joanna jedrzejczyk
fot. instagram.com/joannajedrzejczyk

Joanna Jędrzejczyk (MMA 16-3), która przegrała swoją ostatnią walkę z Weili Zhang (MMA 21-1) i przy okazji odniosła sporo widocznych obrażeń na twarzy czuje się już dobrze. Joanna przebywa w Polsce i z wolna wraca do formy, o czym powiedziała w rozmowie dla TVP Sport.

Już mogę ćwiczyć. Dziś zdjęłam opatrunek, bo przeszłam mały zabieg ucha po mojej ostatniej walce. […] Jest dobrze. Ten proces dochodzenia do siebie po walkach jest długotrwały. Minęły już dwa tygodnie od walki. Opuchlizna na czole zeszła już na drugi dzień. To wszystko jednak spływało na moje oczy, na buzię, na szyję. Teraz mam jeszcze dużego siniaka na klatce piersiowej. Czuję się jednak dobrze.

Jędrzejczyk zdradziła też, że rozpoczęła studia podyplomowe związane z marketingiem i odniosła się do słów Weili Zhang, która w jednym z wywiadów powiedział, że Polka będąc w szpitalu po walce płakała godzinami.

Zobacz również: Zhang: „W szpitalu Joanna płakała godzinami i powiedziała mi coś co mnie poruszyło”

Faktycznie leżałyśmy koło siebie, gdzieś się minęłyśmy. Zamieniłyśmy dosłownie dwa zdania, bo Weili nie mówi po angielsku dość dobrze. Zapytała się tylko jak się czuję. Zapytała się czy może mieć zdjęcie, czego odmówiłam i to zapytał w ogóle jej trener. Zapytała się też czy kiedyś mogłybyśmy wspólnie potrenować. Powiedziałam, że czemu nie. Dodałam, że trzymam za nią kciuki i dziękuję za bardzo mocną walkę. Powiedziałam, żeby trenowała bardzo mocno, bo to będzie coraz trudniejsze teraz, aby utrzymać pas. […] Chinka powiedziała, że godzinami płakałam. Ja byłam na tym ostrym dyżurze faktycznie ze 3 godziny, ale to jest kłamstwo. Ja się przyznaję do łez. Płakałam po walce oczywiście, bo moja dusza sportowca była zraniona. Popłakiwałam gdzieś, ale nie płakałam godzinami. Każdy dotyk lekarza mnie bolał. Była ingerencja w moje ucho. Ściągano mi płyny. Moje ciało było już tak tkliwe po tej walce i tak bolało, że każde dotknięcie, każdy ruch bolał, ale nie było tak, że ja tam płakałam godzinami i się nad sobą rozczulałam, bo ja potrafię się podnieść po przegranych i wiem jak to robić.

Joanna Jędrzejczyk opublikowała dziś na Instagramie swoje aktualne zdjęcie i pokazała, jak wygląda teraz jej twarza.

https://www.instagram.com/p/B99XPU_gaX2/

12 KOMENTARZE

  1. Chinka niech nie zapomina, że dostała wygraną w prezencie

    Tak jak Jędrzejczyk w pierwszej walce z Gadelhą. :awesome:

  2. Gdyby sędziowie znali się na robocie, a werdykt obiektywny, to Chinka by godzinami płakała

    Weili Zhang, która w jednym z wywiadów powiedział

    pokazała, jak wygląda teraz jej twarza.

    lekkie edyty w końcówkach się przydadzą 🙂 w sumie ty

    lko w tym drugim, w pierwszym nawet pasuje, że chiński brojler "powiedział"

  3. Tak jak Jędrzejczyk w pierwszej walce z Gadelhą. :awesome:

    Można by podyskutować. I w walce z Gadelhą i z Chinką Jędrzejczyk miała więcej celnych ciosów

  4. Poza tym od jakiego czasu promocja zawodników i zawodniczek przenosi się na szpitalne sale?

    Ktoś tutaj przekroczył pewne granice.

  5. Ta to nawet popłakać sobie nie może, od razu oburzenie i wstyd. Dżoanna płakać po takim laniu to nie wstyd, sam bym zapłakał nad swoim losem jakby ktoś mi tyle nawkładał.

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.