Historia relacji Bena Askrena z szefem UFC, Daną Whitem, jest długa i burzliwa. Jeszcze zanim doszło do tego, że Askren ostatecznie trafił pod skrzydła największej organizacji MMA na świecie, w rozmowie z serwisem MMAWeekly, zapytany o główny powód braku współpracy z tą marką, Askren wskazał szefa organizacji.

Dla mnie największym plusem braku współpracy z UFC, jest to, że nie pracuję dla Dany White’a, bo to jest cholerna kanalia. Nawet gdyby mi zapłacili trzykrotność tego, co zarabiam w One, nie widziałbym siebie pracującego dla niego, on ma straszną osobowość.

Sama Dana White również nie miał najlepszego zdania na temat Askrena.

Zawsze myślałem, że Tito Ortiz jest najgłupszym człowiekiem jakiego w życiu spotkałem, ale ten Askren, to skończony idiota.

Wygląda jednak na to, że relacje obu panów po tym jak rozpoczęli z sobą współpracę, znacząco się poprawiły. W najnowszym wywiadzie dla Yahoo Sport, Dana White powiedział bowiem:

Askren to zabawny koleś. On jest bystry, ma poczucie humoru i łączy to w zabawny sposób. Cieszę się, że jest u nas. Wyczucie chwili jest najważniejsze w życiu, a teraz nadszedł idealny moment na to, że Ben Askren pojawił się w UFC.

18 KOMENTARZE

  1. Pieniądze i nic więcej. Teraz zarabiają obaj, to narracja się zmieniła.

    Mimo podniety Askrenem, nic w tym UFC nie zwojuje – z takimi brakami w stójce, topowi zawodnicy będą go ubijać jak placka.

  2. W sumie mam podobnie. Jak walczył poza UFC miałem na niego wyjebane. Ale teraz widzę, że doda kolorytu tej dywizji. Taki następca Czila, wygadany klaun, który będzie gdzieś krążył w topie, ale mistrzem nigdy nie zostanie.

  3. W sumie mam podobnie. Jak walczył poza UFC miałem na niego wyjebane. Ale teraz widzę, że doda kolorytu tej dywizji. Taki następca Czila, wygadany klaun, który będzie gdzieś krążył w topie, ale mistrzem nigdy nie zostanie.

    Niby dobry ale nie za bardzo.

  4. Widzę, że dużo osób zmieniło zdanie o Askrenie w momencie jego transferu do UFC. Mnie samego tak samo wkurzał swoimi wypowiedziami i uznawałem go pajaca, który nic nie osiągnie, ale od ostatniej gali z jego udziałem i konferencji jakoś zacząłem go coraz bardziej lubić i nawet mu kibicować. Zabawny gość z niego i przynajmniej jak już z kogoś się naśmiewa tak jak z Usmana, to przynajmniej widać że się nie boi konsekwencji w przeciwieństwie do Configtona.

    Do tego ma kozackiego stylistę, te japonki są świetne. #teamKudłaty :roberteyeblinking:

  5. Askren dużo zyskuje przy bliższym poznaniu, zabawny inteligentny koleś, odważny i ma niesamowite zapasy. Może zajść daleko

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.