marlon moraes petr yan

Marlon Moraes, który w w swojej ostatniej walce pokonał na punkty Jose Aldo nie może doczekać się kolejnego starcia i niedawno sam zdecydował się zasugerować potencjalnych rywali, z którymi mógłby się bić. W mediach społecznościowych podał dwa nazwiska: Cody Garbandt i Dominick Cruz.

Wygląda jednak na to, że Moraes zmienił zdanie i zdecydowanie bardziej wolałby stoczyć walkę o pas.

Marlon pogratulował Petrowi Yanowi zwycięstwa nad Jose Aldo i zdobycia mistrzowskiego tytułu pisząc w mediach społecznościowych:

Gratulacje dla mistrza za jego ostatni bój. Prawda jest taka, że znokautowałem Sterlinga i Riverę. Wykończyłem Assuncao i pokonałem Aldo. Jak ktokolwiek może mi mówić, że nie jestem pierwszym pretendentem do tytułu?

Moraes to były pretendent do tytułu mistrzowskiego kategorii koguciej UFC. Brazylijczyk przegrał jednak z Henrym Cejudo w czwartej rundzie przez TKO. Po porażce z „Triple C”, zawodnik odbił się na UFC 245 pokonując byłego mistrza kategorii piórkowej, Jose Aldo.

Warto przypomnieć, że o potencjalnym starciu Moraesa z Yanem mówiło się na początku tego roku, ale ostatecznie do starcia nie doszło.

Zobacz również: Marlon Moraes vs. Petr Yan planowane jako walka wieczoru gali UFC w Kazachstanie

14 KOMENTARZE

  1. Normalnie.

    Poza tym z Aldo przecież przegrał tylko dostał prezent od sędziów. Co więcej pięknie pominął porażkę przed czasem z prawdziwym królem tej dywizji, Triple Cringem. Nie dość, że kłamca – to manipulant. Wolę obejrzeć Yan-Sterling.

  2. Wrzucam aktualne zdjęcie Moraesa, to będziecie mogli podmienić w artykule.:razz:utinlaugh:

    Chyba ci się postacie pomyliły

  3. Najpierw Sterling.

    Niby racja ale w sumie Marlon go znokautował, nie widzę w sumie żeby Sterling miał mieć duże szanse z Yanem, za słaba ma stójkę a samym parterem wiele nie zdziała

  4. Niby racja ale w sumie Marlon go znokautował, nie widzę w sumie żeby Sterling miał mieć duże szanse z Yanem, za słaba ma stójkę a samym parterem wiele nie zdziała

    Sterling ma dobra serie wygranych plus ostatni mega wystep i poddanie i to szybkie mocnego goscia. Lysy jeszcze nie podjal decyzji tak wiec nie bede zdziwiony jak mysli tak jak Ty…

  5. Wrzucam aktualne zdjęcie Moraesa, to będziecie mogli podmienić w artykule.:razz:utinlaugh:

    Chyba ci się postacie pomyliły

    Nie znacie się

  6. Sterling zasłużył na TSa i jego pojedynek z Yanem wygląda na najciekawsze zestawienie w tej kategorii wagowej.

    Dobrze, że Thiago Santos tak nie pierdzieli, że jemu się bardziej należy TS niż Jankowi, bo go kiedyś pokonał.

    Moraes może obić Garbrandta lub Cruza to mu dadzą następnego TSa. :no no:

  7. Sterling zasłużył na TSa i jego pojedynek z Yanem wygląda na najciekawsze zestawienie w tej kategorii wagowej.

    Dobrze, że Thiago Santos tak nie pierdzieli, że jemu się bardziej należy TS niż Jankowi, bo go kiedyś pokonał.

    Moraes może obić Garbrandta lub Cruza to mu dadzą następnego TSa. :no no:

    Ja nadal uważam, że Cody ma papiery żeby wrócić na szczyt :corn:. Myślę, że Moraesa by ogarnął. Walka z Cruzem była jedną z lepszych jakie widziałem (a było tego dużo).

  8. Ja nadal uważam, że Cody ma papiery żeby wrócić na szczyt :corn:. Myślę, że Moraesa by ogarnął. Walka z Cruzem była jedną z lepszych jakie widziałem (a było tego dużo).

    i papierową szczękę. Nie widzę Garbrandta z nikim z top5, nawet ludzik lego go nokautuje,

    a jak wróci TJ do gry, to Kodiego spotkamy w tym samym gabiniecie co Różyczka.

    To co było z Cruzem to se ne wrati, poza tym ta dywizja poszła mocno do przodu od tego czasu.

  9. i papierową szczękę. Nie widzę Garbrandta z nikim z top5, nawet ludzik lego go nokautuje,

    a jak wróci TJ do gry, to Kodiego spotkamy w tym samym gabiniecie co Różyczka.

    To co było z Cruzem to se ne wrati, poza tym ta dywizja poszła mocno do przodu od tego czasu.

    Jak pożyjemy to czas pokaże. Nie wiem czy to na pewno kwestia "kruchej" szczęki u Codiego o czym już pisałem przy okazji ostatniej walki. Wydaje się, że przez moment uwierzył, że jego się znokautować nie da. Po prostu zero gardy, a wyłapał z tego tytułu tak czysto, że pewnie ktokolwiek inny byłby na jego miejscu, też by tego nie ustał. Mogę się mylić, ale ostatnio walczył już mądrzej.

    Co do TJ'a – sądzę, że przeginał ze szprycą i nie wróci już taki jak poprzednio.

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.