Joanna Jędrzejczyk ma za sobą intensywny rok. Stoczyła trzy walki, w tym dwie mistrzowskie. Jak zapowiedziała w rozmowie dla Gazety Wyborczej z Olsztyna, po sylwestrze planuje urlop, ale już niedługo chce również skontaktować się z UFC, żeby porozmawiać o przyszłości i kolejnych walkach.

Dana White, szef UFC, był bardzo zasmucony moją ostatnią porażką. Trzeba jednak iść dalej. Cieszę się, że cały czas jestem w grze o pasy mistrzowskie. Daję sobie kilka dni odpoczynku, a później skontaktuję się z Daną. On wie, że od 2014 roku, odkąd jestem w UFC, pracuję bardzo intensywnie i jestem jedną z najczęściej walczących zawodniczek. Jestem rekordzistą pod względem liczby mistrzowskich walk. Dziewięć z dwunastu walk w UFC stoczyłam o tytuł. Amerykanka Ronda Rousey walczyła o pas osiem razy. Jestem dumna, że jako olsztynianka i Polka mogę reprezentować kraj w bardzo ważnych sportowych wydarzeniach, jakimi są pojedynki w UFC.

Jędrzejczyk potwierdziła również, że nie planuje powrotu do wagi słomkowej, chyba że otrzyma tam propozycję starcia mistrzowskiego. Polka wskazała również potencjalny termin starcia Rose Namajunas z Jessicą Andrade.

Czekamy na rozwój sytuacji z mistrzynią Rose Namajunas i Jessicą Andrade, mającą pierwszeństwo walki o ten tytuł. Chodzą plotki, że dziewczyny mają zmierzyć się ze sobą w marcu lub kwietniu. Rose musi przynajmniej raz w roku bronić mistrzowskiego pasa. Jeśli tego nie zrobi, pas może zostać jej odebrany. Ma cztery miesiące na walkę, czyli tak naprawdę miesiąc na podjęcie decyzji. Mistrzowskie pojedynki w UFC muszą mieć odpowiednią otoczkę, a federacja musi takie starcie jak najlepiej wypromować. Jeśli Rose nie poczyni kroków do zakontraktowania walki, to na pewno zgłoszę się, aby walczyć o wakujący wtedy tytuł. Wiele wskazuje na to, że moją rywalką byłaby Jessica Andrade.

W rozmowie z byłą mistrzynią UFC poruszono również temat Mameda Khalidova i jego odejścia na sportową emeryturę oraz tego, czy Mamed poradziłby sobie w największej organizacji MMA na świecie.

Ja widziałam Mameda w UFC. Szkoda, że tam nie trafił, jednak zostając w Polsce, też podjął dobry wybór. Tutaj mieszka, tu jest jego dom, świetnie się wkupił w olsztyńskie środowisko. Jest Polakiem, choć urodził się w Czeczenii. Jest częścią naszego społeczeństwa. W szczytowej formie na pewno zawojowałby UFC. Był wojownikiem, walczącym duszą i sercem.

59 KOMENTARZE

  1. Jest Polakiem, choć urodził się w Czeczenii. Jest częścią naszego społeczeństwa. W szczytowej formie na pewno zwojowałby UFC. Był wojownikiem, walczącym duszą i sercem.

    Proste. Nasz Mamed Polak najlepszy!

  2. Mamed i to, co mógł faktycznie osiągnąć jest trudnym tematem…W sumie szkoda, że nie walczył z takim Askhamem, to by mogło nieco rozjaśnić ogląd na jego możliwości. Pozostaje gdybactwo..nie da się go postawić blisko najlepszych bo nawet nie podjął wyzwania.

  3. Był smutny, bo mogli zrobić Namajunas/Jędrzejczyk 3, a z tego byłaby kasa, ale musiałaby wygrać, a to było trudne do osiągnięcia. Sam fakt, że zaraz po UFC 231 przesunęli Andrade na nr 1 w słomkowej o czymś świadczy.

    Próba ratowania dupska Rose (plus chęć zrobienia bardziej kasowej walki) ociera się już o smieszność, ciekawe co jeszcze wymyślą. Kowalkiewicz, Torres, i Jędrzejczyk złożone w ofierze. Who's next?

    Fakt jest taki, że znowu gala z Aśką zakręciła się wokół 300 k, a to może nie świadczy o tym, że sprzedaje sporo ppv, ale może swiadczyć o tym, ze jest w stanie przekonać niezdecydowanych do kupna. Jednak Asia jest 1-3 w ostatnim roku i na papierze nie wygląda to zachęcająco. Trzymam kciuki, ale rzucanie się na walkę znowu po 3-4 miesiącach przerwy…:gsp:, co prawda nie było ścinania wagi ostatnio, ale zawsze camp i sama walka.

  4. Gdyby Khalidov poszedł do UFC to na pewno zostałby tam na długo jak Janek.

    Miał poziom ale wybrał kasę…nie on jeden zresztą….Nie każdy wie o jakich pieniądzach Khalidov myslal w kontekście UFC.  Pamiętam swego czasu powiedział wprost że Bisping jest w jakims tam europejskim rankingu niżej od niego to czemu miałby nie zarabiać takich pieniędzy jak właśnie Mike.

