(fot. Esther Lin / FanHouse)

Oglądając walki co tydzień stwierdzam, że wreszcie osiągnąłem punkt, w którym staje się niebezpiecznie nieczuły na wybryki sędziów punktowych. Ot wzruszenie ramion ewentualnie kiwnięcie głową z pożałowaniem i oglądam dalej. Jednak w walce wieczoru UFC 123 było coś bardzo nie w porządku. Choć werdyktowi starcia Rampage’a z Lyoto daleko będzie do przekrętu roku to uwidocznił jeden kluczowy problem obecnego sędziowania. A to nie był nawet jedyny popis panów D’Amato i Blatnicka w minioną sobotę.

Żeby nie było – oglądając walkę pierwszy raz oceniłem ją na 30-29 dla Machidy przyznając Brazylijczykowi oczywiście ostatnią rundę. Po ponownym odtworzeniu uważam, że do punktacji pierwszej rundy 10-9 dla Jacksona również za wiele zarzutów mieć nie można. Jakkolwiek nadal utrzymuję, że Machida tej walki „nie przegrał”.

Niektórzy jednak podnieśli, całkiem słuszny, argument, że Rampage wygrał, marginalnie bo marginalnie, pierwsze dwie rundy a Machida nie zrobił wystarczająco dużo by trzecią zwyciężyć 10-8 więc skąd ta kontrowersja? Po pierwsze uważam to za wyjątkowo niecne szukanie niuansów w obecnym systemie, żeby usprawiedliwić rezultat. Czy te same osoby, abstrahując od systemu 10-punktowego, z równie niezłomną wiarą powiedzą, że po kwadransie walki zwycięzcą powinien być Jackson? Sam zainteresowany na pewno tak nie uważał.

Jeśli sięgnie się pamięcią 13 miesięcy wstecz, do 24 października 2009, mieliśmy do czynienia z podobną sytuacją, na którą odzew był jednak zupełnie inny. Tamtego dnia po 5 rundach Mauricio Rua przegrał przez decyzję z Lyoto Machidą, trzykrotnie 47-48, choć ogromna większość uważała, że Szogun wygrał w tym pojedynku. Uważali tak przede wszystkim dlatego, że przewaga Ruy w dwóch ostatnich rundach była najbardziej wyraźna choć pierwsze trzy starcia były bardzo, bardzo wyrównane. Podobnie wyrównane jak rundy jeden i dwa w walce Rampage’a z Machidą a jednak nikt dzisiaj szat nie drze.

Według fightmetrica, używając tych samych kryteriów do oceny danej rundy jednego zawodnika, Rampage wygrał pierwszą rundę 9 a drugą 4 punktami. Trzecią przegrał 117 punktami. Dla porównania różnice w przytoczonej walce Machidy z Szogunem wynosiły  w kolejnych rundach 13 dla Ruy, 10 dla Machidy, 1 dla Machidy, 6 dla Ruy i 31 dla Ruy.

Uzywając więc pewnego, w miarę spójnego i logicznego, sytemu wartościowania tego co się dzieje w klatce, Machida wygrał trzecią rundę trzynaście razy bardziej zdecydowanie niż Jackson wygrał rundę pierwszą. A jednak nie wygrał walki. Dlaczego? Winne temu jest nowe słowo klucz sędziów, które niczym nowotwór niszczy system punktowania – „agresja”.

Agresję jako czynnik przeważający implikował Rogan w wywiadzie po walce z Jacksonem a Dana White na konferencji powiedział coś takiego: „(Machida) trafił 5, 6 ciosów (…) Nie było nokdaunu, tylko trafił 4 albo 5 uderzeń. Nie wygrywasz walki trafiając 4 czy 5 ciosów. Uważam, że Rampage był agresorem, parł do przodu, kiedy Machida atakował kopnięciem za każdym razem ruszał za nim.”

Po pierwsze agresja jest czwartym, ostatnim kryterium, które sędziowie mają brać pod uwagę. Ale co w ogóle oznacza „agresja”? Najszersza definicja efektywnej agresji znajduje się w instruktażu dla sędziów z czasów Marca Ratnera w Nevadzie. Według tych instrukcji agresja to:

1. ruszanie się wprzód i zdobywanie punktów. (poprzez wykonanie legalnych technik – przyp.)
2. ciosy zadane podczas cofania się są mniej warte niż ciosy zadane  przy ruchu do przodu.
3. Wyprowadzanie nietrafionych ciosów nie jest efektywną agresywnością.
4. Ruszanie się do przodu i bycie trafianym nie jest efektywną agresywnością.
5. Nieudane próby obalenia nie są efektywną agresywnością.

Równie dobrze jak nie można wygrać walki zadając 5-6 ciosów, nie powinno się jej wygrywać przez zrobienie większej ilości kroków do przodu. Kiedy ja słyszę o „agresji” jako przeważającemu argumentowi to włącza mi się agresor.

Napisałem na stronę krótki komentarz na temat planowanych zmian w sędziowaniu w Kalifornii. W świetle UFC 123 nie mogę się doczekać kiedy agresja zostanie skreślona z kryteriów. Paradoksalnie ta walka stanowiła też dobry argument za systemem pół-punktowym, do którego mam nadal mocno sceptyczne podejście. Dwóch głównych orędowników tego rozwiązania doszło do następujących rezultatów: Josh Gross punktował 29,5-27,5 dla Machidy (odpowiednio 10-9, 9,5-10 i 10-8,5 dla Brazylijczyka) a Dave Meltzer doszedł do remisu 29-29 dając pierwsze dwie rundy Jacksonowi 10-9,5 a ostatnią 10-9 dla Machidy.

Największe znaczenie w tych punktacjach ma możliwość zróżnicowania tego co zrobił Rampage w pierwszych dwóch rundach i tego co zrobił Machida w trzeciej. Ale do tego nie jest potrzebny system z połówkami, wystarczy zacząć używać innych punktacji niż 10-9 co nie zdarzyło się na UFC w Detroit. Nikt na przykład nie ocenił pierwszej rundy walki Falcao vs. Harris na 10-8 dla Brazylijczyka, nie mówiąc już o ocenieniu 10-10 ostatniej rundy tego pojedynku gdzie dosłownie nic się nie wydarzyło.

Dopóki system 10-point must jest używany w swojej skarłowaciałej, zepsutej formie, gdzie nie istnieją rundy punktowane inaczej niż 10-9 a agresja jest kluczowym kryterium oceniania będziemy krążyć dookoła tego samego miejsca.

Pozostałe rzeczy, których nauczyło mnie UFC 123:

Phil Davis będzie w pierwszej trójce na świecie.

Może jego zwycięstwa nie przychodzą z tak brutalną siłą jak wygrane Jona Jonesa ale kto wie czy za kilka lat to Davis nie okaże się być lepszym zawodnikiem. Jego zapaśnicza baza i umiejętność trzymania rywali w parterze już jest wśród czołowych w UFC, co więcej jego dywizja nie obfituje w magików BJJ, którzy wydawaliby mi się najtrudniejszym match-upem dla Davisa. Na pewno ma jeszcze dużo miejsca na rozwój ale ja już zaczynam czekać na UFC 158: Jones vs. Davis w drugiej połowie 2012 roku.

Maiquel Falcao to nie kolejny Vinicius Spartan

Będąc w Londynie na UFC 120 miałem okazję zobaczyć jak walczy wychowanek Chute Boxe w roku 2010 z rekordem pełnym nokautów. I mówiąc delikatnie, nie byłem pod wrażeniem tego co pokazał z Broughtonem Vinicius. Falcao mało, że pokonał w osobie Harrisa znacznie, znacznie lepszego fightera niż Broughton to jeszcze nie pozwolił Amerykaninowi na żaden atak. Gdyby nie dziwna sytuacja z odmierzaniem czasu pewnie dodatkowo by go poddał pod koniec pierwszej rundy i uniknął tych fatalnych ostatnich pięciu minut walki, które mocno do niego zraziły Danę i Joe’a Silvę.

Ken Pavia igra z ogniem

Od kiedy jego agencja została zidentyfikowana jako źródło przecieku wzoru kontraktów UFC do Bellatora Ken Pavia powinien uważać w stosunkach z Daną. Dlatego dziwi mnie jego reakcja kiedy naturalną koleją rzeczy wydaje się być zestawienie jego zawodnika, Dennisa Hallmana z Mattem Hughesem. Pavia mówiąc o tej walce utrzymuje, że „pokonaliśmy już Hughesa dwukrotnie, po co mielibyśmy brać tą walkę.” Jeżeli nie zmieni swojego podejścia do sprawy to zamiast co-main eventu jego zawodnik może się znaleźć w pierwszej walce wieczoru z kimś kto wyśle Hallmana z powrotem do Strikeforce.

Tomasz Marciniak
Jedyny człowiek na świecie, który wkręcił się w MMA walką Arlovski vs. Eilers. Poliglota. Entuzjasta i propagator indonezyjskiego przemysłu tekstylnego. Warszawiak od kilku pokoleń i dumny z tego faktu. Nie zawsze pisze o sobie w trzeciej osobie ale kiedy to robi jest to w polu biografia na MMARocks.pl

859 KOMENTARZE

  1. Podobnie jak Ty uważam system pół rundowy za niepotrzebny.

    Wystarczy bardziej rozłożyć 10-point must system w całej jego rozciągłości aż do rund 10-7.
    Od razu ucinam tutaj kwestię TKO w przypadku rundy 10-7 jako ogromnej dominacji w której musi interweniować sędzia.
    Rozciągnąć punktacje czyli zmienić sposób „widzenia” rundy tj. runda z minimalną przewaga (via 1R tytułowego main eventu) powinna być punktowana 10-9, runda z bardziej znaczącą przewagą (czyt. w obecnym systemie klasyczna runda 10-9) punktowana powinna być 10-8 natomiast rundy pokroju tych z trzeciego starcia B.J. Penna z St. Pierrem winny być punktowane 10-7. Dodatkowo remisowe pieciominutówki stać się powinny normą a nie wyjątkiem i sytuacja zmieniła by sie diametralnie.

    Żadne dalsze komplikacje nie sa potrzebne. To tylko dodatkowo uwikła i tak beznadziejna dziś sytuację.

  2. Walki Machidy dają wiele kontrowersji, uwazam że Decyzja sędziów była dobra a skandalem jest 1rnd Falcao i na to powinniśmy zwrócić uwagę!

  3. Phil Davies jeśli go z kimś nie pomyliłem to mistrz świata bjj niebieskich pasów. Do tego znakomity zapaśnik i ta jego stójka wcale nie jest najgorsza. Pewnie kilka osób mnie wyśmieje ale w walce z Jon Jonesem stawiał bym na Phila

  4. Dobry tekst, trudno się z wami nie zgodzić co do systemu punktowania i co do tego, że na obecną chwile daleki jest on od ideałów. Podoba mi się pomysł z rozciągnięciem punktacji rundy 10-7, aczkolwiek uważam, że idealny, klarowny, na wskroś przezroczysty system nie istnieje(a nawet gdyby powstał to nie zapominajmy, że to ludzie decydują o końcowym wyniku…a nie roboty)

    Co do tej nieszczęsnej agresywności to wydaje mi się, że jednak postawa ofensywna zawodnika powinna mieć wpływ na ocene walki, ale napewno nie może być kluczowym kryterium.
    A już napewno nie powinno się jej mierzyć w krokach)))

    Zastanowiam się tylko co by było gdyby to jednak Machida wygrał. Czy taki wynik wzbudziłby tyle emocji, czy zadawlibyśmy sobie te same pytania i czy np powstałby ten artykuł?
    Może problem leży gdzie indziej?
    Osobiście uważam, że takie historie są nieuniknione wtedy gdy na punkty przegrywa zawodnik któremu daje się 87% szans na zwycięstwo.

  5. co prawda to prawda ale przy obecnym systemie sedziowania walke wygral 'page. w trzeciej rundzie Machida zrobil za malo na 10-8 no ale dwie pierwsze 10-10 jak najbardziej mogly byc, tez jestem za remisowymi ale z rozszerzeniem oceniania do 10-7 to moga byc jeszcze wieksze jaja niz teraz wiec do tego typu rozwiazan podchodzilbym ostrozniej

  6. Dobra a jak wytniemy agresję to możemy mieć kwiatki jak main event z UFC 112. A mianowicie bieganie po octagonie i unikanie walki.

  7. Aktualny system faworyzuje ludzi prących do przodu a kaleczy ludzi walczących z kontry. Wychodzi na to, że Jackson machaniem rękoma w powietrzu przed głową Machidy i nie umiejętnością dogonienia go wygrał pierwsze dwie rundy.

  8. Wg mnie powinno się oceniać walkę jako całość. Patrzeć co dany zawodnik zrobił by wygrać w kontekście całej walki, a nie poszczególnych rund, bo z obecnego systemu jest dużo za dużo wypaczeń wyników.

  9. w takich pojedynkach powinien być chyba przyznawany remis -co to za wygrana jednym punktem?

  10. Jak to co to za wygrana? Jak każda inna. 30-29 to dwie rundy remisowe i jedna wygrana. Zawodnik był lepszy i punktacja nie ma tutaj żadnego znaczenia. Punktuje się poszczególne rundy a nie całą walkę.

  11. TJ, masz racje, ale ja w tym az takiego duzego problemu nie widze.. Jak ktos chce wygrac walke, to niech sie stara we wszystkich rundach a nie tylko w ostatniej…
    Jakbysmy dali 3 runde jako pierwsza, a pierwsza jako 3 to juz bysmy calkiem inaczej patrzyli na ta walke. Bylaby gadka, ze Machida tylko w pierwszej poszalal a w 2 i 3 odpuscil, czym Rampage w naszych oczach wygralby walke bez rzadnych zarzutow 😉

  12. Belfort, (rzeczywista) 1 runda przekonała więcej obserwatorów do przyznania jej Machidzie niż rzeczywista druga, więc nie wiem czy przestawienie ich tak by podziałało ;).

  13. lubie takie newsy 😉 dużo daje troche przemyśleń i spojrzenia na sprawę, zwłaszcza tak sprawnym okiem. ciezko mi sie kłóćic bo o sedziowaniu mam pojecie liche więc moge jedynie przyklasnąć 😉

  14. TJ, sorry stary, ale popisałeś bzdury, jak byś był zawodnikiem, ocenił byś to inaczej, za dużo teoretyzujesz, a Ci co ci wtórują też robią to tylko jako wazeliniarze,a nie jako ananlitycy. Rampage wygrał tą walkę i nie potrzebowałem oglądać jej nawet dwóch razy, żeby to stweirdzić. Było dokładnie tak jak powiedział Dana, nie możesz wygrać walki kilkoma ciosami. Do wygrania walki 10-8, potrzebny był by knock down, cos bardzo wyrazistego, a nie obalenie i dosiad. Przeanalizuj inne walki, np GSP – Fitch, ile razy w skali jednej rundy obalał, knokoutował itp Fitcha. I co wygrał chociaż jedną runde 2 pkt? Jest jeszcze mnóstwo takich walk. Pomijam juz fakt ile upercutów weszło Rampafe`owi w 2 pierwszych rundach, których pewnie nie widzieliście bo zasłaniał. Na prawde nie ma o czym mówić; typowe 2 pierwsze rundy dla Rampage (ja ktos twierdzi inaczej to chyba jest ślepy) a ostatnia dla Dragona. Co tu rozkminiać? Po co tracić czas na takie arty i siać zamęt 😀

  15. Martinus tak się składa, że w walce Fitch vs GSP dwóch sędziów punktowało jedną rundę 10-8, a jeden sędzia dwie rundy 10-8.

    Przy okazji oświeć nas, w których dokładnie momentach Rampage trafił te niewidzialne podbródkowe. Ja widziałem dwa przez całą walkę.

    A jakby Tidzej był zawodnikiem, to by nie pisał artykułów o UFC 123. Wiem, że niektórym wyda się to dziwne, ale świat działa w ten sposób, że zawodnicy walczą, a dziennikarze piszą artykuły.

  16. Piszę to już trzeci raz. Cały ten system jest do wyrzucenia. To anglosaski idiotyzm i anachronizm ! Ten system jest nielogiczny i nieobiektywny. Jak można punktować przez odliczanie i to tylko o 1 albo 2 punkty ? 😮 Jak 1 czy 2 punkty mogą oznaczać i przedstawiać całe mnóstwo różnych akcji sportowych ? 😮 Jak różnica punktowa 10 %-20 % w skali punktowej może oznaczać i przedstawiać różnicę w ilości akcji wynoszącą w pomiarach obiektywnych np. 50 %, ? Co oznacza liczba 10 ? A co oznaczają liczby 1-6, których nigdy się nie używa ? Przecież to nonsens ! Jak można było wymyślić taką bzdurę ? 😮 W sporcie jedyne odliczanie, jakie ma prawo bytu, to odliczanie czasu. Do tego, punktowanie poszczególnych rund jako całości wypacza wynik końcowy. Punktowanie powinno być przez naliczanie wg akcji zawodników. Wtedy nie muszą być punktowane rundy w całości. Wszelkie postulaty, co i jak zmienić w tym systemie, nie mają sensu, bo to ciągle tkwienie w tym samym systemie, czyli w błędzie. Nie pojmuję, czemu nikt w krytycznym myśleniu o tym systemie punktowania nie umie wyjść poza jego wąskie ramy.
    Cała sprawa z punktowaniem w UFC i w ogóle w MMA, a także zawodowym boksie, pokazuje tylko to, że w sporcie przepisy i ludzie, co je stanowią, to niereformowalny beton, a na świecie najciężej wyplenia się głupotę.

  17. Troche nie rozumiem, dlaczego wszystko jest zwalane na “system”. Przeciez to ludzie, sedziowie sie nim kieruja. Gdyby robili to poprawnie czyli dawali rundy remisowe itd. a nie jakies punktacje z dupy zupelnie nieadekwatne do tego co sie dzialo w klatce to nie byloby zadnego problemu.
    To, ze sedziowie to jelopy nie potrafiace ocenic walki wg jasno okreslonych regul nie ma nic wspolnego z tym, ze trzeba dac ocene 10-9 czy 10-10.
    Edit:
    Drifter i jak niby mialyby byc punktowane te akcje? Co sedziowie ocenialiby sile ciosu czy zadane obrazenia? Bo samo „surowe” punktowanie akcji to dopiero byloby bez sensu. Jeden zawodnik moglby trafiac lekko cala runde, ale dostalby pod koniec knock downa z ktorego uratowalby go tylko gong i co? Mialby wygrac taka runde?

  18. Martinus, sorry ale to ty piszesz bzdury, twierdzisz, że gdyby „ktoś” był zawodnikiem to oceniłby tą walke inaczej, tak jak Dana…spójrz po prostu na wyraz twarzy (tuż po werdykcie)”zawodnika” który tą walkę wygrał…jeżeli jego to zdziwiło to nie miej pretnsi do „ślepych wazeliniarzy” którzy też mogli być zaskoczeni.
    No ale to ty jesteś…analitykiem

  19. Martinus, sorry ale to ty piszesz bzdury, twierdzisz, że gdyby „ktoś” był zawodnikiem to oceniłby tą walke inaczej, tak jak Dana…spójrz po prostu na wyraz twarzy (tuż po werdykcie)„zawodnika” który tą walkę wygrał…jeżeli jego to zdziwiło to nie miej pretnsi do „ślepych wazeliniarzy” którzy też mogli być zaskoczeni.
    No ale to ty jesteś…analitykiem

    Co niby ma znaczyć „zawodnika”? Ogarnij się czym prędzej :O

  20. „Co niby ma znaczyć zawodnika” Razel nie znasz znaczenia słowa zawodnik…www wikipedia pl
    albo napisz dokładnie o co ci chodzi

  21. Napisałeś to tak, jakbyś umniejszał Rampage’owi jako sportowcowi. Czemu? No właśnie nie wiem.

  22. Zawodnicy co walcza z kontry powinni liczyc sie z tym, ze jezeli sie tylko cofaja a nie robia nic co mogloby usprawiedliwic ich styl walki, np( czeste celne kontry) uznawani sa jako zawodnikow unikajacych walki a tym samym pod koniec rundy ocenianych negatywnie.
    To to samo jak ktos wciaga przeciwnika w garde, musi sie liczyc z tym ze nie bedzie uznawany ze jest w pozycji dominujacej jezeli da na sobie przelezec przeciwnikowi cala runde:) Trzeba ponosic konsekwencje swoich zlych decyzji, a wiadomo ze nikt nie chce ogladac 2 zawodnikow z ktorych zaden nie bedzie atakowac tylko jeden i drugi cofac, tak sama 2 co bedzie chcialo nawzajem sciagnac sie do gardy:)

  23. Sądze ze problemem UFC i ogolnie MMA w sądziowaniu jest brak jasnych kryteriów oceny sedziowskiej. Takich po prostu nie ma, sędziowie to zazwyczaj bokserzy i oceniaja walki na sposob bokserski, i tak przyzwyczailismy się mysleć. Ale MMA to nie boks ! Kryteria oceny punktowania powinny być znacznie inne niz panują obecnie. Dlaczego? prowadzi to do tego ze walki staja sie bardzo pasywne, „taktyczne”, wygrywac mozna sprowadzajac przeciwnika na ziemei i parazlizujac jego akcje ale to nie ma nic wspolnego z pokonywaniem przecinika. To jest nudne i frustrujące. Tak naprawde jak by sie chciało mozna uciekac po klatce w kołko cały czas i powiedziec ze to taktya „uników”, zadac kilka ciosów na garde, zrobić jedno obalenie. Co to za sport? tak to kazdy mogł by się zabrac za MMA, nei potrafiąc prawie nic.
    Według mnie sedziowie bardzo dobrze ocenili walke finałwoa na UFC 123 w tym sensie ze stawiali na agresje. To powinna być nowa GŁowna kryteria oceniania tego kto wygywa nieroztrzygniete przed czasem pojedynki. Drugą powinno być to w jakim stopniu zawodnik był bliższy wygranej, dobrego poddania czy zadał większe obrazenia.
    To powodować bedzie napieranie zawodnikó do pszodu, zdynamizuje rozgrywkęi uczyni ten sport ciekawszym. Nei ma nic nudniejszego niż 2 zawodnikó czekajacych na ruch wywala w celu skontrowania.
    Teoretycznie z punktu widzenia zawodnika, chodzi o to by wyrać wale jak najmniejszym kosztem, a to prowadzi do stylow walki których nei lubie takich jak Rashad Evans czy Michida.
    Jestes dobry to pokaz ja potafisz wykonczyc rywala a nie czekac tylko na jego bład przez 20 minut.
    I tu wcale nie trzeba zadnego systemu punktowania, po prostu ogolny oobraz zawodników w walce.

