tybura

Niestety Marcin Tybura nie zaliczy występu w Zagrzebiu do udanych. Polak przegrał w swym debiucie w największej organizacji z Timothym Johnsonem przez decyzję sędziowską.

Co więcej, walka była słaba i ze świecą można w niej szukać ciekawych momentów. Obaj zawodnicy walczyli bardzo zachowawczo, krążąc wokół siebie i wymieniając sporadyczne ciosy. To Amerykanin był jednak bardziej aktywny i skuteczny. Wywierał na Polaku presję, a gdy walka trafiała do klinczu szybko przenosił starcie pod płot, gdzie dociskał Tyburę do siatki. Marcin dopiero w trzeciej rundzie spróbował przełamać obronę przeciwnika, „zanurkował” po nogi Johnsona i przeniósł walkę na ziemię. Zdobył nawet plecy, lecz Timothy szybko wydostał się z niebezpieczeństwa i powrócił do stójki. Chwilę później „Tybur” trafił przeciwnika kopnięciem, co otworzyło mu drogę do ataku, lecz nie był w stanie wykorzystać tej sytuacji do zakończenia pojedynku. Po trzech rundach sędziowie zgodnie i bez kontrowersji przyznali zwycięstwo Amerykaninowi, który ciosami prostymi i kontrolą przewyższył Marcina.

Tybura (MMA 13-2, 1. w rankingu MMAROCKS) debiutował dzisiejszego wieczora w największej organizacji świata. Zawodnik z Uniejowa większą część kariery spędził walcząc w największej rosyjskiej organizacji – M-1 Global. Tam też zdobył mistrzostwo wagi ciężkiej poddając Damiana Grabowskiego, uznawanego wówczas za najlepszego Polaka. Od czasu starcia z “Polskim Pitbullem” Marcin walczył trzy razy: dwukrotnie wygrywał (Denis Smoldarev, Ante Delija), a raz musiał uznać wyższość rywala (Stephan Puetz). W ubiegłym roku, na prośbę zawodnika, organizacja Vadima Finkelsteina zwolniła “Tybura” z kontraktu, co otwarło mu drogę do UFC.

Johnson (MMA 10-2) tego wieczoru do oktagonu UFC wchodził po raz trzeci. Zawodnik z Północnej Dakoty w debiucie w największej organizacji świata pokonał przez TKO Shamila Abdurakhimova, w kolejnej walce (w sierpniu ubiegłego roku) przegrał zaś decyzją z Jaredem Rosholtem.

A tak zawodnicy dziękowali sobie po końcowym gongu.

Chief Financial Officer | Shareholder of MMAROCKS. Columnist. Does not avoid political topics. Radical for Capitalism.

72 KOMENTARZE

  1. Bez ikry, bez pomysłu. Mizeria straszna ten wieczór. Dobrze, że Stasiak dał nadzieję na coś większego.

  2. Szkoda to było do wygrania 🙁

    Tybur ma chyba najlepsza kondycje z ekipy, a to dobrze wróży przed nastepna walka, 3mam kciuki za udany powrot,

  3. Kurcze, szkoda tej decyzji. Dobrze się Tybura oglądało. Jakiś taki mętlik mam w głowie po tym werdykcie…

  4. 3 runda to za mało na zwycięstwo, mam ciągle wrażenie że mamy małych ciężkich… Szkoda myślałem że Marcin go zrobi..

  5. Popełnił "bład  Błachowicza" z poczatków w UFC- za mało aktywny, po prostu nie zadawał ciosów, tu sie chodzeniem w okół przeciwnika nie wygrywa… Wąsaty był spokojnie w zasiegu

  6. Pamięta ktoś jeszcze jaki debiut w UFC zaliczył Big Ben – a gdzie jest dziś?

    Jeszcze wszystko przed Marcinem WRÓCI silniejszy!

    #Legendary Polish Power

  7. Po prostu mógł częściej wyprowadzać ciosy i werdykt był by Marcina, a może nawet KO. Wielka szkoda bo Marcin mógł to ogarnąć.  Mam nadzieję że dostanie drugą szansę w UFC i pokaże się z najlepszej strony.

