fot. instagram.com/joannajedrzejczyk

Joanna Jędrzejczyk, który już 8 grudnia zmierzy się z Valentiną Shevchenko o pas mistrzowski kategorii muszej, tuż przed wylotem do Stanów Zjednoczonych udzieliła wywiadu Przeglądowi Sportowemu, w którym powiedziała, że cieszy się na powrót do wyższej kategorii wagowej, nie będzie to bowiem wymagało od niej dużego zbijania kilogramów.

Widzę tego same plusy. Pamiętna moją ostatnią walkę w 57 kilogramach, z Rosi Sexton, którą wygrałam przez TKO. Liczę też na takie zakończenie walki 8 grudnia. Znam jednak Valentinę jako zawodniczkę i człowieka. Będzie to więc mocna walka, ale ja wiem, że będę w tym starciu bardzo silna i rozdam bardzo mocne karty.

Joanna Jędrzejczyk została także zapytana o plany na kolejne starcie o pas w kategorii słomkowej.

Skupmy się teraz na tej walce z Velntiną, ale kolejnym krokiem zapewne będzie zrzucenie znowu wagi i pójście do kategorii słomkowej, bo nadal myślę o tym tytule mistrzowskim. Zobaczymy. Teraz musiała poczekać na wynik walki Jessici Andrade z Karoliną Kowalkiewicz. Jest duże prawdopodobieństwo, że Andrade zawalczy z Namajunas i wtedy zobaczymy, poczynimy kolejne kroki, ale to jest wymarzony scenariusz – zdobyć pas wagi muszej i pójść po pas wagi słomkowej w przyszłym roku.

Cała rozmowa do obejrzenia tutaj.

4 KOMENTARZE

  1. Liczy na nokaut – ale lepiej chyba będzie dziubać 5 rund… Zobaczymy w jakiej formie Valentina wyjdzie… Niestety ale nokaut może być – ale w jej wykonaniu 🙁

  2. Jakoś nie mogę sobie wyobrazić nokautu i wygranej Aśki w ten sposób…. Myślę, że wynik walki może być zgoła odwrotny

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.