Foto: Esther Lin/MMAFighting.com
Foto: Esther Lin/MMAFighting.com


Conor McGregor zrewanżował się Nate’owi Diazowi za porażkę sprzed kilku miesięcy. Podczas UFC 202 po znakomitej walce zawodnik z Irlandii zwyciężył na kartach sędziowskich.

Starcie rozpoczęło się bardzo spokojnie. Diaz starał się trzymać McGregora na dystans przy pomocy kopnięć – niskich oraz frontalnych, a tamten atakował głownie prostymi, sporadycznie przecinając je sierpowymi. Własnie jedną z takich akcji Irlandczyk powalił Amerykanina na ziemię, lecz nie poszedł on za ciosem i pozwolił przeciwnikowi na powrót do stójki. Conor walczył zdecydowanie spokojniej niż w pierwszej walce, wyraźnie chcąc zachować siły na kolejne rundy.

Taką taktykę stosował również w kolejnej odsłonie, w której po raz kolejny posłał Nathana na matę. Kolejne minuty mijały i twarz Diaza była coraz bardziej zakrwawiona – wszystko wskazywało na to, że największa gwiazda UFC zmierza po wygraną przed czasem. Niespodziewanie pod koniec rundy zawodnik ze Stockton wyraźnie podkręcił tempo, wciągając oponenta w bijatykę. Szala zwycięstwa zaczęła stopniowo przechylać się na stronę młodszego Diaza!

Trzecie pięć minut to dominacja Nate’a. McGregor był coraz wyraźniej zmęczony, szukał chwil przestoju by uspokoić oddech, tymczasem Diaz nie odpuszczał. Raz za razem napierał na przeciwnika, atakował prostymi, sierpowymi, dociskał do klatki. Fighter z Dublina zdołał jednak przetrwać do kończącego rundę gongu i bitwa wkroczyła w mistrzowski dystans!

Dwie ostatnie odsłony były wyrównane. Obaj zawodnicy byli już mocno zmęczeni, dodatkowo Diazowi coraz bardziej przeszkadzała krew zalewająca jego twarz. McGregor rzucał sierpowe licząc, że któryś zdoła sięgnąć szczęki rywala, Nathan klinczował i próbował obalać – bezskutecznie. Conor był na to gotowy. Diazowi udało się obalić dopiero na kilka sekund przed końcem walki, wtedy było już jednak za późno, by zrobić cokolwiek. Werdykt leżał w rękach sędziów, a ci – większościową decyzją (48-47 47-47) – przyznali zwycięstwo McGregorowi!

Pojedynek był kontynuacją historii rozpoczętej w marcu, kiedy na UFC 196 Diaz (MMA 19-11, UFC 14-9) zmusił McGregora (MMA 20-3, UFC 8-1) do odklepania duszenia zza pleców. Zarówno jeden, jak i drugi nie walczyli od tamtego czasu. Pierwotnie do natychmiastowego rewanżu pomiędzy nim miało dojść już w lipcu na jubileuszowej, dwusetnej, gali UFC, lecz z powodu “wybryków” Irlandczyka (o których szerzej pisaliśmy tutaj) walka została całkowicie usunięta z rozpiski. Dopiero po tym zajściu strony sporu ponownie usiadły do rozmów i pojedynek podpisano na UFC 202.

McGregor jest obecnie największa gwiazdą organizacji i mistrzem wagi piórkowej. Tytuł wywalczył w grudniu ubiegłego roku podczas UFC 194, gdzie zaledwie w 13 sekund znokautował ówczesnego championa – Jose Aldo. Do momentu porażki z rąk Nate’a Conor na swym koncie miał piętnaście zwycięstw z rzędu, z czego siedem w największej organizacji świata. W swym marszu przez kategorię piórkową pokonywał m.in. Chada Mendesa, Dennisa Sivera czy Dustina Poriera.

Młodszy z braci Diaz w UFC walczy od 2007 roku. Do organizacji dostał się zwyciężając w piątej edycji The Ultimate Fightera. Zwycięstwo z McGregorem w marcu tego roku było momentem zwrotnym w jego karierze i pozwoliło mu wyjść z cienia starszego i bardziej rozpoznawalnego brata – Nicka. Nate w UFC zwyciężał takich fighterów, jak Gray Maynard, Donald Cerrone, Takanori Gomi czy Jim Miller; przegrywał natomiast m.in. z Rafaelem dos Anjosem, Joshem Thomsonem czy Bensonem Hendersonem.

Pełne wyniki UFC 202 po kliknięciu.

Chief Financial Officer | Shareholder of MMAROCKS. Columnist. Does not avoid political topics. Radical for Capitalism.

494 KOMENTARZE

  1. Pamiętam raz, jak Tito wygrał z kimś i wyszedł z flagą na trybuny, robił szopki jakby zdobył Mount Everest. Rozjebał mnie wtedy komentarz na youtube "calm your tits Tito, it was only split". Można tutaj powiedzieć to samo – king is back? Bitch please.

    Szacunek dla obu zawodników za serducho do walki – widać, że Conor miał dużo lepszy gameplan niż poprzednio. Nate jest jednak nie do skończenia dla Irlandczyka, a w drugą stronę już jak najbardziej.

    Aha i jebać trylogię – chyba, że McGregor wakuje pas.

  2. Conor dziś wygrał coś więcej niż walkę i to się dla niego teraz najbardziej liczy.

  3. Takie walki chce się oglądać, coś pięknego. Brawa dla obu panów, malo kto obstawiał Conora przez decyzje.

  4. Wim, że i tak ból dupska będzie tu toczony, ale jak zwykle dzięki za wspólne emocje i dyskusje. Najważniejsze, że była wojna, dobry pojedynek, dwóch twardych kozaków!
    [​IMG]

  5. Nie no Conor pokazał ducha walki i już się cieszyłem z wygranej Nate'a po 3 rundzie, a tu chuj, Irlandczyk wytrzymał i wygrał.
    Trylogia? Czemu nie? Tylko najpierw niech pas obroni albo niech zwakuje. Za taką walkę należy się wagon zioła na Nate'a i cysterna whisky dla Conora. Brawo!

  6. pff dla mnie ta walka była chujowa. Mcgregor juz plywal pod koniec 2 rundy, Nate juz prawie go mial w trzeciej. Myslalem, ze Diaz w mistrzowskich spokojnie sobie juz go rozpyka a tu nagle tez nagle opadł. Nie jestem fanem teorii spiskowych ale tak jak mówił Florian, moze sobie zaczął wyobrazac jakąs trzecią walkę i ile pieniedzy zarobi.

  7. Za moralnego zwycięzcę, póki co i tak może się uważać Nate. Dopóki w trzeciej walce Conor nie zdominuje go albo nie pokona przed czasem, to jego "King is back" jest takie trochę na wyrost IMO.

  8. Ucieczka z 77 idealna. Nigdy więcej Conor.

    48-47, bardzo łatwa walka do punktowania. Nie żartujmy.

  9. :applause:dla obu zawodników. Takie bitwy zapamiętuje się na dłuuugo. Na razie niech sobie dadzą spokój z 3 walką i każdy zawalczy ze dwa razy tam gdzie powinien (Conor niech broni pas, a Nate niech udowadnia, że jest tym nr 4 w LW).

  10. Co tam wielcy fani Diaza może powspominamy jak to oglądaliście jego walki na prelimsach ppv kanadyjskich?
    Kto teraz będzie ulubieńcem cohones :mamed::mamed::mamed::mamed::DC::DC::DC::DC:

  11. Po proszę o gify śmiejącego się Nate i pokazującego palcem jak Conor odbiega i patrzy na zegar. To było bardziej niż znamienne.

  12. Brawa dla obu. Conor widać poprawę, w poprzedniej walce przecież odleciał w drugiej rundzie, a tutaj przewalczył 5. Mega walka, jestem pod wrażeniem. Swoją drogą przy trzeciej myślałem, że zaraz będzie koniec i Conor odleci, ale jednak nie, dał radę skurwiel :OK: .

  13. maras

    Aha i jebać trylogię – chyba, że McGregor wakuje pas.

    To już nawet nie chodzi o pas, ale cały ten męczący jak cholera szum. Znowu Def wrzuci 5 tematów z rzędu o rzucaniu się butelkami…

    RaphTaba

    Jak obstawialiście rundy? Ja 1 i 2 dla Conura, kolejne trzy dla Diaza.

    Imho 4 bezsprzecznie dla Conora.

  14. Cassius Clay

    Co tam wielcy fani Diaza może powspominamy jak to oglądaliście jego walki na prelimsach ppv kanadyjskich?
    Kto teraz będzie ulubieńcem cohones :mamed::mamed::mamed::mamed::DC::DC::DC::DC:

    Prawdziwi fani nie znikają, nie martw się #209
    Walka była wyrównana, a ja czekam na gify 😆

  15. Cassius Clay

    Co tam wielcy fani Diaza może powspominamy jak to oglądaliście jego walki na prelimsach ppv kanadyjskich?
    Kto teraz będzie ulubieńcem cohones :mamed::mamed::mamed::mamed::DC::DC::DC::DC:

    Prawdziwi fani nie znikają, nie martw się #209
    Walka była wyrównana, a ja czekam na gify 😆

  16. Kto by się spodziewał, że ta walka dotrwa do decyzji :joe:
    Fanem Conora nie jestem, ale trzeba mu przyznać, że podszedł do tej walki z głową. Pierwsze 2 rundy to była totalna dominacja z jego strony. Te low kicki robiły swoje.
    Potem brak kondycji i Nate zjebał swoją szanse. Bodajże pod koniec 3 rundy obijał Conor'a i zamiast ofensywnie się wjebać od samego początku 4 rundy, to zaczął spokojnie. Gdzie Conor ledwo oddychał. Ogólnie walka wyjebana w kosmos, ale czy chce trylogie? Lepiej niech Conor wróci do piórkowej, obroni tytuł.
    Mam nadzieje, że teraz po paru dniach forum wróci do normalności, bo ostatnie dni, to kurwa nie da się czytać. Przepychanki słowne jak w przedszkolu :DC:

  17. Kto by się spodziewał, że ta walka dotrwa do decyzji :joe:
    Fanem Conora nie jestem, ale trzeba mu przyznać, że podszedł do tej walki z głową. Pierwsze 2 rundy to była totalna dominacja z jego strony. Te low kicki robiły swoje.
    Potem brak kondycji i Nate zjebał swoją szanse. Bodajże pod koniec 3 rundy obijał Conor'a i zamiast ofensywnie się wjebać od samego początku 4 rundy, to zaczął spokojnie. Gdzie Conor ledwo oddychał. Ogólnie walka wyjebana w kosmos, ale czy chce trylogie? Lepiej niech Conor wróci do piórkowej, obroni tytuł.
    Mam nadzieje, że teraz po paru dniach forum wróci do normalności, bo ostatnie dni, to kurwa nie da się czytać. Przepychanki słowne jak w przedszkolu :DC:

  18. Nate znowu wroci do 20 tysia za walke i w kolejnej zostanie zmieciony przez jakiegos kota w lekkiej. Ktos jeszcze bedzie pierdolil farmazony ze Diaz po pelnym obozie jest lepszy niz niby z kanapy? Diazy zawsze maja taka sama forme czy z obozem czy bez. Mam nadzieje ze sie skonczy to pierdolenie takich bzdetow…

  19. Nate znowu wroci do 20 tysia za walke i w kolejnej zostanie zmieciony przez jakiegos kota w lekkiej. Ktos jeszcze bedzie pierdolil farmazony ze Diaz po pelnym obozie jest lepszy niz niby z kanapy? Diazy zawsze maja taka sama forme czy z obozem czy bez. Mam nadzieje ze sie skonczy to pierdolenie takich bzdetow…

  20. mnih3.0

    Imho 4 bezsprzecznie dla Conora.

    To pewnie przez emocje. Później, albo jutro obczaje na spokojnie sobie całą walkę.

  21. mnih3.0

    Imho 4 bezsprzecznie dla Conora.

    To pewnie przez emocje. Później, albo jutro obczaje na spokojnie sobie całą walkę.

  22. Cassius Clay

    Co tam wielcy fani Diaza może powspominamy jak to oglądaliście jego walki na prelimsach ppv kanadyjskich?
    Kto teraz będzie ulubieńcem cohones :mamed::mamed::mamed::mamed::DC::DC::DC::DC:

    nastepny przeciwnik Króla

  23. Cassius Clay

    Co tam wielcy fani Diaza może powspominamy jak to oglądaliście jego walki na prelimsach ppv kanadyjskich?
    Kto teraz będzie ulubieńcem cohones :mamed::mamed::mamed::mamed::DC::DC::DC::DC:

    nastepny przeciwnik Króla

  24. Świetna walka, obaj zostawili sporo serca w oktagonie i za to należy im się szacunek, ale pisanie o szacunku do siebie na podstawie zdjęcia gdy strzelają miśka? Ja jebie, rzucają w siebie butelkami, jadą po swoich rodzinach, obrażają przez miesiące, świetni sportowcy, ale jako ludzie byli żałośni przed tą walką.

  25. Świetna walka, obaj zostawili sporo serca w oktagonie i za to należy im się szacunek, ale pisanie o szacunku do siebie na podstawie zdjęcia gdy strzelają miśka? Ja jebie, rzucają w siebie butelkami, jadą po swoich rodzinach, obrażają przez miesiące, świetni sportowcy, ale jako ludzie byli żałośni przed tą walką.

  26. Wałek. Nate miał posmarowane żeby przegrać, więc uruchamiał się od czasu do czasu, aby pozostawić dobre wrażenie, a mimo to lał Conora.

  27. Wałek. Nate miał posmarowane żeby przegrać, więc uruchamiał się od czasu do czasu, aby pozostawić dobre wrażenie, a mimo to lał Conora.

  28. Te przytulanki to były po prostu podziękowania za zajebistą walkę, wiadomo emocję po czymś takim… Raczej nikt z nas nie jest w stanie sobie tego nawet wyobrazić. Niechęć do siebie zapewne nadal pozostanie, musi opaść adrenalina itp.

  29. Te przytulanki to były po prostu podziękowania za zajebistą walkę, wiadomo emocję po czymś takim… Raczej nikt z nas nie jest w stanie sobie tego nawet wyobrazić. Niechęć do siebie zapewne nadal pozostanie, musi opaść adrenalina itp.

  30. Grubas

    Diazy zawsze maja taka sama forme czy z obozem czy bez.

    O to, to, to. Oni zawsze są w obozie i zawsze na wakacjach.

  31. Grubas

    Diazy zawsze maja taka sama forme czy z obozem czy bez.

    O to, to, to. Oni zawsze są w obozie i zawsze na wakacjach.

  32. mnih3.0

    Imho 4 bezsprzecznie dla Conora.

    3 i 5 Diaz, 2 blisko remisu ale bardziej McGregor. Kontrowersji nie ma.

  33. mnih3.0

    Imho 4 bezsprzecznie dla Conora.

    3 i 5 Diaz, 2 blisko remisu ale bardziej McGregor. Kontrowersji nie ma.

  34. Cassius Clay

    Co tam wielcy fani Diaza może powspominamy jak to oglądaliście jego walki na prelimsach ppv kanadyjskich?
    Kto teraz będzie ulubieńcem cohones :mamed::mamed::mamed::mamed::DC::DC::DC::DC:

    co tam wielcy fani conura, juz zapomnieliscie jak wasz krul zamienil sie w zapasnika w pierwszej walce?

  35. Cassius Clay

    Co tam wielcy fani Diaza może powspominamy jak to oglądaliście jego walki na prelimsach ppv kanadyjskich?
    Kto teraz będzie ulubieńcem cohones :mamed::mamed::mamed::mamed::DC::DC::DC::DC:

    co tam wielcy fani conura, juz zapomnieliscie jak wasz krul zamienil sie w zapasnika w pierwszej walce?

  36. Faktycznie, krol zawalczyl na wspanialympoziomie godnym tego miana :DC:Szkoda, ze Natan to zjebal, ale przystajemy przy waleczku.

  37. Muszę nadrobić walkę, bo jednak nie chciało mi się wstać, szkoda, że Nate nie dał rady, ale widzę, że walka potoczyła się dokładnie z moimi przewidywaniami… Lipa, liczyłem po cichu, że w mistrzowskich rundach Rudy jednak padnie ze zmęczenia.

  38. Muszę nadrobić walkę, bo jednak nie chciało mi się wstać, szkoda, że Nate nie dał rady, ale widzę, że walka potoczyła się dokładnie z moimi przewidywaniami… Lipa, liczyłem po cichu, że w mistrzowskich rundach Rudy jednak padnie ze zmęczenia.

  39. Benoit

    Ja jebie, rzucają w siebie butelkami, jadą po swoich rodzinach, obrażają przez miesiące, świetni sportowcy, ale jako ludzie byli żałośni przed tą walką.

    Marketing na nich, to wymusił. To się teraz sprzedaje i nic się nie poradzi.

  40. Benoit

    Ja jebie, rzucają w siebie butelkami, jadą po swoich rodzinach, obrażają przez miesiące, świetni sportowcy, ale jako ludzie byli żałośni przed tą walką.

    Marketing na nich, to wymusił. To się teraz sprzedaje i nic się nie poradzi.

  41. jihaad

    O to, to, to. Oni zawsze są w obozie i zawsze na wakacjach.

    Czyli są na obozie wakacyjnym?

  42. jihaad

    O to, to, to. Oni zawsze są w obozie i zawsze na wakacjach.

    Czyli są na obozie wakacyjnym?

  43. Grubas

    Nate znowu wroci do 20 tysia za walke i w kolejnej zostanie zmieciony przez jakiegos kota w lekkiej. Ktos jeszcze bedzie pierdolil farmazony ze Diaz po pelnym obozie jest lepszy niz niby z kanapy? Diazy zawsze maja taka sama forme czy z obozem czy bez. Mam nadzieje ze sie skonczy to pierdolenie takich bzdetow…

    Bez obozu są lepsi. Wniosek, gdyby Nate spotkał się z Conorem na ulicy mielibyśmy zgon Irola.

  44. Grubas

    Nate znowu wroci do 20 tysia za walke i w kolejnej zostanie zmieciony przez jakiegos kota w lekkiej. Ktos jeszcze bedzie pierdolil farmazony ze Diaz po pelnym obozie jest lepszy niz niby z kanapy? Diazy zawsze maja taka sama forme czy z obozem czy bez. Mam nadzieje ze sie skonczy to pierdolenie takich bzdetow…

    Bez obozu są lepsi. Wniosek, gdyby Nate spotkał się z Conorem na ulicy mielibyśmy zgon Irola.

  45. maras

    @KO-hunter widzę, że wyszedłeś z szafy po kilku miechach 😀

    odpuscilem forum na dwa tygodnie przed galą. materiały tylko z UFC.com Wyobrażam sobie jakie gownoburze tutaj były, jad itp. Nie mam siły i czasu na dyskusje jak @Charles Bronson dla którego szacun za sig-beta to jest fan. teraz pobawie się w @Martin i ponadrabiam.

  46. maras

    @KO-hunter widzę, że wyszedłeś z szafy po kilku miechach 😀

    odpuscilem forum na dwa tygodnie przed galą. materiały tylko z UFC.com Wyobrażam sobie jakie gownoburze tutaj były, jad itp. Nie mam siły i czasu na dyskusje jak @Charles Bronson dla którego szacun za sig-beta to jest fan. teraz pobawie się w @Martin i ponadrabiam.

  47. Orest

    Muszę nadrobić walkę, bo jednak nie chciało mi się wstać, szkoda, że Nate nie dał rady, ale widzę, że walka potoczyła się dokładnie z moimi przewidywaniami… Lipa.

    Żałuj… Mega wojna.

  48. Orest

    Muszę nadrobić walkę, bo jednak nie chciało mi się wstać, szkoda, że Nate nie dał rady, ale widzę, że walka potoczyła się dokładnie z moimi przewidywaniami… Lipa.

    Żałuj… Mega wojna.

  49. Gaara

    co tam wielcy fani conura, juz zapomnieliscie jak wasz krul zamienil sie w zapasnika w pierwszej walce?

    Dzieciaczek Rory vs Nate Diaz, to był piękny pokaz umięjętności Diaza zapaśniczych:mamed:

  50. Gaara

    co tam wielcy fani conura, juz zapomnieliscie jak wasz krul zamienil sie w zapasnika w pierwszej walce?

    Dzieciaczek Rory vs Nate Diaz, to był piękny pokaz umięjętności Diaza zapaśniczych:mamed:

  51. Comber

    Bez obozu są lepsi. Wniosek, gdyby Nate spotkał się z Conorem na ulicy mielibyśmy zgon Irola.

    :DC: Musisz?

  52. Comber

    Bez obozu są lepsi. Wniosek, gdyby Nate spotkał się z Conorem na ulicy mielibyśmy zgon Irola.

    :DC: Musisz?

  53. Cassius Clay

    Dzieciaczek Rory vs Nate Diaz, to był piękny pokaz umięjętności Diaza zapaśniczych:mamed:

    duffy vs conor, zajebisty pokaz umiejetnosci obrony przed poddaniami conora. ty niedojebany jakis jestes?

  54. Cassius Clay

    Dzieciaczek Rory vs Nate Diaz, to był piękny pokaz umięjętności Diaza zapaśniczych:mamed:

    duffy vs conor, zajebisty pokaz umiejetnosci obrony przed poddaniami conora. ty niedojebany jakis jestes?

  55. Sedno

    Marketing na nich, to wymusił. To się teraz sprzedaje i nic się nie poradzi.

    No spoko, ale bez zbędnego pierdolenia o szacunku po walce. Jak będę wyzywać Twoją rodzinę, a potem podam Ci rękę to wyjdę na dżentelmena z szacunkiem, czy pozostanę chamem? Tak samo Conor z Natem. Świetni sportowcy, ale bez gloryfikacji.

  56. Sedno

    Marketing na nich, to wymusił. To się teraz sprzedaje i nic się nie poradzi.

    No spoko, ale bez zbędnego pierdolenia o szacunku po walce. Jak będę wyzywać Twoją rodzinę, a potem podam Ci rękę to wyjdę na dżentelmena z szacunkiem, czy pozostanę chamem? Tak samo Conor z Natem. Świetni sportowcy, ale bez gloryfikacji.

  57. @MysticBęben dobrze, że poznam Cię na zlocie w paździerzu, bo musisz nas opuścić. Nieś jednak głowę wysoko i trzymaj hejty w sercu, albowiem zwycięzcą moralnym jest dalej Nate 😉

  58. @MysticBęben dobrze, że poznam Cię na zlocie w paździerzu, bo musisz nas opuścić. Nieś jednak głowę wysoko i trzymaj hejty w sercu, albowiem zwycięzcą moralnym jest dalej Nate 😉

  59. Gaara

    duffy vs conor, zajebisty pokaz umiejetnosci obrony przed poddaniami conora. ty niedojebany jakis jestes?

    Nie zapominajmy o tym, że Nejt jedzie Andre Warda na treningach. Kim jest w takim razie Conur, że usadził tego szczura 3 razy w 7 minut :mamed::joe::benny::DC:

  60. Gaara

    duffy vs conor, zajebisty pokaz umiejetnosci obrony przed poddaniami conora. ty niedojebany jakis jestes?

    Nie zapominajmy o tym, że Nejt jedzie Andre Warda na treningach. Kim jest w takim razie Conur, że usadził tego szczura 3 razy w 7 minut :mamed::joe::benny::DC:

  61. Cassius Clay

    Nie zapominajmy o tym, że Nejt jedzie Andre Warda na treningach. Kim jest w takim razie Conur, że usadził tego szczura 3 razy w 7 minut :mamed::joe::benny::DC:

    ooo legendarny wielki szacunek conorowcow :rofl:

  62. Cassius Clay

    Nie zapominajmy o tym, że Nejt jedzie Andre Warda na treningach. Kim jest w takim razie Conur, że usadził tego szczura 3 razy w 7 minut :mamed::joe::benny::DC:

    ooo legendarny wielki szacunek conorowcow :rofl:

  63. Benoit

    No spoko, ale bez zbędnego pierdolenia o szacunku po walce. Jak będę wyzywać Twoją rodzinę, a potem podam Ci rękę to wyjdę na dżentelmena z szacunkiem, czy pozostanę chamem?

    Nie można w ten sposób porównywać. To jest inna liga, promocja walki, wzajemne nakręcanie się. Może i naprawdę się, ale po walce zachowali się jak należy. Nie ma drążyć. 😎

  64. Benoit

    No spoko, ale bez zbędnego pierdolenia o szacunku po walce. Jak będę wyzywać Twoją rodzinę, a potem podam Ci rękę to wyjdę na dżentelmena z szacunkiem, czy pozostanę chamem?

    Nie można w ten sposób porównywać. To jest inna liga, promocja walki, wzajemne nakręcanie się. Może i naprawdę się, ale po walce zachowali się jak należy. Nie ma drążyć. 😎

  65. Gaara

    o tam wielcy fani conura, juz zapomnieliscie jak wasz krul zamienil sie w zapasnika w pierwszej walce?

    Nie, ale co to ma do rzeczy? Obejrzeliśmy dwie zajebiste walki i tyle. 😎

  66. Gaara

    o tam wielcy fani conura, juz zapomnieliscie jak wasz krul zamienil sie w zapasnika w pierwszej walce?

    Nie, ale co to ma do rzeczy? Obejrzeliśmy dwie zajebiste walki i tyle. 😎

  67. jihaad

    Nie, ale co to ma do rzeczy? Obejrzeliśmy dwie zajebiste walki i tyle. 😎

    ja to wiem, nie ja zaczynam idiotyczne gadki

  68. jihaad

    Nie, ale co to ma do rzeczy? Obejrzeliśmy dwie zajebiste walki i tyle. 😎

    ja to wiem, nie ja zaczynam idiotyczne gadki

  69. maras

    @MysticBęben dobrze, że poznam Cię na zlocie w paździerzu, bo musisz nas opuścić. Nieś jednak głowę wysoko i trzymaj hejty w sercu, albowiem zwycięzcą moralnym jest dalej Nate 😉

    @MysticBęben, będzie Cię tutaj brakować. Jak już założysz nowe konto do weź na awka Kobyle Caco, coby można Cię rozpoznać. :beer:

  70. maras

    @MysticBęben dobrze, że poznam Cię na zlocie w paździerzu, bo musisz nas opuścić. Nieś jednak głowę wysoko i trzymaj hejty w sercu, albowiem zwycięzcą moralnym jest dalej Nate 😉

    @MysticBęben, będzie Cię tutaj brakować. Jak już założysz nowe konto do weź na awka Kobyle Caco, coby można Cię rozpoznać. :beer:

  71. maras

    Po proszę o gify śmiejącego się Nate i pokazującego palcem jak Conor odbiega i patrzy na zegar. To było bardziej niż znamienne.

    Widzę że cieżko przełknąć werdykt 😉 ale ważne ze dobro zwyciężyło :werdum:

  72. maras

    Po proszę o gify śmiejącego się Nate i pokazującego palcem jak Conor odbiega i patrzy na zegar. To było bardziej niż znamienne.

    Widzę że cieżko przełknąć werdykt 😉 ale ważne ze dobro zwyciężyło :werdum:

  73. Cassius Clay

    SUPRISE SUPRISE MOTHERFUCKERs THE KING IS BACK

    Conor jest królem w piórkowej, a tam jeszcze nie wrócił.:coffeepc:

  74. Cassius Clay

    SUPRISE SUPRISE MOTHERFUCKERs THE KING IS BACK

    Conor jest królem w piórkowej, a tam jeszcze nie wrócił.:coffeepc:

  75. Benoit

    Żadnej 3 walki, Aldo czeka na rewanż.

    Już Conor zapowiedział w wywiadzie po walce że chce trzeciej walki z Diazem w lekkiej, wątpie szczerze że będzie jeszcze chciał ścinać do 66 skoro już teraz robi podchody do innej kategorii wagowej.

  76. Benoit

    Żadnej 3 walki, Aldo czeka na rewanż.

    Już Conor zapowiedział w wywiadzie po walce że chce trzeciej walki z Diazem w lekkiej, wątpie szczerze że będzie jeszcze chciał ścinać do 66 skoro już teraz robi podchody do innej kategorii wagowej.

  77. Khebabib

    Conor jest królem w piórkowej, a tam jeszcze nie wrócił.

    I może nie wróci, na zawsze pozostanie królem piórkowej. 😆

  78. Khebabib

    Conor jest królem w piórkowej, a tam jeszcze nie wrócił.