  8. Bez ikry, bez pomysłu. Mizeria straszna ten wieczór. Dobrze, że Stasiak dał nadzieję na coś większego.

    Lepiej jakby nie dawał bo jak przypadkiem przegra to go zjedzą 😆

    Marcin pewnie liczył, że gruby się zmęczy i da rade jakoś go poddać elegancko, no ale gruby się nie chciał zmęczyć i warunki zrobiły swoje…

    Mam nadzieje, że dostanie drugą szanse i wykorzysta..

  9. Tybura jest od niego o niebo lepszym zawodnikiem, Tylko nie wiadomo czemu nie chciał tego zaprezentować. Szkoda, że nie uczy się na błędach kolegi z klubu. Wystarczyło trochę więcej aktywności.

  10. "Grabowski i Tybura by go zjedli!" – polski kibic MMA przy każdej walce ciężkich w UFC, rok temu.

    Pewnie i mi sie zdarzalo, wiec choc niechetnie, to musze przyznac racje. Inna sprawa, ze zestawianie razem debiutanckich wystepow Marcina i Damiana jest niesprawiedliwe. Zarowno w sferze przebiegu obu walk jak i przede wszystkim z racji tego co obaj zrobili by sie do tych debiutow przygotowac.

  11. Ja nie wiem co się dzieje, ale kuźwa wszyscy Polacy walczący na tej gali mają słabą stójkę… No o pomstę to  woła co oni wyprawiają. Teraz żeby walczyć na najwyższym poziomie to trzeba mieć tą stójkę konkretną, a nie taka mizeria … ehh coś w s4 chyba nie ma na to pomysłu. Przydałby się porządny trener od technicznej stójki.

  12. Nie

    Ja bym jednak tłukł te zapasy w Poznaniu no w Polsce i tak nikt ciężkich przyzwoitej stójki nie uczy.

  13. Wstydu nie było ale również oczekiwałem lepszego występu od Marcina. Niestety przegrał z przeciętnym zawodnikiem i jak w następnych walkach nie dostanie takich ogórów-debiutantów jak Daniel ostatnio to może być ciężko o wygrane.

  14. Marcin w stójce wyglądał lepiej niż jeszcze niedawno w M1, widać, że się rozwija, będzie miał kolejne szanse.

  15. Tybur ma chyba najlepsza kondycje z ekipy, a to dobrze wróży przed nastepna walka

    Tak, w następnej walce znów po przegranej przez decyzję po 15minutach braku aktywności będzie ciągle świeży i wypoczęty, to super

  16. Było widać stres na początku ale w 3 rundzie było już spoko. Jak to często bywa, to właśnie druga walka w UFC pokazuje jakie są prawdziwe możliwości zawodnika więc czekamy

  17. Martwi mnie bardzo to, że Tim niczym nie zaskoczył. Wszyscy wiedzieli, że będzie klinczował a mimo to Marcin gładko był wciągany w ten klincz.

  18. Zbyt asekuracyjnie. Niech Marcin popracuje nad siłą, bo w tym aspekcie odstawal do momentu, aż rywal się zmeczyl. Szkoda, bo rywal nic nie pokazał. Gdyby to była 5 rundowka Tybur by wygrał 😛

  19. Ta walka byla lepsza w wykonaniu Marcina niz wygrana Janka. Mozna patrzec w przyszlosc z umiarkowanym optymizmem.

    Jak zawsze szanuje Twoje zdanie i opinie tak teraz jej kompletnie nie rozumiem… Janek wygrał swoją walkę bez żadnych wątpliwości, dał super emocje w drugiej rundzie, a Marcin według mnie na własne życzenie przegrał walkę (swoją drogą bardzo nudną walkę), którą był w stanie wygrać i to boli najbardziej! Twierdzę tak na podstawie trzeciej rundy, którą bez wątpienia wygrał, a dwie pierwsze nie wiedzieć czemu zostały przy Tybura kompletnie przespane. Boli ta porażka, bo według mnie spokojnie można było wygrać i bardzo fajnie rozpocząć przygodę z UFC.

  20. Jak pewnie większość liczyłem na więcej co nie zmienia faktu, że Tybur pokazał się z dobrej strony. Biorąc pod uwagę to, że gorszy nie był myślę, że kolejna walka będzie do przodu :).