    Taktyka uciekania, zadania kilku ciosów i odskoku, do tego czekanie na ruch rywala w celu kontry, oraz puste obalenia dla obalenia… to najkrotsza droga do łatwej wygranej – w aktualnym systemie punktowania i to prowdzi do katastrofy bo walk tak prowadzonych nie da sie ogladać, to wyglada jak sparingi.

    Sedziowie musza patrzec całosciowo – na agresje aktywnosc, tego kto probuje znokautowac lub poddac przecinika i jak mu to wychodzi – a nie zabawa w punkty bokserskie.

  24. Uprawiam ten sport czynnie i nie zgadzam się z wypowiedzią Martinusa totalnie. Zawodnik, dziennikarz i sędzia trzy różne sprawy. Zawodnik patrzy innymi kryteriami niż sędzia. Co do sędziów oni wykonują swój zawód w wytyczonych kryteriach nie mają tyle czasu żeby analizować i oglądać walkę kilka razy dlatego w takich sytuacjach wydaje mi się, że czasem zdarzają się pomyłki, poza tym ludzie mają różne charaktery i dlatego też różni sędziowie sędziują walki inaczej do tego trzecia opcja zawsze osoba trzecia może podsunąć kto daną walkę ma wygrać i nie oszukujmy się w mma czasem też to się zdarza.

  25. Nikt nie wspomniał o tym że Machida oddał tą walke. Nie można czekac tyle tylko na jedną kontrę, może czegoś go to nauczy.

  26. Jakby za „agresją” Rampage’a szły celne ciosy, to można by to jeszcze punktować. To tak jakby w koszykówce wygrywał ten co oddał więcej niecelnych rzutów.

  27. Razel źle to odebrałeś, nic nie umniejszam Quintonowi.
    To po prostu mój punkt widzenia odnośnie tego co napisł Martinus, że to niby „zawodnik” nie powiniwn być zaskoczony tym werdyktem. Więc dałem przykład „zawodnika” Rampagea…tylko tyle, bez żadnych uprzedzeń, podtekstów czy domysłów.

  28. System jest jaki jest. Niech się nokautują a nie czekają na decyzję. Oni wychodzą się bić czy w szachy grac no ludzie. Rampowi należała się wygrana.
    Machida nic nie zrobił. Zadał kilka ciosów po których Ramp wyszedł z kontrą. Machida sam sobie winny swoim stylem walki.

  29. „Jakby za „agresją” Rampage’a szły celne ciosy, to można by to jeszcze punktować. To tak jakby w koszykówce wygrywał ten co oddał więcej niecelnych rzutów.”

    Dokładnie.

  30. Ten, ktory rzuca przynajmniej próbuje wygrac, cos wniesc i ryzykuje. To w jakis sposob tez warto nagradzać, w tak skrajnych wypadkach na przykład jak ta walka. Przynajmniej jeśli dażymy do efektownego MMA, nikt nie zaprzeczy temu, że takowe przynosi większą “radość” widza jak i co za tym idzie zyski z oglądalności.
    Co innego, gdyby każde natarcie Rampage’a konczylo sie jakims prostym ze strony Machidy, i tak cala walkę. Jednak to byl odskok, Rampage tez przystanal, dalej naciera, dalszy odskok i takie unikanie walki. Wlasnie to powinien dostac Machida w trakcie…odjecie punktu lub zolta kartkę Wtedy moze by sie zmobilizowal i walka by była.

  31. Próbowanie, nie równa się wygrywanie.

    Niektórzy widzę chcą sprowadzić rywalizację w MMA do punktowania poruszania się. Ten co idzie do przodu wygrywa, bo próbuje tak?

  32. Ja w dalszym ciągu w najlepszym dla Machidy wypadku widzę w tej walce remis. W tym roku było od groma gorszych decyzji.

  33. A kto tak powiedział? Jeśli obaj zawodnicy nie wyprowadzając skutecznej ofensywy mamy rundę remis, proste.

  34. Jeszcze jedno, najzabawniejsze w tej sytuacji jest to, że prawdopodobnie te same osoby, które tak bronią werdyktu dla Rampage’a, wcześniej poddawały w wątpliwość wygraną Badera nad Nogueirą. Wtedy podając jako argument, że Brazylijczykowi powinno się punktować skuteczne obrony obaleń (chociaż Bader wygrał z nim celnymi ciosami).

    Oczywiście werdykt w walce Jackson vs. Machida nie jest pewnie w 10 najgorszych w tym roku i nie mam zamiaru nad nim rozdzierać szat. Denerwuje mnie sama argumentacja, o tym jak to „agresja” bez zadawania celnych ciosów ma dawać zawodnikom wygrane „bo próbują”.

    Jakby nie patrzeć na ten pojedynek to Machida, a nie Rampage najmocniej próbował go zakończyć przed czasem.

  35. Najbardziej na nasze nerwy wplynal Machida, jest fighterem to powinien walczyć, a tego unikał. Nie powinno sie punktowac krokow Rampega’a,ale ukarac Machide za nic nie robienie, bo jak mowie, gdyby on kontrowal kazdy doskok Rampega’e lub chociaz co drugi… Nie na tym walka polega chyba co widzielismy. Gdybym byl jego pracodawca to powiedzialbym, ze “stara się zarobic, ale nie narobić”. Tylu dobrych zawodników o wiele mniej zarabia, a walcza jak o życie.
    Machida był bliższy znokautowania, ale po odegraniu sie Quintona nie wyglądało to na jego zbyt długie zaćmienie. Tak czy siak jak mam oceniać postawę Lyoto to nie jestem za czymś takim. Raz skontrowal skutecznie, ale liczy się walka, 15minut, a nie pare sekund, ktore ostatecznego efektu nie przyniosly.

  36. To, że Machida nie wdawał się w wymiany z Rampageem nie znaczy że unikał walki. Brazylijczyk ma taki właśnie styl, jakoś za czasów jego wygranych nad Silvą czy Evansem nikomu to nie przeszkadzało.

  37. Mayweather czy Byrd tez sie cofali/cofają, ale uderzali/uderzaja. Lyoto ma taki styl, ale nie zadawal tyle ciosow co zwykł, przynajmniej na tyle ile pamietam jego starcia. Boi sie po Shogunie isc na wymiane i dlatego to tak wygladalo, nie skonczyl, bo nie probowal, chcial wykorzystac chwile, nie udalo mu sie. Dzieki takim walkom wlasnie ostatnim czasie WEC zdecydowanie przewyzszalo emocjami UFC…

  38. Gdy oglądam pierwszą rundę i widzę uciekającego Lyoto to nie wiem czy oglądam walkę czy zabawe w berka… Rozumiem, że można walczyć zachowawczo lub z kontry, ale to jest już lekka przesada i jako widz jestem bardzo szczęśliwy że Machida za to odpokutował.

    Przy zasadach punktowania jakie stosuje się w UFC (brak remisów) wygrana mogła być przyznana każdemu z fighterów i tutaj akurat nie można mieć do sędziów żadnych pretensji. System punktowy nie jest idealny i to było wiadomo już od dawna, jeśli nic nie ulegnie w tej kwestii zmianie to z pewnością jeszcze nie raz i nie dwa będziemy świadkami takich spornych sytuacji.

    Najwięcej kontrowersji w moim odczuciu wywołał sam Quinton, który po zwycięstwie mógł zachować się troche inaczej i wtedy nie byłoby aż tyle gadania na ten temat.

  39. Generalnie kontrować jest łatwiej niż atakować. Bezpieczniej, i skuteczniej. dla zawodników pasywnych w szczególności. Wyobrazmy sobie że wszyscy walcza w stylu pasywnym – jak Machida. Wszyscy będa latać w koło oktagonu w prawo i w lewo czekajac na cios rywala. Robioąc uniki, chowajac sie za garde i klinczując.

    Bez sensu. W boksie motywatorem jest sędziowanie na punkty, które zmusza do zadawania ciosów.

    W MMA powinno punktowac sie nie ilosc zadanych ciosów czy obaleń a agresywnośc własnie.

    Nei wiem jak was ale mnei nudne walki nei kręcą. Zasypialem na UFC 119, czy 122.

  40. Gdyby kontrować było łatwiej niż atakować, to byłoby więcej takich zawodników jak Machida. Po za tym trzeba sobie zadać pytanie czy MMA to ma być sport, czy coś na granicy prowrestlingu, gdzie nie liczy się zwycięzca, a rozrywka dla widza.

    Kolejna sprawa to niektórzy przedstawiają ten pojedynek nie tak jak wyglądał na prawdę. Według statystyk fightmetrica w dwóch pierwszych rundach Machida zadał 20 celnych „znaczących” ciosów, a Rampage tylko 12. Więc kto tu niby unikał walki?

  41. No nie wierze .. Nie wierze ! Rampage pokonał Machidę ! Udało się !!! A co do werdyktu, to ja nie widzę w nim nic dziwnego ..

  42. Biorąc pod uwagę Twój nick ja także nie widzę nic dziwnego w tym, że ty nie widzisz nic dziwnego w werdykcie.

  43. Kary za unikanie walki super sprawa. I gówno mnie obchodzi że taki ktoś ma styl. Uciekanie po ringu? Chyba nie po to przychodzą kibice.

  44. Tak jak napisał Venom, jeżeli pożywką dla Ciebie jest tylko i wyłącznie show a gale oglądasz nie dla wysokiego poziomu sportowego – przerzuć się na prowrestling.
    To jest MMA, pomieszanie różnych stylów walki. Interesując się tym sportem powinno się ten fakt akceptować.

  45. Oczywiscie sport jest sportm i tam liczy sie skutecznosc a nie show.
    Ale to w jaki sposob zawodnicy będa sie zachowwyali w ringu zależne jest od tego jakie są kryteria oceny sędziowskiej, Aktualnie mamy kryteria nei przystajace do MMA bo są to kryteria bokserskie ogolnie. Obalenia i celne ciosy uznaje sie za przewagę nawet jesli w ringu to druga stroan byla aktywniejsza agresywniejsza i blizsza zwyciestwa.

    Dlatego taki system sędziowania prowadzić mzoe do taktyk zaatakuj i uciekaj lub czekam na kontre.
    Co jest totalnie nudne.
    Takiego sportu oglądac nikt nei będzie.

    Wystarczy zmienic kryteria z bokserskich na MMA – czyli agresywniejszy który więcej krzywdy zrobił przecinikowi i był bliższy wygraej – wygrywa.

  46. tak to rzeczywiście genialny pomysł: celne ciosy zamienić na zupełnie nieokreślone kryteria jak „agresja” i „aktywność”. A skoro ma wygrywać ten co zrobił więcej krzywdy przeciwnikowi to akurat w tym pojedynku na pewno nie był to Rampage.

  47. Ja proponowałbym wprowadzenie pasków życia jak to ma miejsce w grach komputerowych spod znaku bijatyk. To rozwiązuje wszystkie problemy.

  48. Coz, chyba kwestia nastawienia i preferencji, ja wole i zawsze bede uwazal za lepszych tych zawodnikow, ktorzy wychodzą pokonac rywala, od poczatku do konca starajac sie cos osiagnac, dzwignie lub KO. Co do ogladalnosci, wydaje mi sie, ze w UFC to jest dosc istotne (pamietamy chyba co mowil Dana po walce Silvy z Maią)…
    Dla mnie fighter ma walczyć, style sa rozne, jednak zawsze mnie tego typu strategie draznily, ale to mowie, zwlaszcza, gdy ktos naprawde sporo nie kontruje.
    Przerzucic sie na wrestling?Sotiropoulos vs Lauzon jest lepsze niz rok gal wrestlingowych 😉 szkoda, ze ME byl tak slaby przez taką postawę, bo bylyby te dwie walki lepsze niz cala historia prowrestlingu 😉 Taka w tym roznica, ja stawiam na poziom, jakosc, a to nie byly jakies wyszukane uniki, zwody, zejscia z lini ciosu, a glownie cofanie…co raczej mi nie imponuje. Tyle chyba już odemnie, przedstawiłem co osobiście wolę oglądać. Mixed Martial Arts…i ja chce ogladać Sztukę Walki, ale dosłownie 🙂
    Pozdrawiam podobnie myślących, ale szanuję jeśli ktoś lubi takie strategiczne rozgrywki z napięciem, które ostatecznie nie zostaje nigdzie uziemione 😉

  49. tak to rzeczywiście genialny pomysł: celne ciosy zamienić na zupełnie nieokreślone kryteria jak “agresja” i “aktywność”. A skoro ma wygrywać ten co zrobił więcej krzywdy przeciwnikowi to akurat w tym pojedynku na pewno nie był to Rampage.

    Chodzi własnie o to ze w takich pojedynkach” nikt nikomu krzywdy nie robi, niewiele się dzieje.
    Biorąc pod uwagę fizyczne mozliwosci człowieka, kazdy zręczny i szybki człowiek, znjajacy tylko podstawy obalania mogł by biegać po klatce i unikać ciosów.
    naprawde do tego nei trzeba trenwoac zadnych sztuk walki.

    System punktowania wlasnie bardzo zdolnego zawodnika, posiadajacego umiejetnosci jak machida skłąnia do stosowania taktyki uników – bo to bezpieczny i solidny sposob na wygraną (jak sądzi większosc – tym razem sie nie sprawdzilo)

    Kryteria włąsnie powinny być nieokreślone ponieważ nie da sie w zaden sposob wyłonić jakiś kryteriów obiektywnych. Liczba zadanych ciosów nie am z tym nic wspolnego.
    W boksie moze ma ale nie tutaj.

    A w walce łatwo zobaczyć kto podejmuje inicjatywe a kto ucieka i paralizuje. Jak Rashad Evans. Nie chcac sie skonfrontować.

    Celem zawodnika walczacego w ringu czy klatce powinno być KO lub poddanie a nie zabawa w uniki i „Zadawanie ciosów na pokaz”

    Co by nie mowic o sporcie to jest zawsze takze show.

    Kibice chca ogladać bramki i akcje a nie piłkarzy podajacych sobie piłeczkę – i tak jest w kazdym sporcie dązacego do popularnosci.
    -Musi byćakcja i widowiskowość.

    Szczegolnie chodzi o to ze Machida jest zawodnikiem który potrafił by technicznie powalczyć i to ofensywnie – problem w tym ze sie to nie opłaca, bo bezpieczniej i wygodniej wygrywa sie na punkty, to jednak doprowadza do zabijania tego sportu.

    UFC jescze motywuje nagrodami KO wieczoru czy poddanie wieczoru. Ale to za mało.

    Chodzi o to ze technicznie dało by sie kazdą walke sparalizować za pomocą:
    -klinczów
    -uników
    -obaleń

    jesli 2 zawodników miało by takie podejscie – w walce mozna by zobaczyc tylko kilka ciosów wyrzuconych w powietrze.

    Ludzia przychodzą na gale i siadaja przed TV po to by zobaczyc cos ciekawego, akcje, walkę.

    Jak sobie sciągne torrenty to moge co nudniejsze sobie przewinąc, ale LIVE to nudna gala jest masakrą.
    To odsuwa kase, kibiców i sponsorów.

  50. „Kryteria włąsnie powinny być nieokreślone”

    Wybacz ale to nie ma absolutnie sensu. Możesz po prostu napisać, że preferujesz system Pride, który był doskonały w swojej abstrakcyjności – po 15 czy 20 minutach zadawałeś sobie tylko pytanie kto wygrał walkę i gotowe. Ja wolę jednak mieć przejrzyste kryteria i przejrzyste procedury sędziowania, gdzie mogę, jako obserwator, zidentyfikować tych sędziów, którzy popełniają błędy i liczyć na to, że (może, kiedyś, w końcu) zostaną zmuszeni do odpowiedzenia za swoje punktacje.

    Równie dobrze co brak widowiskowości sponsorów i widzów mogą zrazić przekręty sędziowskie na które jest o wiele większa szansa jeśli zacznie się używać niejasnych kryteriów.

  51. Wybacz ale to nie ma absolutnie sensu. Możesz po prostu napisać, że preferujesz system Pride, który był doskonały w swojej abstrakcyjności – po 15 czy 20 minutach zadawałeś sobie tylko pytanie kto wygrał walkę i gotowe. Ja wolę jednak mieć przejrzyste kryteria i przejrzyste procedury sędziowania, gdzie mogę, jako obserwator, zidentyfikować tych sędziów, którzy popełniają błędy i liczyć na to, że (może, kiedyś, w końcu) zostaną zmuszeni do odpowiedzenia za swoje punktacje.

    Równie dobrze co brak widowiskowości sponsorów i widzów mogą zrazić przekręty sędziowskie na które jest o wiele większa szansa jeśli zacznie się używać niejasnych kryteriów

    zle to ująłem – kryteria powinny być okreslone – a wyznacznikiem ich to kto był bardziej agresywny i był bliższy wygranej.
    tym kryterium nie moga być punkty za ciosy w pojedynkach w których może sie spotkac np 2 zawodników ju jitsu

    Za to kryterium agresywnosci czy tego kto był blizszy wygranej – mimo ze nie obiektywne do konca to jednak jasne do stwierdzenia w wiekszoscy wypadków.
    Bo żadko kiedy walki są bardzo bardzo wyrównane.
    A jesli nawet to jest ktos kto był agresywniejszy tzn wyprowadzał wiecej akcji ofensywnych.

    „Przekrety sędziowskie” – aktualnie nie ma typowych kryteriów sędziowania pod MMA. Sędziowie sami się gubią.

    Ja bym dał 2 kryteria
    1) – agresywnosc, akcje ofensywne
    2) – kto był blizej wygranej (zagrozenia poddania czy obrazenia, ilosc KO)

    to zmuszało by do:
    Szukania w walce od pocatku do konca wygrania przed casem oraz zachecało do podejmwoania akcji ofensywnych

    Aktualnie jest system punktowania który działa miej wiecej na takiej zasadzie:
    1) wiecej zadanych ciosów
    2) obalenia
    3) „kontrola walki”
    = punkt za runde.

    taki system skłania do „pustych obaleń”, klicznów, ataków z kontry, parazowania akcji, czekania, uników.
    I style walki Machidy, Evansa i gale w stylu UFC 119

    Wystarczy więc zdefinowac czym jest „agresownosc” oraz czym jest „bycie blizszym wygranej”
    i zawodnicy sązmotywowani kryteriami do dzialan ofensywnych, zakonczenia przed czasem a sędziowie tez maja jasne kryteria

    Mysle ze to bylo by optymalne rozwiazanie
    Jest sport i show zarazem.

  52. Powinien być oceniany tylko sport a nie show. Jako sportowiec nienawidzę takiego podejścia. Chcesz show włącz sobie WWF albo Pudzile.

  53. bez obrazy PiorunPL, ale twoje teorie nijak się mają do walki Machidy z Rampage’em, bo to Lyoto był bliżej zakończenia walki i przez KO i przez poddanie, a to Rampage wygrał drugą rundę tylko dzięki pustemu obaleniu.

    Po za tym mam wrażenie, że nigdy nie czytałeś Unified Rules of MMA, kiedy piszesz, że aktualnie nie ma kryteriów sędziowania pod MMA. Kryteria są i to całkiem dobre, problemem jest to, że sędziowie ich nie stosują.

    W zamian za nie ty próbujesz przepchnąć jakąś zupełnie niezdefiniowaną „agresywność”, jako główne kryterium punktowania walk.

  54. Venom ja nie twierdze ze nie bo pisze ogolnie,
    wg „moich” kryteriów walka tak czy siak byłą wyrownana.
    To co pozostawia niesmak dla mnei to tylko pasywnosc niektorych zawodników czy ich taktyki paralizowania.

    Co do show. KAzdy sport to show, gdyby tak nie bylo nikt by tego nie emitował w telewizji.
    Czy to gold, udawane walki, boks, tenis, piłka nożna, MMA, cokolwiek
    -Musi byćaspekt medialny, cos co ekscytuje i przyciaga kibiców oraz amatorów tych wrazen.

    Dlatego sport musi się rozwijac. I rozwija sie dosc stabiolnie w ciagu ostatnich 20 lat bardzo szybko. Powstaja zasady, przepisy.

    Teraz nastałczas na modyfikacje przepisów sedziowania imo.
    Moze nie drastyczne ale w takim kierunku jak mysle były by dobre.

    Chodzi tylko o zdynamizowanie rozgrywki, tak by walki były wypełnione akcją i konczyły sie poddaniem lub przez KO.

    Mysle ze kazdy fan sportu sie z tym zgodzi bo to droga jego rozwoju. I nei ujmuje nic z charakteru sportu, a przeciwnie dodaje to co najlepsze.

  55. Tidzej – Napisales ze Machida walki nie przegral ale nie stwierdziles tez bezposrednio ze ja wygral. Czy uwazasz zatem ze dobrym wyjsciem byloby ogloszenie remisu w tym starciu?

