
Paddy Pimblett nie wskazał żadnego konkretnego rywala, z którym chciałby się zmierzyć po ostatniej wygranej. Anglik zapowiedział jednak, że w końcu zostanie mistrzem UFC.
Podczas gali UFC 329, która odbyła się 11 lipca w Las Vegas, Paddy Pimblett pokonał Benoita Saint Denisa – poddał go duszeniem już w pierwszej minucie walki.
Podczas konferencji prasowej po gali Pimblett przyznał, że nie trenował specjalnie tego poddania.
Och, nigdy wcześniej tego nie robiłem. Po prostu zrobiłem to z marszu. Tak dobre jest moje jiu-jitsu. Moje jiu-jitsu jest najlepsze na świecie.
Pimblett powiedział również, że nie celuje w jedno konkretne starcie. Chce tego, co przybliży go do kolejnej walki o tytuł.
Chcę zostać mistrzem świata. Chcę być najlepszy i to zrobię. Wiem, że to moje przeznaczenie. Czy to będzie kolejna walka, czy dojdzie do tego za dziesięć walk… Będę mistrzem świata.
W wywiadzie zaraz po starciu Pimblett powiedział, że może walczyć z Gaethje’em, Topurią, McGregorem lub Hollowayem. Dodał, że jest gotów na każdego.
Dzięki ostatniej wygranej Pimblett powrócił na drogę zwycięstw po przegranej z Justinem Gaethje w walce o tymczasowy pas wagi lekkiej.
























8 komentarzy (poniżej pierwsze 30)
...wczytuję komentarze...
UFC Heavyweight
UFC Strawweight
BAMMA Flyweight
Maximum FC Heavyweight
WSOF Light Heavyweight
PRIDE FC Welterweight
EFC Africa Welterweight
UFC Strawweight
Dołącz do dyskusji na forum <a href="https://cohones.mmarocks.pl/threads/85029/">Cohones →</a> lub komentuj na <a href="#respond">MMARocks.pl →</a>