  21. Zrobiłbym 3 osobowy turniej na zasadzie każdy z każdym między Tyburą, Omielańczukiem i Grabowskim

    Ta walka byla lepsza w wykonaniu Marcina niz wygrana Janka. Mozna patrzec w przyszlosc z umiarkowanym optymizmem.

    Co kurna?Jak Janek zapaśniczo deklasował, w stójce mielił czasem coś dostawał, ale nie bronił tych ciosów, jedyne co Pokrajac zrobił to w zasadzie błąd Błachowicza przy wpięciu

  22. Szczerze to te kilka godzin po walce nie jestem w stanie przypomniec sobie z niej ani jednego momentu, no moze poza pokazywaniem przez wasacza gigantycznego lima do kamery. Slabo, nudno, bez emocji.

  23. Debiut stres, druga walka stres bo mozna wyleciec… Najwyraźniej naszym chłopakom brakuje luzu. Przede wszystkim brakuje instynktu i zmiany gameplanu zależnie od przebiegu walki. Nie moze byc tak, ze przegrywasz 2 rundy w trzeciej trafiasz przeciwnika i zamiast ruszyc na niego i za wszelką cene próbować go konczyc cofasz się i liczysz, ze może sedziowie ogladali inna walkę i dadzą zwycięstwo.

  24. Ze zbyt dużym respektem podszedł do walki Marcin, mam nadzieję że ta 3 runda będzie miała na niego dobry wpływ w kontekście następnego starcia bo nie wątpię że jeszcze dostanie szansę.

  25. Gdyby od początku walkę sprowadzał do parteru – tam gdzie czuje się najlepiej to przebieg walki byłby zupełnie inny, Marcin świetny grappler, zdominowałby Johnsona bez najmniejszych komplikacji. Niestety jedną rundą walki się nie wygra.

  26. Gdyby od początku walkę sprowadzał do parteru – tam gdzie czuje się najlepiej to przebieg walki byłby zupełnie inny, Marcin świetny grappler, zdominowałby Johnsona bez najmniejszych komplikacji. Niestety jedną rundą walki się nie wygra.

    Otóż to ! Totalnie nie rozumiem zamysłu z którym Marcin wszedł do klatki. Zamiast spróbować narzucić wąsaczowi swoje warunki w parterze (gdzie jest przecież najsilniejszy), szukał "bokserskich szachów", które oględnie mówiąc są słabe w jego wykonaniu. Na plus jedynie można zaliczyć kondycję, która jest jakimś koszmarem w kontekście "cięższych" Polaków w UFC (Omiel i Jano).

  27. @dewutrn , @michi972 oczywiscie macie pelne prawo sie ze mna nie zgadzac, ale mamy kwiecien 2016 a to byl Igor Pokrajac, ktory ostatniego powaznego rywala pokonal niemal rowno 4 lata temu.

    Zgadzam się w 100%. Mam wrażenie, że tutaj na stronie jest straszny hype na Janka, a w rzeczywistości niestety nie jest z nim tak różowo… Tak samo braki w stójce jak Marcin, chociaż trochę lepiej to wygląda na pewno w klinczu.

    Powtarzam – potrzeba dobrej, technicznej stójki, aby wygrywać w ufc na wyższym poziomie. Wystarczy spojrzeć na najlepszych w tym sporcie. U nas tego brakuje – kompletnie nie rozumiem czemu. Mamy bardzo dobrych specjalistów np. Muay Thai, którzy nauczyli by technicznej stójki + walki w klinczu.

    Bardzo dobrym przykładem tego co pisze jest nasza Asia Jędrzejczyk, która na Muay Thai "zjadła zęby" i teraz dzieli i rządzi w swojej wadze w UFC.

  28. Widać było, że Marcina dopadł stres, te całe ufc jitters, bo w pierwszej rundzie mocno się zdyszał, problemy z koordynacją były, dopiero potem to lepiej wyglądało. Tim pokazał dokładnie to co mówił trener Jeleniewski przed walką, że jest mega niewygodnym przeciwnikiem, w ogóle nieefektownym, ale potrafiącym zrobić koszmar z walki dla swojego oponenta. No i kurwa ja nie wiem jak on ustał po tym highkicku. Szacun dla Amerykanina, a Marcin następną walkę stoczy bez takiego stresu i z pewnością będzie lepiej.