  56. PiorunPL jakoś żaden fan piłki nożnej nie domaga się, by Włosi dostawali karne punkty za defensywną taktykę w każdym meczu, a Brazylijczycy dodatkowe za piękny styl.

    W każdym normalnym sporcie liczy się przede wszystkim wygrywanie, a nie show.

  57. „PiorunPL jakoś żaden fan piłki nożnej nie domaga się, by Włosi dostawali karne punkty za defensywną taktykę w każdym meczu, a Brazylijczycy dodatkowe za piękny styl.
    W każdym normalnym sporcie liczy się przede wszystkim wygrywanie, a nie show.”
    piorunujące spostrzeżenie)

  58. Ja mysle ze stylu Machidy nie mozna zaliczyc do uciekania czy unikania walki. Poza tym do sedziego w octagonie nalezy rozstrzygniecie czy zawodnik unika walki czy nie i naklanianie go do konfrontacji, jesli mimo to dalej by jej unikal wowczas sedzia moglby go ukarac punktem ujemnym czy cos w tym stylu. Ale inne kary czy co tam proponujecie to juz chyba o jeden krok za daleko.

    ___________________________________________________________
    “Because the one who doesn’t fall, doesn’t stand up….”
    -The Last Emperor-

  59. PiorunPL „Każdy sport to show” za dużo czasu spędzasz przed tv. Otoczka wydarzenia sportowego bywa wielkim show ale nie samo wydarzenie czy to mecz czy walka na zasadach mma czy też inny sport. Chyba, że nie znasz definicji słowa show to wyjaśnia wiele. Poza tym same kryteria podane przez ciebie nie mają racji bytu sama ofensywa agresja i kto bliżej wygranej tylko na jakiej podstawie miało to być oceniane? Do tego kto bliżej wygranej dało by wolna rękę sędziom w każdej walce.

  60. Piorun, napisz proszę jasną definicję agresji w walce.

    Agresja czyli nie unikanie walki a dązenie do pokanania rywala przed czasem od poczatku pierwszej rundy.
    Jak np Wanderlei Silva (kiedys przynajmniej), Fedor, Shane Carwin itp.

    PiorunPL jakoś żaden fan piłki nożnej nie domaga się, by Włosi dostawali karne punkty za defensywną taktykę w każdym meczu, a Brazylijczycy dodatkowe za piękny styl.

    W każdym normalnym sporcie liczy się przede wszystkim wygrywanie, a nie show.

    Sport jest sportem, ale gdyby piłka nozna nie byla ekscytujaca i widowiskowa na swoj sposob nikt by tego nie oglądał.
    Gdyby w piłce noznej wprowadzić reguły sędziowania jak w MMA i przynawac punkty za ilośc kopnięc w strone bramki, mecze mogły by wygladac inaczej.

    NIe jestem fanem piłki ale jesli nikomu nei zalezy zbytno na wygranej, graja pasywnie mecz jest totalnie nudny.

    Jakiś ortodoksyjny fan będzie moze sie tym delektował, ale większosc będzie chciała akcji,

    PiorunPL “Każdy sport to show” za dużo czasu spędzasz przed tv. Otoczka wydarzenia sportowego bywa wielkim show ale nie samo wydarzenie czy to mecz czy walka na zasadach mma czy też inny sport. Chyba, że nie znasz definicji słowa show to wyjaśnia wiele. Poza tym same kryteria podane przez ciebie nie mają racji bytu sama ofensywa agresja i kto bliżej wygranej tylko na jakiej podstawie miało to być oceniane? Do tego kto bliżej wygranej dało by wolna rękę sędziom w każdej walce.

    Nie wiem na jakiej podstawie to stwirdzasz bo ja prawie nie ogladam TV poza galami MMA,
    SHow – kazdy oglada co mu sie podoba. Nei kazdy sport jest dynamiczny.
    Chodzi o to ze coco jest emotiwane w mediach – jest emitowane bo ktos chce to ogladac – chce ogladac bo go interesuje. Są sprzedane PPV, transmisje, sa sponsorzy, jest kasa, i dobrze oplacani zawodnicy – wszystko siękręci – to jest BIZNES, zawodnicy chca zarabiac a zarobią jak będa ich ogladac.

    Jak byl by to sport dla konceserów to ludzie siedzieli by gdzies w undergroundzie jak 20 lat temu i olgadali walki na zywo w jakis klubach, pewnie nielegalnych.

    Dlatego wg mnei MMA powinno sie podobac, a aby tak bylo 2 zawodnikom powinno zalerzec na skonczeniu rywala jak najszybciej. I są tacy zawodnicy i miło sie ich oglada. Lesnar, BJ penn, itp

    Aktualnie Dana White motywuje zawodników przynajmniej w UFC to widowiskowego stylu – bo to ma byc show, ma sie podobac.

  61. Agresja czyli nie unikanie walki a dązenie do pokanania rywala przed czasem od poczatku pierwszej rundy.
    Jak np Wanderlei Silva (kiedys przynajmniej), Fedor, Shane Carwin itp.

    Co z tego że ktoś robi wiatrak skoro 90% tych uderzeń przecina powietrze? Punktuje się nie chęć wygranej a skutecznie wyprowadzoną ofensywę. Dlaczego wygrać ma zawodnik który zadał 10 na 150 ciosów, a nie ten który zadał 40/50?

    Gdyby w piłce noznej wprowadzić reguły sędziowania jak w MMA i przynawac punkty za ilośc kopnięc w strone bramki, mecze mogły by wygladac inaczej.

    To tak jakby punktować nieskuteczną ofensywę w MMA, czyli zgodnie z Twoim tokiem myślenia „agresję” w walce. Sam sobie przeczysz.

  62. PiorunPL ale z tego co napisałeś wywnioskowałem że chcesz oceniać walkę pod kątem show a sama walka nie ma być show ma być wydarzeniem sportowym rozumiesz pojęcie show?

  63. @ Outcast.
    Oczywiscie to nei ma polegac na tym ze ktos idzie jak huragan i dostaję bęcki od razu. Tylko chodzi o to by:
    ZAWODNICY DĄŻYLI DO SKONCZENIA RYWALA PRZED CZASEM, 15 minut to sporo, ale jak ktos lata na ringu przez 12 minut… i CHCE ABY SEDZIOWIE DECYDOWALI – czyli gra tylko pod sądziów i ich systemy punktowania to jest to wg mnie nie tak.

    @mazi japonia
    Nie chodzi mi o to by oceniac walkę pod kątem show tylko by motywowac zawodników do aktywnej walki i skonczenia jej przed czasem.
    oczywiscie moze słowo „show” jest nieodpowiednie. Chodzi tu bardziej o widowiskowosc, jednak nie jako cel sam w sobie ale jako rezultat dobrej walki – w ktorej zawodnicy są aktywni i walczą o KO czy poddanie a nie bawią sie na punktowanie rywala.

  64. Ktoś może dążyć do skończenia i być karconym z kontry. Wtedy też przychylność sędziów zdobędzie zawodnik który koniecznie chciał wygrać przed czasem? Machida przy swoim defensywnym stylu walki zrobił więcej niż Rampage przy stylu agresywnym.

    To jest sport zawodowy, nie każdy podejmie ryzyko tylko dla uciechy tłumu. Ktoś z redakcji powiedział kiedyś mądrą rzecz: jeżeli fighter chce coś w swojej karierze osiągnąć, to po prostu musi walczyć mądrze. Machida doskonale zdawał sobie sprawę z tego że wdawanie się w wymianę z Rampage’em może szybko zepsuć mu wieczór i wielu innych zawodników podchodzi do swoich walk w taki właśnie sposób i raczej nie można im się dziwić.

  65. PiorunPL a co z strategia walki? Nie da się każdego rywala pokonać w sposób opisywany przez Ciebie. Poza tym dobra walka nie zawsze jest widowiskowa dla zwykłego odbiorcy. Chyba, że chodzi ci o dobrą walkę w kryteriach osoby nie mającej zielonego pojęcia co się na ringu działo ale fajnie skakali kopali i uderzali.

  66. @Outcast
    Ostatecznie chodzi o to kto wygrywa, jesli jest to przed czasem nikt nei ma wątpliosci.
    Ale jesli cas się konczy decyduja seziowie. I nie było by problemu, problem w tym ze da się walkę trochę „oszukąc” i WALCZYC TYLKO NA PUNKTY w ogole nie msylac o zakonczeniu jej przed czasem. I nei było by z tym wiekszego problemy gdyby kryteria oceniania byly takie jak psiałem wczesniej, bo z takimi jakie sa teraz, to… widac naprawde ze wielu zawodników gra na punkty, zachowawczo, czekaja na decyzje sedziów.

    KAzdy zawodnik chce wygrywać, bo o to w sporcie chodzi, i ja sie z tym zgadzam, chodzi mi tylko o to by kryteria oceny sędziowskiej wykluczały „gre na punktowanie” bo tak tez mozna wygrywac ale to troche psuje rozgrywkę.

    @ MaziJaponia
    Pisze o sporcie wyczynowym. Czyli takim ktory jest profesjonalny. Nie dziwie sie zawodnikom ze robiątak jak robią – przynajmniej niektórzy – bo chcą wygrać. A że system punktowania jest jaki ejst to wykorzystują go – to oczywiscie nei jest ich wina, tylko samego systemu ktorego kryteria są dziwne i moga skutkowac dziwnymi taktykami „uników” i sprowadzania do parteru.
    W boksie to tak jak by 2 zawodników klinczowało przez 10 rund a boksowało przez 2… Sedziowie automatycznei ich rozdzielają po to by coś sie działo na ringu.
    Dobra walka – to pojecie wzgledne. KAzdy kto sie n tym sporcie zna bedzie potrafił ocenic technikę umiejetnosci, od widowoskowasci. I zapeniam cie ze to potrafie.
    AKzdy znawca doceni dobry pojedynek nawet jesli nei jest widowoskowy. NAtomiast jesli przepisy sedziowania sprawiaja ze zawodnikom wygodniej jest grac na punkty – i to w sposob bardzo malo widowiskowy, to jaki sens ma utrzymywanie takich kryteriow oceny siędziowskiej/ jelsi mamy mozliwosci to dlaczego nei zadbac o widowoskowac jesli atrybuty sportu nic na tym nei uciepią?

  67. Rozmawiamy o kryteriach sędziowania, nie o tym „co będzie jeżeli zawodnik walczący agresywnie ostatecznie nie skończy przeciwnika przed czasem”.
    Tak więc czy walczący agresywnie Rampage który mimo usilnych starań nie umie trafić Machidy a przy tym sam zbiera ciosy z kontry zasługuje na wygranie pojedynku? Nie. Czy Forrest Griffin zasługiwał na prowadzenie punktowe w walce z Andersonem Silvą zanim Brazylijczyk ostatecznie położył go na deskach, bo przecież Amerykanin był stroną narzucającą tempo walki? W żadnym wypadku.

  68. @outcast
    O to własnie chodzi… oktagon jest duzy, teoretycznie moglibysmy wtawic tam biegacza ktory jedyno co by robił to biegał w kołko i nikt „mimo usilnych starań” nie zadał by mu zadnego ciosu bo by go po prostu nie dogonił.
    To znaczy ze ten, który go nie dogonił jest cieńki?

    Wg mnei jesli bycnie nieuchytym jest autentyczną taktyką majacą doprowadzićdo wygranej przedczasem to ok,
    natomiast wg mnie system puntowania ktory spawia ze mozna wygrac walkę przez decyzje sędziowską prowadząc taktykę „na wygranie po czasie”, psuje ten sport.

    I to nei jest wina zawodników a systemu ktory pzowala na cos takiego. I tyle.
    Bo na co ssędziowe beda patrzeli? ilosc zadanych ciosów, obalenia, ogolna „kontrola walki”.
    Machida i kazdy zawodnik dobrze o tym wie.
    Wiec jaka jest skuteczna taktyka? taktyka hit-and-run, oraz obalenia. Mozna biegac w kolko przez 15 minut i raz na jakis czas zadac w dogodnej okazji kilka ciosów oraz wyprowadzac kontrataki oraz zrobić kilka obalen tylko po to by sędziowie widzieli osobe obalająca jako „dominującą” i mozna wygrac walkę.
    Pytanie czy to wlasnie chcemy ogladac?

    @ mazi japonia
    Wiesz ja moge rozmaawiac, ale jak ty chesz mnie do czegos przekonac bez argumentów tak by do mnie „dotarło” to rzeczywiscie bez sensu

  69. PiorunPL większość argumentów, które podajesz jest zupełnie oderwana od rzeczywistości. Zawodników w światowej czołówce, którzy potrafią skutecznie walczyć na wstecznym można policzyć na palcach jednej ręki.

    Po za tym cały czas wykazujesz brak znajomości Unified Rules podając nieprawdziwe kryteria, którymi kierują się (albo przynajmniej powinni) sędziowie w USA.

  70. Kurde jak znajde chwile czasu to poszukam postow osob, ktore tak stekaly nad przekreceniem Shoguna w pierwszej walce z Machida, a teraz uwazaja, ze wygral Rampage. 😀

  71. @ venom
    Mysle ze zawodników którzy potrafią się zaadoptować do taktyki „wygrywania na punkty’ potencjalnie jest bardzo duzo. Bo to nei jest nic trudnego. Sątacy ktorzy lepiej sie do tego nadają i to prezentują.
    jakiekolwiek Unifed Rules by nei były, z tego co obseruwje w UFC i na pomniejszych galach kryteria są mniej wiecej takie ze o tym czy zawodnik wygrywa runde czy nie decydują w praktyce:
    -ilosc zadanych ciosów
    -ilosc skutecznych obaleń
    bo to są jedyne racjponalne dajace sie policzyc i odnotowac obiektywnie kryteria.

    Wystarczy spojrzeć na walkę Silva vs Sonnen – ze strony pretendenta wyrazna rga na punkty, zadał on chyba rekordowa w histori UFC ilosc ciosów, tylko z tym ze wiekszosc wlasnei byla „dla sędziów” ktora nie robiął wiekszej krzywdy.
    taka walka tez moze byc ciekawa i dynamiczna ale… moje zdanie jest takei ze aktualnie kryteria praktyczne (bez znaczenia jakei sa teoretyczne) sprawiaja ze wielu zawodników uciaka w „taktyke na punkty” czekajac na werdykt sedziów bo tak jest czesto bezpeiczniej i łatwiej, niz zadac komuś KO czy skonczyc przez poddanie.

    Jesli ludziom sie podoba takie sędziowanie i takie kryteria. To ich sprawa mi sie to nei podoba oraz to w jaki sposob wplywa to czesto na styl rozgrywki.

  72. PiorunPL chyba jakąś inną walkę oglądałeś, bo ja pamiętam jak Sonnen wbijał uderzeniami głowę Silvy w matę. Po za tym niby dlaczego miał tej walki nie prowadzić na punkty, skoro Anderson nie robił nic skutecznego w ofensywie. Może twoim zdaniem Sonnen jako zapaśnik miał atakować stylem Wanderleia Silvy albo wciągać do gardy jak Demian Maia? Czy może jednak MMA to sport i zawodnik ma przede wszystkim walczyć tak by wygrać, a nie się podobać.

    Polecałbym ci jednak poczytać trochę zasady, bo kryteria są zupełnie inne niż próbujesz je przedstawić i wychodzi na to, że rozmowa z tobą to jak dyskusje ze ślepym o kolorach.

  73. Ostatnio coraz częsciej ogląda się biernych zawodników próbujących wygrać jak najmniejszym nakładem.
    No ale czy tego ludzie chcą płacąc? Chyba nie.

    Dlatego ludzie z takim sentymentem wspominają gale PRIDe, gdzie wiekszośc zawodników wychodziła na pełnym gazie, bez zbędnych kalkulacji.

  74. @ venom
    Od poczatku mowie ze MMA to sport i chodzi o wygrywanie.
    Tylko ze to wygrywanie po czasie ustalaja sęzdiowie wg pewnych kryteriów, kryteriów ktre wg mnie doprowadzaja do tego ze niektorzy decyduja sie walczyc tylko na punkty.
    popieram cie – idzie sie do ringu po to by wygrywac a nei sie podobac – Dana White jest innego zdania, ale mniejsa o to.
    Z tym ze kryteria oceny sędziowskiej nie przystaja do warunków MMA wg mnie i wykoslawiaja rozgrywkę. nadaja sie do czegos w rodzaju „Boksu z obaleniami” a nie do czegos czym ejst MMA.

    jesli kryterium przynania punktów za runde było by otrzymanie jak najmniejszej ilosci ciosów, to zgadnij jak wygladała by wtedy rozgrywka? Oczywiscie chodzi o sport i o wygrywanie, tylk oze sport tworza reguły gry, a te powinny isc w strone podnoszenia profesjonalizmu i widowiskowosci, A to nei przeczy walorom sportowym przeciez w zadnym wzgledzie.
    MOzna miec profesjonalny spiort widowiskowy oraz nudny bez zadnych ciosów. Pytanie ktory styl jest bardziej perspektywiczny w sensie rozwoju sportu?

  75. PiorunPL jeszcze raz ci powtarzam, że nie znasz kryteriów o których piszesz. Widzę, że nawet nie zadałeś sobie minimum trudu by je znaleźć.

    Aha Ruff Ryder jak w Pride czołowi zawodnicy w co drugiej walce walczyli z bumami to rzeczywiście mogłeś odnieść takie mylne wrażenie.

  76. @ Vennom
    mozesz kwestionowac moja wiedze ale dobrze wiesz ze wystarczy zajerzec w przepisy by to widziec.
    To jak sędziowie punktuja – wiem bo wiem jak to wyglada. Co mnie reszta obchodzi?

    Ja nei kwestionule idei sportu jako checi wygrywania walki, czy jego rozwoju. Wprost przeciwnie zalerzy mi na tym by to byl sport profesjonalny a w zwiazku z tym sędziowie powinni byc dobrze przygotowani, podobnie jak reguły oceny sędziowskiej powinny TWORZYC SPORT widowoskowy, a nie pasywny. Bo to łątwo mozna stymulowac za pomocą przepisów.

    Potrafie docenic techniczna i taktyczna walkę – bo t tez maja swoj urok. Tak jak i gra na punkty.
    Nie wiem dlaczego sadzisz e ja to kwestionuje.

    To co mi sie nie podoba to wspolczesny styl sędziowania i kryteria sędziowaskie ktore nie przystaj do MMA.

    oraz sami sedziowie czesto popłniaja gafy.
    Weźmy ostatnie UFC 123 – Gerald Harris vs. Maiquel Falcao – za szybk skonczona pierwsza runda.

    Karo Parisyan vs. Dennis Hallman – wg mnei za szybko skonczoan walka

    Quinton Jackson vs. Lyoto Machida – kontrowersje wobec niejasnych kryteriow oceny sedziwoskiej.

    Zawodnicy sa coraz bardziej profesjonalni podobnie jak zespoły, czy organizacje ogolnie, zasady tez sie zmieniały z czasem, w UFC zaborniona ataku na genitalia itd…
    wprowadzano kategorie wagowe.

    Wszystko idzie do przodu tylko te sedziowanie z innej epoki jeszcze.

  77. „oraz sami sedziowie czesto popłniaja gafy.
    Weźmy ostatnie UFC 123 – Gerald Harris vs. Maiquel Falcao – za szybk skonczona pierwsza runda”

    Venom jak podejmiesz dyskusje to stracisz w moich oczach…

  78. Wg mnie obecny system nie jest idealny, lecz nikt lepszego do tej pory nie wymyślił… Problemem są nie tyle Unified Rules co bezkarni sędziowie, którzy nie ponoszą konsekwencji za swoje wpadki. Żeby to zmienić, potrzeba zmiany mentalności wśród sędziów. Powinni wiedzieć, że nie są świętymi krowami, pomimo wagi urzędu jaki sprawują. Nie wiem – może trzeba kilku lat, jak przyjdą nowi, lepiej przygotowani, coś się wtedy powinno zmienić na lepsze…

    Venom jak możesz to podaj linka do UR. Są one powszechnie znane, lecz zależy mi na dokładnych regułach, nie te z wikipedii… Może rozjaśniłoby to niektórym obraz zaistniałej sytuacji

  79. Sprawa jest trudna. Jak fan MMa jako sportu, rozumiem Machidę- zawodnik ma prawo wybierać taktykę, która da my wygraną i gdy ta taktyka okazuje się skuteczna to nie fair jest atakować za to fightera. Pytanie kolejne, czy ta taktyka okazała się skuteczna? Jak skłaniam się, że tak, gdyż tylko pomyłka sędziowska pozbawiła wygranej Lyoto, choć nie nazwałbym tej decyzji „skandaliczną”- gdyż Brazylijczyk wygrał minimalnie. Obaj zawodnicy byli pasywni, Lyoto nic nie robił dwie rundy i jego szarża w trzecim starciu dała(powinna) dać mu wygraną, ale umówmy się, wszyscy byli zawiedzeni przebiegiem walki. Co do Machidy to pamiętam jak po jego kontrowersyjnej wygranej z Shogunem – Lyoto uważał się za zwycięzcę i można było usłyszeć dezawuowanie wartości low kicków, którymi był trafiany przez swojego rodaka. Ja nie współczuję Machidzie, wygrał dla mnie, ale jest w UFC od długiego czasu i mógł rozsądniej walczyć. Gość 2 rundy nie robił nic(Ramp również dużo nie robił)- i próbuję rozstrzygać walkę w 3 rundzie? Come on. Przecież na co drugiej gali są kontrowersyjne werdykty, więc trzeba choć w 2 rundach zdobyć się na odrobinę agresywności- nie piszę tego w kontekście efektywności -pieprzyć efektywność to jest sport- wynik- ale trzeba zostawić wrażenie – a cofając się – trudno o takowe.
    p.s
    fusel ja twierdzę że Machida przegrał walkę z Shogunem(1), ale wygrał z Rampem- nie rozumiem, gdzie sprzeczność i brak możliwości pogodzenia obu faktów? przecież te walki miały zupełnie inny przebieg
    pozdro:)

  80. Kolejna sprawa to jesli chodzi o UFC to sam Dana White nakręca – straszy swoich pracowników do widowiskowych pojedynków – bo te daja wieksza ogladalnosc i lepsze zyski.

