Valentina Shevchenko Liz Carmouche

Valentina Shevchenko pokonała Liz Carmouche przez jednogłośną decyzję w walce wieczoru gali UFC on ESPN+ 14 w Urugwaju. „Bullet” już po raz drugi obroniła pas mistrzowski UFC w wadze muszej.

Carmouche rozpoczęła pojedynek od kilku niskich kopnięć. Amerykanka od pierwszych sekund była bardzo aktywna na nogach. Liz przestrzeliła wysokim kopnięciem, po którym Valentina skróciła dystans z celną kombinacją ciosów. Shevchenko nie kwapiła się do ataku w początkowej fazie pojedynku. Zawodniczki krążyły po oktagonie, trafiając głównie low kickami. Pierwsza runda zdecydowanie nie obfitowała w celne uderzenia.

Druga runda wyglądała identycznie do poprzedniej. Ciosów było jak na lekarstwo, zawodniczki nie decydowały się na większe ryzyko. Carmouche spróbowała obalić, ale Shevchenko bez problemów wybroniła tę próbę. Liz nadal nie mogła wyczuć dystansu, a Shevchenko trafiała od czasu do czasu krótkimi kombinacjami. Druga runda kończyła się przy gwizdach niezadowolonej publiczności.

W trzeciej rundzie sytuacja nie ulegała zmianie. Obie panie walczyły bardzo zachowawczo. Najczęściej tylko niskie kopnięcia dochodziły do celu. Na dwie minuty przed końcem odsłony Carmouche wylądowała na deskach po jednej z akcji w wykonaniu mistrzyni. Valentina nie zdecydowała się jednak na dalszy atak i Liz wróciła do stójki. Po chwili Shevchenko zanotowała udane obalenie z klinczu. Valentina wylądowała w zamkniętej gardzie Amerykanki, nie przechodząc do dalszej ofensywy.

Ciosy Liz Carmouche w dalszym ciągu jedynie przeszywały powietrze przed twarzą Shevchenko. Mistrzyni rzadko decydowała się na atak, ale trafiała z większą skutecznością. Amerykanka ruszyła po obalenie, Shevchenko udanie skontrowała i to ona wylądowała w górnej pozycji. Valentina spokojnie kontrolowała rywalkę z góry, nie atakując mocniejszymi ciosami i nie próbując żadnego przejścia. Z powodu braku aktywności sędzia ringowy podniósł walkę do stójki. Carmouche jeszcze raz próbowała sprowadzić walkę do parteru, jednak Shevchenko wybroniła kolejną próbę Amerykanki. Mistrzyni skontrolowała przeciwniczkę w parterze, kończąc czwartą rundę w półgardzie.

Przebieg piątej rundy niczym się nie wyróżniał. Brak aktywności w stójce z obu stron, nieudane obalenie Carmouche i Shevchenko lądująca w gardzie pretendentki. Valentina była bardzo pasywna z górnej pozycji, nie atakowała właściwie żadnymi ciosami. Udało jej się jednak po dłuższym czasie przejść do półgardy. Do ostatnich sekund tego pojedynku niewiele się zmieniło i Shevchenko po 25 minutach mało widowiskowej walki obroniła pas mistrzowski wagi muszej.

52 KOMENTARZE

  1. JJto  jedna z wygranych takich walk . Aśka nawet jak dostaje oklep to jest to bardziej zjadliwe dla oka niż dzisiejsza walka z powietrzem Carmouche :śmiech:.

    A Szewczenko prowadzona zgodnie z radziecką szkołą – bezpiecznie punktować i nabijać rekord. Z kobiet nikt jej nie zagrozi, bo Amadeusza nie wliczam  :mamed:

  2. Myślałem, że Carmouche będzie przynajmniej chciała wygrać…no ale wypłata za walkę mistrzowską zawsze jest.:siara:

    JJto jedna z wygranych takich walk . Aśka nawet jak dostaje oklep to jest to bardziej zjadliwe dla oka niż dzisiejsza walka z powietrzem Carmouche :śmiech:.

