Występy w Cage Warriors nie służą Kacprowi Formeli (8-2), który zanotował już drugą porażkę przed czasem dla angielskiej organizacji.

Formela od razu wziął się do roboty i już pierwsza kombinacja doszła do celu. Po niecałej minucie Polak kopnięciem na głowę zamroczył walijskiego Smoka i zdawało się że w momencie kiedy Polski Machida zamknął pod siatką Walijczyka to walka lada moment się zakończy, jednak ku uciesze lokalnej publiczności Jones zdołał przetrwać atak, a nawet w odpowiedzi wyprowadzić wysokie kopnięcie, które Kacper Formela przechwycił i obalił rywala. W parterze nie działo się zbyt wiele i na dwie minuty przed końcem rundy panowie znów wymieniali ciosy w stójce. Tam Dragon zamykał pod siatką Polaka, jednak wyprowadzał mniej ciosów. W pewnym momencie Dragon trafił latającym kolanem, a następnie złapał tajski klincz, gdzie kolanami demolował Formelę. Jedno z kolan trafiło na tułów, po czym Polak zsunął się bezradnie na matę, tym samym odnosząc drugą porażkę na galach Cage Warriors.

 

7 KOMENTARZE

  1. 'po czym Polak zsunął się bezradnie na matę, tym samym odnosząc drugie zwycięstwo na galach Cage Warriors.'

    To wygrał czy przegrał 😉 ?

  2. 'po czym Polak zsunął się bezradnie na matę, tym samym odnosząc drugie zwycięstwo na galach Cage Warriors.'

    To wygrał czy przegrał 😉 ?

    Jest moralnym zwycięzcą.

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.