Colby Covington

Daniel Cormier uważa, że pomimo wszelkich przepychanek słownych na mediach społecznościowych – ze sportowego punktu widzenia Colby Covington nie ma innej opcji, niż zmierzyć się z Ianem Garrym.

Po swoim zwycięstwie na UFC 298 w lutym, Ian Garry wyzwał do walki Colby’ego Covingtona, na co ten odpowiedział, stawiając trzy warunki, które Garry musiałby spełnić, aby walka doszła do skutku. Potyczki słowne trwają w najlepsze, ale zdaniem byłego podwójnego mistrza UFC i komentatora Daniela Cormiera, Covington po prostu musi stanąć do walki z Irlandczykiem. DC na swoim kanale w serwisie YouTube wywodził:

O co walczy Colby Covington jako gość, który bił się o mistrzostwo całą swoją karierę? Co go motywuje? Wydaje się, że wielkie walki. Czy walka z Ianem Garrym kwalifikuje się dla niego jako wielka? Powinna, bo ze sportowego punktu widzenia musisz pobić gościa, który wchodzi na szczyt – bo niezależnie od tego, co sądzicie o Ianie Garrym, on potrafi walczyć. Niezależnie od jego osobowości i tym podobnych. Musicie uszanować poziom umiejętności, a poziom Iana Garry’ego jest bardzo wysoki.

Colby Covington po walce z Leonem Edwardsem może nie uśmiechać się do pomysłu walki z kolejnym stójkowiczem z długim zasięgiem. Ale jego działania wskazują na to, że chce tej walki. Teraz nadszedł czas na podpisanie kontraktu.

Cormier wskazał na przegadywanki w social mediach jako główny motor napędowy starcia Covington vs Garry:

Muszą się zmierzyć, bo kiedy zaczynasz rzucać wyzwiska [w stronę Covingtona], gadać o jego życiu poza oktagonem, dogadywać na temat poglądów politycznych Colby’ego – właśnie zarobiłeś z nim walkę. Uważam, że International Fight Week to idealny czas na to starcie.

Kiedy [Covington] wypowiadał się o Kamaru Usmanie w dziwny, lekceważący sposób – zawalczył z Kamaru Usmanem. Kiedy wypowiadał się o Leonie Edwardsie, zawalczył z Leonem Edwardsem. O kimkolwiek nie gadał, walczył z tym gościem jeśli była taka opcja. […] Jeśli [Garry] ma zamiar przejąć jego rolę i być czarnym charakterem w tej historii, czarny charakter zawsze ma moment, w którym musi podjąć miecz i stanąć do walki.

Colby Covington sklasyfikowany jest na miejscu 4. w rankingu dywizji półśredniej, a Ian Garry zajmuje miejsce 7. Covington ostatnio w oktagonie stał w grudniu, kiedy uległ mistrzowi tej kategorii Leonowi Edwardsowi przez decyzję sędziowską. Niepokonany Irlandczyk Garry w UFC zaliczył już siedem walk, z czego trzy zakończył nokautem.

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

2 komentarzy (poniżej pierwsze 30)

...wczytuję komentarze...

Avatar of Leniwiec
Leniwiec

Legacy FC
Bantamweight

1,859 komentarzy 4,000 polubień

Colby musisz!!! :robbie::burnit:
Potem teledysk z pewną panią o czarnych włosach :korwinlaugh:

Odpowiedz polub

Avatar of majkelo89
majkelo89

UFC
Middleweight

13,545 komentarzy 50,154 polubień

Czy walka z Ianem Garrym kwalifikuje się dla niego jako wielka? Powinna, bo ze sportowego punktu widzenia musisz pobić gościa, który wchodzi na szczyt

Garry wchodzi na szczyt tak jak Pan Maczado wchodzi w jego żonę - nieustępliwie.
Jeśli do walki dojdzie po raz pierwszy w życiu będę kibicować Covingtonowi. Owszem, Colby musi płacić kobietom żeby przebywały w jego towarzystwie, jest to żałosne, jednak nie tak jak pozwolenie na zrobienie z siebie kuklaka weganina. Garry musi dostać wpierdol na odmułę, może rozjaśni to jego zaciemniony umysł?

Odpowiedz 1 Like