Jon Jones stanowczo odpowiedział na ostatnie słowa prezydenta UFC dotyczące jego współpracy z organizacją. Aktualny mistrz kategorii półciężkiej ostatnio nie był zadowolony z rozmów z „Ultimate Fighting Championship”. „Bones” chciał walki z Francisem Ngannou, lecz według niego organizacja nie chciała zapłacić więcej za jego przejście do kategorii ciężkiej. Jak uważa Jones, UFC od razu ucięło negocjacje potencjalnego pojedynku z „Predatorem”. Prezydent organizacji jasno dał znać, że Jon ma za duże wymagania finansowe – według niego Jones miał domagać się „zarobków Deontaya Wildera”, który za swoje występy otrzymuje około 30 milionów dolarów. Na swoim profilu na Twitterze mistrz UFC agresywnie odpowiedział White’owi.

Jeśli nadal będziesz kłamał, ja nadal będę siebie bronił. Proszę, niech Twój prawnik Hunter Campbell opublikuje nasze rozmowy.

Nie bądź pier*olonym kłamcą, moja reputacja i tak już otrzymała wiele ciosów w przeszłości, nie potrzebuję tego pier*olenia Dana. Nie prosiłem was o wypłatę jak Diante Wilder. Jeśli on zarabia 30 milionów dolarów, dajcie mi połowę tego, bo przecież mówiłeś, że jestem GOAT i w ogóle…

Nie zarabiam nawet połowy z połowy tego co zarabia Diante Wilder. Moja reputacja powoduje, że jestem przez was niedowartościowany. Zróbcie to i zwolnijcie mnie z mojego kontraktu z UFC. Jestem pewny, że jakiś organizator będzie szczęśliwy podpisując ze mną kontrakt.

Jeśli miałbym porównywać moją wypłatę do kogoś innego to porównałbym ją do moich braci. Widzę ile zarabiają mistrzowscy zawodnicy w NFL, to przepaść. Starałem się nic nie mówić przez całą moją karierę.

Co dalej z Jonesem?

Jones w ostatniej walce pokonał Dominicka Reyesa przez niejednogłośną decyzję sędziowską. Mówiło się, że w jego następnym pojedynku mistrz kategorii półciężkiej miał zmierzyć się z właśnie Reyesem albo Janem Błachowiczem. Sam „Bones” kilka razy jasno dał znać, że chce pojedynku z Polakiem. Teraz nieznana jest przyszłość zawodnika, który w swojej karierze pokonał m.in. Alexandra Gustafssona, Daniela Cormiera czy Anthony’ego Smitha.

Ostatnio zarówno Jon jak i Francis Ngannou dali znać w mediach społecznościowych, że chcą „mega-walki” w oktagonie UFC w kategorii ciężkiej. „Predator” ma też jednak swoje wymagania finansowe, o których nawet nie rozmawiał z organizacją.

56 KOMENTARZE

  1. Fajnie ktoś tutaj Na forum podsumował porównywanie się zawodników mma do koszykarzy i piłkarzy.  Nie może zawodnik mma walczący 2-3 razy do roku    porównywać się z z zawodnikami grającymi po kilkadziesiąt spotkań rocznie.

  2. Tylko

    Fajnie ktoś tutaj Na forum podsumował porównywanie się zawodników mma do koszykarzy i piłkarzy.  Nie może zawodnik mma walczący 2-3 razy do roku    porównywać się z z zawodnikami grającymi po kilkadziesiąt spotkań rocznie.

    Tylko dlaczego ktoś to porównał do sportów drużynowych- ligowych? Jaki one maja wspólny mianownik z mma?

    Powinien to odnieść do boksu, k1, ogólnie do sportów walki. Tam tez walczą 2-3 razy w roku.

  3. No to teraz Coco obskoczy wpierdol od Jana i arrivederci Amigo ::snoopd::

    O ile w ogóle z nim zawalczy.

    Coś mi się wydaje że to wszystko się rozchodzi o gaże z walki WLASNIE Janka z ćpunem.

    Japierdole.. niech już zaklepuja ta gale.:dont_be_scared:

  4. Czekam na rozwój sytuacji.  Nie wiem komu wierzyć Czarnemu,  czy Łysemu (który mógł być kiedyś rudy)

  5. Nie może zawodnik mma walczący 2-3 razy do roku porównywać się z z zawodnikami grającymi po kilkadziesiąt spotkań rocznie

    A dlaczego? Zarobki podobne przecież.