  5. Nina Ansaroff to dobra rywalka na powrót do słomkowej, walka jak najbardziej do wygrania, ale bądźmy szczerzy z każdym kolejnym rokiem rywalki poczyniają dużo większy progres od Jędrzejczyk.

  6. Gdyby Khalidov poszedł do UFC to na pewno zostałby tam na długo jak Janek.

    Miał poziom ale wybrał kasę…nie on jeden zresztą….Nie każdy wie o jakich pieniądzach Khalidov myslal w kontekście UFC.  Pamiętam swego czasu powiedział wprost że Bisping jest w jakims tam europejskim rankingu niżej od niego to czemu miałby nie zarabiać takich pieniędzy jak właśnie Mike.

    Bo pewnie nie bil sie na takim poziomie jak Mike :joanawhat:

  7. Nina Ansaroff to dobra rywalka na powrót do słomkowej, walka jak najbardziej do wygrania, ale bądźmy szczerzy z każdym kolejnym rokiem rywalki poczyniają dużo większy progres od Jędrzejczyk.

    O których rywalkach mówisz? Gadelha czy Kowalkiewicz?

  8. Jak czytam "polaczków" Mamed jest bee bo wybrał kasę to aż się czasem zastanawiam czy takie ameby intelektualne, w ogóle rozumieją co piszą. Będziesz miał rodzinę, dziecko na wychowaniu zrozumiesz chłopczyku co to znaczy życie i wybory.

  9. Jak czytam "polaczków" Mamed jest bee bo wybrał kasę to aż się czasem zastanawiam czy takie ameby intelektualne, w ogóle rozumieją co piszą. Będziesz miał rodzinę, dziecko na wychowaniu zrozumiesz chłopczyku co to znaczy życie i wybory.

    Problem w tym że za dużo gwiazdy KSW mówią o tym że UFC jest na poziomie KSW i dlatego zostają, robią z fanów debili wmawiając że zostają bo ważni są dla nich fani i wysoki poziom KSW…

  10. W latach 2009-2014 faktycznie Chalidow był niszczycielem. Był świetny zarówno w stójce jak i parterze i uważam, że mógłby spokojnie być w TOP 5 średniej. Problem polega nie tyle na tym, że nie zdecydował się przejść do UFC, ale na tym, że KSW mógł napierdalać koks do granic możliwości, bo nikt tego nie sprawdzał i prawdopodobnie to robił. W wieku 3x lat wyglądał jak jebany Herkules, a nie oszukujmy się, naturalnie coś takiego ciężko osiągnąć. W UFC kontrola antydopingowa działa, więc gdyby zszedł z cyklu, to różnie mogłoby to wyglądać. Nie odmawiam mu talentu, bo miał ogromny, ale po prostu KSW funkcjonuje na nieco innych zasadach.

  11. Jak czytam "polaczków" Mamed jest bee bo wybrał kasę to aż się czasem zastanawiam czy takie ameby intelektualne, w ogóle rozumieją co piszą. Będziesz miał rodzinę, dziecko na wychowaniu zrozumiesz chłopczyku co to znaczy życie i wybory.

    No bo jest "bee". Nie ma chyba drugiej dyscypliny sportu, gdzie ludzie nie chcieliby iść do najlepszej ligi. Ktoś wyobraża sobie jakiegoś zawodnika z Legii Warszawa, żeby nie przeszedł do pierwszego składu Realu Madryt, albo jakiegoś polskiego koszykarza, żeby nie poszedł do NBA gdyby mieli propozycję? Kasa również jest większa w UFC, tylko trzeba wygrywać, starać się, i poddać się badaniom antydopingowym, i tutaj już im nie pasuje to, prawda? Dlatego można napisać tylko jedno. Jebać tych baranów, i pozerów z KSW, którzy grzeją dupsko w 3 lidze (bo nawet nie 2), i śmieją się kibicom w twarz, że ich osiągnięcia w KSW coś znaczą w skali światowej. A Juras to już niech wypierdala całkowicie, mam po dziurki w nosie tego "charakternego" pojeba.

    O tym pisałem jakiś czas temu, tak właśnie wyglądają "charakterni" ludzie związani z ulicą. Taki Juras, to typowy debil. Wlewa młodym ludziom do głowy tę ideologie dla prostaków, a sam zachowuje się jak typowy farmazon, który jest kondomem (piszę w slangu ulicy, żeby co niektórzy zrozumieli przekaz). Bo jak można pierdolić takie głupoty, że w KSW nie ma takich akcji, jak ta z Jonesem, podczas gdy w KSW ich nawet nie badają czy są trzeźwi, a co dopiero testami antydopingowymi? Tak się zachowuje charakterny gościu? W telewizji, i mediach społecznościowych jest oczywiście "sztywniutko", jest "git", a zwyczajnie wciska kit za pieniądze. Baran jakich mało w Polskim światku MMA.

