joanna jędrzejczyk

Joanna Jędrzejczyk nie ma zamiaru brać żadnej innej walki niż starcie mistrzowskie w klatce UFC. Polka od dawna powtarza, że taką walkę obiecał jej Dana White i wygląda na to, że jest zdeterminowana, aby dopiąć swego.

W najnowszej odsłonie programu „Oktagon Live” Joanna Jędrzejczyk przyznała, że ma sporo rzeczy na głowie, więc nie skupia się na walkach tylko cierpliwie czeka na swój czas.

Bez kibiców, bez big money i bez walki o pas nie zobaczycie JJ i to może potrwać rok, dwa, trzy, cztery, pięć lat. Jestem zajęta. Realizuję się jako człowiek i jako kobieta. Są priorytety.

Joanna dodała również, że w kontrakcie została jej już tylko ostatnia walka, więc chce też mądrze podejść do negocjacji z UFC.

Ja już swoje udowodniłam i nie mam presji, że muszę zarobić pieniądze, że muszę walczyć. JJ już nic nie musi. Jak zawalczę, to zrobię to dla siebie i dla moich fanów.

Aktualnie Joanna Jędrzejczyk przebywa w Polsce i na razie nie planuje szybkiego powrotu do oktagonu. Jędrzejczyk przegrała swoje ostatnie starcie mistrzowskie z Weili Zhang. Walka była jednak dość wyrównana i ostatecznie skończyła się na kartach sędziowskich. Starcie to zostało również nominowane do walki roku w plebiscycie World MMA Awards.

61 KOMENTARZE

  1. "Realizuję się jako człowiek i jako kobieta"

    :korwinwhat:

    Świadoma swojej kobiecości realistka:heart::lol:

  2. "Realizuję się jako człowiek i jako kobieta"

    :korwinwhat:

    "Kobieta" nie równa się "człowiek", chyba o to chodzi Joasi.

  3. Bez kibiców, bez big money i bez walki o pas nie zobaczycie JJ i to może potrwać rok, dwa, trzy, cztery, pięć lat.

    Aż tak bardzo nie tęsknię więc luz

  4. Coraz ciezej robic wage, na treningach pewnie sie nie obija to szkoda jej zdrowie marnowac na jakies cukinie, ktore moze pokonac bez problemu. Jak juz walczyc to o najwyzsze cele. A poza tym, kobiece mma #nikogo

  5. Może się sytuacja w dywizji tak poukładać, że jej powrót będzie bardziej iinteresujący. Jak może to niech sobie czeka.

  6. Z tą walka o pas to zaczyna się tak jak z pożegnalna walka Najmana, tylko el Tost jeszcze nie mówi o sobie w trzeciej osobie

  7. Oho, zleciała się banda prawiczków czipsożerców… przemówili o 24 ludzkim głosem i takie som (d)efekty na forumie

    :tysoncoffe:

  8. To realizowanie się, to chyba występy w programach rozrywkowych bo zauważyłem, że wszędzie jej pełno. Jej sprawa, jak wróci to wróci

  9. Z tą walka o pas to zaczyna się tak jak z pożegnalna walka Najmana, tylko el Tost jeszcze nie mówi o sobie w trzeciej osobie

    Bo El Tostowi zostało więcej walk niż Joasi.

    "Realizuję się jako człowiek i jako kobieta" – kiedyś myślałem, że człowiek to kobieta i mężczyzna, ale widocznie się myliłem.

    Dobra pany, już się nie srajcie. Jako człowiek czyli: zawodowo, w relacjach z ludźmi. I jako kobieta, czyli pewnie w sprawach damsko-męskich, w zyskiwaniu na kobiecości, inspirowaniu innych kobiet.

    Nie wymagajmy od ludzi żeby w wywiadach nie mogli użyć żadnego skrótu myślowego, bez jaj.

