Stephen Thompson (MMA 14-4-1) równy rok temu przegrał na UFC Fight Night 130 z Darrenem Tillem (MMA 17-2-1). Była to walka wieczoru tej gali, a Till pokonał Amerykanina jednogłośnie na punkty.

Mimo tego, iż od walki upłynęło już trochę czasu, to Wonderboy nie przełknął jeszcze goryczy porażki i w dalszym ciągu twierdzi, że wygrał to starcie. Obaj zawodnicy w swoich ostatnich walkach zaliczyli pierwsze porażki przez nokaut w karierze. Thompson 23 marca został odprawiony ciosami przez Anthonego Pettisa (MMA 22-8), a Till tydzień wcześniej padł po piekielnie mocnym ciosie Jorge Masvidala (MMA 33-13).

Obaj są jednymi z najlepszych zawodników na świecie, tam mogło zdarzyć się wszystko. Oglądając tę walkę, byłem przekonany, że Till przewalczy cały pojedynek tak jak robił to w pierwszej rundzie. Przed walką stawiałem w ciemno na Darrena. Jak się okazało, to jest sport i zakończyło się inaczej. Przegrał tak samo jak ja z Pettisem, którego pokonałbym w 9 na 10 pojedynków. Niestety, tego wieczora zdarzył się ten jeden, który przegrałem. Obaj straciliśmy czujność i przegraliśmy ważne pojedynki.

Thompson wypowiedział się też na temat pojedynku z Tillem.

Uważam, że wyszedłem tam i dałem wystarczająco dobrą walkę, by wygrać. To nie jest tak, że ta decyzja siedzi mi w głowie i nie mogę myśleć o niczym innym. Po prostu wydaje mi się, że wygrałem. Teraz już wiem, że nie można zostawiać decyzji w rękach sędziów.

Amerykanin wyraził również swoje zdanie na temat walki rewanżowej z Anglikiem.

Oczywiście, że chciałbym z nim zawalczyć jeszcze raz. To jest mój człowiek. Daliśmy takie show, że zasługujemy na taką walkę. Szczerze? Chciałbym zawalczyć z każdym, z którym przegrałem. Pettis, Till i Tyron Woodley (MMA 19-4-1) – mam nadzieję, że będę miał okazję do rewanżu któremukolwiek z nich.

Wonderboy okazał też zadowolenie z faktu, że Kamaru Usman (MMA 15-1) został nowym mistrzem kategorii półśredniej.

Był taki moment, że nikt nie wiedział, kto jako kolejny będzie pretendentem do pasa. Stagnacja nie jest dobra, a do takiej właśnie doszło w naszej kategorii. Usman naprawdę świetnie się spisał, choć myślałem, że Tyron nie będzie miał problemów. Teraz, sytuacja zrobiła się naprawdę ciekawa. Ostatnie pojedynki pokazały, że wszystko się może zdarzyć. Woodley nie był sobą, przynajmniej tak to widziałem. Ale Usman świetnie to wykorzystał i zrobił jak powiedział – poszedł tam i został mistrzem.

 

 

9 KOMENTARZE

  1. Stephen powinien chyba usiąść i zastanowić się nad sobą bo dawał ostatnio tak chujowe walki których się nie dało oglądać

  2. Stephen powinien chyba usiąść i zastanowić się nad sobą bo dawał ostatnio tak chujowe walki których się nie dało oglądać

    zawsze dawał chujowe walki, chyba, że kogoś nokautował i innych walk nie będzie dawać, bo gość ma taki styl

  3.  Oczywiście, że chciałbym z nim zawalczyć jeszcze raz. To jest mój człowiek. Daliśmy takie show, że zasługujemy na taką walkę. Szczerze? Chciałbym zawalczyć z każdym, z którym przegrałem. Pettis, Till i Tyron Woodley (MMA 19-4-1) – mam nadzieję, że będę miał okazję do rewanżu któremukolwiek z nich.

    :najmancoty:

  4. Uważam, że wyszedłem tam i dałem wystarczająco dobrą walkę, by wygrać.

    Jak Tyrion i Masvidal wygrali, to i on powinien. :fjedzia:

  5. Od ilu walk on już powtarza tą śpiewkę?

    Dlatego w ostatniej nie zostawił. Ale fakt, z Tillem wygrał 3:2 o ile dobrze pamiętam.

  6. Walke z Tillem wygral… Ale to byla walka w UK i gwozdziem do trumny byl pozny knock down Tilla w 5rd

  7. zawsze dawał chujowe walki, chyba, że kogoś nokautował i innych walk nie będzie dawać, bo gość ma taki styl

    ma zajebisty styl i tylko dyletant może ten fakt ominąć.

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.