    Messi zarabia 150 mln $, LeBron James 100 za cały rok, Conor za jedną walkę wziął 100, a Floyd 400

  6. Fajnie ktoś tutaj Na forum podsumował porównywanie się zawodników mma do koszykarzy i piłkarzy.  Nie może zawodnik mma walczący 2-3 razy do roku    porównywać się z z zawodnikami grającymi po kilkadziesiąt spotkań rocznie.

    Ciężko w ogóle do czegokolwiek odnosić MMA, ale jeśli do czegoś to powinien to być boks i zgadzam się w tym aspekcie z Jonesem. Dlaczego miałby nie zarabiać za swoje walki tyle co Wilder?

  7. Głupi murzyn już zapomniał ile razy to ufc wyciągało go z kłopotów? Przecież ten idiota zaraz znowu wpakuje się w jakieś kłopoty i mam nadzieję że teraz mu już nie popuszcza.

  8. Głupi murzyn już zapomniał ile razy to ufc wyciągało go z kłopotów? Przecież ten idiota zaraz znowu wpakuje się w jakieś kłopoty i mam nadzieję że teraz mu już nie popuszcza.

    I w związku z tym ma zapierdalać za miskę ryżu?

    Oczywistą oczywistością jest to że nie można porównywać MMA do sportów drużynowych ale porównując do boksu widać jak na dłoni dysproporcję w zarobkach.

    UFC zgarnia największy kawałek tortu na rynku ale większość zjada Dana z kolegami.

  9. Ciężko w ogóle do czegokolwiek odnosić MMA, ale jeśli do czegoś to powinien to być boks i zgadzam się w tym aspekcie z Jonesem. Dlaczego miałby nie zarabiać za swoje walki tyle co Wilder?

    To niech weźmie sobie wypłatę Wildera z poprzednich walk, a nie tą za megawalki z Furym. Wtedy się okaże, że wcale JBJ tak dużo mniej nie zarabia 😉

  10. I w związku z tym ma zapierdalać za miskę ryżu?

    .

    5 milionów w górę to miska ryżu? Niech sprzeda więcej ppv to więcej zarobi i jego wartość będzie wyższa. Ostatnia walkę prześlizgnal się na farcie. Niech idzie to bellatora i zobaczy co mu zaproponują.

  11. jak by nie patrzeć UFC płaci często groszę w stosunku do własnych przychodów.

    Polska mistrzyni, wychwalana przez Dana White ile ostatnio dostała? Ktoś może mi powiedzieć ile to w m2 na Florydzie? xD

    Niech Jon Jones jedzie po całości z nimi. Jest możliwe, że najlepszym zawodnikiem w historii UFC. Ostatnia walka była wyrównana, ale on zawsze jest dużo lepszy w rewanżu.

    Trzeba walczyć też poza klatką, no chyba, że chce się być marzeniem każdego promotora jak Szefowa.

    Nie rozumiem krytyki

    Ile ci zawodnicy dostają od UFC? 20% przychodów? Są monopolistami i mogą sobie na to pozwolić

  12. Ciężko w ogóle do czegokolwiek odnosić MMA, ale jeśli do czegoś to powinien to być boks i zgadzam się w tym aspekcie z Jonesem. Dlaczego miałby nie zarabiać za swoje walki tyle co Wilder?

    Myślę, że nie sprzedaje ppv jak Conor. Ludzie nie chcą płacić za coś co może się nie odbyć, bo  główny bohater się nie wyczyści, albo kogoś przejedzie. Przeszkodą w zarabianiu przez Bonesa dużej kasy jest jego duża głupota.

  13. Tylko

    Tylko dlaczego ktoś to porównał do sportów drużynowych- ligowych? Jaki one maja wspólny mianownik z mma?

    Powinien to odnieść do boksu, k1, ogólnie do sportów walki. Tam tez walczą 2-3 razy w roku.

    to nie chodzi nawet czy do sportów drużynowych , czy indywidualnych.

    czołowy pilkarz występuje w ok. 50  meczach (liga krajowa, lig mistrzów, puchary krajowe)

    50 razy w roku zapełnia się stadion, 50 razy reklamodawcy płacą za reklamę TV, która to część $ daje klubom

    czołowy zawodnik mma walczy, załóżmy 2 razy.