  10. Asia osiągnęła już wszystko. Naprawdę wszystko co kobieta w MMA mogłaby osiągnąć.

    • Zdominowała kategorię – Nigdy w historii słomkowej nie było takiej mistrzyni jak ona. Niszczyła pretendentki hurtowo. Pięć obron tytułu.
    • Została mistrzynią – Jest obecnie multimilionerką, przychodząc ze sportu, w którym nierzadko zarabiała po 1500 zł za walkę (tak, takie były stawki w Tajskim Boksie, zwłaszcza w kobiecej odmianie). Na Muay Thai Angels została wręcz oszukana, gdy walczyła w Tajlandii, w walce finałowej z Tajką, a jej pojedynek sędziowali Tajowie (Muay Thai Angels to był największy taki turniej na świecie). Zatem ze sportu, który nie liczył się z jej umiejętnościami, ze skorumpowanego sportu przeskoczyła do MMA, stając się rozpoznawalną na cały świat mistrzynią.

    Zatem osiągnęła sukces finansowy oraz sportowy. Czy zatem może mówić, że interesuje ją tylko pas? Pewnie, ale to tylko znaczy, że sport przestał ją już obchodzić na poziomie "competitive", gdzie trzeba rywalizować z innymi bez gwarantowanej marchewki. Czy powinna o tym mówić? Moim zdaniem nie, bo coraz częściej takie słowa odbierane są jako arogancja, olewczy stosunek do sportu i kibiców. Jeśli są inne priorytety, a sport nie jest wysoko na tej liście, to może czasem warto pokorniej podejść do tematu zamiast stawiać na ostrzu noża "pas albo nic". Nawet osiągając te niesamowite zwycięstwa i mając pięć obron pasa, nie zmienia to faktu, że na ostatnie cztery pojedynki o pas, żadnego nie wygrała. Więc ciężko znaleźć logikę w piątej walce o pas, ledwo po przegranej w walce o tytuł, cztery razy walcząc przez ostatnie lata o próbę odzyskania trofeum. Nawet ze względu na to co osiągnęła jako mistrzyni słomkowej, powinna rywalizować jako była mistrzyni z innymi – tak jak czyniło to przed nią wielu mistrzów, nawet w męskich dywizjach. Mówienie w ten sposób jedynie pokazuje, że człowiek chce być traktowany specjalnie i jest odbieranie bardzo negatywnie przez środowisko, czego dowodem są komentarze, wszędzie po Internecie.

  11. "Realizuję się jako człowiek i jako kobieta"

    :korwinwhat:

    "Realizuję się jako człowiek i jako kobieta" – kiedyś myślałem, że człowiek to kobieta i mężczyzna, ale widocznie się myliłem.

    Ja zawsze takie zdania traktuję w następujący sposób. Kobiety i mężczyźni mają przecież całkiem inne priorytety w życiu. Inne marzenia, inne cele w piramidzie potrzeb, więc całkiem naturalne jest powiedzieć "realizuję się jako człowiek i jako mężczyzna" – Jako człowiek czyli jako część społeczeństwa i gatunku ludzkiego (priorytety gatunku ogólne) i jako mężczyzna czyli priorytety bardziej dopisane do płci. Męskie sprawy i marzenia są zupełnie inne niż kobieca realizacja. Więc co złego jest w pisaniu, że ktoś realizuje się jako element gatunku oraz jako dana płeć? Skoro każda z dwóch płci jest inna i ma inne wyzwania w życiu? Trochę filozofowania, tak, ale zawsze dziwi mnie, że ktoś nie potrafi zrozumieć, że kobieta i mężczyzna różnią się między sobą, choć wszyscy są dopisani do zbioru "człowiek", więc naturalne, że będą priorytety ludzkie i priorytety bardziej rozbite na płeć.

  12. Mądrego t

    Asia osiągnęła już wszystko. Naprawdę wszystko co kobieta w MMA mogłaby osiągnąć.

