Israel Adesanya jest pewny siebie przed tzw. „super walką” o pas mistrza wagi półciężkiej z Janem Błachowiczem do jakiej dojdzie na marcowej gali UFC 259.

Niepokonany mistrz UFC wagi średniej, Israel Adesanya (MMA 20-0) zmierzy się z królem dywizji półciężkiej, Janem Blachowiczem (MMA 27-8) na gali UFC 259 która odbędzie się 6 marca w nieznanej jeszcze lokalizacji.

Pomimo, że Adesanya na co dzień walczy w niższej kategorii wagowej niż Błachowicz, według bukmacherów to właśnie Nigeryjczyk będzie faworytem w pojedynku z mistrzem pochodzącym z Polski.

„The Last Stylebender” podzielił się z fanami na Twitterze reakcją na ogłoszenie super walki w której stawką będzie pas kategorii półciężkiej:

„Podwójny mistrz! Mistrz do kwadratu. Wy już wiecie!” – oznajmił Adesanya na filmie.

Jan Błachowicz zdobył zwakowany przez Jona Jonesa pas mistrza we wrześniu ubiegłego roku, kiedy w świetnym stylu pokonał przed czasem, faworyzowanego Dominicka Reyesa. Było to już czwarte zwycięstwo z rzędu Błachowicza w klatce UFC, który we wcześniejszych pojedynkach pokonał Luke`a Rockholda, Ronaldo „Jacare” Souzę i Corey`ego Andersona.

Israel Adesanya wygrał wszystkie dotychczasowe walki w MMA i szczyci się rekordem 20 zwycięstw w tym 9 w UFC. W ostatnim pojedynku gładko rozprawił się z niebezpiecznym Paulo Costą a wcześniej zwyciężał ważne pojedynki z Yoelem Romero oraz Robertem Whittakerem.

Na marcowej gali UFC 259 zobaczymy również walkę o tytuł w dywizji piórkowej kobiet, w której obecna mistrzyni Amanda Nunes zmierzy się z Megan Anderson. Na karcie walk znalazł się również ciekawy pojedynek w wadze półciężkiej pomiędzy Aleksandarem Rakiciem a Thiago Santosem.

62 KOMENTARZE

  1. Łysy będzie walkę oglądał cały w nerwach, jak jeszcze Jano ustrzeli czarnego to chyba zawału dostanie, przecież to najgorszy scenariusz dla niego

  2. Nie byłem nigdy fanem talentu Janka o czym wielokrotnie tu wspominałem, ale tym razem trzymam kciuki by niger wyglądał jak na poniższym obrazku.

  3. To jedna z tych walk, w ktorej za jednym zawodnikiem bede trzymal kciuki, a za drugim zeby dostal najwiekszy mozliwy wpierdol.

    Mam nadzieje, ze Jano mu wykurwi tak, ze az zeby poleca i niech doda kombinacje co Reyesowi nos powykrzywialo na wszystkie strony.

    ADESANYA RURO

  4. Nie on pierwszy myśli, że Janek to easy money i nie on ostatni sie zdziwi.

    Tak, bardzo mnie ten wpis uspokoił. Oby wszedł do klatki pewny siebie, full błazen mode.

  5. Jedyne czego się boję to to, że Adesanya postanowi zawalczyć na wstecznym i całą walkę będzie uciekał i kuł lewy prosty, lowkick. I tak 25 min aż do gotowej decyzji. Jestem ciekaw co tam Jocz za taktykę obierze na tę walkę.

  6. Jakoś nie mam problemu z hejtowaniem Adesanyi bo sam za nim raczej nie przepadam 😉 Oby Janek wybił mu z głowy na dobre aspiracje zdobycia pasa wyższej kategorii wagowej. WOJNA JANEK!!!!

  7. cycaty chuju

    Inna sprawa że fani Kuntkainte fałszywi jacyś tutaj. Wystarczy że ma zawalczyc z Jankiem i już sie od niego odwracają. To strasznie stronnicze.:rofl:

  8. Podwójny wpierdol chyba

    Marzy mi, żeby Jan mu zafundował dwa wpierdole. Po pierwszym niech go uratuje gong i kolejny po minucie. :tellmemore:

  9. Marzy mi, żeby Jan mu zafundował dwa wpierdole. Po pierwszym niech go uratuje gong i kolejny po minucie. :tellmemore:

    Adesanya zmieni się w Whittakera z ufc 243

  10. To nie ważne co powie, on juz wie, ze zgarnie wpierdol.

    w 2021 Janek bedzie nr 1 p4p. swoja droga nie wiem co Gejcze robi na 11 miejscu

  11. Podwójny Mistrz? Czyli jednak Cycaty także stawia swój pas na szali?

    Cichcem liczę, że Izraelita zlekceważy stójkę Wiedźmina i będzie tam szarżował do momentu kiedy wyłapie od Jana solidnie na cytrynę. Jeżeli jednak zawalczy asekuracyjnie jak z Romero, to kurewsko ciężko będzie Błachowiczowi ganiać go po klatce i skracać dystans, nie wyłapując razów od Żydka z dystansu.

  12. Na punkty Janek tego nie wygra. Podobnie jak @Bachen123 najbardziej się obawiam podobnej walki jak z Romero czyli duzej pasywnosci, Adesanyi na wstecznym, okopywania low kickami i spokojnej wygranej po nudnym pojedynku. Kondycyjnie też Izzy bedzie mocniejszy. Wydaje się ze Jano musi narzucić presję i albo zaryzykować w stójce gdzie może czymś trafić i ułożyć Izziego do snów albo zaganiać do klatki, umeczać, przewracać i spróbować G&P albo poddania. Widzę podobieństwa pomiędzy Izzim a Rockholdem z tym że Luke bardziej ofensywny w stójce, a i w parterze groźny.  Tutaj na dole powinno być w miarę bezpiecznie i tego bym szukał.

  13. Moim zdaniem plan Jana to będzie walka w klinczu i ciosy przy rozerwaniu. W parterze długie nogi będą problemy a w stójce to może być za duża różnica szybkości. W klinczu będzie mógł wykorzystać siłę najlepiej

  14. Reyes też był mistrzem.

    Reyes był jednym z wielu amerykańskich przeciętniaków, którzy na siłę zostali wypchnięci przed szereg reszty zawodników ze swojej kategorii wagowej, choć tak naprawdę niczym się nie wyróżnili. A po udanej walce z Jonesem postanowił zmienić trenerów na swoich braci, kuzynów i babcie ze spożywczaków, które mu wmawiały, że jest mistrzem, bo wygrał dwie pierwsze rundy z Czokobonsem. Z kolei Izzy, mimo całej mojej niechęci do tego bufona, to prawdziwy mistrz z krwi i kości do który udowodnił, że zasługuje na to gdzie aktualnie się znajduje.

    Nie zmienia to faktu, że Israel dostanie w pizde aż mu te powiększone suty odpadną.

  15. przed walką z costą 90% forumowiczów też widziało adesanye nieprzytomnego na macie a skończyło się jak wszyscy widzieliśmy.

    jak dla mnie izzy 60:40.

  16. Reyes był jednym z wielu amerykańskich przeciętniaków, którzy na siłę zostali wypchnięci przed szereg reszty zawodników ze swojej kategorii wagowej, choć tak naprawdę niczym się nie wyróżnili. A po udanej walce z Jonesem postanowił zmienić trenerów na swoich braci, kuzynów i babcie ze spożywczaków, które mu wmawiały, że jest mistrzem, bo wygrał dwie pierwsze rundy z Czokobonsem. Z kolei Izzy, mimo całej mojej niechęci do tego bufona, to prawdziwy mistrz z krwi i kości do który udowodnił, że zasługuje na to gdzie aktualnie się znajduje.

    Nie zmienia to faktu, że Israel dostanie w pizde aż mu te powiększone suty odpadną.

    Janek też jest mistrzem z krwi i kości i nie z przypadku , bardzo dobra walka się szykuje

  17. przed walką z costą 90% forumowiczów też widziało adesanye nieprzytomnego na macie a skończyło się jak wszyscy widzieliśmy.

    jak dla mnie izzy 60:40.

    idź precz szatanie wichrzycielu

  18. No zeszły rok nas nie rozpieszczał. Zjebany rzad popsuł wszystko co się dało i spowodował że każdy z nas ma trudniej w życiu obecnie. Więc chciał bym tylko jednego. By ta walka wyglądała tak :

    Adesanya wyłapuje cios od Janka i nagle czuje ta siłe i jak wielu przed nim myśli „ o zesz to boli w ch… wiele więcej nie przyjme" I cały misterny game plan w pizdu i jest już tylko opcja przetrwanie. A Janek tą opcje umie wykorzystać

  19. Patrząc na ostatnią listę zawodników co myśleli że Jano easy money a potem jak kończyli, to Izziego będą musieli budzić po walce. I dobrze

  20. Najpiękniejsze jest to, że Jano nie jest bez szans. Superfight z cock'y murzynem, to lepsze niż Gołota vs Bowe. Już się nie mogę doczekać!