    2 razy zapełnia halę, 2 razy reklamodawcy płacą za reklamę TV, która to część $ daje jego organizacji

    tak, w uproszczeniu

  14. to nie chodzi nawet czy do sportów drużynowych , czy indywidualnych.

    czołowy pilkarz występuje w ok. 50  meczach (liga krajowa, lig mistrzów, puchary krajowe)

    50 razy w roku zapełnia się stadion, 50 razy reklamodawcy płacą za reklamę TV, która to część $ daje klubom

    czołowy zawodnik mma walczy, załóżmy 2 razy.

    2 razy zapełnia halę, 2 razy reklamodawcy płacą za reklamę TV, która to część $ daje jego organizacji

    tak, w uproszczeniu

    Ok. To rozumiem, ale dalej nie wiem po co porównywać to do tak odległych dyscyplin? Jaki to ma sens? W takim razie równie dobrze możemy porównać do golfa czy F1 czy szachów…

    Mamy boks o którym wspomniałem w dalszej części, w którym tak samo zawodnicy walczą 2-3 razy w roku i reszta związana z  organizacją eventu i reklamami jest analogiczna, a stawki dla topu dużo wyższe.

  15. jak by nie patrzeć UFC płaci często groszę w stosunku do własnych przychodów.

    Polska mistrzyni, wychwalana przez Dana White ile ostatnio dostała? Ktoś może mi powiedzieć ile to w m2 na Florydzie? xD

    Niech Jon Jones jedzie po całości z nimi. Jest możliwe, że najlepszym zawodnikiem w historii UFC. Ostatnia walka była wyrównana, ale on zawsze jest dużo lepszy w rewanżu.

    Trzeba walczyć też poza klatką, no chyba, że chce się być marzeniem każdego promotora jak Szefowa.

    Nie rozumiem krytyki

    Ile ci zawodnicy dostają od UFC? 20% przychodów? Są monopolistami i mogą sobie na to pozwolić

    Dokładnie. UFC stosuje najbardziej obrzydliwe korporacyjne i monopolistyczne standardy jakie znam. Jak biegniesz z reszta szczurów i liżesz górze jesteś „awesom”.

    Jak wyrazisz swoje zdanie, a nie daj Boże wyciągniesz sam rękę po większą kasę, jesteś niewiele wartym niewdzięcznikiem i ciesz się ze jeszcze tu jesteś, a to co dostajesz to i tak za dużo…

    Niestety bycie „awesom„ kończy się w momencie pojawienia kogoś kto jest bardziej „awsom” i gangsta, nawet bezpodstawnie.

    W tym przypadku rozmawiamy o Goat-cie. Facecie który od 10 lat jest niepokonany. Już jest legenda tego sportu. Nie ma znaczenia ze ostatnie walki miał słabsze bo każdy mistrz takie miał.

    A kontrowersje spoza oktagonu tylko podkręcają zainteresowanie.

    Niech walczy o swoje bo kto jak nie on?

    Zawsze „team pracownik „

  16. Myślę, że nie sprzedaje ppv jak Conor. Ludzie nie chcą płacić za coś co może się nie odbyć, bo  główny bohater się nie wyczyści, albo kogoś przejedzie. Przeszkodą w zarabianiu przez Bonesa dużej kasy jest jego duża głupota.

    To prawda, głupota bardzo przeszkodziła mu w karierze, ale myślę, że gale z udziałem Jonesa są kupowane głównie dzięki niemu.

    To niech weźmie sobie wypłatę Wildera z poprzednich walk, a nie tą za megawalki z Furym. Wtedy się okaże, że wcale JBJ tak dużo mniej nie zarabia 😉

    Mordo, on przed UFC zarabiał za walki mniej niż Ty masz co miesiąc. Swoje "długi" na pewno spłacił. Wilder za Ortiza miał dostać w sumie ok. 20 baniek. O czym mowa?

    Nie zrozumcie mnie źle, nie wierzę nawet w słowo wypowiedziane przez Jonesa i co ciekawe myślę, że Dana tu mówi prawdę, ale wierzę, że zarobki w MMA powinny być większe i UFC na to stać (tak było przed pandemią, teraz rozmowa się niego zmieniła) biorąc pod uwagę wyniki ppv i pieniądze jakie zarabiają na galach.