    • Zdominowała kategorię – Nigdy w historii słomkowej nie było takiej mistrzyni jak ona. Niszczyła pretendentki hurtowo. Pięć obron tytułu.
    • Została mistrzynią – Jest obecnie multimilionerką, przychodząc ze sportu, w którym nierzadko zarabiała po 1500 zł za walkę (tak, takie były stawki w Tajskim Boksie, zwłaszcza w kobiecej odmianie). Na Muay Thai Angels została wręcz oszukana, gdy walczyła w Tajlandii, w walce finałowej z Tajką, a jej pojedynek sędziowali Tajowie (Muay Thai Angels to był największy taki turniej na świecie). Zatem ze sportu, który nie liczył się z jej umiejętnościami, ze skorumpowanego sportu przeskoczyła do MMA, stając się rozpoznawalną na cały świat mistrzynią.

    Zatem osiągnęła sukces finansowy oraz sportowy. Czy zatem może mówić, że interesuje ją tylko pas? Pewnie, ale to tylko znaczy, że sport przestał ją już obchodzić na poziomie "competitive", gdzie trzeba rywalizować z innymi bez gwarantowanej marchewki. Czy powinna o tym mówić? Moim zdaniem nie, bo coraz częściej takie słowa odbierane są jako arogancja, olewczy stosunek do sportu i kibiców. Jeśli są inne priorytety, a sport nie jest wysoko na tej liście, to może czasem warto pokorniej podejść do tematu zamiast stawiać na ostrzu noża "pas albo nic". Nawet osiągając te niesamowite zwycięstwa i mając pięć obron pasa, nie zmienia to faktu, że na ostatnie cztery pojedynki o pas, żadnego nie wygrała. Więc ciężko znaleźć logikę w piątej walce o pas, ledwo po przegranej w walce o tytuł, cztery razy walcząc przez ostatnie lata o próbę odzyskania trofeum. Nawet ze względu na to co osiągnęła jako mistrzyni słomkowej, powinna rywalizować jako była mistrzyni z innymi – tak jak czyniło to przed nią wielu mistrzów, nawet w męskich dywizjach. Mówienie w ten sposób jedynie pokazuje, że człowiek chce być traktowany specjalnie i jest odbieranie bardzo negatywnie przez środowisko, czego dowodem są komentarze, wszędzie po Internecie.

    Mądrego to i miło posłuchać

  13. Szkoda, jednak te walki z Rose to był koniec jakieś ery :/ Powodzenia. UFC ma taki przemiał zawodników i dopływ świeżej krwi, że po tych 3 latach mogą się już nie odezwać. Obecnie dwie dobre Chinki są na mistrzowskim kursie kolizyjnym. Do tego dochodzi Suarez, Andarde i Róża.

  14. Pierwszy raz slysze takie glupoty, ze sportowiec nie musi czegos udowadniac…..

    Chyba wlasnie MUSI. Bo na tym sport polega. Rozumiem, ze  jej ego/glowa chce pomijac drabinki i tego typu rzeczy. Nie mnie oceniac czy zasluguje czy nie. Ale kuta w morde jeza: droga sportowca dazy do doskonalenia ergo- stara sie byc na najwyzszym dla niego osiagalnym poziomie. O powodzeniu tego dazenia zazwyczaj swiadcza zwyciestwa. Porazka moze byc w dobrym stylu i to tez swiadczy dobrze o sprotowcu ale to wciaz porazka. Nie wspominajac o jej serii. JJ nie powinna mowic, ze jej sie cos nalezy bo jest JJ( oczywiscie ja moge nie  miec racji). Wydaje mi sie, ze juz JJ uzyla tej dzikiej karty ktora sa zaslugi dla UFC – ostatnie walki to pokazywaly jasno, ze dostawala walki na ktore niekoniecznie w innej sytuacji by otrzymala.  Danka musi ja lubic naprawde. Moja opinia jest taka, ze nie bedzie do konca jak ona chce bo jak napisalem wyzej juz zgrala ta karte, ale zobaczymy…. Udowodnij potem oczekuj.

