Demetrious Johnson wygrywa przez duszenie gilotynowe w drugiej rundzie na gali ONE Championship 92. Amerykanin pokonał w swoim debiucie dla azjatyckiej organizacji Yuyę Wakamatsu.

Johnson po trzydziestu sekundach walki w stójce przeszedł do klinczu, ale Wakamatsu udanie skontrował i przycisnął byłego mistrza UFC do siatki. Pojedynek szybko przeniósł się jednak na środek klatki, a po chwili Demetrious ruszył po kolejne sprowadzenie. Yuya świetnie bronił się przed atakami zapaśniczymi Ameykanina i na moment to on wylądował w parterze w górnej pozycji. Po krótkiej walce na chwyty walka ponownie wróciła do stójki. Demetrious cały czas dążył do klinczu, ale Wakamatsu okazał się zbyt silny i to on zdobywał dominującą pozycję w tej płaszczyźnie. Wakamatsu tafiał Johnsona coraz częściej. Na 50 sekund przed końcem rundy Demetriousowi nareszcie udało się sprowadzić walkę do parteru. „Mighty Mouse” wylądował w pozycji bocznej, ale Yuya popisał się świetną defensywą i na chwilę przed gongiem udało mu się wrócić na nogi.

Wakamatsu tafił Ameykanina mocnym prawym na początku drugiej odsłony. Japończyk ruszył do ataku na wycofującego się Johnsona, ale były mistrz UFC zaprezentował dobre zejście w tempo po nogi przeciwnika. Wakamatsu udało się wstać, ale Demetrious nie odpuścił i wpiął się za plecy rywala. Demetrious szukał skończenia przez duszenie, ale Wakamatsu obronił się przed tą próbą poddania. Johnson po chwili w dosiadzie wylądował w pozycji bocznej. Yuya ponownie starał się wstać, ale Johnson zadał swojemu rywalowi kilka kolan i zapiął ciasną gilotynę. Japończyk po chwili odklepał i „Mighty Mouse” zapisał na swoje konto pierwsze zwycięstwo w organizacji ONE Championship. Tym samym Demetrious awansował do półfinału turnieju w kategorii do 135 funtów.

14 KOMENTARZE

  1. trochę zabawnie to brzmi w kontekście walki karłów

    Mi się tak wydaje, że o walkach karłów zazwyczaj gadają jacyś kolesie co mają po max po 170 cm, i chcą sobie poprawić humor, walka to walka.

    Floyd i Manny to "karły" a zrobili największy wynik ppv w historii, ważne, że się biją do nieprzytomności, jeśli ktoś ma inne wymagania zawsze może sobie pooglądać walki mistrzów wagi cięzkiej: Blaydesa, Willisa, Lewisa czy nawet takiego Olejnika…Bedorfa, De Friesa, czy brazylijskich mistrzów nokautu z KSW.

  2. DJ zawsze na propsie. Sportowiec z krwi i kosci, na najwyzszym poziomie wchodzil, odprawial kolejnych rywali i nie pajacowal. Nie rozumiem hejtu na niego.

  3. Mi się tak wydaje, że o walkach karłów zazwyczaj gadają jacyś kolesie co mają po max po 170 cm, i chcą sobie poprawić humor, walka to walka.

    Floyd i Manny to "karły" a zrobili największy wynik ppv w historii, ważne, że się biją do nieprzytomności, jeśli ktoś ma inne wymagania zawsze może sobie pooglądać walki mistrzów wagi cięzkiej: Blaydesa, Willisa, Lewisa czy nawet takiego Olejnika…Bedorfa, De Friesa, czy brazylijskich mistrzów nokautu z KSW.

    Źle mnie zrozumiałeś, nie miałem na myśli że walczą gorzej czy coś w tym rodzaju. Przeciwnie, uważam że DJ to bardzo dobry zawodnik a technicznie ci mali niczym nie odbiegają od większych. Po prostu śmiesznie brzmi mówienie o różnicy w warunkach fizycznych gości mających 160 i 165cm.

    A co do gości mających 170cm, to raczej mówienie o karłach by im humoru nie poprawiło 😛

  4. Pierwszy raz oglądam walkę tego Demencjusza i powiem, że będą z niego ludzie.

    Może nawet kiedyś trafi do ufc :razz:enn:

  5. Nie oglądałem całej, ale wydaje się, że DJ dostawał łomot w stójce w pierwszej. Ładnie się ogarnął za to w drugiej rundzie.

  6. Źle mnie zrozumiałeś, nie miałem na myśli że walczą gorzej czy coś w tym rodzaju. Przeciwnie, uważam że DJ to bardzo dobry zawodnik a technicznie ci mali niczym nie odbiegają od większych. Po prostu śmiesznie brzmi mówienie o różnicy w warunkach fizycznych gości mających 160 i 165cm.

    A co do gości mających 170cm, to raczej mówienie o karłach by im humoru nie poprawiło 😛

    Okej, ale w niższych kategoriach wagowych, każdy funt, kilogram jest ważniejszy, różnica 5 kilogramów w muszej to jak 12 kilogramów w ciężkiej.

    DJ był mniejszy i to było widać.

  7. Źle mnie zrozumiałeś, nie miałem na myśli że walczą gorzej czy coś w tym rodzaju. Przeciwnie, uważam że DJ to bardzo dobry zawodnik a technicznie ci mali niczym nie odbiegają od większych. Po prostu śmiesznie brzmi mówienie o różnicy w warunkach fizycznych gości mających 160 i 165cm.

    A co do gości mających 170cm, to raczej mówienie o karłach by im humoru nie poprawiło 😛

    Ja myślę że generalizując to "ci mali" odbiegają jednak technicznie względem "większych" i to na korzyść "karłów", jakby nie patrzeć walki w niższych kategoriach wagowych, są bardziej dynamiczne , zawodnicy mają lepszą kondycję i są lepiej przeszkoleni we wszystkich płaszczyznach

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.