    I może nie wróci, na zawsze pozostanie królem piórkowej. 😆

  79. Hightower

    Widzę że cieżko przełknąć werdykt 😉 ale ważne ze dobro zwyciężyło :werdum:

    Nie jest ciężko, odsyłam do mojego pierwszego komentarza w tym wątku. Conor wygrał, ale ewidentnie widać było, że gra na czas – jest to dozwolone, więc się nie sram, ale kiedy piłkarze tak świrują, to się na nich buczy 😉

  80. Hightower

    Widzę że cieżko przełknąć werdykt 😉 ale ważne ze dobro zwyciężyło :werdum:

    Nie jest ciężko, odsyłam do mojego pierwszego komentarza w tym wątku. Conor wygrał, ale ewidentnie widać było, że gra na czas – jest to dozwolone, więc się nie sram, ale kiedy piłkarze tak świrują, to się na nich buczy 😉

  81. @Comber pisze to dlatego ze bylo duzo osob ktore po ostatniej walce sraly zarem ze po pelnym obozie to by go Nate zabil. A zesral sie a nie zabil. W walce ulicznej to bym sie klocil kto by szybciej kogo rozjebal… @Orest co znowu sugerujesz ze walka sprzedana? Jak to prawda to Diaz jest dziwka sprzedajna a nie gangsterem ze Stockton:bomb: oczywiscie za takiego go uwazaja bo ja mam zdanie jak @Charles Bronson na temat gansterowania:mamed:

  82. @Comber pisze to dlatego ze bylo duzo osob ktore po ostatniej walce sraly zarem ze po pelnym obozie to by go Nate zabil. A zesral sie a nie zabil. W walce ulicznej to bym sie klocil kto by szybciej kogo rozjebal… @Orest co znowu sugerujesz ze walka sprzedana? Jak to prawda to Diaz jest dziwka sprzedajna a nie gangsterem ze Stockton:bomb: oczywiscie za takiego go uwazaja bo ja mam zdanie jak @Charles Bronson na temat gansterowania:mamed:

  83. Cassius Clay

    Nie zapominajmy o tym, że Nejt jedzie Andre Warda na treningach. Kim jest w takim razie Conur, że usadził tego szczura 3 razy w 7 minut :mamed::joe::benny::DC:

    Zadziwia mnie brak wiedzy i krótkowzroczność, ale przede wszystkim słabiutka pamięć. Trzymajmy się faktów: Conor McGregor w tej walce szedł jak równy z równym i w sumie to też dostał srogie lanie od Nate'a Diaza, który nigdy nie był nie był jakoś przesadnie dobrym zawodnikiem. Nate od 2012 roku nie wygrał więcej niż trzy walki z rzędu. Wyśmiewany przez Was Benson Henderson zdewastował Nate'a w pięć razy lepszym stylu. Josh Thomson o mało go nie zabił, aż narożnik musiał interweniować (zarówno Josh jaki Benson dziś kiszą się w Bellatorach). Nate'a pokonał również Rafael dos Anjos w ładnym stylu. Kozaczenie fanów McGregora jest o tyle zabawne, że wszyscy trzej zawodnicy, którzy Diaza pokonywali w przeszłości, zrobili to w nieporównywalnie bardziej dominującym stylu niż zrobił to McGregor! McGregor, który pierwszą walkę przegrał z kretesem i który drugą walkę prawie zremisował. Ludzie, Conor ledwo wygrał z Natem Diazem, a puszycie się jakby wygrał z Jonesem w turnieju typu Open.

    Hoho, jaki wyczyn. Usadził tego szczura 3 razy w 7 minut. Wyczynem jest znokautowanie Aldo w te 13 sekund, a nie remisowa walka z Diazem, który od czterech lat wygrał tylko z emerytem Maynardem i Johnsonem, który też nie wyróżnia się niczym szczególnym.

  84. Cassius Clay

    Nie zapominajmy o tym, że Nejt jedzie Andre Warda na treningach. Kim jest w takim razie Conur, że usadził tego szczura 3 razy w 7 minut :mamed::joe::benny::DC:

    Zadziwia mnie brak wiedzy i krótkowzroczność, ale przede wszystkim słabiutka pamięć. Trzymajmy się faktów: Conor McGregor w tej walce szedł jak równy z równym i w sumie to też dostał srogie lanie od Nate'a Diaza, który nigdy nie był nie był jakoś przesadnie dobrym zawodnikiem. Nate od 2012 roku nie wygrał więcej niż trzy walki z rzędu. Wyśmiewany przez Was Benson Henderson zdewastował Nate'a w pięć razy lepszym stylu. Josh Thomson o mało go nie zabił, aż narożnik musiał interweniować (zarówno Josh jaki Benson dziś kiszą się w Bellatorach). Nate'a pokonał również Rafael dos Anjos w ładnym stylu. Kozaczenie fanów McGregora jest o tyle zabawne, że wszyscy trzej zawodnicy, którzy Diaza pokonywali w przeszłości, zrobili to w nieporównywalnie bardziej dominującym stylu niż zrobił to McGregor! McGregor, który pierwszą walkę przegrał z kretesem i który drugą walkę prawie zremisował. Ludzie, Conor ledwo wygrał z Natem Diazem, a puszycie się jakby wygrał z Jonesem w turnieju typu Open.

    Hoho, jaki wyczyn. Usadził tego szczura 3 razy w 7 minut. Wyczynem jest znokautowanie Aldo w te 13 sekund, a nie remisowa walka z Diazem, który od czterech lat wygrał tylko z emerytem Maynardem i Johnsonem, który też nie wyróżnia się niczym szczególnym.

  85. vincent

    Już Conor zapowiedział w wywiadzie po walce że chce trzeciej walki z Diazem w lekkiej, wątpie szczerze że będzie jeszcze chciał ścinać do 66.

    Bo nie będzie. Teraz tylko superfighty będzie robił w każdej kategorii wagowej, podobno Lesnar następny. Poza tym Dejna mówił, że kolejna walka Conora będzie z Aldo, więc jak wiadomo będzie na odwrót i taka się nie odbędzie:werdum:

  86. vincent

    Już Conor zapowiedział w wywiadzie po walce że chce trzeciej walki z Diazem w lekkiej, wątpie szczerze że będzie jeszcze chciał ścinać do 66.

    Bo nie będzie. Teraz tylko superfighty będzie robił w każdej kategorii wagowej, podobno Lesnar następny. Poza tym Dejna mówił, że kolejna walka Conora będzie z Aldo, więc jak wiadomo będzie na odwrót i taka się nie odbędzie:werdum:

  87. Cloud

    Zadziwia mnie brak wiedzy i krótkowzroczność, ale przede wszystkim słabiutka pamięć. Trzymajmy się faktów: Conor McGregor w tej walce szedł jak równy z równym i w sumie to też dostał srogie lanie od Nate'a Diaza, który nigdy nie był nie był jakoś przesadnie dobrym zawodnikiem. Nate od 2012 roku nie wygrał więcej niż trzy walki z rzędu. Wyśmiewany przez Was Benson Henderson zdewastował Nate'a w pięć razy lepszym stylu. Josh Thomson o mało go nie zabił, aż narożnik musiał interweniować (zarówno Josh jaki Benson dziś kiszą się w Bellatorach). Nate'a pokonał również Rafael dos Anjos w ładnym stylu. Kozaczenie fanów Diaza jest o tyle zabawne, że wszyscy trzej zawodnicy, którzy Diaza pokonywali w przeszłości, zrobili to w nieporównywalnie bardziej dominującym stylu niż zrobił to McGregor! McGregor, który pierwszą walkę przegrał z kretesem i którą drugą walkę prawie zremisował. Ludzie, Conor ledwo wygrał z Natem Diazem, a puszycie się jakby wygrał z Jonesem w turnieju typu Open.

    Hoho, jaki wyczyn. Usadził tego szczura 3 razy w 7 minut. Wyczynem jest znokautowanie Aldo w te 13 sekund, a nie remisowa walka z Diazem, który od czterech lat wygrał tylko z emerytem Maynardem i Johnsonem, który też nie wyróżnia się niczym szczególnym.

    ale johnsona to ty szanuj, bo z barboza nikt mu szans nie dawal

  88. Cloud

    Zadziwia mnie brak wiedzy i krótkowzroczność, ale przede wszystkim słabiutka pamięć. Trzymajmy się faktów: Conor McGregor w tej walce szedł jak równy z równym i w sumie to też dostał srogie lanie od Nate'a Diaza, który nigdy nie był nie był jakoś przesadnie dobrym zawodnikiem. Nate od 2012 roku nie wygrał więcej niż trzy walki z rzędu. Wyśmiewany przez Was Benson Henderson zdewastował Nate'a w pięć razy lepszym stylu. Josh Thomson o mało go nie zabił, aż narożnik musiał interweniować (zarówno Josh jaki Benson dziś kiszą się w Bellatorach). Nate'a pokonał również Rafael dos Anjos w ładnym stylu. Kozaczenie fanów Diaza jest o tyle zabawne, że wszyscy trzej zawodnicy, którzy Diaza pokonywali w przeszłości, zrobili to w nieporównywalnie bardziej dominującym stylu niż zrobił to McGregor! McGregor, który pierwszą walkę przegrał z kretesem i którą drugą walkę prawie zremisował. Ludzie, Conor ledwo wygrał z Natem Diazem, a puszycie się jakby wygrał z Jonesem w turnieju typu Open.

    Hoho, jaki wyczyn. Usadził tego szczura 3 razy w 7 minut. Wyczynem jest znokautowanie Aldo w te 13 sekund, a nie remisowa walka z Diazem, który od czterech lat wygrał tylko z emerytem Maynardem i Johnsonem, który też nie wyróżnia się niczym szczególnym.

    ale johnsona to ty szanuj, bo z barboza nikt mu szans nie dawal

  89. Suchar

    @maras przyjmij porażkę na klatę, a nie pierdol smuty. Trochę godności by się przydało, nie zachowuj się jak ONI

    Spokojnie, nie zamierzam się kopać ze stadem koni. Nie widzę u siebie pierdolenia smut mimo wszystko.

  90. Suchar

    @maras przyjmij porażkę na klatę, a nie pierdol smuty. Trochę godności by się przydało, nie zachowuj się jak ONI

    Spokojnie, nie zamierzam się kopać ze stadem koni. Nie widzę u siebie pierdolenia smut mimo wszystko.

  91. Nate pół ryja rozjebanego, cały zalany krwią, ledwo kurwa oddycha, ale dalej pierdoli głupoty, pokazuje fakery, wytyka Irola paluchem. To jest niereformowalny człowiek.
    Przestańcie trollować Conora. Dobrze było. Zasłużył na jeden dzień wolnego.

  92. Nate pół ryja rozjebanego, cały zalany krwią, ledwo kurwa oddycha, ale dalej pierdoli głupoty, pokazuje fakery, wytyka Irola paluchem. To jest niereformowalny człowiek.
    Przestańcie trollować Conora. Dobrze było. Zasłużył na jeden dzień wolnego.

  93. O co chodzi z tą konferencją? Stream tylko na mmafighting, pojedynczo ich przepytują? Gdzie jest konfa ze wszystkimi razem przy szerokim stole ja się pytam?

  94. O co chodzi z tą konferencją? Stream tylko na mmafighting, pojedynczo ich przepytują? Gdzie jest konfa ze wszystkimi razem przy szerokim stole ja się pytam?

  95. vincent

    O co chodzi z tą konferencją? Stream tylko na mmafighting, pojedynczo ich przepytują? Gdzie jest konfa ze wszystkimi razem przy szerokim stole ja się pytam?

    Nate i Conor pewnie w szpitalu.

  96. vincent

    O co chodzi z tą konferencją? Stream tylko na mmafighting, pojedynczo ich przepytują? Gdzie jest konfa ze wszystkimi razem przy szerokim stole ja się pytam?

    Nate i Conor pewnie w szpitalu.

  97. @Orest myslalem ze te 3 kropki po zdaniu ze wiedziales ze tak to sie potoczy sugerowaly cos innego. Po Mendesie tak pisales( nie zapominam tego hehe). Jak nie to miales na mysli teraz to nie ma tematu. Aha nie dziw sie co teraz sie dzieje na forum bo odsylam do komantarzy po ostatniej ich walce. Tam dzialy sie gorsze sceny a i pamietam ze lepszy tez nie byles…

  98. @Orest myslalem ze te 3 kropki po zdaniu ze wiedziales ze tak to sie potoczy sugerowaly cos innego. Po Mendesie tak pisales( nie zapominam tego hehe). Jak nie to miales na mysli teraz to nie ma tematu. Aha nie dziw sie co teraz sie dzieje na forum bo odsylam do komantarzy po ostatniej ich walce. Tam dzialy sie gorsze sceny a i pamietam ze lepszy tez nie byles…

  99. Cloud

    Zadziwia mnie brak wiedzy i krótkowzroczność, ale przede wszystkim słabiutka pamięć. Trzymajmy się faktów: Conor McGregor w tej walce szedł jak równy z równym i w sumie to też dostał srogie lanie od Nate'a Diaza, który nigdy nie był nie był jakoś przesadnie dobrym zawodnikiem. Nate od 2012 roku nie wygrał więcej niż trzy walki z rzędu. Wyśmiewany przez Was Benson Henderson zdewastował Nate'a w pięć razy lepszym stylu. Josh Thomson o mało go nie zabił, aż narożnik musiał interweniować (zarówno Josh jaki Benson dziś kiszą się w Bellatorach). Nate'a pokonał również Rafael dos Anjos w ładnym stylu. Kozaczenie fanów Diaza jest o tyle zabawne, że wszyscy trzej zawodnicy, którzy Diaza pokonywali w przeszłości, zrobili to w nieporównywalnie bardziej dominującym stylu niż zrobił to McGregor! McGregor, który pierwszą walkę przegrał z kretesem i który drugą walkę prawie zremisował. Ludzie, Conor ledwo wygrał z Natem Diazem, a puszycie się jakby wygrał z Jonesem w turnieju typu Open.

    Hoho, jaki wyczyn. Usadził tego szczura 3 razy w 7 minut. Wyczynem jest znokautowanie Aldo w te 13 sekund, a nie remisowa walka z Diazem, który od czterech lat wygrał tylko z emerytem Maynardem i Johnsonem, który też nie wyróżnia się niczym szczególnym.

    Wszystko rozumiem, ale każdy z tych pojedynków był w 155, 70kg vs. 70kg, w czasie walki pewnie 77-80kg vs. 77-80kg. Tutaj mieliśmy 77kg vs. 85? Więcej? Kto wie, a wiemy jaką kilogramy mogą zrobić różnicę, szczególnie w pojedynkach w tych dywizjach. Nie chodzi mi tutaj o usprawiedliwianie, wiem też, że on chciał tej walki w tej kategorii, blabla, ale dla mnie to WYCZYN, że zdołał ogarnąć Nate'a na dystansie 5 rund w takich warunkach.

    I nigdy więcej, jakkolwiek nie deprecjonuj Bensona Hendersona. Nigdy. Co to za teksty o jakimś kiszeniu się. 😐

  100. Cloud

    Zadziwia mnie brak wiedzy i krótkowzroczność, ale przede wszystkim słabiutka pamięć. Trzymajmy się faktów: Conor McGregor w tej walce szedł jak równy z równym i w sumie to też dostał srogie lanie od Nate'a Diaza, który nigdy nie był nie był jakoś przesadnie dobrym zawodnikiem. Nate od 2012 roku nie wygrał więcej niż trzy walki z rzędu. Wyśmiewany przez Was Benson Henderson zdewastował Nate'a w pięć razy lepszym stylu. Josh Thomson o mało go nie zabił, aż narożnik musiał interweniować (zarówno Josh jaki Benson dziś kiszą się w Bellatorach). Nate'a pokonał również Rafael dos Anjos w ładnym stylu. Kozaczenie fanów Diaza jest o tyle zabawne, że wszyscy trzej zawodnicy, którzy Diaza pokonywali w przeszłości, zrobili to w nieporównywalnie bardziej dominującym stylu niż zrobił to McGregor! McGregor, który pierwszą walkę przegrał z kretesem i który drugą walkę prawie zremisował. Ludzie, Conor ledwo wygrał z Natem Diazem, a puszycie się jakby wygrał z Jonesem w turnieju typu Open.

    Hoho, jaki wyczyn. Usadził tego szczura 3 razy w 7 minut. Wyczynem jest znokautowanie Aldo w te 13 sekund, a nie remisowa walka z Diazem, który od czterech lat wygrał tylko z emerytem Maynardem i Johnsonem, który też nie wyróżnia się niczym szczególnym.

    Wszystko rozumiem, ale każdy z tych pojedynków był w 155, 70kg vs. 70kg, w czasie walki pewnie 77-80kg vs. 77-80kg. Tutaj mieliśmy 77kg vs. 85? Więcej? Kto wie, a wiemy jaką kilogramy mogą zrobić różnicę, szczególnie w pojedynkach w tych dywizjach. Nie chodzi mi tutaj o usprawiedliwianie, wiem też, że on chciał tej walki w tej kategorii, blabla, ale dla mnie to WYCZYN, że zdołał ogarnąć Nate'a na dystansie 5 rund w takich warunkach.

    I nigdy więcej, jakkolwiek nie deprecjonuj Bensona Hendersona. Nigdy. Co to za teksty o jakimś kiszeniu się. 😐

  101. Cloud

    Zadziwia mnie brak wiedzy i krótkowzroczność, ale przede wszystkim słabiutka pamięć. Trzymajmy się faktów: Conor McGregor w tej walce szedł jak równy z równym i w sumie to też dostał srogie lanie od Nate'a Diaza, który nigdy nie był nie był jakoś przesadnie dobrym zawodnikiem. Nate od 2012 roku nie wygrał więcej niż trzy walki z rzędu. Wyśmiewany przez Was Benson Henderson zdewastował Nate'a w pięć razy lepszym stylu. Josh Thomson o mało go nie zabił, aż narożnik musiał interweniować (zarówno Josh jaki Benson dziś kiszą się w Bellatorach). Nate'a pokonał również Rafael dos Anjos w ładnym stylu. Kozaczenie fanów Diaza jest o tyle zabawne, że wszyscy trzej zawodnicy, którzy Diaza pokonywali w przeszłości, zrobili to w nieporównywalnie bardziej dominującym stylu niż zrobił to McGregor! McGregor, który pierwszą walkę przegrał z kretesem i który drugą walkę prawie zremisował. Ludzie, Conor ledwo wygrał z Natem Diazem, a puszycie się jakby wygrał z Jonesem w turnieju typu Open.

    Hoho, jaki wyczyn. Usadził tego szczura 3 razy w 7 minut. Wyczynem jest znokautowanie Aldo w te 13 sekund, a nie remisowa walka z Diazem, który od czterech lat wygrał tylko z emerytem Maynardem i Johnsonem, który też nie wyróżnia się niczym szczególnym.

    1. Benson to kocur, nigdy sie z niego nie śmiałem. Uważam, że w swoim Prime dawał zajebiste walki i można go zaliczyć do top 3 all time lw.
    2. Josh Thompson w walce z Diazem miał życiową formę w jakiej może nawet nie był za czasów cbs'ów i szołtajmów. Chłopaka zniszczyły kontuzje.
    3. Twardy łeb, przewaga warunków fizycznych, świetna kondycja – jak już wiemy kryptonit dla Conura
    4. Przegrane z tymi zawodnikami odbyły się w lw – ścinanie wagi jest dla diaza bardzo męczące – prawdopodobnie pamiętasz inbe z wagą z Dos Anjosem i forme Diaza – między innymi dlatego też tak został rozniesiony przez brazola.

    Pewnie zdajesz sobie sprawę z punktów 2, 3 i 4 ale trochę naginasz prawdę :mamed:
    Jeżeli nie to wyluzujmy, nie szukam spinki :mamed:

  102. Cloud

    Zadziwia mnie brak wiedzy i krótkowzroczność, ale przede wszystkim słabiutka pamięć. Trzymajmy się faktów: Conor McGregor w tej walce szedł jak równy z równym i w sumie to też dostał srogie lanie od Nate'a Diaza, który nigdy nie był nie był jakoś przesadnie dobrym zawodnikiem. Nate od 2012 roku nie wygrał więcej niż trzy walki z rzędu. Wyśmiewany przez Was Benson Henderson zdewastował Nate'a w pięć razy lepszym stylu. Josh Thomson o mało go nie zabił, aż narożnik musiał interweniować (zarówno Josh jaki Benson dziś kiszą się w Bellatorach). Nate'a pokonał również Rafael dos Anjos w ładnym stylu. Kozaczenie fanów Diaza jest o tyle zabawne, że wszyscy trzej zawodnicy, którzy Diaza pokonywali w przeszłości, zrobili to w nieporównywalnie bardziej dominującym stylu niż zrobił to McGregor! McGregor, który pierwszą walkę przegrał z kretesem i który drugą walkę prawie zremisował. Ludzie, Conor ledwo wygrał z Natem Diazem, a puszycie się jakby wygrał z Jonesem w turnieju typu Open.

    Hoho, jaki wyczyn. Usadził tego szczura 3 razy w 7 minut. Wyczynem jest znokautowanie Aldo w te 13 sekund, a nie remisowa walka z Diazem, który od czterech lat wygrał tylko z emerytem Maynardem i Johnsonem, który też nie wyróżnia się niczym szczególnym.

    1. Benson to kocur, nigdy sie z niego nie śmiałem. Uważam, że w swoim Prime dawał zajebiste walki i można go zaliczyć do top 3 all time lw.
    2. Josh Thompson w walce z Diazem miał życiową formę w jakiej może nawet nie był za czasów cbs'ów i szołtajmów. Chłopaka zniszczyły kontuzje.
    3. Twardy łeb, przewaga warunków fizycznych, świetna kondycja – jak już wiemy kryptonit dla Conura
    4. Przegrane z tymi zawodnikami odbyły się w lw – ścinanie wagi jest dla diaza bardzo męczące – prawdopodobnie pamiętasz inbe z wagą z Dos Anjosem i forme Diaza – między innymi dlatego też tak został rozniesiony przez brazola.

    Pewnie zdajesz sobie sprawę z punktów 2, 3 i 4 ale trochę naginasz prawdę :mamed:
    Jeżeli nie to wyluzujmy, nie szukam spinki :mamed:

  103. Grubas

    @Orest myslalem ze te 3 kropki po zdaniu ze wiedziales ze tak to sie potoczy sugerowaly cos innego. Po Mendesie tak pisales( nie zapominam tego hehe). Jak nie to miales na mysli teraz to nie ma tematu. Aha nie dziw sie co teraz sie dzieje na forum bo odsylam do komantarzy po ostatniej ich walce. Tam dzialy sie gorsze sceny a i pamietam ze lepszy tez nie byles…

    Cieszę się, że tak śledzisz moje wpisy, muszę być kimś ważnym dla ciebie. Dzięki.

  104. Grubas

    @Orest myslalem ze te 3 kropki po zdaniu ze wiedziales ze tak to sie potoczy sugerowaly cos innego. Po Mendesie tak pisales( nie zapominam tego hehe). Jak nie to miales na mysli teraz to nie ma tematu. Aha nie dziw sie co teraz sie dzieje na forum bo odsylam do komantarzy po ostatniej ich walce. Tam dzialy sie gorsze sceny a i pamietam ze lepszy tez nie byles…

    Cieszę się, że tak śledzisz moje wpisy, muszę być kimś ważnym dla ciebie. Dzięki.

  105. Charles Bronson

    @Cloud zjedz stoperan bo takiej sraczki to na forum dawno nie widział chyba nikt :mamed:

    W jakim sensie? Jestem obiektywnym człowiekiem. O Conorze McGregorze pisałem tak:

    Cloud

    Bez najmniejszych wątpliwości Conor McGregor (MMA 18-2) jest kimś wyjątkowym. Kimś – jak to określa Joe Rogan – kto zdarza się raz w życiu.

    czy

    Cloud

    Dziś porywa tłumy, jego osobowość jest nietuzinkowa, a styl walki niesamowity. Do tego wszystkiego dorabia jeszcze filozofię życia i walki. Nie sposób więc nie widzieć jego wielkości i tego co osiągnął. Dla UFC jak i całego MMA, zwycięstwo McGregora było by bardzo na rękę. Dyscyplina wyrwałaby się nieco ze stagnacji, a machina promocyjna ruszyła i zaczęła mocniej gryźć boks i inne sporty, które dziś są popularniejsze w Stanach.

    czy

    Cloud

    Poziom sportowy Conora jest równie bezsprzecznie wysoki co wartość marketingowa jego nazwiska. Jego styl poruszania się, zadawania ciosów czy kończenia rywali – wszystko jest w nim unikalne. Nie ma drugiego takiego zawodnika.

    czy

    Cloud

    Conor McGregor jak nikt inny zasłużył sobie na miano zawodnika roku. Udowodnił swoją wartość sportową, a wartością marketingową sprawił, że nasz sport zyskał dziesiątki tysięcy nowych fanów.

    Jak widzisz zatem ja nie mam problemu by chwalić Conora i doceniać jego klasę sportową. W przeciwieństwie jednak do Ciebie i Twojego jednotorowego myślenia, potrafię ocenić bój z neutralnego punktu widzenia.

  106. Charles Bronson

    @Cloud zjedz stoperan bo takiej sraczki to na forum dawno nie widział chyba nikt :mamed:

    W jakim sensie? Jestem obiektywnym człowiekiem. O Conorze McGregorze pisałem tak:

    Cloud

    Bez najmniejszych wątpliwości Conor McGregor (MMA 18-2) jest kimś wyjątkowym. Kimś – jak to określa Joe Rogan – kto zdarza się raz w życiu.

    czy

    Cloud

    Dziś porywa tłumy, jego osobowość jest nietuzinkowa, a styl walki niesamowity. Do tego wszystkiego dorabia jeszcze filozofię życia i walki. Nie sposób więc nie widzieć jego wielkości i tego co osiągnął. Dla UFC jak i całego MMA, zwycięstwo McGregora było by bardzo na rękę. Dyscyplina wyrwałaby się nieco ze stagnacji, a machina promocyjna ruszyła i zaczęła mocniej gryźć boks i inne sporty, które dziś są popularniejsze w Stanach.

    czy

    Cloud

    Poziom sportowy Conora jest równie bezsprzecznie wysoki co wartość marketingowa jego nazwiska. Jego styl poruszania się, zadawania ciosów czy kończenia rywali – wszystko jest w nim unikalne. Nie ma drugiego takiego zawodnika.

    czy

    Cloud

    Conor McGregor jak nikt inny zasłużył sobie na miano zawodnika roku. Udowodnił swoją wartość sportową, a wartością marketingową sprawił, że nasz sport zyskał dziesiątki tysięcy nowych fanów.

    Jak widzisz zatem ja nie mam problemu by chwalić Conora i doceniać jego klasę sportową. W przeciwieństwie jednak do Ciebie i Twojego jednotorowego myślenia, potrafię ocenić bój z neutralnego punktu widzenia.

  107. Znow wroca te jebane trole od conora z awararami i banda Irlandzkich "znawcow" co sledza mma od 2015…

  108. Booba

    Znow wroca te jebane trole od conora z awararami i banda Irlandzkich "znawcow" co sledza mma od 2015…

    No już już, spakujsia jungle fight 2016

  109. Booba

    Znow wroca te jebane trole od conora z awararami i banda Irlandzkich "znawcow" co sledza mma od 2015…

    No już już, spakujsia jungle fight 2016

  110. wreszcie nadeszły piękne czasy na tym forum 🙂 i z czystym sumieniem mogę iść spac. Dobranoc Panowie:hi:

  111. wreszcie nadeszły piękne czasy na tym forum 🙂 i z czystym sumieniem mogę iść spac. Dobranoc Panowie:hi:

  112. Cloud

    McGregor, który pierwszą walkę przegrał z kretesem i który drugą walkę prawie zremisował. Ludzie, Conor ledwo wygrał z Natem Diazem, a puszycie się jakby wygrał z Jonesem w turnieju typu Open.

    Mimo wszystko zakrawa to jednak o lekką biegunkę. Ja mimo, żywiołowego przeżywania tej walki potrafiłem ocenić trafnie rundy Diaza ale nie wspinam się na szczyty absurdu.
    Proponuję 10 głębokich wdechów, 2 szklaneczki melisy odespać i żyć dalej życiem 😉

  113. Cloud

    McGregor, który pierwszą walkę przegrał z kretesem i który drugą walkę prawie zremisował. Ludzie, Conor ledwo wygrał z Natem Diazem, a puszycie się jakby wygrał z Jonesem w turnieju typu Open.

    Mimo wszystko zakrawa to jednak o lekką biegunkę. Ja mimo, żywiołowego przeżywania tej walki potrafiłem ocenić trafnie rundy Diaza ale nie wspinam się na szczyty absurdu.
    Proponuję 10 głębokich wdechów, 2 szklaneczki melisy odespać i żyć dalej życiem 😉

  114. Ale bedzie dupsko pieklo jeszcze dlugo niektorych… Hipokryci jebani nie pamietaja jaki wysyp trolli byl ostatnio @Booba to do Ciebie bo chyba kurwa zapominasz sie… Ja pierdole za 3 godz wstaje do roboty a ja jeszcze nie spie:confused: powalcze jeszcze z niektorymi…

  115. Ale bedzie dupsko pieklo jeszcze dlugo niektorych… Hipokryci jebani nie pamietaja jaki wysyp trolli byl ostatnio @Booba to do Ciebie bo chyba kurwa zapominasz sie… Ja pierdole za 3 godz wstaje do roboty a ja jeszcze nie spie:confused: powalcze jeszcze z niektorymi…

  116. Charles Bronson

    Mimo wszystko zakrawa to jednak o lekką biegunkę. Ja mimo, żywiołowego przeżywania tej walki potrafiłem ocenić trafnie rundy Diaza ale nie wspinam się na szczyty absurdu.
    Proponuję 10 głębokich wdechów, 2 szklaneczki melisy odespać i żyć dalej życiem 😉

    To Wy zawsze robicie chaos, puszycie się jak sam Irlandczyk i obrażacie każdego pisząc na każdą krytykę "biegunka, sranie żarem" etc. Człowieku dla mnie zajebiście, że wygrał Conor, bo będą wyświetlenia na portalu i sport pójdzie do przodu. Dla mnie dziś to święto. Więc kolejny raz: pomimo tego potrafię napisać słowa krytyki i chłodnym okiem spojrzeć na to zwycięstwo zamiast jarać się nim jakby cokolwiek ono udowadniało. To samo właśnie Tobie chciałem napisać: Weź proszę kilka wdechów i nie zachowuj się jak psychofan. Ja w największych sukcesach Bensona nigdy nie byłem tak bezczelny i nie puszyłem się z powodu jego średnio-wartościowych zwycięstw jak to dziś robią fani Conora.

  117. Charles Bronson

    Mimo wszystko zakrawa to jednak o lekką biegunkę. Ja mimo, żywiołowego przeżywania tej walki potrafiłem ocenić trafnie rundy Diaza ale nie wspinam się na szczyty absurdu.
    Proponuję 10 głębokich wdechów, 2 szklaneczki melisy odespać i żyć dalej życiem 😉

    To Wy zawsze robicie chaos, puszycie się jak sam Irlandczyk i obrażacie każdego pisząc na każdą krytykę "biegunka, sranie żarem" etc. Człowieku dla mnie zajebiście, że wygrał Conor, bo będą wyświetlenia na portalu i sport pójdzie do przodu. Dla mnie dziś to święto. Więc kolejny raz: pomimo tego potrafię napisać słowa krytyki i chłodnym okiem spojrzeć na to zwycięstwo zamiast jarać się nim jakby cokolwiek ono udowadniało. To samo właśnie Tobie chciałem napisać: Weź proszę kilka wdechów i nie zachowuj się jak psychofan. Ja w największych sukcesach Bensona nigdy nie byłem tak bezczelny i nie puszyłem się z powodu jego średnio-wartościowych zwycięstw jak to dziś robią fani Conora.

