Relacja i wyniki po kliknięciu.

Trzeba przyznać, że The Ultimate Fighter 16: Finale było jedną z lepszych gal UFC w tym roku. Nie brakowało emocji i efektownych zakończeń. Kibice, którzy spędzili sześć godzin przed telewizorami, nie mają czego żałować. Event w Las Vegas zmazał niedosyt po wczorajszej gali UFC on FX w Krainie Kangurów. W daniu głównym – czarny pas BJJ – Roy Nelson (MMA 18-7, UFC 5-3, #13 w Rankingu MMARocks) odprawił po niespełna trzech minutach walki byłego amerykańskiego futbolistę, a obecnie zawodnika MMA – Matta Mitrione (MMA 5-2, UFC 5-2, #23 w Rankingu MMARocks). Meathead próbował kopnięciami zaskoczyć popularnego Big Country, choć najwyraźniej nie zrobiło to na fighterze z miasta kasyn szczególnego wrażenia. Nelson fantastyczną kombinacją prawy podbródkowy, lewy, i prawy hak zamknął kolejny rozdział w rekordzie. Po przeciętnej walce triumfatorem TUF-a w wadze półśredniej został Colton Smith (MMA 3-1, UFC 1-0), który na punkty pokonał Kanadyjczyka Mike’a Ricci’ego (MMA 7-3, UFC 0-1). Zawodowy żołnierz punktował obaleniami i obijał przeciwnika z góry, momentami miał okazję do założenia duszenia zza pleców, jednakże podopieczny GSP stawiał silny opór. Generalnie, zasłużona wygrana Smitha, ale sam pojedynek nie porywał.

Mimo tego, że zgodnie z oczekiwaniami była to jednopłaszczyznowa konfrontacja dysponujących ciężkimi rękami, utytułowanego kickboksera Pata Barry’ego (MMA 8-5, UFC 5-5) i Mistrza Świata w Muay Thai Shane’a Del Rosario (MMA 11-2, UFC 0-2), przebieg walki nie zawiódł. Nabytek ze Strikeforce miał w garści pierwszą rundę, zapewne wygrywając na kartach sędziowskich. Pominiemy fakt, iż zmarnował szansę poddania. W przerwie Hype Or Die zmobilizował się i na wstępie, soczystym lewym hakiem podkręcił błędnik del Rosario, który wylądował na siatce. Kalifornijczyk otrzymał kolejne dwa lewe, i wieńczące rzemiosło, prawe sierpowe. Ostatni z ciosów doszedł idealnie do szczęki, a dwukrotny Mistrz WBC padł delikatnie splątany. W kategorii piórkowej, reprezentant rodziny Gracie Barra z Florydy, Jonathan Brookins (MMA 13-6, UFC 2-3) popełnił podręcznikowy błąd i oddał szyję w ręce fightera American Top Team, należącego do czołówki tej dywizji – Dustina Poiriera (MMA 13-2, UFC 5-1, #10 w Rankingu MMARocks). Diament wzorowo odrobił pracę domową po porażce z Chan Sung Jungiem i analogiczną techniką, która pozbawiła go w maju przytomności, odklepał Brokkinsa. Początkowo inicjatywa właściwie należała do zwycięzcy dwunastego sezonu The Ultimate Fighter. Większość rywalizacji przebiegała pod znakiem szybkiej, może nieco chaotycznej, wojny w stójce, w której lepiej wypadał Brookins. Jednak utalentowany 23-latek z Luizjany pod koniec rundy chwycił drugi oddech i łokciem ściął z nóg przeciwnika. Zawodnikowi z Florydy zrobiło się miękko w nogach, przyjął jeszcze parę uderzeń i wpakował się w duszenie.

Wyborne, choć króciutkie widowisko dał były Mistrz WEC – 37-letni Mike Pyle (MMA 24-8-1, UFC 7-3, #24 w Rankingu MMARocks). Stary wyga pozbawił złudzeń purpurę z Oklahomy – Jamesa Heada (MMA 9-3, UFC 2-2). Kiedy wydawało się, że Head radzi sobie całkiem dobrze boksując, Quicksand świetnie zachował się w klinczu, czysto trafił Heada kolanami i dokończył dzieła zniszczenia ciosami w parterze. W starciu dwóch kogucich – zapaśnik z Teksasu – Johnny Bedford (MMA 19-9-1, UFC 2-0) posłał na deski Brazylijczyka Marcosa Viniciusa (MMA 20-4-1, UFC 1-1). W pierwszej odsłonie nieustannie zasypywał zawodnika z Kurytyby gradem ciosów w stójce, a Brazylijczyk nie miał żadnej konkretnej odpowiedzi na te posunięcia. W drugiej rundzie Bedford wszedł potężnym prawym sierpem, po którym Vinicius już się osunął na matę, po czym został zmasakrowany uderzeniami i soccerkickiem na korpus. Perspektywiczny Dagestańczyk Rustam Khabilov (MMA 15-1, UFC 1-0) w swoim debiucie w UFC i zarazem w dywizji lekkiej (wcześniej walczył w kategorii półśredniej) w pięknym stylu zniszczył półfinalistę poprzedniej edycji TUF-a, niepokonanego Amerykanina Vinca Pichela (MMA 6-1, UFC 0-1). Podopieczny Grega Jacksona od początku dominował, bez problemów obalał i suplesami rzucał o matę bezwładnym Pichelem. Sambista bojowy z Machaczkały trzecim suplesem na tyle naruszył Amerykanina, że wystarczyło go dobić paroma uderzeniami na lewą skroń i sędzia zakończył pojedynek. W walce otwierającej transmisję w Fuel TV Diabeł z New Jersey, półśredni Nick Catone (MMA 9-4, UFC 3-4), wystrzelał się w pierwszej rundzie i został surowo skarcony przez Teksańczyka T.J. Waldburgera (MMA 16-7, UFC 4-2). Solidny zapaśnik wypracował sobie przewagę obaleniami i łokciami w parterze, ale po drugim gongu to Waldburger przeszedł do ataku – najpierw naruszył rywala prawym prostym, potem złapał w gilotynę, by ostatecznie zapiąć z pleców swoje firmowe trójkątne duszenie nogami. Brakowało tylko ręki, więc brązowy pas BJJ z Teksasu spokojnie przełożył lewą rękę Catone do wewnątrz i odciął mu dopływ krwi do mózgu.