    A Szewczenko prowadzona zgodnie z radziecką szkołą – bezpiecznie punktować i nabijać rekord. Z kobiet nikt jej nie zagrozi, bo Amadeusza nie wliczam :mamed:

    Wiem, ze to jest sport, ale ona nie robi prawie nic, żeby zainteresować ludzi swoimi walkami, dodatkowo nie ma żadnej ofensywnej gry. Poza tym jaka radziecka szkoła? Ona jest taka zrypana, bo jej siostra od tego samego trenera, jakoś potrafi pocisnąć przeciwniczkę…Nie wiem co UFC z nią wymyśli, ale znając życie, będą próbowali z niej zrobić żeńską wersję GSP, bo innego ratunku wizerunkowego nie widzę.

  3. Powalczyły dziewczyny z cieniem. Val jest głównie zawodniczką kontrująca, więc nie ma co wymagać od niej jakiejś ofensywnej walki kiedy oponentka nie chce walczyć. Tym bardziej, że chyba taka była taktyka Liz cierpliwie poczekać aż Sheva się sfrustruje i zacznie cisnąć do przodu i wtedy ja obalić. Niestety taktyka nie wypaliła, a innej nie miała, bo jest gorsza w każdym aspekcie. Skończyło się na spierdalajto przez 5r. Charakteru nie pokazała żadnego. Jedyny plus tej walki to overki rundowe u buka.

  4. Onie nie pokazały nic. A babski Faber kompletnie nic. Zero ataku.

    Ważne, ze wypłata za walkę "mistrzowską" się zgadza.

  5. Najnudniejsza mistrzyni. Zostanie królową fight nightów :roberteyeblinking:

    Jedyna szansa na dobrą kartę, i miejscówkę, to walka z Amandą Nunes, ale po tym wspaniałym występie nie daję wielkich szans, za to daje spore na kilkumiesięczny przymusowy urlop od walk.

  6. Fajnie sie czyta jak Valentina juz zostaje zaszufladkowana jako najnujdniejsza mistrzyni bo nie chciala gonic po ringu za przeciwniczka  ktora nie zadawala ciosow lub w parterze wystawic sie na jakas technike konczaca czarnego pasa BJJ. Gawiedz juz zapomniala jak w poprzedniej walce jej highkick prawie urwal glowe Jessice Eye. Oj, krotka pamiec gawiedzi, krotka.

  7. Fajnie sie czyta jak Valentina juz zostaje zaszufladkowana jako najnujdniejsza mistrzyni bo nie chciala gonic po ringu za przeciwniczka  ktora nie zadawala ciosow lub w parterze wystawic sie na jakas technike konczaca czarnego pasa BJJ. Gawiedz juz zapomniala jak w poprzedniej walce jej highkick prawie urwal glowe Jessice Eye. Oj, krotka pamiec gawiedzi, krotka.

    Tu bardziej chodzi o to, że ubila Jędrzejczyk w MT i w MMA. Takich osobników się tu nie lubi:muttley:

  8. Fajnie sie czyta jak Valentina juz zostaje zaszufladkowana jako najnujdniejsza mistrzyni bo nie chciala gonic po ringu za przeciwniczka  ktora nie zadawala ciosow lub w parterze wystawic sie na jakas technike konczaca czarnego pasa BJJ. Gawiedz juz zapomniala jak w poprzedniej walce jej highkick prawie urwal glowe Jessice Eye. Oj, krotka pamiec gawiedzi, krotka.

    Val – Kauffman – nuda

    Val – Pena – do momentu skończenia nuda

    Val – Nunes 2 – nuda

    Val – Aśka – nuda

    Val – Eye – do momentu skończenia nuda

    Val – Carmouche – nuda w chuj

    Tak jest to najnudniejsza mistrzyni, chyba, że masz jakieś inne propozyje. Ja chętnie wysłucham

  9. Tu bardziej chodzi o to, że ubila Jędrzejczyk w MT i w MMA. Takich osobników się tu nie lubi:muttley:

    Fanboje są w sekcie, ich nie wyleczysz więc trzeba ich omijać bo można ochujeć jak oni. Przykład nade mną

  10. Fanboje są w sekcie, ich nie wyleczysz więc trzeba ich omijać bo można ochujeć jak oni. Przykład nade mną

    Ale ty masz kompleksy typie :razz:ociesznymirek:

  11. Val – Kauffman – nuda

    Val – Pena – do momentu skończenia nuda

    Val – Nunes 2 – nuda

    Val – Aśka – nuda

    Val – Eye – do momentu skończenia nuda

    Val – Carmouche – nuda w chuj

    Tak jest to najnudniejsza mistrzyni, chyba, że masz jakieś inne propozyje. Ja chętnie wysłucham

    Z calym szacunkiem ale jezeli potrafisz sie znudzic pojedynkiem ktory trwa ledwo 1 runde z haczykiem (Val vs Eye) to trudno Ci dogodzic. Idac tym tropem pewnie musialbym stwierdzic, ze 90% pojedynkow w MMA to "nuda". Niestety nie w kazdym pojedynku mozemy ogladac Pettisa skaczacego po siatce.

  12. Ale ty masz kompleksy typie :razz:ociesznymirek:

    Typowa zazdrość fanboja o sukcesy królowej sportów walki. Jezusie kochany aż słychać pulsujące skronie ze złości:waldeklaugh:

  13. Val – Kauffman – nuda

    Val – Pena – do momentu skończenia nuda

    Val – Nunes 2 – nuda

    Val – Aśka – nuda

    Val – Eye – do momentu skończenia nuda

    Val – Carmouche – nuda w chuj

    Tak jest to najnudniejsza mistrzyni, chyba, że masz jakieś inne propozyje. Ja chętnie wysłucham

    Ja w sumie też nie uważam, że któraś z tych walk była nudna, bo SPOILER
    żadnej nie widziałem 

  14. Z calym szacunkiem ale jezeli potrafisz sie znudzic pojedynkiem ktory trwa ledwo 1 runde z haczykiem (Val vs Eye) to trudno Ci dogodzic.

    Po prostu uważam za nudnych zawodników/zawodniczki mega pasywnych w stójce i parterze. Taką właśnie jest Val. Doceniam nokaut na Eye, tym bardziej że gdyby nie to, to obserwowaliśmy podobny pojedynek, co wczoraj, bo tam się nic nie działo.

    Idac tym tropem pewnie musialbym stwierdzic, ze 90% pojedynkow w MMA to "nuda".

    Na szczęście póki co mało jest tego typu zawodników, więc nie sądzę by 90% pojedynków miało być nudnych.

    Niestety nie w kazdym pojedynku mozemy ogladac Pettisa skaczacego po siatce.

    Nie popadajmy w skrajność 🙂

  15. Fajnie sie czyta jak Valentina juz zostaje zaszufladkowana jako najnujdniejsza mistrzyni bo nie chciala gonic po ringu za przeciwniczka ktora nie zadawala ciosow lub w parterze wystawic sie na jakas technike konczaca czarnego pasa BJJ. Gawiedz juz zapomniala jak w poprzedniej walce jej highkick prawie urwal glowe Jessice Eye. Oj, krotka pamiec gawiedzi, krotka.

    Nie wiem czy nie trollujesz. Szewczenko jest w top 3 najnudniejszych zeńskich walk mistrzowskich w UFC:

    1. Szewczenko/Carmouche

    2. Nunes/Szewczenko 2

    3. Szewczenko/ Asia

    Przypadek? Nie sądzę.

  16. Po prostu uważam za nudnych zawodników/zawodniczki mega pasywnych w stójce i parterze. Taką właśnie jest Val. Doceniam nokaut na Eye, tym bardziej że gdyby nie to, to obserwowaliśmy podobny pojedynek, co wczoraj, bo tam się nic nie działo.

    Na szczęście póki co mało jest tego typu zawodników, więc nie sądzę by 90% pojedynków miało być nudnych.