    Dlatego też mam żal do edukacji w Polsce. Tutaj kurwa nic nie może być ok, zawsze jest jakieś chodzenie na łatwiznę, to takie Polskie. Wszystko jest byle jakie. Nic nie może być zrobione raz a porządnie,  od początku do końca. Każdy patrzy jak szybko zarobić kasę, a nie jak zbudować coś wielkiego, i przyszłościowego. Oczywiście po części jest to jest również wina polityków, i chorego prawa w Polsce, że jest jak jest, ale skąd się biorą politycy? Z narodu, to nie są obcy ludzie. Chory jestem od tego.

  12. W szczytowej Formie to Mamed walczył z  Lindlandem(po 5 przegranych po wywaleniu z UFC) czy Falcao(po  12 przegranych po wyjebaniu z UFC) czy z jakimiś plackami w stylu Accacio, że o nieznanych nikomu Polakach nie wspomnę. W tych latach o miejsca na szczycie w UFC walczyli również będący w formie Sonnen, Spider, Belfort,…Czyli zaorane i pozamiatane Asiu.

  13. Jest Polakiem, choć urodził się w Czeczenii. Jest częścią naszego społeczeństwa.

    Joanna Jędrzejczyk wygrywa w pierwszej rundzie przez prymitywny trybalizm.

  14. O tym pisałem jakiś czas temu, tak właśnie wyglądają "charakterni" ludzie związani z ulicą. Taki Juras, to typowy debil. Wlewa młodym ludziom do głowy tę ideologie dla prostaków, a sam zachowuje się jak typowy farmazon, który jest kondomem (piszę w slangu ulicy, żeby co niektórzy zrozumieli przekaz). Bo jak można pierdolić takie głupoty, że w KSW nie ma takich akcji, jak ta z Jonesem, podczas gdy w KSW ich nawet nie badają czy są trzeźwi, a co dopiero testami antydopingowymi? Tak się zachowuje charakterny gościu? W telewizji, i mediach społecznościowych jest oczywiście "sztywniutko", jest "git", a zwyczajnie wciska kit za pieniądze. Baran jakich mało w Polskim światku MMA.

    Mentalność i naiwność 12latka. O co ci człowieku chodzi? Według ciebie ma obrażać ksw? Nie gryzie się ręki, która cię karmi! Po prostu prywatnie jest normalnym człowiekiem, ale jak przychodzi do gadania o ksw, to zawsze będzie gadał w superlatywach, bo dzięki nim ma co do garnka włożyć. PORÓWNANIE DO PIŁKI NOŻNEJ? SERIO? BO TO TAKIE PODOBNE SPORTY!

    >oooo jóras i khamidow huj chipokryta

    >idź do ufc bo najwazniejsza liga

    >nie wyszło, no heh, najwazniejsze że próbowałem i byłem honorowy nie lecialem na kase, wyzwania wow

    >co tam że nie mam pieniedzy zeby zaplacic rachunek za prad, nikt mnie do pracy nie wezmie, bo poswiecilem cale zycie dla sportu i nie zrobilem sensownego wyksztalcenia, najwazniejsze ze januszowi fani mnie kochają i mam parkinsona i alzheimera od systematycznego wpierdolu od innych mezczyzn

    >???

    XDDDDDDDDDDDDDDDDD T Y K U R W A D E B I L U.

  15. Mentalność i naiwność 12latka. O co ci człowieku chodzi? Według ciebie ma obrażać ksw? Nie gryzie się ręki, która cię karmi! Po prostu prywatnie jest normalnym człowiekiem, ale jak przychodzi do gadania o ksw, to zawsze będzie gadał w superlatywach, bo dzięki nim ma co do garnka włożyć. PORÓWNANIE DO PIŁKI NOŻNEJ? SERIO? BO TO TAKIE PODOBNE SPORTY!

    >oooo jóras i khamidow huj chipokryta

    >idź do ufc bo najwazniejsza liga

    >nie wyszło, no heh, najwazniejsze że próbowałem i byłem honorowy nie lecialem na kase, wyzwania wow

    >co tam że nie mam pieniedzy zeby zaplacic rachunek za prad, nikt mnie do pracy nie wezmie, bo poswiecilem cale zycie dla sportu i nie zrobilem sensownego wyksztalcenia, najwazniejsze ze januszowi fani mnie kochają i mam parkinsona i alzheimera od systematycznego wpierdolu od innych mezczyzn

    >???

    XDDDDDDDDDDDDDDDDD T Y K U R W A D E B I L U.

    Bredzisz, bo zupełnie nie zrozumiałeś sensu mojej wypowiedzi. Nie obchodzi mnie jego rodzina, mnie obchodzi to co sobą prezentują zawodnicy KSW, jak i sama organizacja KSW, bo ja jako widz, który płaci albo za wejściówki, albo za PPV oczekuję najlepszego poziomu (dlatego nie płacę za oglądanie KSW, ani nie oglądam KSW). To tak jak z filmem, nie pójdę do kina na kolejny gówniany Polski film, tylko pójdę na kolejny hit z USA, lub jakieś dobre niezależne kino Europejskie ( czasami również i Polskie, ale rzadko). Ja wybieram jakość, bo nie jesteśmy nieśmiertelni, i marnowanie czasu na byle co, to głupota. Jak zawodnicy chcą się kisić w KSW,  to niech nie bredzą w wywiadach, i prywatnie również, bo nie ma czegoś takiego jak prywatne zdanie jeżeli jesteś medialny. Obojętnie czy piszesz prywatnie, czy nie, to rzutuje na firmę w której jesteś zatrudniony, tym bardziej jeśli wypowiadasz się o firmie w której jesteś zatrudniony. Gdyby nie robili ciągle przytyków do UFC, i nie mówili, że są najlepsi na świecie, a szefowie KSW nie porównywali się z UFC, to by było wszystko ok. A tak to się muszą liczyć z tym, że zawsze znajdzie się ktoś taki jak ja, kto zweryfikuje ich, i choć w pewnym stopniu nie pozwoli na bezkarność w głoszeniu tych bredni.

