B.J. Penn

Podczas niedawnej gali UFC 237 B.J. Penn przegrał swoją siódmą walkę z rzędu w amerykańskiej organizacji. Sam zawodnik uważa, że dał dobre starcie z Clayem Guidą, o czym powiedział w rozmowie dla własnego serwisu BJPenn.com.

Clay był w świetnej formie, tak jak się spodziewałem. Nie próbował wielu obaleń. Trafiał świetnymi ciosami i kopnięciami. Myślę, że to była dobra walka. Ja czułem się bardzo dobrze. Potrafiłem również dobrze go trafić. Miałem dobry obóz przygotowawczy. To była dobra walka.

Mimo kolejnej przegranej wszystko wskazuje na to, że Penn nie zamierza jednak odwieszać jeszcze rękawic na kołek.

Wiem, że mam wiele przegranych na koncie. Pewnie najwięcej w historii UFC. Jednak walczę i nie jestem nokautowany, nie tracę przytomności, a jest wielu zawodników, którzy w szczycie swoich możliwości padają ciągle na deski. Ja nadal czuję się dobrze i nadal czuję chęć rywalizacji. Walka z Clayem była dobrym starciem. Walczę ponieważ kocham to robić.
Anderson Silva świetnie to ujął i powiedział: nie użalaj się nad lwem, bo on nie użala się nad samym sobą, gdy jest otoczony przez stado hien i jest gotów zginąć.

43 KOMENTARZE

  1. BJ jest uzależniony od CTE, co zrobić.

    :fjedzia:

    Męczysz bułę z tym CTE na okrągło skąd wiesz co ten dureń se wymyślił.

  2. Męczysz bułę z tym CTE na okrągło skąd wiesz co ten dureń se wymyślił.

    Może i męczę bułę, ale dalsze obrywanie po głowie nie pomaga mu w podejmowaniu dobrych decyzji.

  3. Niech go z ufc zwolnią, ciekawe co wtedy będzie pierdolił. Szok że jeszcze tego nie zrobili

    nawet jak przegra kolejne walki to  go nie zwolnia, to nie grabowicz czy jakiś inny bum…

  4. nawet jak przegra kolejne walki to  go nie zwolnia, to nie grabowicz czy jakiś inny bum…

    Po 9 porażkach z rzędu to mega bum

  5. Po 9 porażkach z rzędu to mega bum

    bum ale z osiągnięciami lol i tak go nie wyjebia nawet jak przegra z 5 kolejnych walk

  6. Chłop jest pierdolnięty.

    Kontrowersyjnie, ale tak się zastanawiam, czy po tych 7 porażkach z rzędu, można uznać, że BJ traci status legendy? Dla mnie to już jest błazenada niczym Bob Sapp. Kiedyś walczyli i pokonywali zajebistych zawodników, a teraz robią za cyrkowców obijając sobie modreczki za kilka srebrników.

    Jeszcze jakby po 3, 4 porażkach dał sobie spokój to rozumiem, ale teraz? 7 przegranych, większość w chujowy sposób i nadal gościu myśli, że jest zajebistym fajterem mogącym zdobyć pas, coś tu jest nie halo.

  7. Chłop jest pierdolnięty.

    Kontrowersyjnie, ale tak się zastanawiam, czy po tych 7 porażkach z rzędu, można uznać, że BJ traci status legendy? Dla mnie to już jest błazenada niczym Bob Sapp. Kiedyś walczyli i pokonywali zajebistych zawodników, a teraz robią za cyrkowców obijając sobie modreczki za kilka srebrników.

    Jeszcze jakby po 3, 4 porażkach dał sobie spokój to rozumiem, ale teraz? 7 przegranych, większość w chujowy sposób i nadal gościu myśli, że jest zajebistym fajterem mogącym zdobyć pas, coś tu jest nie halo.

    Traci bez wątpienia tak samo jak Anderson czy kiedyś Roy Jones. Kiedyś fani pamiętali ich tylko za ich chwalebne chwile, teraz pamiętają też za te haniebne.

  8. Traci bez wątpienia tak samo jak Anderson czy kiedyś Roy Jones. Kiedyś fani pamiętali ich tylko za ich chwalebne chwile, teraz pamiętają też za te haniebne.

    Roy Jones to sobie teraz obija przeciętniaków za hajs, od walki z Lebiedevem w 2011 roku przegrał tylko jedną walkę, a wygrał chyba 12, także nie jest źle. Dość krzywdząca opinia się o nim utarła, że daje się obijać przeciętniakom, co nie jest prawdą, bo to on ich obija i sobie napełnia portfel – musi jakoś się odrobić po tym jak został bankrutem :crazy:

  9. Ale tak na serio dostaje walki z emerytami i kasuje za to pieniądze większe od niektórych mistrzów. Kto nie walczyłby na jego miejscu?

  10. UFC powinno zrobić mu przysługę i zwolnić go z kontraktu. W ostatnich latach jedyna osoba, która mogła czuć zagrożenie w walce z Pennem to jego partnerka. Niewykluczone, że kolejne porażki pchają go do tego by gdzieś indziej rozładować napięcie.

