Israel Adesanya i Jon Jones
Israel Adesanya i Jon Jones

Jon Jones (MMA 25-1-1NC), mistrz wagi półciężkiej organizacji UFC, w swoim kolejnym boju zmierzy się z Domickiem Reyesem (MMA 12-0). Od dawna jednak mówi się, że w przyszłości Jones może przejść do wagi ciężkiej. Na razie jednak nie wiadomo czy faktycznie Jon zdecyduje się na taki krok i kiedy mógłby on nastąpić. Mike Winkeljohn, trener Jona Jonesa, uważa że decyzja nie jest łatwa, bo po jej podjęciu nie będzie już powrotu. Z drugiej jednak strony Jones może zdecydować się na to, aby zaczekać w wadze półciężkiej do czasu walki z Israelem Adesanyą, mistrzem wagi średniej.

To zależy od Jona i tego jak długo będzie chciał zostać w wadze półciężkiej. Jeśli Jon zdecyduje się pójść wyżej, trudno będzie mu już wrócić. Nie jest łatwo efektywnie podejść do takich zmian wagi. Musimy podjąć decyzję, czy idziemy wyżej i walczymy o pas, czy zostajemy w wadze do 205 funtów i czyścimy ją do czasu, aż Adesanya zechce tu przyjść.

Winkeljohn w rozmowie dla serwisu BJPenn.com powiedział też, jak zapatruje się na starcie Israela z Jonem.

Myślę, że do walki tych dwóch zawodników może dojść, jednak ten młody chłopak musi stać się większy i nabrać masy, bo dziś przy Jonesie jest krasnalem. Dziś Jones ma nad nim ogromną przewagę umiejętności i rozmiarów. Musimy jednak pamiętać, że Israel jest niesamowitym stójkowiczem, nie mam co do tego żadnych wątpliwości. On ma też dobrą obronę obaleń. Musi jednak nabrać masy zanim pomyśli o walce z Jonem.

Do najbliższej walki Jona Jonesa ma dojść 8 lutego 2020 roku w Houston.

8 KOMENTARZE

  1. Przede wszystkim jest w swoim prime. W przeciwieństwie do Ciebie, Bond. To znaczy Bąs…

    Otóż to.

    Zresztą rozmiary to słaby argument. Były średni Santos potrafił nastukać prawie ciężkiemu Bonesowi. Z czym więc do ludzi :fjedzia:

  2. Dziś Jones ma nad nim ogromną przewagę umiejętności

    Pierdolenie. Jakaś tam przewagę ma bo jest jednak bardziej doświadczony ale nie ma tu mowy o „Ogromnej" przewadze. Oby mu Reyes najebał bo z jednej strony mam bekę z „Ekspertów" MMA którzy Jonesa mają za jakiegoś Boga a z drugiej zaczyna mnie to męczyć.

  3. Akurat Adesanya to Jones robi na miękko zbyt duża przewaga siły i warunków fizycznych ale jak już wielokrotnie pisałem Jon jest już post prime i nie oszukujmy się tłumacząc sb słaba motywację itp. Dzisjejszy JBJ nie dominuje już przeciwników tak jak kiedyś to nie ten sam zawodnik męczy się z Santosem i Split to dużo mówi. Uważam że gdybyś my mieli Antka w wersji prime(tego z pierwszej walki z DC Gustafssonem Bayderem  Manuwą czy Nogueirą) to zdetronizowal by obecnego JBJ z tronu. Z drugiej strony gdyby wtedy stanął na przeciwko Jonesa to raczej by przegrał bo Jon wtedy dużo mocniejszy i stamsił by go zapasniczo

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.