    Powtórzę specjalnie dla Ciebie jeszcze raz, bo widzę, że masz pewne problemy emocjonalne, i edukacyjne. To jest widowisko za które ja płacę, a nie zbiórka na rodziny zawodników, nie obchodzą mnie ich rodziny, mogą żyć w skrajnej nędzy, mnie obchodzi to za co płacę. Niech nie oczekują szacunku, i podziwu za kiszenie się w KSW, i unikanie walk z najlepszymi na świecie, którzy dodatkowo są testowani na doping.

    W kwestii zarobków, to UFC płaci najwięcej wśród wszystkich organizacji MMA, dlatego jest najlepsze na świecie, i dlatego każdy chce tam walczyć, nie licząc oczywiście tych pajaców z KSW. Myślę, że wyczerpałem temat, jeżeli dalej nie rozumiesz, to nie mój problem, tak samo jak nie moim problemem są rodziny zawodników 😥

  16. Nie obchodzi mnie jego rodzina, mnie obchodzi to co sobą prezentują zawodnicy KSW, jak i sama organizacja KSW, bo ja jako widz, który płaci albo za wejściówki, albo za PPV oczekuję najlepszego poziomu (dlatego nie płacę za oglądanie KSW, ani nie oglądam KSW).

    To jest widowisko za które ja płacę, a nie zbiórka na rodziny zawodników, nie obchodzą mnie ich rodziny, mogą żyć w skrajnej nędzy, mnie obchodzi to za co płacę.

    :korwinwhat:

  17. :korwinwhat:

    Jesteś tak głupi, że nie rozumiesz, że to jest hipotetyczne założenie gdybym oglądał KSW, i gdyby mi zależało mi na oglądaniu zawodników KSW? Nie zależy, ale swoje trzy grosze wtrącę. No i oczywiście to, że nie oglądam KSW nie znaczy, że nie wiedziałem nigdy ich gali, bo kilka widziałem, i stwierdziłem, że nie jest to warte mojego czasu.

  18. Jesteś tak głupi, że nie rozumiesz, że to jest hipotetyczne założenie gdybym oglądał KSW, i gdyby mi zależało mi na oglądaniu zawodników KSW? Nie zależy, ale swoje trzy grosze wtrącę. No i oczywiście to, że nie oglądam KSW nie znaczy, że nie wiedziałem nigdy ich gali, bo kilka widziałem, i stwierdziłem, że nie jest to warte mojego czasu.

    Masz nasrane we łbie.

  19. Masz nasrane we łbie.

    No cóż, mogę tylko napisać, że Ty niewiele masz w swoim. Jak tak Ci zależy na rodzinach zawodników, to wpłać im coś na święta, na pewno będzie im przyjemnie, i utwierdzi ich to jeszcze bardziej w przekonaniu, że cwaniakowanie popłaca.

  20. O których rywalkach mówisz? Gadelha czy Kowalkiewicz?

    O nowym pokoleniu takim jak Rose czy Suarez, i innymi które się wkrótce pojawią. Aśka nie pokazuje nic nowego w swoich walkach, można powiedzieć że pokazuje co raz mniej.

  21. O nowym pokoleniu takim jak Rose czy Suarez, i innymi które się wkrótce pojawią. Aśka nie pokazuje nic nowego w swoich walkach, można powiedzieć że pokazuje co raz mniej.

    Namajunas wygrala tylko z Jedrzejczyk, a najlepsze zwyciestwo Suarez to Esparza, to już jak ktoś to Andrade przemlóciła czołówkę dywizji. Suarez nie ma stójki i tnie w chuj wagi. Namajunas polegnie z pierwszym grapplerem od czasów Esparzy jakiego spotka, niczego zadziwiającego póki co nie pokazały. Poza tym rzadko walczą, stąd te wrażenie. Jędrzejczyk walczyła 4 razy w ciagu 13 miesięcy.

  22. No cóż, mogę tylko napisać, że Ty niewiele masz w swoim. Jak tak Ci zależy na rodzinach zawodników, to wpłać im coś na święta, na pewno będzie im przyjemnie, i utwierdzi ich to jeszcze bardziej w przekonaniu, że cwaniakowanie popłaca.

    xD

  23. Mam wrażenie, że ona co raz częściej mówi o swojej przeszłości. Skupia się na tym co było na osiągnięciach… a co raz mniej mówi o tym co jest teraz i co będzie dalej. A jak wiadomo kto żyje przeszłością nie żyje wcale :/ walka z Valentiną była niepotrzebna…

  24. W szczytowej Formie to Mamed walczył z  Lindlandem(po 5 przegranych po wywaleniu z UFC) czy Falcao(po  12 przegranych po wyjebaniu z UFC) czy z jakimiś plackami w stylu Accacio, że o nieznanych nikomu Polakach nie wspomnę. W tych latach o miejsca na szczycie w UFC walczyli również będący w formie Sonnen, Spider, Belfort,…Czyli zaorane i pozamiatane Asiu.