  17. Ale ale ale ale

    Jeszcze Jano musi jebnąć Jona na cytrynę i może już kończyć Bons i wracać do normalności

    Coco Alko dziwki kalmki

  18. Wilder za Ortiza miał dostać w sumie ok. 20 baniek. O czym mowa?

    Conor za walkę z półemerytem dostał 32 bańki, więc ja też nie wiem o czym mowa.

  19. Mordo, on przed UFC zarabiał za walki mniej niż Ty masz co miesiąc. Swoje "długi" na pewno spłacił. Wilder za Ortiza miał dostać w sumie ok. 20 baniek. O czym mowa?

    O tym, że dostał tyle bo był wypromowany walkami z Furym. Za pierwszą walkę z Ortizem dostał 3 miliony, a za walkę ze Stivernem 1,5 mln. A nie są to czasy zamierzchłe, więc o tym mowa. Superwalki z bardzo znanym Furym dały mu tyle kasy, bo wcześniej nie zarabiał dużo więcej od Jonesa, który nie ma takiego rywala, żeby dał mu prawdziwą wielką sławę i rozpoznawalność na taką skalę jaką ma teraz Wilder. Jedynym marketingowo większym nazwiskiem na rozkładzie jest Cormier, który też nie jest jakoś szalenie popularny w USA. I Gustafsson, którego wypromowała pierwsza walka z Coco. Reszta jego rywali to nie są osoby z pierwszych stron gazet.

  20. Dokładnie. UFC stosuje najbardziej obrzydliwe korporacyjne i monopolistyczne standardy jakie znam. Jak biegniesz z reszta szczurów i liżesz górze jesteś „awesom”.

    Jak wyrazisz swoje zdanie, a nie daj Boże wyciągniesz sam rękę po większą kasę, jesteś niewiele wartym niewdzięcznikiem i ciesz się ze jeszcze tu jesteś, a to co dostajesz to i tak za dużo…

    Niestety bycie „awesom„ kończy się w momencie pojawienia kogoś kto jest bardziej „awsom” i gangsta, nawet bezpodstawnie.

    W tym przypadku rozmawiamy o Goat-cie. Facecie który od 10 lat jest niepokonany. Już jest legenda tego sportu. Nie ma znaczenia ze ostatnie walki miał słabsze bo każdy mistrz takie miał.

    A kontrowersje spoza oktagonu tylko podkręcają zainteresowanie.

    Niech walczy o swoje bo kto jak nie on?

    Zawsze „team pracownik „

    ale UFC miało 100 mln zysku – 100 zawodnikom da po $1m dodatkowo i nie ma zysku…

    trzeba patrzeć z 2 stron

  21. Porównywanie boksu, który od 100 lat jest sportem olimpijskim i ma 300 letnia tradycje do MMA, które w niektórych miejsca jest lub było jeszcze niedawno zakazane niby ma sens? Niby z której strony? Bo rąk też używają?:-D

  22. ale UFC miało 100 mln zysku – 100 zawodnikom da po $1m dodatkowo i nie ma zysku…

    trzeba patrzeć z 2 stron

    Zawsze staram się patrzeć z każdej strony, wręcz stawiać w roli zaangażowanych stron zanim coś osądzę.

    Jeśli chodzi o zysk to finansistą nie jestem i nie będę wymądrzał się w tej kwestii, ale wiem ze nie zawsze jest wykazywany taki jak powinien….

    Natomiast w UFC to taka trochę komuna. Wszystko do jednego worka, a później wujek Dana dzieli wg. uznania. To powoduje frustracje takich tuz jak Jons, które ciągną sprzedaż, ale i innych mistrzów.

    Przez to na każdym kroku słuchamy jęczenia dorosłych chłopów o piniendze i nawoływania o walki w boksie.

    Niestety wujek dana nauczony na przykładzie Connora, drugi raz nie da zarobić fortuny swojemu zawodnikowi bo skończy się to jak w przypadku wspomnianego, wywaleniem jajec na niego i te jego zawody.

    I oczekiwaniem udziałów za walki.

  23. Porównywanie boksu, który od 100 lat jest sportem olimpijskim i ma 300 letnia tradycje do MMA, które w niektórych miejsca jest lub było jeszcze niedawno zakazane niby ma sens? Niby z której strony? Bo rąk też używają?:-D

    Z kilku stron:

    Z tej o której wspominasz też:)

    -Co chwile jest tu porównywany.

