66dv61ab

Wyniki i relacja po kliknięciu

Niesamowicie zacięta i wyrównana walka wieczoru była ozdobą siódmej gali UFC on FOX, która odbyła się w nocy z soboty na niedzielę w San Jose. Niejednogłośna decyzja sędziowska mówi wszystko za siebie. Pięć rund, w których żaden z zawodników nie mógł zdobyć znaczącej przewagi nad przeciwnikiem. Sędziowie, mając twardy orzech do zgryzienia, zadecydowali, że mistrzowski pas po raz trzeci obronił Benson Henderson (MMA 19-2), który swoją przewagę zaznaczył większą liczbą zadanych uderzeń oraz kopnięć od ostatniego mistrza Strikeforce Gilberta Melendeza (MMA 21-3). Pierwsze dwie rundy starcia należały jednak do pretendenta, który dzięki swoim umiejętnościom bokserskim skutecznie kontrował nacierającego mistrza. Obraz pojedynku zaczął się zmieniać od połowy drugiej odsłony. Henderson częściej trafiał swoimi firmowymi kopnięciami oraz kilka raz ustrzelił rywala łokciami w stójce. Mimo to, faworyt kalifornijskich kibiców do końca stawiał trudne warunki i na każdy cios zawodnika z Arizony odpowiadał swoim. Wystarczyło to jednak do przekonania na swoją korzyść tylko jednego z sędziów, dwóch pozostałych wskazało na obrońce tytułu.

W drugiej walce wieczoru Daniel Cormier (MMA 12-0) dominował zapaśniczo Franka Mira (MMA 16-7) praktycznie przez większą część walki, przygniatając go w klinczu do siatki. Cała walka odbyła się pod dyktando olimpijczyka w zapasach, który, unikając wymian w dystansie, trafiał przede wszystkim w zwarciu. Co ciekawe, klincz stanowił praktycznie stały element strategii zawodnika American Kickboxing Academy, który, wiedząc jak niebezpieczny z pleców jest były mistrz UFC, wcale nie starał się przenosić walki do parteru. Po trzech dość podobnych do siebie rundach wszyscy sędziowie zgodnie uznali wyższość debiutującego w UFC zapaśnika.

Nie wdawanie się w wymiany z Nate’em Diazem (MMA 16-9), to klucz do sukcesu, o czym przekonał nas Josh Thomson (MMA 20-5), rozważnie prowadząc swoją walkę. Kalifornijczyk cofał się i konsekwentnie obijał nogę rywala, sporadycznie dążąc do zwarcia. W końcówce rundy drugiej Thomson wysokim kopnięciem prawą nogą zachwiał rywala, kiedy trafił go piszczelą w głowę, po czym zszedł do parteru i obijał bezlitośnie młodszego z braci Diaz. Egzekucja była na tyle brutalna, że zanim sędzia zdążył zareagować, na matę poleciał ręcznik z narożnika podopiecznego Cesara Gracie.

W pojedynku, który otworzył główną kartę Matt Brown (MMA 17-11) zwyciężył z młodziutkim Jordanem Meinem (MMA 27-9) po pełnej zwrotów akcji batalii. Znany z agresywnego stylu Amerykanin ani na moment nie dawał wytchnienia przeciwnikowi, co chwilę na niego napierał i zmieniał pojedynek w istną bójkę barową, czyli w to, w czym czuje się najlepiej. Co prawda w pierwszej rundzie po ciosie na korpus Brown był w sporych opałach, ale już w drugiej odsłonie to Mein nie wytrzymał szaleńczego tempa pojedynku i został kompletnie rozbity przez kolana i łokcie w klinczu.

W pozostałych pojedynkach gali, Chad Mendes (MMA 14-1) potrzebował zaledwie minutę  na znokautowanie Darrena Elkinsa (MMA 16-3). Chad narzucił swoją grę już od samego początku, punktował w stójce swojego oponenta, by w ostateczności trafić go w skroń zamaszystym prawym sierpowym, który zakończył pojedynek. Kontrowersyjnym wynikiem skończyła się walka Francisa Carmonta (MMA 21-7) z Lorenzem Larkinem (MMA 13-1). Walczący wyjątkowo mało efektownie Francuz przez trzy rudny próbował obalić świetnie broniącego jego próby Larkina. Pomimo że udało mu się to zrobić tylko dwa razy – i to na krótko – to sędziowie ocenili jego występ wyżej niż Amerykanina. W pierwszej rundzie pojedynku Mylesa Jury’ego (MMA 12-0) z Ramseyem Nijemem (MMA 7-3) mogliśmy zobaczyć wspaniały grapplerski pojedynek o pozycję. W drugiej odsłonie starcia zawodnicy zamienili grappling na uderzanie. Po akcji rywala, Jury skontrował go prawym sierpowym i momentalnie zafundował mu nokaut.