    Ani Lindland ani Falcao akurat nie pożegnali się z UFC po porażkach , ale wiem co masz na myśli

  25. Jakim trzeba być debilem, żeby pisać bzdety typu nie poszedł do UFC bo teraz jego rodzina nie miałaby co do garnka włożyć. Nawet jak obskoczyłby dwa szybkie wpierdole zawsze mógłby wrócić na krajowe podwórko, wejść znowu na cykl i dalej obijać kelnerów. Problem polega na tym, że runąłby mit wielkiego Mameda (tutaj wklej dowolnego mistrza krs1) i część Januszy mogłaby się zorientować, że jest robiona delikatnie mówiąc w bambuko a nasi miejscowi gladiatorzy wcale nie są tacy wspaniali na tle światowej czołówki. Miałoby to bezpośrednie przełożenie na zyski z ppv i zarobki samych zawodników ale kurwa bez przesady to jest wolny rynek. Możesz płacić 50 zł za jedną galę krs1, albo wybulić 20 zł np na ipli za miesiąc i w tym czasie obejrzeć 2-3 gale ufc. Może też część januszy dzięki np. przejściu takiego Mameda czy innego Gamrota do ufc szerzej zainteresowałaby się tym sportem i spadłoby zapotrzebowanie na oglądanie w klatce popków, strachów, mroczków, trybsonów itp. Druga sprawa kontrole dopingowe i zdrowie zawodników. Przejście do wyższej ligi w celu sprawdzenia się za (na początek) mniejsze pieniądze jest bee bo przecież wiąże się to od razu ze sprzedażą mieszkania, mercedesa, pustym garnkiem i głodnym dzieckiem, a walenie cykli i robienie w chuja laików, niedzielnych fanów ksw za dobry chajs jest ok. Nie wierzę, że typowa gawiedź (jak to sam określił pan Kawulski w stosunku do fanów krs1) zdaje sobie sprawę, że połowa z tych celebrytów jest napizgana koksem aż miło. A co do zdrowia samego bohatera artykułu to sam się niedawno żalił, że ma problemy neurologiczne mimo, że całą karierę to on obijał niż był obijany. Może zwyczajnie przeciwnicy na soczku biją trochę mocniej i zakaz dopingu jest też w ich interesie, nie mówiąc tu już o długoterminowym wpływie sterydów na organizm.

  26. …Problem polega na tym, że runąłby mit wielkiego Mameda (tutaj wklej dowolnego mistrza krs1) i część Januszy mogłaby się zorientować, że jest robiona delikatnie mówiąc w bambuko a nasi miejscowi gladiatorzy wcale nie są tacy wspaniali na tle światowej czołówki. Miałoby to bezpośrednie przełożenie na zyski z ppv i zarobki samych zawodników ale kurwa bez przesady to jest wolny rynek. Możesz płacić 50 zł za jedną galę krs1, albo wybulić 20 zł np na ipli za miesiąc i w tym czasie obejrzeć 2-3 gale ufc. Może też część januszy dzięki np. przejściu takiego Mameda czy innego Gamrota do ufc szerzej zainteresowałaby się tym sportem i spadłoby zapotrzebowanie na oglądanie w klatce popków, strachów, mroczków, trybsonów itp.

    Dziwne, bo Janek i Karola byli mistrzami KSW, przeszli do UFC, tam dostali wpierdol, a zapotrzebowanie na popków jest nawet większe :bye:

  27. Boże wracaj Rose i najeb po kolei tym wszystkim bumom z dywizji bo fanboje odpływają i straszą Cie jakimiś graplerkami co uderzają z zamknietymi oczami albo bumi ługi z rekordem 1-3 ktòra jest już skończona, pora wstawać bo zesraliście się ponownie.

  28. Boże wracaj Rose i najeb po kolei tym wszystkim bumom z dywizji bo fanboje odpływają i straszą Cie jakimiś graplerkami co uderzają z zamknietymi oczami albo bumi ługi z rekordem 1-3 ktòra jest już skończona, pora wstawać bo zesraliście się ponownie.

    :waldeklaugh:

  29. Dziwne, bo Janek i Karola byli mistrzami KSW, przeszli do UFC, tam dostali wpierdol, a zapotrzebowanie na popków jest nawet większe :bye:

    I w dalszym ciągu nie przebijają popularnością w Polsce mitycznego Mameda, który w prime napewno pozamiatałby ufc. Jak słusznie zauważyłeś dostali wpierdol ale są całkiem wysoko w rankingach i raczej mają co do garnka włożyć. Dlatego wkurwia mnie już to pierdolenie o "polaczkowatości" za każdym razem, gdy wytyka się mamedowi, że nawet nie spróbował bo gorszy hajs na początek by dostał. Oczywiście gloryfikacja czyichś zarobków kosztem ambicji (niewazne czy to w sporcie czy w życiu) nie jest polaczkowata nic kurwa a nic.

