Michael Chandler: Chciałbym, aby USADA mnie testowała

Michael Chandler (19-4-0) już w sobotę zmierzy się z Patricio Freire (28-4-0) na gali Bellator 221. Warto wspomnieć, że jest to pojedynek mistrz vs. mistrz, ponieważ Amerykanin dzierży tytuł wagi lekkiej a Brazylijczyk wagi piórkowej. Nie da się ukryć, że między tymi panami wrze już od niemal dekady, a wszystko można wywnioskować z występu „Irona” w programie The MMA Hour.

Freire nigdy nie był dla mnie miły. Ma coś przeciwko mnie, gdyż dwukrotnie pokonałem jego brata. W ostatnich wywiadach powiedział wiele głupstw, ale ja go uciszę.

Patrico we wcześniejszych wywiadach posądzał Amerykanina o stosowanie dopingu. Poniżej znajduje się jeden z nich przeprowadzony przez Alexandra K.Lee z MMAFighting.

Jego cała kariera to doping. Osiągnął to wszystko przez sterydy. Nie dołączył do UFC, bo bał się USADA. Niech zrobią mu losowy test, a wszyscy zobaczycie jego pozytywny wynik.

Do tych słów nawiązał Chandler w dalszej części rozmowy.

Nigdy nie brałem substancji, które wpłynęłyby na moją wydolność. Mogę tylko usiąść i patrzeć na te wszystkie oskarżenia. Nie wiem, skąd je wytrzasnął, ale jak widać to jedyne, co potrafi powiedzieć na mój temat.

Bellatorze nie ma USADA i to dosyć ciężkie. Wiele gości mówi o tym, że pukają non stop do ich drzwi. Niestety nie mogę o sobie tego powiedzieć. Jestem zazdrosny, kiedy testują zawodników na sali treningowej. Żałuję, że nie jestem to ja.

Kiedy popularny „Pitbull” chce po prostu zemsty na pogromcy swojego brata, tak Michael woli pokazać swoją ciężką pracę i uciszyć wszystkich krytyków.

Dla mnie Freire szuka już wymówki do swojej porażki i próbuje tym samym bronić swojego brata. Po drugie jest to nieuznawanie czyjegoś potencjału i niedostrzeganie tego, że gość po prostu trenuje ciężej niż wszyscy i lepiej się odżywia. Jestem teraz na 11-tygodniowym obozie przygotowawczym i włożyłem wiele pracy w swoją formę. Na taki trening godzi się może 1% osób, ale ja jestem gotowy do takiego poświęcenia, gdyż chcę być najlepszy.

5 KOMENTARZE

  1. W Bellatorze nie ma USADA i to dosyć ciężkie. Wiele gości mówi o tym, że pukają non stop do ich drzwi. Niestety nie mogę o sobie tego powiedzieć. Jestem zazdrosny, kiedy testują zawodników na sali treningowej. Żałuję, że nie jestem to ja.

    O kurwa, ale ciężkie pierdolenie, aż dostałem autyzmu, 10 w skali narkuna. Ja wiem, że nie może powiedzieć "tak, dźgam dupsko wszystkim, co apteka miała na stanie", ale tak głupiego tłumaczenia to jeszcze nie czytałem. Brak USADY to pewnie jedyne co go trzyma w Bellatorze i całą resztę też, może poza tymi, co przeszli z UFC, bo ich jeszcze trzyma brak Reebooka.

  2. Pewnie nawet nie kwapił spojrzeć na listę środków zakazanych, inaczej by śpiewał jakby tak faktycznie z dnia na dzień ktoś do niego zapukał po próbki

  3. Mógł iść do ufc jak chciał usady. . . swoją drogą każdy ma swoje zboczenia tylko niektórzy jakieś gorsze, jak brak usady u Chandlera czy wielbienie stóp u @przemookk

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.