Rozstanie Yoela Romero z UFC było zaskoczeniem nie tylko dla fanów MMA, ale i dla samego zawodnika. Nie tak dawno informowaliśmy, że Romero nie jest już związany z największą organizacją MMA na świecie, a jego nowym pracodawcą będzie Bellator MMA. W rozmowie z ESPN Kubańczyk wypowiedział się na temat rozstania z „Ultimate Fighting Championship”.

Przede wszystkim chciałbym zaznaczyć, że było to totalnie nieoczekiwane. Trenowałem bardzo ciężko, szykowałem się na walkę. Myśleliśmy o styczniu, lutym w kategorii średniej albo półciężkiej. Chcieliśmy walczyć z kimś z czołówki tych dywizji. Menadżerowie tłumaczyli to UFC.

Oni chcieli żebym się bił z Uriah Hallem albo Derekiem Brunsonem, a my mówiliśmy im, że to nie ma dla nas sensu. Chcieliśmy gonić za tytułem mistrzowskim. Trenowałem pod to, wiedziałem, że mam przed sobą walkę albo dwie i wtedy będę bił się o pas mistrzowski. Myśleliśmy, że walka z takimi zawodnikami to krok wstecz, nie naprzód.

Moi menadżerowie rozmawiali z UFC i nie mogli znaleźć porozumienia. Dali nam ofertę walki z Johnnym Walkerem w kategorii półciężkiej, a my chcieliśmy wygranego starcia Santosa i Teixeiry. Moi menadżerowie początkowo mówili o walkach z Dominickiem Reyesem, Gloverem Teixeirą, Anthonym Smithem albo Thiago Santosem. UFC nie dawało znać, a jak zadzwonili to powiedzieli, że nie są w stanie się z nami dogadać i chcieliby rozwiązać umowę.

Nie spodziewałem się tego. Trenowałem w takim stylu, że wygrałbym spokojnie dwie następne walki i dostał pojedynek z Israelem Adesanyą. Jakbym wszedł z nim do klatki to urwałbym mu głowę.

Teraz Romero (13-5 MMA) będzie bił się w organizacji prowadzonej przez Scotta Cokera. Kubańczyk to bezsprzeczny weteran MMA, który z UFC był związany od 2013 roku. Pod jej szyldem stoczył trzynaście pojedynków. Srebrny medalista olimpijski w zapasach jest aktualnie po trzech porażkach z rzędu. „Żołnierz Boga” już raz bił się z mistrzem Adesanyą. Na UFC 248 przegrał walkę o tytuł mistrzowski kategorii do 84 kilogramów przez jednogłośną decyzję sędziów po słabym widowisku.

19 KOMENTARZE

  1. Po trzech porażkach z rzędu i marnej walce o tytuł walki z Brunsonem, Hallem to były jak najbardziej adekwatne propozycje. Nie rozumiem zupełnie takiego podejścia.

  2. Fajansiarz na koksie o mentalności taksiarza z polszy. Jakby mógł to by jeszcze podkowę zaszył w rękawicy . Życzę mu samych  wpierdolów w tym belatorze. Tfu

  3. Czyli srałeś wyżej niż miałeś dupę. Po trzech porażkach z rzędu chcieli ci dać wciąż wysoko notowanych Brunsona lub Walkera, a ty za nazwisko myślałeś, że dostaniesz kogoś z top 5 i odrzucałeś walki. Romero! to nie jest KSW, a tyś nie Mamed. Zwolnili cię, żeby pokazać miejsce w szeregu innym, którzy też wiecznie wybrzydzają i psują pomysły matchmakerów.

  4. Po trzech porażkach z rzędu i marnej walce o tytuł walki z Brunsonem, Hallem to były jak najbardziej adekwatne propozycje. Nie rozumiem zupełnie takiego podejścia.

    Dokładnie. Też uważam, że to dobre walki dla niego w tym momencie i przeciwnicy "do zrobienia" fajnych pieniędzy.

  5. wiedziałem, że mam przed sobą walkę albo dwie i wtedy będę bił się o pas mistrzowski.

    Tak, o pas… 5 walk, 4 porażki + przestrzelona waga

  6. Trenowałem w takim stylu, że wygrałbym spokojnie dwie następne walki i dostał pojedynek z Israelem Adesanyą. Jakbym wszedł z nim do klatki to urwałbym mu głowę.

    Yoel, już raz miałeś swoją szansę na urwanie mu głowy i daliście wspólnie najgorszą walkę o tytuł w historii UFC.

    Jak się przegrywa 4 z ostatnich 5 pojedynków to się nie przebiera w przeciwnikach.

  7. Jeśli chłop serio ma takie mniemanie o sobie po tych ostatnich pojedynkach, to się nie dziwię, że mu podziękowali.Przecież na Hallu czy Brunsonie mógłby się łatwo odbić i udowodnić, że nadal jest w czołówce.Pokonujesz kogoś z końcówki top 10 i dajesz jasny sygnał – "Nigdzie się nie wybieram".Potem walka z Tillem/Vettorim i jak wygrasz jesteś znów na językach.A ten się szarogęsi i chce ustawiać dywizję.Już ostatnio były wątpliwości czy należy mu się walka z Adesanyą.Po walce pozostał tylko niesmak, a on w nagrodę chce wbić się przed kolejkę?Za takie pierdolenie należał mu się bilet w jedną stronę.

  8. Faktycznie podejście z dupy, ale dla Yoela, ja osobiście zarwę nocke przy Bellatorze. A nie pamiętam kiedy ostatnio to zrobiłem.

  9. Ładnie oderwani od rzeczywistości, to jest jakiś syndrom pretendenta, wszedł na poziom topowy i niezależnie od ilości porażek chciałby walczyć za chwilę o pas. Trudno sie dziwić, ze sie nie dogadali. Ufc nie miało wyjścia. mimo dobrych checi jak widać.

  10. Jakbyś mi do gabinetu w kombinezonie z planu filmowego "planeta małp " przyszedł, to też bym cię zwolnił.

  11. Chyba ma znowu zanieczyszczone suplementy…tym razem jakimś lepszym gównem

    "mu głowy i daliście wspólnie najgorszą walkę o tytuł w historii UFC."- spierałbym się. Silva vs Leites walczy o prymat.

  12. Lubie go, dawal swietne walki i kolejne tez pewnie beda kozackie ale pierdoli od rzeczy, wszystkie porazki byly bardzo wyrownane nie pierdolcie glupot ze tak dostal wpierdol, ale jednak na papierze porazki i proponowane przez ufc starcia na odbudowe jak najbardziej wskazane, szkoda ze Pana Boga za nogi zlapal zolniez 🙂

  13. Super zawodnik ale ładnie odleciał, już chciał gonić pas…a dopiero co przegrał kilka razy walki mistrzowskie :/

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.