    -Co chwile  ktoś tu pisze o niesamowitym rozwoju mma i regresie wręcz upadku boksu. Co więcej każdy kto tak pisze twierdz, ze to mma tak agresywnie wypiera boks .

    -Organizacja samego eventu jest identyczna.

    -Walki zawodników równie częste.

    -Jest to sport walki.

    Czyli pod każdym względem najbliżej mu do mma, napewno bliżej niż piłce nożnej, NBA itd. bo te porównania są zupełnie od czapy.

    Argumenty o sporcie olimpijskim z wieloletnią tradycją też do mnie nie trafiają. Gdyby to miało znaczenie to przedstawiciele lekkiej i ciężkiej atletyki zarabiali by najwiecej bo są najdłużej sportem olimpijskim.

  24. Pewnie Jones odejdź z UFC , dawaj do Mirasa do PLMMA  ta federacja Cie doceni finansowo :jjsmile: , u Mirasa w PLMMA przynajmniej dostaniesz komplet opon :razz:ociesznymirek:

  25. A Endeavor ma 7,2 mld do spłaty i ocenę zdolności kredytowej ccc+:lol:

    ciekawi mnie jak to się wszystko skończy, przecież właściciel UFC jest w głębokiej dupie.

  26. :korwinlaugh: Jones walczy o swoje tylko tak dla jasności niech jeden i drugi wrzuca korespondencję i będzie wszystko czarne na białym :juanlaugh:

  27. Z kilku stron:

    Z tej o której wspominasz też:)

    -Co chwile jest tu porównywany.

    -Co chwile  ktoś tu pisze o niesamowitym rozwoju mma i regresie wręcz upadku boksu. Co więcej każdy kto tak pisze twierdz, ze to mma tak agresywnie wypiera boks .

    -Organizacja samego eventu jest identyczna.

    -Walki zawodników równie częste.

    -Jest to sport walki.

    Czyli pod każdym względem najbliżej mu do mma, napewno bliżej niż piłce nożnej, NBA itd. bo te porównania są zupełnie od czapy.

    Argumenty o sporcie olimpijskim z wieloletnią tradycją też do mnie nie trafiają. Gdyby to miało znaczenie to przedstawiciele lekkiej i ciężkiej atletyki zarabiali by najwiecej bo są najdłużej sportem olimpijskim.

    Jeszcze niedawno wsadzali sobie palce w oczy i kopali po jajach. Daj pokój, MMA dopiero przebiło się do świadomości przeciętnego fana sportu, i to dzięki jednemu zawodnikowi. I teraz wszyscy mysla, że będą zarabiać jak on.

  28. A dlaczego? Zarobki podobne przecież.

    Messi zarabia 150 mln $, LeBron James 100 za cały rok, Conor za jedną walkę wziął 100, a Floyd 400

    Floyd to byl i jest wyjatek. Pewnie Joshua moglby mu dorownac ale ta porazka z Ruizem moze go troche wyhamowac.

  29. Ciężko w ogóle do czegokolwiek odnosić MMA, ale jeśli do czegoś to powinien to być boks i zgadzam się w tym aspekcie z Jonesem. Dlaczego miałby nie zarabiać za swoje walki tyle co Wilder?

    moim zdaniem jednak powmiedzy boksem tym na topowym poziomie a mma jest spora roznica

    owszem Conor byl w stanie zarobic za swoje walki b dobre pieniadze ale to moim zdaniem wyjatek

    jeszcze dlugo bedzie roznica pomiedzy topowymi pioeniadzami w boskie a mma

  30. A dlaczego? Zarobki podobne przecież.

    Messi zarabia 150 mln $, LeBron James 100 za cały rok, Conor za jedną walkę wziął 100, a Floyd 400

    Floyd nigdy nie zarobil za walke 400 mln, z tego co kojarze to conor tez max 80 mln. Wg tegorocznego rankinfu forbes messi nawet nie jest na 1 miejscu, zarabia "jedynie" 104 mln.

  31. moim zdaniem jednak powmiedzy boksem tym na topowym poziomie a mma jest spora roznica

    owszem Conor byl w stanie zarobic za swoje walki b dobre pieniadze ale to moim zdaniem wyjatek

    jeszcze dlugo bedzie roznica pomiedzy topowymi pioeniadzami w boskie a mma

    No ale skąd ta różnica?