    Nie popadajmy w skrajność 🙂

    Mamy byc moze po prostu inny gust. Nie chce zaklamywac rzeczywistosci twierdzac, ze Valentina jest niesamowicie ekscytujaca zawodniczka ale mowienie o pasywnosci w stojce czy parterze nie jest zbiezne z moimi obserwacjami. Wydaje mi sie, ze patrzysz na Shevczenko przez pryzmat jej wczorajszej walki ktora faktycznie namilsza dla oka nie byla (aczkolwiek bylo to rowniez wynikiem troche destruktywnego stylu Lis). Natomiast jezeli twierdzisz, ze pojedynek z Eye wygladal tak samo to sugeruje odswiezenie tego materialu 😉 Poza tym pisanie o nudnych pojedynkach z Aska i Nunes mozna tez odwrocic i skierowac jako zarzut wobec tamtych dwoch.

  17. Nie wiem czy nie trollujesz. Szewczenko jest w top 3 najnudniejszych zeńskich walk mistrzowskich w UFC:

    1. Szewczenko/Carmouche

    2. Nunes/Szewczenko 2

    3. Szewczenko/ Asia

    Przypadek? Nie sądzę.

    Mozesz mnie odeslac do zrodla tego rankingu?

  18. Mozesz mnie odeslac do zrodla tego rankingu?

    Mam wrażenie, że trollujesz, ale będę kontynować moje wywody. Wystarczy obejrzeć sobie walki mistrzowskie. Nunes/Szewczenko 2 to była najgorsza i najmniej ekscytująca walka mistrzowska w wykonaniu kobiet w historii UFC. Teraz  Szewczenko/Carmouche może sobie  z nią konkurować. Mała aktywność, mała liczba zadanych ciosów, brak inicjatywy po obu stronach starcia, brak skończenia. Obie walki to już memy, walka z Aśką trochę mniej, ale gdyby tak Asia zdecydowała się ustawić poza zasięgiem Szewczenko i ceremonialne wykonać jakieś niskie kopnięcie raz na pół minuty to efekt byłby podobny.

    Niezwykle ironiczne jest to, ze teraz piszę się jak to Carmouche powinna byc bardziej agresywna, a co robiła Szewczenko w starciu z  Nunes? W walce Carmouche/Pudilova było więcej akcji w jednej rundzie niz tutaj w pięciu, mimo, że Carmouche walczyla podobnie- bo jak bedzie walczyć było wiadomo, było pisane, że walka będzie nudna jak flaki z olejem.

  19. Mamy byc moze po prostu inny gust. Nie chce zaklamywac rzeczywistosci twierdzac, ze Valentina jest niesamowicie ekscytujaca zawodniczka ale mowienie o pasywnosci w stojce czy parterze nie jest zbiezne z moimi obserwacjami. Wydaje mi sie, ze patrzysz na Shevczenko przez pryzmat jej wczorajszej walki ktora faktycznie namilsza dla oka nie byla (aczkolwiek bylo to rowniez wynikiem troche destruktywnego stylu Lis). Natomiast jezeli twierdzisz, ze pojedynek z Eye wygladal tak samo to sugeruje odswiezenie tego materialu 😉 Poza tym pisanie o nudnych pojedynkach z Aska i Nunes mozna tez odwrocic i skierowac jako zarzut wobec tamtych dwoch.

    No właśnie tłumaczyłem podając przykłady jej walk, że moje zdanie nie ogranicza się tylko do wczorajszej walki.

    Co do walki z Eye, obejrzałem jeszcze raz jak zalecałeś i zdanie podtrzymuję. W 40 sekundzie pierwszej rundy walka trafiła do parteru i tam toczyła się do końca rundy. W tym czasie Val zadała (wg statystyk) aż 6 ciosów znaczących i miała jedną próbę poddania na koniec.

    Co do Nunes, ciężko pisać o nudnych walkach, bo jedyną nudną walkę miała właśnie z Shevchenko. Reszta to przeważnie skończenia, gdzie nie stroniła od ofensywnych akcji. Aśka podobnie, chociaż u niej gorzej ze skończeniami, ale rekordy ciosów znaczących biła swego czasu, co też nie bierze się z pasywności.

  20. Mam wrażenie, że trollujesz, ale będę kontynować moje wywody

    Tylko troszke :roberteyeblinking:

    Nunes/Szewczenko 2 to była najgorsza i najmniej ekscytująca walka mistrzowska w wykonaniu kobiet w historii UFC.

