Mimo wszystko wielki szacunek, za te ostatnie lata. Teraz niech idzie wagę wyżej i podbije nową dywizję.

  63. Rose mocny progres zrobiła od walki z KK chyba tego nie muszę tłumaczyć

    A pani Jędrzejczyk straciła swój największe atut czyli psychikę. Teraz jest mentalnie rozbita i będą w nią wjeżdżać jak w masło. Ale rozumiem, że każda wiara nie opiera się na faktach. Pani Kowalkiewicz teraz ją zajedzie. Chyba, że Dżoana Boogeywomen spierdoli kategorię wyżej i tam spróbuje coś ugrać.

  64. Pisałem po pierwszej walce, napiszę znowu- pani Jędrzejczyk się skończyła. Teraz pozostaje już powrót do Olsztyna i zanudzanie dziennikarzy, że wciąż jest najlepsza. W potencjalnym rewanżu z panią Kowalkiewicz również dostaje baty, bo jej psychika jest zdewastowana.

    Dokladnie,  ja pokusze sie jeszcze o stwierdzenie, zeetodyka na aske zostala opracowana i teraz to juz wydaje mie sie, ze cala pierwsza piatka jak leje

  65. Ciosy ciosami, statystyki statystykami, obrażenia obrażeniami ale koniec końców punktuje się pojedyncze rundy. Wg mnie wyglądało to dosyć klarownie. 1 i 2 dla Rose, potem 3 i 4 rundę zgarnęła Jędrzejczyk i w 5 ponownie lepsza była Namajunas. Brawa dla mistrzyni.

  66. Poobijana, ale lekko.

    Ktoś wrzucał fotke porównującą Asię do Rose , to Namajunas wglądała tam na nie draśniętą.

  67. 49-46 jest absolutnie do obrony, nie wdając się w jakieś turbo dokładne analizy sam tak punktowałem po walce. 4 runda dla Aski, w pozostałych więcej czystych ciosów na głowę plus genialne wyczucie dystansu i uniki Namajunas. Progres wielki zrobiła aż miło było patrzyć. Zabójcza precyzja Rosę, mnóstwo ciosów Aski było przestrzelone, bitych jakby na alibi. To zdziwienie Jędrzejczyk werdyktem to albo gra pod publikę czy sponsorów (mam nadzieje) albo jakieś postępującej oderwanie od rzeczywistości.

    Cieszę się se ta walka skończyła się właśnie tak – Namajunas pokonała Aśkę w jej najmocniejszej płaszczyźnie na pełnym dystansie i w czysto sportowej walce. Zwycięstwo jest bezdyskusyjne i koniec z tym pieprzeniem "ona wygrała ale miała szczęście". Chociaż znając życie..

  68. 49-46 jest absolutnie do obrony, nie wdając się w jakieś turbo dokładne analizy sam tak punktowałem po walce. 4 runda dla Aski, w pozostałych więcej czystych ciosów na głowę plus genialne wyczucie dystansu i uniki Namajunas. Progres wielki zrobiła aż miło było patrzyć. Zabójcza precyzja Rosę, mnóstwo ciosów Aski było przestrzelone, bitych jakby na alibi. To zdziwienie Jędrzejczyk werdyktem to albo gra pod publikę czy sponsorów (mam nadzieje) albo jakieś postępującej oderwanie od rzeczywistości.

    Cieszę się se ta walka skończyła się właśnie tak – Namajunas pokonała Aśkę w jej najmocniejszej płaszczyźnie na pełnym dystansie i w czysto sportowej walce. Zwycięstwo jest bezdyskusyjne i koniec z tym pieprzeniem "ona wygrała ale miała szczęście". Szczęście to będzie miała Aska jak ja przyjmą z powrotem do Arrachionu.

    Moim zdaniem pierwsza rundę tez wygrala

  69. Aska powinna sprobowac toczyc walke z klinczu, przeciez tam jej zajebiscie szlo

    kolana, lokcie to jej mocne strona, a Rose tam praktycznie nie istniala

  70. Szczęście to będzie miała Aska jak ja przyjmą z powrotem do Arrachionu.

    Przypomnij mi proszę jaki jest ostatni spektakularny sukces Berkutu Olsztyn, bo jakoś mi umknęło.

  71. Przypomnij mi proszę jaki jest ostatni spektakularny sukces Berkutu Olsztyn, bo jakoś mi umknęło.

    Chyba jestes na tyle ogarniety zeby zrozumiec w jakim sensie on to napisal? Jako psychofan Jedrzejczyk  powinienes rozumiec

  72. Przypomnij mi proszę jaki jest ostatni spektakularny sukces Berkutu Olsztyn, bo jakoś mi umknęło.

    Ale jeżeli nie zostanie w USA to w Polsce gdzie będzie trenować ? Na siłowni w Olsztynie  będzie ledwo 20kg wyciskać ( tak jak na początku tych przygotowań )?