  15. Oglądnąłem cały program. Jestem pełen podziwu dla Turskiego za cierpliwość, bo tyle razy ile mu przerwała wypowiedź, nie pozwalała dokończyć zadawania pytania, nie odpowiadała na temat i lekceważyła jego samą obecność to niejeden delikatnie mówiąc by się wkurwił :fjedzia:

  16. Asia osiągnęła już wszystko. Naprawdę wszystko co kobieta w MMA mogłaby osiągnąć.

    • Zdominowała kategorię – Nigdy w historii słomkowej nie było takiej mistrzyni jak ona. Niszczyła pretendentki hurtowo. Pięć obron tytułu.
    • Została mistrzynią – Jest obecnie multimilionerką, przychodząc ze sportu, w którym nierzadko zarabiała po 1500 zł za walkę (tak, takie były stawki w Tajskim Boksie, zwłaszcza w kobiecej odmianie). Na Muay Thai Angels została wręcz oszukana, gdy walczyła w Tajlandii, w walce finałowej z Tajką, a jej pojedynek sędziowali Tajowie (Muay Thai Angels to był największy taki turniej na świecie). Zatem ze sportu, który nie liczył się z jej umiejętnościami, ze skorumpowanego sportu przeskoczyła do MMA, stając się rozpoznawalną na cały świat mistrzynią.

    Zatem osiągnęła sukces finansowy oraz sportowy. Czy zatem może mówić, że interesuje ją tylko pas? Pewnie, ale to tylko znaczy, że sport przestał ją już obchodzić na poziomie "competitive", gdzie trzeba rywalizować z innymi bez gwarantowanej marchewki. Czy powinna o tym mówić? Moim zdaniem nie, bo coraz częściej takie słowa odbierane są jako arogancja, olewczy stosunek do sportu i kibiców. Jeśli są inne priorytety, a sport nie jest wysoko na tej liście, to może czasem warto pokorniej podejść do tematu zamiast stawiać na ostrzu noża "pas albo nic". Nawet osiągając te niesamowite zwycięstwa i mając pięć obron pasa, nie zmienia to faktu, że na ostatnie cztery pojedynki o pas, żadnego nie wygrała. Więc ciężko znaleźć logikę w piątej walce o pas, ledwo po przegranej w walce o tytuł, cztery razy walcząc przez ostatnie lata o próbę odzyskania trofeum. Nawet ze względu na to co osiągnęła jako mistrzyni słomkowej, powinna rywalizować jako była mistrzyni z innymi – tak jak czyniło to przed nią wielu mistrzów, nawet w męskich dywizjach. Mówienie w ten sposób jedynie pokazuje, że człowiek chce być traktowany specjalnie i jest odbieranie bardzo negatywnie przez środowisko, czego dowodem są komentarze, wszędzie po Internecie.

    Ale śmieci pierdolisz

  17. Za rok może dwa schodami na strych

    Odejdą z ołowiu żołnierze

    Przeminie jak wiatr uśmiechów twych blask

    Kolory marzeniom odbierze   :razz:utinlaugh:

  18. Ale śmieci pierdolisz

    A gdzie? Inteligentny rozmówca punktuje w którym miejscu się nie zgadza, prymityw napisze "Ale śmieci pierdolisz", także zdecyduj jak chcesz być odbierany przez ludzi 🙂

  19. A gdzie? Inteligentny rozmówca punktuje w którym miejscu się nie zgadza, prymityw napisze "Ale śmieci pierdolisz", także zdecyduj jak chcesz być odbierany przez ludzi 🙂

    Twoim zdaniem. Nie chcę wchodzić w bezsensowna dysputę z jakimkolwiek adminem którzy imają się chwytów poniżej pasa, zmieniając treści komentarzy, więc nie ujadaj mi tu o itnetligencji bo temat cie znacząco przerasta. :dont_be_scared:

  20. Więc co złego jest w pisaniu, że ktoś realizuje się jako element gatunku oraz jako dana płeć? Skoro każda z dwóch płci jest inna i ma inne wyzwania w życiu?

    :yellowcard2:red card

    Zobacz co na ten temat myśli marta.

