W drugim starciu wagi półśredniej karty głównej UFC Fight Night 111 świetnie dysponowany Colby Covington pokonał Dong Hyun Kima przez jednogłośną decyzję sędziów.

Od wysokiego kopnięcia rozpoczął to starcie Clogy jednak Kim od razu przeniósł o nim walkę od siatkę. Tam mocno obaj zawodnicy zaczęli walczyć o lepszą pozycję. Na nieco ponad dwie minuty Covington przeniósł starcie do parteru wciąż dość mocno przyciskając Donga do siatki. Na dwie minuty przed końcem rundy starcie wróciło do stójki, a Colby zaczął trafiać Koreańczyka kolanami i łokciami. Kiedy walka wyszła wreszcie spod siatki swojej szansy zaczął szukać Kim, który starał się trafić rywala kopnięciami i ciosami. Runda zakończyła się kolejną dominacją zapaśniczą Covingtona, który na ostatnie sekundy przeniósł walkę i Kima do siatki.

W drugiej rundzie znowu od kopnięcia zaczął zawodnik z niebieskiego narożnika. Kim zaczął mu jednak odpowiadać ciosami. Wtedy Covington spróbował sprowadzenia jednak było ono bardzo czytelne i na górze w parterze znalazł się Koreańczyk. Nie spowodowało to jednak większego zagrożenia i Colby znowu przeniósł walkę do siatki. Tam okopując nogi rywala zaczął budować sobie przewagę w tej rundzie. Na dwie minuty przed końcem drugiej odsłony starcia Covington mocno trafił Kima, a następnie szukał szczęścia z latającym kolanem. Druga runda znowu zakończyła się pod siatką.

https://twitter.com/ufc/status/876062111901769728

W trzeciej rundzie na początku do ataku ruszył Dong Hyun Kim, który żadnej znaczącej szansy nie miał jeszcze w tym starciu. Covington jednak odpowiadał mu także ciosami na głowę i korpus oraz kopnięciami. Na trzy minuty przed końcem walki Amerykanin znowu sprowadził Koreańczyka i walka zaczęła toczyć się przy siatce. Tam Covington ciągle okopywał nogi Kima wciskając go do siatki. Bezradny w tej walce Koreańczyk starał się znaleźć możliwość uduszenia rywala, a następnie sam sprowadzając go pierwszy raz do parteru. Nie przyniosło to jednak nic. Walka dobiegła końca.

Sędziowie nie mięli wątpliwości i zgodnie ogłosili zwycięzcą Amerykanina. Ten po walce wywołał Dane White’a domagając się starcia o mistrzowski tytuł.

24 KOMENTARZE

  1. irytują mnie ci wszyscy goście w stylu covingtona, iaquinty albo lee, wszyscy starają się naśladować mcgregora a tak naprawdę to tylko i wyłącznie się ośmieszają.

  2. Nie dość, ze mega nudny styl walki to jeszcze ta gadka po walce jakby co najmniej rozniósł w pył Kima..

    Zestwią go nast razem z RDA i sie skończy cwaniakowanie..

  3. Tyle pierdolił jaki to on zajebisty, jak bił Lawlera, czy Woodleya na sparingach, a co wyszło?? Gwizdy po walce. Potem jeszcze domagał się pasa. :DC: Dawać mu jakiegoś strikera z dobrym TD to go dojedzie. Gościu wkurwia mnie niemiłosiernie, być może na tyle, że w potencjalnej walce z Woodleyem kibicowałbym czarnemu.

  4. Tyle pierdolił jaki to on zajebisty, jak bił Lawlera, czy Woodleya na sparingach, a co wyszło?? Gwizdy po walce. Potem jeszcze domagał się pasa. :DC: Dawać mu jakiegoś strikera z dobrym TD to go dojedzie. Gościu wkurwia mnie niemiłosiernie, być może na tyle, że w potencjalnej walce z Woodleyem kibicowałbym czarnemu.

    z tym łudlejem to pojechałeś 😛 chociaż w gruncie rzeczy mam to samo, chciałbym zobaczyć ryj tego gościa po ciężkim ko.

  5. Mam nadzieje ze zestawia teraz Colbiego z RDA! Ale zapasy to ma amerykaniec naprawdę na swiatowym poziomie… Ciekawe co zrobia jak kiedyś się zdarzy tak ze Colby z Masvidalem będą mieli się zmierzyć ze sobą np. o pas… bo wcześniej to za chuj się nie zgodza na walke ze sobą…

  6. osobowością UFC nie zawojuje, ale przynajmniej nie krzyczał o bonus, a ludzie gwizdali, bo wielu fanów Kima była na trybunach, w końcu Azjata.

  7. Dzisiaj w moim wydaniu dzień narzekania. Najpierw jakiś no name murzyn,a teraz zadufany w sobie AMERIKAN BOJ kurwa.

    Każdy kłapie tym dziobem,a 99% z Nich nie ma podstaw,żeby się w ogóle odzywać.

  8. chętnie zobaczyłbym teraz zestawienie Colby vs. KAMARU USMAN.

    Oczywiście całym sercem za tym drugim 😎

  9. jednak Kim od razu przeniósł o nim walkę od siatkę

    Kiedy walka wyszła wreszcie spod siatki swojej szansy zaczął szukać Kim

    Runda zakończyła się kolejną dominacją zapaśniczą Covingtona, który na ostatnie sekundy przeniósł walkę i Kima do siatki.

    Dong Hyun Kim, który żadnej znacząc

    Bezradny w tej walce Koreańczyk starał się znaleźć możliwość uduszenia rywala, a następnie sam sprowadzając go pierwszy raz do parteru

    Nie przyniosło to jednak nic.

    licencjat z dziennikarstwa powiadasz?

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.