Miguel Torres poinformował swoich fanów, że przechodzi na sportową emeryturę.

Torres (MMA 44-9) w MMA biutował w 2000 roku i do 2007 walczył przede wszystkim na lokalnych galach. W 2007 związał się z czołową w tym czasie organizacją WEC gdzie święcił największe sukcesy w swojej karierze przez następne dwa lata dzierżąc pas mistrza w wadze koguciej.

Po wykupieniu WEC przez UFC zawalczył dla tej organizacji zaledwie 4 razy zostając z niej dwukrotnie zwolniony z powodu wpisów na twitterze w których żartował z popełniania gwałtów oraz po przegranej przez nokaut z Michaelem McDonaldem. Torres przeniósł się do WSOF gdzie zaliczył dwie przegrane po czym wylądował w mniejszych lokalnych organizacjach dla których walczył ze zmiennym szczęściem.

W ostatniej walce  w sierpniu zeszłego roku pokonał Lloyda Cartera (MMA 10-9) przez poddanie na gali United Combat League: Havoc In Hammond 3.

As i sit here on the mat in my academy contemplating my life and all of the possibilities that can manifest from just…

Posted by Miguel Angel Torres on Mittwoch, 19. April 2017

18 KOMENTARZE

  1. Akurat gdy chyba w 2011 przechodził do ufc był bardzo znany. Potem przegrane w ufc i wszyscy o nim zapomnieli

  2. No bez jaj, Kaczka przyznaj że trollujesz. 😀 Torres swego czasu numer jeden P4P ze świetnym win-streakiem, sensacyjnie przegrał z Bowlesem i zaczął wtedy walczyć w kratkę, ale nie kojarzyć Torresa, wstyd!

  3. No bez jaj, Kaczka przyznaj że trollujesz. 😀 Torres swego czasu numer jeden P4P ze świetnym win-streakiem, sensacyjnie przegrał z Bowlesem i zaczął wtedy walczyć w kratkę, ale nie kojarzyć Torresa, wstyd!

    Z numerem 1 P4P to ostro przesadziłeś, ale Torres przez pewien okres był najlepszym kogucim na świecie.

  4. Kiedyś się nim jarałem tudzież doceniałem i obserwowałem  a teraz mi go przypomnieliście po latach zapomnienia. Pewnie za 8 lat to samo napiszę o Dodsonie albo jakimś Romero

  5. Z numerem 1 P4P to ostro przesadziłeś, ale Torres przez pewien okres był najlepszym kogucim na świecie.

    Nie przesadzil , Torres przez pewien czas byl numerem 1 p4p .

  6. Mój pierwszy ulubiony fighter z tych najniższych kategorii wagowych, parę jego walk było naprawdę wybitnych. Liczyłem jeszcze na niego jak UFC wchłonęło WEC, ale szybko spadł ze szczytu i nie udało już mu się powrócić.

    A co do P4P to myślę, że @Tar-Ellendil ma rację, wyżej niż te 4-5 miejsce raczej się nie kręcił.

  7. Wtedy królem P4P był Fedor. Za plecami Anderson i GSP.

    To byla zawsze kwestia sporna ,  w tym czasie Fedor walczyl z zawodnikami pokroju Tim Silvia , Arlovski czy Bret Rogers , Torres zawsze walczyl z najlepszymi mozliwymi rywalami , do tego dochodzi fakt ze Torres zanim trafil do WEC , stoczyl wiele walk z wiekszymi od siebie zawodnikami , a jego rekord wygladal wtedy mega imponujaco 36-2. Ja jestem przekonany ze Torres byl numerem 1 p4p , znalazlem tylko to. " Joseph B defeated a prime Miguel Torres (formerly ranked the #1 P4P fighter in the world) "

  8. To byla zawsze kwestia sporna ,  w tym czasie Fedor walczyl z zawodnikami pokroju Tim Silvia , Arlovski czy Bret Rogers , Torres zawsze walczyl z najlepszymi mozliwymi rywalami , do tego dochodzi fakt ze Torres zanim trafil do WEC , stoczyl wiele walk z wiekszymi od siebie zawodnikami , a jego rekord wygladal wtedy mega imponujaco 36-2. Ja jestem przekonany ze Torres byl numerem 1 p4p , znalazlem tylko to. " Joseph B defeated a prime Miguel Torres (formerly ranked the #1 P4P fighter in the world) "

    Nikt poważny nie umieściłby go ponad GSP, Andersonem lub Fedorem. Nie muszę szukać bo pamiętam rankingi z tamtego czasu, najwyższe miejsce – 4 miał w 2009 po walce z Mizugakim. 4 miejsce to i tak wysoko patrząc na to z kim walczył.

  9. To byla zawsze kwestia sporna ,  w tym czasie Fedor walczyl z zawodnikami pokroju Tim Silvia , Arlovski czy Bret Rogers , Torres zawsze walczyl z najlepszymi mozliwymi rywalami , do tego dochodzi fakt ze Torres zanim trafil do WEC , stoczyl wiele walk z wiekszymi od siebie zawodnikami , a jego rekord wygladal wtedy mega imponujaco 36-2. Ja jestem przekonany ze Torres byl numerem 1 p4p , znalazlem tylko to. " Joseph B defeated a prime Miguel Torres (formerly ranked the #1 P4P fighter in the world) "

    No tak z kurczakami sięgającymi mu do pasa jak ariva ariva benuelos czy jak się ten mały meksykaniec z teamu chucka liddela zwał 😉 Był dobry ale fanaberie Franka Mira i nr 1 P4P to było przegięcie.

  10. Nikt poważny nie umieściłby go ponad GSP, Andersonem lub Fedorem. Nie muszę szukać bo pamiętam rankingi z tamtego czasu, najwyższe miejsce – 4 miał w 2009 po walce z Mizugakim. 4 miejsce to i tak wysoko patrząc na to z kim walczył.

    Chyba maz racje , maksymalnie plasowal sie na 4 pozycji  , nieczego lepszego nie znalazlem .