Ostatnio naszła mnie taka refleksja, aby zastanowić co się dzieje z obecnymi pasami Pride FC, jednak chciałbym zaproponować trochę niekonwencjonalne podejście do tematu. Jak pamiętamy w Pride dość często walki mistrzów tej organizacji nie były walkami o ich pasy, co by się stało jakbyśmy wzięli pod uwagę wszystkie walki, też te nie o pas, oraz te w innych organizacjach i na tej podstawie określili mistrza.

HW Fedor Emelianenko

Tu sprawa jest prosta, pierwszym mistrzem wagi ciężkiej Pride był Antonio Rodrigo Nogueria, pas zdobył w 2001 na Pride 17 pokonując Heatha Herringa, następnie bronił go 5 razy, aż do Pride 25, kiedy to skrzyżował rękawice z Fedorem. Rosjanin niespodziewanie wygrał i od tamtego czasu bronił pasa, pokonując kolejno imponującą liczbę 15 przeciwników.

LHW Forrest Griffin

To pewne zaskoczenie, już tłumaczę. Wanderlei Silva był pierwszym mistrzem Pride w wadze lekko-ciężkiej, w 2001 roku pokonał Sakurabę, następnie bronił pasa 12 razy (remisu w pierwszej walce z CroCopem i porażki z Huntem nie liczę, bo były to walki open-weight). Axe Murderer stracił „pas” przegrywając z Aroną w półfinale GP 2005, który parędziesiąt minut później na tej samej gali zmuszony był go oddać Shogunowi. Rua bronił skutecznie bronił „mistrzostwa” 4 razy (tak samo nie biorę pod uwagę porażki z Colemanem, walka open-weight), do czasu swojego debiutu w UFC, kiedy to przegrał z Griffinem. Wygląda na to że czerwcowa walka Rampage’a z Forrestem będzie rzeczywistą unifikacją pasów Pride i UFC.

MW Paulo Filho

Pierwszym mistrzem w tej dywizji był Dan Henderson, pas przyznano mu po zwycięstwie w GP Bushido. Amerykanin wygrał swoją pierwszą obronę z Misakim, jednak 4 miesiące później w rewanżu musiał uznać wyższość Japończyka i oddać mu wirtualny pas. Misaki w kolejnej walce przegrał z Filho i to on jest rzeczywistym mistrzem. Brazylijczyk w międzyczasie zunifikował „pas” Pride z tytułem mistrza WEC.

LW Takanori Gomi

W tej wadze sytuacja potoczyła się najciekawiej. Gomiemu podobnie jak Hendersonowi przyznano pas po GP Bushido, jednak już w pierwszej obronie Japończyka zadusił Aurelio, którego następnie zdominował Ishida. Zawodnik T-Blood skutecznie bronił „pasa” dwa razy, do Shockwave 2006, kiedy to znokautował go Gomi, tym samy odzyskując „tytuł mistrza”. Co prawda w kolejnej walce Fireball Kid przegrał z Diazem, jednak decyzją NSAC wynik walki został zmieniony na no contest, więc ostatnia wygrana z Ludwigiem była pierwszą skuteczną obroną Japończyka.

1 KOMENTARZ

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.