    Dlatego Rampage twierdzi ze nie wazne czy wygra czy przegra – on ma dac dobry show.

    Posłuchajcie tez ostatnich wywoadów z Soszyńskim – on wyraznie mowi ze szefostwu podoba sie widowiskowosc i o to głownie chodzi a nie o sport – czyli o kase. i tak jest w kazdym sporcie.
    Ostatecznie licza sie kibice i sponsorzy.

    Dlatego zawodnicy jak MAchida nie lezą Prezesofi UFC a tacy jak Brock Lesnar – tak. Wiec to nigdy nie bedzie do konca czysty sport a zawsze jakiś mix z show tak jak to było w Pride.

  81. Co do sędziowania to jest pat, UFC z każdą galą jako organizacja prezentuje się coraz lepiej, bardziej profesjonalnie. Niestety sędziowie nie. Niestety słabo widzę możliwość zmiany obecnego stanu rzeczy, komisje są niereformowalne, choć uważam, że dziennikarze w USA mogli by zrobić więcej jeśli chodzi o „pociąganie” do odpowiedzialności- chociaż medialnej. Ktoś mógł zrobić wywiad z gościem, który ma problem z obsługą stopera/zegara i z jego szefem: ), albo przynajmniej spróbować: ). Ogólnie w Boksie komisje działają jeszcze gorzej- albo mi się tak zdaje – ze względu na długoletnie partolenie, ale szkoda że UFC nie może iść drogą lig zawodowych, gdzie sędziowie to zawodowcy, są odpowiedzialnie przed władzami lig, oczywiście mają swoje prawa i instrumenty do ich obrony(związki zawodowe). Komisje nie mają jakiegoś istotnego interesu w tym, żeby sędziowie byli dobrze wyszkoleni i dobrze wykonywali swoją robotę- działają z urzędu i to zawsze będzie powodowało słaby poziom. Tylko UFC mogło by to zmienić, żadna zmiana zasad liczenia/punktacji – tego nie zmieni.

  82. Piorun masz rację w połowię, Danie White zależy bardzo na widowiskowości, ale jeszcze bardziej mu zależy na tym, aby MMA i UFC kojarzyło się ze SPORTEM a nie SHOW. To jest to co sprawiło, że UFC odniosło sukces.

  83. Dana jest promotorem, to oczywiste, że jemu zależy głównie na sprzedanych PPV i biletach czyli widowiskowych walkach. UFC ma na to swoje sposoby jak chociażby bonusy finansowe czy zwalnianie zawodników dających „nudne” walki.

    Nie bardzo jednak rozumiem, dlaczego to sędziowie mają dbać o widowiskowość pojedynków i rozwijanie sportu. Nie spotkałem się z czymś takim w żadnym profesjonalnym sporcie. Jedynym zadaniem sędziów jest bezstronne i sprawiedliwe sędziowanie wedle kryteriów. PiorunPL ty chcesz zmieniać kryteria (których nie znasz). Ja ci odpowiadam, że kryteria są bardzo dobre, kuleje ich realizacja. Co da zmiana kryteriów, skoro sędziowie źle wypełniają obecne?

    Następna sprawa to pomysł Dante by sędziowie byli zatrudniani przez UFC. Po pierwsze, żeby to osiągnąć UFC musiałoby zmienić prawo w każdym stanie, co jest nierealne. Po drugie powstawałby w ten sposób konflikt interesów (zresztą już w mniejszym stopniu obecny na galach w Europie). Warto zwrócić uwagę, że niektórzy tylko czekali na sytuację jak w Falcao vs Harris by oskarżyć Zuffę o ustawianie walk. Na jednym polskim portalu do dzisiaj wisi kłamliwy artykuł o tym jak „UFC oszukało Falcao”. NBA czy inne ligi w USA to jednak trochę inny twór, złożony z 30 niezależnych drużyn, a w UFC właściciel jest tylko jeden.

    Jeśli chodzi o rozliczanie sędziów przez media. Niestety komisje zabraniają sędziom kontaktów z mediami.

  84. są 2 sprawy:
    1) kryteriow za przyznawanie punktów
    2)poziom sedziowania

    1) o tym juz psiałem, obecny sytem punktowania jest przejety z boksu głownie. Wg mnei nie przystaje do wspoczesnych wymogw sportu, powinien przejsc ewolucje. Wg mnei kryteria są beznadziejne.

    tak jak pisałem roznie dobrze mozna przynac kryteria – im mnie jprzyjales ciosów tym jestes lepszy – a to prowadzi do pasywnosci

    2) poziom sedziowania tez kuleje, ci ludzie nei są profesjonalistami. Przypomina to raczej sędziwpoanie w amatorkich pojedynkach (poziom UFC)
    nawet odzywki sędziów pochodza z czasów „undergroundu” co dziś jest juz komiczne.

    profesonalnych sędziów ringowych widziałem moze kilku, kojarze tego z EliteXC, Troy Waugh, było konkretnie, spytanie się sedziów czy są gotowi, zawodników, rozpoczacie komendą „walka”. Do tego szybkie i zdecydowane przerywanie walki gdy były np ciosy w tył głowy czy ktos zauwazył coś na macie.
    To jest sedziowanie.

    W UFC boja sie przerywac pojedynki jak sa ciosy w tyl glowy, pojedynki przerywaja za wczesnie ingeruja za bardzo lub za mało. Amatorka. Wątpie ze przechodzili jakies konkretne szkolenia.

  85. Po raz enty: to nie UFC odpowiada za pracę sędziów tylko komisje stanowe.

    1) o tym juz psiałem, obecny sytem punktowania jest przejety z boksu głownie. Wg mnei nie przystaje do wspoczesnych wymogw sportu, powinien przejsc ewolucje. Wg mnei kryteria są beznadziejne.

    Jeżeli nie efektywny atak to co innego punktować w sporcie walki?

    tak jak pisałem roznie dobrze mozna przynac kryteria – im mnie jprzyjales ciosów tym jestes lepszy – a to prowadzi do pasywnosci

    Równie dobrze w piłce nożnej można powiedzieć, że gospodarze wygrali 3-0, albo że goście przegrali 3-0.

  86. Ja też twierdzę że sedziowie nie powinni odbiegać od ustalonych kryteriów oceniania, decyzje były by subiektywne i wyglądało by to jeszcze gorzej.To zawodnicy decydują w jaki sposób chcą walczyć. Może gdyby ufc dawało dodatkową większą kasę za agresywność to wyglądało by to lepiej, a organizacja odbiła by to sobie na oglądalności.

  87. Venom, ja piszę o tym, że jest pat i nic się nie zmieni. Zdaję sobie sprawę, że takiej jest prawo o tym też piszę(że działają z urzędu). Ja uważam, że dopóki dopóty strona, której zależy na dobrym odbiorze swojego produkty nie będzie odpowiedzialna za tak ważny element show jakim jest sędziowanie to zawszę będą nadużycia. Ja bym nie miał problemu z tym, że UFC wyznacza sędziów, płaci im, daje im premię- co by to zmieniło? I tak są oskarżani o ustawianie walk, przecież boks jest pełen szwindli i oskarżeń o nie. Wiem, że piszę o czymś nierealnym na ten czas, ale nie ma innej drogi do dobre sędziowania. Przecież komisje nie będą inwestować w lepszym poziom, nie widać, żadnej inicjatywy, chęci zmiany obecnego stanu rzeczy. To co mamy w NFL, NBA nie eliminuje korupcji, błędów- ale ewidentnie podnosi poziom.
    Co do medialnego rozliczenia o którym piszę, to zakaz jest chyba tylko w stosunku do sędziów? Tak, a członkowie komisji? Może przesadzam, ale akcja z przedwczesnym zakończeniem rundy mnie załamała, to nie jest coś co pasuje do biznesu wartego półtorej miliarda dolarów!!!

  88. PiorunPL powtórzę po raz n-ty skąd: możesz wiedzieć, że kryteria są złe, skoro ich nie znasz :D. Ta rozmowa powoli staje się groteską. Z tego co czytam twoja widzę w tym temacie ogranicza się do „odzywek sędziów”.

    Po za tym jak słusznie zauważył oucast, nie ma czegoś jak sędziowie UFC. Akurat Troy Waugh to sędzia z Flordy, sędziował i walki EliteXC i UFC. Na marginesie to bardzo słaby sędzia.

    KingDante Członkowie komisji oczywiście udzielają wywiadów i podobno sprawa tej za krótkiej rundy jest rozpatrywana przez komisję w Michigan.

  89. „Ja proponowałbym wprowadzenie pasków życia jak to ma miejsce w grach komputerowych spod znaku bijatyk. To rozwiązuje wszystkie problemy.”

    Popieram!
    Takie proste a takie genialne a co ważniejsze sprawdzone od czasów pierwszych Street Fighterów 😉

  90. Tak i wprowadzić jeszcze takie apteczki żeby mogli sobie ten pasek podładować jak będą już na skraju wyczerpania 🙂 i będzie można robić więcej rund 🙂

  91. zlikwidujmy jeszcze rundy a wprowadźmy levele,
    no i zmieńmy nazwe KO na Fatality…

  92. Dziś Machida jest krytykowany za to że „nic nie robi” w walkach a niektórzy piszą że „dobrze mu tak że przegrał”. Ciężko uwierzyć, że jeszcze niedawno jego styl był nazywany „gratką dla koneserów MMA” oraz „szachami MMA” 😀
    Ta dyskusja już dawno straciła sens. Jeśli się komuś tłoczy do głowy, że punktowana jest SKUTECZNA ofensywa i że Machida trafił więcej uderzeń, mimo że to Rampage wyprowadził ich więcej ( tego zdaje się część z dyskutujących nie dostrzegać, różnicy między „wyprowadził” a „trafił” ) a ten ktoś dalej majaczy o jakichś niejasnych kryteriach oceniania które mogą jedynie jeszcze bardziej wypaczyć decyzje sędziowskie, to nie ma sensu się z nim dalej męczyć.

  93. Mialem nic nie pisac w tej kwestii, ale nie moge juz czytac co niektorych wypocin. Dwa dni Venom tlumaczy czlowiekowi, ze kryteria nie sa zle tylko ich wykonanie, a tu dalej nic 😀

    „Quinton Jackson vs. Lyoto Machida – kontrowersje wobec niejasnych kryteriow oceny sedziwoskiej.”
    To sformuowanie to juz w ogole zakrawa na paranoje. Kontrowersje sa, ale wobec kontrowersyjnej decyzji sedziow, a nie wobec kryteriow owej oceny. Bo wg. jakich kryteriow ocenia sie walke to wiadomo, tylko, ze jest problem z prawidlowym punktowaniem.

    Na koniec PiorunPL, jak sie domyslam caly czas atakujesz styl Machidy, ze ucieka, ze nie dazy do zakonczenia walki przed czasem, tylko czeka do decyzji sedziowskiej. To przypomne Ci, bo moze tego nie wiesz. W ostatniej walce to Dragon byl blizszy zakonczenia jej przed czasem, wiec nie wiem skad takie absurdalne zarzuty. Styl Machidy (defensywny, z kontry) moze sie nie podobac, ale zarzucanie zawodnikowi, ktory znokautowal Rashada Evansa i Thiago Silve, ze czeka az sedziowie wydadza werdykt sa nie w porzadku.

    KingDante: Zle mnie zrozumiales.

  94. „lets get it on”, „rock and roll baby” etc… takie teksty to se mozna było robić dal widowni 200 osob a nie 2 000 000
    Co do kultury juz nie mowie ze co drugie słowo Danego White to jest „FUCK”

    W Europie to by nie przeszło, poziom sędziowania chociazby na polskim KSW jest znacznie znacznie lepszy.

    @ VEnom
    NIe twierdze ze sązłe tylko uwazam ze nie przystają do wspolczesnego MMA, i nei chodzi mi o reguły stricte a o to jak postepują sedziowie bo ich zachowanie jest podobne w wiekszosci organizacji i mam wrazenie ze nei czytają żadnych reguł

    @ Fusel
    JA mysle ze takze wobec kryteriów poniewaz „Agresywnosc” to sformuowanie wciaz funcjonujace w UFC i kryterium ale nie wiem czy oni sami dobrze zdefiniowali co to oznacza.

    Co do MAchidy – wg mnei jest lepszym technikiem niz Rampage, ogolnie jest tez lepszym Fighterem i w walce wypadł nawet lepiej od niego (ufc 123)

    No ale i z poziomem oceniania sedziow oraz z tym co i jak oceniac – sa problemy.wg mnie.

    SAm Dana White ma z tym problemy bo jego podopieczni zamiast wygrywac efektownie przed czasem bawia sie w jakies „taktyki uników” – a on bedzie ich wywalał z UFC po kolei
    Dana White powiezdiał wyraznie i oficjalnie do Andersona Silvy – Mzoesz byc najlepszy na swiecie , jebie mnie to, u mnei nei bedziesz walczyl jak bedziesz sie bawił jak ostatnio a nie walczyl tak jak powinienes (po walce z Damianem MAią)

  95. hohohoh so funny!

    NOT.

    precyzując:

    -zdjęcie zajebiste

    -temat idiotyczny

    Kaczka, powiedz mi po kiego wdajesz się w jakieś zbędne utarczki i osobiste wycieczki? Niby jesteś dorosły, niby ponad to, a zachowujesz się jak jakiś [strike]Mir [/strike]dzieciak. Zdjęcie było wrzucić do skóry, a nie zaśmiecać forum w oczekiwaniu na propsy i tysiące śmiesznych emotek. (tak wiem, mam ciążowy nastrój)

  96. Zgadzam się z Pervertem, post ze zdjęciem można było podlinkować w odpowiednim dziale, a nie od razu osobny topic.

  97. Pervert, prawie całkowita zgoda. Zdjęcie nie jest zajebiste. Po raz n-ty zabawił się w przyklejanie głowy. To już było nudne 5 jego prac temu.

  98. Pervert : )

    Nie wiem jak mam to ocenić, z początku wydawało się to śmieszne, ale … Ciężko mi siebie określić .

  99. Zgadzam się z Pervertem i niech się nikt nie dziwi, jeśli ataki na kaczkę się powtarzają, bo – jak widać- chłopak nie wyciągnął zbyt wielu wniosków. A obrazek bardzo fajny i śmieszny, ale spokojnie wystarczył do "Tanio…".

  100. GLF ur right, na zmęczeniu wydawał się dość zabawny, drugie spojrzenie niestety już się nie obroniło, ale nie dało rady wyedytować tego "zajebiste". "Niezłe/zabawne" byłoby odpowiedniejsze (bez tego napisu na koszulce ofc)

    btw, jeśli sami użytkownicy nie będą dawać odporu śmieceniu na forum, to non stop będą się pokazywały tak idiotyczne tematy, albo jakieś inne testy…

  101. GLF ur right, na zmęczeniu wydawał się dość zabawny, drugie spojrzenie niestety już się nie obroniło, ale nie dało rady wyedytować tego "zajebiste". "Niezłe/zabawne" byłoby odpowiedniejsze (bez tego napisu na koszulce ofc)

    btw, jeśli sami użytkownicy nie będą dawać odporu śmieceniu na forum, to non stop będą się pokazywały tak idiotyczne tematy, albo jakieś inne testy…

  102. kaczka w ankiecie dał swój wiek i prawidłową odpowiedź 30-35. Jak ja mam to ocenić. Po zachowaniu na forum daje mu max 15

  103. kaczka w ankiecie dał swój wiek i prawidłową odpowiedź 30-35. Jak ja mam to ocenić. Po zachowaniu na forum daje mu max 15

  104. Haha kaczy shejtowany. Teraz, juz sie nie pokazuje.

    @kaczka41 Możesz podesłać oryginalny obrazek (z murzyńską twarzą)? Spodobało mi się zdjęcie.

    Zapytam wprost, jestes prowokacja?

  105. Haha kaczy shejtowany. Teraz, juz sie nie pokazuje.

    @kaczka41 Możesz podesłać oryginalny obrazek (z murzyńską twarzą)? Spodobało mi się zdjęcie.

    Zapytam wprost, jestes prowokacja?

  106. @Shoocker Ależ skąd. Najnormalniej w świecie zdjęcie mi się podoba, ale wolałbym aby twarz była tak samo murzyńska jak ręce. Być może zapodam je na jakimś forum (nie na tym). Oczywiście zgadzam się z opinią że skóra byłaby lepszym miejscem na to zdjęcie, ale na to nie jestem w stanie nic poradzić.

  107. @Shoocker Ależ skąd. Najnormalniej w świecie zdjęcie mi się podoba, ale wolałbym aby twarz była tak samo murzyńska jak ręce. Być może zapodam je na jakimś forum (nie na tym). Oczywiście zgadzam się z opinią że skóra byłaby lepszym miejscem na to zdjęcie, ale na to nie jestem w stanie nic poradzić.

  108. Ale macie kierwa problem 🙂 Z Papayem na czele.

    Spoko, nie będe wrzucał przerabianych fotek, bo jak widać się nie przyjęło. Szkoda – tyle w temacie. Narka

  109. Ale macie kierwa problem 🙂 Z Papayem na czele.

    Spoko, nie będe wrzucał przerabianych fotek, bo jak widać się nie przyjęło. Szkoda – tyle w temacie. Narka

  110. @kaczka41 Jeżeli nie chcesz podawać tutaj linku lub oryginału z murzyńską twarzą to prześlij prosze na priva:

    cezaryzwirko [małpka] gmail {kropeczka] com

  111. @kaczka41 Jeżeli nie chcesz podawać tutaj linku lub oryginału z murzyńską twarzą to prześlij prosze na priva:

    cezaryzwirko [małpka] gmail {kropeczka] com

  112. Spoko, nie będe wrzucał przerabianych fotek, bo jak widać się nie przyjęło. Szkoda – tyle w temacie. Narka

    Foch. Foch i chuj.

  113. Spoko, nie będe wrzucał przerabianych fotek, bo jak widać się nie przyjęło. Szkoda – tyle w temacie. Narka

    Foch. Foch i chuj.

  114. Spoko, nie będe wrzucał przerabianych fotek, bo jak widać się nie przyjęło. Szkoda – tyle w temacie. Narka

    Foch. Foch i chuj.

  115. Kaczka, powiedz mi po kiego wdajesz się w jakieś zbędne utarczki i osobiste wycieczki? Niby jesteś dorosły, niby ponad to, a zachowujesz się jak jakiś Mir dzieciak. Zdjęcie było wrzucić do skóry, a nie zaśmiecać forum w oczekiwaniu na propsy i tysiące śmiesznych emotek. (tak wiem, mam ciążowy nastrój)

    Dokladnie. Przez takie akcje Kaczka tylko sprawia, ze to co pisze Egzekutor ma sens.

    wole takie tematy Kaczki niż każdy inny Kokosa czy wspomnianego w temacie ;]

    To akurat usprawiedliwianie jednej zenady druga…

    ——–

    Gdy zaczalem czytac MMARocks, tudziez pisac pozniej na forum, to byla dyskusja o MMA i rozmaitych pierdolach, a teraz coraz wieksza czesc tematow/postow, to tresci o innych uzytkownikach/forum samym w sobie. Wot ewolucja.

  116. Kaczka, powiedz mi po kiego wdajesz się w jakieś zbędne utarczki i osobiste wycieczki? Niby jesteś dorosły, niby ponad to, a zachowujesz się jak jakiś Mir dzieciak. Zdjęcie było wrzucić do skóry, a nie zaśmiecać forum w oczekiwaniu na propsy i tysiące śmiesznych emotek. (tak wiem, mam ciążowy nastrój)

    Dokladnie. Przez takie akcje Kaczka tylko sprawia, ze to co pisze Egzekutor ma sens.

    wole takie tematy Kaczki niż każdy inny Kokosa czy wspomnianego w temacie ;]

    To akurat usprawiedliwianie jednej zenady druga…

    ——–

    Gdy zaczalem czytac MMARocks, tudziez pisac pozniej na forum, to byla dyskusja o MMA i rozmaitych pierdolach, a teraz coraz wieksza czesc tematow/postow, to tresci o innych uzytkownikach/forum samym w sobie. Wot ewolucja.

  117. Kaczka, powiedz mi po kiego wdajesz się w jakieś zbędne utarczki i osobiste wycieczki? Niby jesteś dorosły, niby ponad to, a zachowujesz się jak jakiś Mir dzieciak. Zdjęcie było wrzucić do skóry, a nie zaśmiecać forum w oczekiwaniu na propsy i tysiące śmiesznych emotek. (tak wiem, mam ciążowy nastrój)

    Dokladnie. Przez takie akcje Kaczka tylko sprawia, ze to co pisze Egzekutor ma sens.

    wole takie tematy Kaczki niż każdy inny Kokosa czy wspomnianego w temacie ;]

    To akurat usprawiedliwianie jednej zenady druga…

    ——–

    Gdy zaczalem czytac MMARocks, tudziez pisac pozniej na forum, to byla dyskusja o MMA i rozmaitych pierdolach, a teraz coraz wieksza czesc tematow/postow, to tresci o innych uzytkownikach/forum samym w sobie. Wot ewolucja.

  118. Gdy zaczalem czytac MMARocks, tudziez pisac pozniej na forum, to byla dyskusja o MMA i rozmaitych pierdolach, a teraz coraz wieksza czesc tematow/postow, to tresci o innych uzytkownikach/forum samym w sobie. Wot ewolucja.

