
Francis Ngannou nie żałuje odejścia z organizacji UFC. Wybrał inną sportową drogę i jest z tego zadowolony.
Francis Ngannou kilka lat temu pożegnał się z organizacją UFC, stoczył dwa pojedynki w bokserskim ringu i wywalczył pas mistrzowski organizacji PFL. Teraz szykuje się do pojedynku na gali MMA organizowanej przez Most Valuable Promotions, która będzie transmitowana na Netflixie.
Podczas spotkania z mediami przed tym wydarzeniem Ngannou został zapytany o to, czy nie uważa, że odejście z UFC zrujnowało jego sportowe dziedzictwo.
Powiem wam, czym jest dziedzictwo: moim dziedzictwem są teraz moje dzieci w domu, moja rodzina w domu, która ma opiekę zdrowotną, bezpieczeństwo, ma co jeść i ma dach nad głową. To najlepsze dziedzictwo. Możesz mieć dziedzictwo Muhammada Alego, albo cokolwiek chcesz, ale jeśli twoje dziecko nie może chodzić do szkoły, nie ma dla niego miejsca w społeczeństwie, jeśli twoje dziecko nie ma co jeść, to dziedzictwo nic ci nie da.
Ngannou dodał również:
Nie możesz pójść do sklepu, na stację benzynową ani do szkoły i zapłacić czesnego ze swojego dziedzictwa. Musisz to zrozumieć. To bzdura, którą organizacja karmi zawodników, sztuczki. Oni wszyscy tam walczą o dziedzictwo. Brawo dla ciebie. Zachowaj dziedzictwo, a mi daj pensję, na jaką zasługuję.
Francis Ngannou wróci do klatki 16 maja w Los Angeles. Były mistrz UFC zawalczy z Philipe Linsem.



























9 komentarzy (poniżej pierwsze 30)
...wczytuję komentarze...
Oplot Challenge Light Heavyweight
UFC Heavyweight
Legacy FC Lightweight
UFC Middleweight
UFC Bantamweight
ONE FC Lightweight
BAMMA Bantamweight
Legacy FC Lightweight
Bellator Lightweight
Dołącz do dyskusji na forum <a href="https://cohones.mmarocks.pl/threads/83497/">Cohones →</a> lub komentuj na <a href="#respond">MMARocks.pl →</a>