joanna jędrzejczyk

Po ostatniej przegranej mistrzowskiej walce z Weili Zhang Joanna Jędrzejczyk nie planuje szybkiego powrotu do oktagonu UFC. Gdy już jednak tam wróci, chce na kolejnym boju zarobić najwięcej w swojej dotychczasowej karierze, o czym powiedziała w rozmowie z Andrzejem Kostyrą dla „Super Expressu”.

Wrócę w drugiej połowie przyszłego roku. […] Ja też powiedziałam, że chcę, aby ta walka była najbardziej dochodową, najbardziej kasową walką w mojej karierze, bo widzę jaką mam wartość. Z pasem czy bez, mam ogromną wartość sprzedaży walk i po prostu chcę, aby mnie jeszcze bardziej doceniono.

Joanna Jędrzejczyk przypomniała też, jak wyglądały finansowe początki jej kariery.

Tak, chodzi o pieniądze, bo to jest ten czas. Przez wiele lat, gdy pracowałam w warzywniaku, musiałam dokładać do wyjazdu na mistrzostwa świata, gdzie reprezentowałam orzełka na arenie międzynarodowej. Pracowałam później pół roku, żeby taki wyjazd zwrócić, bo to kosztowało około 8, 10 tysięcy złotych. Teraz więc chcę mieć część tego ciasta dużego, którym jest cała gala. Ja wiem jaką mam wartość, bo wzbudzam duże zainteresowanie w Polsce i na całym świecie.

Według danych opublikowanych przez Komisję Sportową Stanu Nevada Joanna Jędrzejczyk za swoją ostatnią mistrzowską walkę otrzymała 106 tysięcy dolarów. Do tego Polka zgarnęła bonus w wysokości 50 tysięcy dolarów za walkę wieczoru. Nie są to jednak wszystkie pieniądze dla Jędrzejczyk, ponieważ do całości należałoby doliczyć wpływ z umowy sponsorskiej z Reebokiem i procent ze sprzedaży PPV.

43 KOMENTARZE

  1. Na pewno wszystkie jej osiągnięcia i tytuły (a trochę ich jest) przyszły same do niej. Ona żadnej dużej pracy nie wykonała. Jest leniuszkiem :śmiech:

    :whodefuk:

    To jakiś jej hejter?

    lol nie, kurwa przydupas…

    A tak poważnie to nikt ważny aczkolwiek coś tam w Polskim MMA robił. Mniejsza o to.

    Nie powiedziałem o jej osiągnięciach ani o tym że przyszło jej to łatwo czy bez wkładu czy wylanego potu. Jednak mogę powtórzyć że – tak jest leniuszkiem. Np. w porównaniu do Karoliny Kowalkiewicz to ta druga wkłada zdecydowanie więcej, sęk w tym że brakuje jej czegoś co ma Joanna. I to siedzi bardziej  w głowie. I też mniejsza o to.

    Gdybyś przeczytał mój post ze zrozumieniem to wiedziałbyś że odnoszę się do czasów aktualnych,teraźniejszych a dokładniej do ostatnich internetowych "niusów" które serwuje Joanna. Wiążąc to z resztą "wydarzeń" w UFC czy ogólnie Damskiego MMA również z teraz to sory inaczej powiedzieć no kurwa się nie da. Poobserwuj Aśkę na jej profilach społecznościowych – no leniuszek fchuj 😉

    ale cycu Valentina, CHEMinka i Róża to top3 obu dywizji. Nie róbmy z Aśki drugiej DrimKomCzru która przegrywa z każdym.