    :muttley:

  21. Irytowała mnie często przez te wszystkie lata, ale z drugiej strony jest wybitnym sportowcem, który dostarczył nam wszystkim sporo emocji. Do tego jest "jakaś", ma charakter, jest rozpoznawalna i dobrze nas reprezentowała na scenie międzynarodowej. Finansowo też poradziła sobie świetnie i faktycznie nie musi nic nikomu udowadniać.

    Ja tam ją szanuje, lubię i będę kibicował mimo, że czasem potrafią przejść mnie ciarki zażenowania jak krzyknie coś w stylu Boogiewoman czy klękaniem przed królową

  22. Twoim zdaniem. Nie chcę wchodzić w bezsensowna dysputę z jakimkolwiek adminem którzy imają się chwytów poniżej pasa, zmieniając treści komentarzy, więc nie ujadaj mi tu o itnetligencji bo temat cie znacząco przerasta. :dont_be_scared:

    Nadal nie wytłumaczyłeś ani troszeczkę czemu moje zdanie jest błędne. Więc okej, wybrałeś jak chcesz być postrzegany trollu 😀

  23. Twoim zdaniem. Nie chcę wchodzić w bezsensowna dysputę z jakimkolwiek adminem którzy imają się chwytów poniżej pasa, zmieniając treści komentarzy, więc nie ujadaj mi tu o itnetligencji bo temat cie znacząco przerasta. :dont_be_scared:

    Wróć za parę dni i pogadamy. Może jak odpoczniesz to się trochę ogarniesz i nauczysz normalnie dyskutować z ludźmi którzy piszą do ciebie z szacunkiem mimo twoich chamskich odzywek.

  24. Wróć za parę dni i pogadamy. Może jak odpoczniesz to się trochę ogarniesz i nauczysz normalnie dyskutować z ludźmi którzy piszą do ciebie z szacunkiem mimo twoich chamskich odzywek.

    I ktoś stwierdził, że:

    :fjedzia:

  25. Irytowała mnie często przez te wszystkie lata, ale z drugiej strony jest wybitnym sportowcem, który dostarczył nam wszystkim sporo emocji. Do tego jest "jakaś", ma charakter, jest rozpoznawalna i dobrze nas reprezentowała na scenie międzynarodowej. Finansowo też poradziła sobie świetnie i faktycznie nie musi nic nikomu udowadniać.

    Ja tam ją szanuje, lubię i będę kibicował mimo, że czasem potrafią przejść mnie ciarki zażenowania jak krzyknie coś w stylu Boogiewoman czy klękaniem przed królową

    Właśnie dlatego Dana ja lubi. Jako jedyna potrafi grać tą złą dziewczynę. Wszystkie inne chcą być tymi dobrymi. Ciężko to sprzedać. Ostatnio chyba nawet Valentina to zauważyła, bo zaostrzyła gadkę i krytykuje rywalki. O Zhang mówiła, że przegrała z Aśką i szybko straci pas. :śmiech:

  26. Mam nadzieje Joanno, ze skoro jesteś zarobiona, kasę za walkę oddasz na jakiś szczytny cel.

    JJ jest bardzo wysoko jeżeli chodzi o pi3rdolenie głupot w światku MMA, ale widać nadal potrafi zaskoczyć.

  27. Mam nadzieje Joanno, ze skoro jesteś zarobiona, kasę za walkę oddasz na jakiś szczytny cel.

    Nadzieja matką głupich… jak widać :razz:oke:

  28. Ty brzmisz jak Akop

    Tylko, kiedy podaję ukochanej kwiaty z herbatką, bo tylko to sprawia, że widzę uśmiech na jej twarzy, a to nadaje memu życiu sens.

  29. A moim zdaniem Asia pomimo dominacji kategorii itd itp to jednak nie tak do końca…

    Walki z Rose. Obie przejebane. Więc nie zdominowała… Gdyby skończyła jak Kebab to ok… Jednak aktualnie to nie i chuj…

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.