maciej-jewtuszko

Pięć lata temu (18 sierpnia 2010 r.) podczas gali WEC 50: Cruz vs. Benavidez 2, Maciej Jewtuszko stanął w klatce naprzeciwko Anthony’ego Njokuani. Ówcześnie niepokonany, najlepszy polski zawodnik wagi lekkiej, zadebiutował w World Extreme Cagefighting (mniejszej, nieistniejącej już organizacji należącej do Zuffa) w bardzo efektowny sposób. Polak wygrał przez nokatu w pierwszej rundzie z faworyzowanym Amerykaninem, czym wywołał spore zaskoczenie. Dodatkowo Jewtuszko, został nagrodzony bonusem w wysokości 10 tysięcy dolarów za nokaut wieczoru, a warto zaznaczyć, że w trakcie starcia borykał się z kontuzją:

Walczyłem z kontuzją ręki, która ciągnęła się za mną już jakiś czas. Trafiłem na mocnego zawodnika i byłem skazany na pożarcie, jednak wszystko ułożyło się po mojej myśli i tak na prawdę otworzyło to dla mnie drzwi na szerokie wody. Niestety nie wypłynąłem na nie tak jak powinienem, ale takie jest życie. Pamiętam, że po walce podeszli do mnie Benson Henderson i Donald Cerrone i gratulowali zwycięstwa. To było bardzo miłe, bo nikt przecież mnie tam nie znał.

Była to pierwsza i ostatnia walka Macieja Jewtuszki dla WEC. Rok później World Extreme Cagefighting zostało wchłonięte przez UFC, a Jewtuszko stał się zawodnikiem największej organizacji na świecie.

Wywiad, który został przeprowadzony z „Irokezme” przed walką do przeczytania tutaj.

19 KOMENTARZE

  1. Super pozytywny człowiek. Szkoda trochę że UFC nie dało mu jeszcze szansy i szkoda że jednak kontuzję go trapiły nie raz.

  2. Jeden z fajniejszych momentów w mojej karierze fana MMA. Czasy gdy do WEC / UFC naprawdę ciężko było się dostać i każda taka walka była jak czekanie na starcie Andrzeja Gołoty #gimbynieznajo

  3. Jeden z fajniejszych momentów w mojej karierze fana MMA. Czasy gdy do WEC / UFC naprawdę ciężko było się dostać i każda taka walka była jak czekanie na starcie Andrzeja Gołoty #gimbynieznajo

    Na tym nie koniec dobrych wspomnień, bo już jutro…

  4. Byłem na BOTE w Gdyni gdzie prał się Irokez, zanim Pudzian wiedział co to MMA i zaczął ćwiczyć KSW.

    Maciek zawsze mi z kształtu głowy przypominał żarówkę.

  5. Byłem na BOTE w Gdyni gdzie prał się Irokez, zanim Pudzian wiedział co to MMA i zaczął ćwiczyć KSW.

    Maciek zawsze mi z kształtu głowy przypominał żarówkę.

    To byliśmy razem :beer:

  6. Żarówka na propsie. Choć to gatunek na wyginięciu, teraz muszą ściemniać, że to jakieś wstrząsoodporne egzemplarze.

  7. Kurde to już tyle lat?

    Pamiętam, że Iro nikt poza Polską nie dawał szans, jak go dodawałem do angielskiej wiki to miałem kłótnię z innymi użytkownikami którzy twierdzili iż jest za mało istotny by mieć swoją stronę na wiki…kurs na niego był jakiś kosmiczny, to była pierwsza walka którą chciałem obstawić…ale pieniądze nie zdążyły dojść na konto portalu tobet i kilka dych przeszło mi koło nosa :/

    Też byłem na BOTE, każdym z dwóch, szkoda że nie było kolejnych…

  8. Akurat Pudzian zaczął w KSW dużo wcześniej niż było BOTE w Gdyni.

    Ale fakt, o tym czym jest MMA przekonał się jednak trochę później.

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.