Z facebook’owej części gali tylko pierwsza walka rozegrała się na pełnym dystansie. Znakomicie przygotowany pod kątem zapaśniczym Tim Elliot (MMA 9-3-1, UFC 2-0) zdecydowanie wypunktował  byłego Mistrza King of the Cage w wadze muszej Jareda Papaziana (MMA 14-9-1, UFC 0-3). Obaj fighterzy szli łeb w łeb do drugiej rundy, od której na kartach sędziowskich Elliot gęsto nabijał oczka uderzeniami i sprowadzeniami. W kategorii lekkiej inny utytułowany zapaśnik Mike Rio (MMA 9-1, UFC 1-0) dopiero w trzeciej rundzie zmusił do kapitulacji Johna Cofera (MMA 7-3, UFC 0-2). Rosomak z Miami wyciągnął dźwignię prostą na staw łokciowy, jednak należy podkreślić, że przez całą walkę przyjął sporo ciosów. Natomiast w kategorii koguciej, bardzo szybki i dysponujący mocnym uderzeniem, Hugo Viana (MMA 7-0, UFC 2-0) w cztery minuty zniszczył Amerykanina Reubena Durana (MMA 8-4-1, UFC 1-2).  Zawodnik z Kraju Kawy kilkukrotnie prawym prostym i zamaszystym cepem podcinał skrzydła Kalifornijczyka, dopiero na minutę przed końcem rundy czysto na szczękę wszedł potężny sierp, po którym nie było już czego zbierać. Poniżej komplet rezultatów:

Walka wieczoru:

265 lbs.: Roy Nelson pok. Matt Mitrione przez KO (prawy sierpowy i uderzenia w parterze), 2:58, runda 1. (Herb Dean)

Główna karta:

Finał TUFa w wadze półśredniej
170 lbs.: Colton Smith pok. Mike’a Ricci’ego przez jednogłośną decyzję (30-27, 30-27, 30-26), 5:00, runda 3. (Steve Mazzagatti)

265 lbs.: Pat Barry pok. Shane’a Del Rosario przez KO (prawy sierpowy), 0:26, runda 2. (Kim Winslow)
155 lbs.: Melvin Guillard (156 lbs) vs. Jamie Varner (156 lbs) *
145 lbs.: Dustin Poirier pok. Jonathana Brookinsa przez poddanie (duszenie d’arce), 4:15, runda 1. (Herb Dean)

Walki w Fuel TV:

170 lbs.: Mike Pyle pok. Jamesa Heada przez TKO (kolano i uderzenia w parterze), 1:55, runda 1. (Steve Mazzagatti)
135 lbs.: Johnny Bedford pok. Marcosa Viniciusa przez TKO (prawy sierpowy i uderzenia w parterze), 1:00, runda 2. (Kim Winslow)
155 lbs.: Rustam Khabilov pok. Vinca Pichela przez KO (suples i uderzenia w parterze), 2:15, runda 1. (Chris Tognoni)
170 lbs.: T.J. Waldburger pok. Nicka Catone przez techniczne poddanie (trójkąt nogami), 1:04, runda 2. (Herb Dean)

Walki na facebooku:

135 lbs.: Hugo Viana pok. Reubena Durana przez KO (prawy sierpowy na szczękę), 4:05, runda 1. (Steve Mazzagatti)
155 lbs.: Mike Rio pok. Johna Cofera przez poddanie (balacha), 4:11, runda 3. (Kim Winslow)
125 lbs.: Tim Elliott pok. Jareda Papaziana przez jednogłośną decyzję (30-25, 30-25, 30-26), 5:00, runda 3. (Chris Tognoni)

* – pojedynek w wadze lekkiej pomiędzy Guillardem a Varnerem został odwołany z powodu choroby Varnera. Równocześnie organizatorzy zapowiedzieli, że starcie to dojdzie do skutku na gali UFC 155 w Las Vegas.

Bonusy po 40 tys. $
Nokaut wieczoru: Pat Barry
Walka wieczoru: Tim Elliott vs. Jared Papazian
Poddanie wieczoru: T.J. Waldburger

"Miłośnik" MMA. W roli publikującego na Rocksach od 2010 roku. Ogólnie rzecz ujmując Mieszane Sztuki Walki z regionu postsowieckiego. Tłumaczenia cyrylicy, kontrola dostaw gazu do Polski oraz pędzenie 90-cio procentowego bimbru. Na co dzień ponadnormatywny kołchoźnik, amator wódki, pierogów (niekoniecznie ruskich), kartofli, zsiadłego mleka i oddany fan Vyacheslava Datsika.

1 KOMENTARZ

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.