  29. "Gdyby sprowadzał do parteru" … taaak , akurat nasi zawodnicy są mistrzami sprowadzeń :/

    Marcin miał za przeciwnika wielkiego i sprawnego zapasiora., którym maty nie wytarł Rosholt. Tak więc nieprzygotowane próby sprowadzeń nie miały racji bytu. Żeby przygotować sprowadzenie, trzeba było wchodzić w wymiany. Stąd taktyka walki w stójce. Tylko że … wymian nie było. Był więc klincz, ale w nim lepiej radził sobie wąsacz.

    Marcin powinien w drugiej rundzie zaryzykować, a tego nie zrobił. Tutaj tkwił największy błąd.

  30. Za mała aktywność Marcina, ale wstydu nie było. Po prostu w następnym pojedynku musi przyspieszyć, bo nie ma na co czekać w walce z rywalem dociskającym do siatki.

  31. UFC weryfikuje zawodnikow czesto mistrzow innych organozacji. Teraz zostal zweryfikowany Marcin i o ile w przypadku Damiana przegrana zostala zgoniona na zle przygotowania tak w tym przypadku przygotowania odbyly sie wedlug plany przynajmniej oficjalnie. To byl debiut i nie mozna przekreslac Marcina ale wiadomo tyle ze poki o walkach z czolowka o czolowke nie ma co myslec. Janek w debiucie wygral bardzo efeltownie a oozniej jak bylo wszyscy wiemy oby tutaj bylo na odwrot

  32. Osobiście zdecydowanie bardziej cenie Tyburę i Grabowskiego niż np Bedorfa. Damian i Marcin są w lidze światowej i nie zajmują się już obijaniem kelnerów tylko próbują swoich sił z najlepszymi. Myślicie, że Bedorf wygrałby z którymś z rywali polaków ? Zdecydowanie nie widzę, żadnych szans.

  33. Wczoraj oprócz Johnsona wygrało trzech ciężkich: Francis Ngannou, Derrick Lewis, Junior dos Santos, nie wiem czy postawiłbym pieniądze na któregokolwiek Polaka w zestawieniu z tą trójką… UFC to inny poziom i rywali łatwych nie ma, każda wygrana Tybury, Graby czy Omielańczuka będzie dużym sukcesem, każdego z naszych chłopaków mogą zwolnić wystawiając ich na takiego  Ngannou. Jako kibice musimy patrzeć na to bardziej realnie, bez niepotrzebnych złudzeń.

  34. Osobiście zdecydowanie bardziej cenie Tyburę i Grabowskiego niż np Bedorfa. Damian i Marcin są w lidze światowej i nie zajmują się już obijaniem kelnerów tylko próbują swoich sił z najlepszymi. Myślicie, że Bedorf wygrałby z którymś z rywali polaków ? Zdecydowanie nie widzę, żadnych szans.

    A ja właśnie całkowicie na odwrót sądze. Gdyby Tybura i Grabowski wyszli w takiej formie jak ostatnio to Bedorf by ich zmielił, co do tego nie mam wątpliwości. Możecie hejtować dowoli, ale taka prawdą, że patrzycie na Bedorfa przez pryzmat kilku starszych walk, ostatnio się zajebiście prezentuje, dwa dobre pojedynki pod rząd. Szybkościowo, siłowo i technicznie w stójce jest lepszy od nich więc stawiałbym na niego. Też kiedyś za nim nie przepadałem, ale nie można go nie docenić, nie wiem co miałby zrobić więcej, żeby zasłużyć na szacunek ludzi z cohones… Piękne KO na Kicie, rozjechany McSweeney w swojej własnej płaszczyźnie, a dalej będziecie pierdolić, że gość leży przez całą walkę i nic nie robi.

  35. @Overhood Zgadzam się z Tobą, może nawet to przymasowanie Bedorfa ma głębszy sens (?), w starciu z takimi koniami jakie walczą w UFC, warunki fizyczne mają często kluczowe znaczenie. Poczuli to już wszyscy nasi ciężcy w UFC.

