
Charles Oliveira bywa krytykowany za swój ostatni występ w oktagonie UFC. Brazylijczyk odrzuca jednak krytykę, bo jest zdania, że dał dominujący pokaz swoich umiejętności parterowych.
Podczas gali UFC 326, która odbyła się 7 marca w USA, Charles Oliveira pokonał Maxa Hollowaya i odebrał mu pas BMF.
Po pojedynku zaczęły pojawiać się głosy mówiące, że starcie nie było ciekawe, gdyż toczyło się głównie w parterze. Zwracano uwagę na fakt, że kibice liczyli na bójkę w walce o pas BMF.
Oliveira odpowiedział krytykom w wywiadzie dla kanału Olhar da Luta.
Wyszedłem do walki z facetem, którego nikt nie zdominował, którego nikt nie obalił. Gdy zdarzało się, że ktoś go przewrócił, Max od razu wstawał, a potem robił to, co zawsze – wskazywał na środek klatki na 10 sekund przed końcem i nokautował. A ja sprawiłem – z całym szacunkiem – że wyglądało to na łatwe starcie.
Oliveira dodał, że ludzie liczyli chyba na walkę kickboxerską, a nie pojedynek MMA.
Ja trafiałem najlepszymi ciosami i kopnięciami. Moja gra parterowa była bezbłędna. On się bronił, owszem, ale mój parter był nieskazitelny. Nie było ani jednego momentu, w którym byłbym zagrożony. Zdominowałem takiego gościa jak Max Holloway przez pięć rund, które moim zdaniem powinny być punktowane 10-8.
Charles Oliveira jest byłym mistrzem wagi lekkiej, ale ma też na swoim koncie wiele rekordów. Zdobył najwięcej (21) bonusów za najlepsze występy wieczoru, najwięcej (17) raz zwyciężał przez poddania i najwięcej (21) razy kończył rywali przed czasem.


























2 komentarzy (poniżej pierwsze 30)
...wczytuję komentarze...
Bellator Featherweight
Shark Fights Light Heavyweight
Dołącz do dyskusji na forum <a href="https://cohones.mmarocks.pl/threads/83542/">Cohones →</a> lub komentuj na <a href="#respond">MMARocks.pl →</a>