  118. :DC:

    Z Conorem wszystko ok, piszczel jedynie dojebany od niskich kopnięć, poza tym czuje się dobrze. Zaraz pewnie będzie gdzieś wywiad. JAK ONI MOGLI ODPUŚCIĆ KONFERENCJĘ LIVE!?

  119. Grubas

    Ale bedzie dupsko pieklo jeszcze dlugo niektorych… Hipokryci jebani nie pamietaja jaki wysyp trolli byl ostatnio @Booba to do Ciebie bo chyba kurwa zapominasz sie… Ja pierdole za 3 godz wstaje do roboty a ja jeszcze nie spie:confused: powalcze jeszcze z niektorymi…

    A co myle sie? Teraz to beda gnoje wszedzie

  120. Cloud

    To Wy zawsze robicie chaos, puszycie się jak sam Irlandczyk i obrażacie każdego pisząc na każdą krytykę "biegunka, sranie żarem" etc. Człowieku dla mnie zajebiście, że wygrał Conor, bo będą wyświetlenia na portalu i sport pójdzie do przodu. Dla mnie dziś to święto. Więc kolejny raz: pomimo tego potrafię napisać słowa krytyki i chłodnym okiem spojrzeć na to zwycięstwo zamiast jarać się nim jakby cokolwiek ono udowadniało. To samo właśnie Tobie chciałem napisać: Weź proszę kilka wdechów i nie zachowuj się jak psychofan. Ja w największych sukcesach Bensona nigdy nie byłem tak bezczelny i nie puszyłem się z powodu jego średnio-wartościowych zwycięstw jak to dziś robią fani Conora.

    bo conorowcy to najwieksi hipokryci wyzywajacy innych od hipokrytow

  121. Naprawde myśleliście ze dadzą decyzje dla Diaza? Ludzie przeciez to czysta reżyserka od zadymy na konfie bo ostateczny wynik walki. Amerykanie nie są zbyt bystrzy, spora część z nich w końcu wierzy ze wwe nie jest wyreżyserowane, wiec wciskanie im kitu i podkręcanie sztucznie atmosfery to nic trudnego żeby łyknęli. Ale ze wy sie nabieracie jak dzieciaki.

  122. Jakby to była walka bez historii to nie ma o czym gadać. Ale skoro historia jest to conor tylko robi szopkę tym pierdoleniem ze król wrócił. Król juz nie wróci, hype sie poszedl jebac.

  123. Timothy Casillas

    Naprawde myśleliście ze dadzą decyzje dla Diaza? Ludzie przeciez to czysta reżyserka od zadymy na konfie bo ostateczny wynik walki. Amerykanie nie są zbyt bystrzy, spora część z nich w końcu wierzy ze wwe nie jest wyreżyserowane, wiec wciskanie im kitu i podkręcanie sztucznie atmosfery to nic trudnego żeby łyknęli. Ale ze wy sie nabieracie jak dzieciaki.

    Aha, ok, wynik pierwszej walki też był wyreżyserowany. Przegrana Rondy również. Uwielbiam te plany UFC na to by tracić setki milionów dolców na porażki swych złotych kur 😉 Tak bardzo przemyślane intrygi!

  124. Timothy Casillas

    Ludzie przeciez to czysta reżyserka

    Masz rację, czytałem scenariusz tej walki i przebiegła zgodnie z nim, zresztą do sieci wyciekły też scenariusze gali 203.

    Spoiler
  125. Timothy Casillas

    Naprawde myśleliście ze dadzą decyzje dla Diaza? Ludzie przeciez to czysta reżyserka od zadymy na konfie bo ostateczny wynik walki. Amerykanie nie są zbyt bystrzy, spora część z nich w końcu wierzy ze wwe nie jest wyreżyserowane, wiec wciskanie im kitu i podkręcanie sztucznie atmosfery to nic trudnego żeby łyknęli. Ale ze wy sie nabieracie jak dzieciaki.

    Diaz naturalnie zagrał krwawienie z całej twarzy, a Rudy łandie nauczył sie przyjmować slapy. ić stont.

  126. Masta

    Diaz naturalnie zagrał krwawienie z całej twarzy

    Ej to było jak w filmach, przyczepione woreczki ze świńskiej skóry z czerwoną farbą. A ty łykosz wszystko jak pelikan :beer:

  127. Od początku byłem zwolennikiem aby walczyli w lekkiej. Jak Conor chce dalej walczyć z Diazem to niech Dana od razu ogłasza Aldo vs Holloway o pas !!!

  128. Cloud

    Zadziwia mnie brak wiedzy i krótkowzroczność, ale przede wszystkim słabiutka pamięć. Trzymajmy się faktów: Conor McGregor w tej walce szedł jak równy z równym i w sumie to też dostał srogie lanie od Nate'a Diaza, który nigdy nie był nie był jakoś przesadnie dobrym zawodnikiem. Nate od 2012 roku nie wygrał więcej niż trzy walki z rzędu. Wyśmiewany przez Was Benson Henderson zdewastował Nate'a w pięć razy lepszym stylu. Josh Thomson o mało go nie zabił, aż narożnik musiał interweniować (zarówno Josh jaki Benson dziś kiszą się w Bellatorach). Nate'a pokonał również Rafael dos Anjos w ładnym stylu. Kozaczenie fanów Diaza jest o tyle zabawne, że wszyscy trzej zawodnicy, którzy Diaza pokonywali w przeszłości, zrobili to w nieporównywalnie bardziej dominującym stylu niż zrobił to McGregor! McGregor, który pierwszą walkę przegrał z kretesem i który drugą walkę prawie zremisował. Ludzie, Conor ledwo wygrał z Natem Diazem, a puszycie się jakby wygrał z Jonesem w turnieju typu Open.

    Hoho, jaki wyczyn. Usadził tego szczura 3 razy w 7 minut. Wyczynem jest znokautowanie Aldo w te 13 sekund, a nie remisowa walka z Diazem, który od czterech lat wygrał tylko z emerytem Maynardem i Johnsonem, który też nie wyróżnia się niczym szczególnym.

    Temat wyczerpany. Tak jakby np. fani Rockholda jarali się tym, że ten pokonał Manuwę czy Evansa po wyrównanym pojedynku.

  129. Comber

    Temat wyczerpany. Tak jakby np. fani Rockholda jarali się tym, że ten pokonał Manuwę czy Evansa po wyrównanym pojedynku.

    Manuwe? Evansa? Jarales cos?

  130. HeyPussyRUstillThere

    Chodzi o średniaka z kategorii nad nim.

    Aa no tak, mysle ze ogl gdyby Conor walczyl z kims kto mocniej bije to w 3 rundzie by juz kimal no ale kogo to obchodzi ta walka i tak nic nie znaczy wygrana/przegrana nic nie robi dla obu zawodnikow.

  131. Comber

    Chyba Ty jarałeś, hehe.

    No troche zajebany jestem, nie widze na oczy ale spac tez nie moge 😀

  132. Czyli Nate prowadzi. Pierwsza walka to 5 do 2 dla Diaza, druga to ledwo ponad remis wypunktowanie Diaza. 3 walka nie ma sensu. Albo skonczy sie znowu przed czasem albo znowu punktowanko remisowe. Tak czy siak walka taka jaka przewidzialem.

  133. Cloud

    Aha, ok, wynik pierwszej walki też był wyreżyserowany. Przegrana Rondy również. Uwielbiam te plany UFC na to by tracić setki milionów dolców na porażki swych złotych kur 😉 Tak bardzo przemyślane intrygi!

    O decyzji mówiłem nie przebiegu walki. UFC nie pozwolilo by aby Conor przegrał drugi raz. Wystarczyło żeby dojechał do konca walki w jednym kawałku. Fajnie ze chcecie wierzyć ze mma to tylko sport i to umiejętności decydują o tym kto wygra ale musicie sobie w końcu zdać sprawę ze robią z was glupkow

  134. Obejrzałem walkę i I'm not impressed motherfuckers. Myślałem, że Conor wyraźnie rozjechał Nate'a,a tutaj 2 i 3 runda dla Stoktończyka, a w mistrzowskich to McGregor też nie błyszczał jakoś specjalnie:) Tylko w pierwszej wyraźna dominacja Irola.

  135. Orest

    Obejrzałem walkę i I'm not impressed motherfuckers. Myślałem, że Conor wyraźnie rozjechał Nate'a,a tutaj 2 i 3 runda dla Stoktończyka, a w mistrzowskich to McGregor też nie błyszczał jakoś specjalnie:) Tylko w pierwszej wyraźna dominacja Irola.

    Orest, byku, wszyscy wiemy jak było, ale nie wywołuj Charlsa z fapjaskini 😀

  136. Mam nadzieję, że teraz skończy się już ta cała walka na forum. Przynajmniej do czasu ogłoszenia kolejnego przeciwnika Conora.

    Ostatnie miesiące ewidentnie pokazały, że sporo "fanów" Diaza wyciągnęła go z szafy tylko dlatego, że walczył z Conorem. Właśnie wtedy część sobie przypomniała, że go "uwielbia". Czekam na zainteresowanie się Natem za kilka tygodni, kiedy już opadnie kurz. Ale wtedy znów zostaną tylko Ci, którzy szczerze z nimi sympatyzują. Znikną awatary i sygnatury. Połowa forum już nie będzie Motherfuckers ze Stockton. Tak szczerze nienawidzą Conora, że są w stanie wpieprzać ludziom piłkę, że od zawsze są fanami jego aktualnego oponenta 🙂

    Cóż, ja nie znoszę Weidmana, ale umiem przyznać, że w moim przypadku jest #teamPrzeciwnikWeidmana bez względu na to kto to będzie i bez dopisywania teorii o byciu wielkim fanem jego oponenta.

  137. Kibicowałem Diazowi, ale to dobrze, że wygrał Conor, niech zabawa trwa dalej, niech rosną zarobki, niech przybywa fanów. McGregor walczył zaskakująco dobrze, zaimponował mi, że po tych wszystkich głupotach z przed walki, tak ładnie się skoncentrował i realizował plan.

  138. Z werdyktem się zgadzam, ale walka nie zachwyciła poziomem. Nie była nudna, ale była słaba. Nie wiem czemu Diaz pozwalał się tak okopywać. Nie stwarzał też żadnego zagrożenia przez pierwsze dwi rundy. Conor jak na ten poziom ma bardzo słabą kondycję i po tym jak "spuchł" uratowało go tylko to, że uciekał przed Diazem, który po prostu go nie widział przez krew, bo pozwolił się rozciąć przez swoją bierność na początku. Więc ślepy goni gościa bez sił i niestety odpuszcza atak gdy tamten jest już na skraju. Żaden nic nie zyskał oprócz pieniędzy, ale przecież o to tu chodziło.

  139. Lockhorne

    Ostatnie miesiące ewidentnie pokazały, że sporo "fanów" Diaza wyciągnęła go z szafy tylko dlatego, że walczył z Conorem. Właśnie wtedy część sobie przypomniała, że go "uwielbia". Czekam na zainteresowanie się Natem za kilka tygodni, kiedy już opadnie kurz. Ale wtedy znów zostaną tylko Ci, którzy szczerze z nimi sympatyzują. Znikną awatary i sygnatury. Połowa forum już nie będzie Motherfuckers ze Stockton. Tak szczerze nienawidzą Conora, że są w stanie wpieprzać ludziom piłkę, że od zawsze są fanami jego aktualnego oponenta 🙂

    To McGregor wyciągnął niezłego zawodnika z lekkiej, zawalczył z nim w półśredniej, przegrał, a potem wygrał rewanż. Cały czas piszę o tym, że to nie jest żadne wielkie halo, ale wiadomo, hype na Maca robi różnicę. Nate w lekkiej nie jest topowym zawodnikiem, w półśredniej wspomnę tylko co zrobił z nim zawodnik z czołówki – Rory. Przecież Nate wtedy latał po oktagonie, jakby miał darmowy karnet na tanie linie lotnicze. Ale są tu tacy, którym żyłka się napina podczas udowadniania, że to są Wielkie Wyzwania, Które Podejmuje Człowiek Chcący Zostać Legendą. I że to nie jest dobieranie sobie przeciwników.

  140. Lol
    Byłem po trzech piwach czyli trzeźwy i ta walka była bardzo przeciętna. Tempo jak w wadze ciężkiej.

  141. fiszu

    To McGregor wyciągnął niezłego zawodnika z lekkiej, zawalczył z nim w półśredniej, przegrał, a potem wygrał rewanż. Cały czas piszę o tym, że to nie jest żadne wielkie halo, ale wiadomo, hype na Maca robi różnicę. Nate w lekkiej nie jest topowym zawodnikiem, w półśredniej wspomnę tylko co zrobił z nim zawodnik z czołówki – Rory. Przecież Nate wtedy latał po oktagonie, jakby miał darmowy karnet na tanie linie lotnicze. Ale są tu tacy, którym żyłka się napina podczas udowadniania, że to są Wielkie Wyzwania, Które Podejmuje Człowiek Chcący Zostać Legendą. I że to nie jest dobieranie sobie przeciwników.

    Dobrał stylistycznie najtrudniejszego rywala (moim zdaniem). Conor (do tej pory) bazował na tym, że rzucał dużo ciosów, wywierał presję, miał przewagę zasięgu i szybko kończył. A Diaz się nie wpisuje w łatwego przeciwnika, bo:
    1. Ma żelazne cardio
    2. Jest nie do ubicia
    3. Ma świetny parter
    4. Większy zasięg

    Mniejszym wyzwaniem byłby Kowboj, który mógłby zginąć od ciosu na korpus. Co do tego jak kto sobie radzi w danej wadze to jestem zdania, że ani Nate to nie jest półśredni, ani tym bardziej Conor. I zarówno jeden, jak i drugi powinni stamtąd spierdalać, o czym już pisałem. McGregor ma ambicję i nie dostrzeganie tego jest wyrazem hejtu. Będę podtrzymywał, że dla McGregora Nate był wyzwaniem, co pokazały ich dwa starcia. Styl robi walkę. Porównania, że ten, czy tamten poradził sobie z nim lepiej jest błędnym założeniem. Czy mam rozumieć, że Aldo jest gorszym zawodnikiem od Nate'a, bo padł po 13 sekundach? Diaz nie jest dominatorem, ale patrząc na to jakie cechy przejawia w oktagonie to dla Conora to miał prawo być trudny przeciwnik.

    TJ Dillashaw też był niewygodny dla Barao (bo był szybszy), ale za to ustrzelił go Dodson. Czy zatem Dodson wygrałby z Barao? Nie patrzmy na rekordy zawodników, czy na to z kim odnieśli porażkę. Patrzmy na style i potencjalne zagrożenie.

  142. Ogladnalem walke raz jeszcze i rudzielec slusznie wygral 3-2. Z drugiej strony to zdumiewajace, ze po wygranej w takim stylu tak zachwalacie swojego idola. Tak chlodnym okiem, co On takiego pokazal w tej walce, aby wybijalo go to przed szereg wzgledem innych? z calym szacunkiem, ale kto kto mianuje sie krolem tego biznesu raczej nie powinien uciekac w oktagonie blagalnie patrzac na zegar czasu. Jedyne za co mozna go pochwalic to chyba za walke do konca. nate tez niczego wielkiego nie pokazal. W powtorce ta walka juz nie byla wcale taka przyjemna dla oka. Zwlaszcze ostatnie dwie rundy byly zamulone.

  143. Lockhorne

    Conor (do tej pory) bazował na tym, że rzucał dużo ciosów, wywierał presję, miał przewagę zasięgu i szybko kończył.

    Niekoniecznie – weź sobie przeczytaj analizę na pewnym blogu, to zobaczysz, że styl Conora był różny na przestrzeni tych walk w UFC.

  144. maras

    Niekoniecznie – weź sobie przeczytaj analizę na pewnym blogu, to zobaczysz, że styl Conora był różny na przestrzeni tych walk w UFC.

    Wszystko, o czym piszę to są tylko i wyłącznie moje obserwacje. Dla mnie walczył zawsze podobnie. W drugiej walce z Diazem ani razu nie kopnął obrotówką na głowę! Szok.

  145. mat01

    Lol
    Byłem po trzech piwach czyli trzeźwy i ta walka była bardzo przeciętna. Tempo jak w wadze ciężkiej.

    Tych dwóch naprawdę potrafi zabarwiać rzeczywistość. Ich walka pod względem efektowności nawet nie stoi obok tegorocznych Silva – Bisping czy choćby Magny – Lombard.

  146. mat01

    Lol
    Byłem po trzech piwach czyli trzeźwy i ta walka była bardzo przeciętna. Tempo jak w wadze ciężkiej.

    Tych dwóch naprawdę potrafi zabarwiać rzeczywistość. Ich walka pod względem efektowności nawet nie stoi obok tegorocznych Silva – Bisping czy choćby Magny – Lombard.

  147. Nie udało się wstać na walkę, ale cieszę się że McGregor wygrał, tak będzie lepiej dla sportu. 3 walka jak najbardziej, ale nie od razu, tylko za jakiś czas. Niech Conor obroni swój pas z fw nokautując jeszcze raz Aldo. A teraz zabieram się do oglądania pojedynku na jakichś ruskich stronach 😀

  148. Conor wygrał, szacun za to bo nie wierzyłem w jego wygraną, ale podnieta że król wrócił i zara znowu pewnie pisanie jaki to on nie jest wyjebany w kosmos i w ogóle najlepszy w historii, to przesada. Moim zdaniem najgorszy stylistycznie zawodnik dla Conora, to ktoś z mocnymi zapasami i ktoś kto wywiera sporo presji. Mam teraz tylko nadzieję, że Conor wróci do swojej kategorii bronić pas przeciwko Aldo bo na ten rewanż czekam bardziej niż na ten z Diazem.
    BTW moja niechęć do Conora jest głównie spowodowana przez jego fanów :crazy:

  149. Comber

    Tych dwóch naprawdę potrafi zabarwiać rzeczywistość. Ich walka pod względem efektowności nawet nie stoi obok tegorocznych Silva – Bisping czy choćby Magny – Lombard.

    I obok wielu innych.

  150. mat01

    I obok wielu innych.

    To na pewno. Podałem te, bo zapadły mi w pamięć, ponieważ bardzo dobrze się bawiłem podczas oglądania.

  151. Czytam forum od kilku lat ale dopiero kilka dni temu się zarejestrowałem, więc witam wszystkich :)Całym serduchem byłem za Diazem i Bębnem ale cóż muszę pochwalić  Ryżawkę bo jego dzisiejsza 'wersja' była ciężka do przejścia dla Diaza. Dobre lowy, świetne kombinacje,uniki i to bieganie po oktagonie. Bez względu na jego kondycję, Diaz dał się troszkę wciągnąć  w wymiany z szybszym Konorem który po serii robił szybki spacerek po klatce. Proste na korpus Diaza ??????… Co Nejt wyłapał z kontry to jego.Dobrze to ogarnął.  Także taktyka na plus :)Teraz jednak do ogarniętych ludzi z  forum o ile wg to przeczytają 😛  Czy to jest styl godny miana Króla ? Wielu fanów Ryżawki pisało, że powrócił stary Mac który urwie łeb Diazowi ? Przespałem jakieś momenty w tej walce czy tego po prostu nie było ? Dla mnie wyglądało to na świetnie przygotowanie taktyczne pod danego przeciwnika i tyle. Dalej nie widzę magi McGregora, skupię się na jego świetnej stójce… Świetne kombinacje ale czy Diaz bijąc 2 też lekko nie obił mistycznego maka ? Bo o klinczu nie wspominam kolana i serie Diaza wchodziły. Także moim skromnym zdaniem to nie jest styl nad którym się można spuszczać i nazywać Konora Królem. Bądźmy jednak szczerzy,większe pretensje trzeba mieć do jego 'poddanych' bo potrafi im wmówić swój mistycyzm 🙂 Na sam koniec trochę odlecę bo porównam Ryżawkę do JDS'a 😛 Dobrzy bokserzy którzy stójką wygrywali walki, także jestem spokojny ! Znajdzie się na niego jakiś mini Cain ! 😀 Uprzedzam znawców, wolę się zająć swoimi treningami niż  śledzeniem każdej walki, więc w razie jakichś obiekcji jestem otwarty na dyskusję i wyprowadzanie z błędu 😛 No i jeśli ktoś doczytał do końca :PP Co myślicie o dzisiejszym występie Ryżawki w kontekście rewanżu z Aldo ?

  152. największym wygranym na tym starciu jest UFC. Dana będzie podgrzewał atmosferę, kurdupel i Diazy będą na siebie szczekali i za kilka miesięcy wielki finał czyli trzecie starcie na którym UFC zarobi kolosalne pieniądze. biznes się kręci;-)

  153. RoryRGC

    Także moim skromnym zdaniem to nie jest styl nad którym się można spuszczać i nazywać Konora Królem

    A jak można nazywać? Conurem, Ryżawką, rudym chujem?

  154. Lockhorne

    Dobrał stylistycznie najtrudniejszego rywala (moim zdaniem). Conor (do tej pory) bazował na tym, że rzucał dużo ciosów, wywierał presję, miał przewagę zasięgu i szybko kończył. A Diaz się nie wpisuje w łatwego przeciwnika, bo:
    1. Ma żelazne cardio
    2. Jest nie do ubicia
    3. Ma świetny parter
    4. Większy zasięg

    Mniejszym wyzwaniem byłby Kowboj, który mógłby zginąć od ciosu na korpus. Co do tego jak kto sobie radzi w danej wadze to jestem zdania, że ani Nate to nie jest półśredni, ani tym bardziej Conor. I zarówno jeden, jak i drugi powinni stamtąd spierdalać, o czym już pisałem. McGregor ma ambicję i nie dostrzeganie tego jest wyrazem hejtu. Będę podtrzymywał, że dla McGregora Nate był wyzwaniem, co pokazały ich dwa starcia. Styl robi walkę. Porównania, że ten, czy tamten poradził sobie z nim lepiej jest błędnym założeniem. Czy mam rozumieć, że Aldo jest gorszym zawodnikiem od Nate'a, bo padł po 13 sekundach? Diaz nie jest dominatorem, ale patrząc na to jakie cechy przejawia w oktagonie to dla Conora to miał prawo być trudny przeciwnik.

    TJ Dillashaw też był niewygodny dla Barao (bo był szybszy), ale za to ustrzelił go Dodson. Czy zatem Dodson wygrałby z Barao? Nie patrzmy na rekordy zawodników, czy na to z kim odnieśli porażkę. Patrzmy na style i potencjalne zagrożenie.

    Oczywiście, że dla McGregora Nate był wyzwaniem, przecież nie napisałem nic innego. McGregor wziął pojedynek w półśredniej i tym samym dał mi podstawę do porównań z zawodnikami tej kategorii. Rewanżu sam podobno zażądał też w półśredniej, więc to jego problem, że walczy w nie swojej naturalnej kategorii. Skąd nagle Aldo? Aldo ma jakieś plany walczyć w lekkiej, czy półśredniej? Jak będzie w nich walczył, to będę go porównywał, czy z Nate'm, czy z innymi zawodnikami.
    Walka McGregora była w półśredniej, walka Nate'a z Rorym też. I dlatego mam podstawy do takich porównań. A Ty wrzucasz tu nagle 61 kilogramowego TJ?
    O walce Nate'a z Rorym pisałem zresztą nie porównując jej korespondencyjnie z McGregor vs Nate, tylko, żeby wykazać, że Nate w 77 nie stanowi specjalnej siły. Tak jak i w lekkiej. A że na Mistic Maca to w zasadzie wystarczyło, to tylko potwierdza to o czym piszę: że On nie jest jakimś objawieniem.

  155. Na kanale UFC na yt sa wywiady i gdyby rudy byl taki nie tylko w nim to bym go moze lubil, ale to tylko swiadczy o tym, ze jest pozerem bo prywatnie wydaje sie byc fajnym gosciem. Jak mozna lubic pozerow?

  156. Nadrobiłem gale, oczekiwania były na prawde spore co do tej walki i mnie nie rozczarowała. Emocje były na prawde ogromne, te pierwsze dwie rundy conor strasznie mi sie podobał, walczył mądrze. Zwłaszcza te lowkicki na początku coś pięknego. Teraz powinien moim zdaniem wrócić do swojej kategorii wagowej czyli 66. Pytanie, czy bedzie chciał znowu tak dużo ścinać wagi. Rewanż z aldo sprzeda się na pewno nie gorzej niż walka z Diazem.

  157. Cloud

    To Wy zawsze robicie chaos, puszycie się jak sam Irlandczyk i obrażacie każdego pisząc na każdą krytykę "biegunka, sranie żarem" etc. Człowieku dla mnie zajebiście, że wygrał Conor, bo będą wyświetlenia na portalu i sport pójdzie do przodu. Dla mnie dziś to święto. Więc kolejny raz: pomimo tego potrafię napisać słowa krytyki i chłodnym okiem spojrzeć na to zwycięstwo zamiast jarać się nim jakby cokolwiek ono udowadniało. To samo właśnie Tobie chciałem napisać: Weź proszę kilka wdechów i nie zachowuj się jak psychofan. Ja w największych sukcesach Bensona nigdy nie byłem tak bezczelny i nie puszyłem się z powodu jego średnio-wartościowych zwycięstw jak to dziś robią fani Conora.

    Masz sporo racji, ale:
    – wg mnie niepotrzebnie uogólniasz i wrzucasz wszystkich do jednego wora. Swoją drogą czy na pewno "conorowcy" częściej piszą do innych o "sraniu żarem" niż sami muszą czytać o "robieniu laski rudemu"?
    – biorąc pod uwagę jak puszyła sie przez ostatnie miesiące ta bardziej hejtersko-antyruda część forum i to, co fani McGregora musieli cierpliwie znosić, należy im się odrobina satysfakcji czy nawet szydery z osób "po drugiej stronie"

    Voy

    Na kanale UFC na yt sa wywiady i gdyby rudy byl taki nie tylko w nim to bym go moze lubil, ale to tylko swiadczy o tym, ze jest pozerem bo prywatnie wydaje sie byc fajnym gosciem. Jak mozna lubic pozerow?

    Jesli masz świadomość ze on odgrywa swoją rolę żeby wypromować walkę to IMHO mozna. Po prostu nie bierzesz na 100% serio tego co gada, tak jak nie było sensu traktować poważnie tekstów pewnego klasyka o Brazolach karmiących autobus marchewką 🙂

  158. Ukradł tekst Diaza, niech się wali. I co to miało być, to odwracanie się plecami?! Wiedział, że nie może go Nate bić jak jest plecami odwrócony. Ładnie przygotowany to trzeba oddać, ale nad kardiologią to musi popracować.

  159. @jihaad Jeśli przeczytałeś cały mój post pewnie zrozumiałeś kontekst 🙂 Chodzi o tych który faktycznie mają go za króla i legendę 🙂

  160. Ta decyzja była kontrowersyjna według mnie podobnie jak walka Nicka z Conditem. Tam też ten drugi był oskarżany o uciekanie itd.
    Różnica jest taka, że tutaj Conor przez prawie 2 pełne rundy szedł do przodu i masakrował Nate'a. Później spuchł, Nate robił swoje i zgarnął punkty, które sprawiły, że werdykt wydaje się kontrowersyjny. 4 rundę Conor jednak też wygrał czysto i gładko, więc według mnie nie ma tematu.
    Jakby się spojrzało na tę walkę i starało się punktować jak kilkanaście lat temu w Pride, to raczej też Rudemu należałoby się zwycięstwo, nawet większą różnicą. W końcu to jego rywal padał po ciosach kilkukrotnie, to jego rywal przyjął więcej poważnych uderzeń, to jego rywal wychodzi z tej walki ze znacznie większymi obrażeniami.
    Ale mimo wszystko najgorsze co można robić to psioczyć albo na jednego albo drugiego. Walka była FENOMENALNA i zjadła całe UFC 200 bez żadnego problemu. Szacunek należy się obu panom i ja osobiście jestem im wdzięczny za tę walkę 🙂
    Tak czy siak – THE KING IS BACK!

  161. No chłopie, zdecyduj się:

    fiszu

    Ale są tu tacy, którym żyłka się napina podczas udowadniania, że to są Wielkie Wyzwania, Które Podejmuje Człowiek Chcący Zostać Legendą. I że to nie jest dobieranie sobie przeciwników

    fiszu

    Oczywiście, że dla McGregora Nate był wyzwaniem, przecież nie napisałem nic innego.

    fiszu

    Oczywiście, że dla McGregora Nate był wyzwaniem, przecież nie napisałem nic innego. McGregor wziął pojedynek w półśredniej i tym samym dał mi podstawę do porównań z zawodnikami tej kategorii. Rewanżu sam podobno zażądał też w półśredniej, więc to jego problem, że walczy w nie swojej naturalnej kategorii. Skąd nagle Aldo? Aldo ma jakieś plany walczyć w lekkiej, czy półśredniej? Jak będzie w nich walczył, to będę go porównywał, czy z Nate'm, czy z innymi zawodnikami.
    Walka McGregora była w półśredniej, walka Nate'a z Rorym też. I dlatego mam podstawy do takich porównań. A Ty wrzucasz tu nagle 61 kilogramowego TJ?
    O walce Nate'a z Rorym pisałem zresztą nie porównując jej korespondencyjnie z McGregor vs Nate, tylko, żeby wykazać, że Nate w 77 nie stanowi specjalnej siły. Tak jak i w lekkiej. A że na Mistic Maca to w zasadzie wystarczyło, to tylko potwierdza to o czym piszę: że On nie jest jakimś objawieniem.