    Ale cycuszku dywizja kobiet to praktycznie jedne i te same zawodniczki… Jak pojawia się "nowa krew" to albo jest tak słaba że po dwóch walkach nikt o nich nie pamięta albo jest to pancernik jak w przypadku Zhang…

    To nie jest miejsce na pisanie pewnych rzeczy ale poniekąd – znam i wiem że przez leniuszkowanie – sorry przez wszystkie osiągnięcia usiadło się na laurach – a to poniekąd można nazwać leniuchowaniem… I jak wyżej tak powtórzę… Aśka zatrzymała się tam gdzie była nierozjebywalna i tam pozostaje… Do tego czasu wszystkie osiągnięcia Aśki wystarczały co więcej pozwalały jej się poopierdalać. Pojawiła się taka pancerna właśnie chinka i zaczęły się problemy. Bo już nie będę pisał o przegranych z Szewczenko bo przegrywała z nią zawsze… Podobnie z Rose… Peszek i chuj… i róbta screeny bo Aśka już na tron nie wróci…

  2. Kolejno 2 przegrane z Namajunas wygrana z Torres, przegrana z Szewczenko, wygrana z Waterson i przegrana z kitajcem… W 2019 az 1 walka w 20 az jedna walka i chuj wie czy druga będzie…

    ale cycu Valentina, CHEMinka i Róża to top3 obu dywizji. Nie róbmy z Aśki drugiej DrimKomCzru która przegrywa z każdym.

  3. Ja pierdole… Aske miałem okazję poznać w 2008 roku gdy zdobyła złoto IFMA  w kat. 57 kg. Wydarzenie miało miejsce w mieście w ktorym się urodziłem, wychowałem trenowałem i do niedawna mieszkałem czyli w Zgorzelcu. W 2013 z mojej szkoły MMA Okiniński zrobił swoją szkołę. Stąd też pochodzi "Pogi" Pogudź więc w razie potrzeby potwierdzi to co pisze. Włącznie z tym co z mojego postu zacytowałeś…

    Na pewno wszystkie jej osiągnięcia i tytuły (a trochę ich jest) przyszły same do niej. Ona żadnej dużej pracy nie wykonała. Jest leniuszkiem :śmiech:

    "Pogi"

    :whodefuk:

    To jakiś jej hejter?

  4. Pamietam jak u JJ kupowałem  ogórki. Asia zawsze je starannie pakowała. Ja zawsze kwitowałem to bystrym żartem „ogórki jak w KSW”. Śmiechom nie było końca…. piękny to był czas, nie zapomnę go nigdy… a później chodziliśmy na kremówki.

    Ogórki może i starannie pakowała, jak ja kupowałem cukinię zawsze jakieś takie poobijane.

  5. O ja pierdole… :iamdone::razz:ociesznymirek:

    Ja pierdole… Aske miałem okazję poznać w 2008 roku gdy zdobyła złoto IFMA  w kat. 57 kg. Wydarzenie miało miejsce w mieście w ktorym się urodziłem, wychowałem trenowałem i do niedawna mieszkałem czyli w Zgorzelcu. W 2013 z mojej szkoły MMA Okiniński zrobił swoją szkołę. Stąd też pochodzi "Pogi" Pogudź więc w razie potrzeby potwierdzi to co pisze. Włącznie z tym co z mojego postu zacytowałeś…

  6. Ja to widzę tak że minęło jej "5 minut"… Ona jeszcze tego nie przyjmuje do lba ale Dana juz to wie. Możliwe że z jakiegoś powodu Dana jej o tym nie powiedział… Jeszcze. No i odwlekając ja w czasie sciemnia o potencjalnej walce o pas oczywiście następnej…

    Sama Joanna umysłowo pozostaje w czasach swojej świetności. Lubi byc personą. Zachowuje sie tak jakby nigdy nikt nie miał do niej podlotu a to już wygląda śmiesznie.

    Ona już nie wróci na tron. Nie ma takiej opcji. Aktualnie z rozpędu poki całkiem nie zgaśnie, robiąc wokół siebie jakiś szum może coś złapać choć osobiście w to wątpię… Zamiast pierdolić powinna się wziąć do roboty. Ale Asia to leniuszek… O ile w jej czasach nie było drugiej takiej i można było być mistrzynią przez kilka lat walcząc 2 razy w roku tak teraz sie nie da.

    Poza tym wszystkim to patrząc na jej statystyki to od wygranej z Andrade w 2017 to lipa fchuj. Kolejno 2 przegrane z Namajunas wygrana z Torres, przegrana z Szewczenko, wygrana z Waterson i przegrana z kitajcem… W 2019 az 1 walka w 20 az jedna walka i chuj wie czy druga będzie…

    Moze to odpowiedni moment na rozpoczęcie działalności gospodarczej w handlu warzywami? No bo nie wiedziała kiedy ze sceny zejść niepokonaną…

    A tak z innej beczki…

    Czy tylko mi się wydaje że ona jest brzydka?