    Byc moze. Ale zaznacze tylko, ze do tanga trzeba dwojga. Shevczenko nie tanczyla poza zasiegiem Nunes unikajac walki. Obie panie zdecydowaly sie rozegrac ten pojedynek super taktycznie i bez podejmowania ryzyka wiec krytyka nalezy sie im obu

    Teraz Szewczenko/Carmouche może sobie z nią konkurować

    True, true. Valentina jest po prostu osoba walczaca dosc bezpiecznie aczkolwiek ja akurat doceniam jej gre. To czego mi brakuje to pewnego ciagu na przeciwnika tak jak w wypadku wczorajszej walki. Val niestety jest w pelni usatysfakcjonowana przejeciem centrum i czekaniem na przeciwnika.

    W tym czasie Val zadała (wg statystyk) aż 6 ciosów znaczących i miała jedną próbę poddania na koniec.

    A krucifiks? Przegapiles?! A na powaznie, tak Val ma tendencje do spokojnego rozgrywania gry parterowej ale trzeba zauwazyc, ze zarowno krucyfiks jak i kimura (przynajmniej w mojej skromnej opinii) byly na tyle powazne ze mogly zakonczyc walke.

    Co do Nunes, ciężko pisać o nudnych walkach, bo jedyną nudną walkę miała właśnie z Shevchenko. Reszta to przeważnie skończenia, gdzie nie stroniła od ofensywnych akcji. Aśka podobnie, chociaż u niej gorzej ze skończeniami, ale rekordy ciosów znaczących biła swego czasu, co też nie bierze się z pasywności.

    No wlasnie pytanie z czego to wynika bo jednak Valentina w mojej opinii nie jest jakas destruktorka widowiska. Nie kladzie sie jak Werdum w walce z Overeemem czy ucieka jak Ozdoba przed koksem. Jest po prostu zawodniczka dosc mocno kalkulujaca ale jej rywalki ewidentnie boja sie zaryzykowac przy niej.

  21. ale trzeba zauwazyc, ze zarowno krucyfiks jak i kimura (przynajmniej w mojej skromnej opinii) byly na tyle powazne ze mogly zakonczyc walke.

    No właśnie nie mogły, bo Eye wyszła z tej pozycji gdzieś sekundę przed gongiem i znalazła się na górze.

    Jest po prostu zawodniczka dosc mocno kalkulujaca ale jej rywalki ewidentnie boja sie zaryzykowac przy niej.

    No właśnie i jednemu będzie to pasować, drugiemu nie.

  22. Byc moze. Ale zaznacze tylko, ze do tanga trzeba dwojga. Shevczenko nie tanczyla poza zasiegiem Nunes unikajac walki. Obie panie zdecydowaly sie rozegrac ten pojedynek super taktycznie i bez podejmowania ryzyka wiec krytyka nalezy sie im obu

    Problem w tym, że w UFC nikogo to nie interesuje, Nunes rozwala swoje przeciwniczki w przeciągu jednej rundy, Szewczenko męczy się z jakąś Carmouche przez 5 rund i męczy widzów.Ciekawy jestem gdzie teraz dadzą walkę o pas, znowu walka główna jakiegoś Fight Nighta…to chyba tylko jak już sprzedadzą gdzieś wszystkie bilety, bo ianczej tego nie widzę. Na ppv jej nie dadzą, bo daliby zły przykład reszcie mistrzów.

  23. Lubię Szewczenko, ale niestety nie ma żadnej konkurencji w swojej dywizji. Ewentualna trylogia z Nunes też chyba nie ma sensu jeśli weźmiemy pod uwagę zainteresowanie walką. Walentyna powinna najlepiej walczyć przy jakiejś drugiej walce mistrzowskiej panów na karcie numerowanej tak jak to bylo w Chicago i wtedy przynajmniej da się to jakoś ogladac przed walką wieczoru.

  24. Chcecie czy nie hejterki, ale nadal osoba, która najbardziej się postawiła Schevchenko w wadze muszej jest nasza słomkowa Asia…

  25. Chcecie czy nie hejterki, ale nadal osoba, która najbardziej się postawiła Schevchenko w wadze muszej jest nasza słomkowa Asia…

    A jakie znaczenie ma kto najładniej przegrał?