    To dział cohones – mogę zakładać temat o dupie Maryny..o ile redakcja nie zamknie/usunie

    @Pervert – Papay – marynarz – czyli Mr. GLF

    Ps. Foch i chuj – idę pić dalej

  119. Gdy zaczalem czytac MMARocks, tudziez pisac pozniej na forum, to byla dyskusja o MMA i rozmaitych pierdolach, a teraz coraz wieksza czesc tematow/postow, to tresci o innych uzytkownikach/forum samym w sobie. Wot ewolucja.

    To dział cohones – mogę zakładać temat o dupie Maryny..o ile redakcja nie zamknie/usunie

    @Pervert – Papay – marynarz – czyli Mr. GLF

    Ps. Foch i chuj – idę pić dalej

  120. Gdy zaczalem czytac MMARocks, tudziez pisac pozniej na forum, to byla dyskusja o MMA i rozmaitych pierdolach, a teraz coraz wieksza czesc tematow/postow, to tresci o innych uzytkownikach/forum samym w sobie. Wot ewolucja.

    To dział cohones – mogę zakładać temat o dupie Maryny..o ile redakcja nie zamknie/usunie

    @Pervert – Papay – marynarz – czyli Mr. GLF

    Ps. Foch i chuj – idę pić dalej

  121. To dział cohones – mogę zakładać temat o dupie Maryny

    nie cwaniaczku nie możesz. dopiero co mnie upominałeś, że od takiego gówna jest dział hyde park. no chyba, że z wiekiem zaczynają się jakieś problemy typu demencja…

  122. To dział cohones – mogę zakładać temat o dupie Maryny

    nie cwaniaczku nie możesz. dopiero co mnie upominałeś, że od takiego gówna jest dział hyde park. no chyba, że z wiekiem zaczynają się jakieś problemy typu demencja…

  123. To dział cohones – mogę zakładać temat o dupie Maryny

    nie cwaniaczku nie możesz. dopiero co mnie upominałeś, że od takiego gówna jest dział hyde park. no chyba, że z wiekiem zaczynają się jakieś problemy typu demencja…

  124. @bobyflex "…@Antek – Ty tak na serio z tym Pudzianem i hieną?…"

    Tak. Poważnie. Chciałbym poznać Wasze zdanie. Oczywiście mam świadomość że będzie to science-fiction i nigdy nie zweryfikujemy kto miał rację. Od taka zabawa.

  125. @bobyflex "…@Antek – Ty tak na serio z tym Pudzianem i hieną?…"

    Tak. Poważnie. Chciałbym poznać Wasze zdanie. Oczywiście mam świadomość że będzie to science-fiction i nigdy nie zweryfikujemy kto miał rację. Od taka zabawa.

  126. @bobyflex "…@Antek – Ty tak na serio z tym Pudzianem i hieną?…"

    Tak. Poważnie. Chciałbym poznać Wasze zdanie. Oczywiście mam świadomość że będzie to science-fiction i nigdy nie zweryfikujemy kto miał rację. Od taka zabawa.

  127. No to jeśli o mnie chodzi, to zawodnik MMA jest bez szans, hiena to duży drapieżnik z chyba najsilniejszym uściskiem szczęk u zwierząt lądowych na ziemi – to by była jakaś masakra:-)

    I choćby to był gościu o posturze Alie'go, agresywny jak Shogun, Wand czy Fiedzia za najlepszych lat i wszechstronny jak GSP to nie, kurwa, nie ma szans:-)

  128. No to jeśli o mnie chodzi, to zawodnik MMA jest bez szans, hiena to duży drapieżnik z chyba najsilniejszym uściskiem szczęk u zwierząt lądowych na ziemi – to by była jakaś masakra:-)

    I choćby to był gościu o posturze Alie'go, agresywny jak Shogun, Wand czy Fiedzia za najlepszych lat i wszechstronny jak GSP to nie, kurwa, nie ma szans:-)

  129. No to jeśli o mnie chodzi, to zawodnik MMA jest bez szans, hiena to duży drapieżnik z chyba najsilniejszym uściskiem szczęk u zwierząt lądowych na ziemi – to by była jakaś masakra:-)

    I choćby to był gościu o posturze Alie'go, agresywny jak Shogun, Wand czy Fiedzia za najlepszych lat i wszechstronny jak GSP to nie, kurwa, nie ma szans:-)

  130. "…hiena to duży drapieżnik z chyba najsilniejszym uściskiem szczęk u zwierząt lądowych na ziemi – to by była jakaś masakra[​IMG]…"

    Nie zupełnie. Najsilniejszy uścisk w stosunku do wagi. Lew i tygrys w wartościach bezwzględnych mają lepszy wynik. Choć pewnie i tak wystarczy jedno solidne ugryzienie aby złamać kość człowiekowi.

  131. "…hiena to duży drapieżnik z chyba najsilniejszym uściskiem szczęk u zwierząt lądowych na ziemi – to by była jakaś masakra[​IMG]…"

    Nie zupełnie. Najsilniejszy uścisk w stosunku do wagi. Lew i tygrys w wartościach bezwzględnych mają lepszy wynik. Choć pewnie i tak wystarczy jedno solidne ugryzienie aby złamać kość człowiekowi.

  132. "…hiena to duży drapieżnik z chyba najsilniejszym uściskiem szczęk u zwierząt lądowych na ziemi – to by była jakaś masakra[​IMG]…"

    Nie zupełnie. Najsilniejszy uścisk w stosunku do wagi. Lew i tygrys w wartościach bezwzględnych mają lepszy wynik. Choć pewnie i tak wystarczy jedno solidne ugryzienie aby złamać kość człowiekowi.

  133. "…hiena to duży drapieżnik z chyba najsilniejszym uściskiem szczęk u zwierząt lądowych na ziemi – to by była jakaś masakra[​IMG]…"

    Nie zupełnie. Najsilniejszy uścisk w stosunku do wagi. Lew i tygrys w wartościach bezwzględnych mają lepszy wynik. Choć pewnie i tak wystarczy jedno solidne ugryzienie aby złamać kość człowiekowi.

  134. To dział cohones – mogę zakładać temat o dupie Maryny..o ile redakcja nie zamknie/usunie

    Czy ja Ci mowie, ze nie mozesz?

    Po prostu nie bardzo rozumiem sens x testow o tym, jakie kto ma ksywy na forum i tematow rodem z piaskownicy cisnacych jakiegos innego fredzla z forum. W zadnym wypadku nikomu nie zamierzam przekszadzac Ci w taplaniu sie w tym, jesli masz taka fantazje :]

  135. To dział cohones – mogę zakładać temat o dupie Maryny..o ile redakcja nie zamknie/usunie

    Czy ja Ci mowie, ze nie mozesz?

    Po prostu nie bardzo rozumiem sens x testow o tym, jakie kto ma ksywy na forum i tematow rodem z piaskownicy cisnacych jakiegos innego fredzla z forum. W zadnym wypadku nikomu nie zamierzam przekszadzac Ci w taplaniu sie w tym, jesli masz taka fantazje :]

  136. To dział cohones – mogę zakładać temat o dupie Maryny..o ile redakcja nie zamknie/usunie

    Czy ja Ci mowie, ze nie mozesz?

    Po prostu nie bardzo rozumiem sens x testow o tym, jakie kto ma ksywy na forum i tematow rodem z piaskownicy cisnacych jakiegos innego fredzla z forum. W zadnym wypadku nikomu nie zamierzam przekszadzac Ci w taplaniu sie w tym, jesli masz taka fantazje :]

  137. To dział cohones – mogę zakładać temat o dupie Maryny..o ile redakcja nie zamknie/usunie

    Czy ja Ci mowie, ze nie mozesz?

    Po prostu nie bardzo rozumiem sens x testow o tym, jakie kto ma ksywy na forum i tematow rodem z piaskownicy cisnacych jakiegos innego fredzla z forum. W zadnym wypadku nikomu nie zamierzam przekszadzac Ci w taplaniu sie w tym, jesli masz taka fantazje :]

  138. I choćby to był gościu o posturze Alie'go, agresywny jak Shogun, Wand czy Fiedzia za najlepszych lat i wszechstronny jak GSP to nie, kurwa, nie ma szans[​IMG]

    moim zdaniem mocne jiu jitsu i hiena czy inny jej podobny kocur konczy bez glowy 🙂

  139. I choćby to był gościu o posturze Alie'go, agresywny jak Shogun, Wand czy Fiedzia za najlepszych lat i wszechstronny jak GSP to nie, kurwa, nie ma szans[​IMG]

    moim zdaniem mocne jiu jitsu i hiena czy inny jej podobny kocur konczy bez glowy 🙂

  140. I choćby to był gościu o posturze Alie'go, agresywny jak Shogun, Wand czy Fiedzia za najlepszych lat i wszechstronny jak GSP to nie, kurwa, nie ma szans[​IMG]

    moim zdaniem mocne jiu jitsu i hiena czy inny jej podobny kocur konczy bez glowy 🙂

  141. Kaczka chyba miał na myśli Popeye'a

    nie cwaniaczku nie możesz. dopiero co mnie upominałeś, że od takiego gówna jest dział hyde park. no chyba, że z wiekiem zaczynają się jakieś problemy typu demencja…

    to nie demencja to procenty wylewające się na klawiaturę 🙂

    [​IMG]

  142. Kaczka chyba miał na myśli Popeye'a

    nie cwaniaczku nie możesz. dopiero co mnie upominałeś, że od takiego gówna jest dział hyde park. no chyba, że z wiekiem zaczynają się jakieś problemy typu demencja…

    to nie demencja to procenty wylewające się na klawiaturę 🙂

    [​IMG]

  143. Kaczka chyba miał na myśli Popeye'a

    nie cwaniaczku nie możesz. dopiero co mnie upominałeś, że od takiego gówna jest dział hyde park. no chyba, że z wiekiem zaczynają się jakieś problemy typu demencja…

    to nie demencja to procenty wylewające się na klawiaturę 🙂

    [​IMG]

  144. Antek musielibyśmy chyba się przenieść na jakieś forum poświęcone zwierzętom, jestem trochę zjarany, ale nie aż tak. Albo innym razem ci odpowiem bo już się za bardzo zmęczyłem pisaniem:-)

  145. Antek musielibyśmy chyba się przenieść na jakieś forum poświęcone zwierzętom, jestem trochę zjarany, ale nie aż tak. Albo innym razem ci odpowiem bo już się za bardzo zmęczyłem pisaniem:-)

  146. Antek musielibyśmy chyba się przenieść na jakieś forum poświęcone zwierzętom, jestem trochę zjarany, ale nie aż tak. Albo innym razem ci odpowiem bo już się za bardzo zmęczyłem pisaniem:-)

  147. Kaczka umówmy się, że wszystkie photoshopy, emotki i inne pierdoły zamieszczasz w "tanio skóry nie sprzedam". Nie chcę więcej widzieć, że tworzysz osobne tematy do takich rzeczy, denerwuje to innych userów i tworzy niepotrzebny burdel na forum.

  148. Kaczka umówmy się, że wszystkie photoshopy, emotki i inne pierdoły zamieszczasz w "tanio skóry nie sprzedam". Nie chcę więcej widzieć, że tworzysz osobne tematy do takich rzeczy, denerwuje to innych userów i tworzy niepotrzebny burdel na forum.

  149. Kaczka umówmy się, że wszystkie photoshopy, emotki i inne pierdoły zamieszczasz w "tanio skóry nie sprzedam". Nie chcę więcej widzieć, że tworzysz osobne tematy do takich rzeczy, denerwuje to innych userów i tworzy niepotrzebny burdel na forum.

  150. "…Antek musielibyśmy chyba się przenieść na jakieś forum poświęcone zwierzęto…"

    Próbowałem kiedyś, ale za założenie wątku w którym pytałem czy ktoś wie jakim wynikiem kończyły się na igrzyskach w starożytnym Rzymie starcia niedźwiedzia z lwem lub słoniem (to były takie, dziś już wymarłe, małe słonie z gór Atlas) dostałem bana. Na priva wyjaśniono mi że jest to zachęcanie do znęcania się nad zwierzętami. Na szczęście tutaj mamy wyższy poziom tolerancji i inteligencji.

  151. "…Antek musielibyśmy chyba się przenieść na jakieś forum poświęcone zwierzęto…"

    Próbowałem kiedyś, ale za założenie wątku w którym pytałem czy ktoś wie jakim wynikiem kończyły się na igrzyskach w starożytnym Rzymie starcia niedźwiedzia z lwem lub słoniem (to były takie, dziś już wymarłe, małe słonie z gór Atlas) dostałem bana. Na priva wyjaśniono mi że jest to zachęcanie do znęcania się nad zwierzętami. Na szczęście tutaj mamy wyższy poziom tolerancji i inteligencji.

  152. "…Antek musielibyśmy chyba się przenieść na jakieś forum poświęcone zwierzęto…"

    Próbowałem kiedyś, ale za założenie wątku w którym pytałem czy ktoś wie jakim wynikiem kończyły się na igrzyskach w starożytnym Rzymie starcia niedźwiedzia z lwem lub słoniem (to były takie, dziś już wymarłe, małe słonie z gór Atlas) dostałem bana. Na priva wyjaśniono mi że jest to zachęcanie do znęcania się nad zwierzętami. Na szczęście tutaj mamy wyższy poziom tolerancji i inteligencji.

  153. UFC organizuje im tą walkę, a żaden zawodnik nie odważył się jeszcze odmówić, jeśli odmowa nie była spowodowana kontuzją bądź innym czynnikiem losowym.

    Zdanie nie jest prawdziwe. Takie sytuacje w UFC się zdarzają.

  154. UFC organizuje im tą walkę, a żaden zawodnik nie odważył się jeszcze odmówić, jeśli odmowa nie była spowodowana kontuzją bądź innym czynnikiem losowym.

    Zdanie nie jest prawdziwe. Takie sytuacje w UFC się zdarzają.

  155. UFC organizuje im tą walkę, a żaden zawodnik nie odważył się jeszcze odmówić, jeśli odmowa nie była spowodowana kontuzją bądź innym czynnikiem losowym.

    Zdanie nie jest prawdziwe. Takie sytuacje w UFC się zdarzają.

  156. UFC organizuje im tą walkę, a żaden zawodnik nie odważył się jeszcze odmówić, jeśli odmowa nie była spowodowana kontuzją bądź innym czynnikiem losowym.

    Zdanie nie jest prawdziwe. Takie sytuacje w UFC się zdarzają.

  157. Fajna analiza, trochę zwiększyliście moje wątpliwośc co do Bagoutinova. Nie ulegałem jego "hype" w zakładach bukmacherskich na forum, jednak postanowiłem dzisiaj zagrać to za 75% stawki standardowej… i po tej analizie mam więcej wątpliwości.

    Szkoda,że nazwaliście to Czynnikiem X, bo to trochę pachnie kopiowaniem Slipmycha.

    I dlaczego pominęliscie Koscheck vs Woodley? Według Was walka nie warta obstawiania?

  158. Fajna analiza, trochę zwiększyliście moje wątpliwośc co do Bagoutinova. Nie ulegałem jego "hype" w zakładach bukmacherskich na forum, jednak postanowiłem dzisiaj zagrać to za 75% stawki standardowej… i po tej analizie mam więcej wątpliwości.

    Szkoda,że nazwaliście to Czynnikiem X, bo to trochę pachnie kopiowaniem Slipmycha.

    I dlaczego pominęliscie Koscheck vs Woodley? Według Was walka nie warta obstawiania?

  159. Fajna analiza, trochę zwiększyliście moje wątpliwośc co do Bagoutinova. Nie ulegałem jego "hype" w zakładach bukmacherskich na forum, jednak postanowiłem dzisiaj zagrać to za 75% stawki standardowej… i po tej analizie mam więcej wątpliwości.

    Szkoda,że nazwaliście to Czynnikiem X, bo to trochę pachnie kopiowaniem Slipmycha.

    I dlaczego pominęliscie Koscheck vs Woodley? Według Was walka nie warta obstawiania?

  160. Nie postawię tym razem na Ruska, może i wariat z niego, ale za mały. Kasa poszła (w dużej ilości) jedynie na GSP :].

  161. Nie postawię tym razem na Ruska, może i wariat z niego, ale za mały. Kasa poszła (w dużej ilości) jedynie na GSP :].

  162. Nie postawię tym razem na Ruska, może i wariat z niego, ale za mały. Kasa poszła (w dużej ilości) jedynie na GSP :].

  163. I dlaczego pominęliscie Koscheck vs Woodley? Według Was walka nie warta obstawiania?

    bo to rzut monetą?

  164. I dlaczego pominęliscie Koscheck vs Woodley? Według Was walka nie warta obstawiania?

    bo to rzut monetą?

  165. I dlaczego pominęliscie Koscheck vs Woodley? Według Was walka nie warta obstawiania?

    bo to rzut monetą?

  166. BetSafe to jakiś wasz sponsor? Nie pytam ze złośliwości tylko z ciekawości, bo już któys raz widze rózne tematy z nim związane.

  167. BetSafe to jakiś wasz sponsor? Nie pytam ze złośliwości tylko z ciekawości, bo już któys raz widze rózne tematy z nim związane.

  168. BetSafe to jakiś wasz sponsor? Nie pytam ze złośliwości tylko z ciekawości, bo już któys raz widze rózne tematy z nim związane.

  169. Szkoda,że nazwaliście to Czynnikiem X, bo to trochę pachnie kopiowaniem Slipmycha.

    Wy wstydu nie macie czy jak? My nazwaliśmy? Wyrażenie "Czynnik X" w tego typu analizie (dokładnie tego typu) pojawiło się na MMARocks już w 2009 roku. http://www.mmarocks.pl/lyoto-machida/pod-lupa-evans-vs-machida/ – jeżeli już kopiuję kogoś to Jakuba Bijana. Czy Drogi Hubercie teraz mam iść do analiz Slipmycha i nazwać go kserobojem wyrażeń zakorzenionych w 40 edycjach "Pod Lupą"? Nie pomyliło się Wam coś?

  170. Szkoda,że nazwaliście to Czynnikiem X, bo to trochę pachnie kopiowaniem Slipmycha.

    Wy wstydu nie macie czy jak? My nazwaliśmy? Wyrażenie "Czynnik X" w tego typu analizie (dokładnie tego typu) pojawiło się na MMARocks już w 2009 roku. http://www.mmarocks.pl/lyoto-machida/pod-lupa-evans-vs-machida/ – jeżeli już kopiuję kogoś to Jakuba Bijana. Czy Drogi Hubercie teraz mam iść do analiz Slipmycha i nazwać go kserobojem wyrażeń zakorzenionych w 40 edycjach "Pod Lupą"? Nie pomyliło się Wam coś?

  171. Szkoda,że nazwaliście to Czynnikiem X, bo to trochę pachnie kopiowaniem Slipmycha.

    Wy wstydu nie macie czy jak? My nazwaliśmy? Wyrażenie "Czynnik X" w tego typu analizie (dokładnie tego typu) pojawiło się na MMARocks już w 2009 roku. http://www.mmarocks.pl/lyoto-machida/pod-lupa-evans-vs-machida/ – jeżeli już kopiuję kogoś to Jakuba Bijana. Czy Drogi Hubercie teraz mam iść do analiz Slipmycha i nazwać go kserobojem wyrażeń zakorzenionych w 40 edycjach "Pod Lupą"? Nie pomyliło się Wam coś?

  172. Ja zawsze typuję tak, że wciskam tam gdzie jest dużo PINIENDZY do wygrania i nie bardzo nawet pamiętam co obstawiłem. Potem rano wstaje i patrzę czy coś wygrałem. Zwykle nie wygrywam.

    Dżizas przecież ten Czynnik X, pochodzi od X-Factor, czyli coś eXtra. Ciężko tu mówić o zgapianiu

  173. Ja zawsze typuję tak, że wciskam tam gdzie jest dużo PINIENDZY do wygrania i nie bardzo nawet pamiętam co obstawiłem. Potem rano wstaje i patrzę czy coś wygrałem. Zwykle nie wygrywam.

    Dżizas przecież ten Czynnik X, pochodzi od X-Factor, czyli coś eXtra. Ciężko tu mówić o zgapianiu

  174. Ja zawsze typuję tak, że wciskam tam gdzie jest dużo PINIENDZY do wygrania i nie bardzo nawet pamiętam co obstawiłem. Potem rano wstaje i patrzę czy coś wygrałem. Zwykle nie wygrywam.

    Dżizas przecież ten Czynnik X, pochodzi od X-Factor, czyli coś eXtra. Ciężko tu mówić o zgapianiu

  175. Z tym czynnkiem X – true, ktoś tu nieuważnie spoglądał na stare odcinki z serii"pod lupą", której już dawno nie widzieliśmy…

  176. Z tym czynnkiem X – true, ktoś tu nieuważnie spoglądał na stare odcinki z serii"pod lupą", której już dawno nie widzieliśmy…

  177. Z tym czynnkiem X – true, ktoś tu nieuważnie spoglądał na stare odcinki z serii"pod lupą", której już dawno nie widzieliśmy…

  178. dlaczego pominęliscie Koscheck vs Woodley?

    Tak jak omijam szerokim łukiem kolektury Lotto, tak nie mam zamiaru inwestować swoich pieniędzy w walkę, której wynik można typować na zasadzie "chybił-trafił". Kto ma szczęście i dobrze trafi, ten będzie szczęśliwy, bo kursy na obu zawodników są dosyć ciekawe.

    Co przemawia na korzyść Woodleya?
    – świetnie wyglądał na ważeniu,
    – jest młodszy i teoretycznie powinien mieć większy głód walki,
    – powinien być minimalnie szybszy i bardziej eksplozywny.

    Atuty "Kosa":
    – lepsza kondycja,
    – większe doświadczenie.

