
Alex Pereira jest zdania, że w trakcie ostatniej walki otrzymywał nielegalne ciosy w tył głowy. Szef UFC zgadza się z Brazylijczykiem.
Podczas gali przed Białym Domem Alex Pereira został rozbity przez Ciryla Gane, który w końcowej fazie pojedynku atakował jego głowę łokciami i ciosami. Zdaniem Brazylijczyka część z tych ataków była nielegalna i trafiała w tył głowy. Po walce Pereira powiedział:
Myślę, że gdyby nie te ciosy, nie znalazłbym się w takiej sytuacji. Kiedy trafił mnie prostym, upadłem i złapałem go za nogi. Atakując łokciami i ciosami, facet walczył jak zdesperowany. Zadawał te wszystkie ciosy i chciał za wszelką cenę zakończyć walkę. Sędzia to obserwował. Facet widzi, że to nielegalne uderzenia, ale myśli sobie: „Stary, jak mogę przerwać tę walkę?”.
O słowa Pereiry został zapytany Dana White, który podczas ostatniej konferencji prasowej stwierdził:
Jeśli obejrzy się walkę, nie można zaprzeczyć temu, że niektóre uderzenia trafiły w tył głowy. W środku akcji, gdy zawodnik się porusza i przemieszcza na macie, próbując się wyrwać, czasami do takich fauli dochodzi i być może Dean powinien był zwrócić uwagę, powiedzieć, żeby Gane uważał na ciosy w tył głowy, ostrzec go.
Dana White odniósł się też do słów Pereiry na temat wpływu tych uderzeń na przebieg pojedynku.
Alex Pereira nie jest marudą. Alex Pereira nie narzeka, nie robi wymówek po walkach. Muszę więc wierzyć, że on naprawdę wierzy w to, co mówi.
Dla Alexa Pereiry walka z Gane była debiutem w wadze ciężkiej. Wcześniej Brazylijczyk dzierżył pas mistrzowski kategorii półciężkiej, ale zwakował go i ruszył wagę wyżej.


























2 komentarzy (poniżej pierwsze 30)
...wczytuję komentarze...
UFC Middleweight
UFC Heavyweight
Dołącz do dyskusji na forum <a href="https://cohones.mmarocks.pl/threads/84801/">Cohones →</a> lub komentuj na <a href="#respond">MMARocks.pl →</a>