Wiele osób na to czekało. Starcie, przed którym wiele się działo, już za nami. Po trzech rundach pojedynku na gali HIGH League 2, Denis Załęcki wygrał jednogłośną decyzją sędziów z Alanem Kwiecińskim.

Załęcki ruszył do przodu z kopnięciem. Kwieciński skupiał się na defensywie. „Bad Boy” ze spokojem podchodził do rywala i atakował kolejnymi seriami. W pewnym momencie Denis Załęcki zaatakował kilkoma kolanami w klinczu, podczas gdy dozwolone jest tylko jedno. Po powrocie do wymian Kwieciński ruszył szaleńczo na rywala. Po około minucie Załęcki trafił rywala potężnym prawym sierpowym, po którym Kwieciński osunał się na deski i był liczony. W kolejnych sekundach i minutach „Bad Boy” kontynuował narzucanie ogromnej presji na przeciwnika – zarówno kolanami, wysokimi kopnięciami, jak i uderzeniami. Wielokrotnie Kwieciński lądował na deskach, ostatecznie jednak w całej rundzie liczony był dwukrotnie. Kwieciński w pewnym momencie próbował nawet latającego kolana, które doszło do celu, jednak nie zrobiło na Załęckim żadnego wrażenia.

Drugą rundę zaczął Kwieciński od obszernych sierpów. Widać już było spore zmęczenie u Załęckiego, jednak w dalszym ciągu jego ciosy były niezwykle niebezpieczne. Po minucie Kwieciński był już liczony po mocnym ciosie w tempo, które do jego głowy. Lżejszy z zawodników trafił niezwyle widowiskowym kopnięciem z wyskoku. W kolejnych minutach Kwieciński skupiał się na punktowaniu rywala i uciekania od jakichkolwiek ciosów ze strony Załęckiego. Przez cały czas Alana utrzymywał dystans. Pod koniec rundy Denis Załęcki zaatakował wysokim kopnięciem, po którym Alan Kwieciński dosłownie chwiał się zamroczony na nogach. Szybko doskoczył do niego „Bad Boy” dobijając rywala mocnym kolanem! Wydawało się, że Kwieciński padł znokautowany! Po chwili liczenia wstał jednak i dał wyraźny sygnał do kontynuowania pojedynku.

Ostatnią rundę znów zaczął Kwieciński od ciosu prostego i natychmiastowej ucieczki do dystansu. Kolejne sekundy wyglądały podobnie. Alan doskakiwał do rywala z niskimi kopnięciami i uderzeniami, po czym wycofywał się. Załęcki po niecałej minucie trafił mocnym sierpem przez gardę, po którym Kwieciński osunął się na kolana i znów był liczony. W kolejnych sekundach zawodnicy zdecydowanie zwolnili skupiając się tylko na pojedynczych uderzeniach. Ostatecznie obaj dotrwali do samego końca pojedynku i decyzji sędziów.

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

5 komentarzy (poniżej pierwsze 30)

...wczytuję komentarze...

bokserek

BAMMA
Flyweight

738 komentarzy 1,418 polubień

Alan w tej walce częściej leżał, niż Szpilka przez całą swoją karierę, A to jest wyczyn

Odpowiedz 1 Like

r
roll

Shark Fights
Welterweight

1,231 komentarzy 1,333 polubień

Alan po pierwszym ciosie zatęsknił za leżakowaniem w przedszkolu :mjsmile:

Odpowiedz polub

panpan

PRIDE FC
Welterweight

6,468 komentarzy 14,909 polubień
Halny

KSW
Heavyweight

5,941 komentarzy 1,704 polubień

Denis mógł naciskać na małe rękawice, potrwało by to nie dłużej niż 2 minuty.

Odpowiedz polub

m
miszaa

Brutaal
Featherweight

492 komentarzy 471 polubień

Denis mógł naciskać na małe rękawice, potrwało by to nie dłużej niż 2 minuty.

W dużych rekawicach tez dochodzi do KO, poza tym na nogach nie miał rekawic. Podsumowując duzo pierdolil przed walką, a gówno zrobił. Teraz bełd toy może się wykazać i iść na gołe pięści z Don Diego czy Wasylem, ale nie pójdzie, bo wie ze czekałby go srogi wpierdol.

Odpowiedz polub