    To potwierdza tylko tyle, że to nie jest jego waga. Myślę, że Conor też to wie. Na pewno musiał zauważyć, że jego ciosy nie kruszą szczęk w półśredniej. Nie ma co porównywać pojedynku Rory vs Nate, bo Nate także nie jest półśrednim. Dlatego nie uważam, że walka z lekkim Diazem pozwala na porównania z innymi zawodnikami w 77 kg. Musiałby z półśrednim zawalczyć. Przykład TJ jest dla mnie o tyle zasadny, że kwestionowałeś poziom przeciwników wybieranych przez Maca. Rewanż odbył się w półśredniej, bo Conor chciał wygrać w takiej samej wadze, jak przegrał. Coś tam musiał sobie udowodnić. Porywanie się na czołówkę tej wagi to samobójstwo. Tam walczą naturalni średni, czy półciężcy. Dlatego rekomenduję 66, póki może zbijać lub lekką.

  162. Fajnie,że walka nie trwała minutę.
    W1rd.pomyślałem,że będzie to egzekucja na Diazie. Conor wali łowy i nie daje się nabrać na akcję Nate'a z wciągnięciem do parteru.
    Od połowy 2rd.Nate robi swoje.
    W 3 pod koniec ma Go na widelcu i byłem pewny,że w 4 Conor padnie.
    Nate w 4 zwalnia. Chooj wie o co chodzi.
    5 runda Nate ostatnie sekundy obalenie,ale brakło Mu minuty.

    Gratulacje dla obu-nie przyszli tylko po wypłatę.
    Conor chociaż spierdalał (dosłownie)po octagonie pokazał,że może przewalczyć 5 rund (od 3 spompowany,ale dał radę).

    Wygrana przez większościową decyzję,to chyba nie to czego Conor oczekiwał.

  163. Obejrzałem właśnie walkę. Jestem z neutralnego obozu, ani z fanbojów Diaza, ani z fanbojów McGregora.
    Uważam że jeśli ktokolwiek nie wypunktował 1,2,4 rundy dla McGregora, to musiał być zaślepiony albo miłością do Diaza, albo (w co bardziej wierzę) nienawiścią do McGregora. McGregor wygrał walkę, miał zdecydowanie lepszy plan taktyczny. Jeśli chodzi o rundy 1,2 to chyba niewiele trzeba pisać. Bezsprzecznie dla McGregora, który trzykrotnie posyłał Diaza na podłogę oktagonu (nie ma znaczenia czy Diaz go wciągał tam specjalnie czy nie, fakt jest że upadał po ciosie i tak to musieli widzieć sędziowie). W 4 rundzie McGregor pokazał świetne wyczucie dystansu, ciosy Diaza zatrzymywały się w większości centymetr przed jego twarzą, więcej Sig. Strikes dla McGregora, Diaz głównie zmagał się z krwią napływającą do oczu. Również dla McGregora.

    3 runda oczywiście wygrana dla Diaza. Gdzieś czytałem opinię, że powinno być 10-8. Otóż nie! 10-8 powinno być przyznawane tylko wtedy, gdy zawodnik zdominuje swojego przeciwnika w stójce i w parterze. Ja tam tej dominacji nie widziałem, ale Diaz rundę z pewnością wygrał. 5 rundę oceniałbym jako remisową do ostatnich 10 sekund, gdy Diaz zdobył punkt za obalenie. Runda również dla niego. Podsumowując: 48-47 i decyzja jak najbardziej słuszna.

    McGregor powinien teraz wrócić do swojej kategorii wagowej i bronić pas, bo to śmieszne i niedorzeczne, że zaraz będzie prawie rok od jego walki z Aldo, a on jeszcze nie ma zakontraktowanej obrony.

  164. Obejrzałem właśnie walkę. Jestem z neutralnego obozu, ani z fanbojów Diaza, ani z fanbojów McGregora.
    Uważam że jeśli ktokolwiek nie wypunktował 1,2,4 rundy dla McGregora, to musiał być zaślepiony albo miłością do Diaza, albo (w co bardziej wierzę) nienawiścią do McGregora. McGregor wygrał walkę, miał zdecydowanie lepszy plan taktyczny. Jeśli chodzi o rundy 1,2 to chyba niewiele trzeba pisać. Bezsprzecznie dla McGregora, który trzykrotnie posyłał Diaza na podłogę oktagonu (nie ma znaczenia czy Diaz go wciągał tam specjalnie czy nie, fakt jest że upadał po ciosie i tak to musieli widzieć sędziowie). W 4 rundzie McGregor pokazał świetne wyczucie dystansu, ciosy Diaza zatrzymywały się w większości centymetr przed jego twarzą, więcej Sig. Strikes dla McGregora, Diaz głównie zmagał się z krwią napływającą do oczu. Również dla McGregora.

    3 runda oczywiście wygrana dla Diaza. Gdzieś czytałem opinię, że powinno być 10-8. Otóż nie! 10-8 powinno być przyznawane tylko wtedy, gdy zawodnik zdominuje swojego przeciwnika w stójce i w parterze. Ja tam tej dominacji nie widziałem, ale Diaz rundę z pewnością wygrał. 5 rundę oceniałbym jako remisową do ostatnich 10 sekund, gdy Diaz zdobył punkt za obalenie. Runda również dla niego. Podsumowując: 48-47 i decyzja jak najbardziej słuszna.

    McGregor powinien teraz wrócić do swojej kategorii wagowej i bronić pas, bo to śmieszne i niedorzeczne, że zaraz będzie prawie rok od jego walki z Aldo, a on jeszcze nie ma zakontraktowanej obrony.

  165. Tak się zastanawiam kto z piórkowej i lekkiej mógłby wypunktować Diaza na przestrzeni 5 rund walcząc tylko w stojce, w wielu bezpośrednich wymianach. Wielu by raczej nie bylo…. Ciekawe tez kto z tych wag zrobił mu do tej pory taka siekę z twarzy. Nawet RDA obijajac na glebie przez cala walkę mniej go uszkodził.

  166. Tak się zastanawiam kto z piórkowej i lekkiej mógłby wypunktować Diaza na przestrzeni 5 rund walcząc tylko w stojce, w wielu bezpośrednich wymianach. Wielu by raczej nie bylo…. Ciekawe tez kto z tych wag zrobił mu do tej pory taka siekę z twarzy. Nawet RDA obijajac na glebie przez cala walkę mniej go uszkodził.

  167. magnetohydrodynamiczny

    Obejrzałem właśnie walkę. Jestem z neutralnego obozu, ani z fanbojów Diaza, ani z fanbojów McGregora.
    Uważam że jeśli ktokolwiek nie wypunktował 1,2,4 rundy dla McGregora, to musiał być zaślepiony albo miłością do Diaza, albo (w co bardziej wierzę) nienawiścią do McGregora. McGregor wygrał walkę, miał zdecydowanie lepszy plan taktyczny. Jeśli chodzi o rundy 1,2 to chyba niewiele trzeba pisać. Bezsprzecznie dla McGregora, który trzykrotnie posyłał Diaza na podłogę oktagonu (nie ma znaczenia czy Diaz go wciągał tam specjalnie czy nie, fakt jest że upadał po ciosie i tak to musieli widzieć sędziowie). W 4 rundzie McGregor pokazał świetne wyczucie dystansu, ciosy Diaza zatrzymywały się w większości centymetr przed jego twarzą, więcej Sig. Strikes dla McGregora, Diaz głównie zmagał się z krwią napływającą do oczu. Również dla McGregora.

    3 runda oczywiście wygrana dla Diaza. Gdzieś czytałem opinię, że powinno być 10-8. Otóż nie! 10-8 powinno być przyznawane tylko wtedy, gdy zawodnik zdominuje swojego przeciwnika w stójce i w parterze. Ja tam tej dominacji nie widziałem, ale Diaz rundę z pewnością wygrał. 5 rundę oceniałbym jako remisową do ostatnich 10 sekund, gdy Diaz zdobył punkt za obalenie. Runda również dla niego. Podsumowując: 48-47 i decyzja jak najbardziej słuszna.

    McGregor powinien teraz wrócić do swojej kategorii wagowej i bronić pas, bo to śmieszne i niedorzeczne, że zaraz będzie prawie rok od jego walki z Aldo, a on jeszcze nie ma zakontraktowanej obrony.

    No patrz, czyli jestem zaślepiony nienawiścią, bo CM dałem 1, 4 i 5 rundę.

  168. magnetohydrodynamiczny

    Obejrzałem właśnie walkę. Jestem z neutralnego obozu, ani z fanbojów Diaza, ani z fanbojów McGregora.
    Uważam że jeśli ktokolwiek nie wypunktował 1,2,4 rundy dla McGregora, to musiał być zaślepiony albo miłością do Diaza, albo (w co bardziej wierzę) nienawiścią do McGregora. McGregor wygrał walkę, miał zdecydowanie lepszy plan taktyczny. Jeśli chodzi o rundy 1,2 to chyba niewiele trzeba pisać. Bezsprzecznie dla McGregora, który trzykrotnie posyłał Diaza na podłogę oktagonu (nie ma znaczenia czy Diaz go wciągał tam specjalnie czy nie, fakt jest że upadał po ciosie i tak to musieli widzieć sędziowie). W 4 rundzie McGregor pokazał świetne wyczucie dystansu, ciosy Diaza zatrzymywały się w większości centymetr przed jego twarzą, więcej Sig. Strikes dla McGregora, Diaz głównie zmagał się z krwią napływającą do oczu. Również dla McGregora.

    3 runda oczywiście wygrana dla Diaza. Gdzieś czytałem opinię, że powinno być 10-8. Otóż nie! 10-8 powinno być przyznawane tylko wtedy, gdy zawodnik zdominuje swojego przeciwnika w stójce i w parterze. Ja tam tej dominacji nie widziałem, ale Diaz rundę z pewnością wygrał. 5 rundę oceniałbym jako remisową do ostatnich 10 sekund, gdy Diaz zdobył punkt za obalenie. Runda również dla niego. Podsumowując: 48-47 i decyzja jak najbardziej słuszna.

    McGregor powinien teraz wrócić do swojej kategorii wagowej i bronić pas, bo to śmieszne i niedorzeczne, że zaraz będzie prawie rok od jego walki z Aldo, a on jeszcze nie ma zakontraktowanej obrony.

    No patrz, czyli jestem zaślepiony nienawiścią, bo CM dałem 1, 4 i 5 rundę.

  169. Lockhorne

    No chłopie, zdecyduj się:

    To potwierdza tylko tyle, że to nie jest jego waga. Myślę, że Conor też to wie. Na pewno musiał zauważyć, że jego ciosy nie kruszą szczęk w półśredniej. Nie ma co porównywać pojedynku Rory vs Nate, bo Nate także nie jest półśrednim. Dlatego nie uważam, że walka z lekkim Diazem pozwala na porównania z innymi zawodnikami w 77 kg. Musiałby z półśrednim zawalczyć. Przykład TJ jest dla mnie o tyle zasadny, że kwestionowałeś poziom przeciwników wybieranych przez Maca. Rewanż odbył się w półśredniej, bo Conor chciał wygrać w takiej samej wadze, jak przegrał. Coś tam musiał sobie udowodnić. Porywanie się na czołówkę tej wagi to samobójstwo. Tam walczą naturalni średni, czy półciężcy. Dlatego rekomenduję 66, póki może zbijać lub lekką.

    Co konkretnie ma TJ do "przeciwników wybieranych przez Maca"?

    Nate nie jest półśrednim, ale ma kilka walk w tej kategorii: "Eight fights at light weight (5-3) after 2-2 stint at 170 pounds" (źródło: http://www.ufc.com/fighter/Nate-Diaz?id=). No i powtórzę się, bo chyba coś Ci umknęło:
    O walce Nate'a z Rorym pisałem zresztą nie porównując jej korespondencyjnie z McGregor vs Nate, tylko, żeby wykazać, że Nate w 77 nie stanowi specjalnej siły.

    Zdecydowałem się: przeczytaj ze zrozumieniem pierwszy cytat (podpowiedź: pisałem tam o napinających się ludziach, którzy uważają, że Conor podejmuje wielkie wyzwania), a potem równie uważnie drugi cytat (tam jest moja opinia).

    Uważam, że Conor powinien posłuchać Twojej rekomendacji. Może podeślij mu na PM.

  170. Lockhorne

    No chłopie, zdecyduj się:

    To potwierdza tylko tyle, że to nie jest jego waga. Myślę, że Conor też to wie. Na pewno musiał zauważyć, że jego ciosy nie kruszą szczęk w półśredniej. Nie ma co porównywać pojedynku Rory vs Nate, bo Nate także nie jest półśrednim. Dlatego nie uważam, że walka z lekkim Diazem pozwala na porównania z innymi zawodnikami w 77 kg. Musiałby z półśrednim zawalczyć. Przykład TJ jest dla mnie o tyle zasadny, że kwestionowałeś poziom przeciwników wybieranych przez Maca. Rewanż odbył się w półśredniej, bo Conor chciał wygrać w takiej samej wadze, jak przegrał. Coś tam musiał sobie udowodnić. Porywanie się na czołówkę tej wagi to samobójstwo. Tam walczą naturalni średni, czy półciężcy. Dlatego rekomenduję 66, póki może zbijać lub lekką.

    Co konkretnie ma TJ do "przeciwników wybieranych przez Maca"?

    Nate nie jest półśrednim, ale ma kilka walk w tej kategorii: "Eight fights at light weight (5-3) after 2-2 stint at 170 pounds" (źródło: http://www.ufc.com/fighter/Nate-Diaz?id=). No i powtórzę się, bo chyba coś Ci umknęło:
    O walce Nate'a z Rorym pisałem zresztą nie porównując jej korespondencyjnie z McGregor vs Nate, tylko, żeby wykazać, że Nate w 77 nie stanowi specjalnej siły.

    Zdecydowałem się: przeczytaj ze zrozumieniem pierwszy cytat (podpowiedź: pisałem tam o napinających się ludziach, którzy uważają, że Conor podejmuje wielkie wyzwania), a potem równie uważnie drugi cytat (tam jest moja opinia).

    Uważam, że Conor powinien posłuchać Twojej rekomendacji. Może podeślij mu na PM.

  171. torpedo

    Conor chociaż spierdalał (dosłownie) po octagonie pokazał, że może przewalczyć 5 rund (od 3 spompowany, ale dał radę).

    To nie zarzut do ciebie, ale kilka już postów o tym spierdalaniu było. A więc oktagon jest mały i zamknięty – nie można spierdolić. Diaz miał zwyczajnie problem z mobilnością.
    A czy spompowany? 5 rund to nie przelewki i uważam, że kardio nie było jakieś strasznie słabe, co nie znaczy, ze nie można i nie powinno się go poprawić. I tyczy się to obydwu, bo Nate też zbyt świeżo nie wyglądał

  172. torpedo

    Conor chociaż spierdalał (dosłownie) po octagonie pokazał, że może przewalczyć 5 rund (od 3 spompowany, ale dał radę).

    To nie zarzut do ciebie, ale kilka już postów o tym spierdalaniu było. A więc oktagon jest mały i zamknięty – nie można spierdolić. Diaz miał zwyczajnie problem z mobilnością.
    A czy spompowany? 5 rund to nie przelewki i uważam, że kardio nie było jakieś strasznie słabe, co nie znaczy, ze nie można i nie powinno się go poprawić. I tyczy się to obydwu, bo Nate też zbyt świeżo nie wyglądał

  173. Masta

    Tak się zastanawiam kto z piórkowej i lekkiej mógłby wypunktować Diaza na przestrzeni 5 rund walcząc tylko w stojce, w wielu bezpośrednich wymianach. Wielu by raczej nie bylo…. Ciekawe tez kto z tych wag zrobił mu do tej pory taka siekę z twarzy. Nawet RDA obijajac na glebie przez cala walkę mniej go uszkodził.

    Holloway, może Aldo?

  174. Masta

    Tak się zastanawiam kto z piórkowej i lekkiej mógłby wypunktować Diaza na przestrzeni 5 rund walcząc tylko w stojce, w wielu bezpośrednich wymianach. Wielu by raczej nie bylo…. Ciekawe tez kto z tych wag zrobił mu do tej pory taka siekę z twarzy. Nawet RDA obijajac na glebie przez cala walkę mniej go uszkodził.

    Holloway, może Aldo?

  175. W typerze postawiłem na rudego choć sercem byłem za Diazem. No ale przegrany tego pojedynku nie ma co płakać wszak zarobił masę sianka ; )

  176. W typerze postawiłem na rudego choć sercem byłem za Diazem. No ale przegrany tego pojedynku nie ma co płakać wszak zarobił masę sianka ; )

  177. jihaad

    To nie zarzut do ciebie, ale kilka już postów o tym spierdalaniu było. A więc oktagon jest mały i zamknięty – nie można spierdolić. Diaz miał zwyczajnie problem z mobilnością.
    A czy spompowany? 5 rund to nie przelewki i uważam, że kardio było jakieś strasznie słabe, co nie znaczy, ze nie można i nie powinno się go poprawić. I tyczy się to obydwu, bo Nate też zbyt świeżo nie wyglądał

    Wiesz o co mi chodzi. Były momenty,że Conor nie miał po prostu wyjścia. Natomiast Nate w 4 też chyba padł,bo miał Go dokończyć,a pływał konkretnie.

    Tak czy siak walka super. Ja trzeciej jednak nie chcę.

  178. jihaad

    To nie zarzut do ciebie, ale kilka już postów o tym spierdalaniu było. A więc oktagon jest mały i zamknięty – nie można spierdolić. Diaz miał zwyczajnie problem z mobilnością.
    A czy spompowany? 5 rund to nie przelewki i uważam, że kardio było jakieś strasznie słabe, co nie znaczy, ze nie można i nie powinno się go poprawić. I tyczy się to obydwu, bo Nate też zbyt świeżo nie wyglądał

    Wiesz o co mi chodzi. Były momenty,że Conor nie miał po prostu wyjścia. Natomiast Nate w 4 też chyba padł,bo miał Go dokończyć,a pływał konkretnie.

    Tak czy siak walka super. Ja trzeciej jednak nie chcę.

  179. mat01

    No patrz, czyli jestem zaślepiony nienawiścią, bo CM dałem 1, 4 i 5 rundę.

    W takim razie dobrze, że się chociaż przyznajesz :applause:

    A na poważnie – 5 runda dla McGregora? Po równych wymianach w stójce i byciu sprowadzonym 10 sekund przed końcem? 2 runda dla Diaza? Po tym jak dwukrotnie padał po ciosie? Bije pokłony twoim umiejętnościom punktowania rund :pray: Nawet każdy sędzia tej walki i większe serwisy poświęcone MMA punktowały 5 rundę dla Diaza.

    [​IMG]

  180. mat01

    No patrz, czyli jestem zaślepiony nienawiścią, bo CM dałem 1, 4 i 5 rundę.

    W takim razie dobrze, że się chociaż przyznajesz :applause:

    A na poważnie – 5 runda dla McGregora? Po równych wymianach w stójce i byciu sprowadzonym 10 sekund przed końcem? 2 runda dla Diaza? Po tym jak dwukrotnie padał po ciosie? Bije pokłony twoim umiejętnościom punktowania rund :pray: Nawet każdy sędzia tej walki i większe serwisy poświęcone MMA punktowały 5 rundę dla Diaza.

    [​IMG]

  181. Gość dostał majora i drze jape "King is back". Co najmniej żenujący poziom. Od trzeciej rundy mózg mu rapował wszystkie płyty Eldo, gość pływał po całej klatce jak Dada 5000, a sajkofani się tu jarają jakby zabił jak Rumble xDD

  182. magnetohydrodynamiczny

    W takim razie dobrze, że się chociaż przyznajesz :applause:

    A na poważnie – 5 runda dla McGregora? Po równych wymianach w stójce i byciu sprowadzonym 10 sekund przed końcem? 2 runda dla Diaza? Po tym jak dwukrotnie padał po ciosie? Bije pokłony twoim umiejętnościom punktowania rund :pray: Nawet każdy sędzia tej walki i większe serwisy poświęcone MMA punktowały 5 rundę dla Diaza.

    [​IMG]

    Sedziowie i "srodowisko" dawaly wygrana Fikajlowowi. Dzieki za poklony

  183. magnetohydrodynamiczny

    W takim razie dobrze, że się chociaż przyznajesz :applause:

    A na poważnie – 5 runda dla McGregora? Po równych wymianach w stójce i byciu sprowadzonym 10 sekund przed końcem? 2 runda dla Diaza? Po tym jak dwukrotnie padał po ciosie? Bije pokłony twoim umiejętnościom punktowania rund :pray: Nawet każdy sędzia tej walki i większe serwisy poświęcone MMA punktowały 5 rundę dla Diaza.

    [​IMG]

    Sedziowie i "srodowisko" dawaly wygrana Fikajlowowi. Dzieki za poklony

  184. fiszu

    Co konkretnie ma TJ do "przeciwników wybieranych przez Maca"?

    Nate nie jest półśrednim, ale ma kilka walk w tej kategorii: "Eight fights at light weight (5-3) after 2-2 stint at 170 pounds" (źródło: http://www.ufc.com/fighter/Nate-Diaz?id=). No i powtórzę się, bo chyba coś Ci umknęło:
    O walce Nate'a z Rorym pisałem zresztą nie porównując jej korespondencyjnie z McGregor vs Nate, tylko, żeby wykazać, że Nate w 77 nie stanowi specjalnej siły.

    Zdecydowałem się: przeczytaj ze zrozumieniem pierwszy cytat (podpowiedź: pisałem tam o napinających się ludziach, którzy uważają, że Conor podejmuje wielkie wyzwania), a potem równie uważnie drugi cytat (tam jest moja opinia).

    Uważam, że Conor powinien posłuchać Twojej rekomendacji. Może podeślij mu na PM.

    Nie chce mi się już tego tłumaczyć, bo prościej nie umiem. Nate nie stanowi specjalnej siły w 77 kg. I Conor też nią nie jest. Pisałem już dlaczego rewanż odbył się w półśredniej. Mam nieodparte wrażenie, że "drugi cytat" nasunął Ci się dzięki mojemu spostrzeżeniu. Nie dziękuj.

    Tak, czy inaczej miło było podyskutować. Będę czekał na nowego ulubieńca części forum, który jak zawsze będzie miał przypadkiem jedną wspólną cechę z poprzednimi – będzie przeciwnikiem Conora.

  185. fiszu

    Co konkretnie ma TJ do "przeciwników wybieranych przez Maca"?

    Nate nie jest półśrednim, ale ma kilka walk w tej kategorii: "Eight fights at light weight (5-3) after 2-2 stint at 170 pounds" (źródło: http://www.ufc.com/fighter/Nate-Diaz?id=). No i powtórzę się, bo chyba coś Ci umknęło:
    O walce Nate'a z Rorym pisałem zresztą nie porównując jej korespondencyjnie z McGregor vs Nate, tylko, żeby wykazać, że Nate w 77 nie stanowi specjalnej siły.

    Zdecydowałem się: przeczytaj ze zrozumieniem pierwszy cytat (podpowiedź: pisałem tam o napinających się ludziach, którzy uważają, że Conor podejmuje wielkie wyzwania), a potem równie uważnie drugi cytat (tam jest moja opinia).

    Uważam, że Conor powinien posłuchać Twojej rekomendacji. Może podeślij mu na PM.

    Nie chce mi się już tego tłumaczyć, bo prościej nie umiem. Nate nie stanowi specjalnej siły w 77 kg. I Conor też nią nie jest. Pisałem już dlaczego rewanż odbył się w półśredniej. Mam nieodparte wrażenie, że "drugi cytat" nasunął Ci się dzięki mojemu spostrzeżeniu. Nie dziękuj.

    Tak, czy inaczej miło było podyskutować. Będę czekał na nowego ulubieńca części forum, który jak zawsze będzie miał przypadkiem jedną wspólną cechę z poprzednimi – będzie przeciwnikiem Conora.

  186. mat01

    Sedziowie i "srodowisko" dawaly wygrana Fikajlowowi. Dzieki za poklony

    Nie ma za co. A teraz zmykaj tworzyć sobie własne standardy punktowania walk gdzieś indziej :hi:

  187. mat01

    Sedziowie i "srodowisko" dawaly wygrana Fikajlowowi. Dzieki za poklony

    Nie ma za co. A teraz zmykaj tworzyć sobie własne standardy punktowania walk gdzieś indziej :hi:

  188. Miło zaskoczył Conor przetrwaniem tych 5 rund i zwycięstwem, ale Diaz jednak też trochę pary stracił po wystrzelaniu się w 3 rundzie i przyjęciu kilku ciosów w pierwszych dwóch. Zupełnie nie jestem za trzecią walką. Conor do tej wagi oprócz mniejszego cięcia(+ dla zdrowia) się nie nadaje. Nate to nie jest RDA, a w obwodzie jest jeszcze mistrz Alvarez, choćby Cerrone, czy wracający do normalności Nurmagomedov. Wynik 48-47 jak najbardziej prawidłowy. Z kim mógłby zawalczyć Nate? Khabib może dostać Alvareza z racji rankingu, Ferguson walczy z RDA. Zostaje chyba Barboza.

  189. Miło zaskoczył Conor przetrwaniem tych 5 rund i zwycięstwem, ale Diaz jednak też trochę pary stracił po wystrzelaniu się w 3 rundzie i przyjęciu kilku ciosów w pierwszych dwóch. Zupełnie nie jestem za trzecią walką. Conor do tej wagi oprócz mniejszego cięcia(+ dla zdrowia) się nie nadaje. Nate to nie jest RDA, a w obwodzie jest jeszcze mistrz Alvarez, choćby Cerrone, czy wracający do normalności Nurmagomedov. Wynik 48-47 jak najbardziej prawidłowy. Z kim mógłby zawalczyć Nate? Khabib może dostać Alvareza z racji rankingu, Ferguson walczy z RDA. Zostaje chyba Barboza.

  190. Kacper

    Conor dziś wygrał coś więcej niż walkę i to się dla niego teraz najbardziej liczy.

    Byłem za Diazem ale szacunek dla Irola za Plan na walke te przetarcie z Nejtanem tak go wzmocni że zdobędzie faktycznie 2pasy

  191. Kacper

    Conor dziś wygrał coś więcej niż walkę i to się dla niego teraz najbardziej liczy.

    Byłem za Diazem ale szacunek dla Irola za Plan na walke te przetarcie z Nejtanem tak go wzmocni że zdobędzie faktycznie 2pasy

  192. MówMiDiegoSanchez

    Gość dostał majora i drze jape "King is back".

    Na sherdogu liczy się tylko zielone albo czerwone. 😉

  193. MówMiDiegoSanchez

    Gość dostał majora i drze jape "King is back".

    Na sherdogu liczy się tylko zielone albo czerwone. 😉

  194. magnetohydrodynamiczny

    Nie ma za co. A teraz zmykaj tworzyć sobie własne standardy punktowania walk gdzieś indziej :hi:

    nie bedziesz mi mowil jak mam zyc
    kto dal druga runde cm musi miec jakies inne standardy punktowania, sedziowie chuja sie znaja

  195. magnetohydrodynamiczny

    Nie ma za co. A teraz zmykaj tworzyć sobie własne standardy punktowania walk gdzieś indziej :hi:

    nie bedziesz mi mowil jak mam zyc
    kto dal druga runde cm musi miec jakies inne standardy punktowania, sedziowie chuja sie znaja

  196. baju

    Ucieczka z 77 idealna. Nigdy więcej Conor.

    48-47, bardzo łatwa walka do punktowania. Nie żartujmy.

    Byłem po stronie Diaza ale Conor mi zaiponował planem na walke zimną głową i te walki z Diazem niesamowicie go wzmocnią ale też dały mu pokory wyjdzie mu na dobre jest na drodze po 2pas

  197. baju

    Ucieczka z 77 idealna. Nigdy więcej Conor.

    48-47, bardzo łatwa walka do punktowania. Nie żartujmy.

    Byłem po stronie Diaza ale Conor mi zaiponował planem na walke zimną głową i te walki z Diazem niesamowicie go wzmocnią ale też dały mu pokory wyjdzie mu na dobre jest na drodze po 2pas

  198. Nate mówił po walce, że miał uszkodzone zebro – to tłumaczy jego zwolnienie na początku 4 rundy, kiedy dostał naprawdę potężnego fronta od Conora. Gdyby nie to, to Conor byłby "trzy ciosy od śmierci" :rofl:

    Spoiler
  199. Nate mówił po walce, że miał uszkodzone zebro – to tłumaczy jego zwolnienie na początku 4 rundy, kiedy dostał naprawdę potężnego fronta od Conora. Gdyby nie to, to Conor byłby "trzy ciosy od śmierci" :rofl:

    Spoiler
  200. maras

    Nate mówił po walce, że miał uszkodzone zebro – to tłumaczy jego zwolnienie na początku 4 rundy, kiedy dostał naprawdę potężnego fronta od Conora.

    A mialem pisac do @TYTUS czy wie kto miedzy 3, a 4 runda posmarowal Diazowi.

  201. maras

    Nate mówił po walce, że miał uszkodzone zebro – to tłumaczy jego zwolnienie na początku 4 rundy, kiedy dostał naprawdę potężnego fronta od Conora.

    A mialem pisac do @TYTUS czy wie kto miedzy 3, a 4 runda posmarowal Diazowi.

  202. mat01

    A mialem pisac do @TYTUS czy wie kto miedzy 3, a 4 runda posmarowal Diazowi.

    Jak to kto Łysol z Braćmi z Ndranghetty
    I nie przywołuj mnie do tego ŻENUJCEGO tematu ja do gimbazjum nie chodziłem i nie chodze

  203. mat01

    A mialem pisac do @TYTUS czy wie kto miedzy 3, a 4 runda posmarowal Diazowi.

    Jak to kto Łysol z Braćmi z Ndranghetty
    I nie przywołuj mnie do tego ŻENUJCEGO tematu ja do gimbazjum nie chodziłem i nie chodze

  204. CMG to z pewnością PROFESJONALISTA. Jego przygotowanie, przebieg walki, chłodna głowa w klatce to mistrzostwo. Nate wszedł CMG do głowy? W walce nie widziałem tego w żadnym miejscu.