  36. A ja właśnie całkowicie na odwrót sądze. Gdyby Tybura i Grabowski wyszli w takiej formie jak ostatnio to Bedorf by ich zmielił, co do tego nie mam wątpliwości. Możecie hejtować dowoli, ale taka prawdą, że patrzycie na Bedorfa przez pryzmat kilku starszych walk, ostatnio się zajebiście prezentuje, dwa dobre pojedynki pod rząd. Szybkościowo, siłowo i technicznie w stójce jest lepszy od nich więc stawiałbym na niego. Też kiedyś za nim nie przepadałem, ale nie można go nie docenić, nie wiem co miałby zrobić więcej, żeby zasłużyć na szacunek ludzi z cohones… Piękne KO na Kicie, rozjechany McSweeney w swojej własnej płaszczyźnie, a dalej będziecie pierdolić, że gość leży przez całą walkę i nic nie robi.

    100% racji. Wchodząc w ten temat, pierwsze o czym pomyślałem, to że aktualnie Bedorf jest nr.1 wagi ciężkiej w Polsce.

  37. A ja właśnie całkowicie na odwrót sądze. Gdyby Tybura i Grabowski wyszli w takiej formie jak ostatnio to Bedorf by ich zmielił, co do tego nie mam wątpliwości. Możecie hejtować dowoli, ale taka prawdą, że patrzycie na Bedorfa przez pryzmat kilku starszych walk, ostatnio się zajebiście prezentuje, dwa dobre pojedynki pod rząd. Szybkościowo, siłowo i technicznie w stójce jest lepszy od nich więc stawiałbym na niego. Też kiedyś za nim nie przepadałem, ale nie można go nie docenić, nie wiem co miałby zrobić więcej, żeby zasłużyć na szacunek ludzi z cohones… Piękne KO na Kicie, rozjechany McSweeney w swojej własnej płaszczyźnie, a dalej będziecie pierdolić, że gość leży przez całą walkę i nic nie robi.

    Tylko ciekawe jak Bedorf by odstawił soki to jakby wyglądął w tym UFC? 😉

  38. Wszyscy powinnismy sobie zdawac sprawe, ze ocenianie potencjalnych szans poszczegolnych zawodnikow na sukcesy w UFC mija sie z celem. Jest tylko jeden sposob aby poznac odpowiedz na pytanie jak  sobie tam poradza. Jest nim podpisanie kontraktu z ta organizacja i rywalizacja z innymi zakontraktowanymi tam zawodnikami.

  39. @VaeVictis Chyba nie wątpisz, że zdajemy sobie z tego sprawę? 🙂 Takie gdybanie jest częścią zabawy, dobrze, że mamy forum do tego bo w realu ciut mało ekspertów do dyskusji.

  40. Chyba nie wątpisz, że zdajemy sobie z tego sprawę?

    Jak czytam takie pierdoly o tym jak to Karol Bedorf niszczy pozostalych czolowych polskich ciezkich to mam spore watpliwosci. Zwlaszcza, ze materialem do tego ma byc zwyciestwo nad zawodnikiem, ktory w UFC sobie nie poradzil a potem jeszcze przegrywal z innymi, ktorym rowniez sie tam nie powiodlo.

  41. Idąc dalej, wynik bezpośredniej walki też nie musi być dla kibiców miarodajny (miał pecha, nie jego dzień, sędzia za wcześnie przerwał, gdyby nie KO to by wygrał itp.). Tak to już jest.

  42. Trochę przykro było patrzeć, chociaż trzecia runda miazga, po tym highkicku szkoda, że nie udało się skończyć. Nie tak wyobrażałem sobie debiut najlepszego polskiego ciężkiego.

  43. Tylko ciekawe jak Bedorf by odstawił soki to jakby wyglądął w tym UFC? 😉

    Normalnie, jak każdy zawodnik w 84 😉

  44. Powtarzam – potrzeba dobrej, technicznej stójki, aby wygrywać w ufc na wyższym poziomie. Wystarczy spojrzeć na najlepszych w tym sporcie. U nas tego brakuje – kompletnie nie rozumiem czemu. Mamy bardzo dobrych specjalistów np. Muay Thai, którzy nauczyli by technicznej stójki + walki w klinczu.