    Obaj są zapaśnikami i obaj walczą w podobnym stylu. Prawdopodobnie skończy się decyzją po nudnej walce. Współczuje sędziom punktowym, bo niuanse mogą mieć spory wpływ na końcowy werdykt.

  179. dlaczego pominęliscie Koscheck vs Woodley?

    Tak jak omijam szerokim łukiem kolektury Lotto, tak nie mam zamiaru inwestować swoich pieniędzy w walkę, której wynik można typować na zasadzie "chybił-trafił". Kto ma szczęście i dobrze trafi, ten będzie szczęśliwy, bo kursy na obu zawodników są dosyć ciekawe.

    Co przemawia na korzyść Woodleya?
    – świetnie wyglądał na ważeniu,
    – jest młodszy i teoretycznie powinien mieć większy głód walki,
    – powinien być minimalnie szybszy i bardziej eksplozywny.

    Atuty "Kosa":
    – lepsza kondycja,
    – większe doświadczenie.

    Obaj są zapaśnikami i obaj walczą w podobnym stylu. Prawdopodobnie skończy się decyzją po nudnej walce. Współczuje sędziom punktowym, bo niuanse mogą mieć spory wpływ na końcowy werdykt.

  180. dlaczego pominęliscie Koscheck vs Woodley?

    Tak jak omijam szerokim łukiem kolektury Lotto, tak nie mam zamiaru inwestować swoich pieniędzy w walkę, której wynik można typować na zasadzie "chybił-trafił". Kto ma szczęście i dobrze trafi, ten będzie szczęśliwy, bo kursy na obu zawodników są dosyć ciekawe.

    Co przemawia na korzyść Woodleya?
    – świetnie wyglądał na ważeniu,
    – jest młodszy i teoretycznie powinien mieć większy głód walki,
    – powinien być minimalnie szybszy i bardziej eksplozywny.

    Atuty "Kosa":
    – lepsza kondycja,
    – większe doświadczenie.

    Obaj są zapaśnikami i obaj walczą w podobnym stylu. Prawdopodobnie skończy się decyzją po nudnej walce. Współczuje sędziom punktowym, bo niuanse mogą mieć spory wpływ na końcowy werdykt.

  181. Dunham – Cerrone.

    w Cerrone wystarczy wejść niczym dzik w żołędzie, po czym zebrać krwawe żniwo

    I ja dokładnie tak uważam. Nie zgadzam się, że Guillard nie ma szklankej szczęki. Gdyby był odrobinę bardziej wytrzymały, to Cowboy leżałby nieprzytomny. Ktoś, kto tańczy po 1 ciosie od Joe Lauzona nie może mieć twardego łba. Ogólnie największym problemem Cerrone jest jego tragiczna obrona. Jeśli Dunham ruszy do ataku, bijąc w różnych płaszczyznach, to Cowboy się pogubi, poplącze i tyle z tego wyjdzie. Moim faworytem 60-40 jest Dunham. Obawiam się tego, czy sędziowie nie będą ślepi po raz kolejny (Dunham – Grant/dos Anjos), jednak uważam, że gra jest warta świeczki po takim kursie.

    A ja postawiłem na Kosa. Mam wrażenie, że Woodley jest przereklamowany przez ten knockout na Hieronie.

  182. Dunham – Cerrone.

    w Cerrone wystarczy wejść niczym dzik w żołędzie, po czym zebrać krwawe żniwo

    I ja dokładnie tak uważam. Nie zgadzam się, że Guillard nie ma szklankej szczęki. Gdyby był odrobinę bardziej wytrzymały, to Cowboy leżałby nieprzytomny. Ktoś, kto tańczy po 1 ciosie od Joe Lauzona nie może mieć twardego łba. Ogólnie największym problemem Cerrone jest jego tragiczna obrona. Jeśli Dunham ruszy do ataku, bijąc w różnych płaszczyznach, to Cowboy się pogubi, poplącze i tyle z tego wyjdzie. Moim faworytem 60-40 jest Dunham. Obawiam się tego, czy sędziowie nie będą ślepi po raz kolejny (Dunham – Grant/dos Anjos), jednak uważam, że gra jest warta świeczki po takim kursie.

    A ja postawiłem na Kosa. Mam wrażenie, że Woodley jest przereklamowany przez ten knockout na Hieronie.

  183. Dunham – Cerrone.

    w Cerrone wystarczy wejść niczym dzik w żołędzie, po czym zebrać krwawe żniwo

    I ja dokładnie tak uważam. Nie zgadzam się, że Guillard nie ma szklankej szczęki. Gdyby był odrobinę bardziej wytrzymały, to Cowboy leżałby nieprzytomny. Ktoś, kto tańczy po 1 ciosie od Joe Lauzona nie może mieć twardego łba. Ogólnie największym problemem Cerrone jest jego tragiczna obrona. Jeśli Dunham ruszy do ataku, bijąc w różnych płaszczyznach, to Cowboy się pogubi, poplącze i tyle z tego wyjdzie. Moim faworytem 60-40 jest Dunham. Obawiam się tego, czy sędziowie nie będą ślepi po raz kolejny (Dunham – Grant/dos Anjos), jednak uważam, że gra jest warta świeczki po takim kursie.

    A ja postawiłem na Kosa. Mam wrażenie, że Woodley jest przereklamowany przez ten knockout na Hieronie.

  184. Dunham – Cerrone.

    w Cerrone wystarczy wejść niczym dzik w żołędzie, po czym zebrać krwawe żniwo

    I ja dokładnie tak uważam. Nie zgadzam się, że Guillard nie ma szklankej szczęki. Gdyby był odrobinę bardziej wytrzymały, to Cowboy leżałby nieprzytomny. Ktoś, kto tańczy po 1 ciosie od Joe Lauzona nie może mieć twardego łba. Ogólnie największym problemem Cerrone jest jego tragiczna obrona. Jeśli Dunham ruszy do ataku, bijąc w różnych płaszczyznach, to Cowboy się pogubi, poplącze i tyle z tego wyjdzie. Moim faworytem 60-40 jest Dunham. Obawiam się tego, czy sędziowie nie będą ślepi po raz kolejny (Dunham – Grant/dos Anjos), jednak uważam, że gra jest warta świeczki po takim kursie.

    A ja postawiłem na Kosa. Mam wrażenie, że Woodley jest przereklamowany przez ten knockout na Hieronie.

  185. @Puczi

    Zgadzam się, ze "Kowboj" ma dziurawą gardę, ale… Dunham w tej materii dużo gorszy nie jest, o czym świadczy między innymi jego walka z, nomen omen, Guillardem. Evan daje się trafiać, co w połączeniu ze ślamazarnym tempem, w którym zaczyna walki może mieć spory wpływ na przebieg pojedynku. Jak ja to widzę? Walka zaczyna się cios za cios, jednak to lepszy technicznie Cerrone częściej i czyściej trafia (mam nadzieję, ze nie zapomni o swoich highkickach, bo są na prawdę wyborne). To sprawia, że rozluźnia się i bez skrępowania walczy dalej, także przyspieszenie i zwiększenie presji przez Dunhama nie będzie mu straszne. Liczę, że Donaldowi uda się urwać dwie rundy. Najbardziej obawiam się, że Evan, wbrew temu co do tej pory robił, zacznie walkę "z przytupem" od samego początku, ale jestem dobrej wiary.

  186. @Puczi

    Zgadzam się, ze "Kowboj" ma dziurawą gardę, ale… Dunham w tej materii dużo gorszy nie jest, o czym świadczy między innymi jego walka z, nomen omen, Guillardem. Evan daje się trafiać, co w połączeniu ze ślamazarnym tempem, w którym zaczyna walki może mieć spory wpływ na przebieg pojedynku. Jak ja to widzę? Walka zaczyna się cios za cios, jednak to lepszy technicznie Cerrone częściej i czyściej trafia (mam nadzieję, ze nie zapomni o swoich highkickach, bo są na prawdę wyborne). To sprawia, że rozluźnia się i bez skrępowania walczy dalej, także przyspieszenie i zwiększenie presji przez Dunhama nie będzie mu straszne. Liczę, że Donaldowi uda się urwać dwie rundy. Najbardziej obawiam się, że Evan, wbrew temu co do tej pory robił, zacznie walkę "z przytupem" od samego początku, ale jestem dobrej wiary.

  187. @Puczi

    Zgadzam się, ze "Kowboj" ma dziurawą gardę, ale… Dunham w tej materii dużo gorszy nie jest, o czym świadczy między innymi jego walka z, nomen omen, Guillardem. Evan daje się trafiać, co w połączeniu ze ślamazarnym tempem, w którym zaczyna walki może mieć spory wpływ na przebieg pojedynku. Jak ja to widzę? Walka zaczyna się cios za cios, jednak to lepszy technicznie Cerrone częściej i czyściej trafia (mam nadzieję, ze nie zapomni o swoich highkickach, bo są na prawdę wyborne). To sprawia, że rozluźnia się i bez skrępowania walczy dalej, także przyspieszenie i zwiększenie presji przez Dunhama nie będzie mu straszne. Liczę, że Donaldowi uda się urwać dwie rundy. Najbardziej obawiam się, że Evan, wbrew temu co do tej pory robił, zacznie walkę "z przytupem" od samego początku, ale jestem dobrej wiary.

  188. @Puczi

    Zgadzam się, ze "Kowboj" ma dziurawą gardę, ale… Dunham w tej materii dużo gorszy nie jest, o czym świadczy między innymi jego walka z, nomen omen, Guillardem. Evan daje się trafiać, co w połączeniu ze ślamazarnym tempem, w którym zaczyna walki może mieć spory wpływ na przebieg pojedynku. Jak ja to widzę? Walka zaczyna się cios za cios, jednak to lepszy technicznie Cerrone częściej i czyściej trafia (mam nadzieję, ze nie zapomni o swoich highkickach, bo są na prawdę wyborne). To sprawia, że rozluźnia się i bez skrępowania walczy dalej, także przyspieszenie i zwiększenie presji przez Dunhama nie będzie mu straszne. Liczę, że Donaldowi uda się urwać dwie rundy. Najbardziej obawiam się, że Evan, wbrew temu co do tej pory robił, zacznie walkę "z przytupem" od samego początku, ale jestem dobrej wiary.

  189. Nie chce się gifów szukać to trzeba po gmoszemu analizy robić robić : D Jeszcze tyle prognoz przed galą nie czytałem, nigdy : ) nie wiem czy w końcu coś w ogólę dzisiaj zagram, bo już mam mętlik w głowie absolutny:-)

  190. Nie chce się gifów szukać to trzeba po gmoszemu analizy robić robić : D Jeszcze tyle prognoz przed galą nie czytałem, nigdy : ) nie wiem czy w końcu coś w ogólę dzisiaj zagram, bo już mam mętlik w głowie absolutny:-)

  191. Nie chce się gifów szukać to trzeba po gmoszemu analizy robić robić : D Jeszcze tyle prognoz przed galą nie czytałem, nigdy : ) nie wiem czy w końcu coś w ogólę dzisiaj zagram, bo już mam mętlik w głowie absolutny:-)

  192. midern – będzie typowanie redakcji jak zawsze

    maryjan – gify dojdą, przed tym typowaniem nie starczyło już czasu no i to nowy cykl u nas więc będzie się rozwijał:)

  193. midern – będzie typowanie redakcji jak zawsze

    maryjan – gify dojdą, przed tym typowaniem nie starczyło już czasu no i to nowy cykl u nas więc będzie się rozwijał:)

  194. midern – będzie typowanie redakcji jak zawsze

    maryjan – gify dojdą, przed tym typowaniem nie starczyło już czasu no i to nowy cykl u nas więc będzie się rozwijał:)

  195. maryjan to tak jak ja ,niby juz zagralem ale mam chec dorzucic rorego przez dec ,ale sie zastanawiam bo mam w grze juz kupon z rorym rampage + minakov + rory do wygrania 50 moze zagrac za 50 przez dec jak wygra przez cokolwiek to maly minus a jak przez dec to spory plus :Pa jak przegra to juz dupa:):-)

    te anazlizy beda tylko UFC czy tez innych gal?

  196. maryjan to tak jak ja ,niby juz zagralem ale mam chec dorzucic rorego przez dec ,ale sie zastanawiam bo mam w grze juz kupon z rorym rampage + minakov + rory do wygrania 50 moze zagrac za 50 przez dec jak wygra przez cokolwiek to maly minus a jak przez dec to spory plus :Pa jak przegra to juz dupa:):-)

    te anazlizy beda tylko UFC czy tez innych gal?

  197. maryjan to tak jak ja ,niby juz zagralem ale mam chec dorzucic rorego przez dec ,ale sie zastanawiam bo mam w grze juz kupon z rorym rampage + minakov + rory do wygrania 50 moze zagrac za 50 przez dec jak wygra przez cokolwiek to maly minus a jak przez dec to spory plus :Pa jak przegra to juz dupa:):-)

    te anazlizy beda tylko UFC czy tez innych gal?

  198. Już teraz wiem, dlaczego Szady siedziałeś cicho przez ostatnie dni. Propsy za wkład 🙂

    Dobry materiał panowie. Mam nadzieję, że będzie cykliczny. Dobrze by też było, jeśli udałoby się Wam wstawiać go trochę wcześniej, niż na kilka godzin przed galą, bo wiele ludzi, ( zaliczam się do nich i ja ) nie czeka do ostatniej chwili ze względu na częste wahania kursów, co mieli postawić – postawili i tekst ten traktują bardziej jako porównanie typowań własnych z typowaniami redakcji (bądź Szadego ) niż analityczną pomoc w obstawianiu. 😉

  199. Już teraz wiem, dlaczego Szady siedziałeś cicho przez ostatnie dni. Propsy za wkład 🙂

    Dobry materiał panowie. Mam nadzieję, że będzie cykliczny. Dobrze by też było, jeśli udałoby się Wam wstawiać go trochę wcześniej, niż na kilka godzin przed galą, bo wiele ludzi, ( zaliczam się do nich i ja ) nie czeka do ostatniej chwili ze względu na częste wahania kursów, co mieli postawić – postawili i tekst ten traktują bardziej jako porównanie typowań własnych z typowaniami redakcji (bądź Szadego ) niż analityczną pomoc w obstawianiu. 😉

  200. Już teraz wiem, dlaczego Szady siedziałeś cicho przez ostatnie dni. Propsy za wkład 🙂

    Dobry materiał panowie. Mam nadzieję, że będzie cykliczny. Dobrze by też było, jeśli udałoby się Wam wstawiać go trochę wcześniej, niż na kilka godzin przed galą, bo wiele ludzi, ( zaliczam się do nich i ja ) nie czeka do ostatniej chwili ze względu na częste wahania kursów, co mieli postawić – postawili i tekst ten traktują bardziej jako porównanie typowań własnych z typowaniami redakcji (bądź Szadego ) niż analityczną pomoc w obstawianiu. 😉

  201. @Zychal

    Głównie UFC. Myślę, że wobec KSW też nie będziemy obojętni. 🙂

    @Pietagoras

    Ja bym wolał "wypuszczać" analizy dopiero po tym jak Betsafe poda pełną ofertę kursów na całą galę. Mamy zamiar analizować nie tylko kursy na zwycięstwo konkretnego zawodnika, ale i zakłady specjalne typu: "Rundy powyżej/poniżej" czy metody zwycięstw, a te pojawiają się na kilka dni przed galą. Przyznaję, że sobota to trochę późno, ale nieraz może się nie udać szybciej. Projekt dopiero startuje, wszystko się może pozmieniać, także wszelkie sugestie mile widziane. 🙂

  202. @Zychal

    Głównie UFC. Myślę, że wobec KSW też nie będziemy obojętni. 🙂

    @Pietagoras

    Ja bym wolał "wypuszczać" analizy dopiero po tym jak Betsafe poda pełną ofertę kursów na całą galę. Mamy zamiar analizować nie tylko kursy na zwycięstwo konkretnego zawodnika, ale i zakłady specjalne typu: "Rundy powyżej/poniżej" czy metody zwycięstw, a te pojawiają się na kilka dni przed galą. Przyznaję, że sobota to trochę późno, ale nieraz może się nie udać szybciej. Projekt dopiero startuje, wszystko się może pozmieniać, także wszelkie sugestie mile widziane. 🙂

  203. @Zychal

    Głównie UFC. Myślę, że wobec KSW też nie będziemy obojętni. 🙂

    @Pietagoras

    Ja bym wolał "wypuszczać" analizy dopiero po tym jak Betsafe poda pełną ofertę kursów na całą galę. Mamy zamiar analizować nie tylko kursy na zwycięstwo konkretnego zawodnika, ale i zakłady specjalne typu: "Rundy powyżej/poniżej" czy metody zwycięstw, a te pojawiają się na kilka dni przed galą. Przyznaję, że sobota to trochę późno, ale nieraz może się nie udać szybciej. Projekt dopiero startuje, wszystko się może pozmieniać, także wszelkie sugestie mile widziane. 🙂

  204. @Tomasz Chmura

    Spokojnie. Faktycznie, zapomniałem,że Yoshi używał tego sformułowania. Dawno nie czytałem żadnego pod lupą i to mi sie bardziej kojarzyło z analizami Slipmycha. Najmocniej przepraszam, bez zbędnych nerwów 🙂

  205. @Tomasz Chmura

    Spokojnie. Faktycznie, zapomniałem,że Yoshi używał tego sformułowania. Dawno nie czytałem żadnego pod lupą i to mi sie bardziej kojarzyło z analizami Slipmycha. Najmocniej przepraszam, bez zbędnych nerwów 🙂

  206. @Tomasz Chmura

    Spokojnie. Faktycznie, zapomniałem,że Yoshi używał tego sformułowania. Dawno nie czytałem żadnego pod lupą i to mi sie bardziej kojarzyło z analizami Slipmycha. Najmocniej przepraszam, bez zbędnych nerwów 🙂

  207. Zamiast się wykłócać, kto i co zrobił pierwszy (czy kto stoi tam, gdzie stało ZOMO), może lepiej podyskutować o najbliższej gali? 🙂

    Jest wśród czytających ktoś, kto postawił na Chaela Sonnena? Kurs 2.50 kuszący. Ja się do samego końca zastanawiałem, jednak ciągle mnie coś odciągało od tego pomysłu, a to jak Rashad wyglądał dobrze na ważeniu postawiło kropkę nad i.

  208. Zamiast się wykłócać, kto i co zrobił pierwszy (czy kto stoi tam, gdzie stało ZOMO), może lepiej podyskutować o najbliższej gali? 🙂

    Jest wśród czytających ktoś, kto postawił na Chaela Sonnena? Kurs 2.50 kuszący. Ja się do samego końca zastanawiałem, jednak ciągle mnie coś odciągało od tego pomysłu, a to jak Rashad wyglądał dobrze na ważeniu postawiło kropkę nad i.

  209. Zamiast się wykłócać, kto i co zrobił pierwszy (czy kto stoi tam, gdzie stało ZOMO), może lepiej podyskutować o najbliższej gali? 🙂

    Jest wśród czytających ktoś, kto postawił na Chaela Sonnena? Kurs 2.50 kuszący. Ja się do samego końca zastanawiałem, jednak ciągle mnie coś odciągało od tego pomysłu, a to jak Rashad wyglądał dobrze na ważeniu postawiło kropkę nad i.

  210. Ja stawiałem na Evansa, będzie górował nad Sonnenem warunkami fizycznymi, jednak to nie jest waga naszego ulubieńca, można porównać walkę JJ vs Evans i JJ vs Sonnen. Moim zdaniem Evans ma w tej walce 75% szanse na zwycięstwo.

  211. Ja stawiałem na Evansa, będzie górował nad Sonnenem warunkami fizycznymi, jednak to nie jest waga naszego ulubieńca, można porównać walkę JJ vs Evans i JJ vs Sonnen. Moim zdaniem Evans ma w tej walce 75% szanse na zwycięstwo.

  212. Ja stawiałem na Evansa, będzie górował nad Sonnenem warunkami fizycznymi, jednak to nie jest waga naszego ulubieńca, można porównać walkę JJ vs Evans i JJ vs Sonnen. Moim zdaniem Evans ma w tej walce 75% szanse na zwycięstwo.

  213. Postawiłem na wygraną Lawlera przez cokolwiek, bo wtedy nie było jeszcze kursu wygranej przez KO, gdyby był obstawiłbym go, ponieważ i moim zdaniem the Ruthless może wygrać tylko przez KO.

  214. Postawiłem na wygraną Lawlera przez cokolwiek, bo wtedy nie było jeszcze kursu wygranej przez KO, gdyby był obstawiłbym go, ponieważ i moim zdaniem the Ruthless może wygrać tylko przez KO.

  215. Postawiłem na wygraną Lawlera przez cokolwiek, bo wtedy nie było jeszcze kursu wygranej przez KO, gdyby był obstawiłbym go, ponieważ i moim zdaniem the Ruthless może wygrać tylko przez KO.

  216. Jeżeli to ma być początek takiej bet-miesiączki to fajna inicjatywa. Nawet z rysowaniem strzałek ala treneiro Gmoch : D No i fajnie że coraz więcej ludzi bierze się do roboty wespół, ja czasami nie dowierzam w ludzi ale tutaj zostałem nie raz zadziwony:-)

  217. Jeżeli to ma być początek takiej bet-miesiączki to fajna inicjatywa. Nawet z rysowaniem strzałek ala treneiro Gmoch : D No i fajnie że coraz więcej ludzi bierze się do roboty wespół, ja czasami nie dowierzam w ludzi ale tutaj zostałem nie raz zadziwony:-)

  218. Jeżeli to ma być początek takiej bet-miesiączki to fajna inicjatywa. Nawet z rysowaniem strzałek ala treneiro Gmoch : D No i fajnie że coraz więcej ludzi bierze się do roboty wespół, ja czasami nie dowierzam w ludzi ale tutaj zostałem nie raz zadziwony:-)

  219. Z tej gali zagrałem 3 kupny: Bagautinov – wygrana, Cerrone – wygrana, MacDonald – wygrana przez decyzję, także gala na małym plusie. Paradoksalnie, tego ostatniego kuponu byłem najbardziej pewny.