  30. Ambitni mistrzowie zza klawiatur się odzywają :DC:

    Zjedzcie pieroga, śledzia, może następnym razem przemyślicie choć połowę waszych "mądrości" przed opublikowaniem.

    :kis:

  31. Sprawa jest prosta, wybrał ciepły kurwidołek, z lepszą kasą i łatwymi walkami. W UFC jeśli dałby radę to zrobiłby dużo więcej ale chuj jest jak jest. Tak czy siak trzeba mu oddać szacunek bo dla polskiego środowiska mma zrobil bardzo dużo.

  32. mbitni mistrzowie zza klawiatur się odzywają :DC:

    Zjedzcie pieroga, śledzia, może następnym razem przemyślicie choć połowę waszych "mądrości" przed opublikowaniem.

    :kis:

    Hejterzy zza klawiatur mają przemyśleć swoje mądrości podczas gdy zawodnicy bełkoczą coś o podbijaniu ufc przez byłych już mistrzów krs na emeryturze? Zastanów się trochę albo zjedz pieroga i wrzuć jeszcze jakiegoś ambitnego gifa.

  33. Oczywiście gloryfikacja czyichś zarobków kosztem ambicji (niewazne czy to w sporcie czy w życiu) nie jest polaczkowata nic kurwa a nic.

    Moim zdaniem to nie ma mało wspólnego ze tzw. polaczkowatością. Walczył tam gdzie były większe pieniądze. Widocznie te w Stanach nie były aż tak zachęcające, kariera zawodnika może skończyć się w ciągu jednej walki. Przecież wiadomo, że chodzi o pieniądze. Jędrzejczyk też walczyła gdzie były większe, bo nikt w KSW nie zapłaciłby jej tyle co płacili i płacą kobietom w UFC, zresztą Lipski pożegnała się niedawno z KSW…

  34. Za dwa lata (jeśli emerytura okaże się prawdziwa) trzeba by zapytać Go, czy z perspektywy czasu nie żałuje, że nie sprawdził się z najlepszymi.

    Teraz to pytanie nie miało by sensu, bo dalej nie widzi tego z boku. Teraz widzi prostą zależność: fajna kasa-bez ryzyka zawodowego-duża popularność. Więc odpowiedź jest oczywista.

    Natomiast po paru latach mogą przyjść myśli typu: dlaczego kurwa nie spróbowałem.

  35. Moim zdaniem to nie ma mało wspólnego ze tzw. polaczkowatością. Walczył tam gdzie były większe pieniądze. Widocznie te w Stanach nie były aż tak zachęcające, kariera zawodnika może skończyć się w ciągu jednej walki. Przecież wiadomo, że chodzi o pieniądze. Jędrzejczyk też walczyła gdzie były większe, bo nikt w KSW nie zapłaciłby jej tyle co płacili i płacą kobietom w UFC, zresztą Lipski pożegnała się niedawno z KSW…

    To jest logiczne i oczywiste, a gdzie Khalidov walczył czy nie walczył to jest jego wybór. Tylko po co gadać bzdury o podbijaniu innej organizacji? One jest większą organizacją od ksw i nie pamiętam żeby ktoś mówił że prachnio idzie do ufc po pas, gdzie on chociaż spróbował. Chodziło mi o to, że jak ktoś nie zgadza się z tymi bzdurami i pisze, że tu nie ma czego porównywać bo tak naprawdę nie było żadnej weryfikacji mameda z topem to dostaje od razu w ryj textem o zawistnych polaczkach, pustych garnkach i rachunkach za prąd. Jeszcze w czasach obecnego socjalu. Litości.

  36. W Polsce nie ma prawdziwej nędzy, dlatego ludzie nie mają motywacji. W razie czego zawsze ktoś im pomoże, no i lata komuny też zrobiły swoje "czy się stoi czy się leży, to wypłata się należy", no i ogólnie po co się starać, nie? W USA są regiony, że ludzie jedzą szczury , a bezdomni śpią na chodnikach, podczas gdy obok przechodzą ludzie, i nikt się nimi nie przejmuje. To jest prawdziwa nędza, i motywacja dla niektórych.

  37. To jest logiczne i oczywiste, a gdzie Khalidov walczył czy nie walczył to jest jego wybór. Tylko po co gadać bzdury o podbijaniu innej organizacji? One jest większą organizacją od ksw i nie pamiętam żeby ktoś mówił że prachnio idzie do ufc po pas, gdzie on chociaż spróbował. Chodziło mi o to, że jak ktoś nie zgadza się z tymi bzdurami i pisze, że tu nie ma czego porównywać bo tak naprawdę nie było żadnej weryfikacji mameda z topem to dostaje od razu w ryj textem o zawistnych polaczkach, pustych garnkach i rachunkach za prąd. Jeszcze w czasach obecnego socjalu. Litości.

    Jakiego znowu socjalu? Socjal w Polsce jest nieistniejący porównując np. do takich Niemiec.

    Prachnio poszedł do UFC, bo w ONE miał jakieś problemy, i nie walczył tam za często.

