Fot. Sherdog.com
Fot. Sherdog.com

UFC Fight Night 36 zostało liderem pod względem najdłużej trwającej gali w historii UFC. To zapewne niezbyt chlubne miano. Jednak podczas sobotniego wydarzenia padło kilka innych rekordów, spośród których na wyróżnienie zasługują na pewno te ustanowione przez Ericka Silvę. 

UFC Fight Night 36 wyrównało rekord UFC 169 pod względem ilości pojedynków zakończonych przez decyzję. Aż dziesięciokrotnie o werdykcie w walce decydowali sędziowie.

Łączny czas trwania wszystkich 12 starć to 2 godziny, 53 minuty i 32 sekundy. Tym samym UFC Fight Night 36 zostało nowym liderem klasyfikacji najdłuższych gal w historii organizacji.

Brazylijscy zawodnicy zwyciężyli na swojej ziemi z przeciwnikami stosunkiem 7-3.

Machida walczył siedmiokrotnie w głównych walkach wieczoru. Jego bilans w tych starciach to 4 wygrane i 3 przegrane.

Lyoto Machida wygrał po raz ósmy z zawodnikiem, który w przeszłości był posiadaczem pasa  UFC, Strikeforce lub PRIDE.

Gegard Mousasi przegrał pojedynek w dywizji średniej pierwszy raz od PRIDE – Bushido 12, które odbyło się 27 sierpnia 2006 roku. Wtedy to Ormianina poddał balachą pod koniec drugiej rundy Akihiro Gono.

Passa trzech zwycięstw z rzędu Ronalda Souzy jest aktualnie trzecią najdłuższą w wadze średniej UFC. Brazylijczyka wyprzedzają Brad Tavares i mistrz dywizji – Chris Weidman, którzy na swoim koncie mają odpowiednio 5 i 7 wygranych.

Souza wygrał przez decyzję po raz pierwszy od 21 sierpnia 2010 roku. Na gali Strikeforce – Houston wypunktował Tima Kennedy’ego. Od tamtej walki Brazylijczyk stoczył osiem pojedynków, zwyciężył siedmiokrotnie.

Francis Carmont przegrał pierwszy raz od kwietnia 2008 roku. Natomiast przez decyzję paryżanin uległ ostatni raz 10 listopada 2007 roku na gali o bardzo swojsko brzmiącej nazwie – KSW 8, gdzie jego przeciwnikiem był aktualny mistrz tej organizacji, Karol Bedorf. Od tamtej walki minęło ponad 6 lat, a Carmont zdążył stoczyć 14 pojedynków.

Erick Silva przeplata zwycięstwa i porażkami (lub odwrotnie) od siedmiu starć, czyli od początku kariery w UFC. Wcześniej Brazylijczyk przegrał tylko raz.

„Indio” jeśli już wygrywał w UFC, to zawsze przez poddanie lub nokaut w pierwszej rundzie.

Spośród ostatnich pięciu występów w UFC, tylko tym na UFC Fight Night 29: Maia vs. Shields Silva nie zasłużył sobie w oczach pracodawców na bonus.

Erick Silva trafił wszystkimi 18 ciosami, które wyprowadził przed nokautem Takenoriego Sato w 52. sekundzie ich starcia. To nowy rekord UFC w tej kategorii. „Indio” zabrał laur innemu Brazylijczykowi, w dodatku o takim samym nazwisku – Andersonowi Silvie. Były mistrz kategorii średniej trafił wszystkimi 13 wyprowadzonymi uderzeniami w pojedynku z Jamesem Irvinem, nim skończył go w pierwszej minucie i pierwszej sekundzie ich starcia.

Erick Silva uniknął w pojedynku z Takenorim Sato choćby jednego trafienia. Udało mu się dokonać takiej sztuki trzeci raz podczas swoich występów w UFC. Tym samym Brazylijczyk został pierwszym zawodnikiem w historii UFC, który aż trzykrotnie nie został uderzony w walce.

Sato został znokautowany pierwszy raz od września 2009 roku. Od tamtego skończenia Japończyk stoczył 13 pojedynków. Co ważne, Sato sześć spośród dziewięciu przegranych zaliczył właśnie przez KO/TKO.

Sato nie trafił Brazylijczyka ani razu w ich walce, a w dodatku nawet nie spróbował go uderzyć.

Charles Oliveira wszystkie zwycięstwa w UFC zawdzięcza poddaniom.

Od debiutu w sierpniu 2010 roku Oliveira zdobył sześć bonusów. Tylko liderzy klasyfikacji „nagród wieczoru” wyprzedzają Brazylijczyka. Donald Cerrone uzyskał w tym czasie 8 bonusów, a Joe Luazon 7.

Andy Ogle przegrał przez poddanie pierwszy raz od listopada 2009 roku, a dopiero drugi raz w karierze. Na gali AC 2 Anglika do odklepania zmusił wtedy Bobby McVitie. Od tego czasu Ogle stoczył 11 pojedynków.

UFC Fight Night 36 jest drugą galą z rzędu, na której wszystkie walki karty wstępnej zakończyły się decyzjami sędziowskimi.

Yuri Alcantara wygrał trzy spośród czterech walk w UFC przez decyzję.

Wilson Reis przegrał przez decyzję pierwszy raz od maja 2010 roku. Podczas Bellator 18 wypunktował go dobrze znany Patricio Freire. Od tamtego pojedynku zawodnik z Brazylii walczył dziesięciokrotnie.

Maximo Blanco w ostatnich pięciu starciach dla UFC i Strikeforce wygrał tylko raz. Na TUF 17 – Finale wypunktował jednogłośnie Sama Sicilię.

Zubair Tuhugov obalił swojego rywala – Douglasa de Andradego – czterokrotnie. Nikt na gali nie sprowadził oponenta na ziemię więcej razy.

Douglas de Andrade przegrał pierwszy raz w karierze. Przed sobotnią galą Brazylijczyk mógł się pochwalić 22 zwycięstwami i jednym starciem zakończonym wynikiem no contest.

Źródło: MMAJunkie.com i FightMetrics.com

1 KOMENTARZ

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.