    Nie zawiodła mnie intuicja – "Kowboj" powrócił i to w świetnym stylu. Był ogień. 🙂 Mam nadzieję, że porzuci zamiary zejścia do niższej kategorii, bo w wadze lekkiej może jeszcze trochę namieszać.

    @Pietagoras

    Gratuluję trafionego Lawlera. 🙂 Kurs 4.00 – kosmos.

  220. Z tej gali zagrałem 3 kupny: Bagautinov – wygrana, Cerrone – wygrana, MacDonald – wygrana przez decyzję, także gala na małym plusie. Paradoksalnie, tego ostatniego kuponu byłem najbardziej pewny.

    Nie zawiodła mnie intuicja – "Kowboj" powrócił i to w świetnym stylu. Był ogień. 🙂 Mam nadzieję, że porzuci zamiary zejścia do niższej kategorii, bo w wadze lekkiej może jeszcze trochę namieszać.

    @Pietagoras

    Gratuluję trafionego Lawlera. 🙂 Kurs 4.00 – kosmos.

  221. Z tej gali zagrałem 3 kupny: Bagautinov – wygrana, Cerrone – wygrana, MacDonald – wygrana przez decyzję, także gala na małym plusie. Paradoksalnie, tego ostatniego kuponu byłem najbardziej pewny.

    Nie zawiodła mnie intuicja – "Kowboj" powrócił i to w świetnym stylu. Był ogień. 🙂 Mam nadzieję, że porzuci zamiary zejścia do niższej kategorii, bo w wadze lekkiej może jeszcze trochę namieszać.

    @Pietagoras

    Gratuluję trafionego Lawlera. 🙂 Kurs 4.00 – kosmos.

  222. ja gralem bagutinova na singlu

    cerone + woodley ( Szady dzieki bo mialem stawiac na dunhama)

    gsp + evans

    175 do przodu

    nie weszlo tylko rory + minakov + jaskosn z belatora

  223. ja gralem bagutinova na singlu

    cerone + woodley ( Szady dzieki bo mialem stawiac na dunhama)

    gsp + evans

    175 do przodu

    nie weszlo tylko rory + minakov + jaskosn z belatora

  224. ja gralem bagutinova na singlu

    cerone + woodley ( Szady dzieki bo mialem stawiac na dunhama)

    gsp + evans

    175 do przodu

    nie weszlo tylko rory + minakov + jaskosn z belatora

  225. ja gralem bagutinova na singlu

    cerone + woodley ( Szady dzieki bo mialem stawiac na dunhama)

    gsp + evans

    175 do przodu

    nie weszlo tylko rory + minakov + jaskosn z belatora

  226. Harris obstawiony mam nadzieje za Rani wygra z finem 😛

    a co do Strusa to chyba sie zgodze i postawie ta dniowke :-)kurs na matta za slaby zeby grac

  227. Harris obstawiony mam nadzieje za Rani wygra z finem 😛

    a co do Strusa to chyba sie zgodze i postawie ta dniowke :-)kurs na matta za slaby zeby grac

  228. Harris obstawiony mam nadzieje za Rani wygra z finem 😛

    a co do Strusa to chyba sie zgodze i postawie ta dniowke :-)kurs na matta za slaby zeby grac

  229. Harris obstawiony mam nadzieje za Rani wygra z finem 😛

    a co do Strusa to chyba sie zgodze i postawie ta dniowke :-)kurs na matta za slaby zeby grac

  230. mysle, ze Strus zostanie zameczony na glebie

    Jest takie prawdopodobieństwo, dlatego odradzam wchodzenie w to "grubo".

    Moje kupony, które mam aktualnie w grze (wszystkie za tą samą standardową stawkę):

    Nate Diaz, kurs 2.37

    Tom Niinimaki, 2.15

    Maximo Blanco 1.58 + Abu Azaitar 1.57 = AKO 2.48

    Walter Harris, 2.75

    Piotr Strus, 2.50

  231. mysle, ze Strus zostanie zameczony na glebie

    Jest takie prawdopodobieństwo, dlatego odradzam wchodzenie w to "grubo".

    Moje kupony, które mam aktualnie w grze (wszystkie za tą samą standardową stawkę):

    Nate Diaz, kurs 2.37

    Tom Niinimaki, 2.15

    Maximo Blanco 1.58 + Abu Azaitar 1.57 = AKO 2.48

    Walter Harris, 2.75

    Piotr Strus, 2.50

  232. mysle, ze Strus zostanie zameczony na glebie

    Jest takie prawdopodobieństwo, dlatego odradzam wchodzenie w to "grubo".

    Moje kupony, które mam aktualnie w grze (wszystkie za tą samą standardową stawkę):

    Nate Diaz, kurs 2.37

    Tom Niinimaki, 2.15

    Maximo Blanco 1.58 + Abu Azaitar 1.57 = AKO 2.48

    Walter Harris, 2.75

    Piotr Strus, 2.50

  233. Moje kupony, które mam aktualnie w grze (wszystkie za tą samą standardową stawkę):

    Nate Diaz, kurs 2.37

    Tom Niinimaki, 2.15

    Maximo Blanco 1.58 + Abu Azaitar 1.57 = AKO 2.48

    Walter Harris, 2.75

    Piotr Strus, 2.50

    Cześć, dobra robota panowie, ale ogólnie znacznie bardziej podobało mi się jakbyście wrzucali typy razem ze wszystkimi w dziale zakłady bukmacherskie, jak to Szady robił wcześniej, bo niestety z kursów, które tu Szady podałeś można zagrać tak na prawdę tylko Harrisa po lepszym, reszta już gorsze. Ja jestem dopiero początkujący jeśli chodzi o mma i się nie wychylam, ale z czasem też będę próbował coś grać samodzielnie, ale na razie próbuję to co tutaj na forum wyłapie 🙂

    Nie twierdzę, że ta inicjatywa jest zła, ale wolałbym nawet krótkie opisy kilka zdań, bądź nawet bez, w dziale o zakładach, a później na przykład tak jak tu lub poprzednio przed galą, dłuższy opis, no ale pewnie traci to klimat wyczekiwania na artykuł jak byście te kilka zdań napisali wcześniej 🙂

    Pozdrawiam i powodzenia:-)

  234. Moje kupony, które mam aktualnie w grze (wszystkie za tą samą standardową stawkę):

    Nate Diaz, kurs 2.37

    Tom Niinimaki, 2.15

    Maximo Blanco 1.58 + Abu Azaitar 1.57 = AKO 2.48

    Walter Harris, 2.75

    Piotr Strus, 2.50

    Cześć, dobra robota panowie, ale ogólnie znacznie bardziej podobało mi się jakbyście wrzucali typy razem ze wszystkimi w dziale zakłady bukmacherskie, jak to Szady robił wcześniej, bo niestety z kursów, które tu Szady podałeś można zagrać tak na prawdę tylko Harrisa po lepszym, reszta już gorsze. Ja jestem dopiero początkujący jeśli chodzi o mma i się nie wychylam, ale z czasem też będę próbował coś grać samodzielnie, ale na razie próbuję to co tutaj na forum wyłapie 🙂

    Nie twierdzę, że ta inicjatywa jest zła, ale wolałbym nawet krótkie opisy kilka zdań, bądź nawet bez, w dziale o zakładach, a później na przykład tak jak tu lub poprzednio przed galą, dłuższy opis, no ale pewnie traci to klimat wyczekiwania na artykuł jak byście te kilka zdań napisali wcześniej 🙂

    Pozdrawiam i powodzenia:-)

  235. Moje kupony, które mam aktualnie w grze (wszystkie za tą samą standardową stawkę):

    Nate Diaz, kurs 2.37

    Tom Niinimaki, 2.15

    Maximo Blanco 1.58 + Abu Azaitar 1.57 = AKO 2.48

    Walter Harris, 2.75

    Piotr Strus, 2.50

    Cześć, dobra robota panowie, ale ogólnie znacznie bardziej podobało mi się jakbyście wrzucali typy razem ze wszystkimi w dziale zakłady bukmacherskie, jak to Szady robił wcześniej, bo niestety z kursów, które tu Szady podałeś można zagrać tak na prawdę tylko Harrisa po lepszym, reszta już gorsze. Ja jestem dopiero początkujący jeśli chodzi o mma i się nie wychylam, ale z czasem też będę próbował coś grać samodzielnie, ale na razie próbuję to co tutaj na forum wyłapie 🙂

    Nie twierdzę, że ta inicjatywa jest zła, ale wolałbym nawet krótkie opisy kilka zdań, bądź nawet bez, w dziale o zakładach, a później na przykład tak jak tu lub poprzednio przed galą, dłuższy opis, no ale pewnie traci to klimat wyczekiwania na artykuł jak byście te kilka zdań napisali wcześniej 🙂

    Pozdrawiam i powodzenia:-)

  236. Chciałem grać Raniego, ale znów masa wątpliwości po tym wpisie. Rozmyśliłem się już i chyba nie zagram ani jednego ani drugiego. Ewentualnie puszczę Maximo Blanco na singlu na tą galę, bo Maynard też się wydaje troche niepewny. Szkoda,że nie opisywaliście tej walki. Dobra robota.

  237. Chciałem grać Raniego, ale znów masa wątpliwości po tym wpisie. Rozmyśliłem się już i chyba nie zagram ani jednego ani drugiego. Ewentualnie puszczę Maximo Blanco na singlu na tą galę, bo Maynard też się wydaje troche niepewny. Szkoda,że nie opisywaliście tej walki. Dobra robota.

  238. Chciałem grać Raniego, ale znów masa wątpliwości po tym wpisie. Rozmyśliłem się już i chyba nie zagram ani jednego ani drugiego. Ewentualnie puszczę Maximo Blanco na singlu na tą galę, bo Maynard też się wydaje troche niepewny. Szkoda,że nie opisywaliście tej walki. Dobra robota.

  239. No, cykl jak się patrzy : ) Szady, jestem pod wrażeniem. Właściwie to jesteś żółtodziub ; ) ale profesjonalne podejście do sprawy masz bez dwóch zdań. Aż mi wstyd i chylę czoła bo mógłbyś być moją kopią, a ja jestem twoim obserwatorem:-) Do wszystkiego trzeba mieć dystans, ty go masz, masz oprócz tego jeszczę chęć zabawy, tego nie mają "zawodowcy". Tomasza Chmurę też pochwalę, ale to już jak chwalić Wołoszańskiego:-)

    🙂

  240. No, cykl jak się patrzy : ) Szady, jestem pod wrażeniem. Właściwie to jesteś żółtodziub ; ) ale profesjonalne podejście do sprawy masz bez dwóch zdań. Aż mi wstyd i chylę czoła bo mógłbyś być moją kopią, a ja jestem twoim obserwatorem:-) Do wszystkiego trzeba mieć dystans, ty go masz, masz oprócz tego jeszczę chęć zabawy, tego nie mają "zawodowcy". Tomasza Chmurę też pochwalę, ale to już jak chwalić Wołoszańskiego:-)

    🙂

  241. No, cykl jak się patrzy : ) Szady, jestem pod wrażeniem. Właściwie to jesteś żółtodziub ; ) ale profesjonalne podejście do sprawy masz bez dwóch zdań. Aż mi wstyd i chylę czoła bo mógłbyś być moją kopią, a ja jestem twoim obserwatorem:-) Do wszystkiego trzeba mieć dystans, ty go masz, masz oprócz tego jeszczę chęć zabawy, tego nie mają "zawodowcy". Tomasza Chmurę też pochwalę, ale to już jak chwalić Wołoszańskiego:-)

    🙂

  242. eee… średnio mnie te analizy przekonują…
    Dlatego postawię wg mojego przeczucia (jak to często bywa) ;D

    P.S Będzie możliwość postawienia na Grabowskiego gdzieś?

  243. eee… średnio mnie te analizy przekonują…
    Dlatego postawię wg mojego przeczucia (jak to często bywa) ;D

    P.S Będzie możliwość postawienia na Grabowskiego gdzieś?

  244. eee… średnio mnie te analizy przekonują…
    Dlatego postawię wg mojego przeczucia (jak to często bywa) ;D

    P.S Będzie możliwość postawienia na Grabowskiego gdzieś?

  245. @Hubi

    Starcie Diaz – Maynard w mojej ocenie jest bardzo wyrównane, dlatego przy podziale szans 50/50, kurs 2.37 wydał mi się bardziej atrakcyjny do zaryzykowania. W aktualnym 2.17 jest jeszcze "value", ale nie jest to aż taka okazja, by to proponować ludziom by obstawiali. Ja w poprzedniej, tej i kolejnych analizach polecałem i mam zamiar polecać te kursy, z których, po pierwsze – sam korzystam, a po drugie – mam spore przekonanie, że "wejdą". Tutaj te dwa warunki nie są spełnione.

    Może nie wszyscy wiedzą, ale Diaz z Maynardem spotykali się w klatce już dwukrotnie. Pierwsze ich starcie miało miejsce w półfinałach The Ultimate Fightera 5 w 2007 roku. Wtedy Maynard dominował, jednak władował się pechowo w poddanie i musiał klepać. Druga walka z 2010 roku była strasznie wyrównana i wynik tak na prawdę mógł pójść w dwie strony. Co warte odnotowania, bój toczył się w stójce. Grey prawdopodobnie bał się powtórki scenariusza z poprzedniej walki i nie odwoływał się do swoich zapasów. Czy teraz będzie podobnie? Mam taką nadzieję, bo Nate od tamtego czasu poprawił się boksersko, z kolei jego rywal sprawia wrażenie wypalonego i zmęczonego kontuzjami. Nawet jak Maynard pójdzie po obalenie to jest szansa, że znowu się właduje w poddanie. Ale jak już wielokrotnie pisałem: walka walce nierówna. Mimo, że wiemy sporo o obu fighterach, to scenariusz akurat tego starcia bardzo ciężko przewidzieć.

    Z innej strony patrząc – obaj w swoich ostatnich walkach zaprezentowali się tragicznie i cholera wie, co im teraz siedzi w głowie i z jakim nastawieniem wyjdą do tej walki. Chciałbym zaobaczyć Diaza w dyspozycji z walki z Cerrone – deklasującego rywala w stójce, w przerwach między rundami pokazującego "fucka" w stronę przeciwnika. 🙂

    @Maryjan

    [​IMG]

    🙂

  246. @Hubi

    Starcie Diaz – Maynard w mojej ocenie jest bardzo wyrównane, dlatego przy podziale szans 50/50, kurs 2.37 wydał mi się bardziej atrakcyjny do zaryzykowania. W aktualnym 2.17 jest jeszcze "value", ale nie jest to aż taka okazja, by to proponować ludziom by obstawiali. Ja w poprzedniej, tej i kolejnych analizach polecałem i mam zamiar polecać te kursy, z których, po pierwsze – sam korzystam, a po drugie – mam spore przekonanie, że "wejdą". Tutaj te dwa warunki nie są spełnione.

    Może nie wszyscy wiedzą, ale Diaz z Maynardem spotykali się w klatce już dwukrotnie. Pierwsze ich starcie miało miejsce w półfinałach The Ultimate Fightera 5 w 2007 roku. Wtedy Maynard dominował, jednak władował się pechowo w poddanie i musiał klepać. Druga walka z 2010 roku była strasznie wyrównana i wynik tak na prawdę mógł pójść w dwie strony. Co warte odnotowania, bój toczył się w stójce. Grey prawdopodobnie bał się powtórki scenariusza z poprzedniej walki i nie odwoływał się do swoich zapasów. Czy teraz będzie podobnie? Mam taką nadzieję, bo Nate od tamtego czasu poprawił się boksersko, z kolei jego rywal sprawia wrażenie wypalonego i zmęczonego kontuzjami. Nawet jak Maynard pójdzie po obalenie to jest szansa, że znowu się właduje w poddanie. Ale jak już wielokrotnie pisałem: walka walce nierówna. Mimo, że wiemy sporo o obu fighterach, to scenariusz akurat tego starcia bardzo ciężko przewidzieć.

    Z innej strony patrząc – obaj w swoich ostatnich walkach zaprezentowali się tragicznie i cholera wie, co im teraz siedzi w głowie i z jakim nastawieniem wyjdą do tej walki. Chciałbym zaobaczyć Diaza w dyspozycji z walki z Cerrone – deklasującego rywala w stójce, w przerwach między rundami pokazującego "fucka" w stronę przeciwnika. 🙂

    @Maryjan

    [​IMG]

    🙂

  247. @Hubi

    Starcie Diaz – Maynard w mojej ocenie jest bardzo wyrównane, dlatego przy podziale szans 50/50, kurs 2.37 wydał mi się bardziej atrakcyjny do zaryzykowania. W aktualnym 2.17 jest jeszcze "value", ale nie jest to aż taka okazja, by to proponować ludziom by obstawiali. Ja w poprzedniej, tej i kolejnych analizach polecałem i mam zamiar polecać te kursy, z których, po pierwsze – sam korzystam, a po drugie – mam spore przekonanie, że "wejdą". Tutaj te dwa warunki nie są spełnione.

    Może nie wszyscy wiedzą, ale Diaz z Maynardem spotykali się w klatce już dwukrotnie. Pierwsze ich starcie miało miejsce w półfinałach The Ultimate Fightera 5 w 2007 roku. Wtedy Maynard dominował, jednak władował się pechowo w poddanie i musiał klepać. Druga walka z 2010 roku była strasznie wyrównana i wynik tak na prawdę mógł pójść w dwie strony. Co warte odnotowania, bój toczył się w stójce. Grey prawdopodobnie bał się powtórki scenariusza z poprzedniej walki i nie odwoływał się do swoich zapasów. Czy teraz będzie podobnie? Mam taką nadzieję, bo Nate od tamtego czasu poprawił się boksersko, z kolei jego rywal sprawia wrażenie wypalonego i zmęczonego kontuzjami. Nawet jak Maynard pójdzie po obalenie to jest szansa, że znowu się właduje w poddanie. Ale jak już wielokrotnie pisałem: walka walce nierówna. Mimo, że wiemy sporo o obu fighterach, to scenariusz akurat tego starcia bardzo ciężko przewidzieć.

    Z innej strony patrząc – obaj w swoich ostatnich walkach zaprezentowali się tragicznie i cholera wie, co im teraz siedzi w głowie i z jakim nastawieniem wyjdą do tej walki. Chciałbym zaobaczyć Diaza w dyspozycji z walki z Cerrone – deklasującego rywala w stójce, w przerwach między rundami pokazującego "fucka" w stronę przeciwnika. 🙂

    @Maryjan

    [​IMG]

    🙂

  248. Wydaje mi się, że Gray jest zdecydowanym faworytem. Gdybym miał stawiać kasę na TUF 18, to zastanawiałbym się na Rakoczy po 3.00 :D.

  249. Wydaje mi się, że Gray jest zdecydowanym faworytem. Gdybym miał stawiać kasę na TUF 18, to zastanawiałbym się na Rakoczy po 3.00 :D.

  250. Wydaje mi się, że Gray jest zdecydowanym faworytem. Gdybym miał stawiać kasę na TUF 18, to zastanawiałbym się na Rakoczy po 3.00 :D.

  251. Gdybym miał stawiać kasę na TUF 18, to zastanawiałbym się na Rakoczy po 3.00 :D.

    Ja mam Rakoczy w singlu. Pena dalej pozostaje faworytem, ale kurs 3.00 jest godny uwagi.

    Z nowych nabytków TUFa mam też kupon Holdsworth + Duke.

    Oboje mają duży potencjał. Holdsworth na codzień trenuje w Team Alpha Male. Trenuje z czołówką dywizji lekkich, co widać. Zrobił na mnie pozytywne wrażenie. Znalazł się w finale zasłużenie i jestem przekonany, że w przyszłości dołączy do grupy kolegów z teamu oscylujących w granicach walki o pas.

    Grant jest zawodnikiem, którego nie można lekceważyć. Walczy agresywnie, ma dziką stójce, jest też dobry i w parterze. Mocno zdominował Louis'a Fisette. Sęk w tym, że Holdsworth to nie Fisette, wydaje się być lepszy we wszystkich płaszczyznach od Granta.

    Drugim typem jest Jessamyn Duke. Ostatni sezon zapamiętam dzięki jej walce z Raquel Pennington.( notabene jej walka jest też godna pomysłu obstawienia 😉 ) Zarówno Duke, jak i Morgan to zawodniczki, które preferują stójkę, więc tam rozegra się głównie walka.

    Duke ma charakter do walki i umiejętności. Posiada też spory zasób ciosów i często używa nóg ( częstotliwość prawie jak Condit ) Wie jak używać kolan i łokci, umie się też odnaleźć w klinczu.

    Morgan będzie łatwiejszym wyzwaniem dla Duke niż Pennington. Jest delikatniejszej budowy, ciosy też nie będą urywały głowy, jak w ostatniej walce. Słabością Morgan jest to, że stójka opiera się głównie na technikach bokserskich. Styl walki ma też mniej ofensywny od Jessamyn, więc zarówno kontrola oktagonu, jak i punktacja walki powinna być po stronie Duke. Co do parteru, Jessamyn wydaje się też kulać lepiej. Dla mnie ta walka się skończy z wynikiem Jessamyn Duke przez jednogłośną decyzję ( bądź poddanie ). 😉

  252. Gdybym miał stawiać kasę na TUF 18, to zastanawiałbym się na Rakoczy po 3.00 :D.

    Ja mam Rakoczy w singlu. Pena dalej pozostaje faworytem, ale kurs 3.00 jest godny uwagi.

