Tybura.vs.Perak.Poster

Najbliższe, piątkowe popołudnie kibice mieszanych sztuk walki znad Wisły powinni musowo zarezerwować na rosyjską galę M-1 Challenge 47: Battle In The Heart Of The Continent, która odbędzie się w poduralskim Orenburgu. Powód jest prosty – na rozpisce trzeciej tegorocznej gali organizowanej przez Vadima Finkelsteina znajduje się dwóch Polaków – ciężki Marcin Tybura i piórkowy Kamil Maroń. Poniżej tradycyjnie już zapowiedź i pełna karta walk. Zachęcamy również do odwiedzenia tematu Rozpiski M-1 Challenge na naszym forum Cohones, gdzie będziemy starać się na bieżąco wrzucać karty walk rosyjskich gal.

Kontuzja najlepszego polskiego ciężkiego i aktualnego posiadacza pasa M-1 w kategorii królewskiej – Damiana Grabowskiego (MMA 19-1, 1. w Rankingu PL) mocno pokrzyżowała plany rosyjskich matchmakerów i przesunęła bratobójczą walkę z triumfatorem ubiegłorocznego turnieju M-1 Grand Prix 2013, drugim w polskich rankingach – Marcinem Tyburą (MMA 9-0, 3. w Rankingu PL). Laureat statuetki Heraklesa w kategorii Odkrycie Roku szybko otrzymał „zastępczego” przeciwnika i w oczekiwaniu na finalne rozstrzygnięcie w mocnym limicie ciężkim M-1 musi pocieszyć się doświadczonym, ale w ostatnim czasie rzadko występującym – Chorwatem Marem Perakiem (MMA 23-3-1). Zestawienie może i mało atrakcyjne, ale sam Perak wydaje się łatwym skalpem do niesplamionego porażką rekordu Polaka i nie jest tajemnicą, że większość pasjonatów MMA wróży tu kolejne poddanie na konto uniejowianina. Przymusowy zaciąg z Bałkanów bardzo dobrze świadczy o M-1 Global, gdyż błyskawicznie zapewniło zawodnikowi United Gym możliwość występu, co za tym idzie poświęcenie i środki włożone w cykl przygotowawczy nie pójdą na marne, a polski zawodnik będzie walczyć w gazie.

Undercard piątkowego wydarzenia zamknie reprezentant Legion Team Tarnów, piórkowy Kamil Maroń (MMA 4-1). Podopieczny Radka Piechnika ma za sobą świetne występy na rzeszowskich edycjach PLMMA. Jednak w ostatniej walce, której stawką był pas organizacji Mirosława Oknińskiego, sędziszowianin został zastopowany przez mocnego Kamila Łebkowskiego (MMA 9-4, 3. w Rankingu PL). Kontrakt z Rosjanami jest ciekawą odskocznią dla 23-letniego Maronia, ale w debiucie dostanie trudnego rywala ze stajni legendarnego Fedora –  Georgiya Fursova (MMA 1-0). Dziewiętnastolatek z Orenburga jest twardym strikerm z solidną bazą karate i kickboxingu.

W walce wieczoru niepokonany Dagestańczyk Marat Gafurov (MMA 8-0), który obecnie dzierży tron piórkowy M-1, zmierzy się z Amerykaninem Lee Morrisonem (MMA 13-3). „Bulldog” z Okanogan to solidny zapaśnik, który od trzech lat nie zanotował porażki, a titleshota wywalczył październikowym zwycięstwem nad silnym i obytym w sztuce „bojów bez prawił” Mikhailem Malyutinem (MMA 27-11). Dwie z trzech porażek Amerykanina miały miejsce w parterze. Jeżeli chodzi o tę płaszczyznę, to akurat Marat Gafurov – od niedawna szczęśliwy posiadacz brązowego pasa BJJ, uznawany jest za jednego z czołowych grapplerów na wschodzie i na dole czuje się wyśmienicie. Dodatkowo, konfrontacja amerykańskich i kaukaskich zapasów na pewno będzie mieszanką wybuchową.

Drugim zakontraktowanym na ten wieczór starciem w wadze ciężkiej będzie parterowy klasyk dwóch fighterów, którzy nie bardzo lubią „przyjmować na twarz” albo inaczej… nie łapią się nawet do poziomu przeciętnych stójkowiczów. Zniszczony uderzeniami przez Tyburę i Bajora – Francuz Chaban Ka (MMA 6-3-1) ponownie stanie na przeciw dwukrotnego triumfatora prestiżowego ADCC – Jeffa Monsona (MMA 49-17-1). Obaj panowie spotkali się dwa lata temu w Paryżu, tamten pojedynek zakończył się remisem, w ten piątek będą mieć doskonałą okazję do rewanżu. Liczymy na ekscytujący pokaz wirtuozerii grapplerskiej.

Na głównej karcie warto zatrzymać się jeszcze na wadze lekkiej i wracającym po rocznej przerwie Sergeyu Golayevie (MMA 23-10). Dysponujący świetnymi warunkami fizycznymi 32-letni petersburżanin ma ogromny bagaż doświadczeń. Kompletny fighter, który potrafi poddać, ale również postawić twarde warunki w stójce. Starzy fani będą z pewnością pamiętali to nazwisko. Na profesjonalnym ringu zadebiutował w 2001 roku! Ma na koncie m.in. wygraną nad Japończykiem Takanorim Gomim. Brakowało go na rosyjskiej scenie MMA. Miejmy nadzieję, że na dłużej zagości w wadze lekkiej M-1. Na starcie dostaje niemal „od strzała” wymagającego przeciwnika – Ivana Buchingera (MMA 25-4), dobrego znajomego z eventu Azerbejdżan vs. Europa. W Baku „Seryoga” potrzebował zaledwie 20 sekund, aby położyć na deski Słowaka, który do żółtodziobów nie należy, bowiem zjadł zęby na czeskich Heroes Gate i Hell Cage oraz brytyjskim Cage Warriors. Pełna rozpiska:

Walka wieczoru:

Pojedynek o tytuł mistrzowski M-1 w wadze piórkowej
66 kg: Lee Morrison (13-3) vs. Marat Gafurov (8-0)

Główna karta:

Open: Chaban Ka (6-3-1) vs. Jeff Monson (49-17-1)
Open: Maro Perak (23-3) vs. Marcin Tybura (9-0)
70 kg: Ivan Buchinger (25-4) vs. Sergey Golyaev (23-10)
93 kg: Luis Fernando Miranda (11-1) vs. Vasiliy Babich (10-3)
77 kg: Julien Williams (4-1) vs. Rasul Abdulaev (3-0)

Pozostałe:

66 kg: Georgiy Fursov (1-0) vs. Kamil Maroń (4-1)
77 kg: Anatoliy Safronov (19-20) vs. Alexey Kunchenko (2-0)
66 kg: Said Maadziev (0-1) vs. Murad Mirzabekov (0-0)

"Miłośnik" MMA. W roli publikującego na Rocksach od 2010 roku. Ogólnie rzecz ujmując Mieszane Sztuki Walki z regionu postsowieckiego. Tłumaczenia cyrylicy, kontrola dostaw gazu do Polski oraz pędzenie 90-cio procentowego bimbru. Na co dzień ponadnormatywny kołchoźnik, amator wódki, pierogów (niekoniecznie ruskich), kartofli, zsiadłego mleka i oddany fan Vyacheslava Datsika.

1 KOMENTARZ

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.