    Może Was to zdziwi, ale dla mnie 1 i 2 walka bardzo podobne. Różnica?

    1. CMG przywykł do więcej masy i jego cardio było znaczenie lepsze
    2. Przetrzymał nawałnice Nate'a, czego w 1 walce nie zdołał zrobić i spanikowany/spompowany poszedł po nogi.

    Nie jestem zdziwiony wygrana CMG. Byłem za to zdziwiony jak ludzie pisali, że w 1 walce Nate wykonał gwałt na CMG. W mojej opini do czasu, gdy miał siły kontrolował walkę w 1 straciu. Jego miejsce to waga lekka.

  205. CMG to z pewnością PROFESJONALISTA. Jego przygotowanie, przebieg walki, chłodna głowa w klatce to mistrzostwo. Nate wszedł CMG do głowy? W walce nie widziałem tego w żadnym miejscu.

    Może Was to zdziwi, ale dla mnie 1 i 2 walka bardzo podobne. Różnica?

    1. CMG przywykł do więcej masy i jego cardio było znaczenie lepsze
    2. Przetrzymał nawałnice Nate'a, czego w 1 walce nie zdołał zrobić i spanikowany/spompowany poszedł po nogi.

    Nie jestem zdziwiony wygrana CMG. Byłem za to zdziwiony jak ludzie pisali, że w 1 walce Nate wykonał gwałt na CMG. W mojej opini do czasu, gdy miał siły kontrolował walkę w 1 straciu. Jego miejsce to waga lekka.

  206. Shajs

    Holloway, może Aldo?

    Ciężko mi to sobie wyobrazić, przy ich sile ciosu czy warunkach Aldo. Conor nokautuje cała 66, Nejta nie skończył ale znokdaunowal chyba ze 3 razy i bardzo obił co tez bardzo na pewno go osłabiło, i bylo widac jak chwilami wyraźnie zwalniał, na co na pewno miały wpływ celne mocne ciosy na korpus i zalewająca oczy krew. Najbardziej groźny w stójce wydawalby mi sie Barboza, ale okopujący cały czas Diaza i unikając bezpośrednich wymian.

  207. Shajs

    Holloway, może Aldo?

    Ciężko mi to sobie wyobrazić, przy ich sile ciosu czy warunkach Aldo. Conor nokautuje cała 66, Nejta nie skończył ale znokdaunowal chyba ze 3 razy i bardzo obił co tez bardzo na pewno go osłabiło, i bylo widac jak chwilami wyraźnie zwalniał, na co na pewno miały wpływ celne mocne ciosy na korpus i zalewająca oczy krew. Najbardziej groźny w stójce wydawalby mi sie Barboza, ale okopujący cały czas Diaza i unikając bezpośrednich wymian.

  208. Timothy Casillas

    O decyzji mówiłem nie przebiegu walki. UFC nie pozwolilo by aby Conor przegrał drugi raz. Wystarczyło żeby dojechał do konca walki w jednym kawałku. Fajnie ze chcecie wierzyć ze mma to tylko sport i to umiejętności decydują o tym kto wygra ale musicie sobie w końcu zdać sprawę ze robią z was glupkow

    Co samo w sobie jest już zajebiście trudnym wyczynem, a po drugie, to serio? Serio wierzysz, że UFC daje łapówki sędziom, których wystawiają komisje sportowe poszczególnych stanów? Bo mi wydaje się, że jakakolwiek afera z ustawianiem wyniku walki, to byłby koniec UFC i MMA jakie znamy. Do dupy by im się dobrały agencje rządowe i inni wysoko postawieni przeciwnicy tego sportu. Za to porażki Rondy Rousey oraz Conora McGregora, idealnie pokazują, że ten moloch doskonale sobie radzi nawet w przypadku porażki dwóch największych gwiazd jakie kiedykolwiek istniały w organizacji! Ronda przegrała, Conor przegrał, Jon Jones wypada = UFC nadal zarabia miliardy. Serio by ryzykowali? 🙂 Bliskie i błędne decyzje są wynikiem wynikiem niezależnej interpretacji sędziowskiej, a nie łapówki. Po trzecie na litość boską, ja też punktowałem dla Conora McGregora i wszyscy inni z branży i z tego forum również – w takim przypadku też dla nas poszła kasa pod stołem?

  209. Timothy Casillas

    O decyzji mówiłem nie przebiegu walki. UFC nie pozwolilo by aby Conor przegrał drugi raz. Wystarczyło żeby dojechał do konca walki w jednym kawałku. Fajnie ze chcecie wierzyć ze mma to tylko sport i to umiejętności decydują o tym kto wygra ale musicie sobie w końcu zdać sprawę ze robią z was glupkow

    Co samo w sobie jest już zajebiście trudnym wyczynem, a po drugie, to serio? Serio wierzysz, że UFC daje łapówki sędziom, których wystawiają komisje sportowe poszczególnych stanów? Bo mi wydaje się, że jakakolwiek afera z ustawianiem wyniku walki, to byłby koniec UFC i MMA jakie znamy. Do dupy by im się dobrały agencje rządowe i inni wysoko postawieni przeciwnicy tego sportu. Za to porażki Rondy Rousey oraz Conora McGregora, idealnie pokazują, że ten moloch doskonale sobie radzi nawet w przypadku porażki dwóch największych gwiazd jakie kiedykolwiek istniały w organizacji! Ronda przegrała, Conor przegrał, Jon Jones wypada = UFC nadal zarabia miliardy. Serio by ryzykowali? 🙂 Bliskie i błędne decyzje są wynikiem wynikiem niezależnej interpretacji sędziowskiej, a nie łapówki. Po trzecie na litość boską, ja też punktowałem dla Conora McGregora i wszyscy inni z branży i z tego forum również – w takim przypadku też dla nas poszła kasa pod stołem?

  210. Cloud

    Co samo w sobie jest już zajebiście trudnym wyczynem, a po drugie, to serio? Serio wierzysz, że UFC daje łapówki sędziom, których wystawiają komisje sportowe poszczególnych stanów? Bo mi wydaje się, że jakakolwiek afera z ustawianiem wyniku walki, to byłby koniec UFC i MMA jakie znamy. Do dupy by im się dobrały agencje rządowe i inni wysoko postawieni przeciwnicy tego sportu. Za to porażki Rondy Rousey oraz Conora McGregora, idealnie pokazują, że ten moloch doskonale sobie radzi nawet w przypadku porażki dwóch największych gwiazd jakie kiedykolwiek istniały w organizacji! Ronda przegrała, Conor przegrał, Jon Jones wypada = UFC nadal zarabia miliardy. Serio by ryzykowali? 🙂 Bliskie i błędne decyzje są wynikiem wynikiem niezależnej interpretacji sędziowskiej, a nie łapówki. Po trzecie na litość boską, ja też punktowałem dla Conora McGregora i wszyscy inni z branży i z tego forum również – w takim przypadku też dla nas poszła kasa pod stołem?

    W tym przypadku jesteście fanbojami conora :werdum:

  211. Cloud

    Co samo w sobie jest już zajebiście trudnym wyczynem, a po drugie, to serio? Serio wierzysz, że UFC daje łapówki sędziom, których wystawiają komisje sportowe poszczególnych stanów? Bo mi wydaje się, że jakakolwiek afera z ustawianiem wyniku walki, to byłby koniec UFC i MMA jakie znamy. Do dupy by im się dobrały agencje rządowe i inni wysoko postawieni przeciwnicy tego sportu. Za to porażki Rondy Rousey oraz Conora McGregora, idealnie pokazują, że ten moloch doskonale sobie radzi nawet w przypadku porażki dwóch największych gwiazd jakie kiedykolwiek istniały w organizacji! Ronda przegrała, Conor przegrał, Jon Jones wypada = UFC nadal zarabia miliardy. Serio by ryzykowali? 🙂 Bliskie i błędne decyzje są wynikiem wynikiem niezależnej interpretacji sędziowskiej, a nie łapówki. Po trzecie na litość boską, ja też punktowałem dla Conora McGregora i wszyscy inni z branży i z tego forum również – w takim przypadku też dla nas poszła kasa pod stołem?

    W tym przypadku jesteście fanbojami conora :werdum:

  212. Grubas

    Nate znowu wroci do 20 tysia za walke i w kolejnej zostanie zmieciony przez jakiegos kota w lekkiej. Ktos jeszcze bedzie pierdolil farmazony ze Diaz po pelnym obozie jest lepszy niz niby z kanapy? Diazy zawsze maja taka sama forme czy z obozem czy bez. Mam nadzieje ze sie skonczy to pierdolenie takich bzdetow…

    Ty sie jarasz tym ile zarobi czy tym jak zawalczy bo i Natan i Conor to wojownicy dali zajebistą walke

    Comber

    Bez obozu są lepsi. Wniosek, gdyby Nate spotkał się z Conorem na ulicy mielibyśmy zgon Irola.

    Co oni fani conora mają z tym za ile kto walcz a nie jak

  213. Grubas

    Nate znowu wroci do 20 tysia za walke i w kolejnej zostanie zmieciony przez jakiegos kota w lekkiej. Ktos jeszcze bedzie pierdolil farmazony ze Diaz po pelnym obozie jest lepszy niz niby z kanapy? Diazy zawsze maja taka sama forme czy z obozem czy bez. Mam nadzieje ze sie skonczy to pierdolenie takich bzdetow…

    Ty sie jarasz tym ile zarobi czy tym jak zawalczy bo i Natan i Conor to wojownicy dali zajebistą walke

    Comber

    Bez obozu są lepsi. Wniosek, gdyby Nate spotkał się z Conorem na ulicy mielibyśmy zgon Irola.

    Co oni fani conora mają z tym za ile kto walcz a nie jak

  214. Cloud

    Co samo w sobie jest już zajebiście trudnym wyczynem, a po drugie, to serio? Serio wierzysz, że UFC daje łapówki sędziom, których wystawiają komisje sportowe poszczególnych stanów? Bo mi wydaje się, że jakakolwiek afera z ustawianiem wyniku walki, to byłby koniec UFC i MMA jakie znamy. Do dupy by im się dobrały agencje rządowe i inni wysoko postawieni przeciwnicy tego sportu. Za to porażki Rondy Rousey oraz Conora McGregora, idealnie pokazują, że ten moloch doskonale sobie radzi nawet w przypadku porażki dwóch największych gwiazd jakie kiedykolwiek istniały w organizacji! Ronda przegrała, Conor przegrał, Jon Jones wypada = UFC nadal zarabia miliardy. Serio by ryzykowali? 🙂 Bliskie i błędne decyzje są wynikiem wynikiem niezależnej interpretacji sędziowskiej, a nie łapówki. Po trzecie na litość boską, ja też punktowałem dla Conora McGregora i wszyscy inni z branży i z tego forum również – w takim przypadku też dla nas poszła kasa pod stołem?

    Po co marnujesz energie na tłumaczenie nie mających żadnych podstaw spiskow…. To brzmi jak głupia prowokacja.

  215. Cloud

    Co samo w sobie jest już zajebiście trudnym wyczynem, a po drugie, to serio? Serio wierzysz, że UFC daje łapówki sędziom, których wystawiają komisje sportowe poszczególnych stanów? Bo mi wydaje się, że jakakolwiek afera z ustawianiem wyniku walki, to byłby koniec UFC i MMA jakie znamy. Do dupy by im się dobrały agencje rządowe i inni wysoko postawieni przeciwnicy tego sportu. Za to porażki Rondy Rousey oraz Conora McGregora, idealnie pokazują, że ten moloch doskonale sobie radzi nawet w przypadku porażki dwóch największych gwiazd jakie kiedykolwiek istniały w organizacji! Ronda przegrała, Conor przegrał, Jon Jones wypada = UFC nadal zarabia miliardy. Serio by ryzykowali? 🙂 Bliskie i błędne decyzje są wynikiem wynikiem niezależnej interpretacji sędziowskiej, a nie łapówki. Po trzecie na litość boską, ja też punktowałem dla Conora McGregora i wszyscy inni z branży i z tego forum również – w takim przypadku też dla nas poszła kasa pod stołem?

    Po co marnujesz energie na tłumaczenie nie mających żadnych podstaw spiskow…. To brzmi jak głupia prowokacja.

  216. Lockhorne

    Nie chce mi się już tego tłumaczyć, bo prościej nie umiem. Nate nie stanowi specjalnej siły w 77 kg. I Conor też nią nie jest. Pisałem już dlaczego rewanż odbył się w półśredniej. Mam nieodparte wrażenie, że "drugi cytat" nasunął Ci się dzięki mojemu spostrzeżeniu. Nie dziękuj.

    Tak, czy inaczej miło było podyskutować. Będę czekał na nowego ulubieńca części forum, który jak zawsze będzie miał przypadkiem jedną wspólną cechę z poprzednimi – będzie przeciwnikiem Conora.

    Też pozostaję z przekonaniem, że prosto się wypowiadałem.
    Nigdzie nie pytałem dlaczego rewanż się odbył w w półśredniej, bo były o tym informacje na forum i to jest jasne, żadnej wiedzy tajemnej nie przekazujesz. Dziękować nie mam za co, bo błędnie zinterpretowałeś moje 2 cytaty, a kiedy Ci zwróciłem na to uwagę, to twierdzisz, że drugi nasunął mi się "dzięki Tobie".
    Nie wiem o co chodzi z tym ulubieńcem forum, bo ja właśnie cały czas udowadniam, że Nate to nikt specjalny.
    W tematach o Conorze raczej dyskusja nie jest możliwa, bo za mocny jest podział i nawet jeżeli piszę coś neutralnie, to zaraz jestem szufladkowany. Każdy widzi co chce. Jedni wielkie zwycięstwa, drudzy dobrą promocję i słabszy aspekt sportowy.

  217. Lockhorne

    Nie chce mi się już tego tłumaczyć, bo prościej nie umiem. Nate nie stanowi specjalnej siły w 77 kg. I Conor też nią nie jest. Pisałem już dlaczego rewanż odbył się w półśredniej. Mam nieodparte wrażenie, że "drugi cytat" nasunął Ci się dzięki mojemu spostrzeżeniu. Nie dziękuj.

    Tak, czy inaczej miło było podyskutować. Będę czekał na nowego ulubieńca części forum, który jak zawsze będzie miał przypadkiem jedną wspólną cechę z poprzednimi – będzie przeciwnikiem Conora.

    Też pozostaję z przekonaniem, że prosto się wypowiadałem.
    Nigdzie nie pytałem dlaczego rewanż się odbył w w półśredniej, bo były o tym informacje na forum i to jest jasne, żadnej wiedzy tajemnej nie przekazujesz. Dziękować nie mam za co, bo błędnie zinterpretowałeś moje 2 cytaty, a kiedy Ci zwróciłem na to uwagę, to twierdzisz, że drugi nasunął mi się "dzięki Tobie".
    Nie wiem o co chodzi z tym ulubieńcem forum, bo ja właśnie cały czas udowadniam, że Nate to nikt specjalny.
    W tematach o Conorze raczej dyskusja nie jest możliwa, bo za mocny jest podział i nawet jeżeli piszę coś neutralnie, to zaraz jestem szufladkowany. Każdy widzi co chce. Jedni wielkie zwycięstwa, drudzy dobrą promocję i słabszy aspekt sportowy.

  218. nooodles

    pff dla mnie ta walka była chujowa. Mcgregor juz plywal pod koniec 2 rundy, Nate juz prawie go mial w trzeciej. Myslalem, ze Diaz w mistrzowskich spokojnie sobie juz go rozpyka a tu nagle tez nagle opadł. Nie jestem fanem teorii spiskowych ale tak jak mówił Florian, moze sobie zaczął wyobrazac jakąs trzecią walkę i ile pieniedzy zarobi.

    Mam podobne zdanie na temat tej walki.

    Myslę że Diaz miał go pod koniec drugiej i mógł go skończyć. Tak się jednak nie stało a szkoda. Wszystko mi w typerze praktycznie weszło ironicznie poza tą jedną walką… Czekam na 3kę jak Nate ponownie skończy tego samozwańczego króla. Prawda jest taka że średnia z obu starć i tak jest na korzysć Nate'a. Stockton 209 Motherfucker!

    A co do tych knockdownów to myślę że to bylo zamierzone żeby wciągnąć conora do gardy i go skończyć ponownie, a rudy się nie dał nabrać.
    Co do rund jeszcze to 1,2 McTapper 3,5 Diaz a 4 gdzieś pomiędzy także blisko blisko.

    Gratulacje dla obu wojowników.

  219. nooodles

    pff dla mnie ta walka była chujowa. Mcgregor juz plywal pod koniec 2 rundy, Nate juz prawie go mial w trzeciej. Myslalem, ze Diaz w mistrzowskich spokojnie sobie juz go rozpyka a tu nagle tez nagle opadł. Nie jestem fanem teorii spiskowych ale tak jak mówił Florian, moze sobie zaczął wyobrazac jakąs trzecią walkę i ile pieniedzy zarobi.

    Mam podobne zdanie na temat tej walki.

    Myslę że Diaz miał go pod koniec drugiej i mógł go skończyć. Tak się jednak nie stało a szkoda. Wszystko mi w typerze praktycznie weszło ironicznie poza tą jedną walką… Czekam na 3kę jak Nate ponownie skończy tego samozwańczego króla. Prawda jest taka że średnia z obu starć i tak jest na korzysć Nate'a. Stockton 209 Motherfucker!

    A co do tych knockdownów to myślę że to bylo zamierzone żeby wciągnąć conora do gardy i go skończyć ponownie, a rudy się nie dał nabrać.
    Co do rund jeszcze to 1,2 McTapper 3,5 Diaz a 4 gdzieś pomiędzy także blisko blisko.

    Gratulacje dla obu wojowników.

  220. Tak jak mówiłem, to koniec ery McGregora. Już nie będzie takiego hype na jego walki, Janusze zobaczyli, że jest do pokonania i wygrywając nie zawsze będzie dominował rywali. Ogólnie nie wiem dlaczego wszystkim tak bardzo podobała się ta walka: padanie Diaza jak Mamed w pierwszej rundzie bo może McGregor się podpali i wleci w garde Nate, śmieszne uciekanie od walki w 4 i 5 rundzie przez Conorka. Jedyne czego nie można im odmówić to serca do walki. Naprawde w porównaniu do innych zawodników tej gali wypadli słabo.

  221. Na szczęście Conor po przegranej zszedł na ziemię. Miał wreszcie dobry gameplan. Obijał nogi Diaza i posłał go pare razy na deski. Wiedziałem, że go nie skończy, to jest praktycznie niemożliwe(pozdro Josh Thompson). Panowie pokazali sporo serca i walka była dobra.
    Co do samego uciekania Conora. Może pośmiejemy się też trochę z Condita, jak uciekał przed starszym Diazem? Aaa nie… bo tutaj każdy ma krótką pamięć.
    Moim zdaniem ta walka to było coś, bo raczej nie pamiętam, żeby ktoś poszedł 2 kategorię wyżej i wygrał.

  222. Na szczęście Conor po przegranej zszedł na ziemię. Miał wreszcie dobry gameplan. Obijał nogi Diaza i posłał go pare razy na deski. Wiedziałem, że go nie skończy, to jest praktycznie niemożliwe(pozdro Josh Thompson). Panowie pokazali sporo serca i walka była dobra.
    Co do samego uciekania Conora. Może pośmiejemy się też trochę z Condita, jak uciekał przed starszym Diazem? Aaa nie… bo tutaj każdy ma krótką pamięć.
    Moim zdaniem ta walka to było coś, bo raczej nie pamiętam, żeby ktoś poszedł 2 kategorię wyżej i wygrał.

  223. Zbychu

    Naprawde w porównaniu do innych zawodników tej gali wypadli słabo.

    A wg mnie jak na razie silny kandydat do walki roku

  224. Zbychu

    Naprawde w porównaniu do innych zawodników tej gali wypadli słabo.

    A wg mnie jak na razie silny kandydat do walki roku

  225. Masta

    Ciężko mi to sobie wyobrazić, przy ich sile ciosu czy warunkach Aldo. Conor nokautuje cała 66, Nejta nie skończył ale znokdaunowal chyba ze 3 razy i bardzo obił co tez bardzo na pewno go osłabiło, i bylo widac jak chwilami wyraźnie zwalniał, na co na pewno miały wpływ celne mocne ciosy na korpus i zalewająca oczy krew. Najbardziej groźny w stójce wydawalby mi sie Barboza, ale okopujący cały czas Diaza i unikając bezpośrednich wymian.

    Podałem tylko gości z piórkowej. W lekkiej jest kilku przeciwników, którzy mogliby stanowić inne zagrożenie, niż tylko nokaut (Nurmagomedov).

  226. Masta

    Ciężko mi to sobie wyobrazić, przy ich sile ciosu czy warunkach Aldo. Conor nokautuje cała 66, Nejta nie skończył ale znokdaunowal chyba ze 3 razy i bardzo obił co tez bardzo na pewno go osłabiło, i bylo widac jak chwilami wyraźnie zwalniał, na co na pewno miały wpływ celne mocne ciosy na korpus i zalewająca oczy krew. Najbardziej groźny w stójce wydawalby mi sie Barboza, ale okopujący cały czas Diaza i unikając bezpośrednich wymian.

    Podałem tylko gości z piórkowej. W lekkiej jest kilku przeciwników, którzy mogliby stanowić inne zagrożenie, niż tylko nokaut (Nurmagomedov).

  227. Shajs

    Podałem tylko gości z piórkowej. W lekkiej jest kilku przeciwników, którzy mogliby stanowić inne zagrożenie, niż tylko nokaut (Nurmagomedov).

    Wiadomo, ale mam na mysli walkę na nogach;)

  228. Shajs

    Podałem tylko gości z piórkowej. W lekkiej jest kilku przeciwników, którzy mogliby stanowić inne zagrożenie, niż tylko nokaut (Nurmagomedov).

    Wiadomo, ale mam na mysli walkę na nogach;)

  229. Norbert

    Spodziewałem się dużo więcej po obu szczególnie Diaz wyglądał fatalnie w tej walce.

    Fatalnie to chyba złe słowo 😛

  230. Norbert

    Spodziewałem się dużo więcej po obu szczególnie Diaz wyglądał fatalnie w tej walce.

    Fatalnie to chyba złe słowo 😛

  231. Niesamowita dyspozycja McGregora, wrócić w taki sposób po takim wpierdolu jaki dostał w 1 walce – prawdziwy mistrz. No i w samej walce wrócił po tej ciężkiej 3 rundzie. Stawiałem kasę na Diaza ale to była tak dobra walka, że wbite.

  232. Niesamowita dyspozycja McGregora, wrócić w taki sposób po takim wpierdolu jaki dostał w 1 walce – prawdziwy mistrz. No i w samej walce wrócił po tej ciężkiej 3 rundzie. Stawiałem kasę na Diaza ale to była tak dobra walka, że wbite.

  233. defthomas

    Niesamowita dyspozycja McGregora, wrócić w taki sposób po takim wpierdolu jaki dostał w 1 walce – prawdziwy mistrz. No i w samej walce wrócił po tej ciężkiej 3 rundzie. Stawiałem kasę na Diaza ale to była tak dobra walka, że wbite.

    Jak nie teraz to kiedy? #emotki

  234. defthomas

    Niesamowita dyspozycja McGregora, wrócić w taki sposób po takim wpierdolu jaki dostał w 1 walce – prawdziwy mistrz. No i w samej walce wrócił po tej ciężkiej 3 rundzie. Stawiałem kasę na Diaza ale to była tak dobra walka, że wbite.

    Jak nie teraz to kiedy? #emotki

  235. Nie wiem gdzie Conor uciekał. Kombinacja i odejście na bezpieczny dystans, Co prawda nie tak zajebiscie jak Dominick Cruz ale on jest niepowtarzalny. Niektórzy by chcieli aby nawet unikow nie robił tylko amortyzowal ciosy swoją złotą broda, albo robił wymiany niczym melendez vs Sanchez

  236. Nie wiem gdzie Conor uciekał. Kombinacja i odejście na bezpieczny dystans, Co prawda nie tak zajebiscie jak Dominick Cruz ale on jest niepowtarzalny. Niektórzy by chcieli aby nawet unikow nie robił tylko amortyzowal ciosy swoją złotą broda, albo robił wymiany niczym melendez vs Sanchez

  237. KO-hunter

    Nie wiem gdzie Conor uciekał. Kombinacja i odejście na bezpieczny dystans, Co prawda nie tak zajebiscie jak Dominick Cruz ale on jest niepowtarzalny. Niektórzy by chcieli aby nawet unikow nie robił tylko amortyzowal ciosy swoją złotą broda, albo robił wymiany niczym melendez vs Sanchez

    2 pierwsze rundy to były arcydzieło, całkowicie wyłączył z gry Diaza. Jeśli ktoś narzeka na Conora po tej walce to naprawdę ma nierealne wymagania albo stracił na zakładach więcej kasy ode mnie 😆

  238. KO-hunter

    Nie wiem gdzie Conor uciekał. Kombinacja i odejście na bezpieczny dystans, Co prawda nie tak zajebiscie jak Dominick Cruz ale on jest niepowtarzalny. Niektórzy by chcieli aby nawet unikow nie robił tylko amortyzowal ciosy swoją złotą broda, albo robił wymiany niczym melendez vs Sanchez

    2 pierwsze rundy to były arcydzieło, całkowicie wyłączył z gry Diaza. Jeśli ktoś narzeka na Conora po tej walce to naprawdę ma nierealne wymagania albo stracił na zakładach więcej kasy ode mnie 😆

  239. A co tu nagle wyjebało tyle oplotów :boss: . " Beznadziejny Diaz / Słaba walka / Słaby Conor / Jego walki już nie jarają " Haha niceee. To samo było mówione po pierwszej walce z Diazem…

  240. A co tu nagle wyjebało tyle oplotów :boss: . " Beznadziejny Diaz / Słaba walka / Słaby Conor / Jego walki już nie jarają " Haha niceee. To samo było mówione po pierwszej walce z Diazem…

  241. @defthomas Dyspozycja Conora dla Ciebie była aż tak zachwycająca ? Bez hejtu, bo jak dla mnie 2 pierwsze rundy bardzo dobre i w zasadzie tyle. Tak jak pisałem progres taktyczny i walka na plus ale to raczej nie był mistrzowski poziom. Całkiem poważnie pytam, co w jego postawie było fenomenalnego ?

  242. RoryRGC

    @defthomas Dyspozycja Conora dla Ciebie była aż tak zachwycająca ? Bez hejtu, bo jak dla mnie 2 pierwsze rundy bardzo dobre i w zasadzie tyle. Tak jak pisałem progres taktyczny i walka na plus ale to raczej nie był mistrzowski poziom. Całkiem poważnie pytam, co w jego postawie było fenomenalnego ?

    Z pamięci – 3 razy posadził Diaza na dupie, Diaz nie zadał żadnego znaczącego ciosu, taktycznie wyłączył prawą nogę Diaza z gry itd. Dla mnie to było naprawdę świetne a dodatkowo wchodził do ringu z zawodnikiem który mu spuścił wpierdol 5 miesięcy wcześniej.

  243. RoryRGC

    @defthomas Dyspozycja Conora dla Ciebie była aż tak zachwycająca ? Bez hejtu, bo jak dla mnie 2 pierwsze rundy bardzo dobre i w zasadzie tyle. Tak jak pisałem progres taktyczny i walka na plus ale to raczej nie był mistrzowski poziom. Całkiem poważnie pytam, co w jego postawie było fenomenalnego ?

    Z pamięci – 3 razy posadził Diaza na dupie, Diaz nie zadał żadnego znaczącego ciosu, taktycznie wyłączył prawą nogę Diaza z gry itd. Dla mnie to było naprawdę świetne a dodatkowo wchodził do ringu z zawodnikiem który mu spuścił wpierdol 5 miesięcy wcześniej.

  244. @defthomas Diaz nie zadał żadnego znaczącego ciosu ? Tutaj się nie zgodzę, Diaz w klinczu coś tam robił, parę ciosów w stójce też weszło, agresja i kontrola oktagonu czasem też była widoczna nie uważasz ?  Pomijając Diaza czy to, że wygrał splitem z gościem którym przegrał wcześniejszą walkę to powód do zachwytu ? Czasami takie rzeczy zdarzają się w MMA  i nie sądziłem że będzie to wielkie halo w kontekście walki Conora 'żywej legendy', 'króla' 🙂 Jeszcze raz powtórzę, że walka na duży plus dla Conora ale do fenomenu 'troszeczkę' brakowało.  Chyba, że czegoś nie widzę 🙂

  245. Jak dla mnie to walka dość słaba, prowadzona w wolnym tempie. Myślałem że Diaz utrzyma dobre tempo przez całą walkę, a on nawet nie rozwinął dobrego tempa. Dwa kroki Conora w tył i 15 sekund z rundy stracone zanim Diaz do niego dochodził. Liczyłem na więcej ze strony Natea, nie do tego nas przyzwyczaił. Werdykt zasłużony dla Conora, ale z przebiegu walki nie wróżył bym mu większych sukcesów w lekkiej albo tym bardziej w półśredniej. Ciekawe czy teraz Conor będzie wracał do piórkowej?

  246. Jak dla mnie to walka dość słaba, prowadzona w wolnym tempie. Myślałem że Diaz utrzyma dobre tempo przez całą walkę, a on nawet nie rozwinął dobrego tempa. Dwa kroki Conora w tył i 15 sekund z rundy stracone zanim Diaz do niego dochodził. Liczyłem na więcej ze strony Natea, nie do tego nas przyzwyczaił. Werdykt zasłużony dla Conora, ale z przebiegu walki nie wróżył bym mu większych sukcesów w lekkiej albo tym bardziej w półśredniej. Ciekawe czy teraz Conor będzie wracał do piórkowej?