    :joer:

  7. Pamietam jak u JJ kupowałem  ogórki. Asia zawsze je starannie pakowała. Ja zawsze kwitowałem to bystrym żartem „ogórki jak w KSW”. Śmiechom nie było końca…. piękny to był czas, nie zapomnę go nigdy… a później chodziliśmy na kremówki.

    :antonio:

  8. Negocjuje stawkę bo zasługuje.

    Ludziska już zapomnieli że to pierwsza i póki co jedyna polska mistrzyni w UFC a następczyń jakoś nie widać.

  9. Oprócz Chinki to ja bym chciał zobaczyć Aśkę w starciu z Tatianą Suarez. Ludzie narzekają i wypominają jej rekord ostatnich walk, ale tu chodzi o dyspozycję. To nie jest jak z Cruzem co dostał w cymbał od Cejudo, tylko ostatnio był split z Weili po bardzo wyrównanej walce. Jak wyjdzie na to co powiedział ostatnio Łysy, czyli zobaczymy Jędrzejczyk w walce nie o tytuł, to może to być walka wieczoru na jakiejś mniejszej gali jak z Waterson. Spójrzcie na ranking. Nie dadzą jej nikogo spoza top 10. Może rewanż z Carlą? Zebrała dobry serię splitów :roberteyeblinking: Może kolejny raz wyjaśnić Karate Hottie, bo gadała, że chce walki, która będzie eliminatorem do TSa. Może coś w kategorii muszej?

    Tylko jak tak wypisuję te opcje to nie ciekawi mnie to. Także jak wracać to na kogoś mocnego z kim jeszcze nie walczyła albo po pas. Dlatego chyba nie ma tematu dopóki Rose nie zmierzy się z Chinką albo ktoś nie zacznie jej wyzywać do starcia.

    Moim zdaniem startowanie do walki mistrzowskiej po porażce (nieważne jak wyglądała walka i jak ja oceniamy) to raczej nie służy zawodnikom. Joanna nie gada tutaj żadnych głupot, nikogo nie obraża, nie szuka jakichś wymówek czy coś w tym stylu, więc nie rozumiem bólu dupy niektórych. Jakaś walka jednak by się przydała na przetarcie i podbudowania pewności siebie, aczkolwiek patrząc na dywizję, to nie ma tam zbyt wielu aktywnych zawodniczek. Nie tylko w oktagonie ale również medialnie. UFC rzuca się z tą dywizją na "drugą Rondę" czyli Rose, albo "wchodzenie na chiński rynek", czyli tę całą świecącą Zhang, ale ja tego jakoś zwyczajnie nie widzę.

  10. Jak dla mnie spoko. Nie ma się co nakręcać, że "dywizja ucieka". Rose walczy raz do roku i jakoś żyje. Chinka jakoś nie zapowiada następnej walki. Tylko Jessica Andrade jest trochę aktywniejsza…

    Ogólnie #nikogo i faktycznie jeśli któraś z lasek miałaby wzbudzić jakieś zainteresowanie, to będzie to Joanna. A przerwa od startów na pewno lepsza niż jakaś randomowa walka, która najpewniej byłaby rewanżem. To już lepiej wyczekać na rewanż z Chinką, np. w Chinach i potem emerytura

    :fjedzia:

    Oprócz Chinki to ja bym chciał zobaczyć Aśkę w starciu z Tatianą Suarez. Ludzie narzekają i wypominają jej rekord ostatnich walk, ale tu chodzi o dyspozycję. To nie jest jak z Cruzem co dostał w cymbał od Cejudo, tylko ostatnio był split z Weili po bardzo wyrównanej walce. Jak wyjdzie na to co powiedział ostatnio Łysy, czyli zobaczymy Jędrzejczyk w walce nie o tytuł, to może to być walka wieczoru na jakiejś mniejszej gali jak z Waterson. Spójrzcie na ranking. Nie dadzą jej nikogo spoza top 10. Może rewanż z Carlą? Zebrała dobry serię splitów :roberteyeblinking: Może kolejny raz wyjaśnić Karate Hottie, bo gadała, że chce walki, która będzie eliminatorem do TSa. Może coś w kategorii muszej?

