Eddie Alvarez pokazał fanom kontuzję, której doznał podczas walki z Timofeyem Nastyukhinem w swoim debiucie dla ONE Championship. Były mistrz kategorii lekkiej UFC został trafiony w pierwszej rundzie – cios przeciwnika sprawił poważny uraz oka Alvareza, który ostatecznie został odprawiony uderzeniami w parterze.

Była to pierwsza walka Amerykanina po odejściu z UFC. Alvarez otwarcie krytykował organizację oraz traktowanie przez nich zawodników. Warto również zaznaczyć, iż Eddie w debiucie dla UFC również przegrał swoją walkę – wtedy od niego lepszy okazał się Donald Cerrone.

View this post on Instagram

Hey guys First and foremost congrats to Timofey in his victory , He is very deserving of everything that comes with victory and I wish him the best in the continued tournament . Honestly speaking how I fought my One Championship debut is not a reflection of my training my coaches , my team , it’s not even a reflection of my beliefs . I am sincerely disappointed and confused in my inability to not pull the trigger and my hesitancy on recent fight nights , it’s been quite confusing to figure out the past year or so . Coach Mark always stresses “hesitancy is Death” and it’s not something that is even in my character to do . In this particular fight I waited too long for an opening and paid the ultimate price . The punch that hit me , instantly blinded me and split both eyelids in half . It felt like my eye exploded from the inside and the pain was instant . From an outsider watching myself I should of have expected the result considering my actions . You have to punch , kick , takedown and pressure to win a fight , I waited . I simply waited too long for the correct timing and opening that never came . Fighting continues to teach me life lessons thru my victories and even more through tough defeats . Victory and defeat are by products of putting it on the line , they have been inescapable throughout my whole life . I hope to be judged on how I adjust and pivot from defeat and behave in victory rather than the result of a small moment in time . To my Wife /kids family , coaches , teams mates , friends and to all the fans , thank you always for your continued support , doing this is very lonely and isolated , a simple pat on the back goes a long long way . Thank you thank you thank you . I will make adjustments and come back true to form 👊🏼👊🏼👊🏼👊🏼 #UGK

A post shared by Eddie Alvarez (@ealvarezfight) on

29 KOMENTARZE

  1. smutne to jest

    ludzie gina, traca zdrowie kazdego dnia, zeby zarobic kilka $$$

    Ej! Ja tez się w robocie zarzynam i nikomu nie jest przykro. Inni padają na zawał, wylew czy tracą zdrowie w wypadkach i ich nie żałujesz? Czemu? Bo nie robią to ku uciesze gawiedzi?

  2. smutne to jest

    ludzie gina, traca zdrowie kazdego dnia, zeby zarobic kilka $$$

    Kiedy ostatnio ktoś zginął w klatce ?

    :damjan:

  3. I tak ma farta że nie trafił do KSW na walkę z międzygalaktycznym mistrzem. Tam to dopiero by miał kontuzje oka.

  4. A mógł wybrać międzygalaktyczne KSW i walkę z posiadaczem dwóch pasów. Oh, wait…:jjsmile:

    edit. Baddream szybszy :mamedwhat:

  5. wczoraj

    Na co dzień Fernandes trenował w Formando Campeos, czyli społecznej placówce utworzonej dla osób uzależnionych od narkotyków, aby pomóc im wyjść z nałogu poprzez MMA. Jak twierdzi koordynator projektu i żona trenera Valmira Dieba, Vanderluce Centuaries, powodem śmierci młodziana okazało się przedawkowanie narkotyków – a nie obrażenia odniesione w walce.

    To trochę inna sytuacja

  6. ludzie gina, traca zdrowie kazdego dnia, zeby zarobic kilka $$$

    A przecież można zrobić wałek na zakładach.

    :mamed:

  7. Chujowo to wygląda, ale raczej, na szczęście, nic poważnego skoro nie trąbią na portalach branżowych.

    medusa szuli

    prosze donejty wysylac

    Ładnie proszę, weź wypierdalaj do swoich pedalskich tematów ze spamem co?

  8. Ciekawe, czy Edzio swoją karierę widzi nadal tak samo, czy zacznie patrzeć na nią przez pryzmat ostatniej porażki? :roberteyeblinking:

    :waldeklaugh:

  9. Miałem tak samo jak Eddie tyle, że sama górną rozcieta. No i stwierdziłem, że nie idę na szycie bo nie jestem pizda. I teraz mam dwie górne powieki. Alkohol to zło

  10. Miałem tak samo jak Eddie tyle, że sama górną rozcieta. No i stwierdziłem, że nie idę na szycie bo nie jestem pizda. I teraz mam dwie górne powieki. Alkohol to zło

    Zamykają się niezależnie ? :awesome:

  11. Zamykają się niezależnie ? :awesome:

    Nie, aż tak źle nie jest. Dwie powieki to też trochę na wyrost po prostu mam przerwę między rzęsami około 0,5 cm  i lekkie wcięcie ku górze. Z daleka nie dostrzegalne, ale już z odległości metra rzuca się nomen omen w oczy.

  12. Nie, aż tak źle nie jest. Dwie powieki to też trochę na wyrost po prostu mam przerwę między rzęsami około 0,5 cm  i lekkie wcięcie ku górze. Z daleka nie dostrzegalne, ale już z odległości metra rzuca się nomen omen w oczy.

    Skaryfikejszyn modyfikejszyn kurwa normalnie.

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.