  21. Ciężka walka, ale jak Gastelum był wstanie go naruszyć z tymi swoimi krasnalimi rączkami, to jak Jan mu jebnie legendarną polską bułe na pysk to może skończyć jak Cockhold. A w parterze jak go dopadnie to będzie gorzej jebany niż ostatnio Costa:star wars:

  22. Panowie przerażacie mnie 😮 o: nie rozumiem dlaczego w wielu tematach zachowujecie chłodną głowę.. A w przypadku Janka, szczególnie po zdobyciu pasa, w moim odczuciu podchodzicie do tematu mocno kierując się sympatią. Ja sam od lat jestem Janka wielkim fanem i życzę mu tego, czego i Wy, ale wiem, że walka z ciemniejszym będzie kurewsko ciężka.. Najcięższa w karierze bez wątpienia

  23. Panowie przerażacie mnie 😮 o: nie rozumiem dlaczego w wielu tematach zachowujecie chłodną głowę.. A w przypadku Janka, szczególnie po zdobyciu pasa, w moim odczuciu podchodzicie do tematu mocno kierując się sympatią. Ja sam od lat jestem Janka wielkim fanem i życzę mu tego, czego i Wy, ale wiem, że walka z ciemniejszym będzie kurewsko ciężka.. Najcięższa w karierze bez wątpienia

    Mhm.

    Ciężko miało być z Rockholdem.

    Jeszcze cięższy miał być rewanż z Coreyem.

    A od Reyesa to miał obskoczyć tylko wpierdol i wracać do szeregu.

    Israel jest doskonałym zawodnikiem, ale powiedz mi kiedy jak nie teraz jest chwila, żeby zaufać i uwierzyć w polaka rodaka Janka, który pokazał, że można odbić się od ściany z marzeniami, upaść, a potem wstać i wyrwać dla siebie to co mu się należy pomimo całej przeciwności losu?

  24. Mhm.

    Ciężko miało być z Rockholdem.

    Jeszcze cięższy miał być rewanż z Coreyem.

    A od Reyesa to miał obskoczyć tylko wpierdol i wracać do szeregu.

    Israel jest doskonałym zawodnikiem, ale powiedz mi kiedy jak nie teraz jest chwila, żeby zaufać i uwierzyć w polaka rodaka Janka, który pokazał, że można odbić się od ściany z marzeniami, upaść, a potem wstać i wyrwać dla siebie to co mu się należy pomimo całej przeciwności losu?

    Jak najbardziej rozumiem wiarę w Janka i w żadnym wypadku tego nie podważam. Może to i głupi przykład, ale dla mnie to może wyglądać jak najazd Niemców na Polskę w 39'. Polacy wtedy też mocno wierzyli w wygraną, nawet nie brali pod uwagę tego, że mogą przegrać (dzięki temu Niemcy, zanim ostatecznie wygrali, dostawali ostro w pizde)…. Ale do czasu.. Żadnego z tych co wymieniłeś nigdy bym nie porównywał do Iziego, to jest kompletnie inny typ zawodnika. Moim zdaniem żaden z nich nigdy nie zbliży się do tego, co ma Adesanya. To nie jest kwestia szybkości, siły, czy innych rzeczy. Ten typ po prostu ma to coś, co miał np. AS, a czego nie mają inni. Dlatego zwyczajnie dziwi mnie to, że np zamiast mówiąc że będzie ciężko ale Janek da radę, to wielu z Was twierdzi że Janek się po nim przejedzie..

  25. Specjalnie przed napisaniem postu obejrzałem walki Błachowicza i Izraela.

    Błachowicz poza siłą na lucky punch nie ma kompletnie żadnego narzędzia na chudego. Błachowicz To typowy slugger a jak mówi stara bokserska zasada „boxer always beats slugger”.

    Jeśli Błachowicz nie wprowadzi niczego nowego do swojej gry to będzie bardzo jednostronna walka, w której zostanie ubity jak Costa albo przegra przez decyzję(tyle, że walka będzie duuużo nudniejsza bo tamci chociaż nawiązywali walkę a Błachowicz jest powolny jak lodowiec i cholernie sztywny).

