Już 23 marca na gali UFC on ESPN+ 3 Jan Błachowicz (23-7) skrzyżuje rękawice z Thiago Santosem (20-6). Pojedynek ten będzie głównym starciem wydarzenia w Pradze.

Organizacja UFC w związku ze zbliżającą się walką zawodnika urodzonego w Cieszynie postanowiła przypomnieć drugi pojedynek Polaka z Jimim Manuwą. W pierwszym starciu Błachowicz przegrał decyzją sędziów – pojedynek ten odbył się w kwietniu 2015 roku. Niecałe trzy lata później reprezentant Berkut WCA Fight Team zrewanżował się Brytyjczykowi, pokonując go jednogłośnie na punkty.

12 KOMENTARZE

  1. To była naprawdę dobra walka, szybkie tempo jak na LHW, zwroty akcji i tak dalej, normalnie lewitowałem nad krzesłem, bo tak pierdziałem z nerwów. To też chyba jedyna walka, w której poczułem szacunek do Manuwy, mimo, że jest bucem oderwanym od rzeczywistości, to w tej walce Jimi dawał z siebie wszystko, widać, że chciał wygrać przed swoją publicznością, mimo, że mocarne i bezlitosne pięści Jana rozkwaszały mu tą negroidalną twarz :awesome:

  2. @ninja wołaj wiolkę 😆

    Dzwoniła, że tym razem od razu oddała sprawę do sądu, bez zbędnego pierdolenia przez telefon.

    :bayan:

  3. Pamiętam jak prawie dostałem zawału serca po tym highkicku Manuwy pod koniec drugiej rundy…

    A potem jak walka się skończyła i byłem pewien, że Jano wygra, ale się bałem że w kraju Jimiego mogą przekręcić, to opróżniłem prawie całą butelkę wina domowej roboty zanim ogłosili werdykt 😆

  4. Pytanie na ile wartosciowe bylo to zwyciestwo biorac pod uwage ze Manuwa byl po porazce a Jan jako jedyny z jego pogromcow nie dal rady go skonczyc?

  5. Pytanie na ile wartosciowe bylo to zwyciestwo biorac pod uwage ze Manuwa byl po porazce a Jan jako jedyny z jego pogromcow nie dal rady go skonczyc?

    Wysoce wartościowe. Do tej pory Jimi każdego pokonanego przeciwnika kończył przed czasem w brutalny sposób a Jano nie dał sobie zrobić większej krzywdy, pewnie rozbijając Manuwe pokazał że po prostu zdecydowanie przewyższa go skillem. Nie skończył go bo nie ma prawdopodobnie takiego kowadła w pięści, ale w przeciwieństwie do np Wulkana przewalczył cały dystans dając pewność że wygrana to nie przypadek a w przeciwieństwie do Santosa nie miał takich kryzysów.

    W sumie dodam że styl robi walkę, podam taki ciut oderwany ale klasyczny przykład. Ali miał kłopoty z Frazierem którego Foreman wielokrotnie rzucał na deski i dwa razy znokautował, ale bezpośrednia walka Foreman – Ali pokazała zdecydowanie kto przeważał…

  6. Ja widzę tą walkę trochę inaczej. Janek wygrał ją mimo to, że Manuwa jest lepszym zawodnikiem, zawalczył bardzo dobrze taktycznie, w końcu pokazał dojrzałość i inteligencję w walce. Najbardziej podobało mi się to, że w końcu jakiś Polak okazał się sprytniejszy od przeciwnika, a nie, jak często mamy okazję widzieć, przegrał po dobrej walce.

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.