  73. @crt14 DARU STRONG :razz:łacz:

    To że u JJ mógł się rozpocząć regres stójki dostrzega coraz więcej ludzi. Komentują to nieliczni w PL ale przede wszystkim zagranica, ludzie którzy mają oko do analiz a nie fanboje…

    Widać  coraz wyraźniej błędy i niedociągnięcia których wcześniej nie było. Niektórzy chcą szukać wymówki że to zwyczajne niedotarcie z ATT i trzeba więcej czasu i wszystko będzie ok. Może niedotarcie samej zawodniczki do nowych wizji trenerów i trenerów do samej zawodniczki…

    A być może prawda okaże się bardziej bolesna. Po prostu rozpoczął się postępujący regres mistrzyni po przenosinach do USA. Oczywiście czas pokaże i następna walka czy faktycznie mamy do czynienia z regresem czy agresywnie odbijającą się nagłą zmianą środowiska i sporym niedograniem.

    Co do samej pracy narożnika to delikatnie mówiąc była Echem………, ale tego można się było spodziewać wystarczy zobaczyć jak pracowali z innymi zawodniczkami takimi jak JAG, Létourneau żeby widzieć że u JJ będzie podobnie.

    Co będzie to będzie, mleko zostało rozlane i wyschnie już w USA. Jeśli to niedotarcie to może uda się dotrzeć. Jeśli to regres to mistrzyni będzie mogła winić tylko samą siebie za złą decyzje podjętą z dnia na dzień.

  74. Oglądając na żywo punktowałem tę walkę 48-47 dla Rose dając jej 1, 2 oraz 5 rundę. Według mnie Namajunas zaprezentowała się lepiej niż Jędrzejczyk, świetne uniki, zejścia z linii ciosów, solidne i celne uderzenia bokserskie no i to obalenie na sam koniec pojedynku. Werdykt bez kontrowersji mimo że statystyki po walce pokazują co innego. Rose Namajunas czapki z głów.

  75. Tak mnie jeszcze naszło po kilku godzinach przemyślenie. ATT zabrało Aśce "muaythajowość", a zmieniło ją w mało efektywną kickbokserkę.

    Co mam na myśli? W muay thai, takim hardkorowym z jakiego się JJ wywodzi (w Polsce promowanym przez Rafała Szlachtę, który był trenerem Aśki), nie ma tendencji do punktowania. Po prostu zawodnicy mają inni mindset, taki jaki ceni się w Tajlandii, czyli nastawienie na obrażenia i dążenie do skończenia, a nie szybkie punktowanie. Nawet nie chodzi tu o uparte parcie na nokaut, tylko chęć wyrządzenia przeciwnikowi krzywdy i zrobienia mu z mordy krwawej masy, rozklepania lowami ud tak bardzo, że faktycznie nie będzie mógł stać i chodzić, jebania takich kolan na schaby, że mu się cofnie sałatka majonezowa ze świąt sprzed 15 lat. Chodzi o nastawienie – "ja zadaje mocniejsze ciosy niż ty, jestem w stanie znieść więcej niż ty i wszedłem do klatki, żeby ci to udowodnić". Podejście "możesz wyjść z mojego tajskiego klinczu, dopiero jak cię puszczę nieprzytomnego na glebę".

    I Aśka takie podejście miała pod wodzą Derlacza i Bońkowskiego, którzy mając naprawdę zajebistą intuicję trenerską, po prostu rozwijali w Aśce tą "muaythajowość" pod kątem mma. I widać było efekty w postaci nosa Penne, twarzy i uda Latarni, tłuczenia Gadelhi w drugiej walce czy dążenia do po prostu zajebania Esparzy na śmierć. A potem? Już od walki z Katariną Kowalkiewicz było widać, że te ciosy są bite szybko, jeszcze precyzyjnie, ale po prostu słabo. A przecież Karolina, choć ma szczękę naprawdę wytrzymałą, to nieraz była porozcinana i porozbijana, chociażby jeszcze w KSW przez tą Kalafindrę Farię.

    To był błąd Aśki ze zmianą campu, błąd Derlacza i Bońkowskiego, że jej nie zatrzymali i stracili taką gwiazdę i kurewski błąd sztabu w ATT, którzy prawdziwie tajską zawodniczkę tajskiego boksu zmienili w packującą kickbokserkę, ograniczając jej potężny arsenał do trzech ciosów – jab, cross i lowkick. Chuj im do dupy za to.