    To czy Mamed poradziłby sobie w UFC jest nieweryfikowalne w tym momencie, moim zdaniem nie dałby rady, patrząc na występy nawet takiego Janka Błachowicza. Janek wygrał, póki co tylko jedną walkę w Stanach.  Panie to oddzielna kategoria dlatego ich nie będę uwzględniał. Każdy ma prawo do opinii na ten temat. Porównanie nie na miejscu, ale taki Fedor też nigdy nie walczył w UFC i nie został "zweryfikowany". Podobnie było i będzie z gwiazdami lokalnych promocji ONE, Rizin itd.

    W Polsce nie ma prawdziwej nędzy, dlatego ludzie nie mają motywacji. W razie czego zawsze ktoś im pomoże, no i lata komuny też zrobiły swoje "czy się stoi czy się leży, to wypłata się należy", no i ogólnie po co się starać, nie? W USA są regiony, że ludzie jedzą szczury , a bezdomni śpią na chodnikach, podczas gdy obok przechodzą ludzie, i nikt się nimi nie przejmuje. To jest prawdziwa nędza, i motywacja dla niektórych.

    Serio? Komuny nie ma juz prawie 30 lat. Wcześniej zwalano na zabory, teraz jest komuna. Okej.

    Żebractwa w USA nie ma co komentować, że niby to coś dobrego?

  38. Serio? Komuny nie ma juz prawie 30 lat. Wcześniej zwalano na zabory, teraz jest komuna. Okej.

    Żebractwa w USA nie ma co komentować, że niby to coś dobrego?

    Ja nie zwalam na komunę, tylko większość społeczeństwa na nią zwala, no i nawyki zostały, bo rodzice, dziadkowie dalej żyją. Tak, nędza jest dobra, bo człowiek musi mieć jakąś motywację. Czy kiedykolwiek doczekamy się czasów, że każdy człowiek na ziemi od urodzenia będzie miał idealne życie? Być może kiedyś tak będzie, ale co wtedy będzie ludzi motywowało do rozwoju, i żeby nie leżeć na dupie cały dzień? Jak takie życie miałoby wyglądać? Bo ja tego nie widzę, nie uważam to za możliwe, aby człowiek przetrwał jeżeli nie będzie musiał się martwić o swoją przyszłość. Takie mam zdanie na ten temat.

    Ja miałem bardzo ciężko w życiu, mój ojciec zawsze pił, bił mnie, przez większość czasu nie miał pracy, żyłem w biedzie, a 2 tygodnie po moim urodzeniu ojciec złamał mi dwie nogi, i rękę, byłem cały w gipsie, i ledwo co przeżyłem. Lekarz prowadzący mój przypadek powiedział, że nigdy czegoś takiego nie widział, do tego mam cukrzycę typu 1, odkąd skończyłem 18 lat, to wyprowadziłem się z domu. Moja matka to najgłupsza osoba jaką znam, i nie chcę mieć z nią nic wspólnego, najlepiej to niech gdzieś zdechnie, a może już zdechła, bo od wielu lat nie mam z nią kontaktu. Jakoś sobie radzę, uczyłem się dużo, pracowałem, znam język angielski, i cały czas staram się rozwijać na różne sposoby. Bardzo bym chciał nie mieć cukrzycy typu 1, bo to utrudnia mi życie, i ogranicza na wiele sposobów, ale z drugiej strony czy tak bardzo bym się starał, i pilnował gdybym był w 100% zdrowy? Nie wiem.

  39. Ja nie zwalam na komunę, tylko większość społeczeństwa na nią zwala, no i nawyki zostały, bo rodzice, dziadkowie dalej żyją. Tak, nędza jest dobra, bo człowiek musi mieć jakąś motywację. Czy kiedykolwiek doczekamy się czasów, że każdy człowiek na ziemi od urodzenia będzie miał idealne życie? Być może kiedyś tak będzie, ale co wtedy będzie ludzi motywowało do rozwoju, i żeby nie leżeć na dupie cały dzień? Jak takie życie miałoby wyglądać? Bo ja tego nie widzę, nie uważam to za możliwe, aby człowiek przetrwał jeżeli nie będzie musiał się martwić o swoją przyszłość. Takie mam zdanie na ten temat.

    Ja miałem bardzo ciężko w życiu, mój ojciec zawsze pił, bił mnie, przez większość czasu nie miał pracy, żyłem w biedzie, a 2 tygodnie po moim urodzeniu ojciec złamał mi dwie nogi, i rękę, byłem cały w gipsie, i ledwo co przeżyłem. Lekarz prowadzący mój przypadek powiedział, że nigdy czegoś takiego nie widział, do tego mam cukrzycę typu 1, odkąd skończyłem 18 lat, to wyprowadziłem się z domu. Moja matka to najgłupsza osoba jaką znam, i nie chcę mieć z nią nic wspólnego, najlepiej to niech gdzieś zdechnie, a może już zdechła, bo od wielu lat nie mam z nią kontaktu. Jakoś sobie radzę, uczyłem się dużo, pracowałem, znam język angielski, i cały czas staram się rozwijać na różne sposoby. Bardzo bym chciał nie mieć cukrzycy typu 1, bo to utrudnia mi życie, i ogranicza na wiele sposobów, ale z drugiej strony czy tak bardzo bym się starał, i pilnował gdybym był w 100% zdrowy? Nie wiem.