    Bardzo dobrym przykładem tego co pisze jest nasza Asia Jędrzejczyk, która na Muay Thai "zjadła zęby" i teraz dzieli i rządzi w swojej wadze w UFC.

    No ale przecież Janek ma bardzo bogatą historię w taju, a co z tego wychodzi? Sama nędza. Dzisiaj tylko boks i zapasy są jako takim uniwersalnym środkiem.

    Aśki nie stawiałbym za jakikolwiek przykład, bo damskie MMA jest jeszcze lata świetlne za męskim. Zresztą na 'x' miszczów taja odnoszących sukcesy w MMA przypada tyle samo (jak nie więcej) tych, którym się nie powiodło…

  45. Zabrakło Oka Tygrysa. Marcin do werdyktu podszedł, jakby wiedząc już o porażce, a mimo to na luzie zupełnie, uśmiechał się cały czas, jakby z Khanem po prostu ostrzej sparowali o złote kalesony. Potem na wesoło misiak z rywalem, jakby byli z jednego gymu i cieszył go sukces kolegi… Za mało tej agresji ringowej, nie wiem, czy Tybur to po prostu za dobry chłopak do tej roboty nie jest?

  46. Dwie słabe rundy w wykonaniu Marcina i już wiedziałem ze nic z tego nie będzie. W 3 rundzie była szansa by to wygrać, więc jeszcze większy czuję się żal..

  47. Może sędzia ze mnie, jak niektórzy punktowi z KSW, ale moim zdaniem Marcin pierwszej rundy nie przegrał. Było słabo, owszem, ale więcej trafiał, niż Johnson. A Amerykanin dociskał go trochę do siatki, ale trudno uznać to za jakąkolwiek dominację, skoro po 30 sekundach ringowy przerwał i przeniósł walkę na środek oktagonu… Nie wiem, czy są w UFC rundy remisowe, ale jak dla mnie to Marcin/remis w pierwszej był, na pewno nie Timothy.

  48. Pierwsze koty za płoty. Było blisko, szkoda pierwszej rundy. Marcin poznał smak UFC i w następnej walce powinno być lepiej. Rywal bedzie zapewne podobnego kalibru także wtedy nie bedzie już wybacz. Ogień!

    Bywały dużo wieksze wałki. Przy odrobinie szczescia mogło to wejść

    Jednak patrząc obiektywnie Johnson był ciut lepsze w niedziele

  49. Pierwsze koty za płoty. Było blisko, szkoda pierwszej rundy. Marcin poznał smak UFC i w następnej walce powinno być lepiej. Rywal bedzie zapewne podobnego kalibru także wtedy nie bedzie już wybacz. Ogień!

    Bywały dużo wieksze wałki. Przy odrobinie szczescia mogło to wejść

    Jednak patrząc obiektywnie Johnson był ciut lepsze w niedziele

    U nas były zdania podzielone chyba

  50. U nas były zdania podzielone chyba

    Były jednak obejrzałem pierwszą runde i 29-28 dla Johnsona to dobra decyzja.

    Na żywo wydawało mi się, że ciosów było mało a runda mogło iść dla Johnsona tylko dlatego, że miał Marcina pod siatką i tam próbował go obijać. Miałem nadzieje, że ciosy Johnsona rzadziej dochodziły celu i akcja pod siatką nie wpłynęła jakoś znacząco na obraz walki widziany przez sędziów

  51. Były jednak obejrzałem pierwszą runde i 29-28 dla Johnsona to dobra decyzja.

    Na żywo wydawało mi się, że ciosów było mało a runda mogło iść dla Johnsona tylko dlatego, że miał Marcina pod siatką i tam próbował go obijać. Miałem nadzieje, że ciosy Johnsona rzadziej dochodziły celu i akcja pod siatką nie wpłynęła jakoś znacząco na obraz walki widziany przez sędziów

    ja tez dawalem 29-28 dla tybura, ale nie ogladalem jeszcze raz, moze tez bym z mienil zdanie

  52. Jak dla mnie Polak był bardziej aktywny w pierwszej rundzie niż Wąsacz. Ja bym dał jemu tę rundę.

    Dla mnie (29-28 Tybura), przed chwilą sobie jeszcze obejrzałem dla upewnienia.

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.