  247. defthomas

    Z pamięci – 3 razy posadził Diaza na dupie, Diaz nie zadał żadnego znaczącego ciosu, taktycznie wyłączył prawą nogę Diaza z gry itd. Dla mnie to było naprawdę świetne a dodatkowo wchodził do ringu z zawodnikiem który mu spuścił wpierdol 5 miesięcy wcześniej.

    Statystycy UFC twierdzą, że to Diaz w drugiej rundzie zadał więcej znaczących ciosów. Chyba, że Twoja definicja znaczącego ciosu zakłada, że dupa musi dotknąć ziemi.

  248. defthomas

    Z pamięci – 3 razy posadził Diaza na dupie, Diaz nie zadał żadnego znaczącego ciosu, taktycznie wyłączył prawą nogę Diaza z gry itd. Dla mnie to było naprawdę świetne a dodatkowo wchodził do ringu z zawodnikiem który mu spuścił wpierdol 5 miesięcy wcześniej.

    Statystycy UFC twierdzą, że to Diaz w drugiej rundzie zadał więcej znaczących ciosów. Chyba, że Twoja definicja znaczącego ciosu zakłada, że dupa musi dotknąć ziemi.

  249. Nie ma co sie doszukiwać teorii spiskowych. Conor wygrał zasłużenie. Nie mogę uwierzyć, ze to pisze ale taka prawda. Zawodnik, któremu cisnę od początku założenia tutaj konta w tej walce naprawde mi zaimponował. Walczył mądrze, oszczędzał siły, miał niezły gameplan a i cardio było właściwe. Wg mnie wygrał 1, 2 i 4 runde. Co do Diaz'a, na którego tak liczyłem to troche rozczarował. Powinien wywierać presje już po trzeciej rundzie cały czas. Jak dla mnie niepotrzebne były też te długie przepychanki w klinczu. Diaz próbował obalać, Conor bronił i w efekcie nikt pewnie nie punktował. Gdyby Diaz zamiast tego napierał kombinacjami ciosów to może on by ugrał decyzje. Co by nie narzekać, pisać, mówić to walka naprawde niezła. Szacunek się obu fighterom należy.

  250. Blackadder

    Statystycy UFC twierdzą, że to Diaz w drugiej rundzie zadał więcej znaczących ciosów. Chyba, że Twoja definicja znaczącego ciosu zakłada, że dupa musi dotknąć ziemi.

    Przykro mi nie oglądałem tej walki patrząc na statystki po walce jeśli to ma sens 😀 Źle napisałem, chodziło mi oczywiście o pierwszą fazę walki gdzie Conor wyraźnie dominował. Przed chwilą sprawdziłem i rzeczywiście Nate zaczął odrabiać pod koniec 2 rundy i wtedy zaliczył większość tych ciosów.

  251. Blackadder

    Statystycy UFC twierdzą, że to Diaz w drugiej rundzie zadał więcej znaczących ciosów. Chyba, że Twoja definicja znaczącego ciosu zakłada, że dupa musi dotknąć ziemi.

    Przykro mi nie oglądałem tej walki patrząc na statystki po walce jeśli to ma sens 😀 Źle napisałem, chodziło mi oczywiście o pierwszą fazę walki gdzie Conor wyraźnie dominował. Przed chwilą sprawdziłem i rzeczywiście Nate zaczął odrabiać pod koniec 2 rundy i wtedy zaliczył większość tych ciosów.

  252. Odespałem nocke i dorzuce swoje. Stawiałem kasę na Diaza. Był blisko skończenia gdzieś tam w 3rd chyba. Decyzja dobra. Connor miętkim dydkiem nie jest.

  253. Odespałem nocke i dorzuce swoje. Stawiałem kasę na Diaza. Był blisko skończenia gdzieś tam w 3rd chyba. Decyzja dobra. Connor miętkim dydkiem nie jest.

  254. moim zdaniem walka była bliska ,werdykt mógł pójść w 2 strony (pisze to jako koleś który kibicował Diazowi staram się być obiektywny 🙂 ) co do Conora mega progres wyszedł żeby wygrać szacun , Conor zaskoczył mnie swoim kardio i te niskie kopnięcia (strategie miał bardzo dobrą) .  Co do Diaza oczekiwałem trochę od niego więcej  w 5 rundzie spodziewałem się że będzie lepszy pod względem kondycyjnym , co do tych 3 nokdaunów wydaje mi się że Nate celowo mógł upaść po ciosach Conora żeby wciągnąć w grę parterową (jak kiedyś robił to Werdum ).Samo starcie spełniło moje oczekiwania , walka była bardzo ciekawa i emocjonująca , gratulacje dla Diaza i Conora  pokazali co to jest mma i jak to trzeba robić  .

  255. kovalek2

    Odespałem nocke i dorzuce swoje. Stawiałem kasę na Diaza. Był blisko skończenia gdzieś tam w 3rd chyba. Decyzja dobra. Connor miętkim dydkiem nie jest.

    Ale Conor też miał okazję skończyć walkę wcześniej kiedy Nate siadł po raz kolejny na dupie i było widać że jest mocno zamroczony, tylko dał mu wstać wtedy i chciał się dalej bić w stójcę.

  256. kovalek2

    Odespałem nocke i dorzuce swoje. Stawiałem kasę na Diaza. Był blisko skończenia gdzieś tam w 3rd chyba. Decyzja dobra. Connor miętkim dydkiem nie jest.

    Ale Conor też miał okazję skończyć walkę wcześniej kiedy Nate siadł po raz kolejny na dupie i było widać że jest mocno zamroczony, tylko dał mu wstać wtedy i chciał się dalej bić w stójcę.

  257. RoryRGC

    @defthomas Diaz nie zadał żadnego znaczącego ciosu ? Tutaj się nie zgodzę, Diaz w klinczu coś tam robił, parę ciosów w stójce też weszło, agresja i kontrola oktagonu czasem też była widoczna nie uważasz ?

    Całkiem możliwe, walkę oglądałem skacząc z ekscytacji hehe Muszę obejrzeć ją ponownie na spokojnie ale tak to zapamiętałem że pierwsza faza walki to dominacja Conora.

  258. RoryRGC

    @defthomas Diaz nie zadał żadnego znaczącego ciosu ? Tutaj się nie zgodzę, Diaz w klinczu coś tam robił, parę ciosów w stójce też weszło, agresja i kontrola oktagonu czasem też była widoczna nie uważasz ?

    Całkiem możliwe, walkę oglądałem skacząc z ekscytacji hehe Muszę obejrzeć ją ponownie na spokojnie ale tak to zapamiętałem że pierwsza faza walki to dominacja Conora.

  259. Deadpool_89

    Nie ma co sie doszukiwać teorii spiskowych. Conor wygrał zasłużenie. Nie mogę uwierzyć, ze to pisze ale taka prawda. Zawodnik, któremu cisnę od początku założenia tutaj konta w tej walce naprawde mi zaimponował. Walczył mądrze, oszczędzał siły, miał niezły gameplan a i cardio było właściwe. Wg mnie wygrał 1, 2 i 4 runde. Co do Diaz'a, na którego tak liczyłem to troche rozczarował. Powinien wywierać presje już po trzeciej rundzie cały czas. Jak dla mnie niepotrzebne były też te długie przepychanki w klinczu. Diaz próbował obalać, Conor bronił i w efekcie nikt pewnie nie punktował. Gdyby Diaz zamiast tego napierał kombinacjami ciosów to może on by ugrał decyzje. Co by nie narzekać, pisać, mówić to walka naprawde niezła. Szacunek się obu fighterom należy.

    Kim jesteś i co zrobiłeś z deadpoolem?

  260. Deadpool_89

    Nie ma co sie doszukiwać teorii spiskowych. Conor wygrał zasłużenie. Nie mogę uwierzyć, ze to pisze ale taka prawda. Zawodnik, któremu cisnę od początku założenia tutaj konta w tej walce naprawde mi zaimponował. Walczył mądrze, oszczędzał siły, miał niezły gameplan a i cardio było właściwe. Wg mnie wygrał 1, 2 i 4 runde. Co do Diaz'a, na którego tak liczyłem to troche rozczarował. Powinien wywierać presje już po trzeciej rundzie cały czas. Jak dla mnie niepotrzebne były też te długie przepychanki w klinczu. Diaz próbował obalać, Conor bronił i w efekcie nikt pewnie nie punktował. Gdyby Diaz zamiast tego napierał kombinacjami ciosów to może on by ugrał decyzje. Co by nie narzekać, pisać, mówić to walka naprawde niezła. Szacunek się obu fighterom należy.

    Kim jesteś i co zrobiłeś z deadpoolem?

  261. Walkę najlepiej podsumował Luke Thomas:

    Jeden i drugi pokazali elementy gry, w których są wybitni. Obaj mieli też momenty, w których biła po oczach ich nieporadność.

  262. Walkę najlepiej podsumował Luke Thomas:

    Jeden i drugi pokazali elementy gry, w których są wybitni. Obaj mieli też momenty, w których biła po oczach ich nieporadność.

  263. mnih3.0

    Walkę najlepiej podsumował Luke Thomas:

    Jeden i drugi pokazali elementy gry, w których są wybitni. Obaj mieli też momenty, w których biła po oczach ich nieporadność.

    Nie nazwałbym tego nieporadnością, ale "człowieczeństwem". Gdyby obaj byli mocni w tym, w czym są i jeszcze na dodatek nie mieli tych kilku niedociągnięć, to ciężko byłoby ich nazwać ludźmi.

  264. mnih3.0

    Walkę najlepiej podsumował Luke Thomas:

    Jeden i drugi pokazali elementy gry, w których są wybitni. Obaj mieli też momenty, w których biła po oczach ich nieporadność.

    Czy mi się wydawało tylko, że Nate był trochę wolniejszy niż podczas walk w lekkiej? Ruszał się trochę jak taki ogr a nie jak lekki 😀

  265. defthomas

    tak to zapamiętałem że pierwsza faza walki to dominacja Conora.

    Tutaj się zgodzę, zaskoczyła mnie taktyka Conora 🙂 Rzucanie mikrofonem i robienie z siebie pajaca przed walką powoduje, że nie mogę go polubić ale szacuneczek za plan taktyczny i piąteczkę po walce 🙂

    @defthomas Też miałem takie wrażenie, myślę że te niskie kopnięcia zrobiły swoje. Nawet jeśli mocno go nie uszkodziły gdzieś z tyłu głowy Diaz miał zakodowane, że Conor może skontrować jego dwójki właśnie niskim kopnięciem.

  266. defthomas

    Ale Conor też miał okazję skończyć walkę wcześniej kiedy Nate siadł po raz kolejny na dupie i było widać że jest mocno zamroczony, tylko dał mu wstać wtedy i chciał się
    dalej bić w stójcę.

    No, 1sza runda, to wpierdol dla Diaza był. Connor chyba nie chciał schodzić na glebę, innego wytłumaczenia nie widzę.

  267. defthomas

    Czy mi się wydawało tylko, że Nate był trochę wolniejszy niż podczas walk w lekkiej? Ruszał się trochę jak taki ogr a nie jak lekki 😀

    Mnie zaskoczyła 4 runda. Miał Conora na tacy,a Nate jakby się wypompował.

  268. defthomas

    Czy mi się wydawało tylko, że Nate był trochę wolniejszy niż podczas walk w lekkiej? Ruszał się trochę jak taki ogr a nie jak lekki 😀

    Wydaje mi się, że CMcG totalnie wybijał go z rytmu. W pierwszej walce Nate dość szybko znalazł odpowiedni dystans i prostymi rozbił Irlandczyka. Być może było coś w tej gadce Conora o zlekceważeniu przeciwnika? Minionego poranka jeżeli Amerykanin gdzieś realnie zagrażał to był to jedynie klincz. I tu widzę właśnie nieporadności obu:

    1. Amerykanina w dystansie: oczywiście z drugiej strony to czym najbardziej imponuje Conor to "czutka" i tym razem był cierpliwy oraz zdyscyplinowany nie dając się wykazać długim łapskom Nate'a. Brakło tam jednak pomysłu i kolejny raz wychodzi na to, że boks braci Diaz choć niewygodny to jednak jednowymiarowy.
    2. Irlandczyka w klinczu: wiadomym jednak jest różnica w rozmiarach, więc chyba rozsądnym wyjściem było skupić się na obronie obaleń; mimo wszystko gdy Conor starał się dociskać przeciwnika do siatki to imo wyglądało to parodystycznie
  269. Trudno też doszukać się istotnej przewagi fizycznej Diaza, Conor dość swobodnie wychodził z klinczu i bronił obaleń.

  270. lemmy

    Trudno też doszukać się istotnej przewagi fizycznej Diaza, Conor dość swobodnie wychodził z klinczu i bronił obaleń.

    No właśnie to mnie zastanawia. Diaz w klinczu potrafił się wykazywać jedynie serią ciosów po zerwaniach. Dlatego myślę, że Conor skupił się na zneutralizowaniu i świetnie mu to wyszło. Tym bardziej zarówno on, jak i jego równie wyszczekany trener mi zaimponowali: McGregor był świetnie przygotowany praktycznie w każdym aspekcie.

  271. gsp199991

    moim zdaniem walka była bliska ,werdykt mógł pójść w 2 strony (pisze to jako koleś który kibicował Diazowi staram się być obiektywny 🙂 ) co do Conora mega progres wyszedł żeby wygrać szacun , Conor zaskoczył mnie swoim kardio i te niskie kopnięcia (strategie miał bardzo dobrą) . Co do Diaza oczekiwałem trochę od niego więcej w 5 rundzie spodziewałem się że będzie lepszy pod względem kondycyjnym , co do tych 3 nokdaunów wydaje mi się że Nate celowo mógł upaść po ciosach Conora żeby wciągnąć w grę parterową (jak kiedyś robił to Werdum ).
    Samo starcie spełniło moje oczekiwania , walka była bardzo ciekawa i emocjonująca , gratulacje dla Diaza i Conora pokazali co to jest mma i jak to trzeba robić .

    Wow to mówi ludzkim głosem.

  272. @RoryRGC dowiedz sie czym jest split

    @gsp199991 teoria o specjalnym kladzeniu sie po ciosach zeby wciagnac w gre parterowa to jedna z glupszych na tym forum. Ok, zakladajac ze tak bylo w 1rundzie to serio wierzysz w to ze gosc dawalby swiadomie zapisac swojemu przeciwnikowi na kartach nokdauny dwukrotnie wiedzac ze juz za 1szym razem nie ma zamiaru wchodzic do parteru?

  273. mnih3.0

    Tym bardziej zarówno on, jak i jego równie wyszczekany trener mi zaimponowali: McGregor był świetnie przygotowany praktycznie w każdym aspekcie.

    Dobra obrona obaleń to fakt, nawet raz sam sprowadził 🙂 Jednak wg mnie Nate zrobił robotę w klinczu jak na swoje możliwości oczywiście. Nie mógł sprowadzić ale dociskał i świetnie pracował głową. Skupił się na obronie sprowadzeń ale był dociskany i troszkę zbierał. Podobały mi się kolana Diaza bo wiem z doświadczenia, że trochę ważą i na rozerwaniu też fajnie pracował.

    @Charles Bronson Sędzia dał dał remis, faktycznie masz rację 🙂

  274. Charles Bronson

    @RoryRGC dowiedz sie czym jest split

    @gsp199991 teoria o specjalnym kladzeniu sie po ciosach zeby wciagnac w gre parterowa to jedna z glupszych na tym forum. Ok, zakladajac ze tak bylo w 1rundzie to serio wierzysz w to ze gosc dawalby swiadomie zapisac swojemu przeciwnikowi na kartach nokdauny dwukrotnie wiedzac ze juz za 1szym razem nie ma zamiaru wchodzic do parteru?

    to jest moje zdanie , może dałby się nabrać kto wie ? może liczył na to że nabierze Conora i że go wciągnie w zasadzke , choć mogło być tak że cios Conora poprostu swoje warzyły

  275. Świetna walka. McGregor zaimponował mi przede wszystkim tym, że pomimo narosłych emocji przełknął troszkę ego i wyszedł do starcia z planem. Low kicki, krótkie akcje bokserskie z doskoku, spokój, kiedy Nate lądował na deskach i zalotnie zapraszał do parteru – było ciężko, była wojna ale nie widzę kontrowersji w kwestii wyniku. Na upartego można by dać remis, ale 10-8 dla Diaza w trzeciej rundzie byłoby, moim zdaniem, naciągane.

    Zarazem smak zwycięstwo musi być dla Conora słodko-gorzki. Nie było zapowiadanej egzekucji, ucina się wątek narracji pt. "zlekceważyłem go, ale w rewanżu go zabiję". Conor uderzył wczoraj w sufit – marzenia o pasie wagi półśredniej raczej się nie spełnią. Gość jest bez wątpienia prze-ujem, ma morderczy cios, ale wyżej LW nie podskoczy. Nie wierzę, że Nate ważył wczoraj 90 kg ( te 200 funtów, o których mówił Conor), nie wierzę, że sam Irlandczyk nie przyciął ze trzech kilo wody.

    Ja chcę w przyszłym roku walki McGregor – Nurmagomiedow.:fingers:

  276. koper

    Ja chcę w przyszłym roku walki McGregor – Nurmagomiedow.:fingers:

    O ile Nate ze względu na serducho i charakter był mega niewygodnym przeciwnikiem,o tyle Nurma by był stylistycznym koszmarem.
    Oj zobaczył bym tą walkę.
    A że obaj mają dużo do powiedzenia zawsze,to starcie zaczęło by się już na konferencjach.

  277. Charles Bronson

    teoria o specjalnym kladzeniu sie po ciosach zeby wciagnac w gre parterowa to jedna z glupszych na tym forum. Ok, zakladajac ze tak bylo w 1rundzie to serio wierzysz w to ze gosc dawalby swiadomie zapisac swojemu przeciwnikowi na kartach nokdauny dwukrotnie wiedzac ze juz za 1szym razem nie ma zamiaru wchodzic do parteru?

    Ej, a Werdum vs Overeem/Fedor? Przecież tam udawanie nokdaunów to szczwane metody wciągające w parter.
    A Fikajłow vs Aziz? Heheheh:mamed:

    Nie no, bekę sę robię, te nokdauny na Nacie były legitne, poza jednym, bodajże w drugiej rundzie – tam faktycznie wyglądało, jakby chciał wciągnąć Conora w parter i trochę "podkoloryzował". Ale to tylko moje subiektywne odczucie.

  278. Hajlajt dla ancymonów sugerujących ustawkę i symulowanie nokdaunów przez Diaza. Są fragmenty w zwolnionym tempie, patrzcie lapsy uważnie:}

  279. Hajlajt dla ancymonów sugerujących ustawkę i symulowanie nokdaunów przez Diaza. Są fragmenty w zwolnionym tempie, patrzcie lapsy uważnie:}

  280. Masta

    Hajlajt dla ancymonów sugerujących ustawkę i symulowanie nokdaunów przez Diaza. Są fragmenty w zwolnionym tempie, patrzcie lapsy uważnie:}

    Przejebany ma boks Król. Nie dziwie się, że zjadł i wysrał całą wage piórkową 😀

  281. Masta

    Hajlajt dla ancymonów sugerujących ustawkę i symulowanie nokdaunów przez Diaza. Są fragmenty w zwolnionym tempie, patrzcie lapsy uważnie:}

    #nikogo :DC:

  282. Comber

    #nikogo :DC:

    Jasne, wiadomka:D

    Shoocker

    Przejebany ma boks Król. Nie dziwie się, że zjadł i wysrał całą wage piórkową 😀

    Nikt tak nie skatował do tej pory twardogłowego Nejta, faktów nienawistnicy nie wypaczą!:D

  283. Shoocker

    Przejebany ma boks Król. Nie dziwie się, że zjadł i wysrał całą wage piórkową 😀

    Nikt tak nie skatował do tej pory twardogłowego Nejta, faktów nienawistnicy nie wypaczą!:D

  284. Masta

    Nikt tak nie skatował do tej pory twardogłowego Nejta, faktów nienawistnicy nie wypaczą!:D

    to idzie w obie strony

  285. Gaara

    to idzie w obie strony

    Dlatego te wymiany były takie zajebiste, świetne zestawienie wizualnie i marketingowo. Wiadomo, ze było kilka słabszych momentów, ale ja jestem usatysfakcjonowany.

  286. Co Nate stanął w 4 rundzie to ja dalej nie wiem WTF? Przecież Conor od końcówki 2 rundy ledwo stał ze zmęczenia…

    Shoocker

    Moim zdaniem ta walka to było coś, bo raczej nie pamiętam, żeby ktoś poszedł 2 kategorię wyżej i wygrał.

    Nie pamiętasz bo nikt nie miał ani możliwości ani chęci na takie walki. Co w tym dziwnego jakby przykladowo Mysza pocisnal Caraway'a w piórkowej, Cruz Lamasa w lekkiej, czy Rockhold BADERA w ciężkiej? Wszystkie przykłady to podobny kaliber zetawien.

  287. Obejrzałem jeszcze raz walkę i nadal się jaram. Wyrównana, techniczna wojna. Chciałbym, żeby tak większość walk wyglądała.

  288. Ta walka pokazala, ze Rudy nie ma za bardzo czego szukac w 155, a o mierzeniu sie z dzikami ze 170 to juz nie wspomne.
    Tak na marginesie to chetnie bym zobaczyl jego wystep z Donaldem. Rudy wakuje pas i z Kowbojem bije sie o TS.

  289. 1 runda Conor, 2 i 3 runda Nate, 4 runda Conor, piąta Nate. Ja tak odebrałem i punktowałbym rundy. Ciężki równoważyć ciosy, czas kontroli pod siatką czy wywierania presji. Takie było jednak moje odczucie. Dla mnie to Nate jest mentalnym zwycięzca tej walki. Rzut na koniec był kropką nad i. Gdy doszło do decyzji jednak to czułem, że nie dadzą tego Nejtowi. No i I wasn't surprised…

  290. Born2kill

    Rzut na koniec był kropką nad i.

    Albo aktem desperacji, ale to każdy inaczej widzi. 😎
    2.runda Nate? Ilość ciosów znaczących zbliżona, dwa nokdauny, żaden z zawodników nie dominował i nie miał kontroli. :confused:

  291. Po oglądnięciu 2 raz walki dokładnie powiem tyle ( Polecam oglądnięcie bez komentarza na głucho). Z tą drógą dla Nate'a to ciężko. Można by się kłucić, że ta runda powinna być remisowa przez końcówkę w której wyrównał trochę sytuację Nate. Runda 4 też była blisko. Nate zadał tu też kilka dobrych ciosów w stójce i w klinczu raczej była jego przewaga, ta runda zdecydowanie bliżej niż 2. Nie rozumiem tylko dlaczego Nate nie dokończył dzieła z 3 rundy, widać było że odpuścił, może spowodowane było to ty, że został trafiony w korpus po którym dziwnie się uginał jakby bojąc się następnego trafienia, kontuzja o której mówił? Kto wie. Runda pierwsza to nie była jakaś ogromna dominacja Conora. Nate kilka dobrych ciosów zadał kilka niskich kopnięć tak samo i ładnie kontrował. Gdyby nie upadł po jednym ciosie Nate runda była by nawet blisko a tak oczywiście dla Conora wyraźnie. 3 to całkowicie dla Nate'a, to co się działo pod siatką wyglądało jak egzekucja Conora, tu nie ma dwóch zdań. Co do 5 rundy runda na remis ale przez obalenie w końcówce i jakiś tam ground and pound jest to runda Nate'a. Także dla mnie Walka baaaardzo wyrównana. Po początkowej przewadze Conora puźniej było zupełnie inaczej. Do obrazu walki trzeba też doliczyć unikanie walki przez Conora, odwracanie się plecami od Nate'a i bieg w przeciwnym kierunku nie jest taktycznym poruszaniem się zasługującym na aplauz. Jest to unikanie walki w krytycznych momentach. Conor odnosił sukcesy kiedy Nate do nie naciskał sytuacja zminiała się dramatycznie kiedy Nate zaczynał. Dla mnie walka bardzo blisko, bliżej niż niektórzy tu i na facebooku twierdzą. Już napewno nie "The king is back" Because król był bardzo skończenia w 3 co było widać po nim i po jego narożniku po tej rundzie w i w jej trakcie w szczególności.

  292. FrankJaeger

    Do obrazu walki trzeba też doliczyć unikanie walki przez Conora, odwracanie się plecami od Nate'a i bieg w przeciwnym kierunku nie jest taktycznym poruszaniem się zasługującym na aplauz. Jest to unikanie walki w krytycznych momentach.

    Ale jak Bones zapierdala po klatce to jest ok 😀 Jezeli Król był bliski skończenia to co powiedzieć o Diazie który 3 razy siadał na dupie po ciosie?

  293. Masta

    Hajlajt dla ancymonów sugerujących ustawkę i symulowanie nokdaunów przez Diaza. Są fragmenty w zwolnionym tempie, patrzcie lapsy uważnie:}

    Z całej walki najbardziej podoba mi się ten knockdown, gdzie Diaz stoi za podwójną gardą, prawy, prawy, prawy, LEWY na takim przyśpieszeniu, idealnie w punkt – mistrzostwo !

    A co do tego, że nikt tak Nate nie sponiewierał, Thomsonowi się udało 😉

  294. Masta

    Hajlajt dla ancymonów sugerujących ustawkę i symulowanie nokdaunów przez Diaza. Są fragmenty w zwolnionym tempie, patrzcie lapsy uważnie:}

    Z całej walki najbardziej podoba mi się ten knockdown, gdzie Diaz stoi za podwójną gardą, prawy, prawy, prawy, LEWY na takim przyśpieszeniu, idealnie w punkt – mistrzostwo !

    A co do tego, że nikt tak Nate nie sponiewierał, Thomsonowi się udało 😉

  295. Pat Bateman

    Ta walka pokazala, ze Rudy nie ma za bardzo czego szukac w 155, a o mierzeniu sie z dzikami ze 170 to juz nie wspomne.
    Tak na marginesie to chetnie bym zobaczyl jego wystep z Donaldem. Rudy wakuje pas i z Kowbojem bije sie o TS.

    Co ta walka pokazała? :DC:
    Pokazała jedynie, że Diaz to mega twardy skurwiel, którego nie sposób znokautować. Nikt w lekkiej nie uciągnie tak ciosów Conora jak on, to pewne, a i w półśredniej pewnie niewielu by się znalazło. Problem może być w tym, że McGregor w półśredniej raczej faktycznie nie zrobi cardio na 3+ rundy, ale w lekkiej nie będzie raczej potrzebował tyle czasu żeby kogoś wyłączyć.

  296. Pat Bateman

    Ta walka pokazala, ze Rudy nie ma za bardzo czego szukac w 155, a o mierzeniu sie z dzikami ze 170 to juz nie wspomne.
    Tak na marginesie to chetnie bym zobaczyl jego wystep z Donaldem. Rudy wakuje pas i z Kowbojem bije sie o TS.

    Co ta walka pokazała? :DC:
    Pokazała jedynie, że Diaz to mega twardy skurwiel, którego nie sposób znokautować. Nikt w lekkiej nie uciągnie tak ciosów Conora jak on, to pewne, a i w półśredniej pewnie niewielu by się znalazło. Problem może być w tym, że McGregor w półśredniej raczej faktycznie nie zrobi cardio na 3+ rundy, ale w lekkiej nie będzie raczej potrzebował tyle czasu żeby kogoś wyłączyć.

  297. Masta

    I wszystkie się nie odbyły. Bardzo podobne.

    Czego nie zrozumiałeś? Przecież napisałem, że się nie odbyły, bo po pierwsze nie były potrzebne nikomu takie zestawienia, a po drugie nikt nie ma takiej siły przebicia jak Conor, żeby walczyć z kim chce i w jakiej wadze chce. A kaliber zestawień jest podobny, bo w każdym mistrz walczyłby z nr. 4 wagi wyższej. PS1 Bispinga nie liczę jako mistrza 😉 PS2 Wg. mnie Nate powinien być niżej niż nr.4 w lightweight…

  298. Masta

    I wszystkie się nie odbyły. Bardzo podobne.

    Czego nie zrozumiałeś? Przecież napisałem, że się nie odbyły, bo po pierwsze nie były potrzebne nikomu takie zestawienia, a po drugie nikt nie ma takiej siły przebicia jak Conor, żeby walczyć z kim chce i w jakiej wadze chce. A kaliber zestawień jest podobny, bo w każdym mistrz walczyłby z nr. 4 wagi wyższej. PS1 Bispinga nie liczę jako mistrza 😉 PS2 Wg. mnie Nate powinien być niżej niż nr.4 w lightweight…

  299. Wolek

    Czego nie zrozumiałeś? Przecież napisałem, że się nie odbyły, bo po pierwsze nie były potrzebne nikomu takie zestawienia, a po drugie nikt nie ma takiej siły przebicia jak Conor, żeby walczyć z kim chce i w jakiej wadze chce. A kaliber zestawień jest podobny, bo w każdym mistrz walczyłby z nr. 4 wagi wyższej. PS1 Bispinga nie liczę jako mistrza 😉 PS2 Wg. mnie Nate powinien być niżej niż nr.4 w lightweight…

    Dlaczego nie liczysz Bispinga jako mistrza?

  300. Wolek

    Czego nie zrozumiałeś? Przecież napisałem, że się nie odbyły, bo po pierwsze nie były potrzebne nikomu takie zestawienia, a po drugie nikt nie ma takiej siły przebicia jak Conor, żeby walczyć z kim chce i w jakiej wadze chce. A kaliber zestawień jest podobny, bo w każdym mistrz walczyłby z nr. 4 wagi wyższej. PS1 Bispinga nie liczę jako mistrza 😉 PS2 Wg. mnie Nate powinien być niżej niż nr.4 w lightweight…

    Dlaczego nie liczysz Bispinga jako mistrza?

  301. DiKaunt

    Co ta walka pokazała? :DC:
    Pokazała jedynie, że Diaz to mega twardy skurwiel, którego nie sposób znokautować. Nikt w lekkiej nie uciągnie tak ciosów Conora jak on, to pewne, a i w półśredniej pewnie niewielu by się znalazło. Problem może być w tym, że McGregor w półśredniej raczej faktycznie nie zrobi cardio na 3+ rundy, ale w lekkiej nie będzie raczej potrzebował tyle czasu żeby kogoś wyłączyć.