  76. Tak mnie jeszcze naszło po kilku godzinach przemyślenie. ATT zabrało Aśce "muaythajowość", a zmieniło ją w mało efektywną kickbokserkę.

    Co mam na myśli? W muay thai, takim hardkorowym z jakiego się JJ wywodzi (w Polsce promowanym przez Rafała Szlachtę, który był trenerem Aśki), nie ma tendencji do punktowania. Po prostu zawodnicy mają inni mindset, taki jaki ceni się w Tajlandii, czyli nastawienie na obrażenia i dążenie do skończenia, a nie szybkie punktowanie. Nawet nie chodzi tu o uparte parcie na nokaut, tylko chęć wyrządzenia przeciwnikowi krzywdy i zrobienia mu z mordy krwawej masy, rozklepania lowami ud tak bardzo, że faktycznie nie będzie mógł stać i chodzić, jebania takich kolan na schaby, że mu się cofnie sałatka majonezowa ze świąt sprzed 15 lat. Chodzi o nastawienie – "ja zadaje mocniejsze ciosy niż ty, jestem w stanie znieść więcej niż ty i wszedłem do klatki, żeby ci to udowodnić". Podejście "możesz wyjść z mojego tajskiego klinczu, dopiero jak cię puszczę nieprzytomnego na glebę".

    I Aśka takie podejście miała pod wodzą Derlacza i Bońkowskiego, którzy mając naprawdę zajebistą intuicję trenerską, po prostu rozwijali w Aśce tą "muaythajowość" pod kątem mma. I widać było efekty w postaci nosa Penne, twarzy i uda Latarni, tłuczenia Gadelhi w drugiej walce czy dążenia do po prostu zajebania Esparzy na śmierć. A potem? Już od walki z Katariną Kowalkiewicz było widać, że te ciosy są bite szybko, jeszcze precyzyjnie, ale po prostu słabo. A przecież Karolina, choć ma szczękę naprawdę wytrzymałą, to nieraz była porozcinana i porozbijana, chociażby jeszcze w KSW przez tą Kalafindrę Farię.

    To był błąd Aśki ze zmianą campu, błąd Derlacza i Bońkowskiego, że jej nie zatrzymali i stracili taką gwiazdę i kurewski błąd sztabu w ATT, którzy prawdziwie tajską zawodniczkę tajskiego boksu zmienili w packującą kickbokserkę, ograniczając jej potężny arsenał do trzech ciosów – jab, cross i lowkick. Chuj im do dupy za to.

    Aśka w klinczu z Rose robiła marmoladę, dziwne, że nawet raz nie spróbowała tak oczywistej metody zdobywania puntków

    mam wrażenie, że dla niej to byłaby ujma, coś w stylu "nie idę w klincz, bo jestem lepsza w stójce", chociaż nie była

  77. Aśka w klinczu z Rose robiła marmoladę, dziwne, że nawet raz nie spróbowała tak oczywistej metody zdobywania puntków

    mam wrażenie, że dla niej to byłaby ujma, coś w stylu "nie idę w klincz, bo jestem lepsza w stójce", chociaż nie była

    A widziałeś pierwszą walkę? Tam nawet po nokdaunie unikała klinczu, więc chyba miała zakodowane, żeby unikać tego w tej walce, co samo w sobie jest idiotyczne, jeśli pomyśleć, co Karolina czy Tecia były w stanie zrobić z Rose w klinczu. Nie rozumiem tego ale nie myślę, żeby to była kwestia dumy. Wciąż nie mogę wyjść z podziwu po dwóch ostatnich walkach Asi, mistrzyni muay thai, kto jak nie ona miał zgnębić Rose w klinczu? Przecież przed pierwszą walką odgrażała się łokciami, nie użyła ich ani razu.

  78. Czy wygrywasz, czy nie ja wciąż kocham Cię

    BUGI BUGI BUGI

    Czy wygrywasz, czy nie wielkie są zasługi Twe

    BUGI BUGI BUGI

    Niczym nie martw się, bo w muszej odbijesz się

    BUGI BUGI BUGI

    Przez Ciebie nie jem i mało spię

    BUGI BUGI BUGI

    :gospeldance:

  79. Unikała klinczu, bo pewnie się bała, że to pójdzie w zapasy i parter. Ale jak nie szło przez 2-3 rundy, to trzeba było próbować.

  80. Zasłużenie, przemądrzała księżna po raz drugi w dupę.

    kolejnego wpierdolu od valentiny, może dopiero wtedy zmądrzeje ta nasza "bow down"

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.