Fot. Instgram/Bosslogic

Weili Zhang na UFC 248 obroniła swój tytuł mistrzowski kategorii słomkowej w walce z Joanna Jędrzejczyk. Fani byli świadkami niesamowitej wojny w klatce UFC. Zawodniczki nie oszczędzały się w stójce, cały czas wymieniając mocne ciosy, dając przy tym wyjątkowe widowisko dla wszystkich obserwatorów. Ostatecznie Zhang, po bardzo wyrównanym boju, wygrała przez niejednogłośną decyzję sędziowską. Była to pierwsza obrona pasa mistrzowskiego dla Chinki po zdobyciu tytułu z rąk Jessici Andrade. Po walce Weili udzieliła wywiadu Arielowi Helwaniemu, w którym opowiedziała o walce z Polką.

Jak czuje się Weili?
  • Zhang czuje się dobrze na kilka dni po walce z Jędrzejczyk. Teraz może wreszcie odpocząć. Nie ma żadnych poważnych urazów. Ma jedynie rozcięcie na twarzy i spuchnięte oczy. Nie oglądała jeszcze pojedynku. Nie jest zadowolona ze swojego występu na UFC 248. Grała w grę Jędrzejczyk, straciła swoje tempo. Od trzeciej rundy zaczęła walczyć w swoim stylu. Joanna jest niesamowitą rywalką, marzyła o takiej przeciwniczce od długiego czasu. Jest niezwykle szczęśliwa, że udało jej się wygrać ten pojedynek. Nie była zaskoczona tym, że Jędrzejczyk jest twardą zawodniczką. Jest mocna mentalnie i fizycznie. To prawdziwa wojowniczka,
Czy jest zadowolona ze swojego występu?
  • Nie dała najlepszego występu, bo nie zdołała się zaaklimatyzować w Las Vegas. Bywała w krótkim czasie w różnych miejscach i nie była w najlepszej formie. Nie mogła się dobrze wyspać. Nie chce oglądać tej walki, bo nie jest zadowolona ze swojego występu. Spała jedynie 6 godzin przez 2 dni przed pojedynkiem. Podróże z Tajlandii do Abu Dhabi do Las Vegas były na pewno męczące. Wierzy, że jest to dla niej dobre doświadczenie i wyciągnie z tego lekcję,
Reakcje świata MMA na walkę Zhang – Jędrzejczyk
  • Nie widziała jeszcze komentarzy dotyczących tego pojedynku, bo jeden z trenerów zabrał jej telefon na miesiąc przed walką. Zabiera jej go, bo nie chce żeby była rozproszona przez media społecznościowe. Dostawała go na chwilę w ciągu dnia żeby odpisywać fanom na Instagramie, ale ogólnie nie miała dostępu do własnego telefonu. Teraz dostała go z powrotem. Otrzymała wiele miłych wiadomości z gratulacjami. Zdobyła też wielu nowych fanów po walce na UFC 248,
Czy Weili rozmawiała z Jędrzejczyk po walce?
  • Rozmawiała z Joanną Jędrzejczyk po walce w szpitalu. Polka pochwaliła Zhang i doradziła mistrzyni, że przyszłość przyniesie jeszcze wiele wyzwań. Chinka określiła rywalkę jako świetną zawodniczkę. Doceniła zachowanie Jędrzejczyk. Wie, że w przyszłości może dojść do ich kolejnej walki. Nie myślała jeszcze o swoim kolejnym pojedynku w oktagonie UFC. Nie była w stanie odpocząć po zdobyciu tytułu więc chce teraz się zrelaksować i prawdopodobnie pojechać na wakacje. Zostanie w Las Vegas jeszcze przez tydzień, bo jej menadżer zaplanował wywiady w mediach. Po tym czasie wróci do Chin – twierdzi, że jest już tam dużo bezpieczniej niż było,
Spotkanie z UFC i… Tonym Fergusonem
  • Po walce Zhang spotkała się wraz ze swoim teamem z Daną White w siedzibie UFC. Prezydent organizacji chwalił Chinkę i poradził jej żeby dalej rozszerzała swoje grono fanów i kontynuowała swoją ciężką pracę. Na ten moment nie dostała nowego kontraktu z organizacją. Chce zdobywać więcej fanów – wtedy będzie mogła negocjować z UFC. Zhang w piątek przed galą spotkała się z Tonym Fergusonem, który podarował jej piłkę baseballową, którą miał przy sobie podczas konferencji prasowej z Khabibem Nurmagomedovem. Oglądała w przeszłości jego treningi. To świetny zawodnik i nie może doczekać się walki Fergusona z Nurmagomedovem. Chinka jest bardzo szczęśliwa z prezentu od „El Cucuy” – wie, że miał tą piłkę przy sobie przy wielu okazjach więc jest to dla niej wyjątkowy podarunek.

https://www.instagram.com/p/B9hmSh6J5fu/

7 KOMENTARZE

  1. Zhang…spotkała się z Tonym Fergusonem, który podarował jej piłkę baseballową, którą miał przy sobie podczas konferencji prasowej z Khabibem Nurmagomedovem. Chinka jest bardzo szczęśliwa z prezentu od "El Cucuy" – wie, że miał tą piłkę przy sobie przy wielu okazjach więc jest to dla niej wyjątkowy podarunek.