Darren Uyenoyama (MMA 8-4) został zdeklasowany w kickbokserskim pojedynku z Josephem Benavidezem (MMA 18-3). Benavidez górował nad rywalem umiejętnościami bokserskimi, jednocześnie nie dopuszczał do siebie Uyenoyamy na tyle blisko, czego skutkiem było to, że ten  nie mógł zainicjować próby obalenia. Po dwóch rundach totalnego i brutalnego bicia, kilka ciosów na wątrobę zakończyło męki Amerykanina japońskiego pochodzenia. Podobnie w walce Jorge Masvidala (MMA 24-7) z Timem Meansem (MMA 18-4-1) widzowie zobaczyli pojedynek toczony głównie w górze. Obaj zawodnicy ładnie operowali akcjami bokserskimi. Jedynie Masvidal przenosił walkę do parteru, obalając rywala, który dość niespodziewanie robił więcej krzywdy, będąc z dołu. Na nic jednak zdały się łokcie z pleców, gdyż na kartach sędziowskich, to właśnie „Gamebred” okazał się lepszy. Kolejny zawodnik teamu Alpha Male  T.J. Dillashaw (MMA 8-1) nie miał problemów, by odprawić Hugo Vianę (MMA 7-1). Najpierw napoczął Brazylijczyka prawym sierpem pod koniec pierwszej rundy, a później wykończył go w parterze.

W dwóch pojedynkach transmitowanych na facebooku: Roger Bowling (MMA 11-4) przegrał przez nokaut z Anthonym Njokuanim (MMA 6-7), a dobrze znany w Polsce Yoel Romero (MMA 5-1) udanie zadebiutował w UFC i zmył fatalne wrażenie, jakie pozostawił po swojej walce z Rafaelem Cavalcante. Idealnie wymierzone latające kolano pozwoliło mu pokonać Clifforda Starksa (MMA 8-2) i zgarnąć jeden z bonusów za walkę wieczoru.

Pojedynek o pas mistrza UFC w wadze lekkiej
155 lbs.: Benson Henderson pok. Gilberta Melendeza przez niejednogłośną decyzję (47-48, 48-47, 48-47)

Główna karta:

265 lbs.: Daniel Cormier pok. Franka Mira przez jednogłośną decyzję (3x 30-27)
155 lbs.: Josh Thomson pok. Nate’a Diaza przez TKO (kopnięcie na głowę + uderzenia w parterze), runda 2, 3:44
170 lbs.: Matt Brown pok. Jordana Meina przez TKO (łokcie na korpus), runda 2, 1:00

Walki w FX:

145 lbs.: Chad Mendes pok. Darrena Elkinsa przez TKO (prawy sierp + uderzenia w parterze), runda 1, 1:08
185 lbs.: Francis Carmont pok. Lorenza Larkina przez jednogłośną decyzję (3x 29-28)
155 lbs.: Myles Jury pok. Ramseya Nijema przez KO (prawy sierp), runda 2, 1:02
125 lbs.: Joseph Benavidez pok. Darrena Uyenoyamę przez KO (lewy sierp na wątrobę), runda 2, 4:50
155 lbs.: Jorge Masvidal pok. Tima Meansa przez jednogłośną decyzję (3x 29-28)
135 lbs.: T.J. Dillashaw pok. Hugo Vianę przez TKO (uderzenia w parterze), runda 1, 4:22

Walki na facebooku:

155 lbs.: Anthony Njokuani pok. Rogera Bowlinga przez KO (lewy sierp), runda 2, 2:52
185 lbs.: Yoel Romero pok. Clifforda Starksa przez KO (latające kolano), runda 1, 1:32

Bonusy po 50 tys. $
Walka wieczoru: Matt Brown vs. Jordan Mein
Nokaut wieczoru: Yoel Romero
Nokaut wieczoru: Josh Thomson

W czasopiśmie "Sztuki Walki" zajmował się okazyjną publicystyką. Z uwagi na przebiegunowanie zainteresowań ze sztuk walk ściśle na MMA, zamienił papier na Internet. Zgodnie z dewizą "jak pisać, to dla najlepszych" zwrócił się w stronę MMA Rocks i tak już zostało. Obecnie pracuje jako analityk, prześwietlając przy okazji rywali zawodników z którymi współpracuje.

1 KOMENTARZ

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.