  26. A jakie znaczenie ma kto najładniej przegrał?

    Takie ze Aska w tej wadze byłaby druga za Valentina, a hejtery skamlały, ze Aśka cienka bo przegrała z Shevchenko…

  27. Takie ze Aska w tej wadze byłaby druga za Valentina, a hejtery skamlały, ze Aśka cienka bo przegrała z Shevchenko…

    :frankapprove:

  28. Takie ze Aska w tej wadze byłaby druga za Valentina, a hejtery skamlały, ze Aśka cienka bo przegrała z Shevchenko…

    Fanboy detected

  29. Chcecie czy nie hejterki, ale nadal osoba, która najbardziej się postawiła Schevchenko w wadze muszej jest nasza słomkowa Asia…

    To nie żadne hejterki tylko zwykłe trolle, więc wyluzuj. Poza tym, ze Asia ma najwięcej walk mistrzowskich jeśli chodzi o żeńskie mma w UFC, bo zawalczyła z Szewczenko no i przytuliła nieco siana, to nie było za dużo korzyści z tej walki ani dla fanów ani dla niej. UFC się w końcu wkurwi na Szewczenko jak na DJa, zapłacą sędziom i przewali decyzję z jakąś parówą w stylu Lipski i co wtedy powiesz? Nawet w tej walce na upartego mógłbyś dać Carmouche 2 rundy, dałoby się na siłę uzasadnić.

  30. To nie żadne hejterki tylko zwykłe trolle, więc wyluzuj. Poza tym, ze Asia ma najwięcej walk mistrzowskich jeśli chodzi o żeńskie mma w UFC, bo zawalczyła z Szewczenko no i przytuliła nieco siana, to nie było za dużo korzyści z tej walki ani dla fanów ani dla niej. UFC się w końcu wkurwi na Szewczenko jak na DJa, zapłacą sędziom i przewali decyzję z jakąś parówą w stylu Lipski i co wtedy powiesz? Nawet w tej walce na upartego mógłbyś dać Carmouche 2 rundy, dałoby się na siłę uzasadnić.

    W walce o pas to żaden challenger "na siłę" nic nie dostanie u punktowych 😎

  31. W walce o pas to żaden challenger "na siłę" nic nie dostanie u punktowych 😎

    Podałem przykład zawodnika, któremu zrobiono kuku w ten sposób, więc są odstępstwa od tej reguły.

  32. Podałem przykład zawodnika, któremu zrobiono kuku w ten sposób, więc są odstępstwa od tej reguły.

    Ale reguła pozostaje regułą. Johnson to przypadek jeden na tysiąc, że notujący rekordową passę zwycięstw mistrz się znudził grupie trzymającej władzę. Ale taki przywilej i luksus monopolisty na rynku. W takim boksie jednak monopolu promotorskiego nie ma i tam każdy chroni swoją inwestycję.

  33. Ale reguła pozostaje regułą. Johnson to przypadek jeden na tysiąc, że notujący rekordową passę zwycięstw mistrz się znudził grupie trzymającej władzę. Ale taki przywilej i luksus monopolisty na rynku. W takim boksie jednak monopolu promotorskiego nie ma i tam każdy chroni swoją inwestycję.

    No dobra ale do czego zmierzasz? Chyba wyraźnie dałem do zrozumienia, że jak podpadnie szefostwu, to przy jej stylu wydrukować niekorzystną decyzję nie będzie trudno,sam napisałeś, że jak będą mieli kaprys to zrobią co będą chcieli. Ostatnio wydymali Alana Joubana, wygrał walkę, nawet nie ma o czym dyskutować, to była jego ostatnia walka w kontrakcie, i decyzja sędziowska była niekorzystna… Tak samo było w walce Benavidez/Pettis, wydrukowana decyzja (dodatkowo Rogan robiący występ komediowy w trakcie walki o tym jak obrona przed obaleniami powinna być punktowana, bo jedyne co robił Pettis to bronił obaleń…:lol:), a walka wsadzona, gdzieś na prelimsy, żeby nie podpaść i nie wzbudzić wielkich kontrowersji, 2 miesiące później DJ/Cejudo 2 , jakyb wygrał JoeB to mółgby krzyczeć o walkę o pas, a tak superfajty z dupy. Co jakiś czas takie walki zdarzają się w UFC i wcale nie jest to rzadkością.