  32. Jon Jones jest patologią. Jednym z najgorszych rodzajów przestępców: nie dla zysku, ale dla zabawy i rozrywki – plus jest z tego dumny. Na takim FameMMA to nikt mu chyba nawet w 15% nie dorasta w patologii.

    Ale mega lubię jak ktoś uciera nosa UFC. Obojętnie czy to jest Fedor, GSP (niby walka z Bispingiem, a później obrona w kontrakcie xD) czy JJ.

    Mając 50 lat po zakończeniu kariery, ciało jakie szary Jan Kowalski ma przeważnie tylko po wypadku samochodowym można myśleć: łał Dana White powiedział mi, że jestem marzeniem każdego zawodnika, kibice mnie lubili, albo…

    … mieć więcej $$$

    Taka Joanna Jędrzejczyk zbyt długo kolejnego miliona $ nie uzbiera jeśli nie zostanie mistrzynią obojętnie od dawanych walk…

    Dlatego nie krytykuje zawodników typu Mamed, którzy wolą walczyć w Polsce niż w UFC.

    Co jest ciekawe: nawet te rękawice w UFC służą specjalnie do tego, żeby lało się więcej krwi, było więcej rozcięć mając w dupie, że przez faule już chyba kilka zawodników zakończyło karierę. Ile razy w PRIDE była tak mocno splamiona krwią mata ringu jak w UFC?

    Od kiedy UFC zmieniło właściciela to zaczyna być nawet coraz gorzej z walkami. Coraz mniej poddań, skończeń. Dużo decyzji. Np. Krzysztof Jotko ma zajebiście dobrą strategię rozgrywania walk do obecnej polityki płacowej.

  33. Ile razy w PRIDE była tak mocno splamiona krwią mata ringu jak w UFC?

    W PRIDE nie było łokci, ale fakt, rękawice mieli dużo lepsze i praktycznie nie było eye-poke'ów. Do tego przy rozcięciach szybko przerywali i wycierali zawodników.

    Od kiedy UFC zmieniło właściciela to zaczyna być nawet coraz gorzej z walkami. Coraz mniej poddań, skończeń. Dużo decyzji.

    Tutaj bym polemizował. Raczej poziom się bardziej wyrównał. Każdy zawodnik trenuje wszystkie aspekty mma i tylko przy miss-matchach można zobaczyć jakieś kosmiczne poddanie albo KO. Ewentualnie jak jakiś specjalista parteru trafi na jakiegoś leszcza w parterze i to samo w stójce. Z kontraktem to wydaje mi się że już od menadżera zależy i jaką się ma pozycje w organizacji. Taki arlovski przeciez za 30sek wpierdolu od rozinstruka dostał 300k bo ma tyle za występ bez bonusu, tak samo konina.

  34. W PRIDE nie było łokci, ale fakt, rękawice mieli dużo lepsze i praktycznie nie było eye-poke'ów. Do tego przy rozcięciach szybko przerywali i wycierali zawodników.

    Tutaj bym polemizował. Raczej poziom się bardziej wyrównał. Każdy zawodnik trenuje wszystkie aspekty mma i tylko przy miss-matchach można zobaczyć jakieś kosmiczne poddanie albo KO. Ewentualnie jak jakiś specjalista parteru trafi na jakiegoś leszcza w parterze i to samo w stójce. Z kontraktem to wydaje mi się że już od menadżera zależy i jaką się ma pozycje w organizacji. Taki arlovski przeciez za 30sek wpierdolu od rozinstruka dostał 300k bo ma tyle za występ bez bonusu, tak samo konina.

    Tylko od samych łokci zbyt dużo walk nie zostało przerwanych. Plus po śmierciach w boksie wszyscy lekarze będą szybciej przerywali walki przez rozcięcia bojąc się o smród medialny.

    A wyrównany poziom: po prostu nie opłaca się ryzykować zbytnio skoro nie ma za to dodatkowej nagrody, a można skończyć z o połowę mniejszymi zarobkami. Jotko potrafi kończyć rywali i to dość mocno

  35. No ale skąd ta różnica?

    moze wynikajaca z historii dyscyplin

    jednak mma to nadal mloda dyscyplina w porownaniu do boksu i moze historia przeklada sie jakos na prestiz pieniadze

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.