    Tylko jak tak wypisuję te opcje to nie ciekawi mnie to. Także jak wracać to na kogoś mocnego z kim jeszcze nie walczyła albo po pas. Dlatego chyba nie ma tematu dopóki Rose nie zmierzy się z Chinką albo ktoś nie zacznie jej wyzywać do starcia.

  11. Aśka stoi wysoko marketingowo, ale pamiętajmy że to laski i nigdy nie dostaną takiego hajsu jak panowie. Co nie zmienia faktu że na deficyt sponsorów nie narzeka i swoje też zarabia.

  12. Pamietam jak u JJ kupowałem  ogórki. Asia zawsze je starannie pakowała. Ja zawsze kwitowałem to bystrym żartem „ogórki jak w KSW”. Śmiechom nie było końca…. piękny to był czas, nie zapomnę go nigdy… a później chodziliśmy na kremówki.

    o kurwa,

    dziękuję.

    :razz:utinlaugh: a taki miałem  chujowy dzień.

  13. Niestety, ale JJ niedługo będzie bardziej kojarzyła się jako celebrytka, a nie zawodniczka mma. Rozumiem, że chce wykorzystać swoje ostatnie "5 minut", ale trzeba zejść na ziemię. 4 porażki z ostatnich 6 walk. Inne zawodniczki nie śpią, tylko się rozwijają. Za rok między nią, a Chinką co bije jak chłop będzie przepaść.

    Już ostatnio było takie gadanie, a z chinką która miała ją tak rozpierdolić dała najlepszą walkę w historii kobiecego mma

  14. Pamietam jak u JJ kupowałem  ogórki. Asia zawsze je starannie pakowała. Ja zawsze kwitowałem to bystrym żartem „ogórki jak w KSW”. Śmiechom nie było końca…. piękny to był czas, nie zapomnę go nigdy… a później chodziliśmy na kremówki.

    Mistrzu, zrobiłeś mi dzień :applause:

  15. Jak dla mnie spoko. Nie ma się co nakręcać, że "dywizja ucieka". Rose walczy raz do roku i jakoś żyje. Chinka jakoś nie zapowiada następnej walki. Tylko Jessica Andrade jest trochę aktywniejsza…

    Ogólnie #nikogo i faktycznie jeśli któraś z lasek miałaby wzbudzić jakieś zainteresowanie, to będzie to Joanna. A przerwa od startów na pewno lepsza niż jakaś randomowa walka, która najpewniej byłaby rewanżem. To już lepiej wyczekać na rewanż z Chinką, np. w Chinach i potem emerytura

    :fjedzia:

  16. Czy ktoś mógłby przybliżyć mi jaki jest powód tej długiej przerwy od startów Joanny? Zgubiłem się w tej karierze.

    Dom budowała, teraz będzie urządzać.

  17. A niech se gada co chce to jej piniondze i kariera

    Swoje osiągnęła ale ludziska szybko zapominają

    to samo jest z każdym sportowce jak zaczyna przegrywać ludzie maja w huju , wylewają żale

  18. Czy ktoś mógłby przybliżyć mi jaki jest powód tej długiej przerwy od startów Joanny? Zgubiłem się w tej karierze.

  19. Swoje osiągnęła, na pewno ma świadomość, że zdobyć jeszcze raz pas może być ciężko, dywizja w miejscu nie stoi. Ja tam się nie dziwię, niech kombinuje jak najwięcej sina wyciągnąć. Kariera krótka, a i zdrowie ma się jedno.