    W DJa zainwestowali sporo pieniędzy, bo TUFY, srufy itd. bardzo długo trzymał się na szczycie, ale nie chciał superfajta z dupy, to poleciał.

  34. Szykuje się kolejny hicior…:siara: jak ktoś widział chociaż jedną walkę tej pani po prawej to wie o czym piszę…Może KSW je zakontraktuje, bo 100% będzie kolejny rekord ciosów w powietrze.

  35. No dobra ale do czego zmierzasz? Chyba wyraźnie dałem do zrozumienia, że jak podpadnie szefostwu, to przy jej stylu wydrukować niekorzystną decyzję nie będzie trudno,sam napisałeś, że jak będą mieli kaprys to zrobią co będą chcieli. Ostatnio wydymali Alana Joubana, wygrał walkę, nawet nie ma o czym dyskutować, to była jego ostatnia walka w kontrakcie, i decyzja sędziowska była niekorzystna… Tak samo było w walce Benavidez/Pettis, wydrukowana decyzja (dodatkowo Rogan robiący występ komediowy w trakcie walki o tym jak obrona przed obaleniami powinna być punktowana, bo jedyne co robił Pettis to bronił obaleń…:lol:), a walka wsadzona, gdzieś na prelimsy, żeby nie podpaść i nie wzbudzić wielkich kontrowersji, 2 miesiące później DJ/Cejudo 2 , jakyb wygrał JoeB to mółgby krzyczeć o walkę o pas, a tak superfajty z dupy. Co jakiś czas takie walki zdarzają się w UFC i wcale nie jest to rzadkością.

    W DJa zainwestowali sporo pieniędzy, bo TUFY, srufy itd. bardzo długo trzymał się na szczycie, ale nie chciał superfajta z dupy, to poleciał.

    Mówiłeś, że UFC się w końcu wkurzy na Shevchenko? Niby jakim sumptem? Baby nie mają takiej siły przebicia i ktoś musi ciągnąć ten cyrk zwłaszcza jak Tate na emeryturze a Ronda w WWE czy coś tam. Z Cyborgową to już się pogodzili? W Johnsona może zainwestowali ale chcieli i tak zamknąć dywizję, więc liczby się musiały nie zgadzać. Ktoś ma wyniki PPV z Johnsonsem na Main Evencie przez te wszystkie lata i jak się to ma do innych dywizji?

    Wałki były zawsze i wszędzie, ale w mma to UFC dyktuje wszystkie warunki. W takim boksie interesu pilnują Amerykanie, Meksykanie, Niemcy, Angole i nawet Ruscy. I to tylko w cięższych kategoriach bo w niższych pełno Azjatów i innych Latynosów. Tam są cztery federacje, które coś znaczą i zawsze gdzieś coś można się załapać na jakiś pasek. A w mma co? Wszyscy chcą do UFC choćby wygrali dwie walki w Pcimiu. Te superfajty to i tak sztuczne windowanie nowych standardów, że niby każdy może być lepszy od starych mistrzów. To jest też cena za tyle gali w roku. Jak weszli w babskie MMA to muszą to ciągnąć, napatoczyło się wystarczająco Brazylijek żeby obsadzić te karty w Urugwaju etc. ale Shevchenko jeszcze trochę tu posiedzi.

  36. Może KSW je zakontraktuje, bo 100% będzie kolejny rekord ciosów w powietrze.

    A co, Jędrzejczyk się będzie bic? :muttley:

  37. Mówiłeś, że UFC się w końcu wkurzy na Shevchenko? Niby jakim sumptem? Baby nie mają takiej siły przebicia i ktoś musi ciągnąć ten cyrk zwłaszcza jak Tate na emeryturze a Ronda w WWE czy coś tam. Z Cyborgową to już się pogodzili? W Johnsona może zainwestowali ale chcieli i tak zamknąć dywizję, więc liczby się musiały nie zgadzać. Ktoś ma wyniki PPV z Johnsonsem na Main Evencie przez te wszystkie lata i jak się to ma do innych dywizji?