    "Ten zegarek. Pierwszy kupił go twój pradziadek podczas pierwszej wojny światowej, w małym sklepiku w Knoxville, w stanie Tennessee. To był jeden z pierwszych zegarków na rękę. Przedtem używano zegarków kieszonkowych. Kupił go szeregowy Coolidge, w dniu kiedy wypływał do Paryża. Twój pradziadek nosił go codziennie przez calutką wojnę. Kiedy zakończył służbę, wrócił do twojej prababci, zdjął zegarek i włożył do puszki po kawie i zegarek tam sobie leżał, aż pewnego dnia ojczyzna wezwała twego dziadka Dane'a, by jechał za morze i walczył z Niemcami. Tym razem była to druga wojna światowa. Twój pradziadek podarował swojemu synowi zegarek na szczęście. Ale Dane miał mniej szczęścia niż ojciec. Był w piechocie morskiej i poległ wraz z towarzyszami broni w bitwie o Wake Island. Twój dziadek stanął w obliczu śmierci, wiedział o tym. Żaden z tych dzielnych chłopców nie łudził się nadzieją. Na trzy dni przed atakiem Japończyków dziadek poprosił strzelca z samolotu transportowego, niejakiego Winockiego – człowieka, którego widział po raz pierwszy w życiu – poprosił go o zawiezienie złotego zegarka jego maleńkiemu synkowi, którego nie zdążył zobaczyć. Trzy dni później twój dziadek nie żył, ale Winocki dotrzymał słowa. Po wojnie pojechał do domu twojej babci i wręczył maleńkiemu chłopcu złoty zegarek po ojcu. (ponownie pokazuje zegarek) Ten zegarek. Twój tata miał go na ręku, kiedy go zestrzelili nad Hanoi. Trafił do wietnamskiego obozu jenieckiego. Wiedział, że żółtki na pewno skonfiskują mu zegarek… że mu go odbiorą. Ale wiedział też, że to ty powinieneś go otrzymać. Nie mógł pozwolił, by żółte łapska tknęły dziedzictwo jego synka. Więc schował zegarek w jedynym pewnym schowku: we własnej dupie. Przez pięć długich lat nosił zegarek w dupie, a umierając na czerwonkę przekazał go mnie. I… przez dwa lata ukrywałem ten kawał metalu we własnej dupie. Wreszcie, po siedmiu latach, odesłano mnie do domu. Mały człowieczku, przywożę ci zegarek ojca"

  2. Urocze.

    Chodzić nie mogła tuż po walce od lowkingów Boogie Women a teraz info że jedynie ma spuchnięte oczy.

    No i nie wyspała się biedna przez to Boogie ją tak tłukła.

    Trener zabiera jej telefon?

    No tak, w obozie pracy telefon jej nie potrzeby.

    Dana dostał idealnego pracownika

    :razz:utinlaugh:

  3. Dana dostał idealnego pracownika

    :razz:utinlaugh:

    Dokładnie, a po takiej wojnie żaden nowy kontrakt się nie pojawił na stole (czyli gówno jej to dało oprócz ochów i achów Rogana) a Dana powiedział żeby nadal budowała bazę fanów na social mediach, w pytę :OK:

  4. "Ten zegarek. Pierwszy kupił go twój pradziadek podczas pierwszej wojny światowej, w małym sklepiku w Knoxville, w stanie Tennessee. To był jeden z pierwszych zegarków na rękę. Przedtem używano zegarków kieszonkowych. Kupił go szeregowy Coolidge, w dniu kiedy wypływał do Paryża. Twój pradziadek nosił go codziennie przez calutką wojnę. Kiedy zakończył służbę, wrócił do twojej prababci, zdjął zegarek i włożył do puszki po kawie i zegarek tam sobie leżał, aż pewnego dnia ojczyzna wezwała twego dziadka Dane'a, by jechał za morze i walczył z Niemcami. Tym razem była to druga wojna światowa. Twój pradziadek podarował swojemu synowi zegarek na szczęście. Ale Dane miał mniej szczęścia niż ojciec. Był w piechocie morskiej i poległ wraz z towarzyszami broni w bitwie o Wake Island. Twój dziadek stanął w obliczu śmierci, wiedział o tym. Żaden z tych dzielnych chłopców nie łudził się nadzieją. Na trzy dni przed atakiem Japończyków dziadek poprosił strzelca z samolotu transportowego, niejakiego Winockiego – człowieka, którego widział po raz pierwszy w życiu – poprosił go o zawiezienie złotego zegarka jego maleńkiemu synkowi, którego nie zdążył zobaczyć. Trzy dni później twój dziadek nie żył, ale Winocki dotrzymał słowa. Po wojnie pojechał do domu twojej babci i wręczył maleńkiemu chłopcu złoty zegarek po ojcu. (ponownie pokazuje zegarek) Ten zegarek. Twój tata miał go na ręku, kiedy go zestrzelili nad Hanoi. Trafił do wietnamskiego obozu jenieckiego. Wiedział, że żółtki na pewno skonfiskują mu zegarek… że mu go odbiorą. Ale wiedział też, że to ty powinieneś go otrzymać. Nie mógł pozwolił, by żółte łapska tknęły dziedzictwo jego synka. Więc schował zegarek w jedynym pewnym schowku: we własnej dupie. Przez pięć długich lat nosił zegarek w dupie, a umierając na czerwonkę przekazał go mnie. I… przez dwa lata ukrywałem ten kawał metalu we własnej dupie. Wreszcie, po siedmiu latach, odesłano mnie do domu. Mały człowieczku, przywożę ci zegarek ojca"

    Pulp Fiction, kiedyś to byo

  5. Pytanie za milion yuanów,  ma rozbudowywać bazę fanów chińskich, światowych,  czy to i to?  Na co danka ostrzy zęby?

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.