Niepokonany Champion organizacji TFL w kategorii średniej Cezary „Polish Tank” Kęsik (MMA 11-0), już 7 marca w Radomiu stoczy dwunasty zawodowy bój w karierze. Tym samym, zawodnik klubu Cross Fight Radom rozpocznie 2020 w rodzimej organizacji.

Ubiegły rok podopiecznego trenera Leszka Kulika był najlepszym w jego w karierze. Fighter urodzony w Chrząchowie czterokrotnie wchodził do klatki. „POLSKI CZOŁG” dwukrotnie zwyciężał w największej europejskiej organizacji KSW, najpierw pokonując Jakuba Kamienierza a następnie z Aleksandara Ilicia. Pod banderą TFL z kwitkiem odprawiał Mikhaila Bureshkina, a następnie Jussi Halonena. Lider TFL ponadto został uhonorowany Heraklesem za „ODKRYCIE ROKU 2019” w Polskim MMA.

„Rozpoczynamy 2020 dokładnie tak samo jak rok temu. Podczas gali w Radomiu, Czarek wywalczył sobie kontrakt z KSW, stoczył 4 doskonałe i efektowne pojedynki. Nie zamierzamy się zatrzymywać. Mamy jasno sprecyzowany cel. „- mówi promotor JS PROMOTION, organizator TFL Jacek Sarna.


„Idę po swoje i stawiam wszystko na jedną kartę. Zapraszam do Radomia moich najwierniejszych i najlepszych na świecie kibiców! Z Wami na sam szczyt, po mistrzostwo! Widzimy się w Radomiu” – zapowiada Cezary Kęsik.

Bilety na galę dostępne w systemie www.ekobilet.pl

3 KOMENTARZE

  1. Kibicuję Kęsikowi bo w przeciwieństwie do wszystkich innych polskich zawodników krs, na spokojnie sobie walczy w drugiej organizacji i kurwa nie zamula. Rekord zaczyna wyglądać przepysznie, pytanie brzmi czy on sam ma jakieś większe sportowe ambicje, czy dalej jest to głównie hobby.

  2. Kibicuję Kęsikowi bo w przeciwieństwie do wszystkich innych polskich zawodników krs, na spokojnie sobie walczy w drugiej organizacji i kurwa nie zamula. Rekord zaczyna wyglądać przepysznie, pytanie brzmi czy on sam ma jakieś większe sportowe ambicje, czy dalej jest to głównie hobby.

    Biorąc pod uwagę, że Czarek jedzie codziennie 60 km do pracy (wojsko) i osiągnął już to co osiągnął, to pojawia się pytanie gdzie jest jego sufit.. mówił, że ma możliwość zrobienia treningu w pracy, co nie zmienia faktu, że po treningu nie idzie "się regenerować" tylko inne obowiązki i wieczorem jeszcze trening. Nie ważne gdzie on widzi siebie za 5 lat – ogromny szacun :applause:

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.