Demetrious Johnson

Demetrious Johnson, były mistrz wagi muszej organizacji UFC, który niedawno miał okazję udanie zadebiutować w organizacji One Championship, chciałby walczyć w MMA jeszcze tylko przez pięć lat, o czym powiedział w programie Ariela Helwaniego.

Daję sobie jeszcze pięć lat w MMA, a potem koniec. Wówczas będę miał 37 lat i będę stary. Ostatecznie jednak cieszę się, że ostatnio zawalczyłem w wadze do 135 funtów, bo moje ciało dzięki temu lepiej się regenerowało. Może więc jednak przedłużę swoją karierę z pięciu do siedmiu lat, bo walcząc teraz wagę wyżej nie muszę przechodzić przez ciężkie cięcie kilogramów.

Johnson stwierdził też, że nie chce zbyt długo ryzykować swoim zdrowiem w klatce i przypomniał jak zakończył się debiut w One Eddiego Alvareza.

To trudny sport. Zobacz co się stało z Eddiem Alvarezem. To świetny zawodnik, a przyjął jeden cios, który trafił idealnie w oko. Ten cios mógł go oślepić. Jeden cios. Ostatecznie więc pojawia się pytanie, po co ryzykować?

10 KOMENTARZE

  1. Może więc jednak przedłużę swoją karierę z pięciu do siedmiu lat, bo walcząc teraz wagę wyżej nie muszę przechodzić przez ciężkie uciekanie przed rywalami.

  2. karakany i wata w łapach, po co ryzykować? Mysza zjada tam wszystkich jak chce, Demetrious …

    :najmancoty:

  3. Szkoda ze w ufc wagę wyżej tak jak w one nie chciałeś iść

    bo to zwykła c*pa, kisił się w muszej i bał się podjąć walki z czołówką koguciej. Cejudo go wyjaśnił i typ spierdolił do innej organizacji. Wyjebane w niego, na newsy z nim wbijam tylko dla komentarzy.

    Zjebany,przereklamowany i nudny zawodnik.

  4. Mysza pewnie zgarnie puchar i sowity czek za zwycięstwo. Później widziałbym fajt z Fernandesem, trochę ryzykowny ale obecnie chyba najciekawsza opcja w ONE dla Johnsona

  5. Zrobi roztrenowanie 2-3 letnie i wróci do UFC.

    Myślę, że to czysta kalkulacja w którą wchodzi apteka by czuć się pewnie w 135 i późniejsze długie negocjacje o lepszy kontrakt.

    Nie ma takiej możliwości, że człowiek będący w swoim prime kończy karierę gdzieś w cieniu w 2 lidze.

    Wielu wkurwił tym, że olał węża, ale może miał traume po Cruzie stąd ten pomysł na wyjazd, jak dla mnie nawet ciekawy.

    Wróci po tuningu i pozabija ich wszystkich, oczywiście oprócz goata olimpijczyka

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.