    Sam Conor powiedział, że Nate "kept coming". Twardy skurwiel i tyle. Propsy i szacunek dla Conora za to zwycięstwo pomimo mojej antypatii :applause:

  302. DiKaunt

    Co ta walka pokazała? :DC:
    Pokazała jedynie, że Diaz to mega twardy skurwiel, którego nie sposób znokautować. Nikt w lekkiej nie uciągnie tak ciosów Conora jak on, to pewne, a i w półśredniej pewnie niewielu by się znalazło. Problem może być w tym, że McGregor w półśredniej raczej faktycznie nie zrobi cardio na 3+ rundy, ale w lekkiej nie będzie raczej potrzebował tyle czasu żeby kogoś wyłączyć.

    Sam Conor powiedział, że Nate "kept coming". Twardy skurwiel i tyle. Propsy i szacunek dla Conora za to zwycięstwo pomimo mojej antypatii :applause:

  303. Walka bardzo dobra, popis umiejętności stójkowych obu zawodników, praktycznie bokserski pojedynek. Chyba pierwszy raz Conor stoczył prawdziwą wojnę. Niemniej, pomimo pewnej sympatii do Irola, nie jestem zachwycony jego postawą. Faktem jest, że w tej chwili oprócz Orła w lekkiej w UFC nie ma za bardzo zapasiorów i jego zestaw umiejętności może mu pozwolić nawet na zdobycie pasa (choć wątpię), ale nie widzę w nim potencjału na dominatora LW, a do półśredniej to zupełnie nie ma po co się wybierać. Jego styl jest najlepiej egzekwowalny w pojedynkach z mniejszymi przeciwnikami, a już w lekkiej Conor będzie miał po prostu przeciętne warunki fizyczne.

  304. Walka bardzo dobra, popis umiejętności stójkowych obu zawodników, praktycznie bokserski pojedynek. Chyba pierwszy raz Conor stoczył prawdziwą wojnę. Niemniej, pomimo pewnej sympatii do Irola, nie jestem zachwycony jego postawą. Faktem jest, że w tej chwili oprócz Orła w lekkiej w UFC nie ma za bardzo zapasiorów i jego zestaw umiejętności może mu pozwolić nawet na zdobycie pasa (choć wątpię), ale nie widzę w nim potencjału na dominatora LW, a do półśredniej to zupełnie nie ma po co się wybierać. Jego styl jest najlepiej egzekwowalny w pojedynkach z mniejszymi przeciwnikami, a już w lekkiej Conor będzie miał po prostu przeciętne warunki fizyczne.

  305. maniak19884

    A co do tego, że nikt tak Nate nie sponiewierał, Thomsonowi się udało 😉

    Jednak nikt go tak nie rozbił jak Conor 😀

  306. maniak19884

    A co do tego, że nikt tak Nate nie sponiewierał, Thomsonowi się udało 😉

    Jednak nikt go tak nie rozbił jak Conor 😀

  307. Charles Bronson

    Ale jak Bones zapierdala po klatce to jest ok 😀 Jezeli Król był bliski skończenia to co powiedzieć o Diazie który 3 razy siadał na dupie po ciosie?

    3 razy siadał ale nie był pół przytomny itp. Padał odrazu do gardy. Zraniony pewnie był ale nie był na granicy KO skoro trzeźwo myślał i praktycznie odrazu był gotów wstać. Conor w pierwszej walce dostał mocniej bo aż zatańczył jak sam mówi "chicken dance". To Conor dostawał w 3 rundzie 30 ciosów pod siatką bez odpowiedzi. Nie mam nic przeciwko Conorowi bo go lubię ale on nic wielkiego nie pokazał wbrew temu co niektórzy twierdzą. W pierwszej i w tej walce pękał pod presją Diaza, dawał się okładać i to się nie zmieniło. Nikt jeszcze nie wywierał na nim takiej presji jak Diaz. I jedyne w czym naprawdę był skuteczny to kontra lewą ręką przy jab'ie Diaza jak w pierwszej ( nie wiem czemu jego camp tego nie poprawił w stosunku do 1 walki bo to było ewidentne) i low kicki dodał. To wszystko.

  308. Charles Bronson

    Ale jak Bones zapierdala po klatce to jest ok 😀 Jezeli Król był bliski skończenia to co powiedzieć o Diazie który 3 razy siadał na dupie po ciosie?

    3 razy siadał ale nie był pół przytomny itp. Padał odrazu do gardy. Zraniony pewnie był ale nie był na granicy KO skoro trzeźwo myślał i praktycznie odrazu był gotów wstać. Conor w pierwszej walce dostał mocniej bo aż zatańczył jak sam mówi "chicken dance". To Conor dostawał w 3 rundzie 30 ciosów pod siatką bez odpowiedzi. Nie mam nic przeciwko Conorowi bo go lubię ale on nic wielkiego nie pokazał wbrew temu co niektórzy twierdzą. W pierwszej i w tej walce pękał pod presją Diaza, dawał się okładać i to się nie zmieniło. Nikt jeszcze nie wywierał na nim takiej presji jak Diaz. I jedyne w czym naprawdę był skuteczny to kontra lewą ręką przy jab'ie Diaza jak w pierwszej ( nie wiem czemu jego camp tego nie poprawił w stosunku do 1 walki bo to było ewidentne) i low kicki dodał. To wszystko.

  309. DiKaunt

    Nikt w lekkiej nie uciągnie tak ciosów Conora jak on, to pewne, a i w półśredniej pewnie niewielu by się znalazło. Problem może być w tym, że McGregor w półśredniej raczej faktycznie nie zrobi cardio na 3+ rundy, ale w lekkiej nie będzie raczej potrzebował tyle czasu żeby kogoś wyłączyć.

    Podkreślę, że Conor ma świetną stójkę ale z tego co pamiętam im dalej w las tym więcej zbiera. W pierwszej walce zatańczył po ciosach Diaza, w drugiej mnie zaskoczył bo dość twardo stał na nogach po tej serii. Nie neguję całkowicie tego co piszesz ale wydaje mi się, że troszkę przesadziłeś.

  310. DiKaunt

    Nikt w lekkiej nie uciągnie tak ciosów Conora jak on, to pewne, a i w półśredniej pewnie niewielu by się znalazło. Problem może być w tym, że McGregor w półśredniej raczej faktycznie nie zrobi cardio na 3+ rundy, ale w lekkiej nie będzie raczej potrzebował tyle czasu żeby kogoś wyłączyć.

    Podkreślę, że Conor ma świetną stójkę ale z tego co pamiętam im dalej w las tym więcej zbiera. W pierwszej walce zatańczył po ciosach Diaza, w drugiej mnie zaskoczył bo dość twardo stał na nogach po tej serii. Nie neguję całkowicie tego co piszesz ale wydaje mi się, że troszkę przesadziłeś.

  311. FrankJaeger

    3 razy siadał ale nie był pół przytomny itp. Padał odrazu do gardy. Zraniony pewnie był ale nie był na granicy KO skoro trzeźwo myślał i praktycznie odrazu był gotów wstać. Conor w pierwszej walce dostał mocniej bo aż zatańczył jak sam mówi "chicken dance". To Conor dostawał w 3 rundzie 30 ciosów pod siatką bez odpowiedzi. Nie mam nic przeciwko Conorowi bo go lubię ale on nic wielkiego nie pokazał wbrew temu co niektórzy twierdzą. W pierwszej i w tej walce pękał pod presją Diaza, dawał się okładać i to się nie zmieniło. Nikt jeszcze nie wywierał na nim takiej presji jak Diaz. I jedyne w czym naprawdę był skuteczny to kontra lewą ręką przy jab'ie Diaza jak w pierwszej ( nie wiem czemu jego camp tego nie poprawił w stosunku do 1 walki bo to było ewidentne) i low kicki dodał. To wszystko.

    No z 30 ciosami bez odpowiedzi troche cie ponioslo bo jezeli byl bliski skonczenia to jakim cudem robil mimo wszystko szybkie zejscia pod ciosami.

  312. FrankJaeger

    3 razy siadał ale nie był pół przytomny itp. Padał odrazu do gardy. Zraniony pewnie był ale nie był na granicy KO skoro trzeźwo myślał i praktycznie odrazu był gotów wstać. Conor w pierwszej walce dostał mocniej bo aż zatańczył jak sam mówi "chicken dance". To Conor dostawał w 3 rundzie 30 ciosów pod siatką bez odpowiedzi. Nie mam nic przeciwko Conorowi bo go lubię ale on nic wielkiego nie pokazał wbrew temu co niektórzy twierdzą. W pierwszej i w tej walce pękał pod presją Diaza, dawał się okładać i to się nie zmieniło. Nikt jeszcze nie wywierał na nim takiej presji jak Diaz. I jedyne w czym naprawdę był skuteczny to kontra lewą ręką przy jab'ie Diaza jak w pierwszej ( nie wiem czemu jego camp tego nie poprawił w stosunku do 1 walki bo to było ewidentne) i low kicki dodał. To wszystko.

    No z 30 ciosami bez odpowiedzi troche cie ponioslo bo jezeli byl bliski skonczenia to jakim cudem robil mimo wszystko szybkie zejscia pod ciosami.

  313. Kolega wyżej liczy te ciosy niczym Janisz jak Bedorf okładał Mcsweneya czy jak mu tam było… Diaz zjebał wtedy sprawę i to ostro bo z takich krótkich ciosów to siły było niczym u bobasa.

  314. Kolega wyżej liczy te ciosy niczym Janisz jak Bedorf okładał Mcsweneya czy jak mu tam było… Diaz zjebał wtedy sprawę i to ostro bo z takich krótkich ciosów to siły było niczym u bobasa.

  315. NATE DIAZ – CONOR MCGREGOR 49-48! Nate wygrał moim zdaniem :joer: Walki są oceniane na gorąco przez sędziów i ja też tak robię

  316. NATE DIAZ – CONOR MCGREGOR 49-48! Nate wygrał moim zdaniem :joer: Walki są oceniane na gorąco przez sędziów i ja też tak robię

  317. Charles Bronson

    No z 30 ciosami bez odpowiedzi troche cie ponioslo bo jezeli byl bliski skonczenia to jakim cudem robil mimo wszystko szybkie zejscia pod ciosami.

    Grubas

    Kolega wyżej liczy te ciosy niczym Janisz jak Bedorf okładał Mcsweneya czy jak mu tam było… Diaz zjebał wtedy sprawę i to ostro bo z takich krótkich ciosów to siły było niczym u bobasa.

    Już dokładnie jak mogę podaje. 1:40 do końca rundy 2 Nate dochodzi do głosu, zaczyna w stójce Conor wygląda na bezradnego i zaczyna te swoje ucieczki., dochodzi do klinczu w końcówce 2 rundy pod siatką Nate zadał około 20 uderzeń dużo takich małych klepnięć NIE liczyłem do tego a one też zabierają oddech ( każdy kto kiedyś chociaż raz takie dostawał to wie, że nawet takie coś upuścić krwi z nosa może i swoje zajmuje). Plus Conor był mega bezradny. 3 runda końcówka pod siatką 38 (około) ciosów zadanych, nie liczyłem tych krótkich w większości, gdybym wszystko policzył było by ok 50. Każdy cios ma swoją wagę przypominam nawet te co wydają się lekkie szczególnie Z PRZED TV. To nie musi być cios Rumble żeby zrobił krzywde bez przesady.

    Co z tego że robił zejścia, to nie znaczy, że to co przygarnął na fejsa było powiewem wiatru. Cios to cios nawet takie krótkie człowiek czuje jako wstrząs mniejszy lub większy. Tym bardziej jeśli zadawany jest z taką częstotliwoscią.

  318. Charles Bronson

    No z 30 ciosami bez odpowiedzi troche cie ponioslo bo jezeli byl bliski skonczenia to jakim cudem robil mimo wszystko szybkie zejscia pod ciosami.

    Grubas

    Kolega wyżej liczy te ciosy niczym Janisz jak Bedorf okładał Mcsweneya czy jak mu tam było… Diaz zjebał wtedy sprawę i to ostro bo z takich krótkich ciosów to siły było niczym u bobasa.

    Już dokładnie jak mogę podaje. 1:40 do końca rundy 2 Nate dochodzi do głosu, zaczyna w stójce Conor wygląda na bezradnego i zaczyna te swoje ucieczki., dochodzi do klinczu w końcówce 2 rundy pod siatką Nate zadał około 20 uderzeń dużo takich małych klepnięć NIE liczyłem do tego a one też zabierają oddech ( każdy kto kiedyś chociaż raz takie dostawał to wie, że nawet takie coś upuścić krwi z nosa może i swoje zajmuje). Plus Conor był mega bezradny. 3 runda końcówka pod siatką 38 (około) ciosów zadanych, nie liczyłem tych krótkich w większości, gdybym wszystko policzył było by ok 50. Każdy cios ma swoją wagę przypominam nawet te co wydają się lekkie szczególnie Z PRZED TV. To nie musi być cios Rumble żeby zrobił krzywde bez przesady.

    Co z tego że robił zejścia, to nie znaczy, że to co przygarnął na fejsa było powiewem wiatru. Cios to cios nawet takie krótkie człowiek czuje jako wstrząs mniejszy lub większy. Tym bardziej jeśli zadawany jest z taką częstotliwoscią.

  319. Charles Bronson

    Dobra ale juz nie wmawiaj ze przez te ciosy byl bliski skonczenia 😀

    No tego to nie wiem, bo w jego głowie nie byłem. Jedyne co mogę oceniać to mowa ciała. I to moja PRYWATNA ocena zaznaczam :). Więc ja jestem zdania, że Conor wyglądał po końcówce 2 i po 3 rundzie dużo gorzej ( nie chodzi mi o wizualne sprawy, bo to potrafi czasami zakłamać obraz, niektórzy łatwiej łapią rozcięcia inni trudniej, a niekórych możesz lac i mają tak kuloodporne ryje, że za dużo będzie nie widać ) od Diaza, było to widać po jego minie w narożniku po obu rundach, i po tym co mówił do Conora jego team szczególnie po 3 rundzie. Podczas gdy Nate po każdym upadnięciu był gotowy i napewno nie wyglądał na bezradnego. Moja opinia 🙂

  320. Charles Bronson

    Dobra ale juz nie wmawiaj ze przez te ciosy byl bliski skonczenia 😀

    No tego to nie wiem, bo w jego głowie nie byłem. Jedyne co mogę oceniać to mowa ciała. I to moja PRYWATNA ocena zaznaczam :). Więc ja jestem zdania, że Conor wyglądał po końcówce 2 i po 3 rundzie dużo gorzej ( nie chodzi mi o wizualne sprawy, bo to potrafi czasami zakłamać obraz, niektórzy łatwiej łapią rozcięcia inni trudniej, a niekórych możesz lac i mają tak kuloodporne ryje, że za dużo będzie nie widać ) od Diaza, było to widać po jego minie w narożniku po obu rundach, i po tym co mówił do Conora jego team szczególnie po 3 rundzie. Podczas gdy Nate po każdym upadnięciu był gotowy i napewno nie wyglądał na bezradnego. Moja opinia 🙂

  321. Charles Bronson

    Dobra ale juz nie wmawiaj ze przez te ciosy byl bliski skonczenia 😀

    No tego to nie wiem, bo w jego głowie nie byłem. Jedyne co mogę oceniać to mowa ciała. I to moja PRYWATNA ocena zaznaczam :). Więc ja jestem zdania, że Conor wyglądał po końcówce 2 i po 3 rundzie dużo gorzej ( nie chodzi mi o wizualne sprawy, bo to potrafi czasami zakłamać obraz, niektórzy łatwiej łapią rozcięcia inni trudniej, a niekórych możesz lac i mają tak kuloodporne ryje, że za dużo będzie nie widać ) od Diaza, było to widać po jego minie w narożniku po obu rundach, i po tym co mówił do Conora jego team szczególnie po 3 rundzie. Podczas gdy Nate po każdym upadnięciu był gotowy i napewno nie wyglądał na bezradnego. Moja opinia 🙂

  322. Wolek

    Czego nie zrozumiałeś? Przecież napisałem, że się nie odbyły, bo po pierwsze nie były potrzebne nikomu takie zestawienia, a po drugie nikt nie ma takiej siły przebicia jak Conor, żeby walczyć z kim chce i w jakiej wadze chce. A kaliber zestawień jest podobny, bo w każdym mistrz walczyłby z nr. 4 wagi wyższej. PS1 Bispinga nie liczę jako mistrza 😉 PS2 Wg. mnie Nate powinien być niżej niż nr.4 w lightweight…

    Rozumiem kaliber w kontekście rankingowym, ale zasadnicze są tu rodzaje tych zestawień i nie musiałoby to być takie oczywiste gdyby na tym nr 4 znajdowali się nie tylko więksi ale też trudni stylistycznie zawodnicy. Nejt to nie najlepszy zawodnik w swojej kategorii, ale to koszmar stylistyczny dla Conora.

    "Co w tym dziwnego jakby", rzecz w tym że musiałby się te walki odbyć, a tak to nie jest to wszystko takie oczywiste. W ich pierwszej walce dla większości formalnością było, ze wygra mistrz piórkowej bo to "tylko" Nejt z top 5, a jak się skończyło wszyscy wiemy….

    Ale racja nikt by się nie zdziwił jakby wspomniani mistrzowie to powygrywali, ale tak jak wspomniał @Shoocker jest to ewenement w UFC, który sie wydarzył wiec można o nim mówić, o reszcie można sobie tylko gdybać;)

    Kurwa trochę Born Stajl:D

  323. Wolek

    Czego nie zrozumiałeś? Przecież napisałem, że się nie odbyły, bo po pierwsze nie były potrzebne nikomu takie zestawienia, a po drugie nikt nie ma takiej siły przebicia jak Conor, żeby walczyć z kim chce i w jakiej wadze chce. A kaliber zestawień jest podobny, bo w każdym mistrz walczyłby z nr. 4 wagi wyższej. PS1 Bispinga nie liczę jako mistrza 😉 PS2 Wg. mnie Nate powinien być niżej niż nr.4 w lightweight…

    Rozumiem kaliber w kontekście rankingowym, ale zasadnicze są tu rodzaje tych zestawień i nie musiałoby to być takie oczywiste gdyby na tym nr 4 znajdowali się nie tylko więksi ale też trudni stylistycznie zawodnicy. Nejt to nie najlepszy zawodnik w swojej kategorii, ale to koszmar stylistyczny dla Conora.

    "Co w tym dziwnego jakby", rzecz w tym że musiałby się te walki odbyć, a tak to nie jest to wszystko takie oczywiste. W ich pierwszej walce dla większości formalnością było, ze wygra mistrz piórkowej bo to "tylko" Nejt z top 5, a jak się skończyło wszyscy wiemy….

    Ale racja nikt by się nie zdziwił jakby wspomniani mistrzowie to powygrywali, ale tak jak wspomniał @Shoocker jest to ewenement w UFC, który sie wydarzył wiec można o nim mówić, o reszcie można sobie tylko gdybać;)

    Kurwa trochę Born Stajl:D

  324. Wolek

    Czego nie zrozumiałeś? Przecież napisałem, że się nie odbyły, bo po pierwsze nie były potrzebne nikomu takie zestawienia, a po drugie nikt nie ma takiej siły przebicia jak Conor, żeby walczyć z kim chce i w jakiej wadze chce. A kaliber zestawień jest podobny, bo w każdym mistrz walczyłby z nr. 4 wagi wyższej. PS1 Bispinga nie liczę jako mistrza 😉 PS2 Wg. mnie Nate powinien być niżej niż nr.4 w lightweight…

    Rozumiem kaliber w kontekście rankingowym, ale zasadnicze są tu rodzaje tych zestawień i nie musiałoby to być takie oczywiste gdyby na tym nr 4 znajdowali się nie tylko więksi ale też trudni stylistycznie zawodnicy. Nejt to nie najlepszy zawodnik w swojej kategorii, ale to koszmar stylistyczny dla Conora.

    "Co w tym dziwnego jakby", rzecz w tym że musiałby się te walki odbyć, a tak to nie jest to wszystko takie oczywiste. W ich pierwszej walce dla większości formalnością było, ze wygra mistrz piórkowej bo to "tylko" Nejt z top 5, a jak się skończyło wszyscy wiemy….

    Ale racja nikt by się nie zdziwił jakby wspomniani mistrzowie to powygrywali, ale tak jak wspomniał @Shoocker jest to ewenement w UFC, który sie wydarzył wiec można o nim mówić, o reszcie można sobie tylko gdybać;)

    Kurwa trochę Born Stajl:D

  325. FrankJaeger

    No tego to nie wiem, bo w jego głowie nie byłem. Jedyne co mogę oceniać to mowa ciała. I to moja PRYWATNA ocena zaznaczam :). Więc ja jestem zdania, że Conor wyglądał po końcówce 2 i po 3 rundzie dużo gorzej ( nie chodzi mi o wizualne sprawy, bo to potrafi czasami zakłamać obraz, niektórzy łatwiej łapią rozcięcia inni trudniej, a niekórych możesz lac i mają tak kuloodporne ryje, że za dużo będzie nie widać ) od Diaza, było to widać po jego minie w narożniku po obu rundach, i po tym co mówił do Conora jego team szczególnie po 3 rundzie. Podczas gdy Nate po każdym upadnięciu był gotowy i napewno nie wyglądał na bezradnego. Moja opinia 🙂

    Dobra, mniejsza o to.

    Czarny pasior, a jeszcze Oplot! ??:benny::benny:
    Wpadnij do tematu powitalnego (patrz moja sygna) i opisz nam swój przypadek.
    Yo

  326. FrankJaeger

    No tego to nie wiem, bo w jego głowie nie byłem. Jedyne co mogę oceniać to mowa ciała. I to moja PRYWATNA ocena zaznaczam :). Więc ja jestem zdania, że Conor wyglądał po końcówce 2 i po 3 rundzie dużo gorzej ( nie chodzi mi o wizualne sprawy, bo to potrafi czasami zakłamać obraz, niektórzy łatwiej łapią rozcięcia inni trudniej, a niekórych możesz lac i mają tak kuloodporne ryje, że za dużo będzie nie widać ) od Diaza, było to widać po jego minie w narożniku po obu rundach, i po tym co mówił do Conora jego team szczególnie po 3 rundzie. Podczas gdy Nate po każdym upadnięciu był gotowy i napewno nie wyglądał na bezradnego. Moja opinia 🙂

    Dobra, mniejsza o to.

    Czarny pasior, a jeszcze Oplot! ??:benny::benny:
    Wpadnij do tematu powitalnego (patrz moja sygna) i opisz nam swój przypadek.
    Yo

  327. FrankJaeger

    No tego to nie wiem, bo w jego głowie nie byłem. Jedyne co mogę oceniać to mowa ciała. I to moja PRYWATNA ocena zaznaczam :). Więc ja jestem zdania, że Conor wyglądał po końcówce 2 i po 3 rundzie dużo gorzej ( nie chodzi mi o wizualne sprawy, bo to potrafi czasami zakłamać obraz, niektórzy łatwiej łapią rozcięcia inni trudniej, a niekórych możesz lac i mają tak kuloodporne ryje, że za dużo będzie nie widać ) od Diaza, było to widać po jego minie w narożniku po obu rundach, i po tym co mówił do Conora jego team szczególnie po 3 rundzie. Podczas gdy Nate po każdym upadnięciu był gotowy i napewno nie wyglądał na bezradnego. Moja opinia 🙂

    Dobra, mniejsza o to.

    Czarny pasior, a jeszcze Oplot! ??:benny::benny:
    Wpadnij do tematu powitalnego (patrz moja sygna) i opisz nam swój przypadek.
    Yo

  328. kaczka41

    Dobra, mniejsza o to.

    Czarny pasior, a jeszcze Oplot! ??:benny::benny:
    Wpadnij do tematu powitalnego (patrz moja sygna) i opisz nam swój przypadek.
    Yo

    A Ja mogę do Ciebie wpaść Kaczorku ?

  329. kaczka41

    Dobra, mniejsza o to.

    Czarny pasior, a jeszcze Oplot! ??:benny::benny:
    Wpadnij do tematu powitalnego (patrz moja sygna) i opisz nam swój przypadek.
    Yo

    A Ja mogę do Ciebie wpaść Kaczorku ?

  330. kaczka41

    Dobra, mniejsza o to.

    Czarny pasior, a jeszcze Oplot! ??:benny::benny:
    Wpadnij do tematu powitalnego (patrz moja sygna) i opisz nam swój przypadek.
    Yo

    A Ja mogę do Ciebie wpaść Kaczorku ?

  331. DiKaunt

    Dlaczego nie liczysz Bispinga jako mistrza?

    Bo uważam, że Rockhold ma większe umiejętności, lepsze warunki fizyczne i w ogóle większe szanse na walkę z kimś z wyższej kategorii. Dlatego jego zestawiłem z Baderem a nie Bispinga.

  332. DiKaunt

    Dlaczego nie liczysz Bispinga jako mistrza?

    Bo uważam, że Rockhold ma większe umiejętności, lepsze warunki fizyczne i w ogóle większe szanse na walkę z kimś z wyższej kategorii. Dlatego jego zestawiłem z Baderem a nie Bispinga.

  333. DiKaunt

    Dlaczego nie liczysz Bispinga jako mistrza?

    Bo uważam, że Rockhold ma większe umiejętności, lepsze warunki fizyczne i w ogóle większe szanse na walkę z kimś z wyższej kategorii. Dlatego jego zestawiłem z Baderem a nie Bispinga.

  334. Jak mozna nazywac krolem goscia, ktorego giermek wyglada i walczy… jakby jeszcze nie wynalezli co to kurwa walka? :crazy:

  335. Jak mozna nazywac krolem goscia, ktorego giermek wyglada i walczy… jakby jeszcze nie wynalezli co to kurwa walka? :crazy:

  336. Jak mozna nazywac krolem goscia, ktorego giermek wyglada i walczy… jakby jeszcze nie wynalezli co to kurwa walka? :crazy:

  337. Born2kill

    1 runda Conor, 2 i 3 runda Nate, 4 runda Conor, piąta Nate. Ja tak odebrałem i punktowałbym rundy. Ciężki równoważyć ciosy, czas kontroli pod siatką czy wywierania presji. Takie było jednak moje odczucie. Dla mnie to Nate jest mentalnym zwycięzca tej walki. Rzut na koniec był kropką nad i. Gdy doszło do decyzji jednak to czułem, że nie dadzą tego Nejtowi. No i I wasn't surprised…

    Czułeś, bo patrzysz przez pryzmat uprzedzeń hejtera;)

    2 runda, więcej znaczących ciosów Konora, w tym 2 nokdauny. Może obejrzyj jeszcze raz, a nie snujesz teorie przekrętów.

  338. Born2kill

    1 runda Conor, 2 i 3 runda Nate, 4 runda Conor, piąta Nate. Ja tak odebrałem i punktowałbym rundy. Ciężki równoważyć ciosy, czas kontroli pod siatką czy wywierania presji. Takie było jednak moje odczucie. Dla mnie to Nate jest mentalnym zwycięzca tej walki. Rzut na koniec był kropką nad i. Gdy doszło do decyzji jednak to czułem, że nie dadzą tego Nejtowi. No i I wasn't surprised…

    Czułeś, bo patrzysz przez pryzmat uprzedzeń hejtera;)

    2 runda, więcej znaczących ciosów Konora, w tym 2 nokdauny. Może obejrzyj jeszcze raz, a nie snujesz teorie przekrętów.

  339. Born2kill

    1 runda Conor, 2 i 3 runda Nate, 4 runda Conor, piąta Nate. Ja tak odebrałem i punktowałbym rundy. Ciężki równoważyć ciosy, czas kontroli pod siatką czy wywierania presji. Takie było jednak moje odczucie. Dla mnie to Nate jest mentalnym zwycięzca tej walki. Rzut na koniec był kropką nad i. Gdy doszło do decyzji jednak to czułem, że nie dadzą tego Nejtowi. No i I wasn't surprised…

    Czułeś, bo patrzysz przez pryzmat uprzedzeń hejtera;)

    2 runda, więcej znaczących ciosów Konora, w tym 2 nokdauny. Może obejrzyj jeszcze raz, a nie snujesz teorie przekrętów.

  340. Wolek

    Bo uważam, że Rockhold ma większe umiejętności, lepsze warunki fizyczne i w ogóle większe szanse na walkę z kimś z wyższej kategorii. Dlatego jego zestawiłem z Baderem a nie Bispinga.

    Okej. 🙂

  341. Wolek

    Bo uważam, że Rockhold ma większe umiejętności, lepsze warunki fizyczne i w ogóle większe szanse na walkę z kimś z wyższej kategorii. Dlatego jego zestawiłem z Baderem a nie Bispinga.

    Okej. 🙂

  342. Wolek

    Bo uważam, że Rockhold ma większe umiejętności, lepsze warunki fizyczne i w ogóle większe szanse na walkę z kimś z wyższej kategorii. Dlatego jego zestawiłem z Baderem a nie Bispinga.

    Okej. 🙂

  343. Dobre troche z zalatujące romantyzmem podsumowanie walki, z ostatnim twierdzeniem się nie zgadzam ale ogólnie łapie gość ducha tej walki.

  344. Dobre troche z zalatujące romantyzmem podsumowanie walki, z ostatnim twierdzeniem się nie zgadzam ale ogólnie łapie gość ducha tej walki.

  345. Dobre troche z zalatujące romantyzmem podsumowanie walki, z ostatnim twierdzeniem się nie zgadzam ale ogólnie łapie gość ducha tej walki.

  346. Masta

    Czułeś, bo patrzysz przez pryzmat uprzedzeń hejtera;)

    2 runda, więcej znaczących ciosów Konora, w tym 2 nokdauny. Może obejrzyj jeszcze raz, a nie snujesz teorie przekrętów.