    Ludzie mają różne motywacje, a widmo życia nędzy, biedy jest tylko jedną z nich. Pokolenie wychowane czy zaczynające "kariery" za komuny są inne i tak naprawdę oderwane już nieco od rzeczywistości młodszych ludzi.

    Socjal, komuna to tylko hasła, wytrychy, niewiele mają wspólnego z rzeczywistością. W Polsce nie ma prawie socjalu, związki zawodowe są marginalnym zjawiskiem, koszty pracy są bardzo znaczące w stosunku do zarobków.

    Jest dużo więcej większych problemów niż "brak motywacji", pochodzę z rejonu gdzie emigracja zarobkowa (na stałe lub czasowo) to norma, nie rozumiem tych zarzutów o brak motywacji.

    W tym przypadku tak jak w każdym innym kasa zadecydowała, Mamed nie jest jedyną lokalną gwiazdą mma na świecie każda większa lokalna organizacje je ma.

    Joanna wiadomo koleżanka i z tego samego miasta to złego słowa nie powie, bo takie wypowiedzi to takie gdybanie. Tak jakbym powiedział o kimś, że gdyby wyjechał do GB to na pewno skończyłby Harward, ale wolał studiować w Polsce…można tak gadać, ale to musztarda po obiedzie, temat nie powinien być poruszany.

  40. Jakiego znowu socjalu? Socjal w Polsce jest nieistniejący porównując np. do takich Niemiec.

    Prachnio poszedł do UFC, bo w ONE miał jakieś problemy, i nie walczył tam za często.

    To czy Mamed poradziłby sobie w UFC jest nieweryfikowalne w tym momencie, moim zdaniem nie dałby rady, patrząc na występy nawet takiego Janka Błachowicza. Janek wygrał, póki co tylko jedną walkę w Stanach.  Panie to oddzielna kategoria dlatego ich nie będę uwzględniał. Każdy ma prawo do opinii na ten temat. Porównanie nie na miejscu, ale taki Fedor też nigdy nie walczył w UFC i nie został "zweryfikowany". Podobnie było i będzie z gwiazdami lokalnych promocji ONE, Rizin itd.

    Serio? Komuny nie ma juz prawie 30 lat. Wcześniej zwalano na zabory, teraz jest komuna. Okej.

    Żebractwa w USA nie ma co komentować, że niby to coś dobrego?

    A 500+ to nie socjal? Wiesz jak trudno teraz znaleźć pracownika do jakiejkolwiek pracy? Tym bardziej śmieszą mnie bajeczki o zawodnikach popadajacych w nędzę bo opuścili krs1.

  41. O czym my tu w ogóle dyskutujemy? Elaboraty geopolityczne z powodu kolejnego bredzenia Jędrzejczyk. Dajmy spokój naprawdę..

  42. A 500+ to nie socjal? Wiesz jak trudno teraz znaleźć pracownika do jakiejkolwiek pracy? Tym bardziej śmieszą mnie bajeczki o zawodnikach popadajacych w nędzę bo opuścili krs1.

    500+ to nie jest socjal imo, bo równie dobrze mógłby zostać zastąpiony ulgami podatkowymi (których część dużą poucinali, popytaj ludzi, którzy mają dzieci w różnym wieku studiujące, w gimnazjum itd), zwykłe robienie ludziom wody z mózgu, co dp braku ludzi, bezrobocie jest 5%, to chyba tłumaczy obecną sytuację na rynku pracy i 500+ nie ma tu nic do rzeczy, albo bardzo mało, to taki poziom, że nie pracują ci co nie chcą imo

  43. Janek wygrał, póki co tylko jedną walkę w Stanach. 

    Póki co, to jeszcze w Stanach nic nie wygrał :crazy:

    Wiesz jak trudno teraz znaleźć pracownika do jakiejkolwiek pracy?

    Raczej bardzo łatwo, chyba, że chcesz komuś zapłacić 500 pln na tydzień, czyli jedno tankowanie i karton fajek, to się nie dziw, że nikt za takie "kokosy" się do pracy nie rwie :crazy:

    SPOILER
    Tak, wiem, że to nie ma nic wspólnego z tematem, ale spać nie mogę….:beer:

  44. W Winnipeg, a to Kanada raczej jest :bayan:

    Okej tu mnie masz, ale chodziło o walki za Oceanem, konieczność zmiany strefy czasowej, robiąc cięcie wagi, aklimatyzacja i te sprawy

    No ale fakt  to jeszcze gorzej wygląda. Jan faktycznie nie wygrał walki w Stanach,a to polski zawodnik, który zrobił największą karierę w UFC (nie licząc kobiet), więc o czym my ty dyskutujemy?

    Winnipeag ta praktycznie tasama szerokość geaograficzna co Warszawa, niewielka różnica jeśli chodzi o wysokość n.p.m., nie jest to pustynia jak w Nevadzie…

    Oskar Piechota przegrał z journeymanem, tracąc siły po pierwszej rundzie, kardio problemem? Raczej aklimatyzacja.

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.