Diego Sanchez, który podczas gali UFC 228 zmierzy się z Craigiem Whitem, nie ma ostatnio dobrej passy. Cały czas jednak wierzy, że w karierze czeka na niego mistrzowski pas.

Gonię za moim marzeniem o zostaniu mistrzem UFC. Chcę zrobić to samo co zrobił Michael Bisping, ale to ma być moja historia, która zakończy się inaczej niż historia Bispinga, bo zakończy się z pasem na moich biodrach i całą chwałą z tym związaną.

Sanchez w rozmowie przeprowadzonej dla UFC dodał również, że mocno wierzy w realizację takiego scenariusza.

Zobaczycie, że moja historia zakończy się tryumfem. I nie ważne czy ktokolwiek na świecie w to wierzy, ważne że ja w to wierzę.

Na razie jednak Sanchez będzie musiał wrócić na drogę zwycięstw i pokonać Craiga White’a.

W sobotę w klatce zjawi się prawdziwy koszmar. Zamierzam być przebiegły i brutalny. Cały świat zobaczy co zrobię z Craigiem Whitem. Będę walczył wszystkim co tylko mam.

25 KOMENTARZE

  1. Nie sposób nie uwielbiać tego wariata, tym bardziej przykro się robi na myśl co z nim będzie na starość. Oddał chyba zbyt dużo zdrowia dla naszej rozrywki, prawdziwy wojownik i legenda, ma mój szacunek. Ale jednak trzeba wiedzieć kiedy powiedzieć stop.

  2. Przynajmniej dziesięciu zawodników z jego wagi, musiałoby wyparować 🙂 A i tak nie miałby łatwo.

  3. Nie w tym życiu. Czas Diego na sięgnięcie po tytuł dawno minął. Niech się cieszy, że jeszcze może walczyć.

  4. Diego zawsze w moim sercu, szczególnie za wejście jak ławca wampirów z krzyżem w łapie. Ale cóż, mistrzem nigdy  nie będzie.

  5. No kto jak kto ale Sanchez to mistrzem nie będzie. Miał swoje momenty, raz otarł się o tytuł w starciu bodajże z BJ Penn'em ale skoro w tamtych, lepszych dla niego zdecydowanie czasach nie był w stanie sięgnąć po najwyższe trofeum to tym bardziej teraz tego nie dokona. Smutne ale prawdziwe

  6. Ja też bym chiał, żeby Diego był mistrzem, ale dobrych kilka lat temu. Teraz to ja marzę o zakończeniu kariery i uratowaniu resztki zdrowia Diego.

  7. On powinien marzyć o tym, żeby za kilka lat jeszcze mógł jeść samodzielnie a nie przez słomkę.

  8. Ja go szanuje za to. Teraz każdy gada tylko o tym jak to walczy dla pieniędzy. W końcu ktoś po prostu chce zostać mistrzem.

    Myśle na przekór wszystkim, że Diego ma do tego warunki, jest świetnh kondycyjnie, szybki, dobry technicznie w parterze, ciężko go znokautować i ma dobrą obrone przed sprowadzeniami.

    Niestety każdy go już technicznie rozpykał i dopóki nie zmieni swojego game planu to szanse na bycie mistrzem ma zerowe.

    Mam nadzieję, że to jest zapowiedź nowego Diego Sancheza.

  9. Ja go szanuje za to. Teraz każdy gada tylko o tym jak to walczy dla pieniędzy. W końcu ktoś po prostu chce zostać mistrzem.

    Myśle na przekór wszystkim, że Diego ma do tego warunki, jest świetnh kondycyjnie, szybki, dobry technicznie w parterze, ciężko go znokautować i ma dobrą obrone przed sprowadzeniami.

    Niestety każdy go już technicznie rozpykał i dopóki nie zmieni swojego game planu to szanse na bycie mistrzem ma zerowe.

    Mam nadzieję, że to jest zapowiedź nowego Diego Sancheza.

    Ty tak serio?

  10. Wierzę w Diego, choć musiałby zdarzyć się cud. Raz już walczył o tytuł i tak co najwyżej średnio wypadł, jeśli nie fatalnie.

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.