Conor McGregor i John Kavanagh

Pod koniec 2018 roku, John Kavanagh, wieloletni trener Conora McGregora powiedział w jednym z wywiadów, że nie wie czy dalej będzie współpracował z Irlandczykiem.

Conor będzie musiał mnie na pewno przekonać, żeby zrobić to ponownie. Uwielbiam go. Kocham tę całą drogę, którą razem przebyliśmy, ale potrzebuję dobrego powodu, żeby dalej to robić. To może być walka z Diazem, to może być rewanż z Khabibem. Jeśli jednak powie mi, że UFC chce aby walczył z kimkolwiek i on się na to zgodzi, to będę życzył mu powodzenia.

Wygląda jednak na to, że trener zmienił zdanie w tej sprawie, bowiem w najnowszej rozmowie dla Irish Mirror,  Kavanagh stwierdził:

Nie wątpię w powrót Conora i jestem pewny, że będę przy tym razem z nim. Rozmawiamy prawie codziennie. Na razie Conor nie ma ustalonej żadnej walki, ale jak tylko starcie pojawi się na horyzoncie zbierzemy ponownie nasz stary gang i zaczniemy działać, trenować. Jestem pewny, że Conor ponownie skradnie show.

Na razie jednak nie wiadomo kiedy do wznowienia współpracy dojdzie, ponieważ Conor McGregor nie ma ustalonego żadnego terminu na powrót do oktagonu UFC.

8 KOMENTARZE

  1. Tak jak myślałem, Conor nie miał zadnego problemu z przekonaniem go…inna sprawa że Kavannagh też mnie wkurwia.

    Rudy zawsze kradnie show ale jego show kończy się zawsze w momencie odklepania.

  2. To i tak bez znaczenia, bo przerwy spowodowały brak wyczucia. Nawet jeśli wróci, to jak dobrze wiemy to już nie ten sam Knur, co kiedyś. :eddieconspiracy::danaillegal::arielcry:

  3. Tak jak myślałem, Conor nie miał zadnego problemu z przekonaniem go…inna sprawa że Kavannagh też mnie wkurwia.

    Rudy zawsze kradnie show ale jego show kończy się zawsze w momencie odklepania.

    A ile razy ten Conor klepał, lol

    Nawet jeśli, to te klepania robią robotę wszystkim, organizacji, fanom, zawodnikom i MMA.

  4. A ile razy ten Conor klepał, lol

    Nawet jeśli, to te klepania robią robotę wszystkim, organizacji, fanom, zawodnikom i MMA.

    Dokładnie. Niby "ziew", niby "Rudy rury przetykać, a nie walczyć", niby "skończył się na Kill 'Em All", ale i tak wynik PPV będzie top5, jak tylko postawi stopę w oktagonie. Może nawet od razu po tym wyjść, nawet nie musi walczyć.

    A wiadomo, ze pieniążki White'owi nie śmierdzą.

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.