  11. To jest takie niekończące kółeczko sadomaso – BJ jest szrotem i będzie dalej przegrywał, a UFC nie chce go zwolnić, bo od razu by trafił do Bellatora. Teraz to już jest strach o to by z kimkolwiek wygrał, tylko rywale się kończą.

  12. Nadal czuję chęć rywalizacji – B.J. Penn po przegranej z Guidą

    To nie są dobre wiadomości dla starej B.J'a

  13. UFC powinno zrobić mu przysługę i zwolnić go z kontraktu. W ostatnich latach jedyna osoba, która mogła czuć zagrożenie w walce z Pennem to jego partnerka. Niewykluczone, że kolejne porażki pchają go do tego by gdzieś indziej rozładować napięcie.

    A może właśnie te walki pozwalają mu się zachowywać "normalnie", tj. mieć zajęty umysł i się wyżywać na treningach w czasie obozów, zamiast na żonie?

  14. A może właśnie te walki pozwalają mu się zachowywać "normalnie", tj. mieć zajęty umysł i się wyżywać na treningach w czasie obozów, zamiast na żonie?

    A ktos kaze mu miec zone? Jak sie nie umie byc normalnym to trzeva sie leczyc a nie dokladac uszkodzen mozgu

  15. A ktos kaze mu miec zone? Jak sie nie umie byc normalnym to trzeva sie leczyc a nie dokladac uszkodzen mozgu

    Piszesz tak jakbyś miał 15 lat z czego 14 przesiedział w piwnicy.

    Bj, robił to całe życie, to działa jak uzależnienie, on musi trenować. Niektóre rzeczy trzeba rozumieć zanim się napisze komentarz…

  16. A może właśnie te walki pozwalają mu się zachowywać "normalnie", tj. mieć zajęty umysł i się wyżywać na treningach w czasie obozów, zamiast na żonie?

    Niech trenuje. To zawsze na plus. Jednak same porażki mogą wpływać na niego na tyle negatywnie by czuł chęć „zrewanżowania się” partnerce. Najlepiej niech idzie do specjalisty.

  17. A ktos kaze mu miec zone? Jak sie nie umie byc normalnym to trzeva sie leczyc a nie dokladac uszkodzen mozgu

    A Ty myślisz, że takie leczenie nienormalnego jak wygląda? Rozstanie z żoną i nicnierobienie raczej mu nie pomoże w powrocie do normalności. Raczej się zaleca znalezienie sobie zajęcia, które się lubi i nim zaprzątanie głowy. Z Fergusonem też jakoś podobnie było, że wychodziło na to, że najbardziej normalny jest jak jest w sztosie treningowym.

    Więc może dlatego BJ Penn to robi, bo wie, że mu odpierdala i tracenie życiowego celu w niczym nie pomaga. Tak sobie gdybam, bo bronić go nie zamierzam. Wręcz przeciwnie, uważam że jak tak bardzo mu się podoba, to mogą go w PPV obijać bez sędziego w oktagonie i wynieść w plastikowym worku na koniec.

  18. Jak duże kłopoty finansowe na BJ?

    To jest jeden z tych niewielu fajterów co wywodzą się z bogatych rodzin. On nigdy raczej nie miał problemów finansowych.

  19. Piszesz tak jakbyś miał 15 lat z czego 14 przesiedział w piwnicy.

    Bj, robił to całe życie, to działa jak uzależnienie, on musi trenować. Niektóre rzeczy trzeba rozumieć zanim się napisze komentarz…

    A Ty myślisz, że takie leczenie nienormalnego jak wygląda? Rozstanie z żoną i nicnierobienie raczej mu nie pomoże w powrocie do normalności. Raczej się zaleca znalezienie sobie zajęcia, które się lubi i nim zaprzątanie głowy. Z Fergusonem też jakoś podobnie było, że wychodziło na to, że najbardziej normalny jest jak jest w sztosie treningowym.

    Więc może dlatego BJ Penn to robi, bo wie, że mu odpierdala i tracenie życiowego celu w niczym nie pomaga. Tak sobie gdybam, bo bronić go nie zamierzam. Wręcz przeciwnie, uważam że jak tak bardzo mu się podoba, to mogą go w PPV obijać bez sędziego w oktagonie i wynieść w plastikowym worku na koniec.

    Nikt mu nie broni trenowac. Ma swoj klub, strone sygnowana swoim imieniem, ale niech nie wchodzi juz do oktagonu

  20. Kurwa jak to jest, wytłumaczy mi ktoś? On ma jedną wygrana przez ostatnie 10 lat. Czy on z Danka się końcówkami stykają czy jak to działa że go jeszcze nie wypierdolili na zbity pysk.

  21. Nikt mu nie broni trenowac. Ma swoj klub, strone sygnowana swoim imieniem, ale niech nie wchodzi juz do oktagonu

    Ale dla zawodowca trenować i nie walczyć to trochę jak walić konia, ale się nie spuszczać.