    Błachowicz nie ma przewagi zasięgu ,więc w stójce musiałby walczyć mniej więcej jak Whittaker tyle, że zamiast mierzyć w głowę w pierwszej rundzie powinien kopać na korpus (najmniej mobilna część ciała chudego) i stosować „ring cutting” z cepami na korpus (tak w latach 40 i 50 radzili sobie doświadczeni sluggerzy/swarmerzy z bardzo ruchliwymi zawodnikami w rodzaju Willie Pepa)

    Mniej wykonalne w przypadku Błachowicza wydaje się zastosowanie taktyki Khabiba vs mcGregor. Nie ta szybkość, timing i celność.

    W ostatnich walkach Błachowicz wygrał przez wymianę ze stojącym praktycznie w miejscu przeciwnikiem. Z chudym to w ogóle się nie zadzieje i oceniam na 80/20 że przy dotychczasowej taktyce Błachowicza będzie non stop dostawał lanie samemu waląc w pustkę.

    Obym się mylił

  26. @JoeGans bardzo dobry post w większości się zgadzam ale "ring cutting" starał bym się wykorzystać do łapania klinczu i wymeczania oraz ewentualnych prób obalenia. Janek jest mało ruchliwy więc będzie ciężko ale trzymam kciuki

  27. Też jestem tego zdania, co Joegans. Strasznie się tego obawiam, ale według mnie Janek wręcz zostanie ośmieszony. To będzie raczej walka do jednej bramki i Adesanya, jak w każdej kolejnej walce, znów pokaże że jego umiejętności są z innej planety. O ile z Costą tak nie miałem, to z Jankiem nie będzie przyjemnie oglądać jego popisów

  28. Jedyne co jest dobre, to to że nie ma między nimi złej krwi jak np z Costa, dzięki czemu nie będziemy musieli oglądać filmików, czy gifów z tego na co by ciemniejszy wpadł żeby go upokorzyć

  29. Błachowicz nie ma przewagi zasięgu ,więc w stójce musiałby walczyć mniej więcej jak Whittaker tyle, że zamiast mierzyć w głowę w pierwszej rundzie powinien kopać na korpus

    Wydaje mi się, że nie bierzesz pod uwagę tego, że w tej walce Adensayna będzie miał minimalną przewagę zasięgu. Więc to nie jest sytuacja jak w średniej, że większość przeciwników nie może sobie poradzić z taką różnicą w warunkach, a Adensanya pracuje na odchyleniu i mnóstwo ciosów nawet go nie dosięga. Z tego powodu Jan, wcale nie musi tak ostro jak Whittaker skracać dystansu na hurra, może czekać na swoją szansę. Jeśli to ''czekanie'' za bardzo się przeciągnie, to pewnie przegra na punkty, albo i zostanie rozbity.

    Nie wydaje mi się, że Jan wyjdzie z tak beznadziejnym nastawieniem jak Costa i będzie czekał jak na ścięcie. Ma lepsze warunki, lepszy cios, więcej opcji w octagonie i walczy inteligentniej. Będzie pasywniejszy od Israela, ale nie aż tak skrajnie jak Costa.

    Adensanya miał swoje gorsze walki z Gastelumem, Vettorim czy Romero, gdzie wcale nie wyglądał jak niedościgniony bóg. Aczkolwiek przy takiej kalkulacji jak z Romero Janek będzie miał trudno go złapać.

  30. No Panowie, grube rozkminy, jeszcze grubsze analizy, a na koncu i tak będzie płacz grubego Cormiera, ze jak to Błachowicz ZNÓW wygrał 😆

  31. Spoko porównanie Costy do Błachowicza że mają krótszy zasięg od Adesanai.

    Zasięg Costy 182.9

    Zasięg Błachowicza 198.1

    Identyczne warunki jak widać.

    Zasięg Israela 203.2

  32. Panowie przerażacie mnie 😮 o: nie rozumiem dlaczego w wielu tematach zachowujecie chłodną głowę.. A w przypadku Janka, szczególnie po zdobyciu pasa, w moim odczuciu podchodzicie do tematu mocno kierując się sympatią. Ja sam od lat jestem Janka wielkim fanem i życzę mu tego, czego i Wy, ale wiem, że walka z ciemniejszym będzie kurewsko ciężka.. Najcięższa w karierze bez wątpienia

    Amen, ja liczę na lucky punch.

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.