
Michelle Waterson powróciła po 17-mięsiecznej przerwie spowodowanej kontuzjami, by zdobyć najważniejsze zwycięstwo w karierze w boju z Paige VanZant. „Karate Hottie” poddała rywalkę na gali UFC on FOX 22. Tuż po tym starciu pojawiło się kilka kandydatek do kolejnej walki – m.in. Rose Namajunas czy Jessica Andrade.
Waterson odniosła się do tych wyzwań w programie „The MMA Hour” i wskazała nazwiska, które najbardziej ją interesują w kontekście najbliższych walk:
Naprawdę szanuję Rose, uważam ją za świetną osobę. To byłoby niezwykłe zestawienie. Daniel Cormier podsuwał pomysł, bym rzuciła wyzwanie Carli Esparzie. Dominick Cruz za to chciał mojej walki z Karoliną Kowalkiewicz. Ta trójka [jest w obszarze moich zainteresowań – przyp.red.]. Nawet Joanna Jędrzejczyk, z wielką chęcią zmierzyłabym się z Joanną. Każde z tych nazwisk brzmi dla mnie interesująco. Musimy zobaczyć, do którego z tych pojedynków może dojść po negocjacjach.
„Karate Hottie” odniosła się także do tematu swoich zarobków. Za ostatnią walkę dostała 30 tysięcy dolarów (w tym wliczony bonus za zwycięstwo w kwocie 15 tysięcy dolarów). Zawodniczka uważa, że jest warta więcej, co pokazały choćby rekordowe wyniki oglądalności gali z jej udziałem:
To jest trochę żenujące. Ale zamierzamy to naprawić. Mam taką nadzieję. Wierzę, że oni poznają moją wartość, bo jestem tu nie bez powodu. Jestem tu dla UFC, by reprezentować organizację w najlepszym świetle, w jakim potrafię i mam nadzieję, że oni dostrzegą w tym wartość.






