    Wałki były zawsze i wszędzie, ale w mma to UFC dyktuje wszystkie warunki. W takim boksie interesu pilnują Amerykanie, Meksykanie, Niemcy, Angole i nawet Ruscy. I to tylko w cięższych kategoriach bo w niższych pełno Azjatów i innych Latynosów. Tam są cztery federacje, które coś znaczą i zawsze gdzieś coś można się załapać na jakiś pasek. A w mma co? Wszyscy chcą do UFC choćby wygrali dwie walki w Pcimiu. Te superfajty to i tak sztuczne windowanie nowych standardów, że niby każdy może być lepszy od starych mistrzów. To jest też cena za tyle gali w roku. Jak weszli w babskie MMA to muszą to ciągnąć, napatoczyło się wystarczająco Brazylijek żeby obsadzić te karty w Urugwaju etc. ale Shevchenko jeszcze trochę tu posiedzi.

    Nie. Napisałem tylko , że jak podpadnie szefostwu to nie będzie problemu, żeby wydrukować odpowiedni rezultat,ze względu na to jak walczy.  A kiedy to się stanie czy to się stanie to już inna sprawa. Takie występy jak ostatni z pewnością zwiększają prawdopodobieństwo takiego scenariusza.

    W babskie mma weszli tylko, ze względu na popularność pewnej zawodniczki i chęć ekspansji,  a dywizję muszą kobiet otworzyli głównie, bo Bellator zaczął deptać im po piętach inwestując czas i pieniądze w muszą dywizję bab.W tym momencie nie ma takiej opcji, że nagle pozbywają się dywizji kobiecych. Będą trzymać nawet "dywizję" w której mistrzynią była Cyborg – choć nie ma tam zawodniczek –  Nunes ma dwa pasy i to niby zwiększa jej wartość marketingową. W mma nie ma zbyt wielkiego wyboru jesli chodzi o zawodników czy zawodniczki, bo profesjonalnych zawodników mma jest naprawdę niewiele to robia co mogą (nie mają startu do boksu) ale jak nie mieli problemu z GOATem DJa to nie będą mieli problemu z GOATem Szewczenko jak na horyzoncie pojawi sie ktos zarobi kilka dolców więcej dla UFC.

  38. Nie. Napisałem tylko , że jak podpadnie szefostwu to nie będzie problemu, żeby wydrukować odpowiedni rezultat,ze względu na to jak walczy.  A kiedy to się stanie czy to się stanie to już inna sprawa. Takie występy jak ostatni z pewnością zwiększają prawdopodobieństwo takiego scenariusza.

    W babskie mma weszli tylko, ze względu na popularność pewnej zawodniczki i chęć ekspansji,  a dywizję muszą kobiet otworzyli głównie, bo Bellator zaczął deptać im po piętach inwestując czas i pieniądze w muszą dywizję bab.W tym momencie nie ma takiej opcji, że nagle pozbywają się dywizji kobiecych. Będą trzymać nawet "dywizję" w której mistrzynią była Cyborg – choć nie ma tam zawodniczek –  Nunes ma dwa pasy i to niby zwiększa jej wartość marketingową. W mma nie ma zbyt wielkiego wyboru jesli chodzi o zawodników czy zawodniczki, bo profesjonalnych zawodników mma jest naprawdę niewiele to robia co mogą (nie mają startu do boksu) ale jak nie mieli problemu z GOATem DJa to nie będą mieli problemu z GOATem Szewczenko jak na horyzoncie pojawi sie ktos zarobi kilka dolców więcej dla UFC.

    No to mają tabun Brazylijek chyba? Jak tam któraś odpali to może będą mogli przekręcić Shevchenko. Jak wyjdzie z tego walka z cieniem to już gorzej. Choć ona chyba nie jest taka głupia, taki Johnson mógł myśleć, że z racji wyników i kariery znaczy więcej, niż znaczy. Albo dali mu propozycję nie do odrzucenia a ta cała spina w mediach to był jeden wielki blef. W sumie i tak chodzi o marketingowy aspekt kto kogo i za ile :crazy:

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.