  20. Dawać walkę Zhang Rose w grudniu albo styczniu, potem Tatiane Suarez a potem ewentualnie JJ i to jak ładnie poprosi Danute

  21. Aśce niestety od pewnego czasu słoma z butów wychodzi i brak logicznego myślenia. Wartość to ona miała jak miała pas i była niepokonana, a teraz 4 porażki na bodajże ostatnie 6 walk i mówi, że chce największą walkę w swojej karierze XD

  22. Wkurwia go, bo wali od niej warzywniakiem

    Patrzy przez ramię, czy nie zostawia brudu na kanapie

    Janina, bo tak na imię babie

    Myśli tymczasem o tym podejrzanym chamie, co prowadzi wóz

    Nie złapie nigdy już taksówki na ulicy

    Rzadko jeździ, w zieleniaku na dzielnicy siedzi

  23. Pamietam jak u JJ kupowałem  ogórki. Asia zawsze je starannie pakowała. Ja zawsze kwitowałem to bystrym żartem „ogórki jak w KSW”. Śmiechom nie było końca…. piękny to był czas, nie zapomnę go nigdy… a później chodziliśmy na kremówki.

  24. Niestety, ale JJ niedługo będzie bardziej kojarzyła się jako celebrytka, a nie zawodniczka mma. Rozumiem, że chce wykorzystać swoje ostatnie "5 minut", ale trzeba zejść na ziemię. 4 porażki z ostatnich 6 walk. Inne zawodniczki nie śpią, tylko się rozwijają. Za rok między nią, a Chinką co bije jak chłop będzie przepaść. To wygląda jak ostatni skok na kasę, bo sportowo za rok łatwiej nie będzie. Gdyby miała klasę Jana Blachowicza zostałaby zapamiętania wyłącznie pozytywnie.

    Teraz odklada na DoubleD :crazy:

    Szkoda Aski bo ma dziewczyna mega potencjal na odzyskanie swojego, chinka jak i rozyczka sa w jej zasiegu.

  25. Negocjacje to negocjacje. Ma prawo. Pod tym względem UFC jest fajne, bo widać 1 chłopa czynnie udzielającego się publicznie na temat zawodników i podejmującego decyzje. Kiedyś przyjdzie klaun biznesmen i powie. Władza ustaliła to i tamto. Nie będzie widać winnego. Tak samo jak była krytyka menadżerki Błachowicza. Oni dawali znać, że czekają na progres w kierunku walki o tytuł i lepszych rywali, i nie wezmą gówna, będą się kłócić. Presja działa. Kiedyś będziemy tęsknić za Danką.

  26. Po kontakcie z UFC spokojnie może zrobić 4 walki (czyli jakieś 3 lata) w KSW dobierając rywalki pod siebie. Obóz przygotowawczy 4 tygodnie u siebie w domu. Kategoria wagowa catchweight i nie będzie trzeba się męczyć. Kasa zarobiona i potem angaż w filmach u Vegi i Kawulskiego.

  27. Niestety, ale JJ niedługo będzie bardziej kojarzyła się jako celebrytka, a nie zawodniczka mma. Rozumiem, że chce wykorzystać swoje ostatnie "5 minut", ale trzeba zejść na ziemię. 4 porażki z ostatnich 6 walk. Inne zawodniczki nie śpią, tylko się rozwijają. Za rok między nią, a Chinką co bije jak chłop będzie przepaść. To wygląda jak ostatni skok na kasę, bo sportowo za rok łatwiej nie będzie. Gdyby miała klasę Jana Blachowicza zostałaby zapamiętania wyłącznie pozytywnie.

  28. MMA w Stanach tak pędzi, że za rok to może już być gadka w stylu "szefowa, walczysz z Waterson albo Esparzą na zwykłej karcie".

  29. Ja też powiedziałam, że chcę, aby ta walka była najbardziej dochodową, najbardziej kasową walką w mojej karierze

    Z małym Heniem chce walczyć, czy ki chuj?

  30. Po pierwsze to jak Ona chce zarabiać dużo skoro zamierza walczyć ZA rok, nie za pół roku nie po nowym roku ani przed nim, ale właśnie w drugim półroczu przyszłego?! Już Janek więcej zdziała czy ktokolwiek  potencjalny w KRS1 w tym czasie.

    Po Drugie, na szybsze i duże piniążki może liczyć jak np na tym zdjęciu by zrzuciła ręczniczek 😆

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.