Plakat-MMAAttack3-oficjalny

Wyniki dzisiejszej gali MMA Attack 3 po kliknięciu.

Efektownie rozpoczęła się trzecia gala MMA Attack. Wychowanek Gracie Barra Łódź – Bartłomiej Kurczewski potrzebował niespełna pięciu minut na poddanie swojego oponenta kluczem na stopę. Walkę można zaliczyć do udanych, mimo że aż ponad minutę pierwszej rundy zajęła przerwa po niedozwolonym kopnięciu w krocze ze strony Pronobisa. Obaj zaczęli agresywnie, wymieniając się ciosami i wysokimi kopnięciami. Wychowanek AFC zaliczył także efektowny rzut przez biodro, jednak już chwilę później jego rywal przejął inicjatywę i zapiął kończący walkę klucz na stopę.

W pierwszej historycznej walce kobiet na MMA Attack Agnieszka Niedźwiedź  pokonała Klaudię Apenit przez TKO w rundzie drugiej. Pierwsza odsłona nie poszła jednak pod dyktando wychowanki Natal Gold Team – Klaudia uderzała częściej i celniej, miała też zapiętą gilotynę. Dopiero w drugiej rundzie Agnieszka zdołała zapiąć odwrócony trójkąt, z którego próbowała wyciągnąć balachę. Ostatecznie zdecydowała się z tej pozycji uderzać, zmuszając po kilkunastu ciosach sędziego do przerwania walki.

Kolejna szybka walka na undercardzie. Niewiele ponad dwóch minut potrzebował Damian Milewski na poddanie Arkadiusza Żaby. Efektowne i efektywne zarazem obalenia z klinczu, które Arkadiusz zdobył aż dwukrotnie były – paradoksalnie – przyczyną jego porażki. Po drugim Milewski błyskawicznie  poszedł po dźwignię prostą na rękę i tak zakończył walkę na swoją korzyść.

Stosunkowo spokojnie rozpoczęła się transmisja w Polsat Sport. Obaj zawodnicy potrzebowali nieco czasu na rozpoznanie, jednak mniej więcej od połowy rundy Polak pierwszy złapał swój zasięg i systematycznie trafiał Fina lewym sierpowym. Druga runda także należała do Hallmana, który kontynuował punktowanie lewym sierpem, by później przenieść walkę na ziemię i tam aktywnie obijać Vainikainena z góry. Również trzecia runda nie przyniosła rozstrzygnięcia i o werdykcie zadecydowali sędziowie, choć pełna dominacja Polaka nie sprawiła im punktowych kłopotów.

Prawie trzech rund potrzebował Marcin Lasota, by poddać Tymoteusza Świątka. Pierwsze dwie odsłony przebiegły całkowicie pod dyktando zawodnika Gracie Barra Łódź, który obalał i kontrolował przeciwnika z góry. Jednak w żadnym momencie Lasota nie był w stanie wyraźnie zagrozić Świątkowi. Trzecia runda przyniosła niespodziewany zwrot akcji, gdy po celnym ciosie Świątka Lasota znalazł się na plecach i przyjmował kolejne ciosy. Świątek przegapił jednak okazję na wygraną – Lasota po chwili odwrócił pozycję, zdobył plecy i tam założył szczelne RNC, które pozbawiło Tymoteusza przytomności.

W stójce postanowił zakończyć walkę Oskar Piechota. Gdy w pierwszej rundzie – stojąc – napotkał spory opór mocno bijącego Victoriano, Piechota bardzo szybko przeniósł walkę na ziemię, gdzie pewnie dominował do końca rundy. W drugiej odsłonie Oskar zdecydował się walczyć w stójce, gdzie pokazał perfekcyjne wyczucie, kiedy lewym sierpem skontrował cios Livio i posłał go na deski, zaliczając pierwszy nokaut na gali.

Przekrojowo, choć bez większych fajerwerków toczyła się walka Michała Fijałki z Karolem Celińskim. Przez znaczną część walka odbywała się w stójce, gdzie zarówno jeden, jak i drugi mieli swoje momenty. Celiński trafiał ciosami, oraz kopnięciami na korpus, do Fijałki należały natomiast sporadyczne low kicki i sierpowe. “Sztanga” miał również skuteczne obalenie i zdaje się, że w samej końcówce starcia był bardziej efektywny. Ku zdziwieniu wszystkich, po upływie regulaminowego czasu walki sędziowie ogłosili remis.