    :beczka:

  22. Kurwa jak to jest, wytłumaczy mi ktoś? On ma jedną wygrana przez ostatnie 10 lat. Czy on z Danka się końcówkami stykają czy jak to działa że go jeszcze nie wypierdolili na zbity pysk.

    Sądzę, że takich nazwisk się nie zwalnia. Tak samo jak Arlovski, Silva, oni musza sami odejść. Ikony, taki się nie wypierdala.

  23. To jest jeden z tych niewielu fajterów co wywodzą się z bogatych rodzin. On nigdy raczej nie miał problemów finansowych.

    To wiem, ale obecne problemy rodzinne i może inne "pasje" zebrały swoje żniwo.

    Zastanawiam się po prostu, czy to tylko obity dekiel.

  24. Nie będę oryginalny, ale obecnie on jest w stanie rywalizować z sukcesami już tylko z żoną…

    walczę i nie jestem nokautowany, nie tracę przytomności

    no kurywa wyznacznik jakości…mówi tak, jak gdyby to była najważniejsza cecha fightera…ręce opadają

    Jeszcze jakby po 3, 4 porażkach dał sobie spokój to rozumiem, ale teraz?

    Ależ dawał sobie spokój 😀 po każdej kolejnej wracał na emeryturę, ale jak się po roku-półtora nudził od nadmiaru surfowania, imprezowania na plaży i jarania trawy to zawsze jednak jeszcze wracał. To chyba pierwsza przegrana w cyklu po której nie wraca na emeryturę.

    Jak duże kłopoty finansowe na BJ?

    Przecież to jest bananowe dziecko! Jest z bardzo bogatego domu, dlatego nigdy tego sportu nie traktował poważnie. Pomyśleć, ile by mógł osiągnąć, gdyby walka była dla niego poważnym tematem a nie tylko hobby i odskocznią od bujnego i bogatego imprezowego życia. Wtedy pewnie też by nie był takim mamisynkiem i beksą co się zniechęca jak przestaje mu iść.

    Sądzę, że takich nazwisk się nie zwalnia. Tak samo jak Arlovski, Silva, oni musza sami odejść. Ikony, taki się nie wypierdala.

    Całkowicie nie masz racji. Silva przecież odszedł z UFC i walczył dla innych federacji. Arlovski też odszedł i walczył po innych organizacjach, ale że to najgorzej obsadzona waga to jeszcze do UFC na starość wrócił.

    Nawet NAJWIĘKSZE nazwiska takie jak Lidell zostali w końcu przez UFC pożegnani, nie ma innej drogi ani od tego wyjątku….z wyjątkiem BlowJob Pennera właśnie.

    Każdy kolejny raz Dana pierdoli to samo, że daje mu jedną ostatnią walkę. I tak kurwa 5 razy już, to jest niepojęte!

  25. w 2014 r. kończył karierę, płakał na konfie, godne pożegnanie

    teraz wygląda jak typowy psychopata z zespołem downa, któremu nie wiadomo co odjebie

  26. Czytałem poprzednie komentarze bardzo powierzchownie i widzę podobne kwestie, czemu on jeszcze walczy i czemu go nie zwolnią?

     B.J.walczy bo mu płaca godziwe pieniądze jak i dla tego, ze on musi się czymś zająć. Słyszałem od osób mu bliskich, że treningi/obozy itd. mobilizują go i pozwalają „normalnie” funkcjonować.Bez tego obciążenia i obowiązku według jego brata B.J. był by za kratami, w szpitalu psychiatrycznym lub by już nie żył.

    UFC go nie zwolni, gdyż z wielką chęcią konkurencja by go wzięła.On jest wciąż marketingowy o czym świadczy fakt, że my o nim teraz piszemy. Fani ustawiają się w kolejkach po autografy a media po wywiady.Wydaje mi się że bedą czekać aż sam zrezygnuje pod wpływem lekarzy, komisji sportowej ,itd

  27. Całkowicie nie masz racji. Silva przecież odszedł z UFC i walczył dla innych federacji. Arlovski też odszedł i walczył po innych organizacjach, ale że to najgorzej obsadzona waga to jeszcze do UFC na starość wrócił.

    Nawet NAJWIĘKSZE nazwiska takie jak Lidell zostali w końcu przez UFC pożegnani, nie ma innej drogi ani od tego wyjątku….z wyjątkiem BlowJob Pennera właśnie.

    Każdy kolejny raz Dana pierdoli to samo, że daje mu jedną ostatnią walkę. I tak kurwa 5 razy już, to jest niepojęte!

    Anderson Silva nigdzie nie odszedł. Andrzej ODSZEDŁ nie WYIERDOLILI go i podpisał TŁUSTY kontrakt z Affliction. Alrlovski właśnie podpisał nowy kontrakt, mimo 2 wygranych w ostatnich 9. Nikt nich nie wypierdolił. Chuck przeszedł oficjalnie na emeryturę, nikt go nie WYPIERDOLIŁ. Jak wiem, ze jesteś Malkontetent, ale nie pisz, że całkowicie nie mam racji, skoro ją potwierdzasz:travolta:

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.