    Z nowych nabytków TUFa mam też kupon Holdsworth + Duke.

    Oboje mają duży potencjał. Holdsworth na codzień trenuje w Team Alpha Male. Trenuje z czołówką dywizji lekkich, co widać. Zrobił na mnie pozytywne wrażenie. Znalazł się w finale zasłużenie i jestem przekonany, że w przyszłości dołączy do grupy kolegów z teamu oscylujących w granicach walki o pas.

    Grant jest zawodnikiem, którego nie można lekceważyć. Walczy agresywnie, ma dziką stójce, jest też dobry i w parterze. Mocno zdominował Louis'a Fisette. Sęk w tym, że Holdsworth to nie Fisette, wydaje się być lepszy we wszystkich płaszczyznach od Granta.

    Drugim typem jest Jessamyn Duke. Ostatni sezon zapamiętam dzięki jej walce z Raquel Pennington.( notabene jej walka jest też godna pomysłu obstawienia 😉 ) Zarówno Duke, jak i Morgan to zawodniczki, które preferują stójkę, więc tam rozegra się głównie walka.

    Duke ma charakter do walki i umiejętności. Posiada też spory zasób ciosów i często używa nóg ( częstotliwość prawie jak Condit ) Wie jak używać kolan i łokci, umie się też odnaleźć w klinczu.

    Morgan będzie łatwiejszym wyzwaniem dla Duke niż Pennington. Jest delikatniejszej budowy, ciosy też nie będą urywały głowy, jak w ostatniej walce. Słabością Morgan jest to, że stójka opiera się głównie na technikach bokserskich. Styl walki ma też mniej ofensywny od Jessamyn, więc zarówno kontrola oktagonu, jak i punktacja walki powinna być po stronie Duke. Co do parteru, Jessamyn wydaje się też kulać lepiej. Dla mnie ta walka się skończy z wynikiem Jessamyn Duke przez jednogłośną decyzję ( bądź poddanie ). 😉

  253. Gdybym miał stawiać kasę na TUF 18, to zastanawiałbym się na Rakoczy po 3.00 :D.

    Ja mam Rakoczy w singlu. Pena dalej pozostaje faworytem, ale kurs 3.00 jest godny uwagi.

    Z nowych nabytków TUFa mam też kupon Holdsworth + Duke.

    Oboje mają duży potencjał. Holdsworth na codzień trenuje w Team Alpha Male. Trenuje z czołówką dywizji lekkich, co widać. Zrobił na mnie pozytywne wrażenie. Znalazł się w finale zasłużenie i jestem przekonany, że w przyszłości dołączy do grupy kolegów z teamu oscylujących w granicach walki o pas.

    Grant jest zawodnikiem, którego nie można lekceważyć. Walczy agresywnie, ma dziką stójce, jest też dobry i w parterze. Mocno zdominował Louis'a Fisette. Sęk w tym, że Holdsworth to nie Fisette, wydaje się być lepszy we wszystkich płaszczyznach od Granta.

    Drugim typem jest Jessamyn Duke. Ostatni sezon zapamiętam dzięki jej walce z Raquel Pennington.( notabene jej walka jest też godna pomysłu obstawienia 😉 ) Zarówno Duke, jak i Morgan to zawodniczki, które preferują stójkę, więc tam rozegra się głównie walka.

    Duke ma charakter do walki i umiejętności. Posiada też spory zasób ciosów i często używa nóg ( częstotliwość prawie jak Condit ) Wie jak używać kolan i łokci, umie się też odnaleźć w klinczu.

    Morgan będzie łatwiejszym wyzwaniem dla Duke niż Pennington. Jest delikatniejszej budowy, ciosy też nie będą urywały głowy, jak w ostatniej walce. Słabością Morgan jest to, że stójka opiera się głównie na technikach bokserskich. Styl walki ma też mniej ofensywny od Jessamyn, więc zarówno kontrola oktagonu, jak i punktacja walki powinna być po stronie Duke. Co do parteru, Jessamyn wydaje się też kulać lepiej. Dla mnie ta walka się skończy z wynikiem Jessamyn Duke przez jednogłośną decyzję ( bądź poddanie ). 😉

  254. @up, no nie wiem. Byłbym w stanie postawić pieniądze na cyborgową przeciwko niektórym z fighterów z męskiej dywizji. 😉 … a na Carmouche też się przejechałem :/

  255. @up, no nie wiem. Byłbym w stanie postawić pieniądze na cyborgową przeciwko niektórym z fighterów z męskiej dywizji. 😉 … a na Carmouche też się przejechałem :/

  256. @up, no nie wiem. Byłbym w stanie postawić pieniądze na cyborgową przeciwko niektórym z fighterów z męskiej dywizji. 😉 … a na Carmouche też się przejechałem :/

  257. Oj tam, walki kobiet to świetny sposób na zarobek. 🙂 Wystarczy stawiać przeciwko faworytkom. Eye, Andrade, Nunes i Davis elegancko wygrały, a kursy były smakowite. 🙂

  258. Oj tam, walki kobiet to świetny sposób na zarobek. 🙂 Wystarczy stawiać przeciwko faworytkom. Eye, Andrade, Nunes i Davis elegancko wygrały, a kursy były smakowite. 🙂

  259. Oj tam, walki kobiet to świetny sposób na zarobek. 🙂 Wystarczy stawiać przeciwko faworytkom. Eye, Andrade, Nunes i Davis elegancko wygrały, a kursy były smakowite. 🙂

  260. Moje typy zamieszczone powyżej (Holdsworth, Pennington, Duke) weszły. 😉 Co do Rakoczy, poległa, ale kurs za małą kwotę był godny uwagi 😉

  261. Moje typy zamieszczone powyżej (Holdsworth, Pennington, Duke) weszły. 😉 Co do Rakoczy, poległa, ale kurs za małą kwotę był godny uwagi 😉

  262. Moje typy zamieszczone powyżej (Holdsworth, Pennington, Duke) weszły. 😉 Co do Rakoczy, poległa, ale kurs za małą kwotę był godny uwagi 😉

  263. Heh, często tak mam, że kupony, których jestem najmniej pewny dosyć łatwo wchodzą. Tym razem tak było z Natem Diazem. Tak jak pisałem – w tej walce mogło się zdarzyć wszystko. Jak ktoś przewidział TKO w pierwszej rundzie to gratuluję. 🙂

    Rozważam obstawienie Luiza Cado Simona z najbliższego KSW. Kurs 3.45 jest wzięty z kosmosu. Mam wrażenie, ze niektórzy mylą Cado z Benem Lagmanem. Brazylijczyk pokazał się z dobrej strony w swojej pierwszej walce w Polsce, także w innych walkach, w których go widziałem prezentował się co najmniej przyzwoicie. Może być sporym zagrożeniem w stójce. Potrafi punktować ciosami prostymi (w najbliższym starciu to nie powinno być trudne ze względu na sporą przewagę zasięgu), ale też nie boi się wchodzić w częste wymiany; bije mocno i raz po raz rzuca obszernymi cepami. W szale bitewnym zdarza mu się zapominać o obronie, ale ma dość wytrzymałą szczękę, a Moks nie ma nokautującego ciosu. Dla mnie jest takim "uboższym krewnym" Diego Sancheza – uwielbia browl i w każdą walkę wkłada 100% serca.

    Przegrał z Rafaelem Carvalho (bilans MMA: 8 zwycięstw, 1 porażka), jednak nie pokazał się wtedy źle. Całą walkę wygrywał, trafiał celniej i mocniej oponenta, który często ratował się wymęczającym klinczem. Niestety pod koniec drugiego starcia popełnił kilka błędów, które zaważyły na końcowym wyniku. Parter Simona też nie jest na złym poziomie i gość też potrafi zaskakiwać różnymi sztuczkami. Zdarzało się, że po tym jak dawał się obalić szybko szedł po skrętówkę.

    Simon ma dopiero 20 lat, zawodowo walczy od ponad dwóch i cały czas się rozwija. Uważam go za utalentowanego fightera. W najbliższej walce kluczowe będzie submission defence Brazylijczyka. Jeśli nie da się nabrać na żadną skrętówkę czy nie wpadnie w gilotynę, to może być różnie. Moks oczywiście jest faworytem, ale grania tego po kursie 1.28 odradzam, bo tam nie ma żadnego value.

    PS. Myślę też nad Olim Thompsonem.

    Abu Azaitar to chyba największy pewniak gali. Szkoda, że Blanco zepsuł mi kupon z nim, bo udało mi się wyhaczyć ładny kurs 1.57.

  264. Heh, często tak mam, że kupony, których jestem najmniej pewny dosyć łatwo wchodzą. Tym razem tak było z Natem Diazem. Tak jak pisałem – w tej walce mogło się zdarzyć wszystko. Jak ktoś przewidział TKO w pierwszej rundzie to gratuluję. 🙂

    Rozważam obstawienie Luiza Cado Simona z najbliższego KSW. Kurs 3.45 jest wzięty z kosmosu. Mam wrażenie, ze niektórzy mylą Cado z Benem Lagmanem. Brazylijczyk pokazał się z dobrej strony w swojej pierwszej walce w Polsce, także w innych walkach, w których go widziałem prezentował się co najmniej przyzwoicie. Może być sporym zagrożeniem w stójce. Potrafi punktować ciosami prostymi (w najbliższym starciu to nie powinno być trudne ze względu na sporą przewagę zasięgu), ale też nie boi się wchodzić w częste wymiany; bije mocno i raz po raz rzuca obszernymi cepami. W szale bitewnym zdarza mu się zapominać o obronie, ale ma dość wytrzymałą szczękę, a Moks nie ma nokautującego ciosu. Dla mnie jest takim "uboższym krewnym" Diego Sancheza – uwielbia browl i w każdą walkę wkłada 100% serca.

    Przegrał z Rafaelem Carvalho (bilans MMA: 8 zwycięstw, 1 porażka), jednak nie pokazał się wtedy źle. Całą walkę wygrywał, trafiał celniej i mocniej oponenta, który często ratował się wymęczającym klinczem. Niestety pod koniec drugiego starcia popełnił kilka błędów, które zaważyły na końcowym wyniku. Parter Simona też nie jest na złym poziomie i gość też potrafi zaskakiwać różnymi sztuczkami. Zdarzało się, że po tym jak dawał się obalić szybko szedł po skrętówkę.

    Simon ma dopiero 20 lat, zawodowo walczy od ponad dwóch i cały czas się rozwija. Uważam go za utalentowanego fightera. W najbliższej walce kluczowe będzie submission defence Brazylijczyka. Jeśli nie da się nabrać na żadną skrętówkę czy nie wpadnie w gilotynę, to może być różnie. Moks oczywiście jest faworytem, ale grania tego po kursie 1.28 odradzam, bo tam nie ma żadnego value.

    PS. Myślę też nad Olim Thompsonem.

    Abu Azaitar to chyba największy pewniak gali. Szkoda, że Blanco zepsuł mi kupon z nim, bo udało mi się wyhaczyć ładny kurs 1.57.

  265. Heh, często tak mam, że kupony, których jestem najmniej pewny dosyć łatwo wchodzą. Tym razem tak było z Natem Diazem. Tak jak pisałem – w tej walce mogło się zdarzyć wszystko. Jak ktoś przewidział TKO w pierwszej rundzie to gratuluję. 🙂

    Rozważam obstawienie Luiza Cado Simona z najbliższego KSW. Kurs 3.45 jest wzięty z kosmosu. Mam wrażenie, ze niektórzy mylą Cado z Benem Lagmanem. Brazylijczyk pokazał się z dobrej strony w swojej pierwszej walce w Polsce, także w innych walkach, w których go widziałem prezentował się co najmniej przyzwoicie. Może być sporym zagrożeniem w stójce. Potrafi punktować ciosami prostymi (w najbliższym starciu to nie powinno być trudne ze względu na sporą przewagę zasięgu), ale też nie boi się wchodzić w częste wymiany; bije mocno i raz po raz rzuca obszernymi cepami. W szale bitewnym zdarza mu się zapominać o obronie, ale ma dość wytrzymałą szczękę, a Moks nie ma nokautującego ciosu. Dla mnie jest takim "uboższym krewnym" Diego Sancheza – uwielbia browl i w każdą walkę wkłada 100% serca.

    Przegrał z Rafaelem Carvalho (bilans MMA: 8 zwycięstw, 1 porażka), jednak nie pokazał się wtedy źle. Całą walkę wygrywał, trafiał celniej i mocniej oponenta, który często ratował się wymęczającym klinczem. Niestety pod koniec drugiego starcia popełnił kilka błędów, które zaważyły na końcowym wyniku. Parter Simona też nie jest na złym poziomie i gość też potrafi zaskakiwać różnymi sztuczkami. Zdarzało się, że po tym jak dawał się obalić szybko szedł po skrętówkę.

    Simon ma dopiero 20 lat, zawodowo walczy od ponad dwóch i cały czas się rozwija. Uważam go za utalentowanego fightera. W najbliższej walce kluczowe będzie submission defence Brazylijczyka. Jeśli nie da się nabrać na żadną skrętówkę czy nie wpadnie w gilotynę, to może być różnie. Moks oczywiście jest faworytem, ale grania tego po kursie 1.28 odradzam, bo tam nie ma żadnego value.

    PS. Myślę też nad Olim Thompsonem.

    Abu Azaitar to chyba największy pewniak gali. Szkoda, że Blanco zepsuł mi kupon z nim, bo udało mi się wyhaczyć ładny kurs 1.57.

  266. Barry vs Palelei największa zagadka gali jak dla mnie na pewno będzie nokaut tylko pytanie w którą strone.Postawiłem na Barrego sugerując się większym obyciem na galach UFC.Bethe będzie betem gali i liczę na jej wygraną.

  267. Barry vs Palelei największa zagadka gali jak dla mnie na pewno będzie nokaut tylko pytanie w którą strone.Postawiłem na Barrego sugerując się większym obyciem na galach UFC.Bethe będzie betem gali i liczę na jej wygraną.

  268. Barry vs Palelei największa zagadka gali jak dla mnie na pewno będzie nokaut tylko pytanie w którą strone.Postawiłem na Barrego sugerując się większym obyciem na galach UFC.Bethe będzie betem gali i liczę na jej wygraną.

  269. Barry vs Palelei największa zagadka gali jak dla mnie na pewno będzie nokaut tylko pytanie w którą strone.Postawiłem na Barrego sugerując się większym obyciem na galach UFC.Bethe będzie betem gali i liczę na jej wygraną.

  270. Tym razem coś średnie te typy. Ta gaka obfituje w całą masę potencjalnych value, ale ten typ z walką w HW to akurat taki strzał w kolano. Soa to ogór, nawet zeta nie postawię na tego leszcza po jego pierwszej walce w UFC :D.

    Fajne zestawienia do typowania to:

    185 lbs: Dylan Andrews (17-4) vs. Clint Hester (8-3)
    135 lbs: Julie Kedzie (16-12) vs. Bethe Correia (6-0)
    205 lbs: Mauricio Rua (21-8) vs. James Te Huna (16-6)
    185 lbs: Caio Magalhaes (6-1) vs. Nick Ring (13-2)

    I oczywiście Jotko za 2,75 :D.

  271. Tym razem coś średnie te typy. Ta gaka obfituje w całą masę potencjalnych value, ale ten typ z walką w HW to akurat taki strzał w kolano. Soa to ogór, nawet zeta nie postawię na tego leszcza po jego pierwszej walce w UFC :D.

    Fajne zestawienia do typowania to:

    185 lbs: Dylan Andrews (17-4) vs. Clint Hester (8-3)
    135 lbs: Julie Kedzie (16-12) vs. Bethe Correia (6-0)
    205 lbs: Mauricio Rua (21-8) vs. James Te Huna (16-6)
    185 lbs: Caio Magalhaes (6-1) vs. Nick Ring (13-2)

    I oczywiście Jotko za 2,75 :D.

  272. Tym razem coś średnie te typy. Ta gaka obfituje w całą masę potencjalnych value, ale ten typ z walką w HW to akurat taki strzał w kolano. Soa to ogór, nawet zeta nie postawię na tego leszcza po jego pierwszej walce w UFC :D.

    Fajne zestawienia do typowania to:

    185 lbs: Dylan Andrews (17-4) vs. Clint Hester (8-3)
    135 lbs: Julie Kedzie (16-12) vs. Bethe Correia (6-0)
    205 lbs: Mauricio Rua (21-8) vs. James Te Huna (16-6)
    185 lbs: Caio Magalhaes (6-1) vs. Nick Ring (13-2)

    I oczywiście Jotko za 2,75 :D.

  273. Co tu dużo pisać propsy za artykuł, analiza wnikliwa, podejście jak najbardziej profesjonalne. Słowa uznania za profesjonalizm w podejściu do tematu kieruje głównie w stronę Szadego, do Ciebie Tomaszu Ch. oczywiście też, ale jak to maryjan trafnie ujął " Wołoszański', to "Wołoszański", taka praca Panie. 😉

    Co do samych typów,to o Bethy Correia smaruję na forum pozytywy od dwóch dni. Zgadzam się z opinią w stu procentach. Za samą argumentację powinien świadczyć fakt, że postawiłem na nią 40 GBP w singlu.

    Na walkę Barry vs Palelei nie stawiam. To może pójść w obie strony, co przy w miarę stonowanym kursie nie przedstawia się atrakcyjnie bukmachersko.

  274. Co tu dużo pisać propsy za artykuł, analiza wnikliwa, podejście jak najbardziej profesjonalne. Słowa uznania za profesjonalizm w podejściu do tematu kieruje głównie w stronę Szadego, do Ciebie Tomaszu Ch. oczywiście też, ale jak to maryjan trafnie ujął " Wołoszański', to "Wołoszański", taka praca Panie. 😉

    Co do samych typów,to o Bethy Correia smaruję na forum pozytywy od dwóch dni. Zgadzam się z opinią w stu procentach. Za samą argumentację powinien świadczyć fakt, że postawiłem na nią 40 GBP w singlu.

    Na walkę Barry vs Palelei nie stawiam. To może pójść w obie strony, co przy w miarę stonowanym kursie nie przedstawia się atrakcyjnie bukmachersko.

  275. Co tu dużo pisać propsy za artykuł, analiza wnikliwa, podejście jak najbardziej profesjonalne. Słowa uznania za profesjonalizm w podejściu do tematu kieruje głównie w stronę Szadego, do Ciebie Tomaszu Ch. oczywiście też, ale jak to maryjan trafnie ujął " Wołoszański', to "Wołoszański", taka praca Panie. 😉

    Co do samych typów,to o Bethy Correia smaruję na forum pozytywy od dwóch dni. Zgadzam się z opinią w stu procentach. Za samą argumentację powinien świadczyć fakt, że postawiłem na nią 40 GBP w singlu.

    Na walkę Barry vs Palelei nie stawiam. To może pójść w obie strony, co przy w miarę stonowanym kursie nie przedstawia się atrakcyjnie bukmachersko.

  276. Tomaszu, ja wiem, że to nie Twoja wina. Po prostu Szady był szybszy i podprowadził atrakcyjniejszy kurs. Na Palalei miałem stawiać do czasu, kiedy natknąłem się na bardziej atrakcyjną ofertę ( Correia ). Postanowiłem wtedy anulować wątpliwe typy ( Hunt, Palelei ) i włożyć wszystko w moim zdaniem lepsze value. A że się odgryziesz na następnej gali, nie wątpię. 😉

  277. Tomaszu, ja wiem, że to nie Twoja wina. Po prostu Szady był szybszy i podprowadził atrakcyjniejszy kurs. Na Palalei miałem stawiać do czasu, kiedy natknąłem się na bardziej atrakcyjną ofertę ( Correia ). Postanowiłem wtedy anulować wątpliwe typy ( Hunt, Palelei ) i włożyć wszystko w moim zdaniem lepsze value. A że się odgryziesz na następnej gali, nie wątpię. 😉

  278. Tomaszu, ja wiem, że to nie Twoja wina. Po prostu Szady był szybszy i podprowadził atrakcyjniejszy kurs. Na Palalei miałem stawiać do czasu, kiedy natknąłem się na bardziej atrakcyjną ofertę ( Correia ). Postanowiłem wtedy anulować wątpliwe typy ( Hunt, Palelei ) i włożyć wszystko w moim zdaniem lepsze value. A że się odgryziesz na następnej gali, nie wątpię. 😉

  279. Przepraszam, ze tak późno, ale byłem "unplugged" i kto wie, czy za chwilę mnie nie odłączą. Moje kupony (wszystko standardowa stawka – oprócz Cado, którego puściłem za połowę "standardu"):

    Correira 2.85
    Te Huna 1.88
    Hester 2.26
    Big Foot 1,72
    Mizugaki + Scoggins 1.92
    Strus 2.50
    Azaitar 1.45
    Thompson + Azaitar 2.03
    Cado Simon 3.45

  280. Przepraszam, ze tak późno, ale byłem "unplugged" i kto wie, czy za chwilę mnie nie odłączą. Moje kupony (wszystko standardowa stawka – oprócz Cado, którego puściłem za połowę "standardu"):

    Correira 2.85
    Te Huna 1.88
    Hester 2.26
    Big Foot 1,72
    Mizugaki + Scoggins 1.92
    Strus 2.50
    Azaitar 1.45
    Thompson + Azaitar 2.03
    Cado Simon 3.45

  281. Przepraszam, ze tak późno, ale byłem "unplugged" i kto wie, czy za chwilę mnie nie odłączą. Moje kupony (wszystko standardowa stawka – oprócz Cado, którego puściłem za połowę "standardu"):

    Correira 2.85
    Te Huna 1.88
    Hester 2.26
    Big Foot 1,72
    Mizugaki + Scoggins 1.92
    Strus 2.50
    Azaitar 1.45
    Thompson + Azaitar 2.03
    Cado Simon 3.45