Wiele zdrowia kosztowała Krzysztofa Jotkę walka z Bojanem Velickovicem. Pierwsze dwie odsłony były stosunkowo wyrównane, choć to podopieczny Mirosława Oknińskiego trafiał częściej i mocniej. W trzeciej rundzie obaj zawodnicy byli już mocno wyczerpani, jednak to właśnie Jotko potrafił odebrać resztki woli walki Bojanowi – kiedy w parterze znalazł się za plecami rywala zdawało się, że jeszcze kilka ciosów i sędzia będzie zmuszony interweniować. Ostatecznie jednak Velickovic dotrwał do ostatniej syreny, a sędziowie orzekli zwycięstwo młodego Polaka.

W pięknym stylu po półtorarocznej przerwie do oktagonu powrócił Tomasz Drwal. Zawodnik Change Gym od pierwszych sekund zaatakował mocno, nie szczędząc Wesowi Swoffordowi potężnych sierpów. W połowie rundy Amerykanin znalazł się na plecach, a “Goryl” poczuł krew i mocnymi ciosami ze stójki zmusił rywala do głębokiej defensywy. Kiedy ten zostawił rękę Drwal bez chwili zastanowienia zdecydował się założyć dźwignie prostą, którą definitywnie zakończył walkę.

Pojedynek Damiana Grabowskiego ze Stavem Economu rozpoczął się zdecydowanie nie po myśli Polaka. Opolanin co prawda już na samym początku obalił, jednak bardzo szybko znalazł się na plecach, skąd w zasadzie do końca rundy kontrolowany był przez cięższego rywala. Runda druga była jeszcze bardziej jednostronna, Cypryjczyk przyciskał Polaka przy siatce, a kiedy tylko walka trafiała w pełny dystans kąsał mocnymi sierpami. Dopiero ostatnią odsłonę można zaliczyć na korzyść Grabowskiego, który pod koniec regulaminowego czasu (trzymając się siatki) obronił obalenie i solidnie obił zmęczonego rywala. Ostatecznie podzieleni sędziowie przyznali zwycięstwo Polakowi, jednak werdykt równie dobrze mógł iść na korzyść Cypryjczyka.

Z dziennikarskiego obowiązku nadmienię, że najbardziej żenującą walkę w historii polskiego MMA wygrał Robert Burneika przez dyskwalifikację Dawida Ozdoby (trzecia żółta kartka). Sama walka nie wymaga komentarza, natomiast ocena całego zajścia pojawi się na stronie w osobnym artykule.

Główna karta (Polsat):

Open.: Robert Burneika pok. Dawida Ozdobę przez dyskwalifikację (trzecia żółta kartka) 2:38, runda 3
Open.: Damian Grabowski pok. Stava Economou przez niejednogłośną decyzję, 5:00, runda 3
84 kg.: Tomasz Drwal pok. Wesa Swofforda przez poddanie (balacha) 3:00, runda 1
84 kg.: Krzysztof Jotko pok. Bojana Velickovica przez większościową decyzję, 5:00, runda 3

Główna karta (Polsat Sport):

93 kg.: Michał Fijałka vs. Karol Celiński – większościowy remis, 5:00, runda 3
84 kg.: Oskar Piechota pok. Livio Victoriano przez KO (lewy sierpowy) 1:50, runda 2
61 kg.: Marcin Lasota pok. Tymoteusza Świątka przez poddanie (RNC), 2:59, runda 3
70 kg.: Piotr Hallmann pok. Juhę-Pekkę Vainikainena przez jednogłośną decyzję, 5:00, runda 3

Pozostałe:

77 kg.: Damian Milewski pok. Arkadiusza Żabę przez poddanie (balacha) 2:14, runda 1
61 kg.: Agnieszka Niedźwiedź pok. Klaudię Apenit przez TKO (uderzenia  w parterze) 4:03, runda 2
66 kg.: Bartłomiej Kurczewski pok. Damiana Pronobisa przez poddanie (klucz na stopę) 4:01, runda 1

 

Chief Financial Officer | Shareholder of MMAROCKS. Columnist. Does not avoid political topics. Radical for Capitalism.

1 KOMENTARZ

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.