    W mma nie ma nokdaunów, nie ma liczenia, więc to nie nokdaun. Conor mógł dobijać, a Nate nie miał 9 sekund na ogarnięcie się. Pamiętam rundę. Conor miał ją pod kontrolą. DO CZASU. "Nokdauny" jednak nie przekonały mnie, że jest blisko koniec walki tak jak moment, w którym to Nate trafił, przejął inicjatywę i zasypywał ciosami. Conor uciekał. Dla mnie to dało rundę drugą dla Nate'a. To jest walka, a nie konkurs na ocenę za poszczególne akcje 😉

  347. Masta

    Czułeś, bo patrzysz przez pryzmat uprzedzeń hejtera;)

    2 runda, więcej znaczących ciosów Konora, w tym 2 nokdauny. Może obejrzyj jeszcze raz, a nie snujesz teorie przekrętów.

    W mma nie ma nokdaunów, nie ma liczenia, więc to nie nokdaun. Conor mógł dobijać, a Nate nie miał 9 sekund na ogarnięcie się. Pamiętam rundę. Conor miał ją pod kontrolą. DO CZASU. "Nokdauny" jednak nie przekonały mnie, że jest blisko koniec walki tak jak moment, w którym to Nate trafił, przejął inicjatywę i zasypywał ciosami. Conor uciekał. Dla mnie to dało rundę drugą dla Nate'a. To jest walka, a nie konkurs na ocenę za poszczególne akcje 😉

  348. Masta

    Czułeś, bo patrzysz przez pryzmat uprzedzeń hejtera;)

    2 runda, więcej znaczących ciosów Konora, w tym 2 nokdauny. Może obejrzyj jeszcze raz, a nie snujesz teorie przekrętów.

    W mma nie ma nokdaunów, nie ma liczenia, więc to nie nokdaun. Conor mógł dobijać, a Nate nie miał 9 sekund na ogarnięcie się. Pamiętam rundę. Conor miał ją pod kontrolą. DO CZASU. "Nokdauny" jednak nie przekonały mnie, że jest blisko koniec walki tak jak moment, w którym to Nate trafił, przejął inicjatywę i zasypywał ciosami. Conor uciekał. Dla mnie to dało rundę drugą dla Nate'a. To jest walka, a nie konkurs na ocenę za poszczególne akcje 😉

  349. jihaad

    Albo aktem desperacji, ale to każdy inaczej widzi. 😎
    2.runda Nate? Ilość ciosów znaczących zbliżona, dwa nokdauny, żaden z zawodników nie dominował i nie miał kontroli. :confused:

    Aktem desperacji? To Conora jeśli już, bo przecież to on chciał rzucić, ale Nate to elegancko skontrował lądując bodajże w półgardzie. To jeszcze bardziej dobitnie podkreśliło rundę niż, gdyby po prostu Nate obalił.

  350. jihaad

    Albo aktem desperacji, ale to każdy inaczej widzi. 😎
    2.runda Nate? Ilość ciosów znaczących zbliżona, dwa nokdauny, żaden z zawodników nie dominował i nie miał kontroli. :confused:

    Aktem desperacji? To Conora jeśli już, bo przecież to on chciał rzucić, ale Nate to elegancko skontrował lądując bodajże w półgardzie. To jeszcze bardziej dobitnie podkreśliło rundę niż, gdyby po prostu Nate obalił.

  351. jihaad

    Albo aktem desperacji, ale to każdy inaczej widzi. 😎
    2.runda Nate? Ilość ciosów znaczących zbliżona, dwa nokdauny, żaden z zawodników nie dominował i nie miał kontroli. :confused:

    Aktem desperacji? To Conora jeśli już, bo przecież to on chciał rzucić, ale Nate to elegancko skontrował lądując bodajże w półgardzie. To jeszcze bardziej dobitnie podkreśliło rundę niż, gdyby po prostu Nate obalił.

  352. Born2kill

    W mma nie ma nokdaunów, nie ma liczenia, więc to nie nokdaun. Conor mógł dobijać, a Nate nie miał 9 sekund na ogarnięcie się. Pamiętam rundę. Conor miał ją pod kontrolą. DO CZASU. "Nokdauny" jednak nie przekonały mnie, że jest blisko koniec walki tak jak moment, w którym to Nate trafił, przejął inicjatywę i zasypywał ciosami. Conor uciekał. Dla mnie to dało rundę drugą dla Nate'a. To jest walka, a nie konkurs na ocenę za poszczególne akcje 😉

    To, że nie ma liczenia to nie znaczy ze niema nokdaunów 😀 Te "nokdauny" nie robią wrażenia na sędziach i ci wszyscy sędziowie i experci sie mylą bo Ty Bornik dałeś tę rundę dla Nejta. Do Nejta należała tylko końcówka tej rundy, to niestety za mało żeby ją wygrać.

  353. Born2kill

    W mma nie ma nokdaunów, nie ma liczenia, więc to nie nokdaun. Conor mógł dobijać, a Nate nie miał 9 sekund na ogarnięcie się. Pamiętam rundę. Conor miał ją pod kontrolą. DO CZASU. "Nokdauny" jednak nie przekonały mnie, że jest blisko koniec walki tak jak moment, w którym to Nate trafił, przejął inicjatywę i zasypywał ciosami. Conor uciekał. Dla mnie to dało rundę drugą dla Nate'a. To jest walka, a nie konkurs na ocenę za poszczególne akcje 😉

    To, że nie ma liczenia to nie znaczy ze niema nokdaunów 😀 Te "nokdauny" nie robią wrażenia na sędziach i ci wszyscy sędziowie i experci sie mylą bo Ty Bornik dałeś tę rundę dla Nejta. Do Nejta należała tylko końcówka tej rundy, to niestety za mało żeby ją wygrać.

  354. Born2kill

    W mma nie ma nokdaunów, nie ma liczenia, więc to nie nokdaun. Conor mógł dobijać, a Nate nie miał 9 sekund na ogarnięcie się. Pamiętam rundę. Conor miał ją pod kontrolą. DO CZASU. "Nokdauny" jednak nie przekonały mnie, że jest blisko koniec walki tak jak moment, w którym to Nate trafił, przejął inicjatywę i zasypywał ciosami. Conor uciekał. Dla mnie to dało rundę drugą dla Nate'a. To jest walka, a nie konkurs na ocenę za poszczególne akcje 😉

    To, że nie ma liczenia to nie znaczy ze niema nokdaunów 😀 Te "nokdauny" nie robią wrażenia na sędziach i ci wszyscy sędziowie i experci sie mylą bo Ty Bornik dałeś tę rundę dla Nejta. Do Nejta należała tylko końcówka tej rundy, to niestety za mało żeby ją wygrać.

  355. Masta

    To, że nie ma liczenia to nie znaczy ze niema nokdaunów 😀 Te "nokdauny" nie robią wrażenia na sędziach i ci wszyscy sędziowie i experci sie mylą bo Ty Bornik dałeś tę rundę dla Nejta. Do Nejta należała tylko końcówka tej rundy, to niestety za mało żeby ją wygrać.

    Robią wrażenie,patrząc bez totalnej wiedzy o tym kogo się ocenia tym bardziej. Ale w tej walce, tych dwóch osób, padanie na plecy to była furtka bezpieczeństwa dla Diaza. Tak jak była dla Werduma, gdy łapał Fedora. Taki knockdown, że po chwili Fedor klepał 😉 A pewnie też już punktowi go mu zaliczyli na swych megaobiektywnych kartach 😉 W MMA jest możliwość wykańczać rywala, jeśli się tego nie zrobi jednym ciosem w stylu np. Hunta.

    Mylą się, bo tak miało być. Wszyscy są zadowoleni. Nate z hajsu i potencjalnej kolejnej sumki za trylogię, której by nie było po drugiej wygranej. Conor, bo wygrał i zarobił. Sędziowie, bo pewnie też niemało przytulili za sędziowanie tak istotnej walki 😉 Więc ja się czepiam tego werdyktu. Wiem kto wygrał to i był mocniejszym fighterem tej nocy. Kto według mnie wygrał którą rundę. A tym punktowym chuj w dupę, oni dla mnie o niczym nie decydują. Dla fighterów już owszem 🙂 Ja widziałem walkę i zachowanie jednego i drugiego w trakcie i po. I nie chodzi o jedynie o podniesione przez obu ręce co jest wręcz standardem. I rozumiem walkę z kontry, Conor fajnie to robił pare razy, ale obracanie się totalnie do rywala tyłem by od niego odejść uważam za słabość większe niż polecenie na plecy w MMA (gdzie to nie oznacza końca walki) 🙂 A jak ktoś przed kimś spierdala mając rywala za plecami to nie mogę go uznać za fightera, który uważa się za lepszego od rywala. Tyle 🙂

    PS: Od dawna mówię, że nie powinno być punktowych, więc sram na takie werdykty po prostu 🙂 Nie chcę zakończeń takich walk w taki sposób. Właśnie dlatego, że potem potrzebne są jakieś trylogie itd. Bo są "niedomówienia" kto jest faktycznie lepszy. To jest żałosne, że po walce wciąż mamy jakieś wątpliwości 🙂 Walka ma je rozwiewać kurwa mać! 😀

  356. Masta

    To, że nie ma liczenia to nie znaczy ze niema nokdaunów 😀 Te "nokdauny" nie robią wrażenia na sędziach i ci wszyscy sędziowie i experci sie mylą bo Ty Bornik dałeś tę rundę dla Nejta. Do Nejta należała tylko końcówka tej rundy, to niestety za mało żeby ją wygrać.

    Robią wrażenie,patrząc bez totalnej wiedzy o tym kogo się ocenia tym bardziej. Ale w tej walce, tych dwóch osób, padanie na plecy to była furtka bezpieczeństwa dla Diaza. Tak jak była dla Werduma, gdy łapał Fedora. Taki knockdown, że po chwili Fedor klepał 😉 A pewnie też już punktowi go mu zaliczyli na swych megaobiektywnych kartach 😉 W MMA jest możliwość wykańczać rywala, jeśli się tego nie zrobi jednym ciosem w stylu np. Hunta.

    Mylą się, bo tak miało być. Wszyscy są zadowoleni. Nate z hajsu i potencjalnej kolejnej sumki za trylogię, której by nie było po drugiej wygranej. Conor, bo wygrał i zarobił. Sędziowie, bo pewnie też niemało przytulili za sędziowanie tak istotnej walki 😉 Więc ja się czepiam tego werdyktu. Wiem kto wygrał to i był mocniejszym fighterem tej nocy. Kto według mnie wygrał którą rundę. A tym punktowym chuj w dupę, oni dla mnie o niczym nie decydują. Dla fighterów już owszem 🙂 Ja widziałem walkę i zachowanie jednego i drugiego w trakcie i po. I nie chodzi o jedynie o podniesione przez obu ręce co jest wręcz standardem. I rozumiem walkę z kontry, Conor fajnie to robił pare razy, ale obracanie się totalnie do rywala tyłem by od niego odejść uważam za słabość większe niż polecenie na plecy w MMA (gdzie to nie oznacza końca walki) 🙂 A jak ktoś przed kimś spierdala mając rywala za plecami to nie mogę go uznać za fightera, który uważa się za lepszego od rywala. Tyle 🙂

    PS: Od dawna mówię, że nie powinno być punktowych, więc sram na takie werdykty po prostu 🙂 Nie chcę zakończeń takich walk w taki sposób. Właśnie dlatego, że potem potrzebne są jakieś trylogie itd. Bo są "niedomówienia" kto jest faktycznie lepszy. To jest żałosne, że po walce wciąż mamy jakieś wątpliwości 🙂 Walka ma je rozwiewać kurwa mać! 😀

  357. Masta

    To, że nie ma liczenia to nie znaczy ze niema nokdaunów 😀 Te "nokdauny" nie robią wrażenia na sędziach i ci wszyscy sędziowie i experci sie mylą bo Ty Bornik dałeś tę rundę dla Nejta. Do Nejta należała tylko końcówka tej rundy, to niestety za mało żeby ją wygrać.

    Robią wrażenie,patrząc bez totalnej wiedzy o tym kogo się ocenia tym bardziej. Ale w tej walce, tych dwóch osób, padanie na plecy to była furtka bezpieczeństwa dla Diaza. Tak jak była dla Werduma, gdy łapał Fedora. Taki knockdown, że po chwili Fedor klepał 😉 A pewnie też już punktowi go mu zaliczyli na swych megaobiektywnych kartach 😉 W MMA jest możliwość wykańczać rywala, jeśli się tego nie zrobi jednym ciosem w stylu np. Hunta.

    Mylą się, bo tak miało być. Wszyscy są zadowoleni. Nate z hajsu i potencjalnej kolejnej sumki za trylogię, której by nie było po drugiej wygranej. Conor, bo wygrał i zarobił. Sędziowie, bo pewnie też niemało przytulili za sędziowanie tak istotnej walki 😉 Więc ja się czepiam tego werdyktu. Wiem kto wygrał to i był mocniejszym fighterem tej nocy. Kto według mnie wygrał którą rundę. A tym punktowym chuj w dupę, oni dla mnie o niczym nie decydują. Dla fighterów już owszem 🙂 Ja widziałem walkę i zachowanie jednego i drugiego w trakcie i po. I nie chodzi o jedynie o podniesione przez obu ręce co jest wręcz standardem. I rozumiem walkę z kontry, Conor fajnie to robił pare razy, ale obracanie się totalnie do rywala tyłem by od niego odejść uważam za słabość większe niż polecenie na plecy w MMA (gdzie to nie oznacza końca walki) 🙂 A jak ktoś przed kimś spierdala mając rywala za plecami to nie mogę go uznać za fightera, który uważa się za lepszego od rywala. Tyle 🙂

    PS: Od dawna mówię, że nie powinno być punktowych, więc sram na takie werdykty po prostu 🙂 Nie chcę zakończeń takich walk w taki sposób. Właśnie dlatego, że potem potrzebne są jakieś trylogie itd. Bo są "niedomówienia" kto jest faktycznie lepszy. To jest żałosne, że po walce wciąż mamy jakieś wątpliwości 🙂 Walka ma je rozwiewać kurwa mać! 😀

  358. Born2kill

    Ale w tej walce, tych dwóch osób, padanie na plecy to była furtka bezpieczeństwa dla Diaza. Tak jak była dla Werduma, gdy łapał Fedora. Taki knockdown, że po chwili Fedor klepał 😉

    Wybacz Born, totalna brednia, mam czytać dalej bo jak reszta jest w tym tonie to mi się nie chce.. Bo to znaczy że powinieneś obejrzeć te akcje jeszcze raz, bo źle patrzyłeś. Pijany byłeś?:D

  359. Born2kill

    Ale w tej walce, tych dwóch osób, padanie na plecy to była furtka bezpieczeństwa dla Diaza. Tak jak była dla Werduma, gdy łapał Fedora. Taki knockdown, że po chwili Fedor klepał 😉

    Wybacz Born, totalna brednia, mam czytać dalej bo jak reszta jest w tym tonie to mi się nie chce.. Bo to znaczy że powinieneś obejrzeć te akcje jeszcze raz, bo źle patrzyłeś. Pijany byłeś?:D

  360. Born2kill

    Ale w tej walce, tych dwóch osób, padanie na plecy to była furtka bezpieczeństwa dla Diaza. Tak jak była dla Werduma, gdy łapał Fedora. Taki knockdown, że po chwili Fedor klepał 😉

    Wybacz Born, totalna brednia, mam czytać dalej bo jak reszta jest w tym tonie to mi się nie chce.. Bo to znaczy że powinieneś obejrzeć te akcje jeszcze raz, bo źle patrzyłeś. Pijany byłeś?:D

  361. Masta

    Wybacz Born, totalna brednia, mam czytać dalej bo jak reszta jest w tym tonie to mi się nie chce.. Bo to znaczy że powinieneś obejrzeć te akcje jeszcze raz, bo źle patrzyłeś. Pijany byłeś?:D

    Nie musisz jak nie chcesz. Mi się dyskutować nie chce. Chciałem jedynie napisać co o ty myślę 🙂 Wiem co widziałem, ale mam wyjebane na werdykty po niezdominowanych walkach. Dla mnie się liczy walka tym bardziej obecnie, gdy na nic nie ma już czasu 🙂 Fajnie, że była. Szkoda, że nie do końca rozwiązana jakbym sobie życzył…i ogólnie nierozwiązana, bo skończyła się, a niedomówienia są dalej. Tak czy siak widziałem kto się czuł pewniej, widziałem też jak Conor sprał twarz Nate'a. Tyle, że zdaje sobie sprawę, że Nate przyjął na twarz pewnie w życiu w chuj więcej ciosów niż taki Conor;] Choćby od starszego brata 😉 Nie dziwi mnie więc, że krwawi bardziej…Ale oczywiście można tego nie brać pod uwagę i mówić jak to jeden mocno bił, a drugi niezauważalnie 😉 Najlepsze jest jednak to, że obrażenia na korpusie są dużo mniej zauważalne i przez to u wielu widzów i sędziów mniej istotne. A wciąż pamiętam jeden prawy prosty na korpus Conora o Nate'a, po czym nagle zaczęły wchodzić ciosy na głowę, Conor się cofać. No, ale ciosu nie było, bo krwi nie ma…;) Efekt jakim było zachowanie Conora po akcji to już dla wielu nic 😉 Spoko. Jak kogoś cieszy takie rozstrzygnięcie i "W" po takiej walce to jego wybór. Mnie nie i czuję niedosyt 🙂 Tak po nokaucie w 13 sekund walki jak po wyrównanej dość pięciorundówce. Choć ta do takich wg mnie nie należała, każda runda dość prosta do oceny na moje doświadczenie z oglądania walk. Wiele pięciorundówek było bardziej wariackich do oceny, a wciąż któryś miał po nich L, a drugi W. Bez sensu 🙂

  362. Masta

    Wybacz Born, totalna brednia, mam czytać dalej bo jak reszta jest w tym tonie to mi się nie chce.. Bo to znaczy że powinieneś obejrzeć te akcje jeszcze raz, bo źle patrzyłeś. Pijany byłeś?:D

    Nie musisz jak nie chcesz. Mi się dyskutować nie chce. Chciałem jedynie napisać co o ty myślę 🙂 Wiem co widziałem, ale mam wyjebane na werdykty po niezdominowanych walkach. Dla mnie się liczy walka tym bardziej obecnie, gdy na nic nie ma już czasu 🙂 Fajnie, że była. Szkoda, że nie do końca rozwiązana jakbym sobie życzył…i ogólnie nierozwiązana, bo skończyła się, a niedomówienia są dalej. Tak czy siak widziałem kto się czuł pewniej, widziałem też jak Conor sprał twarz Nate'a. Tyle, że zdaje sobie sprawę, że Nate przyjął na twarz pewnie w życiu w chuj więcej ciosów niż taki Conor;] Choćby od starszego brata 😉 Nie dziwi mnie więc, że krwawi bardziej…Ale oczywiście można tego nie brać pod uwagę i mówić jak to jeden mocno bił, a drugi niezauważalnie 😉 Najlepsze jest jednak to, że obrażenia na korpusie są dużo mniej zauważalne i przez to u wielu widzów i sędziów mniej istotne. A wciąż pamiętam jeden prawy prosty na korpus Conora o Nate'a, po czym nagle zaczęły wchodzić ciosy na głowę, Conor się cofać. No, ale ciosu nie było, bo krwi nie ma…;) Efekt jakim było zachowanie Conora po akcji to już dla wielu nic 😉 Spoko. Jak kogoś cieszy takie rozstrzygnięcie i "W" po takiej walce to jego wybór. Mnie nie i czuję niedosyt 🙂 Tak po nokaucie w 13 sekund walki jak po wyrównanej dość pięciorundówce. Choć ta do takich wg mnie nie należała, każda runda dość prosta do oceny na moje doświadczenie z oglądania walk. Wiele pięciorundówek było bardziej wariackich do oceny, a wciąż któryś miał po nich L, a drugi W. Bez sensu 🙂

  363. Masta

    Wybacz Born, totalna brednia, mam czytać dalej bo jak reszta jest w tym tonie to mi się nie chce.. Bo to znaczy że powinieneś obejrzeć te akcje jeszcze raz, bo źle patrzyłeś. Pijany byłeś?:D

    Nie musisz jak nie chcesz. Mi się dyskutować nie chce. Chciałem jedynie napisać co o ty myślę 🙂 Wiem co widziałem, ale mam wyjebane na werdykty po niezdominowanych walkach. Dla mnie się liczy walka tym bardziej obecnie, gdy na nic nie ma już czasu 🙂 Fajnie, że była. Szkoda, że nie do końca rozwiązana jakbym sobie życzył…i ogólnie nierozwiązana, bo skończyła się, a niedomówienia są dalej. Tak czy siak widziałem kto się czuł pewniej, widziałem też jak Conor sprał twarz Nate'a. Tyle, że zdaje sobie sprawę, że Nate przyjął na twarz pewnie w życiu w chuj więcej ciosów niż taki Conor;] Choćby od starszego brata 😉 Nie dziwi mnie więc, że krwawi bardziej…Ale oczywiście można tego nie brać pod uwagę i mówić jak to jeden mocno bił, a drugi niezauważalnie 😉 Najlepsze jest jednak to, że obrażenia na korpusie są dużo mniej zauważalne i przez to u wielu widzów i sędziów mniej istotne. A wciąż pamiętam jeden prawy prosty na korpus Conora o Nate'a, po czym nagle zaczęły wchodzić ciosy na głowę, Conor się cofać. No, ale ciosu nie było, bo krwi nie ma…;) Efekt jakim było zachowanie Conora po akcji to już dla wielu nic 😉 Spoko. Jak kogoś cieszy takie rozstrzygnięcie i "W" po takiej walce to jego wybór. Mnie nie i czuję niedosyt 🙂 Tak po nokaucie w 13 sekund walki jak po wyrównanej dość pięciorundówce. Choć ta do takich wg mnie nie należała, każda runda dość prosta do oceny na moje doświadczenie z oglądania walk. Wiele pięciorundówek było bardziej wariackich do oceny, a wciąż któryś miał po nich L, a drugi W. Bez sensu 🙂

  364. Born2kill

    Wiem co widziałem,

    Ale czy rozumiesz, ze źle widziałeś? To nie jest niczyj wymysł, po prostu obejrzyj te akcje jeszcze raz, bo opierasz swoje wrażenia na błędnych obserwacjach.

    Pomogę Ci, żebyś nie musiał szukać, Diaz upadał bo otrzymał ciosy, które zatrzęsły jego głową, po jednym z ciosów nawet zatańczył. Nie klapnął sobie na mate, żeby sobie poleżeć.

  365. Born2kill

    Wiem co widziałem,

    Ale czy rozumiesz, ze źle widziałeś? To nie jest niczyj wymysł, po prostu obejrzyj te akcje jeszcze raz, bo opierasz swoje wrażenia na błędnych obserwacjach.

    Pomogę Ci, żebyś nie musiał szukać, Diaz upadał bo otrzymał ciosy, które zatrzęsły jego głową, po jednym z ciosów nawet zatańczył. Nie klapnął sobie na mate, żeby sobie poleżeć.

  366. Born2kill

    Wiem co widziałem,

    Ale czy rozumiesz, ze źle widziałeś? To nie jest niczyj wymysł, po prostu obejrzyj te akcje jeszcze raz, bo opierasz swoje wrażenia na błędnych obserwacjach.

    Pomogę Ci, żebyś nie musiał szukać, Diaz upadał bo otrzymał ciosy, które zatrzęsły jego głową, po jednym z ciosów nawet zatańczył. Nie klapnął sobie na mate, żeby sobie poleżeć.

  367. Masta

    Ale czy rozumiesz, ze źle widziałeś? To nie jest niczyj wymysł, po prostu obejrzyj te akcje jeszcze raz, bo opierasz swoje wrażenia na błędnych obserwacjach.

    Pomogę Ci, żebyś nie musiał szukać, Diaz upadał bo otrzymał ciosy, które zatrzęsły jego głową, po jednym z ciosów nawet zatańczył. Nie klapnął sobie na mate, żeby sobie poleżeć.

    Nie mówiłem, że on się kładł jak Mamed, mówiłem o tym, że Diaz lądował na plecach i był gotowy do dalszej walki…Po powstaniu już nie tańczył na nogach, więc mimo, że przyjął cios to daleko było wciąż do odcięcia mu prądu. Najbliżej, gdy został na nogach. Potem za każdym razem wolał wylądować na plecach …i wstać 😉 Zdecydowanie bliżej końca walki wg mnie było, gdy Conor był zasypywany pod siatką. Ciosy może niesupermocne, ale wiemy, że widząc nieodpowiadającego Conora i takie serie tylko dzięki temu, że więcej nie weszło zawdzięczamy, że walka trwała dalej.

    Diaz obrywał jak obrywał, ale wstawał i walczył dalej do przodu. Conor nie raz pokazał plecy rywalowi, unikał walki, miał przestoje, a Diaz nie. Dla mnie takie aspekty są bardziej logiczne do oceniania zwycięzcy rundy czy "matchupu" 🙂 Dobranoc.

  368. Masta

    Ale czy rozumiesz, ze źle widziałeś? To nie jest niczyj wymysł, po prostu obejrzyj te akcje jeszcze raz, bo opierasz swoje wrażenia na błędnych obserwacjach.

    Pomogę Ci, żebyś nie musiał szukać, Diaz upadał bo otrzymał ciosy, które zatrzęsły jego głową, po jednym z ciosów nawet zatańczył. Nie klapnął sobie na mate, żeby sobie poleżeć.

    Nie mówiłem, że on się kładł jak Mamed, mówiłem o tym, że Diaz lądował na plecach i był gotowy do dalszej walki…Po powstaniu już nie tańczył na nogach, więc mimo, że przyjął cios to daleko było wciąż do odcięcia mu prądu. Najbliżej, gdy został na nogach. Potem za każdym razem wolał wylądować na plecach …i wstać 😉 Zdecydowanie bliżej końca walki wg mnie było, gdy Conor był zasypywany pod siatką. Ciosy może niesupermocne, ale wiemy, że widząc nieodpowiadającego Conora i takie serie tylko dzięki temu, że więcej nie weszło zawdzięczamy, że walka trwała dalej.

    Diaz obrywał jak obrywał, ale wstawał i walczył dalej do przodu. Conor nie raz pokazał plecy rywalowi, unikał walki, miał przestoje, a Diaz nie. Dla mnie takie aspekty są bardziej logiczne do oceniania zwycięzcy rundy czy "matchupu" 🙂 Dobranoc.

  369. Masta

    Ale czy rozumiesz, ze źle widziałeś? To nie jest niczyj wymysł, po prostu obejrzyj te akcje jeszcze raz, bo opierasz swoje wrażenia na błędnych obserwacjach.

    Pomogę Ci, żebyś nie musiał szukać, Diaz upadał bo otrzymał ciosy, które zatrzęsły jego głową, po jednym z ciosów nawet zatańczył. Nie klapnął sobie na mate, żeby sobie poleżeć.

    Nie mówiłem, że on się kładł jak Mamed, mówiłem o tym, że Diaz lądował na plecach i był gotowy do dalszej walki…Po powstaniu już nie tańczył na nogach, więc mimo, że przyjął cios to daleko było wciąż do odcięcia mu prądu. Najbliżej, gdy został na nogach. Potem za każdym razem wolał wylądować na plecach …i wstać 😉 Zdecydowanie bliżej końca walki wg mnie było, gdy Conor był zasypywany pod siatką. Ciosy może niesupermocne, ale wiemy, że widząc nieodpowiadającego Conora i takie serie tylko dzięki temu, że więcej nie weszło zawdzięczamy, że walka trwała dalej.

    Diaz obrywał jak obrywał, ale wstawał i walczył dalej do przodu. Conor nie raz pokazał plecy rywalowi, unikał walki, miał przestoje, a Diaz nie. Dla mnie takie aspekty są bardziej logiczne do oceniania zwycięzcy rundy czy "matchupu" 🙂 Dobranoc.

  370. Jakie kurwa "king is back"?

    McGregor wygrał ale wygrana lekko nie przyszła. Mam wrażenie, że taki Condit czy Rory zrobili by z McGregora rudą marmoladę…

  371. Jakie kurwa "king is back"?

    McGregor wygrał ale wygrana lekko nie przyszła. Mam wrażenie, że taki Condit czy Rory zrobili by z McGregora rudą marmoladę…

  372. Jakie kurwa "king is back"?

    McGregor wygrał ale wygrana lekko nie przyszła. Mam wrażenie, że taki Condit czy Rory zrobili by z McGregora rudą marmoladę…

  373. Born2kill

    Nie mówiłem, że on się kładł jak Mamed, mówiłem o tym, że Diaz lądował na plecach i był gotowy do dalszej walki…

    Nie, mówiłeś że kładł się jak symulant Werdum, który nie dostał żadnego czystego ciosu.

    Born2kill

    Potem za każdym razem wolał wylądować na plecach …i wstać 😉

    Nie miał tu nic do wolenia, nie miał żadnego wyboru, był to wynik celnych ciosów. Nie świruj pawiania;)

  374. Born2kill

    Nie mówiłem, że on się kładł jak Mamed, mówiłem o tym, że Diaz lądował na plecach i był gotowy do dalszej walki…

    Nie, mówiłeś że kładł się jak symulant Werdum, który nie dostał żadnego czystego ciosu.

    Born2kill

    Potem za każdym razem wolał wylądować na plecach …i wstać 😉

    Nie miał tu nic do wolenia, nie miał żadnego wyboru, był to wynik celnych ciosów. Nie świruj pawiania;)

  375. Born2kill

    Nie mówiłem, że on się kładł jak Mamed, mówiłem o tym, że Diaz lądował na plecach i był gotowy do dalszej walki…

    Nie, mówiłeś że kładł się jak symulant Werdum, który nie dostał żadnego czystego ciosu.

    Born2kill

    Potem za każdym razem wolał wylądować na plecach …i wstać 😉

    Nie miał tu nic do wolenia, nie miał żadnego wyboru, był to wynik celnych ciosów. Nie świruj pawiania;)

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.