News by  danny_boy z Cohones

Jak wiadomo na najbliższym UFC 118 Kenny Florian jeden z czołowych pretendentów do mistrzowskiego pasa wagi lekkiej podejmie na własnym podwórku drugiego solidnego kandydata do walki o pas, a zarazem jedynego jak dotąd pogromcę aktualnego mistrza Frankiego EdgaraGraya Maynarda. Poniżej kilka wypowiedzi Floriana odnośnie najbliższej walki pochodzących ze świeżutkiego wywiadu, który w całości przeczytać można na oficjalnej stronie zawodnika.

O zapasach:

Zdecydowanie pracuje nad swoimi zapasami. Teraz może troszkę więcej niż zwykle, ale jest to coś co próbuje poprawić od dłuższego czasu. Bardzo skupiłem się na tym elemencie od walki z BJ’em. Od tamtej przegranej trenuje z wieloma zapaśnikami z górnej półki. To nie tak, że wrestling poprawiłem przygotowując się do najbliższej walki, pracowałem nad nim już wcześniej. Nie da się poprawić zapasów podczas jednego obozu przygotowawczego. Pracuję nad nimi od dłuższego czasu, i wydaje mi się, że opłaca się. Teraz staję do walki z Maynardem i to świetny moment. Wiem, że on użyje swoich zapasów. Chętnie sprawdzę czy moja ciężka praca w tej płaszczyźnie rzeczywiście się opłaciła.

o zaletach i niebezpieczeństwach kopnięć w najbliższej walce:

Na wszystko jest jakis counter. Jest counter na niego rzucającego się na mnie. Jest counter na leg kicki. Jest counter na wszystko co on zrobi. Nie można ciągle o tym myśleć. Wydaje mi się, że kluczem jest tu po prostu wyczekanie odpowiedniego momentu do użycia danej techniki i zrobienie tego. Wszystko ma swoje miejsce. Na mojej głowie spoczywa wyczucie czy zrobić to czy nie.

o tym, czy nie przeszkadza mu brak statusu walki jako eliminator do title shota:

Nie. Miałem przypadki kiedy rzeczy były obiecywane, a obietnice nie dotrzymane. Dla mnie, znaczy to, że najwyżej będę musiał walczyć jeszcze raz. Tak czy inaczej dostanę kolejnego ciężkiego przeciwnika. To mnie ekscytuje. Czy uważam, że jestem gotów na kolejnego title shota? Tak, myślę, że jestem teraz innym zawodnikiem, ale z pewnością nie będę rozczarowany. Ucieszę się cokolwiek UFC zdecyduje.

o tym, czy walka w rodzinnym mieście zawodnika wpływa pozytywnie na jego stan:

Oczywiście. Jesteś przyzwyczajony do otoczenia. Jesteś przyzwyczajony do spania we własnym łóżku. Ja mam bardzo specyficzną dietę. Tutaj mogę po prostu otworzyć lodówkę i zjeść to co muszę. To z pewnością bardzo korzystne warunki.

Komentujemy na Cohones

1 KOMENTARZ